- WIADOMOŚCI
Raptor 2.0: stealth już nie taki ważny
Autor. Kadena Air Base/Tiwtter
Lockheed Martin, producent samolotu przewagi powietrznej F-22A Raptor, zaprezentował model tego samolotu zaopatrzony w nowe zewnętrzne zasobniki. Rozwiązanie to noszą cechy stealth, ale jest obliczone przede wszystkim na zwiększenie innych zdolności tej maszyny.
Model, przedstawiany przez producenta jako Raptor 2.0, został pokazany na dorocznej konferencji Warfare Symposium organizowanej przez Air & Space Forces Association. Obecny był na niej m.in. przedstawiciel portalu The Warzone, który wykonał jego dokładne fotografie.
Samolot został wyposażony w dwa rodzaje nowych podwieszeń. Pierwszym jest nowy zewnętrznie podwieszany zbiornik paliwa. Do tej pory F-22 posiadały tego rodzaju rozwiązanie, jednak były to zbiorniki pozbawione cech stealth. Był to rozwiązanie tanie, powstałe z założeniem, że samolot zużyje dodatkowe paliwo ze zbiorników w czasie dolotu do strefy walk, a następnie odrzuci je i będzie mógł wejść do walki, wykorzystując swoje właściwości. Tego rodzaju założenie nie jest jednak do końca prawdziwe. Po pierwsze, dlatego, że w wielu przypadkach może dojść do sytuacji, w której F-22 nie wyczerpie dodatkowego paliwa przed wejściem do walki. Po drugie, samolot może zostać zaskoczony przez przeciwnika, zanim wejdzie w strefę uznawaną przez Amerykanów za strefę walki. Łatwo sobie wyobrazić np. sytuację, w której dwie pary F-22 eskortują pozostający na tyłach samolot wczesnego ostrzegania albo tankowania powietrznego. Tymczasem przeciwnik wykryje emisje tych maszyn i wyśle do ich zniszczenia własne samoloty piątej generacji. Samoloty takie (np. chińskie J-20) mogłyby podejść niepostrzeżenie do wspomnianej amerykańskiej formacji i wykryć F-22 z podwieszonymi zbiornikami jako pierwsze, i odnieść w związku z tym zwycięstwo.
Zobacz też

Tymczasem do długotrwałych misji eskortowych F-22 po prostu dodatkowych zbiorników potrzebuje. Stąd zewnętrzne zbiorniki z cechami stealth to coś, co jest niezbędne. To także system, który powstałby już bardzo dawno temu, gdyby nie zaniedbanie przez Stany Zjednoczone programu F-22.
Lockheed Martin's F-22 Raptor Model Features Low-Observable Fuel Tanks and Infrared Sensor Pods pic.twitter.com/ztIaOPksQj
— Army Recognition (@ArmyRecognition) February 24, 2026
Podobnie ma się sytuacja z drugim podwieszeniem, w którym są przenoszone zaawansowane sensory elektrooptyczne. Rozwiązania takie miały pierwotnie pojawić się na F-22, jednak padły ofiarą oszczędności. Teraz, kiedy tego rodzaju rozwiązania rozwinęły się do tego stopnia, że pozwalają wykrywać przeciwnika z dużej odległości, ignorując jego cechy stealth, posiadanie jak najlepszej elektrooptyki jest czymś niezbędnym.
Zobacz też

Zarówno zbiorniki paliwa (zasięg, długotrwałość działania), jak i zasobniki z sensorami będą w jakimś stopniu negatywnie wpływały na cechy stealth Raptora. Pomimo swoich kształtów stanowią bowiem dodatkowe powierzchnie odbijające promieniowanie radarowe. Najwyraźniej jednak w dzisiejszej wojnie „sam stealth”, czyli trudnowykrywalność dla radarów (pod względem tego parametru F-22 nadal jest najlepszą maszyną na świecie), to nie wszystko i warto częściowo to poświęcić, zapewniając inne zdolności.
F-22 otrzyma też inne modernizacje, z pewnością także te związane z awioniką, wyposażeniem kabiny pilota, zastosowaniem SI, dronów-skrzydłowych. Będzie też zapewne platformą, na której zostaną przetestowane w praktyce różne rozwiązania przewidziane dla jego następcy, czyli F-47.


