Siły zbrojne

Zmasowany atak dronów. Turecka operacja „Wiosenna tarcza” [ANALIZA]

Bayraktar TB2. Fot. Bayhaluk/CC BY-SA 4.0
Bayraktar TB2. Fot. Bayhaluk/CC BY-SA 4.0

W czasie operacji "Wiosenna Tarcza" w prowincji Idlib tureckie siły zbrojne na niespotykaną wcześniej skalę wykorzystały systemy bezzałogowe. Odpowiednia doktryna ich użycia, także do zadań bojowych, i współpraca z innymi środkami walki (w tym artylerią) przyczyniły się do wysokiej skuteczności działań tureckich sił zbrojnych. Dla Defence24.pl ten aspekt operacji opisuje Marcin Gawęda.

W ciągu operacji „Wiosenna tarcza” w Idlibie i Aleppo tureckie siły zbrojne zaprezentowały zdolność do zastosowania nowej koncepcji bitwy powietrzno-lądowej, w której wsparcie z powietrza zapewniały masowo użyte drony Bayraktar TB2 i Anka-S. Tureckie siły zbrojne zebrały owoce nie tylko długofalowego programu rozwoju floty aparatów bezzałogowych, ale także rozwijania całego „środowiska” nowego pola walki, a więc także systemów walki radioelektonicznej, komunikacji, rozpoznania oraz nowoczesnych efektorów lufowych i rakietowych.

Nowa koncepcja zakłada starcie bezkontaktowe: zmasowane uderzenie z wykorzystaniem bezzałogowców uderzeniowych i amunicji precyzyjnej, systemów WRE oraz artylerii lufowej i rakietowej. Dopiero połączenie tych elementów przyniosło Turkom dobre efekty w Idlibie (ograniczone ze względów polityczno-wojskowych i uwarunkowań geopolitycznych) i zapewne będzie rozwijane w przyszłości. Bez względu na to jak oceniane są efekty operacji „Wiosenna Tarcza”, nie można przejść obojętnie obok zaproponowanej przez TSK koncepcji bitwy powietrzno-lądowej z jej kluczowym nowym aspektem - skoordynowanym uderzeniem dronów.

Mimo, że opinia publiczna (a zapewne także wielu ekspertów), jest zaskoczona zdolnościami tureckimi w kwestii militarnej technologii, w tym dynamicznym rozwoju systemów bezzałogowych, jest to efekt wieloletniej polityki naukowo-przemysłowej. Należy wspomnieć, że w Turcji rozwija się wiele nowych systemów bezzałogowych, w tym także bezzałogowego roju (opracowane Alpagu i Kargu, projektowany Wattozz), który w tym przypadku nie został zastosowany (aczkolwiek warto podkreślić, że Kargu osiągnął już jakoby zdolności bojowe i mógł zostać zastosowany (zdolny do operacji pododdział wyposażony w Kargu).

Rozwój systemów bezzałogowych, zarówno klasycznych jak i w formie roju, po operacji w Idlibie, na pewno będzie kontynuowany z jeszcze większą determinacją. Pomijając systemy roju, trzeba podkreślić, że w Turcji niedługo mogą wejść do służby nowe, klasyczne bezzałogowe platformy bojowe, jak dwusilnikowy bezzałogowiec rozpoznawczo-uderzeniowy klasy HALE Akinci (Baykar) oraz równie dwusilnikowy, nieco mniejszy, Anka Aksungur (TAI/TUSAŞ).

Drony są w Turcji uznawane za jeden z kluczowych elementów strategii bezpieczeństwa i jedno z głównych narzędzi w prowadzonych nieustannie tzw. operacjach kontrterrorystycznych, przeciwko PPK.

Cechy charakterystyczne operacji w Idlibie to:

- wykorzystanie elementu zaskoczenia

Strona syryjsko-rosyjska była zaskoczona skalą i efektywnością tureckiej operacji, w tym masowo użytych dronów uderzeniowych, w rejonie, gdzie w pierwszej fazie nie było żadnych systemów przeciwlotniczych

- wykorzystanie własnego bogatego doświadczenia współpracy broni połączonych

Operacja „Wiosenna Tarcza” była pokłosiem wcześniejszych operacji tureckich w Syrii, gdzie realizowano poszczególne elementy bitwy powietrzno-lądowej, jednakże bez masowego użycia bojowego dronów; misje CAS wykonywało lotnictwo

- użycie dronów jako kluczowego narzędzia operacji

Najbardziej efektywnym wizualnie elementem operacji „Wiosenna Tarcza” były rzecz jasna precyzyjne ataki z powietrza z użyciem amunicji kierowanej (m.in. rodzime pociski MAM-L i MAM-C), jednakże drony (głównie Bayraktar TB2 i mniej liczne, cięższe Anka-S) wykonywały szereg zadań: misje uderzeniowe, rozpoznawcze, obserwacyjne, naprowadzania i korekty ognia artylerii. Anka-S ma ogromne możliwości w zakresie rozpoznania, np. elektronicznego (COMINT), co wykorzystano już w trakcie Operacji "Źródło pokoju" przeciwko Kurdom, gdzie notabene użyto także systemów WRE Koral.

Ataki prowadzone były spoza zasięgu systemów MANPADS, z chirurgiczną precyzją. Przykładowy modus operandi drona Bayraktar TB2 z 27 lutego. Celem była stojąca na drodze kolumna w rejonie Kafranbel, atak przeprowadzono z wysokości 6845 m zniszczono czołg stojący między bojowym wozem piechoty, a ciężarówką.

- dążenie do operacji ograniczającej straty własne

Operacja turecka miała cechy wojny bezkontaktowej, z ograniczonym udziałem własnego komponentu lądowego. Straty TSK wynikały z popełnionych błędów i uwarunkowań polityczno-wojskowych (np. uderzenia lotnictwa npla przy słabej własnej obronie przeciwlotniczej). Cechą nietypową operacji w Idlibie jest oczywiście użycie protureckich milicji jako siły uderzeniowej, można przypuszczać, że w klasycznej operacji sił zbrojnych Turcji (siły specjalne, broń pancerna, piechota zmechanizowana) efekty były znacznie większe, jednakże przy skokowo większych stratach własnych.

- modyfikacja operacji w zależności od zmieniającego się środowiska walki

Wprowadzenie przez stronę syryjską elementów obrony przeciwlotniczej (Pancyr-S, Buk-M2), wymusiło zmianę taktyki. Ataki na systemy przeciwlotnicze mogły wyglądać następująco: Anka-S, operujące z terenu Turcji, pozyskiwały dane rozpoznawczo-wywiadowcze i przekazywały je do systemu walki elektronicznej Koral, rozmieszczonego przy granicy. Koral oddziaływał na syryjskie systemy przeciwlotnicze (stacje radiolokacyjne) wykonując szeroko pojęte misje zakłócania i dezinformacji (system WRE Koral jest przeznaczony do wykrywania, klasyfikacji, zakłócania i zmylania stacji radiolokacyjnych). Do ataku na wykryte, zlokalizowane i zagłuszane systemy przeciwlotnicze przechodziła flota dronów Bayraktar TB2 z amunicją precyzyjną (np. MAM-L). Jak się wydaje jeden cel mógł być atakowany przez więcej niż jeden dron, co zwiększało efektywność (szansę porażenia systemu).

- korzystne dla dronów środowisko walki

Nietypowe warunki pola walki, de facto ograniczenie tego pola do prowincji Idlib, spowodowało, że drony operujące z terenów tureckiej prowincji Hatay nie były atakowane, a atak na cele naziemne npla wymagał krótkiego wejścia we wrogim teren (kilkadziesiąt km w głąb Syrii). Drony po starcie krążyły bezpiecznie w rejonie granicy turecko-syryjskiej, nabierając w ciągu kilkunastu, kilkudziesięciu minut, odpowiedniego pułapu (5-7 km), po czym przekraczały granicę realizując misję uderzeniową.

- duże tempo operacji

Turcy użyli, zwłaszcza w pierwszej fazie Operacji „Wiosenny szczyt” (1-2 pierwsze dni), drony w sposób zmasowany. Pierwszego dnia nad Saraqib drony dosłownie „wisiały” w powietrzu atakując nawet cele pojedyncze (np. pojazdy, grupki żołnierzy, pojedynczych motocyklistów) paraliżując całkowicie ruch w rejonie. Tempo operacji było duże, a przygotowanie logistyczne bardzo dobre: materiał wideo z jednej z baz operacyjnych (lotnisko Hatay?) pokazuje lądujący właśnie Bayraktar TB2, i drugi, tankowany i przygotowywany do misji. Ataki przeprowadzano w dzień i w nocy, na cele stacjonarne lub w ruchu. W kolejnych dniach intensywność użycia dronów się zmniejszała, jednak jednocześnie wciąż było kilka dronów w powietrzu.

- rażenie wrażliwych dla npla punktów

Poza powietrznym terrorem nad samym Seraqibem, który czasowo sparaliżował całkowicie ruch na trasie M5, oraz niszczeniem dziesiątków czołgów, bojowych wozów piechoty, artylerii etc., operacja zakładała rażenie wrażliwych dla przeciwnika punktów, mających wpływ na działanie jego systemu dowodzenia, logistyki, morale etc. Przykładowo warto wspomnieć o dwóch, mniej znanych, przypadkach - niszczeniu punktów dowodzenia (sztabów) oraz artylerii na tyłach. Już 29 lutego raportowano śmierć kilku oficerów elitarnych oddziałów (25 Dywizja Specjalnego Przeznaczenia dawne „Siły Tygrysa”, Gwardia Republikańska, 4 Dywizja etc.) - 1 dowódca brygady, dwóch pułkowników, 1 podpułkownik, 3 majorów. Należy przy tej okazji wspomnieć o porażeniu (?) sztabu 124 Brygady Gwardii Republikańskiej (zginął dowódca 124 Brygady).

W drugim przypadku warto wspomnieć o zniszczeniu „syryjskich Caesarów” czyli armat M-46 kal. 130 mm o zasięgu maks. 27 km, osadzonych na ciężarówkach Mercedes 4140. Dwa pojazdy zostały zniszczone w jednym ataku w rejonie Tal Hadiyah. Jest to pierwsza strata tego typu systemu w wojnie (!), bowiem syryjska artyleria nigdy w zasadzie nie spotkała się z ogniem kontrbateryjnym.

- oddziaływanie na morale

Użycie dronów, które nieustannie, czasami niewidoczne, wiszą nad polem walki ma wpływ na morale npla i paraliżuje jego zdolności manewrowe. Poza dziesiątkami zniszczonych czołgów, wozów bojowych, systemów artylerii etc., wiele sprzętu zostało porzuconych i przejętych przez rebeliantów, którzy użyli go jeszcze w trakcie operacji „Wiosenna tarcza”. W rejonie Saraqib ustał chwilowo wszelki ruch, zagrożenie z powietrza zmusiło siły syryjskie do ukrywania sprzętu np. w garażach, budynkach etc. Jak pisał rosyjski korespondent z Saraqib, nagle, z dnia na dzień, dla SAA „zmieniły się warunki pola walki”.

- porażenie w głąb terytorium npla

Zastosowanie artylerii oraz dronów spowodowało, że w zasięgu tureckich efektorów znalazła się nie tylko linia frontu, ale także głębokie tyły. Dzięki współpracy rodzajów broni ataki dronów potęgowała artyleria lufowa i rakietowa (T-155 Firtina, T-122 Sakarya, T-300 Kasirga).

Nowa koncepcja bitwy powietrzno-lądowej zakłada użycie systemów bezzałogowych zamiast klasycznego lotnictwa i śmigłowców. Należy ją rozpatrywać jako jedną z opcji przyjętą w określonych warunkach pola walki, np. gdy użycie lotnictwa jest niemożliwe, bądź niecelowe (jak w Idlibie). Główną determinantą wyboru tej opcji może być np. chęć uniknięcia strat w ludziach (załogi samolotów bojowych, śmigłowców etc.). Dalszy rozwój koncepcji może iść w kierunku doskonalenia współpracy systemów bezzałogowych z innymi narzędziami walki (siły specjalne, lotnictwo, broń pancerna etc.).

Opisując aspekty militarne nowej koncepcji należy zwrócić uwagę na fakt nietypowego pola walki i warunków jakie panowały w Idlibie. Główną zasadą będzie więc synergia działania w krótkim czasie i określonym miejscu oraz masowe użycie dronów, w tym systemów klasycznych (indywidualnych) oraz roju.

Koncepcja nowej bitwy powietrzno-lądowej, której elementy widzieliśmy w Idlibie, zakłada masowe zastosowanie dronów do rozpoznania pozycji przeciwnika, naprowadzania i koordynacji ognia artylerii, przeprowadzania autonomicznych ataków precyzyjnych. Koncepcja zmasowanego ataku dronów (UAV mass coordinated attack) nie jest tożsama, w tym wypadku, z koncepcją ataku rojów bezzałogowców uderzeniowych (UAV swarm attack). Jak zauważa w tym względzie, cytowany przez portal C4ISRNET, Samuel Bendett, ekspert z Center for Naval Analyses, „to był skoordynowany masowy atak, a nie „rój” [mass coordinated attack, not a ‘swarm’] - „rój” oznacza zdolności autonomiczne i UAV koordynujące się między sobą”. Jak zauważył Bendett masowe wykorzystanie dronów, w trudnym środowisku walki w Idlibie. było jedną z opcji do wyboru.

Turecki ekspert Bahri Mert Demirel, pisze o nowej doktrynie militarnej (new military doctrine), która znajdzie swoje odbicie w literaturze wojskowej. „Po raz pierwszy na świecie drony zostały użyte jako podstawowy element uderzeń powietrznych [primary element in air strikes] podczas tureckiej operacji „Wiosenna tarcza” - stwierdził ekspert w swoim wywiadzie dla Anadolu Agency. Demirel charakteryzując użycie dronów Bayraktar i Anka-S podkreśla także rolę w operacji systemów walki elektronicznej Koral.

Koncepcja „dronocentrycznej” operacji może zostać implementowana, w całości lub dowolnej części, przez inne kraje, zwłaszcza te z podobnymi warunkami pola walki (Donbas, Karabach itp.) Nie jest przypadkiem, że została zauważona na Ukrainie, która zakupiła systemy Bayraktar TB2. Jurij Butusow z Censor.net zauważył, że takie synergiczne użycie broni połączonych, w tym dronów jako ważnego/głównego narzędzia operacji, mogłoby przynieść efekty w Donbasie. Jak zauważył Butusow Ukraina już posiada pewne zdolności w tym kierunku mając drony uderzeniowe Bayraktar TB2 z odpowiednią amunicją, czy systemy rakietowe dalekiego zasięgu, odpowiednik tureckich T-300 (Smiercz i Wilha).

Koncepcja turecka mogłaby w przyszłości zostać zastosowana przez kraje bogate, które rozwijają własną flotę bezzałogową i wdrażają nowoczesne systemy artyleryjskie, WRE etc., np. przez Azerbejdżan w Karabachu. Koncepcja ta może zostać rzecz jasna uzupełniona innymi elementami, np. synergicznym wykorzystaniem nie tylko dronów, ale także samolotów bojowych i śmigłowców.

Komentarze (41)

  1. Kapustin

    Ruski w szoku Straty SAA 100 czołgów 76 dzial 8 helikopterów ,pancyr i s300 plus 2,000 trupów Cała ruska doktryna WOJENNA w piach

    1. Olin

      Rosjanie masowo zaczną wprowadzać działka 57 mm (bwp, kto itd) z amunicją programowalną i możliwością strzału do celów lotniczych. Zdaje się, że dotarło do nich, że mogą mieć nieźle przetrzepane cztery litery :-)

  2. yaro

    Polecam materiał Panie Marcinie: "Myśliwce MiG-23 rozgromiły największą turecką bazę lotniczą w Libii W noc z 15 na 16 marca Turcja poniosła najdotkliwsze straty i doznała goryczy porażki w Libii. Myśliwce MiG-23 libijskich sił powietrznych pod dowództwem Khalifa Haftara przeprowadziły powietrzny atak rakietowy na największą wojskową bazę lotniczą w Libii, kontrolowaną przez armię turecką. Według przedstawiciela LNA cele znajdujące się na terenie lotniska Mitiga w Trypolisie należały bezpośrednio do tureckich sił zbrojnych. W bazie lotniczej Mitig znajdowały się tureckie bezzałogowe pojazdy, magazyny uzbrojenia, radary i systemy obrony powietrznej. W wyniku uderzenia pociskami klasy powietrze-ziemia, które trafiły we wszystkie cele i zniszczyły bazę z wszystkimi zasobami strony tureckiej. Jak zauważył przedstawiciel LNA Ahmad al-Mismari, obiekty te należały do ​​tureckich sił zbrojnych i zostały zniszczone, w szczególności radary, systemy obrony powietrznej. Al-Mispari powiedział również, że LNA zaatakowała również Misrate, niszcząc tureckie magazyny wojskowe. „W wyniku tej operacji w armii tureckiej zginęli ludzie” - dodał al-Mismari. Myśliwce, które wystrzeliły pociski w wyniku ataku powietrznego, nie zostały poddane atakowi odwetowemu, ponieważ nawet nie zostały wykryte przez turecką obronę powietrzną. LNA podkreśliło, że honorują zawieszenie broni i przeprowadzają operacje jedynie w odpowiedzi na prowokacje sił Rządu Porozumienia Narodowego." ---- atak bardzo profesjonalny ciekaw jestem czy w tym kolejnym upokorzeniu wojsk Tureckich i Erdogana brali udział rosyjscy doradcy wszak Haftar ma ich wsparcie.

    1. Abdul

      Do ilości upokorzeń rosyjskiej doktryny i sprzętu to jeszcze baaardzo daleko. Ale niech putinowcy się starają, może do 10% dociągną :-)

  3. madox

    Ciekawe jest to, że Syryjczycy nie byli w stanie im tych dronów zakłócać

  4. xxc

    Nieco śmieszny ten artykuł. O jakich ogromnych stratach SAA mówimy? Tureckie dane to bajania rodem z głębokiego tyłka. Na filmach pokazanych nie ma nawet 0 strat które deklarują. Skoro to straty dokonane przez drony to jaki problem pokazać całość i wzmocnić propagandę? Ano bo nic więcej nie ma. SAA początkowo wcale do dronów nie strzelała bo przecież poprzednie porozumienie zezwalało Turcji na loty dronami zwiadowczymi. Tak samo SAA nie stosowała ognia kontrbateryjnego wobec tureckiej artylerii. Do tego po takich stratach SAA by była niezdolna do ofensywy a ją poprowadziła i odbiła Saragib. SAA również podała dane dotyczące strat osobowych przypisane do danego dnia. Są blisko 10 krotnie niższe niż dane tureckie. Dalej co do zniszczenia samolotów SAA - zestrzelone prawdopodobnie rakietami wystrzelonymi z terytorium Turcji, jeden to nawet stary czeski samolot szkolny. Ciekawe czemu też gdy SAA odbijało wioski to już tureckie naloty dronowe osłabły? Ano bo po kilku dniach przerwy zaczęły latać samoloty rosyjskie. Tyle z wnikliwej analizy skuteczności dronów bez posiadania przewagi powietrznej. Analiza walki z armią obdartusów zmęczonych 10 letnią wojną domową którzy mieli do tej pory przewagę powietrzną a stracili ją na kilka dni w wyniku ataków tureckich spoza granicy i kilkudniowego braku wsparcia ze strony Rosjan. A jaki efekt? w zasadzie żaden taktyczny ani strategiczny bo przypominam że Turcja twierdziła że ani metr poza linię spoza poprzedniego porozumienia. A jakie jest obecne chyba każdy zorientowany wie a to przypłacone kilkudziesięcioma martwymi Turkami i nie wiadomo ilością dronów zniszczonych - ja widziałem zdjęcia trzech.

    1. wert

      sowieci pozwolili erdoganowi na noc dronów! Jednocześnie pokazali asadowi i erdusiowi kto tu rządzi, ograniczając wpływ Iranu. Dziel i rządź. Teraz asad uzupełni straty, sowietom trochę ubędzie zapasów mobilizacyjnych (odkują się na "syryjskich" złożach ropy i gazu) i nastąpi kolejna runda

    2. Mrf

      Niestety, drony, które widzisz, nie należą do Turków :) Arabskie prezenty :)

  5. Mrf

    Rosja strzela do tamtejszych cywilów i szpitali. Cywile, którzy tam uciekają, przyjeżdżają do Turcji, aby być chronieni, a Grecja, zepsute dziecko w Europie, która chce udać się do Avrupya.

  6. Mrf

    Turcy wręczają pieniądze uchodźcom, a to, co wydarzyło się dzisiaj w Syrii, polega na zwrocie kraju po zabiciu tam amerykańskich i rosyjskich zwolenników.

  7. Andrzej

    Turcy wspierają radykalnych islamistów ? Państwo NATO wspiera bandytów ? Ciekawe.

    1. Habmar

      Rosja wspomaga terrorystów w donbasie?bo ja tu widzę tylko pustynne ludziki z turcji

    2. Gnom

      "Swoich bandytów" wspiera każde państwo, które chce coś znaczyć na świecie z USA włącznie, tylko wspierający nazywa ich 'walczącymi o ideały".

    3. Mrf

      Tylko kłamstwa wyrzucony, terroryści atakują Turcji,

  8. Lotnik

    A my co? Nadal tkwimy 2 latach 70tych XX wieku? Nadal szkolimy pilotów Su-22 bombardowania bezpośredniego na głowy potencjalnego przeciwnika - tak by narażać się na ataki obrony przeciwlotniczej ? Żal i smuteczek.

    1. Sidematic

      Takie drony jakimi działa Turcja są do skonstruowania przez zespół kilku sprawnych i doświadczonych modelarzy. Dodanie do tego optoelektroniki, wojskowej nawigacji czy uzbrojenia we współpracy z wojskiem (gdyby wojsko w ogóle było zainteresowane dronami, a nie jest) nie stanowi problemu. Na miejscu rządu rozpisałbym konkurs z wieloma nagrodami i szansami na współpracę z wojskiem dla najlepszych konstrukcji. Znając Polaków ciągu roku bylibyśmy potęgą. Technologie druku 3D są już tak zaawansowane że takie maszyny mogą wyskakiwać jak króliki z kapelusza.

    2. Mrf

      Powinieneś poprosić Turków o pomoc :)

  9. gosc

    zaskoczenie sie skonczylo,zestrzelono 10 dronow i spokoj nastal,arma syryjska odbila to co stracila i poszla dalej.polowa filmikow to nagrania sprzed lat.

    1. Cit

      100 /100

    2. Mrf

      Turcy są wszędzie dobrzy :)

  10. yaro

    "Upokorzenie. - Rosjanie opublikowali nagranie pokazujące prezydenta Turcji Erdogana czekającego 2 min. pod drzwiami gabinetu prezydenta Putina. To obrazy, które teraz krążą po Bliskim Wschodzie. Niesłychane, że to zrobiono i jeszcze bardziej, że nagrano i pokazano w taki sposób." --- jeśli jakiś fanboy myśli, że USA cokolwiek w Syrii zrobi rękoma Turcji czy innej pijawki jest głęboko w błędzie. Syrię rozegra Rosja tak by całej tej hałastrze udowodnić jakimi są głupcami. Macron juz to zrozumiał tylko układy nie pozwalają mu działać otwarcie, reszta pojmie lub zostanie zmuszona do pojęcia, że nie ma nic do gadania.

    1. robo

      no widzisz, gdybyś oglądał coś więcej niż obowiązkowe Russia Today zauważyłbyś że media światowe pokazały nagranie putina kilka miesięcy temu pod drzwiami gabinetu prezydenta Turcji gdy musiał czekać przez 1.5 min :)))

    2. Użytkownik

      Cuekawie opowiadasz. Zwróciłes uwage pod jakim pomnikiem stała delegacja Turecka ?

    3. Milutki

      Rosjanie cały czas muszą zakryć blamaż że ich sprzęt wojskowy którym się chwalili okazał się bublem. Stąd takie nic nie znaczące szopki

  11. kierowca bombowca

    Antek M. i 1 000 dronów dla oddziałów WOT ?

  12. March

    Myślisz, że warto cokolwiek tłumaczyć rosyjskim propagandystom??

  13. yaro

    Turcy zniszczyli "Pancyra" -S czy makiety? Historia wojen od dawna zna cele pozorne - makiety, jako fałszywe imitacje broni, które ma niszczyć przeciwnik zamiast prawdziwych celów. Ostatnie starcie Turcji z siłami zbojnymi Syrii ma również taki epizod. Hurra optymistyczne komunikaty armii tureckiej podawały, że zniszczono conajmniej dwa zestawy rakietowo przeciwlotnicze Pancyr , armii syryjskiej. Na zdjęciach rosyjskiej produkcji zestaw przeciwlotniczy Pancyr-S , jego syryjska "imitacja" i podesłane przez Rosjan już podczas marcowych walk "dmuchańce". Co zatem zniszczyły tureckie drony Anka-S?

    1. robo

      a myślałem że głupota i prymitywizm moskiewskiej propagandy już mnie nie zadziwi !!!!

    2. suawek

      To zdecydujecie się w końcu? Makieta, czy był wyłączony? czy wystrzelał rakiety i czekał na przeładowanie (działka widać bezużyteczne)? Ten zaprezentowany na filmiku IAF który w czasie swoich chwil wystrzelił rakiety tańczące jak opętane to też makieta? Widzę nowy przypływ sił u dawno nie widzianego towarzysza.

    3. Ot co

      Oj zadziwi cie zadziwi. Od czasu gdy rosyjski "super-komputer" na pytanie kiedy w Rosji będzie dobrobyt odpowiedział "a w USA Afroamerykanów biją", do dziś w "Prawdzie" żadnej prawdy nie uświadczysz, a w "Izwiestjach" żadnych wiadomości. Tylko, najgłupsza poza Koreą PN, prokremlowska propaganda. A jak okaże się że Rosja znów się zbłaźnila, to od razu pojawia się kilku "fanków", którzy choćby w najgłupszy sposób próbują zrównoważyć stratę wizerunkową Rosji!! I oczywiście przy braku argumentów, przede wszystkim atakują wybranego przeciwnika Rosji. Mechanizm jest tak klarowny, że dla każdego normalnego czytelny od pierwszego zdania takiego "trolla"!!

  14. Zeno

    A ile dronów tureckich zostało zestrzelonych to już nikt nie napisał, nie same sukcesy tej tureckiej techniki.

    1. Ałtor

      A kogo to obchodzi? Ty jak z TVN'u - tylko porażki cię interesują.

    2. 1234

      A jakie to ma znaczenie? Żadnego! Wyprodukowany sprzęt da się zastąpić, w przeciwieństwie do załogowców. Wiem, że zwolennicy współczesnej kawalerii i pancerników - czyli pojazdów załogowych -będa jeszcze długo zaprzeczać, ale w końcu maszyny wyprą takie pojazdy z pola walki. będą lżejsze, szybsze, zwrotniejsze, tańsze - słowem - pozbawione wszystkich wad jakie posiadają przez konieczność utrzymywania pilotów przy życiu. Jak stracisz wyszkolonego przez lata pilota, już go nie uzupełnisz. A system autonomiczny lub dron? Posyłasz kolejnego drona albo wgrywasz program.

    3. zyg

      Trzeba czytać wiarygodne fachowe źródła jak n,p, Flight Int'l czy Jane's Defence które podają liczbę 4 udokumentowanych zestrzeleń tureckich UAVs do zawieszenia broni?

  15. AWU

    Co do komentarzy powielających bajki rosyjskiej propagandy o dronach "rozstrzeliwanych przez rosyjskie lotnictwo i OPL" polecam lekturę czasopism fachowych jak Jane's czy Aviation Week & ST gdzie podkreśla się że za okres walk 25.02 do zawieszenia broni 06.03 potwierdzono wrakami czy nagraniami video utratę przez Turcję CZTERECH UAV's.

    1. Użytkownik

      Ci do twego komentarza! Dokonale wiesz, że Rosjanie przeorali by centra kierujące dronami, które znajdują się na terenie Turcji. Czy zdajesz sobie sprawę że taki atak na terytorium członka NATO mógłby doprowadzić do wojny światowej. Cóż ONZ skrytykował Rosję i Syrię i bronił okupanta terytorium Syrii. Poza tym Rosjanie są w złym powożeniu, bo dla Turcji budują elektrownię atomową, na terenie Turcji znajduje się gazociąg i zakręcenie kurka wiesz z czym się to wiąże, S 400 itd. Rosjanie twardo bronią Syrię, ale nie chcą doprowadzić do wojny światowej, czego nie można napisać o USA z powodu Kurdów. Gdyby nie Rosjanie to

    2. xxc

      Bajkami jest wysokość strat wśród wojsk SAA w wyniku ataku dronów. A faktem jest że przed rozejmem tureckie drony w zasadzie przestały latać. I że rosyjskie lotnictwo w tym czasie w zasadzie nie latało. Wnioski wyciągnij sam jakie to wunderwaffe.

    3. wert

      jej, długo nad tym myślałeś? Jakie to proste! Święta rosja i bandycka reszta świata. Infantylne przedszkole. W realu nie ma sentymentów, są szachy, sowieci maja interesy na dalekim i bliskim wschodzie, w Afryce. I postępują zgodnie z tymi interesami. Wojna z NATO nie jest interesem, interesem jest rozbicie sojuszu! Stąd deale z turkami w Syrii i Libii. "Rosjanie twardo bronią Syrię". Odkrywcze, bo ja myślałem ze podtrzymują chaos łowiąc całkiem duże ryby w tej mętnej wodzie. USole skracają fronty na rozgrywkę z chinami, ropa z bliskiego wschodu nie jest im potrzebna więc próbują się stamtąd wyklamkować, dlatego zrzucili temat na Turcję dając im marchewkę(Kurdów, choć nie do końca) na pozostanie w bloku NATO.

  16. February

    Liczbę szpitali i szkół które Rosjanie zniszczyli jedynie w okresie lipiec 2019 - styczeń 2020 znajdziesz w raporcie Międzynarodowej Komisji Śledczej d/s Syrii ONZ opublikowanym ok 2 tyg temu, zresztą raporcie w którym komisja otwarcie oskarżyła Rosję o "akcje noszące wszelkie znamiona zbrodni wojennych".

  17. bania Davien

    Artykuł omawiający tylko część wątków i to część pasującą do koncepcji. Zupełnie pomija tureckie straty w dronach oraz to, że w starciu z równorzędnym przeciwnikiem strategia taka skazana jest jeżeli nie na porażkę to na wielce wątpliwą skuteczność "efektu końcowego" (co zresztą nastąpiło w Syrii po kilkudziesięciu godzinach kiedy rosyjskie lotnictwo po "politycznej" przerwie zaczęło "latać" a Syryjczycy podciągnęli oplot. w pobliże frontu). Nikt nie kwestionuje, że drony to w znacznym stopniu przyszłość pola walki ale raczej zoptymalizowane do ograniczenia strat własnych żołnierzy a nie osiągnięcia przełomu-oczywiście jeżeli przeciwnik jest z tej samej ligi a nie w 75% zbieraniną "milicji" jak siły syryjskie czy faceci w klapkach i turbanach z AK-47. Tak, że szanowny autorze-jedno proste pytanie: skoro było tak dobrze czemu skończyło się to tak źle? ((porażka "Wiosennej Tarczy" jako całości zarówno na poziomie taktycznym (ostateczna utrata zdobytych wcześniej newralgicznych punktów m. in. Saraqib czy fragment autostrady M5 na północ od niego) jak i strategicznym ( nieosiągnięcie żadnego celu które wymieniał Erdogan czy Akar).

    1. bender

      Mówisz, że wybuchające radary, czołgi, BWP, OPL, armaty i moździerze są używane przez facetów w klapkach i turbanach? Fakt, że SAA to zbrodniarze, ale dozbrajani przez Wowę w sprzęt poważniejszy niż AK-47. Ergo zaklinasz rzeczywistość, ale bez powodzenia. Może dlatego, że pominąłeś tureckie systemy WRE w swojej opinii, choć autor artykułu podkreślał ich rolę.

    2. bania bender

      Cóż, nic na to nie poradzę, że niektórzy są bardziej "łapczywi" niż pelikany bo nawet one nie łykają wszystkiego a pewne towarzystwo turecką propagandę chłonie bezrefleksyjnie jak gąbka. I wierzy w brednie Erdogana i Akara jak to dzielna turecka armia zabiła ponad 3500 tysiąca ludzi Asada, zniszczyła dziesiątki jak nie setki czołgów, transporterów, dział i Bóg wie czego jeszcze oraz zniszczyła lotniska, magazyny broni i amunicji. Podnieca się publikowanymi przez Turków "filmikami" z ataków, które mają ponoć 100% skuteczność i nie przeszkadza im, że niektóre z nich pochodzą z Libii a jeszcze inne pokazują ataki na Kurdów przeprowadzone wiele miesięcy temu. (A co "skuteczności"tureckich dronów to przepis na nią jest dość prosty i zresztą przez turecką propagandę realizowany: publicznie gawiedzi prezentuje się tylko te filmy na których rakieta (bądź pocisk) trafia a te z "pudlami" przysłowiowo chowa do szafy i mamy 100% skuteczność (!!!). Co do "zbrodniarzy" zaś: zbrodniarzami nie jest SAA, która jet legalna rządową armią a wspomagani przez Turcję (a wcześniej również przez USA i niektóre "demokracje Bliskiego Wschodu) członka NATO terroryści z HTS (dawnej Al-Nusry znani jeszcze wcześniej jako Al-Kaida), z którymi to terrorystami żołnierze tureccy walczą wspólnie (i masowo zresztą giną) ramię w ramię. Wątku o "zaklinaniu rzeczywistości" nie komentuję z czystej litości bo m. in. przypomniało mi się jak 2-3 lata temu twierdziłeś, że Rosja mostu na Krym nigdy nie wybuduje.

    3. Ciekawy

      Waszej ruskiej propagandy wcale nie łykamy, więc po co się trudzisz?

  18. Marek1

    No tak, stale zapominam, ze pisanie CAŁEJ prawdy o zadziwiającej impotencji decyzyjnej i permanentnych zaniechaniach MON już na forum Defence24 NIE przechodzi cenzury sz. p. moderatorów. A potem sie dziwicie, że forum def24 stało się lepem dla wszelkiej maści nawiedzonych dyletantów i trolli internetowych. Żegnam bez żalu ...

  19. Milutki

    Drony kierowane są przez operatorów którzy znajdują się bezpieczni wiele kilometrów dalej, strata drona nie powoduje strat ludzi . Operatorzy czołgów, Pancyrów itp. znajdują sie w pojazdach i przy ich zniszczeniu giną razem z pojazdami. Rachunek ludzki działa na dużą przewagę dronów, dla Asada jednak życie ludzkie, również własnych żołnierzy, jest mało warte i zestrzeliwanie dronów traktowano jako sukces

    1. Mix

      Czy sugerujesz że Asadowi gdyby zależało na życiu żołnierzy to powinien pozbyć się całego uzbrojenia posiadającego załogi i wymienić to wszystko ma drony? Ps. Zestrzelenie drona jest sukcesem ponieważ dron zestrzelony nie może wyrządzić żadnych szkód.

    2. Milutki

      Zestrzelenie drona jest sukcesem ale malym , szybko zostanie zastąpiony. Asad jednak twierdził że zdobędzie Idlib po każdych kosztach a więc ludzkich też, cywili którymi deklaruje że chce rządzić i własnych żołnierzy .

    3. Marek

      A jak mają traktować zestrzelanie takiego drona? Jako porażkę? Nie rób sobie jaj.

  20. jonbakari

    pytanie: po co? odpowiedź: turcy chcą opanować prowincję aby przesiedlić tam uchodźców (mają ich kilka milionów) i wziąć to pod kontrolę antykurdyjską. finalnie asad zostanie spławiony. taki jest plan. interesujące w tym jest testowanie polityki putina. jeżeli się turkom uda (plan) to znaczyć będzie, że putin jest bez... zębów. na razie ropa tanieje...

    1. dropik

      No 3-4 mln uchodzców to jest jednak jakiś problem. Całkiem duży. Amerykanie narozrabiali, a teraz Turcy za to dostają. Oczywiście nie jest to takie proste. Wojna w Syrii nie wybuchła bez powodu. Turcy swoje dołożyli choćby tym, że zakłócili przypływ wody swoimi inwestycjami hydrologicznymi. Razem ze zmianami klimatu spowodowało to suszę w Syrii. do tego dochodzą zmiany technologiczny czyli internet i telefony komórkowe.

    2. luksa

      No i co ,że ropa tanieje u mnie w Legnicy i tak jest polska drożyzna.

    3. wert

      "testowanie polityki putina" "plan". Nie żartuj. putin trzyma wszystkie karty w ręku i wszystkich za "conieco". Uchodźcy to tylko namiętnie wykorzystywany element polityki. Kiedyś Europa tam rządziła dziś jest bezzębną zgniłą staruchą. Turków ratuje dokonywany pivot na Chiny dlatego putin nie pójdzie na zwarcie. Erdogan tym bardziej

  21. pragmatyk

    Bardzo dobra analiza, zamiast kilkudziesięciu F-35, Polsce potrzeba kilka tysięcy dronów uderzeniowych. F-35 to koncepcja wojny z XX wieku, a drony to XXI i zapewne XXII wiek. Drony możemy produkować sami i za podobną kasę jak zmarnowana kasa na zakup F-35 można opracować wdrożyć i produkować drony o obniżonej sygnaturze radarowej, znacznie zwiększając polskie możliwości uderzeniowe. F-35 są na pokazy i defilady, a tysiące dronów to "konie robocze" współczesnego wojska. Patrząc jednak na zakupy to defilady i pokazy są sentencją polskiej armii, a faktyczne możliwości bojowe nikogo nie interesują. Z drugiej strony taki koronawirus może spowodować więcej ofiar śmiertelnych w Iranie niż lata wojny w Syrii u boku Asada.

    1. asadasdsfd

      A kto będzie dowodził tymi dronami? Kocepcja F-35 + drony to bardzo dobra koncepcja.

  22. Codybancks2020

    Polska Armia musi również mieć takie drony , w razie konfliktu z Rosją , bo nikt inny raczej na nas nie napadnie !!! Może z terenu Białorusi z Ruskimi ?!?!? Bez dronów możemy mniej skutecznie bronic się na granicach z Ruskimi !!

    1. Danisz

      Niestety w Polsce wszystkie programy dronowe zostały w ostatnich latach wstrzymane, bądź sprowadzone do ilościowego absurdu

    2. wert

      uważasz że nasz konflikt byłby podobny? Nas powinny interesować tylko drony stealth. Loyal wingman dla F-35.

    3. sfddsfsdfsdgfd

      Ma być lojalny skrzydłowy.

  23. riber

    Pomimo tego co daje Turcji prawo do zbrojnej interwencji w innym państwie. Turcja stała się taki lokalnym wstążka działającym na granicy prawa międzynarodowego dla własnych polityczno islamistycznych potrzeb i historycznych animozji

  24. dropik

    W ciągu kliku dni SAA stracila ponad ponad 100 jednostek sprzętu. Cześć została przejęta przez rebeliantów ale większość została zniszczona przez tureckie drony. ich skuteczność była mimo wszystko dość dużym zaskoczeniem. Dużą nowością dla SAA były straty w artylerii która do tej pory mogła atakowac przeciwnika z bezpiecznej odległości. teraz padło ok 20 zestawów czyli praktycznie nie wiele mniej niż przez całą wojnę.

  25. tagore

    Dzięki zaskoczeniu Turcy uzyskali istotne efekty ,wypada jednak aby autor wspomniał o wysokiej skuteczności lotnictwa w zwalczaniu dronów i istotnym ograniczeniu swobody działania po ściągnieciu elementów opl przez Syrię. Armii Syrii wystarczyła doba by wznowić operacje i odrzucić pomimo wsparcia Turcji "tureckich najemników" na pozycje wyjściowe.

    1. Smuteczek

      Dokladnie tak samo mysle. A i tej doby by nie bylo gdyby Syryjczycy mieli wczesniej jakakolwiek OPL na miejscu, lub gdyby Rosja wysłała mysliwce szybciej

    2. ferd

      Przecież mieli Pancyry. Tylko, że Pancyrom średnio poszło.