Reklama
  • ANALIZA
  • POLECANE
  • WIADOMOŚCI

Rosyjska korupcja strategiczna w Europie [ANALIZA]

W drugiej części swojej analizy Adam Jawor skupia się m.in. na europejskim wymiarze rosyjskiej korupcji. Jak zauważa autor: „Kreml wykorzystuje korupcję jako narzędzie oddziaływania zewnętrznego, budując sieci wpływu w Europie i poza nią”.

Rosja, korupcja, Europa, wojna hybrydowa
Kreml wykorzystuje korupcję jako narzędzie oddziaływania zewnętrznego, budując sieci wpływu w Europie i poza nią
Autor. CyberDefence24/Canva

Pierwszą część analizy autorstwa Adama Jawora można przeczytać poniżej.

To ujęcie znajduje potwierdzenie także w nowszych analizach poświęconych europejskiemu wymiarowi rosyjskiej korupcji strategicznej. Jak wynika z raportu George W. Bush Institute zatytułowanego „Strategic Corruption: Russia in Europe”, współczesna polityka Kremla pokazuje, że korupcja przestała być jedynie patologią systemu, a stała się jednym z jego kluczowych instrumentów działania. W modelu wypracowanym przez władzę Władimira Putina pełni ona funkcję narzędzia zarządzania państwem, mechanizmu utrzymywania lojalności elit oraz sposobu budowania trwałych sieci zależności politycznych i ekonomicznych. System ten opiera się na powiązaniach patronackich, w których dostęp do zasobów i bezpieczeństwa zależy od podporządkowania wobec centrum władzy, a sprzeciw – czego symbolicznym przykładem pozostaje przypadek Aleksieja Nawalnego – może prowadzić do eliminacji politycznej lub fizycznej. 

Jak podkreśla George W. Bush Institute, korupcja w Rosji przybiera zarówno klasyczne formy, takie jak łapownictwo czy defraudacja, jak i bardziej złożone mechanizmy obejmujące wykorzystanie oligarchów, przedsiębiorstw państwowych oraz struktur przestępczości zorganizowanej. W praktyce prowadzi to do powstania systemu quasi-państwowego, w którym granica między interesem publicznym a prywatnym zostaje zatarta, a instytucje państwowe – w tym organy ścigania – są wykorzystywane nie do ochrony prawa, lecz do kontrolowania i podporządkowywania aktorów gospodarczych i społecznych. Jednocześnie mechanizmy te nie są ograniczone wyłącznie do przestrzeni wewnętrznej Federacji Rosyjskiej. Kreml wykorzystuje korupcję jako narzędzie oddziaływania zewnętrznego, budując sieci wpływu w Europie i poza nią. Poprzez inwestycje w strategiczne sektory, przejmowanie aktywów oraz powiązania z elitami politycznymi i gospodarczymi, Rosja tworzy zależności, które mogą być następnie wykorzystywane do wpływania na decyzje polityczne i osłabiania instytucji demokratycznych. W tym ujęciu korupcja staje się elementem polityki zagranicznej – narzędziem umożliwiającym wywieranie presji i kształtowanie środowiska bezpieczeństwa na korzyść Moskwy. 

Reklama

Trzy hipotezy wyjaśniające rolę nielegalnych finansów

David Lewis i Tena Prelec formułują trzy zasadnicze hipotezy wyjaśniające znaczenie nielegalnych finansów w rosyjskiej polityce zagranicznej. Po pierwsze, tego rodzaju przepływy zwiększają skuteczność wdrażania strategii geopolitycznych, ponieważ tworzą osobiste bodźce dla elit, by wspierały konkretne projekty państwowe. Odwołują się tu do badań Keitha Dardena opublikowanych w czasopiśmie Politics & Society w artykule „The Integrity of Corrupt States: Graft as an Informal State Institution” wskazując, że łapówki, zawyżone kontrakty, uprzywilejowany dostęp do inwestycji czy udział w przejęciach zasobów mogą cementować zaangażowanie elit w realizację celów Kremla. W rosyjskim przypadku mechanizm ten był widoczny zarówno przy dużych projektach infrastrukturalnych, jak gazociągi Power of Siberia czy TurkStream, o których pisał Alan Riley w analizie Center for European Policy Analysis pod tytułem „Punish the Looters”, jak i w warunkach wojny, gdy – według Davida Lewisa – okupowane terytoria Ukrainy stały się dla części rosyjskich aktorów przestrzenią szybkiego wzbogacenia się poprzez przejęcia majątku, kontrakty i nielegalne formy handlu. 

Nielegalne finanse jako kompensacja ograniczeń Rosji

Po drugie, nielegalne finanse pełnią funkcję kompensacyjną wobec ograniczonej siły gospodarczej i dyplomatycznej Rosji. Według autorów Rosja nie dysponuje zasobami porównywalnymi z największymi potęgami gospodarczymi, a po 2022 roku została dodatkowo odcięta od istotnej części globalnego systemu finansowego i technologicznego. W tej sytuacji nielegalne przepływy finansowe pomagają jej obchodzić sankcje i podtrzymywać zdolności państwa. Autorzy wymieniają tu między innymi import równoległy, wykorzystywanie firm-słupów do pozyskiwania technologii, stosowanie „floty cieni” do eksportu ropy oraz niejawne mechanizmy współpracy z partnerami takimi jak Iran czy Korea Północna. W tej perspektywie korupcja i nielegalne finansowanie nie są tylko skutkiem autorytarnego systemu, ale także praktycznym sposobem przezwyciężania izolacji i ograniczeń strukturalnych. 

Nielegalne finanse jako narzędzie państwa rewizjonistycznego

Po trzecie, nielegalne finanse są szczególnie użyteczne dla państwa o charakterze rewizjonistycznym, ponieważ umożliwiają mu prowadzenie działań podważających istniejący porządek międzynarodowy w sposób trudniejszy do jednoznacznego wykrycia, przypisania i ukarania niż w przypadku klasycznych narzędzi presji politycznej czy militarnej. Państwo rewizjonistyczne, które nie dąży do stabilnego funkcjonowania w ramach obowiązujących reguł, lecz do ich osłabienia, obchodzenia lub selektywnego unieważniania, zyskuje dzięki takim mechanizmom możliwość budowania alternatywnych kanałów wpływu, finansowania i logistyki. Nielegalne przepływy finansowe pozwalają mu bowiem omijać sankcje, tworzyć sieci pośredników, wspierać aktorów politycznych i gospodarczych działających na jego rzecz, a zarazem rozmywać odpowiedzialność za własne działania. W tym sensie stają się one nie tylko instrumentem praktycznym, służącym realizacji bieżących celów operacyjnych, lecz także narzędziem systemowego podważania norm przejrzystości, odpowiedzialności i legalizmu.

Odwołując się do rozważań Petara Popovicia przedstawionych w artykule „Redefining the Status Quo State: Collective Support, Order-Maintenance, and Self-Restraint”, opublikowanym w czasopiśmie International Politics, oraz do tekstu Dmitrija Trenina „Russia is Undergoing a New Invisible Revolution”, opublikowanego przez Russian International Affairs Council, autorzy wskazują, że współczesna Rosja coraz wyraźniej nie dąży do lepszego ulokowania się w istniejącym porządku, lecz do jego podważania i przekształcania. W tym sensie sięganie po nieoficjalne kanały finansowe, ukrytą logistykę, sankcyjne obejścia i niejawne struktury pośredniczące nie jest wyłącznie reakcją obronną na presję Zachodu, lecz staje się także narzędziem systemowego rozmontowywania reguł, na których opiera się liberalny porządek międzynarodowy. Jak sugerują David Lewis i Tena Prelec, Rosja traktuje takie praktyki nie tylko jako konieczność, ale niekiedy wręcz jako preferowany sposób działania właśnie dlatego, że osłabiają one międzynarodowe normy przejrzystości, odpowiedzialności i legalizmu. 

Ingerencja polityczna poprzez inwestycje i powiązania biznesowe

Szczególnie dobrze widać to – zdaniem Davida Lewisa i Teny Prelec – w sferze ingerencji politycznej, którą rozumieją szeroko jako zestaw działań mających wpłynąć na politykę innych państw środkami ukrytymi, nielegalnymi lub niezgodnymi z normami prawa. Jednym z podstawowych mechanizmów jest tu, jak zauważa Prelec w opracowaniach programu badawczego SOC ACE Research Programme, wykorzystywanie inwestycji i powiązań biznesowych do budowania zależności politycznych. W Europie Południowo-Wschodniej, jak pisał Dimitar Beczew w książce „Rival Power: Russia in Southeast Europe”, rosyjska obecność energetyczna przez lata wzmacniała lokalne układy klientelistyczne i komplikowała procesy integracji z Zachodem. Lewis i Prelec pokazują, że taki kapitał nie działa jedynie ekonomicznie: jego celem jest również przechwytywanie państwa, wzmacnianie lojalnych elit i utrudnianie decyzji strategicznych niekorzystnych dla Moskwy. 

Finansowanie partii politycznych i liderów opinii

Kolejny mechanizm ingerencji dotyczy finansowania partii politycznych, liderów opinii i ruchów politycznych. Jak przypominają David Lewis i Tena Prelec, wcześniejsze badania Toma Mayne’a przygotowane dla SOC ACE Research Programme dokumentowały rozbudowane powiązania między rosyjskimi przepływami finansowymi a skrajną prawicą w Europie Zachodniej. Symbolicznym przykładem pozostaje pożyczka udzielona partii Marine Le Pen przez rosyjski bank, opisana przez Petera Sonne’a na łamach The Washington Post w artykule „A Russian Bank Gave Marine Le Pen’s Party a Loan. Then Weird Things Began Happening”. Po 2022 roku – jak zaznaczają David Lewis i Tena Prelec – część tych relacji została nadwyrężona, ale nie oznacza to zaniku rosyjskich prób oddziaływania. Przeciwnie, jak wynikało z materiału Catherine Belton opublikowanego w dzienniku The Washington Post pod tytułem „Kremlin Tries to Build Antiwar Coalition in Germany, Documents Show” oraz z późniejszych analiz Recorded Future Insikt Group i serwisu Politico Europe, Moskwa nadal poszukuje sposobów wpływania na politykę europejską, wykorzystując zarówno kanały formalne, jak i niejawne powiązania finansowe. W tym właśnie miejscu szczególnie trafne okazuje się ujęcie Matthew H. Murraya, Alexandra Vindmana i Dominica Cruza Bustillosa przedstawione na łamach Lawfare w artykule „Assessing the Threat of Weaponized Corruption” zgodnie z którym użycie „dark money”, darowizn politycznych, firm proxy i niejawnych zachęt finansowych pozwala nie tylko wspierać pojedynczych polityków czy ugrupowania, ale także eksportować sponsorowaną przez państwo oligarchię jako alternatywę dla przejrzystego modelu demokratycznego. W takim ujęciu rosyjska ingerencja nie ogranicza się do wywierania presji na konkretne decyzje, lecz dąży do zmiany reguł gry politycznej w państwie docelowym. 

Korupcja jako centralne narzędzie rosyjskiego wpływu w Europie

Tę diagnozę wzmacniają również obserwacje przedstawione przez portal European Western Balkans w tekście „Corruption is Russia’s biggest foreign influence tool”, relacjonującym debatę podczas Belgrade Security Conference 2025. Jak wynika z tej relacji, uczestnicy panelu podkreślali, że rosyjskie działania hybrydowe nie ograniczają się do dezinformacji czy presji militarnej, lecz obejmują również mniej widoczne mechanizmy wpływu, wśród których korupcja odgrywa rolę centralną. Mihaela Sirițanu z organizacji Watchdog Moldova wskazywała, że Rosja ingerowała w mołdawski cykl wyborczy przy użyciu pranych pieniędzy i nacisku gospodarczego, w tym manipulowania dostawami gazu w reakcji na zbliżenie Mołdawii z Unią Europejską. Z kolei były premier Bułgarii Kirił Petkow oceniał, że to właśnie korupcja stanowi najskuteczniejsze zagraniczne narzędzie oddziaływania Moskwy, wykorzystywane do przenikania do wymiaru sprawiedliwości, systemów bezpieczeństwa i procesów wyborczych między innymi w takich państwach jak Bułgaria i Serbia. W jego ocenie rosyjska obecność w strategicznych sektorach, takich jak rafinerie, służy nie tylko interesom gospodarczym, lecz także blokowaniu zachodnich inwestycji i utrwalaniu zależności politycznych. Thomas Röwekamp, przewodniczący Komisji Obrony Bundestagu, podkreślał z kolei, że również Niemcy nie są odporne na rosyjskie oddziaływanie, a Europa funkcjonuje dziś w stanie pośrednim między pokojem a wojną. W tym sensie relacja European Western Balkans potwierdza, że korupcja, dezinformacja i wpływy polityczne nie są odrębnymi zjawiskami, lecz elementami jednego mechanizmu osłabiania europejskich demokracji od środka. 

Reklama

Korupcja jako broń przeciw Europie

W podobnym kierunku idzie analiza Atlantic Council zatytułowana „Putin is weaponizing corruption to weaken Europe from within”. Jak wynika z tego tekstu, korupcja od lat stanowi jeden z kluczowych instrumentów działania Kremla, wykorzystywany nie tylko w polityce wewnętrznej, ale również jako narzędzie oddziaływania zagranicznego. Według autorów rosyjskie władze wcześniej testowały i rozwijały te mechanizmy na Ukrainie, gdzie poprzez sieci powiązań finansowych i politycznych przygotowywano grunt pod późniejsze działania militarne, w tym pełnoskalową inwazję w 2022 roku. Obecnie podobne schematy są przenoszone na grunt europejski. Rosja wykorzystuje korupcję jako narzędzie podważania stabilności instytucji demokratycznych, działając nie poprzez bezpośrednią konfrontację, lecz poprzez infiltrację elit politycznych i wpływanie na procesy decyzyjne od wewnątrz. W tym ujęciu korupcja staje się elementem strategii hybrydowej, umożliwiającym osiąganie celów politycznych bez konieczności użycia siły militarnej. Atlantic Council przywołuje między innymi przykład Wiktora Medwedczuka, którego działalność miała wspierać tworzenie sieci propagandowej i politycznej służącej promowaniu prorosyjskich stanowisk w Europie. Z tej perspektywy korupcja w rosyjskim wydaniu przestaje być jedynie problemem natury ekonomicznej czy prawnej, a staje się narzędziem geopolitycznym służącym stopniowemu osłabianiu państw europejskich od wewnątrz. 

Wpływanie na procesy wyborcze

Trzeci obszar ingerencji obejmuje bezpośrednie wpływanie na procesy wyborcze. Były one szeroko badane po 2016 roku, a raport specjalnego prokuratora Roberta S. Muellera III „Report on the Investigation into Russian Interference in the 2016 Presidential Election” potwierdził, że Internet Research Agency była finansowana przez Jewgienija Prigożyna i powiązane z nim spółki Concord. To ważny przykład mechanizmu, w którym prywatne finansowanie tworzy bufor oddzielający państwo od formalnej odpowiedzialności, a zarazem pozwala realizować cele zgodne z interesem Kremla. Podobnie – jak wynika z ustaleń redakcji Proekt oraz badań Catherine Owen przygotowanych dla SOC ACE Research Programme w opracowaniu „Mapping Russian Illicit Finance in Africa: The Cases of Sudan and Madagascar” rosyjscy „technolodzy polityczni” działali również w Boliwii, na Madagaskarze czy w innych państwach afrykańskich, oferując kampanie medialne, sondaże, grupy fokusowe i wsparcie wyborcze, często w otoczeniu sieci biznesowych oraz struktur powiązanych z Rosatomem lub Wagnerem. W ten sposób nielegalne lub półjawne finansowanie służyło zarówno projekcji wpływu, jak i tworzeniu środowisk politycznie podatnych na rosyjskie interesy.

Finansowanie chaosu i aktorów wywrotowych

Jeszcze inny wymiar ingerencji polega na finansowaniu aktorów marginalnych, destrukcyjnych i wywrotowych. Autorzy przywołują między innymi dokument telewizji ARTE „The Prigozhin Papers”, z którego wynikało, że stosunkowo niewielkimi kwotami można finansować demonstracje i pikiety polityczne w Republice Środkowoafrykańskiej. W tym kontekście warto odwołać się również do raportu projektu All Eyes On Wagner zatytułowanego „Burkina Faso under influence”, który pokazuje, że rosyjskie operacje w Afryce obejmują skoordynowane kampanie informacyjne, działania w mediach społecznościowych oraz budowanie lokalnych sieci wpływu powiązanych z aktorami politycznymi i wojskowymi. Z kolei materiał dokumentalny ARTE „The Prigozhin Papers” wskazuje, że finansowanie działań politycznych – takich jak protesty czy mobilizacja uliczna – może być realizowane stosunkowo niewielkimi środkami, o ile jest odpowiednio skoordynowane i osadzone w lokalnym kontekście społecznym. W tej logice pieniądze służą nie tylko wspieraniu sojuszników, ale również produkowaniu chaosu, radykalizacji i presji na instytucje demokratyczne. Nawet ograniczone środki mogą przynosić relatywnie duży efekt polityczny, jeżeli są kierowane do środowisk już podatnych na mobilizację antysystemową. Taki model działania dobrze ilustruje tezę Dave’a Allena przedstawioną w opracowaniu „The Role of Corruption in Hybrid Warfare”, zgodnie z którą inspirowane przez agresora działania przestępcze lub destabilizacyjne – nawet jeśli częściowo wymkną się później spod jego bezpośredniej kontroli – mogą nadal wspierać cele wojny hybrydowej.

Mołdawia jako modelowy przykład rosyjskiej ingerencji

Modelowym przykładem takiej wielowarstwowej ingerencji jest – według Davida Lewisa i Teny Prelec – Mołdawia. Autorzy pokazują, że rosyjska strategia wobec Mołdawii opierała się na próbie zahamowania jej orientacji proeuropejskiej i powiązania z Unią Europejską oraz NATO. Jak pisała Catherine Belton na łamach The Washington Post w artykule „Russian Security Services Seek to Topple Moldova’s Pro-Western Government”, a także jak wynikało z publikacji RISE Moldova, portalu VSquare, serwisu Yahoo News, komunikatów United States Department of the Treasury oraz relacji agencji Reuters, rosyjskie kanały wpływu obejmowały przekazywanie środków przez firmy powiązane z Igorem Czajką, finansowanie prorosyjskich partii, wykorzystywanie kryptowalut, operacje przykrywkowe oraz – według mołdawskich władz – szerokie przekupywanie kandydatów i wyborców. W tym przypadku, jak zauważają David Lewis i Tena Prelec, państwowe instytucje rosyjskie, organizacje pozornie kulturalne, takie jak Rossotrudniczestwo, aktorzy biznesowi i pośrednicy polityczni tworzyli wspólny ekosystem wpływu, w którym praktycznie niemożliwe staje się precyzyjne oddzielenie sfery publicznej od prywatnej. 

Reklama
WIDEO: Offset czy „offset”? Miliony na Jelcza, miliardy na Apache | Defence24 Week #153
Reklama