Wojna wróciła do Europy. Defence24 Days o lekcjach z Ukrainy i przyszłości pola walki
Tegoroczna edycja Defence24 Days upłynęła pod znakiem dyskusji o wojnie w Ukrainie, zmianach w architekturze bezpieczeństwa oraz przyszłości współczesnych armii. W panelach udział wzięli wojskowi, dyplomaci i eksperci ds. bezpieczeństwa, którzy zgodnie podkreślali, że rosyjska agresja z 2022 roku zakończyła okres strategicznych złudzeń w Europie.
Autor. ArmyInform
W trakcie debat wielokrotnie wskazywano, że jeszcze kilka lat temu pełnoskalowy konflikt konwencjonalny na kontynencie był przez wiele państw traktowany bardziej jako teoretyczny scenariusz niż realne zagrożenie. Ambasador Bartosz Cichocki zaznaczył, że dopiero rosyjska inwazja sprawiła, iż Zachód zaczął na nowo poważnie myśleć o klasycznej wojnie.
„Skończyły się akademickie rozważania na ten temat" – mówił podczas panelu.
Cichocki zwracał uwagę, że współczesne armie nadal często przygotowują się do konfliktów, które już się wydarzyły, zamiast do tych, które dopiero nadejdą. W jego ocenie świat wojskowy znajduje się dziś w momencie przejściowym między tradycyjną wojną przemysłową a nowym modelem walki opartym na systemach autonomicznych i bezzałogowych.
Jednym z głównych tematów konferencji była transformacja pola walki pod wpływem nowych technologii. Generał Jarosław Gromadziński mówił o tym, jak kolejne rodzaje uzbrojenia stawały się symbolami wojny w Ukrainie — od Javelinów i Bayraktarów po HIMARS-y i drony. Jego zdaniem żadna pojedyncza technologia nie jest jednak „cudowną bronią”, która może samodzielnie przesądzić o wyniku konfliktu.
„Same drony, pojedyncze, niczego nie zmieniają. Potrzebny jest system użycia bezzałogowców" – podkreślał generał.
W jego ocenie kluczowe znaczenie ma integracja technologii z całym systemem dowodzenia, rozpoznania i prowadzenia działań bojowych. Gromadziński ostrzegał również przed mechanicznym kopiowaniem doświadczeń ukraińskich przez państwa NATO. Jak zaznaczał, Zachód powinien wyciągać wnioski z wojny, ale budować własne modele działania dostosowane do możliwości i struktury swoich armii.
Dużo miejsca poświęcono także rosyjskiej adaptacji do konfliktu. Generał wskazywał, że Rosjanie bardzo szybko uczą się na własnych błędach i analizują zachodni sprzęt używany przez Ukrainę. Według niego zdobyte technologie NATO są obecnie dokładnie testowane przez rosyjskie wojsko, co może zwiększać zdolności Moskwy w kolejnych latach.
Jednym z najmocniejszych punktów konferencji było wystąpienie byłego naczelnego dowódcy Sił Zbrojnych Ukrainy, generała Wałerija Załużnego. Ukraiński dowódca, obecnie ambasador w Londynie, mówił o fundamentalnej zmianie charakteru wojny i narodzinach nowego modelu konfliktu, w którym kluczową rolę odgrywają systemy bezzałogowe oraz pełna transparentność pola walki.
Zobacz też

Załużny przypomniał, że już w 2023 roku ostrzegał przed sytuacją, w której masowe wykorzystanie dronów doprowadzi do „martwego punktu” na froncie. Stała obserwacja z powietrza sprawiła, że prowadzenie klasycznych operacji ofensywnych stało się znacznie trudniejsze niż wcześniej.
„W wojnie maszyn ludzie mogą osiągnąć niewielki sukces, opierając się na dawnych zasadach sztuki operacyjnej" – ocenił.
Ukraiński generał mówił również o problemie mobilizacji i wojny informacyjnej. Podkreślał, że Rosja równolegle prowadzi działania mające osłabić morale społeczeństwa ukraińskiego i podważyć sens mobilizacji. Jednocześnie zaznaczał, że Ukraina musi budować strategię przetrwania w oparciu o doświadczenia zdobyte na froncie.
W jego ocenie zmiany technologiczne wymuszą także przebudowę całych struktur wojskowych. Nowe rodzaje uzbrojenia i nowe metody walki będą prowadziły do powstawania nowych form organizacji armii oraz zupełnie innych modeli prowadzenia operacji.
O zmianie postrzegania Rosji mówił również generał Adam Rzeczkowski z Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Jak zaznaczał, przed 2022 rokiem wiele państw zakładało, że Kreml będzie działał głównie poniżej progu otwartej wojny, koncentrując się na działaniach hybrydowych i presji politycznej.
„Od 2022 roku stało się jasne, że dla działań rosyjskich nie ma granic" – podkreślił.
Rzeczkowski zwracał uwagę, że przez lata państwa NATO rozwijały przede wszystkim zdolności potrzebne do krótkotrwałych operacji ekspedycyjnych. Wojna w Ukrainie pokazała jednak, że Europa musi odbudować potencjał do prowadzenia długotrwałego konfliktu o wysokiej intensywności — zarówno pod względem liczebności armii, jak i możliwości przemysłowych.
Debaty podczas Defence24 Days pokazały wyraźnie, że wojna w Ukrainie jest dziś traktowana jako punkt zwrotny dla światowej wojskowości. Uczestnicy paneli zgodnie podkreślali, że przyszłe konflikty będą opierały się na połączeniu nowych technologii, sztucznej inteligencji, systemów bezzałogowych oraz wojny informacyjnej.
Jednocześnie z dyskusji płynął jeden wspólny wniosek — żadna technologia sama w sobie nie przesądza o zwycięstwie. O sukcesie nadal decydują zdolność adaptacji, odporność społeczeństwa oraz umiejętność szybkiego wyciągania wniosków z pola walki. Wojna w Ukrainie stała się natomiast brutalnym przypomnieniem, że era wielkich konfliktów konwencjonalnych w Europie wcale się nie skończyła.




WIDEO: Trumpolog: blokada Ormuzu się nie uda | Premier Tusk w Korei Płd | Defence24Week #156