USA wycofują Strykery wsparcia ogniowego

15 maja 2021, 09:11
Exercise_Allied_Spirit_I,_Day_5_150117-A-EM105-337
Fot. Sgt. William Tanner/U.S. Army
Reklama

Jak poinformowało U.S. Army, do końca 2022 roku pododdziały piechoty zmotoryzowanej Brygadowych Zespołów Bojowych Stryker (SBCT) mają wycofać ze służby liniowej wszystkie wozy wsparcia ogniowego M1128 Mobile Gun Systems (MGS) bazujących na podwoziu Strykera.

W ostatnim czasie kwestia ta była przedmiotem analizy w sztabie amerykańskiej armii, której ostatecznym wynikiem okazała się rezygnacja z dalszej eksploatacji tego typu wozów. Główną przyczyną podjęcia tej decyzji ma być przede wszystkim systemowe problemy z przestarzałym już uzbrojeniem głównym tego wozu czyli armatą gwintowaną kal. 105 mm z automatem ładowania. Ze względu na to, że oba te systemy są wykorzystywane obecnie tylko w tym pojeździe w U.S. Army stale rosły także koszty jego bieżącej eksploatacji i serwisu. Dodatkowo wozy te nie były modyfikowane do standardu Double V-Hull (DVH) A1 ze wzmocnioną odpornością przeciwminową dna kadłuba.

M1128 Mobile Gun System (MGS) to amerykański wóz wsparcia ogniowego będący jedną z wersji rodziny kołowych wozów bojowych Stryker zaprojektowanym i produkowanym przez General Dynamics Land Systems (GDLS). Został opracowany w wyniku potrzeby zapewnienia integralnego i bezpośredniego wsparcia ogniowego lekko uzbrojonym kołowym transporterom opancerzonym M1226 Stryker. W celu zwiększenia unifikacji w ramach SBCT system ten został osadzony także na podwoziu Strykera. Jego uzbrojenie stanowi armata gwintowana M86A1E4 kal. 105 mm z zapasem 18 naboi osadzona w stabilizowanej i obrotowej wieżyczce wyposażonej w automat ładowania. Główne uzbrojenie jest zasilane czterema różnymi typami amunicji: przeciwpancerno-odłamkową M393A3, kumulacyjną M456A2, podkalibrową M90 i odłamkowo-burzącą M1040.

Jak dotąd Strykery MGS znajdują się w plutonach wsparcia ogniowego uzbrojonych w 3 wozów tego typu z których każdy wspiera każdy z trzech batalionów SBCT. Obecnie w służbie liniowej znajduje się 139 egzemplarzy tych wozów (z 142 wyprodukowanych z których jednak 3 zostały utracone w walce). Ich głównym zadaniem było zapewnienie bezpośredniego wsparcia ogniowego pododdziałom piechoty zmotoryzowanej, które posiadają jedynie lekkie uzbrojenie i nie dysponują dużą siłą niszczącą. Wozy te zadebiutowały w Iraku i Afganistanie, gdzie zwalczały m.in. umocnione stanowiska nieprzyjaciela takie jak bunkry, gniazda karabinów maszynowych czy pozycje snajperskie.

Zdaniem amerykańskich wojskowych powstałą w wyniku ich wycofania lukę w zakresie siły ognia pododdziałów SBCT mają uzupełnić początkowo dwie nowe wersje Strykera planowane do wprowadzenia w najbliższych latach. Pierwszą z nich jest Stryker A1 Medium Calibre Weapon System (MCWS), czyli wieża z armatą 30 mm, a drugą klasyczne kołowe transportery opancerzone Stryker M1126 ze zdalnie sterowanym modułem uzbrojenia CROWS-J z wyrzutnią przeciwpancernych pocisków kierowanych FGM-148 Javelin. W perspektywie po 2025 roku ich docelowym następcą będzie nowy amerykańskich czołg lekki planowany do pozyskania w programie Mobile Protected Firepower (MPF).

Wycofanie wozów Stryker MGS trzeba też postrzegać w szerszym kontekście. Amerykanie chcą pozbyć się sprawiającego problemy systemu uzbrojenia o ograniczonej efektywności (np. w stosunku do współczesnych czołgów), a jego zadania przejmą dozbrojone transportery piechoty. Jednocześnie jednak najprawdopodobniej "uwolnione" zostaną stanowiska etatowe, jakie do tej pory zajmowały obsługi Strykerów MGS. A te mogą być szczególnie przydatne, biorąc pod uwagę że amerykańska armia z jednej strony nie może podwyższać ogólnej liczebności z uwagi na ograniczenia budżetowe, z drugiej - dąży do odtworzenia wielu ważnych zdolności, przydatnych w konflikcie o dużej intensywności (m.in. walka elektroniczna, obrona powietrzna). "Oszczędności" będą więc mogły zostać zagospodarowane w efektywny sposób.

Reklama
Reklama
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 30
Reklama
ret
wtorek, 25 maja 2021, 09:31

Czyli Amerykanie szykują się do walki z poważnym przeciwnikiem, a nie do dotychczasowej dyplomacji przerośniętych kanonierek do której taki pojazd pasował jak ulał.

ito
poniedziałek, 17 maja 2021, 09:31

Na tak delikatnym nośniku znacznie większy sens ma moździerz w stylu Raka. Wdawanie się w walkę ogniową na dystansie bezpośrednim z czołgami, którym prawdopodobnie towarzyszyć będą BWP- a i jedne i drugie zupełne spokojnie są w stanie takiego strykera wsparcia rozwalić- jawi się jako zabójcze- dla strykerów (trafienie czołgu nie równa się jego wyłączeniu z walki, trafienie strykera z czołgu zniszczy go zawsze, z BWP- prawdopodobnie). Do rozbijania umocnień ogniem bezpośrednim moździerz jest co najmniej równie dobry, a może jeszcze strzelać ogniem stromotorowym- i na o wiele większe dystanse. Zastąpienie 105- tki 120- tką poprawiłoby nieco sytuację, ale znowu- pojazd (pomijając to, ze za lekki) jest do pojedynków ogniowych za delikatny. Jako niszczyciel czołgów lepiej sprawdzi się nośnik PPKów.

Tani
czwartek, 27 maja 2021, 23:41

Mosiek do umocnien sie nie nadaje to bron powierzchniowa

Yyy?
wtorek, 8 czerwca 2021, 18:08

Wręcz przeciwnie. Taki Rak na przykład ma opcję strzelania na wprost.

mobilny
niedziela, 16 maja 2021, 10:03

Jedyny sensowny wwo na kołach to Centauro 2. Wojsko podobno tego nie chce. Ja uważam inaczej ale z zawodowcami nie duskutuje. 105mm jest archaiczna a przecież ma razić Teciaki więc decyzja nie dziwi

Davien
poniedziałek, 17 maja 2021, 08:21

Od eliminowiania T-72/80/90 to mają ppk i własne lotnictwo . Strykery to wsparcie ogniowe przeciwko bunkrom, umocnieniom czy ciekawskim snajperom.

Ot co
niedziela, 16 maja 2021, 14:08

Wojsko mogło mieć WWO Wilk z armatą 120 L/50 zdolną do użycia każdej NATO-wskiej amunicji. Ale ktoś w MON pilnuje by WP nigdy NIE miało możliwie najskuteczniejszego sprzętu. A wszystkie symulacje czy gry wojenne udowodniły ogromny wzrost zdolności bojowych batalionów na Rosomakach po wzmocnieniu ich przez Wilki!!

trzcinq
poniedziałek, 17 maja 2021, 09:49

Dochodzi jeszcze duża mobilność a więc szybki przerzut w najbardziej zagrożone odcinki. Jednak uważam że Wilk nie powinien być osadzony na podwoziu Rosomaka. Ja widzę w tej roli Centauro 2

Szarik
sobota, 15 maja 2021, 14:43

STRYKER czy zmodyfikowana PIRANIA produkcji GDLS jest najgorzej skonstruowanym zachodnim KTO , znacznie ustępującym parametrami technicznymi PATRII XP czy BOXEROWI. Zintegrowanie podwozia Strykera z wieżą z armatą 105 mm od początku nie było dobrym rozwiązaniem . Obecnie USA chcą popełnić następny błąd budując dla kołowych brygad ABCT i SBCT gąsienicowe WWO z armatami 105 lub 120 mm , które będą spowalniać KTO Strykery w trakcie ich manewrów. Tymczasem KMW i Rheimetall pokazały Boxera z wieżą Cocterill z armatą 105 mm , a PATRIA demonstrator Patrii XP z wieżą Hitfact 2 z armatami 120 lub 105 mm. Dodatkowo w Czechach będzie produkowany dla Filipin , PANDUR z wieżą Sabrach ze 105 mm armatą i jedna lub dwiema podwójnymi wyrzutniami Spike LR2. W Izraelu będzie produkowany Eithan , który z wieżą Sabrach byłby idealnym kołowym WWO dla USA , który można wykorzystać w kołowych jednostkach ABCT i SBCT. Wszystkie te WWO maja masę mniejszą niż 35 ton i są już właściwie technicznie gotowe do rozpoczęcia produkcji w USA.

Nico
sobota, 15 maja 2021, 18:37

Te gąsienicowe wwo to lekki czołg tj. cv 90 z armatą 105 lub 120 mm.

bc
sobota, 15 maja 2021, 16:37

Nie ABCT tylko IBCT(to w większości desant i NG) mieszanie kół z gąsienicami to pomyłka, jedne z lepszych struktur Brygad na kołach mają Włosi.

JÓZEK naucza
sobota, 15 maja 2021, 12:19

Pozyskać od Amerykanów 105mm armaty z automatem ładowania z likwidowanych Strykerów i posadowić po zdjęciu starej wieży i armaty 120mm na naszych rewitalizowanych czołgach T-72 i będziemy mieli wozy wsparcia dla naszych czołgów typu Leopard ..tak nasz stary /nowy czołg T-72 zyska na dynamice idzielności terenowej (mniejsza masa po zdjęciu wieży z armatą więc stary silnik i power- pack po rewitalizacji będzie wystarczający na czołg o zmniejszonej masie z 42ton na 37ton ) a w przyszłości przenieść armaty na cześć budowanych Borsuków

rED
sobota, 15 maja 2021, 13:49

Gwintowa 105 lepsza od gładkiej 125??? Ciekawe. Przenieść stare i używane armaty najpierw na T-72 a potem jeszcze na Borsuki po kilkunastu lata? Gdzie ty masz rozum?

GPAS
sobota, 15 maja 2021, 12:10

Brać

alkaprim
sobota, 15 maja 2021, 12:30

GPAS-to bierz

ZDŹBŁO
sobota, 15 maja 2021, 12:00

posadowić na nośniku moździerz w konwencji RAK-a i strzela dalej ,niszczy ostrzałem z górnej półsfery ukryte cele , lub sam wykonuje ostrzał z ukrycia terenowego czy infrastruktury no i strzela na wprost ....jedyny ból moździerzy to to że musi stanąć by oddać strzał ...

Rain Harper
sobota, 15 maja 2021, 11:45

Pamiętajmy, że lobbyści chcieli nam upchnąć podobny system na Rosomaku.

Oczko
sobota, 15 maja 2021, 13:29

Zapomnijmy brednie o lobbystach. Wszystkie symulacje i gry wojenne udowadniają, że zdolności bojowe batalionu na Rosomakach znakomicie rosną po doposazeniu ich w takie WWO Wilk. I tylko T O się liczy. A nie bzdurne teorie o lobbystach. Strzelania poligonowe potwierdziły możliwości artyleryjskie tych Rosomaków. I nasze zdolności ogniowe, zdolności do przeciwstawienia się każdej formacji Rosji rosną wtedy nieporównywalnie. A jak nie potrafisz doczytać dlaczego USA rezygnuje, to przeczytaj ponownie.

Z prawej flanki
niedziela, 16 maja 2021, 00:51

Jakie to te "wszystkie symulacje"? Bo jak do tej pory to została zrobiona zaledwie jedna taka "symulacja" - właśnie przez lobbystów CMI.

Oczko
niedziela, 16 maja 2021, 14:15

Bzdura, nic więc nie wiesz! nadano zrobił symulacje walki batalionu Rośków przeciw rosyjskiemu batalionowi , potem podobną dla batalionu na naszych BWP1, oraz na koniec batalionu Rośków ale już z Wilkami. Absolutnie batalion wsparty Wilkami miał mniejsze straty i był zdolny wykonać zadanie. Żaden z pozostałych batalionów bez Wilków nie wykonał zadania. A 120mm wieża była nie od CMI, tylko Leonardo!

Rain Harper
poniedziałek, 17 maja 2021, 21:54

Dobrze że to były symulacje, obyło się bez szukania wież po krzakach. Odrzut armaty 105mm to +- 7 ton;; odrzut armaty 120mm to 24 tony. Panowie z Leonardona MSPO pokazywali makiety na Rosomaku, nieprawdaż?

Rain Harper
sobota, 15 maja 2021, 21:27

W tych symulacjach i grach WWO z armatą 105mm przypisano punktową wartość z kosmosu. Pomijając takie przyziemne parametry jak odporność czy niedomagająca armata 105mm. Jeżeli niszczyciel czołgów to rakietowy - nieważne czy Brimstone, Hellfire czy SpikeNLOS. Wszystkie inne cele z powodzeniem da się poskromić armatą automatyczną czy moździerzem Rak.

niedziela, 16 maja 2021, 14:17

WWO miał 120mm L/50 od Leonardo.

QVX
niedziela, 16 maja 2021, 12:00

Jeśli już to nie Hellfire tylko JAGM (następca).

LOL
niedziela, 16 maja 2021, 00:57

Ta symulacja to w ogóle były jaja WSOWL bardzo długo unikał publikacji założeń, a jak już to zrobił to okazało się czemu- były kompletnie z czapy. Sprawa śmierdziała i bardzo szybko udało się odnaleźć pewne powiązania z "konsultantami technicznymi" od CMI Defence.

Oczko
niedziela, 16 maja 2021, 14:22

Symulacje nie były robione przez CMI. Dotyczyły wozów z wieżami 120mm L/50 od Leonardo.

gosc
sobota, 15 maja 2021, 11:33

Może Ukraina coś dostanie.

Nico
sobota, 15 maja 2021, 18:43

Prędzej Argentyna kupi razem ze z Strykerami.

Nico
sobota, 15 maja 2021, 18:41

Ukraina produkuje BTR 4 i może przy okazji sama taki system stworzyć .

Tani
czwartek, 27 maja 2021, 23:45

To pinadz wyrzucony do klopa. Ten woz dla tanka to pasza.

Tweets Defence24