- WIADOMOŚCI
Apache będzie dowodził bezzałogowymi myśliwcami
Brytyjskie śmigłowce AH-64E Apache Guardian będą współpracowały z różnej klasy bezzałogowymi statkami powietrznymi. W ramach tzw. programu NYX wyłoniono właśnie dwie konstrukcje, które wezmą na siebie te zadania. Pierwsza to śmigłowiec. Druga… odrzutowiec bojowy.
Autor. Anduril
Mniej kontrowersyjnym wyborem jest propozycja firmy Certo Aero. Jest nią dron Capstone wykonany w układzie śmigłowca z dwoma wirnikami współosiowymi. Maszyna ta jest wielozadaniowa, ma zasięg 450 km i może przenosić ładunki o masie do 300 kg. Jej maksymalny czas przebywania w powietrzu to 10 godzin.
Konstrukcja jest bardzo tania w zakupie i utrzymaniu, a zatem jej wybór gwarantuje wysoką liczebność na polu bitwy. Można przewozić ją w niedużym kontenerze i rozmieszczać w wielu miejscach za polem bitwy. Mogą operować także z pokładu okrętów. Można więc sobie wyobrazić, że Capstone’y będą startowały i nawiązywały łączność z Apachami, które akurat pojawią się w wybranym rejonie. Będą mogły wykonywać zadania rozpoznawcze, dozorowe, transportowe a nawet bojowe z wykorzystaniem kierowanych pocisków przeciwpancernych.
Zobacz też

Drugi z wybranych systemów budzi nieco większe zaskoczenie. Jest nim odrzutowy bezzałogowiec Andurila o nazwie Fury. Ten sam, który jest finalistą w amerykańskim programie CCA (Collaborative Combat Aircraft).
Oznacza to, że brytyjskie Apache będą mogły wydawać polecenia znacznie szybszym i operującym na wyższych od nich pułapach statkom powietrznym. Takim, które będą potencjalnie mogły nawet zestrzeliwać samoloty przeciwnika. A zatem Apache poza swoimi dotychczasowymi rolami stanie się ośrodkiem dowodzenia zdolnościami, których sam nigdy nie posiadał. Jest to kompletna nowość, biorąc pod uwagę, że do tej pory załogowy „dowódca roju” miał dysponować raczej platformą o większych możliwościach niż jego bezzałogowi skrzydłowi.
Brytyjskie programy są bardzo ciekawe z punktu widzenia Polski, która zakupiła największą - poza amaerykańską - flotę śmigłowców Apache.
Autor. Certoaero


WIDEO: No to lecimy - zobacz gdzie!