Reklama
  • ANALIZA
  • WIADOMOŚCI

Nowe okręty i drony. Jak zmieni się nasza flota?

W czasie VIII edycji Defence24 Days odbył się osobny panel pod tytułem „Marynarka Wojenna RP – cele, zdolności, synergia z sojusznikami”. W jego trakcie rozmawialiśmy nie tylko o naszych siłach morskich, ale również o globalnym bezpieczeństwie na morzu, w tym i na Bałtyku.

Fregata Wicher w czasie budowy w PGZ Stoczni Wojennej.
Fregata Wicher w czasie budowy w PGZ Stoczni Wojennej.
Autor. Jarosław Ciślak/Defence24.pl

W panelu wzięli udział wiceadmirał Krzysztof Jaworski, dowódca Centrum Operacji Morskich – Dowództwa Komponentu Morskiego, wiceadmirał Giedrius Premeneckas, szef Sztabu Sił Zbrojnych Litwy, kmdr Grzegorz Mucha, zastępca szefa Zarządu Uzbrojenia Inspektoratu MW w Dowództwie Generalnym Rodzajów Sił Zbrojnych, kmdr Jarosław Iwańczuk, szef Zarządu Bezzałogowych Morskich Systemów Uzbrojenia Inspektoratu Wojsk Bezzałogowych Systemów Uzbrojenia w Dowództwie Generalnym Rodzajów Sił Zbrojnych, Jan Grabowski, wiceprezes Zarządu PGZ SA oraz Ed Veen, konsultant ds. Marynarki Wojennej i Straży Przybrzeżnej w Damen Naval. Przyjemność moderowania panelu miał autor niniejszej relacji.

Jak powszechnie wiadomo, w Polsce trwają negocjacje dotyczące umowy na zakup okrętów podwodnych. Do końca czerwca 2026 roku planowane jest zakończenie negocjacji ze szwedzkim koncernem Saab. Umowa ma obejmować zakup trzech okrętów typu A26 Orka oraz płatną dzierżawę szwedzkiego okrętu podwodnego Södermanland typu A17. Program pozyskania nowych okrętów podwodnych trwa już od dziesięcioleci i jest bardzo istotny dla naszych zdolności bojowych na Bałtyku.

Okręty podwodne są pierwszą linią obrony. Na Bałtyku okręt podwodny jest najlepszym środkiem do działania. Charakteryzuje go skrytość działania i trudność wykrycia. Zadania okrętów podwodnych wszędzie są podobne. Są nimi działania rozpoznawcze, uderzeniowe, dywersyjne, minowanie oraz od pewnego czasu uderzenia za pomocą pocisków manewrujących, czyli głębokie rażenie celów na terytorium nieprzyjaciela.
wiceadmirał Krzysztof Jaworski, dowódca Centrum Operacji Morskich – Dowództwa Komponentu Morskiego
Wiceadmirał Krzysztof Jaworski
Wiceadmirał Krzysztof Jaworski
Autor. Defence24

Polska Marynarka Wojenna działa na Bałtyku nie samodzielnie, ale w gronie państw NATO. Po przystąpieniu Finlandii i Szwecji do sojuszu, poza NATO pozostały już tylko dwa niewielkie skrawki wybrzeża należące do Rosji. Aby wykorzystać tę sytuację geograficzną, rozwijamy stałą współpracę z sojuszniczymi flotami. Rosyjską eksklawę w postaci Obwodu Królewieckiego otacza Polska i Litwa. Współpraca marynarek wojennych obu państw jest szczególnie ważna. Litwa nie chce posiadać wielkiej floty, ale chce dysponować siłami morskimi o wielkości adekwatnej do potencjału państwa. W związku z tym nie planuje się tam zakupu okrętów podwodnych, ale rozważany jest zakup nowych uniwersalnych okrętów nawodnych wielkości korwety.

Litwa bacznie przygląda się rosyjskim działaniom na Bałtyku w czasie pokoju i ich przygotowaniom do działań wojennych. Już obecnie można zaobserwować niekorzystne działania, jak np. zakłócanie sygnałów systemu satelitarnego pozycjonowania GPS.

Litwa, podobnie jak Polska, jest krajem lądowym, ale ma ambicje dobrze przygotowywać się do obrony. Specjalizacją naszej Marynarki Wojennej są działania przeciwminowe. Broń minowa jest bardzo groźna i skuteczna na takich akwenach jak Bałtyk. Ostatnie wydarzenia na Morzu Czarnym i w Cieśninie Ormuz potwierdzają to.
wiceadmirał Giedrius Premeneckas, szef Sztabu Sił Zbrojnych Litwy
Wiceadmirał Giedrius Premeneckas
Wiceadmirał Giedrius Premeneckas
Autor. Defence24

Obecnie w polskich stoczniach realizowana jest budowa trzech fregat Miecznik, trzech niszczycieli min Kormoran II, dwóch okrętów rozpoznania radioelektronicznego Delfin i okrętu ratowniczego Ratownik. Dozbrojenie korwety ORP Ślązak nadal pozostaje w planach Inspektoratu Marynarki Wojennej. Pakiet dokumentów dotyczący tej kwestii znajduje się już od dłuższego czasu w Sztabie Generalnym WP. Niestety nadal nie wiadomo, czy sztab spojrzy przychylnie na to dozbrojenie.

Inspektorat Marynarki Wojennej już obecnie planuje pozyskanie okrętów kolejnych klas. O ile obecnie trwa odbudowa zasadniczych sił bojowych floty, to najbliższe plany dotyczą odbudowy również floty zabezpieczenia logistycznego i specjalnego.

Czekamy na uruchomienie programów okrętów logistycznych, czyli dwóch zbiornikowców Supply i okrętu wsparcia logistycznego Bałtyk, które są niezbędne do prowadzenia działań na morzu. Po kilku dniach działań okręty należy wesprzeć logistycznie i najlepiej, aby nie trzeba było w tym celu wchodzić do portu. Planowane jest również pozyskanie dwóch okrętów hydrograficznych do roku 2030. W dalszych planach jest pozyskanie do 2039 roku czterech korwet Ostrosz oraz pięciu nowych okrętów o zdolnościach transportowych i minowych.
kmdr Grzegorz Mucha, zastępca szefa Zarządu Uzbrojenia Inspektoratu MW w Dowództwie Generalnym Rodzajów Sił Zbrojnych
Komandor Grzegorz Mucha
Komandor Grzegorz Mucha
Autor. Defence24

Do końca maja 2026 roku Agencja Uzbrojenia będzie podpisywać kilkadziesiąt umów na zakupy zbrojeniowe finansowane z mechanizmu unijnego SAFE. Prawdopodobnie tylko zamówienie okrętów hydrograficznych może zakwalifikować się do tego programu. Dodatkowo z SAFE ma być finansowane dokończenie budowy drugiej trójki niszczycieli min Kormoran II i okrętu ratowniczego Ratownik.

W PGZ Stoczni Wojennej realizowana jest budowa trzech fregat Miecznik. Jednostka prototypowa Wicher ma zostać zwodowana 12 sierpnia 2026 roku. Pod drugą fregatę Burza położono już stępkę, a pod trzecią Huragan pocięto pierwszą blachę. Budowa kadłubów idzie zgodnie z ustalonymi harmonogramami. Niewątpliwie pierwszym wyzwaniem będzie integracja systemów okrętowych, a przede wszystkim systemu walki. Polski przemysł stoczniowy nie ma w tej dziedzinie kompetencji, bo nigdy nie zbudowaliśmy w kraju okrętu tej klasy. Głównym integratorem systemów Mieczników będzie koncern Thales.

Wyzwaniem w ramach realizacji programu modernizacji Marynarki Wojennej RP jest nie tyle wybudowanie okrętów, bo ta część realizowana jest zgodnie z harmonogramem, ale utrzymanie ich później w cyklu życia. Stocznie należące do PGZ SA osiągnęły pełne możliwości produkcyjne i kompetencyjne do tego. Na razie brak jednak rozmów na ten temat. Pierwszy przegląd fregat Miecznik odbędzie się już po pięciu latach eksploatacji, ale nadal nie jest on zabudżetowany. Dlatego dobrze byłoby uwzględniać w zamówieniach cały system, czyli nie tylko budowę okrętów, ale także eksploatację w cyklu życia, remonty i modernizację.
Jan Grabowski, wiceprezes Zarządu PGZ SA
Jan Grabowski
Jan Grabowski
Autor. Defence24

Na całym świecie budowa okrętu to tylko sam początek procesu. Po zbudowaniu i wcieleniu okrętu do służby należy rozpocząć jego kilkudziesięcioletni okres obsługi i remontów. Szczególnie jest to ważne obecnie, gdy okręty są coraz bardziej skomplikowane technicznie i wymagają licznych serwisów producenta. Załogi okrętowe praktycznie nie są już w stanie same dokonywać nawet stosunkowo prostych napraw. Dlatego fregaty Miecznik będą wymagały całego systemu obsługi technicznej. Można ją realizować za pomocą niezliczonych pojedynczych przetargów i zleceń, jak ma to obecnie miejsce lub za pomocą jednej kompleksowej umowy z podmiotem do tego specjalnie przygotowanym. Obecnie żaden z polskich okrętów nie jest objęty takim programem, a poszczególne naprawy i remonty zlecane są przez system przetargowy organizowany przez Komendy Portów Wojennych w Gdyni i w Świnoujściu.

Aktualnie zakłada się używanie tylko rakiet przeciwlotniczych CAMM z pokładów naszych fregat Miecznik. Jednak na razie nie przeprowadzono dostosowania amerykańskich wyrzutni Mk 41 VLS do strzelania rakietami CAMM-ER, a wyrzutnie te są podstawowym uzbrojeniem Mieczników. Konsorcjum PGZ-Miecznik jest otwarte na rozmowy z zamawiającym, czyli Agencją Uzbrojenia na ten temat. Wiązałoby się to z kolejnym aneksem do obecnej umowy lub mogłoby zostać zrealizowane w czasie pierwszego remontu średniego fregat Miecznik. Obecny kontrakt nie przewiduje integracji z rakietami CAMM-ER. Na razie również nie ma rozmów dotyczących rakiet CAMM-MR o jeszcze większym zasięgu, bo jeszcze nie istnieją.

Holenderski koncern Damen obok jednostek cywilnych jak holowniki, pogłębiarki, łodzie robocze, statki pilotowe i pomocnicze buduje coraz więcej okrętów dla sił morskich i jednostek patrolowych dla straży granicznych. Obecnie Damen koncentruje się na fregatach typu Sigma (o wyporności ok. 3000 ton) oraz F126 dla Niemiec (o wyporności ok. 10 000 ton). Niedługo koncern rozpocznie budowę fregat zwalczania okrętów podwodnych dla Belgii i Holandii (o wyporności 7000 ton).

Damen niedawno dostarczył holenderskiej marynarce wojennej okręt wsparcia bojowego, który ma służyć do uzupełniania zapasów na morzu, wzmacniania logistyki i usprawniania operacji globalnych. Zbudowany okręt przewozi paliwo, amunicję, żywność i ładunki, a także wyposażony jest w ośrodek medyczny oraz lądowisko dla śmigłowca. Damen zaprojektował również komercyjne wersje tzw. okrętów wsparcia logistycznego o wyporności od 7000 do 11 000 ton. Warto również zauważyć, iż w Portugalii budowany jest obecnie okręt przeznaczony do przenoszenia dronów. Zasadniczo ten okręt jest budowany do celów badawczych, ale dzięki dużemu pokładowi lotniczemu i infrastrukturze pomocniczej może wspierać różnorodne operacje.

Koncern przygotowuje również swoją ofertę do holenderskiego przetargu na tzw. wielozadaniowy okręt wsparcia. Jego koncepcja wykorzystuje komercyjne platformy z konteneryzowanymi możliwościami, które mogą zawierać systemy rakietowe, bezzałogowe statki powietrzne, czujniki itp. Celem jest zapewnienie platformom morskim możliwości szybkiej zmiany roli pomiędzy zadaniami odstraszania, bezpieczeństwa, pomocy humanitarnej czy też wsparcia.

Damen zaprojektował już okręty z opcjonalną załogą. Opcjonalną, ponieważ bezzałogowe (autonomiczne) jednostki pływające zgodnie z regulacjami Światowej Organizacji Morskiej (IMO) będą formalnie dopuszczone do działań od 1 stycznia 2032 roku. Do tego czasu spodziewam się, że marynarki wojenne mogą wycofać załogę i wykorzystać bezzałogowe możliwości jednostki tylko w przypadku bezpośredniego zagrożenia.
Ed Veen, konsultant ds. Marynarki Wojennej i Straży Przybrzeżnej w Damen Naval
Ed Veen
Ed Veen
Autor. Defence24

Gwałtowny postęp w rozwoju platform bezzałogowych nie omija również domeny morskiej. Warto zaznaczyć, iż w Polsce to właśnie Marynarka Wojenna dysponuje największym doświadczeniem z użycia bezzałogowców. Od wielu, wielu lat są one wykorzystywane np. do zwalczania min i innych zagrożeń podwodnych. Najbliższe lata to niewątpliwie czas na coraz szersze stosowanie ich. Na pewno dla marynarki priorytetem będą różnego rodzaju systemy rozpoznawcze. Niedawno w Dowództwie Generalnym Rodzajów Sił Zbrojnych utworzono Inspektorat Wojsk Bezzałogowych Systemów Uzbrojenia. Jednym z czterech jego zarządów jest powstający obecnie Zarząd Bezzałogowych Morskich Systemów Uzbrojenia. Niewątpliwie znaczenie tego zarządu jako centralnej instytucji zajmującej się morskimi platformami bezzałogowymi będzie rosło.

Inspektorat Wojsk Bezzałogowych Systemów Uzbrojenia to relatywnie nowa instytucja. Jednak bezzałogowe systemy uzbrojenia istnieją w Marynarce Wojennej od lat i są z powodzeniem stosowane. W związku z tym nie jest to dla nas obszar nowy. Obecnie czynimy starania w celu zakupienia nowych systemów bezzałogowych. Spektrum nowych zadań stojących przed bezzałogowymi środkami na morzu jest bardzo szerokie. W pierwszej kolejności będziemy czynić starania, aby rozszerzyć nasze zdolności rozpoznawcze na morzu przy wykorzystaniu systemów bezzałogowych.
kmdr Jarosław Iwańczuk, szef Zarządu Bezzałogowych Morskich Systemów Uzbrojenia Inspektoratu Wojsk Bezzałogowych Systemów Uzbrojenia w Dowództwie Generalnym Rodzajów Sił Zbrojnych
Komandor Jarosław Iwańczuk
Komandor Jarosław Iwańczuk
Autor. Defence24

Od lat w Warszawie w czasie Defence24 Days staramy się podkreślać i uwypuklać znaczenie Marynarki Wojennej dla całych Sił Zbrojnych RP. Nie poprzestaniemy na minionej edycji i będziemy to robić również w następnych latach.

Reklama
WIDEO: No to lecimy - zobacz gdzie!
YouTube cover video
Reklama