- ANALIZA
- WIADOMOŚCI
- POLECANE
Korupcja. Niedoceniana broń Rosji [ANALIZA]
Pełnoskalowa inwazja Rosji na Ukrainę wyostrzyła pytanie o to, jaką rolę w rosyjskiej polityce zagranicznej odgrywają nie tylko klasyczne instrumenty państwowe, lecz także nielegalne przepływy finansowe, korupcja, nieprzejrzyste sieci biznesowe oraz powiązania między aparatem państwa a aktorami formalnie prywatnymi. Jak piszą David Lewis i Tena Prelec na łamach czasopisma Public Integrity w artykule „Corruption and Revisionism: The Role of Illicit Finance in Russian Foreign Policy”, problem ten nie sprowadza się wyłącznie do przestępczości gospodarczej czy ubocznych patologii systemu, lecz dotyczy jednego z istotnych mechanizmów wdrażania rosyjskich celów geopolitycznych.
Poniżej prezentujemy pierwszą część analizy autorstwa Adama Jawora.
Autorzy przekonują, że nielegalne przepływy finansowe nie są zasadniczym źródłem rosyjskiej polityki zagranicznej, ale stanowią ważne narzędzie jej realizacji, wspierając ingerencję polityczną, operacje informacyjne i działania rewizjonistyczne wobec istniejącego porządku międzynarodowego.
Czym są nielegalne przepływy finansowe w systemie autorytarnym?
Punktem wyjścia tej analizy jest odejście od wąskiego rozumienia korupcji czy przestępczości zorganizowanej na rzecz szerszej kategorii nielegalnych przepływów finansowych. Jak zwracają uwagę David Lewis i Tena Prelec, odwołując się do definicji Banku Światowego z 2017 roku, chodzi o „pieniądze nielegalnie zarobione, przekazane lub wykorzystane, które przekraczają granice”. Autorzy artykułu podkreślają jednak, że taka definicja musi zostać dodatkowo rozszerzona, ponieważ w systemach autorytarnych granica między legalnością a nielegalnością bywa celowo rozmywana. Jak wskazywała wcześniej Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju, chodzi o transfery naruszające prawo krajowe lub międzynarodowe, lecz – jak zauważają także Parminder Jeet Singh Chowla i Tanuj Falcao w opracowaniu ONZ zatytułowanym „Illicit Financial Flows: Concepts and Scope” – w praktyce istnieją również przepływy formalnie zgodne z procedurami, które zarazem pozostają głęboko skorumpowane, politycznie uprzywilejowane i normatywnie bezprawne. W tym sensie analiza rosyjskiego przypadku wymaga spojrzenia nie tylko na przestępstwa sensu stricto, lecz także na działania pozornie legalne, które służą obchodzeniu sankcji, wzmacnianiu wpływów politycznych i finansowaniu operacji zgodnych z interesem reżimu.
Strategiczna korupcja jako narzędzie wpływu geopolitycznego
W tym miejscu warto osadzić analizę w szerszej debacie pojęciowej dotyczącej tzw. „strategicznej korupcji”. Jak piszą Philip Zelikow, Eric Edelman, Kristofer Harrison i Celeste Ward Gventer na łamach czasopisma Foreign Affairs w artykule „The Rise of Strategic Corruption”, współczesne państwa autorytarne coraz częściej wykorzystują korupcję nie jako uboczny koszt działania systemu, lecz jako świadome narzędzie realizacji celów geopolitycznych. W tym ujęciu transfery finansowe, uprzywilejowane kontrakty, inwestycje czy ukryte płatności stają się instrumentem wpływu na decyzje polityczne, osłabiania instytucji i budowania zależności w państwach trzecich. Jednocześnie jednak, jak podkreślają Joseph Pozsgai-Alvarez i Oskar Huss w artykule The Meeting of Two Worlds: Strategic Corruption as an Emerging Concept in (Anti-)Corruption Studies and International Relations, opublikowanym na łamach czasopisma Contemporary Politics, pojęcie to nie powinno być zawężane wyłącznie do działań bezpośrednio sterowanych przez państwo. Ich zdaniem strategiczna korupcja funkcjonuje na styku państwa, elit gospodarczych, pośredników oraz struktur transnarodowych, a jej skuteczność wynika właśnie z rozproszenia i niejednoznaczności. W kontekście rosyjskim oznacza to, że nielegalne przepływy finansowe należy rozumieć jako element szerszego ekosystemu, w którym państwo nie musi kontrolować każdego działania bezpośrednio – wystarczy, że tworzy środowisko sprzyjające ich realizacji.
Sieciowy i transnarodowy charakter strategicznej korupcji
Tak rozumiana „strategiczna korupcja” zyskuje dodatkową głębię, gdy zestawi się ją z ustaleniami Basel Institute on Governance (BIG), przedstawionymi w opracowaniu „Quick Guide 37: Strategic Corruption”. Jak wynika z tego materiału, zjawisko to ma charakter transnarodowy, sieciowy i długofalowy: nie polega na pojedynczych aktach przekupstwa, lecz na stopniowym tworzeniu powiązań między aktorami politycznymi, gospodarczymi i finansowymi w różnych państwach, tak aby przesuwać układ sił na korzyść państwa inicjującego takie działania. BIG podkreśla, że praktyki takie jak kooptacja elit, ukryte finansowanie polityczne, wykorzystywanie spółek pośredniczących, niejawny lobbing czy powiązania biznesowe nie są jedynie reakcją na okazję, lecz świadomie stosowanym zestawem narzędzi. Ich skuteczność wynika z wykorzystywania słabości systemów demokratycznych – luk w regulacjach dotyczących finansowania polityki, konfliktów interesów czy niedoskonałości systemów przeciwdziałania praniu pieniędzy. W efekcie strategiczna korupcja prowadzi do erozji jakości rządzenia i destabilizacji systemów politycznych, a tym samym staje się kategorią nie tylko z zakresu prawa czy ekonomii, ale również bezpieczeństwa międzynarodowego.
Korupcja w logice wojny hybrydowej i działań w szarej strefie
Takie ujęcie dobrze współbrzmi z analizami wojny hybrydowej, działań w szarej strefie i rosyjskiego myślenia o konflikcie nowej generacji. Jak piszą S.G. Chekinow i C.A. Bogdanow w artykule „The Nature and Content of a New-Generation War”, opublikowanym w czasopiśmie Military Thought (oryg. „О характере и содержании войны нового поколения”, „Военная мысль”), jednym z elementów działań pozamilitarnych jest zastraszanie, oszukiwanie i przekupywanie elit politycznych oraz wojskowych. Jednocześnie analizy praktyki rosyjskich działań – między innymi w Ukrainie – wskazują, że obejmują one również przekupywanie lokalnych urzędników i elit gospodarczych jako element przygotowania operacyjnego. Należy jednak zaznaczyć, że rosyjskie źródła nie formułują wprost koncepcji „korupcji jako broni”, lecz opisują zestaw praktyk – takich jak przekupywanie elit, wykorzystywanie kompromitujących materiałów czy operacje wpływu – które w analizach zachodnich interpretowane są właśnie jako forma „strategicznej korupcji”. Uzupełnieniem tego mechanizmu jest wykorzystywanie tzw. kompromatu, który – jak pokazuje Dmitrij Zinowiew w opracowaniu „A Social Network of Russian »Kompromat»” – stanowi narzędzie nacisku i kontroli elit politycznych oraz biznesowych.
Korupcja jako mechanizm destabilizacji instytucji
Na rolę korupcji w wojnie hybrydowej zwraca uwagę również podpułkownik Dave Allen w opracowaniu „A Deadlier Peril: The Role of Corruption in Hybrid Warfare”, przygotowanym dla projektu Multinational Capability Development Campaign Countering Hybrid Warfare Project jako Information Note. Jak wynika z jego analizy, sterowana przez agresora korupcja, realizowana nawet poprzez podmioty formalnie legalne, może służyć finansowaniu partii politycznych, ruchów protestu i różnych form działalności destabilizacyjnej, a także wspierać przestępczą aktywność prowadzoną przez skorumpowanych urzędników. Dave Allen podkreśla, że w takich warunkach powstaje swoisty „cykl korupcji”, w ramach którego władza gospodarcza uzyskana dzięki praniu pieniędzy i korupcji wzmacnia władzę polityczną, a rosnąca władza polityczna z kolei otwiera drogę do dalszego przechwytywania państwa i zasobów. Z tej perspektywy korupcja staje się nie tylko narzędziem zysku, lecz także narzędziem erozji zaufania do organów ścigania, sądownictwa i całego porządku instytucjonalnego, a przez to może osłabiać fundamenty bezpieczeństwa, rozwoju gospodarczego i rządów prawa.
Podobny kierunek interpretacji rozwijają Alexander Vindman, Matthew H. Murray i Dominic Cruz Bustillos w analizie opublikowanej przez Lawfare pod tytułem „Assessing the Threat of Weaponized Corruption”. Autorzy wskazują, że korupcja może być wykorzystywana jako narzędzie państwowe służące ingerowaniu, kooptowaniu i destabilizowaniu instytucji demokratycznych, co wpisuje się w szerszą kategorię „uzbrojonej korupcji” (weaponized corruption). Z kolei, jak podkreśla Frank G. Hoffman z National Defense University w analizach poświęconych działaniom w szarej strefie, w tym w tekście „Examining Complex Forms of Conflict: Gray Zone and Hybrid Challenges”, współczesne konflikty coraz częściej toczą się poniżej progu wojny i obejmują zestaw niekinetycznych narzędzi wpływu, do których zaliczyć można również mechanizmy korupcyjne. Z tej racji rosyjskie wykorzystanie ciemnych pieniędzy, finansowania politycznego, firm pośredniczących i struktur proxy można interpretować nie jako serię incydentalnych nadużyć, lecz jako element szerszej architektury rywalizacji geopolitycznej. Tę perspektywę wzmacniają również analizy Center for American Progress, w tym materiał „New CAP Report Shows How Trump’s Financial Practices Made Him The Perfect Target For Russia’s Influence Campaign”, oraz raport Alliance for Securing Democracy zatytułowany „Coordinating the War on Corruption: An Administrative Plan for the White House to Combat Corruption and Kleptocracy”, które opisują „strategic corruption”, „corrosive capital” i „malign finance” jako narzędzia tworzenia w państwach docelowych warunków sprzyjających interesom geopolitycznym mocarstw autorytarnych. W takim ujęciu korupcja przestaje być wyłącznie problemem etycznym lub kryminalnym, a staje się kategorią bezpieczeństwa narodowego.
Uzbrojenie pieniędzy, informacji i kultury
Szerszy wymiar tej logiki pokazują Peter Pomierancew i Michael Weiss w raporcie Institute of Modern Russia zatytułowanym „The Menace of Unreality: How the Kremlin Weaponizes Information, Culture and Money”. Autorzy dowodzą, że współczesna strategia Kremla opiera się na wykorzystywaniu narzędzi właściwych społeczeństwom otwartym przeciwko nim samym. Rosja nie ogranicza się do klasycznych instrumentów siły, lecz rozwija model oddziaływania oparty na równoczesnym „uzbrajaniu” informacji, kultury i kapitału. W tej perspektywie korupcja nie funkcjonuje jako zjawisko odrębne, lecz jako jeden z elementów szerszego systemu wpływu, obok dezinformacji, manipulacji tożsamościowych i budowania zależności gospodarczych. Kreml wykorzystuje sprzeczne narracje, półprawdy, sieci medialne, konserwatywne i antyliberalne kanały ideologiczne oraz pieniądze służące wiązaniu elit politycznych i biznesowych. W efekcie celem nie jest tylko przekonanie odbiorcy do określonej wizji świata, ale wytworzenie chaosu poznawczego, polaryzacji i trwałego osłabienia instytucji demokratycznych. W tym sensie raport Institute of Modern Russia dobrze uzupełnia ujęcie BIG, ponieważ pokazuje, że strategiczna korupcja działa najskuteczniej wtedy, gdy jest wpleciona w szerszą architekturę wojny nielinearnej.
Rosyjski system władzy jako środowisko strategicznej korupcji
Jak wynika z argumentacji Davida Lewisa i Teny Prelec, rosyjski system polityczny sprzyja właśnie takiemu modelowi działania. Autorzy, odwołując się między innymi do pracy Alony Ledieniowej „Can Russia Modernise?: Sistema, Power Networks and Informal Governance”, opisują Rosję jako system, w którym podstawą władzy pozostaje osobista lojalność, a granica między interesem publicznym a prywatnym jest trwale zatarta. Formalne instytucje istnieją, ale często pełnią funkcję fasadową, podczas gdy realne decyzje zapadają w ramach nieformalnych sieci patronacko-klienckich. W takim porządku dostęp do państwowych zasobów staje się zarazem źródłem politycznej siły i ekonomicznego uprzywilejowania. Jak podkreśla Andrei Yakovlev w artykule opublikowanym na łamach czasopisma Post-Soviet Affairs pod tytułem „The Composition of the Ruling Elite, Incentives for Productive Use of Rents, and Prospects for Russia’s Limited Access Order”, system ten opiera się na dystrybucji korzyści, które stabilizują reżim i wiążą kluczowe grupy interesu z centrum władzy.
Między kleptokracją a geopolityką
Z tego punktu widzenia pogoń za rentą korupcyjną nie jest w Rosji patologią zewnętrzną wobec państwa, lecz jednym z jego mechanizmów funkcjonowania. Wynika to z faktu, że rosyjskie elity gospodarcze oraz urzędnicze nie tylko bogacą się dzięki bliskości wobec państwa, ale także współtworzą instrumentarium jego polityki. Państwo chroni je przed odpowiedzialnością i konkurencją, a one w zamian wspierają cele strategiczne reżimu. David Lewis i Tena Prelec zastrzegają jednak, że nie oznacza to prostego utożsamienia rosyjskiej polityki zagranicznej z kleptokracją. Jak pokazuje Karen Dawisha w książce „Putin’s Kleptocracy: Who Owns Russia?”, interpretacja Rosji wyłącznie przez pryzmat samobogacenia elit uchwytuje ważny wymiar systemu, ale nie wyjaśnia w pełni decyzji takich jak inwazja na Ukrainę, która dla części rosyjskiego biznesu oznaczała przecież przewidywalne i dotkliwe straty. Dlatego David Lewis i Tena Prelec proponują ujęcie bardziej złożone: ich zdaniem rosyjskie działania zagraniczne kształtowane są przez kombinację ideologii, geopolityki i sieci interesów ekonomicznych, przy czym nielegalne finanse pełnią przede wszystkim funkcję wykonawczą i wzmacniającą.



WIDEO: Offset czy „offset”? Miliony na Jelcza, miliardy na Apache | Defence24 Week #153