Zmodernizowany Mi-2MSB osiągnął pułap 7 km

30 kwietnia 2016, 13:38
Mi-2MSB Motor Sicz
Fot. Motor Sicz
Reklama

Zmodernizowany przez zakłady ukraińskie Motor Sicz śmigłowiec Mi-2MSB osiągnął podczas lotu próbnego pułap 7 tys. metrów. Maszyna jest wyposażona w nowe silniki AI-450M produkcji Motor Sicz. 

Podczas lotu testowego Mi-2MSB spędził w powietrzu około godzinę, wspinając się pułap ponad 7 km. Ulepszone silniki AI-450M zostały opracowane z szerokim zastosowaniem technologii ceramicznych, dzięki czemu ich masa jest znacznie mniejsza, przy zdecydowanie wyższych parametrach eksploatacyjnych. Standardowy Mi-2 napędzany jest rosyjskimi turbinami GTD-350, z którymi maszyna tego typu osiąga - według dostępnych informacji - pułap około 4 tys. metrów.

Czytaj też: Premiera bojowej wersji ukraińskiego śmigłowca Mi-2MSB

Producent w oficjalnym komunikacie mówi o zużyciu paliwa mniejszym o 30-50%. Prędkość w locie poziomym wzrosła o 10% na małej wysokości i do 30% na pułapie powyżej 2 tys. metrów. Nowe silniki osiągają znacznie lepsze parametry niż GTD-350, zwłaszcza na dużych wysokościach i przy wysokich temperaturach, co było zawsze piętą achillesową Mi-2.

Silniki AI-450M produkcji Motor Sicz mają moc 465 KM każdy, przy masie własnej o 25 kg niższej niż GTD-450 o mocy 400KM. Przekłada się to na niższą masę samej maszyny przy lepszym wyważeniu oraz większej mocy i udźwigu.

Czytaj też: Prezes Motor Sicz: Mi-8/17 mogą być zmodernizowane w Polsce. Razem uzyskamy niezależność od Rosji

Mi-2MSB to kolejny po Mi-8MSB program remotoryzacji i modernizacji posowieckich maszyn, które nadal są licznie eksploatowane na świecie. Mi-2 były produkowane przez zakłady PZL Świdnik, które dostarczyły ponad 5400 egzemplarzy. Znaczna ilość Mi-2 jest eksploatowana przez polskie siły zbrojne i inne służby, takie jak Straż Graniczna czy Policja. Dlatego od pewnego czasu koncern Motor Sicz stara się zainteresować współpracą zakłady PZL Świdnik oraz MSWiA i MON. 

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 31
Reklama
yeti26
niedziela, 1 maja 2016, 10:52

Fajnie, Nepal powinien być zainteresowany...

lol
niedziela, 1 maja 2016, 20:34

z takimi silnikami warto stworzyć polską kobrę.

tajger
niedziela, 1 maja 2016, 22:28

co będzie polskiego w tej zezowatej kobrze? silnik jak już wiemy będzie ukraiński

poznaniak
niedziela, 1 maja 2016, 16:49

Nowe śmigłowce są nam w obecnej sytuacji ,gdy nie mamy praktycznie marynarki,opl.i mamy bardzo mało nowszych samolotów f 16 ,które w dodatku są ciągle w turne,najmniej potrzebne.Warto więc pomyśleć o współpracy z Ukraińcami w modernizacji mi 2 i mi 8.Na pułapie 7 km.są one poza zasięgiem ręcznych wyrzutni rakiet opl.typu strzala ,grom czy stinger.

kapralek
niedziela, 1 maja 2016, 19:48

desantu nie wozi się na wysokości 7 km, bo tam... nie ma tlenu, fajna propozycja dla Pakistanu czy Nepalu, dla nas stary szrot

mon
niedziela, 1 maja 2016, 16:09

PGZ powinna stworzyć fabrykę produkującą sokoły i zakupić silniki od Ukraińców następnie opracować sokoła long i mamy własne maszyny i tanie.

Gośc z ulicy
wtorek, 3 maja 2016, 11:15

Nie trzeba opracowywać. Long został opracowany. W-3L Sokół Long – projekt wydłużonej wersji dla 14 pasażerów, powstała makieta.

rob
sobota, 30 kwietnia 2016, 20:30

na pewno zainteresuja zachodnia konkurecje... jak i polskie zaklady (nie tylko ) zaklady lotnicze ...

gts
sobota, 30 kwietnia 2016, 19:19

Na tym mogliśmy tylko skorzystać. Przy mądrze prowadzonej inwestycji zyskalibyśmy technologię. Jeśli udałoby się stworzyć jakieś zakłady MS w Polsce to nawet zawierucha na Ukrainie nie zabrałby nam know how.... może rzeczywiście opcją jest odkupienie od włochów przeżywających trudności Świdnika jest opcją dla nas. Wtedy moglibyśmy wrócić do projektów takich jak SW-5 ale też na bazie doświadczeń Agusty i jej pracowników zacząc budować nowe inne śmigłowce...

xyz407
sobota, 30 kwietnia 2016, 20:41

Po co odkopywać, wystarczy wprowadzić wymagania serwisowania heli w WZL-ach. Tylko trzeba być stanowczym, a nie mięczakiem. Zobacz, ile różnego rodzaju grupy interesu zrobiły rabanu przy wyborze śmigłowca Caracal, prawie unieważnili przetarg. Trzeba dać wszystkim oferentom do zrozumienia, ze jak nie przyłożą się do oferty, to nikt po nich nie będzie płakał i maja pozamiatane, i nawet wszyscy święci nie pomogą.

xyz407
poniedziałek, 2 maja 2016, 08:08

Patrząc na śmigłowiec należy uwzględnić wartość wszystkich jego elementów. Na system zawsze patrzymy jako na całość, a nie na jeden tylko parametr. Zmiana silnika na mocniejszy i lepszy może być brana pod uwagę jako rozwiązanie przejściowe np. przedłożenie resursów o 5 lat. Śmigłowce Mi-2 i W3 to już pieśń przeszłości.

Lord Godar
niedziela, 1 maja 2016, 12:39

Nie wiem czy jest sens reanimować teraz Mi-2 , czy ma to jeszcze ekonomiczne uzasadnienie. Wszystko zależy od tego jaki czas mogą być jeszcze eksploatowane . Podobna sytuacja jest z Mi - 8 , z tym że w przypadku tych maszyn ja bym był bardziej przekonany co do sensowności inwestycji w przedłużenie czasu eksploatacji . Jako wół roboczy to jest to bardzo dobra maszyna , trzeba przyznać że się Rosjanom udała. Na pewno jest sens inwestować w Sokoła , bo to stosunkowo młoda maszyna i mimo swoich ograniczeń jeszcze wiele lat posłuży. Warunkiem jest "wymuszenie" na AW serwisowania tych modernizowanych śmigłowców w WZL w Łodzi. .

Gość z ulicy
wtorek, 3 maja 2016, 11:23

Wszystko zależy od stopnia reanimacji. Awionika jest, prawa ma MON. Jeżeli w dobrej cenie będą silniki, układ przeniesienia i uda się rozwiązać kwestię łopat to ma to sens. O skorupy bym się nie martwił. Są naprawdę mocne. Przy okazji, co zmusi AW do modernizacji naszych śmigieł? Bo to bardzo ciekawe jest...

mig
sobota, 30 kwietnia 2016, 17:08

Czy warto ulepszać takie stare modele? To tak jakby do "syrenki" wstawić silnik mercedesa i cieszyć się że szybko jedzie...

Marek
sobota, 30 kwietnia 2016, 23:26

Ja sobie przypominam taką zmodernizowaną przez pasjonata Syrenkę. Z czymś lepszym niż silnik od mercedesa, no i z zupełnie innym zawieszeniem układem kierowniczym i innymi modyfikacjami. Napiszę na jej temat tylko tyle, że goście, którzy wówczas mieli Mercedesy, kiedy chcieli mierzyć się z tym autem, musieli zbierać szczęki z siedzeń po tym jak je z wrażenia gubili.

niemoc i ciemność widzę
sobota, 30 kwietnia 2016, 16:21

Nie zinteresuje bo to nie polski zakład. Tu sie liczy AW, a nie Mi.

Jakub
sobota, 30 kwietnia 2016, 21:52

AW to również nie jest polski zakład.

Marcin
niedziela, 1 maja 2016, 23:14

Czy nie lepiej przebudować nadające się do tego Mi-2 na "Kanie"?

man
sobota, 30 kwietnia 2016, 16:02

podziękować PO za oddanie darmo Świdnika ( BO 330 MLN to za servis naprawy TIRów się bierze) z tyly wyprodukowanych MI 2 jest co jeszcze servisowaći modernizować . Sokoła zmodernizować i zamiast tych Carakali zaprojektowanych w pod koniec lat 50 stale modernizowanych . Włosi ulegają przekształceniom to odkupić Świdnik i na poważnie brać się za produkcję bo na kupowani to zaraz MON polegnie jak nie będzie wpływów do kasy państwa z zakładów produkcyjno servisowych ! Modernizowac SOkoła z MotorSicz i wdrożyć - dokończyć Sokół-2 i SW-5

MB
niedziela, 1 maja 2016, 21:19

Odkupić to nie sztuka. MON nie ma pomysłu na obecnie istniejące zakłady w PGZ a co dopiero tu mówić o przemyśle lotniczym. Przecież projekt Huzara rozwijano latami i tak naprawdę nic z tego nie wyszło (wówczas Świdnik i Rzeszów były państwowymi zakładami a ten ostatni przynosił zyski). Miano zbudować 96 śmigłowców przenoszących kierowane rakiety. Skończyło się tylko na obietnicach.

zol
niedziela, 1 maja 2016, 12:12

Jesli zmodernizujemy nasze (część?) Mi8/17, czy np. dodatkowo eskadrę tych nowszych MI-24 (mimo zakupu Kruków), które ze sobą bardzo dobrze współpracują i są oparte o takie same rozwiąznia i wspólną konstrukcję, to należałoby się też zastanowić nad modernizacją kilkunastu Mi-2 (mamy już chyba ok 20 "zmodernizowanych" i przystosowanych do lotów w goglach noktowizyjnych - więc można by remotoryzować przynajmniej część z nich, a resztę wycofywanych przeznaczyć na cześci) niezbędnych do szkolenia na powyższe maszyny (na Sokoły zresztą też), bo jak twierdzą sami piloci i specjaliści, jednosilnikowe Puszczyki nie wystarczą do szkolenia na maszyny dwusilnikowe, a z kolei Sokoły są cięższe i droższe w eksploatacji niż MI-2, gdyby je chcieć wykorzystywać do szkolenia zamiast naszych czajników. Mogą być też wykorzystywane do realizacji mniej istotnych zadań. Część MI-2 i tak zostanie niedługo zastąpiona przez Głuszce lub Black Hawki - albo wielce prawdopodobne, że przez jedne i drugie. Może są brzydkie i stare, ale są i nawet ich należy się pozbywać z głową. Jeden z amerykańskich pilotów, który latał na UH-1 całe życie (również w Niemczech), gdzie potem ożenił się i zamieszkał) - kupił sobie MI-2 i przylatuje(ywał?) nim na zloty do Polski, powiedział, że kocha go za prostotę konstrukcji - do rozebrania MI-2 wystarczy kilka kluczy, a do rozebrania Bell UH-1 (którego w nowej wersji Amerykanie dalej promują z Viperem) potrzeba było (nadal jest?) całego warsztatu - ciężarówki narzędzi.

Shift
sobota, 30 kwietnia 2016, 15:39

Mamy swoje montownie zagranicznych firm jak np. w Mielcu czy Świdniku, i tam powinniśmy kupować maszyny dla naszego wojska i służb. Z jednej strony Ukraińcy chwalą się remotoryzacją wywodzącego się z początku lat 60' Mi-2 czy też Mi-8 (nie mylić z głęboką modernizacją ala F-16 Block 1 >> F-16V "Viper" czy Mig-29 9.12 >> Mig-35 ). Z drugiej strony Rosjanie certyfikują bądź wdrażają do seryjnej produkcji nowe Mi-38, Ka-62, Ansaty czy Mi-28NM. Co do Ukrainy, reanimacja trupa, wyczerpywanie się paliwa oraz ciągniecie na oparach Radzieckich innowacji. Pułap 7/8 tys. metrów to może przydać się Afgańskim i Tybetańskim lotnikom w Hindukuszu czy na Tybecie ale nie w płaskiej jak stół Europie.

Willgraf
niedziela, 1 maja 2016, 11:49

jaki jest zasięg tanich systemów przeciwlotniczych ??? 5km - zatem śmigłowiec może latać tam gdzie wałęsają się zielone ludziki

marcin
niedziela, 1 maja 2016, 22:27

inwestycja w Mi 2 i W 3 to wyrzucone pieniądze w błoto. Te śmigłowce to już archaizm.

Helicat
sobota, 30 kwietnia 2016, 15:23

Czy ktoś może mi wyjaśnić, dlaczego jeszcze nie współpracujemy z Motor Sicz?

cynik
sobota, 30 kwietnia 2016, 19:43

10 lat temu jak polacy mieli jeszcze zaklady i zabiegali u ukraincow o wspolprace to tamci mieli to w 4 literach, teraz juz jest za pozno bo my nie mamy przemyslu

LSW
sobota, 30 kwietnia 2016, 19:36

Płatowiec bez szans na skuteczną modernizację. Prosty przykład: położenie środka ciężkości. Kedy zrezygnowano z r-cji kf R882 a Ukf R860 i r-komp. ARK9 zastąpiono lżejszymi montowanymi w tablicy przyrządów konieczne okazało się montowanie na płozie ogonowej ciężaru początkowo przewidzianego dla wersji z podwójnym sterowaniem. Mało tego. W luku radiowym w miejsce radioistacji montowane były płyty ołowiane dla zachowania prawidłowego wyważenia. Zysk z zabudowy lżejszych agregatów był żaden. Ciekawe jak poradzono sobie z przekładnią gł. "dokładając" 130 KM.

R.Majewski
sobota, 30 kwietnia 2016, 18:09

poczytaj powyższe komentarze to się dowiesz..:)....swoją drogą, współpraca z Motor sicz powinna być strategiczna, dopóki oni szukają partnera...bo to że oni w końcu znajdą, nie ulega wątpliwości.....z tym że może to nie być Polska...

Krzysiek
niedziela, 1 maja 2016, 11:39

Powinni się zastanowić czy nie doinwestować zakładów remontowych w Łodzi a nawet rozbudować je i zacząć ścisłą współpracę z Ukraińcami. Mogły by obydwie strony na tym zyskać.

Kamila
niedziela, 1 maja 2016, 21:38

Powinnismy nasze mi2 zmodernizowac i chociarz do ot jako patrolowce przyjac.

Dop
niedziela, 1 maja 2016, 11:15

Pomysł można sprawdzić tylko gdy to się zrobi fizycznie. Temat jest w portalu oś paru miesięcy. Prosta decyzja zamawiamy ( lub dostajemy na testy) po 2 egz Mi2 Mi8 M17 za pół roku mamy odpowiedź. Teraz stoimy z tematem.

Tweets Defence24