Aktywny pancerz dla Strykerów z Izraela?

11 marca 2021, 10:58
1024px-Stryker_vehicle_from_the_56th_SBCT
Fot. U.S. Army
Reklama

Jak poinformował serwis Breaking Defense, izraelski koncern Rafael prowadzi prace we współpracy z amerykańską armią w celu obniżenia masy aktywnego systemu ochrony pojazdu (ASOP) Trophy VPS. Według informacji przekazanych przez producenta dotychczas udało się zmniejszyć masę tego systemu o prawie połowę.

Cykl prac "odciążających" Trophy VPS jest prowadzony na rzecz nieujawnionego klienta Rafaela. Jak dotąd w wyniku wymiany starszych generacji systemów elektronicznych sprzed dekady na nowoczesne i lżejsze odpowiedniki udało się uzyskać spadek wagi tego systemu o blisko 40% względem oryginalnej wersji. Równolegle U.S. Army poinformowało o przeprowadzeniu niezależnie od izraelskiego koncernu prac usprawniających armijny zestaw integracyjny do systemu Trophy i zmniejszających jego masę. Dzięki temu, jak powiedział serwisowi Breaking Defense wiceprezes Rafaela Michael Lurie, dotychczasowa łączna masa obu tych urządzeń została obniżona o połowę.

Zdaniem Rafaela pozwala to na bezproblemową integrację tego systemu z kołowym transporterem opancerzonym M1126 Stryker, który stanowi podstawowy typ tego wozu w amerykańskiej armii. To właśnie system Trophy VPS obok niemieckiego AMAP-ADS jest brany pod uwagę przy wyborze rozwiązania w zakresie aktywnego pancerza dla amerykańskich Strykerów. Wspomniane wyżej rozwiązanie oferowane przez spółkę Rheimetall ADS ma przejść cykl badań i testów pod koniec br., które zdecydują o jego ostatecznych szansach na zwycięstwo w tym postępowaniu. Z kolei inny ASOP, a konkretnie Iron Curtain produkcji amerykańskiego Artisa po odbyciu prób został ostatecznie odrzucony przez U.S. Army jako rozwiązanie kwalifikujące się do instalacji na kołowych transporterach.

image
Reklama

Jak powiedział cytowany przez Breaking Defense Michael Lurie, dla amerykańskiego transportera Trophy VPS wraz z zestawem integracyjnym ma ważyć mniej niż tonę. Masa całkowita ASOP ma istotne znaczenie w przypadku instalacji tych systemów szczególnie na lżejszych wozach bojowych takich jak kołowe transportery opancerzone. Z jednej strony dotyczy to dopuszczalnej masy całkowitej, a z drugiej także odpowiedniego rozmieszczenia sensorów systemu bez zaburzenia wyważenia i obciążenia poszczególnych części pojazdu. Paradoksalnie jednak można postawić tezę, że KTO potrzebują szczególnie aktywnej osłony ze względu na zdecydowanie większą podatność na skuteczne porażenie za pomocą granatników przeciwpancernych lub wyrzutni przeciwpancernych pocisków kierowanych ze względu na niższą odporność balistyczną niż w przypadku czołgów czy ciężkich BWP.

Wspomniane działania prowadzone są w związku z pilną potrzebą operacyjną U.S. Army, która podjęła decyzję o szybkim pozyskaniu określonej puli dostępnych na rynku systemów ASOP dla wybranych jednostek wyposaż. W przypadku Abramsów jest to system Trophy HV oferowany przez izraelskiego Rafaela (sprzęt dla około czterech brygad został już dostarczony, a jego integracja przetestowana). Pewna liczba Bradley'ów otrzyma Iron Fist od Elbit Systems. Równolegle w lutym br. Lockheed Martin otrzymał kontrakt na wykonanie integracji i prób prototypów modułowego aktywnego systemu ochrony pojazdów (ASOP) Modular Active Protection System (MAPS).

System ten ma zostać integrowany ze wszystkimi podstawowymi typami ciężkich wozów bojowych eksploatowanych obecnie przez U.S. Army, a być może także lżejszymi pojazdami jak JLTV. Będzie mieć modułową architekturę, co oznacza że elementy istniejących systemów takich jak Trophy będą mogły być z nim integrowane w zależności od potrzeb użytkownika.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 6
Reklama
Bosman
piątek, 12 marca 2021, 03:50

Przynajmniej robią co można żeby dać maksimum zabezpieczenia żołnierzom.

Gustlik
czwartek, 11 marca 2021, 12:36

Druga sprawa to brak współdziałania pojazdów z piechotą. Żadna piechota nie pójdzie za pojazdem z ASOP bo to samobójstwo a pojazdy bez piechoty są niewiele warte.

dim
piątek, 12 marca 2021, 07:30

c.d. poprzedniego wpisu. - taki robocik/dronik drużyny piechoty nie musi nawet strzelać normalnymi pociskami pistoletowymi... wystarczy, że "rozpyli" śrut, z substancją paraliżującą. Drobny, więc jedynie raniący (choć czasem poważnie), ale za to wszystkich naraz, w danym pomieszczeniu. A najważniejsze, że całość dzieje się automatycznie, zaraz po wrzuceniu tam czy wlocie odbezpieczonego na "killing" robota... - wszystko to jest technicznie realne już dziś. I takie substancje też dawno już są - dawno już wystarczało ukłucie ofiary... Oczywiście najlepiej byłoby nie urodzić się w ogóle, ale skoro już jesteśmy, musimy przewidywać i bronić się skutecznie. Skutecznie zabijając atakujących.

Davien
piątek, 12 marca 2021, 13:07

Dim ty juz ..... do reszty?? Nie dość ze te twoje "mikro" drony bedą rozmiarów małego samolotu czy smigłowca( aerodynamiki nie oszukasz) to jeszcze chcesz na polu walki uzywać broni masowego rażenia, bo tym jest broń chemiczna??? To domysl się jaka będzie odpowiedż przeciwnika o ile jeszcze potrafisz.

dim
piątek, 12 marca 2021, 07:24

Stało się, każdy pojazd mieć będzie swój ASOP, towarzyszący piechurzy zmienią taktykę, w powszechnym użyciu (każdej drużyny) będą miniaturowe drony "jednorazówki", z kamerami termicznymi, których cena produkcji spadnie drastycznie, przy masowej produkcji przez zrobotyzowane linie. Młodym żołnierzom, jak Starą Baśń, opowiadać będą starsi ile taki dron kosztował kiedyś. A propos, to mój pierwszy telefon komórkowy, z zestawem, kosztował był 46 mln starych złotych, 4.600 nowych złotych. Dziś znacznie lepsze są po 15 Euro. Obraz, który widzi każdy piechur z kamery nasobnej czy drona, widziany będzie także na monitorach dowódcy. Kierującego w dane miejsce, lub nie, kolejne środki kontroli, czy walki. Z możliwym ustawieniem działania automatycznego - kogo zobaczą żywego, zastrzelą w pierwszym ułamku sekundy... Wzorowane mogą być (PRZYKŁAD !) np. na dzisiejszym małym robocie z PIAP - wrzucasz go gdzie chcesz, brak mu tylko automatyki decyzji o zabijaniu wszystkiego wokół, póki nie naciśniesz "stop killing". Technologia jak widzisz jest już dziś, tyle że produkcja niemasowa, więc bardzo droga. Mógłbyś oczywiście wrzucić tam zwykły granat, ale wtedy niszczysz całe pomieszczenie. A granat, jeśli nikogo nie napotkał, nie przemieści się natychmiastowo do kolejnego pomieszczenia. Robot tak. Ewentualnie rozłoży śmigiełka i wróci do ciebie czy przeleci do kolejnego budynku... zabijając po drodze lub nie, zależnie od ustawienia przełącznika "start stop killing" na Twoim pulpicie. Oczywiście w NATO takie "niehumanitarne metody" będą zakazane, ale ruskie nie będą mieć tych przeszkód prawnych. itp itd. Jeszcze raz powtórzę - te technologie już dziś istnieją. Wystarczy je połączyć, złożyć zamówienie rządowe na milion/miliony sztuk, cena spadnie do wysokości dawnej ceny radiomagnetofonu kasetowego "Jola", kto pamięta tę szafkę :)

Gustlik
czwartek, 11 marca 2021, 12:34

Aktywna ochrona nie zabezpieczy pojazdu przed trafieniem przez naprowadzany pocisk artyleryjski ani przed pociskiem kinetycznym. Nie zabezpieczy też przed ppk wystrzelonym z bliska. Nie zdąży.

Tweets Defence24