- WIADOMOŚCI
- ANALIZA
Niespodziewana wizyta Zełenskiego. Wielotorowa dyplomacja w Turcji i Syrii
Wołodymyr Zełenski na początku kwietnia odwiedził Turcję, a następnie nieoczekiwanie pojechał z tureckim ministrem spraw zagranicznych Hakanem Fidanem do Syrii. O ile działania Kijowa były dotychczas analizowane przede wszystkim w kontekście relacji euroatlantyckich, o tyle omawiane wizyty – zwłaszcza w kontekście drugiej kadencji Trumpa – wskazują na jakościową zmianę w strategii polityki zagranicznej Ukrainy. Jesteśmy zatem świadkami nie tylko starań o pozyskanie nowych partnerów, ale przede wszystkim procesu poszerzania strefy wpływów politycznych poza Europę i Amerykę Północną.
Autor. Алесь Усцінаў / Pexels / Free to use, https://www.pexels.com/photo/close-up-of-a-flag-on-a-military-uniform-11834883/
Według ostatnio ujawnionych informacji rozmowy Wołodymyra Zełenskiego w Damaszku koncentrowały się zarówno na wojnie z Rosją, jak i na potencjalnej współpracy z syryjskim partnerem w dziedzinie technologii, bezpieczeństwa żywnościowego oraz szeroko pojętej obronności. Równocześnie Turcja zgodziła się na pogłębienie współpracy strategicznej, obejmującej transfer doświadczeń wojskowych, rozwój projektów energetycznych oraz dalsze zaangażowanie w procesy mediacyjne, co podkreśla dążenie Ankary do utrzymania dalszej równowagi w jej stosunkach zagranicznych.
Warto również zauważyć, że spotkania w Turcji i Syrii odbyły się w niedługim czasie po podpisaniu przez Ukrainę umów o współpracy w dziedzinie bezpieczeństwa z Arabią Saudyjską, Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi i Katarem, a także po rozpoczęciu rozmów na temat podobnych porozumień z innymi państwami Bliskiego Wschodu. W ramach tych umów Ukraina planuje dostarczać broń i technologie obronne krajom Zatoki Perskiej, w tym systemy, które mogłyby pomóc w odblokowaniu Cieśniny Ormuz.
Kontekst operacyjny: wydarzenia poprzedzające wizytę Zełenskiego
Analiza wizyty Wołodymyra Zełenskiego w Turcji i Syrii byłaby niepełna bez uwzględnienia sekwencji wydarzeń, które bezpośrednio ją poprzedziły i nadały jej odrębny kontekst operacyjny. Kilka dni przed przyjazdem prezydenta Ukrainy na Morzu Czarnym doszło do incydentu, który może mieć istotne implikacje dla interpretacji całej wizyty.
28 marca tankowiec Altura, należący do tureckiej firmy i transportujący rosyjską ropę, został trafiony w ataku, o którego przeprowadzenie nieoficjalnie podejrzewa się ukraiński bezzałogowy pojazd nawodny. Choć brak oficjalnego potwierdzenia, nie był to odosobniony incydent, lecz raczej element szerszego trendu eskalacji działań asymetrycznych w regionie. Tym samym incydent ten należy postrzegać nie tylko jako epizod militarny, ale także jako sygnał rosnącego znaczenia infrastruktury energetycznej jako celów operacyjnych. Morze Czarne przekształca się w przestrzeń, w której zacierają się granice między działaniami militarnymi a presją ekonomiczną. W tym kontekście rozmowy Zełenskiego z Erdoğanem na temat bezpieczeństwa morskiego i stabilności dostaw energii nabierają dodatkowego znaczenia, przestając być jedynie deklaratywnym elementem agendy dyplomatycznej i stając się strategiczną koniecznością.
Jednocześnie, zaledwie dwa dni przed wizytą Wołodymyra Zełenskiego, do Ankary przybył nowy ambasador Rosji Siergiej Wierszynin. Jest to informacja godna uwagi, ponieważ dyplomata ten przez lata pracował w rosyjskim Ministerstwie Spraw Zagranicznych, gdzie odpowiadał za sprawy Bliskiego Wschodu, w tym Syrii i Iranu, co sugeruje, że nominacja ta nie jest przypadkowa. Podkreśla ona rosnące znaczenie Turcji jako kluczowego ogniwa w rosyjskiej polityce zagranicznej, łączącego elementy europejskie, ukraińskie i bliskowschodnie. Obecność dyplomaty o tak wyraźnym profilu regionalnym sugeruje, że Moskwa dostrzega rosnące powiązania tych strategicznych obszarów i stara się odpowiednio dostosowywać swoje działania do potencjalnych zmian geopolitycznych. W rezultacie wizytę Zełenskiego należy analizować nie jako odosobniony akt dyplomatyczny, ale jako element szerszej gry strategicznej, w której Morze Czarne, Bliski Wschód i stosunki rosyjsko-tureckie zaczynają tworzyć jeden, coraz bardziej zintegrowany obszar rywalizacji.
Turcja: oś dyplomacji wojennej
Jednym z centralnych elementów transformacji ukraińskiej polityki ponadregionalnej pozostaje rola Turcji, która od początku wojny rosyjsko-ukraińskiej funkcjonuje jako klasyczne „państwo pomostowe”, czyli państwo łączące różne porządki i systemy geopolityczne, dążące jednocześnie do zachowania równowagi między różnymi ośrodkami wpływów. Ankara utrzymuje stosunki z Rosją, pozostaje członkiem NATO i aspiruje do odgrywania roli mediatora w konflikcie. Spotkanie Wołodymyra Zełenskiego z Recepem Tayyipem Erdoğanem nie tylko potwierdziło tę teorię, lecz także wskazało na jej pogłębienie poprzez przejście z poziomu deklaratywnego na operacyjny, tj. krok, który Turcja zdaje się realizować od samego początku konfliktu rosyjsko-ukraińskiego.
Znaczenie tej wizyty należy również analizować w szerszym kontekście geostrategicznym regionu Morza Czarnego, który w ostatnich latach stał się kluczowym obszarem rywalizacji między Rosją a kolektywnym Zachodem. Turcja, kontrolując strategiczne cieśniny Bosfor i Dardanele, dysponuje unikatowym narzędziem wpływania na dynamikę konfliktu. Jednocześnie już rozwijająca się, jak i dopiero planowana współpraca z Ukrainą w dziedzinie technologii wojskowych oraz bezpieczeństwa morskiego wskazuje na stopniową transformację stosunków dwustronnych w kierunku szerszej architektury bezpieczeństwa.
W tym kontekście szczególnie istotny jest fakt, że Ukraina, zaprawiona latami aktywnej walki, zaczyna eksportować swoje doświadczenie wojskowe jako atut strategiczny. Zaoferowanie Turcji know-how w zakresie technologii, taktyki i operacyjnego zarządzania konfliktami (częściowo zdobytego dzięki ścisłej współpracy wojskowej z zachodnimi jednostkami wojskowymi i logistycznymi) stanowi odwrócenie dotychczasowej logiki wzajemnych relacji, w której Kijów był jedynie odbiorcą wsparcia. W ten sposób Ukraina przyjmuje rolę aktywnego współtwórcy regionalnego systemu bezpieczeństwa, jednocześnie wzmacniając pozycję Ankary jako centralnego pośrednika między różnymi blokami politycznymi.
Syria: przestrzeń symbolicznego przełomu
Wspomniana powyżej sekwencja ostatnich podróży Wołodymyra Zełenskiego wpisuje się w szerszy kontekst strategiczny. Wizyta prezydenta Ukrainy w Syrii symbolicznie oznacza wejście Ukrainy w przestrzeń, która od ponad dekady stanowi jeden z kluczowych obszarów projekcji siły Rosji. Syria, od lat będąca filarem rosyjskiej obecności na Bliskim Wschodzie, służyła Moskwie nie tylko jako zaplecze wojskowe, lecz także jako narzędzie budowania jej globalnej pozycji.
W tym kontekście spotkanie Wołodymyra Zełenskiego z nowym przywódcą Syrii Ahmedem asz-Szaraą, należy interpretować jako próbę podważenia monopolu Rosji na wpływy w regionie. Co istotne, zmiana władzy w Damaszku stworzyła dodatkowe możliwości dyplomatyczne. Choć nowe władze Syrii utrzymują stosunki z Moskwą (pomimo jej poparcia dla obalonego Baszara al-Asada), dążą do ich dywersyfikacji, otwierając tym samym przestrzeń dla nowych partnerów. Ukraina, która wydaje się tu naturalnym sojusznikiem, wykorzystuje tę sytuację, oferując nie tylko wsparcie polityczne, ale także konkretne korzyści w postaci technologii, doświadczenia wojskowego i potencjalnej współpracy gospodarczej. Biorąc jednak pod uwagę przeszłość obecnego przywódcy Syrii, nie można wykluczyć, że działania te spotkają się z krytyką części opinii publicznej, w tym także ukraińskiej.
Jednocześnie wizyta ta wpisuje się w szerszy kontekst bezpieczeństwa regionalnego. Bliski Wschód stał się w ostatnich latach przestrzenią intensywnej rywalizacji technologicznej, szczególnie w dziedzinie systemów bezzałogowych. Doświadczenie Ukrainy w zwalczaniu rosyjskich i irańskich dronów staje się w tym kontekście niezwykle cenne, co pokazał chociażby kryzys w Cieśninie Ormuz. Kijów zaczyna stopniowo pełnić rolę dostawcy, a nie odbiorcy rozwiązań w zakresie bezpieczeństwa dla państw Bliskiego Wschodu, wzmacniając tym samym swoją pozycję międzynarodową.
Kluczowym elementem tej zmiany jest zdolność do przekształcenia wojennych doświadczeń w atut polityczny i strategiczny. Ukraina staje się w ten sposób przykładem mocarstwa średniego, wykorzystującego kryzys do budowania swojej pozycji. Poprzez aktywną dyplomację, eksport technologii i tworzenie nowych powiązań, Kijów umacnia swoją pozycję jako podmiotu, którego znaczenie wykracza poza bezpośrednie otoczenie.
Rosja: erozja narracji wielofrontowej
Ekspansja aktywności polityczno-wojskowych Ukrainy na Bliski Wschód ma poważne konsekwencje także dla Rosji. Moskwa, która przez lata budowała swoją obecność w Syrii w ramach globalnej strategii, stoi obecnie w obliczu sytuacji, w której jej strefa wpływów jest podważana przez nowych oraz już obecnych aktorów państwowych i niepaństwowych. Co więcej, wspomniany problem rozproszenia strategicznego staje się coraz bardziej widoczny. Rosja jest jednocześnie zaangażowana w wojnę na Ukrainie, utrzymuje obecność na Bliskim Wschodzie, a także w dalszym ciągu rozwija relacje z Iranem, co znacząco zwiększa jej obciążenie operacyjne.
W tym kontekście działania Ukrainy można interpretować jako próbę zwiększenia presji poprzez dalsze rozszerzenie zakresu rywalizacji dyplomatycznej, logistycznej i militarnej. Wkraczając w przestrzeń dotychczas zdominowaną przez Rosję, Kijów nie tylko podważa jej pozycję, ale także zmusza ją do jednoczesnej reakcji na wielu płaszczyznach.
Globalizacja konfliktów jako strategia przetrwania
Analizując te wydarzenia z szerszej perspektywy, dostrzegamy, że Ukraina świadomie zmienia charakter wojny, przekształcając ją z konfliktu regionalnego w rywalizację globalną. Proces ten można opisać jako globalizację konfliktu, dokonującą się przede wszystkim za pośrednictwem dyplomacji, w której działania polityczne uzupełniane są działaniami militarnymi.
Kluczowym elementem tej strategii jest zatem dywersyfikacja partnerstw, zwłaszcza w regionach i obszarach współpracy związanych z tzw. zasobami krytycznymi. Oprócz relacji z Zachodem, Ukraina rozwija współpracę z krajami Bliskiego Wschodu, w tym z Zatoki Perskiej, oferując im swoje doświadczenie wojskowe i logistyczne. Tworzy to sieć powiązań wykraczającą poza tradycyjne sojusze i wprowadza nową jakość w stosunkach międzynarodowych, opartą nie tyle na chęci i wzajemnej sympatii, co na konieczności takiej współpracy. Ukraina nie tylko zabiega o wsparcie, ale także aktywnie buduje swoją pozycję, oferując konkretne zasoby, co – nie można wykluczyć – może ostatecznie doprowadzić do strategicznego uzależnienia od wiedzy i doświadczenia jednej ze stron, uzasadnionego „absolutną koniecznością” dalszej współpracy.
Konsekwencje dla NATO, Bliskiego Wschodu i Globalnego Południa
Rozszerzenie ukraińskiej aktywności dyplomatycznej na Turcję, Syrię i szerzej pojęty Bliski Wschód ma implikacje wykraczające poza konflikt z Rosją. W kontekście NATO działania Kijowa oznaczają zmianę jego roli z biernego odbiorcy wsparcia na aktywnego współtwórcę bezpieczeństwa, wprowadzając tym samym nową jakość relacji, w których państwo – formalnie poza Sojuszem Północnoatlantyckim – pełni rolę aktora operacyjnego, zdolnego do eksportu wiedzy i rozwiązań. Jest to szczególnie istotne, biorąc pod uwagę, że obecna aktywność Ukrainy ma miejsce w okresie szerszych napięć w Sojuszu i rosnącego ryzyka rozproszenia zasobów, a także częściowego przeniesienia uwagi strategicznej na Bliski Wschód. W tym sensie dyplomację Wołodymyra Zełenskiego można interpretować jako próbę przeciwdziałania marginalizacji Ukrainy poprzez włączenie jej interesów w szerszy kontekst bezpieczeństwa globalnego. W ten sposób Kijów sygnalizuje, że stabilność Ukrainy jest bezpośrednio związana z bezpieczeństwem regionów poza Europą, w tym Bliskiego Wschodu.
Szersze konsekwencje widoczne są także w relacjach Ukrainy z państwami Globalnego Południa. Ukraina, dotychczas postrzegana głównie przez pryzmat konfliktu z Rosją i jej relacji z Zachodem, zaczyna aktywnie zabiegać o wsparcie i współpracę ze strony krajów spoza tradycyjnego kręgu euroatlantyckiego. W tym kontekście kluczowe jest jednak powiązanie oferty bezpieczeństwa z dodatkowymi elementami, w tym gospodarczymi, takimi jak eksport żywności i współpraca technologiczna. Strategia ta pozwala Ukrainie pozycjonować się nie tylko jako strona walcząca, ale także jako państwo oferujące konkretne rozwiązania globalnych problemów, w tym bezpieczeństwa żywnościowego, przekonując w ten sposób kraje relatywnie neutralne wobec trwających konfliktów zbrojnych do nawiązania z nią głębszej współpracy.
Wnioski
Wizyty Wołodymyra Zełenskiego w Turcji, a następnie w Syrii, należy postrzegać nie jako odosobnione epizody dyplomatyczne, lecz jako element szerszej strategii mającej na celu redefinicję roli Ukrainy w świecie, w którym coraz mniej uwagi poświęca się przedłużającym się konfliktom. W rezultacie konflikt rosyjsko-ukraiński nie jest już przedstawiany wyłącznie jako wojna oparta na zdobyczach i stratach terytorialnych, lecz jako narzędzie transformacji pozycji państwa w systemie międzynarodowym.
Ostateczne pytanie, jakie nasuwa się w związku z tą analizą, dotyczy przyszłości tej strategii, tj. tego czy Ukraina pozostanie państwem jedynie broniącym się, czy też stanie się trwałym elementem globalnego systemu bezpieczeństwa?







WIDEO: Offset czy „offset”? Miliony na Jelcza, miliardy na Apache | Defence24 Week #153