AS 2021: Ukraiński Sokół-300 w konfiguracji docelowej?

16 czerwca 2021, 07:24
Sokil300 JSabak
Bezzałogowiec Sokił-300. Pod skrzydłem pociski Barier-W a poniżej stacja radiolokacyjna firmy Radionix.Fot. J.Sabak
Reklama

Ukraiński bezzałogowiec rozpoznawczo-uderzeniowy „Sokił-300” jest prezentowany podczas kijowskiej wystawy przemysłu obronnego Arms and Security 2021 w konfiguracji, którą należy uznać za docelową dla tej konstrukcji. Maszyna będzie mogła przenosić do 300 kg uzbrojenia lub wyposażenia specjalnego. Pod skrzydłami maszyny umieszczono 4 wyrzutnie pocisków kierowanych Barier-W a pod kadłubem umieszczono alternatywny ładunek – zasobniki do walki radioelektronicznej firmy Radionix.

Projekt i całość prac realizowane są przez spółkę Łucz, znaną znacznie lepiej z produkcji systemów rakietowych Neptun czy Wilcha. Pierwsza prezentacja maszyny, która swoją premierę miała mieć na odwołanej wystawie Arms and Security 2020, odbyła się w listopadzie ubiegłego roku w zakładach  „WIZAR” w podkijowskim Wiszniewie. Wówczas rozważano kilka opcjonalnych wariantów, podając różne osiągi zależne od zastosowanej jednostki napędowej.

Jak wynika z danych, które opublikowano podczas Arms and Security 2021, maszyna nie otrzyma ukraińskiego silnika firmy Motor Sicz ale popularną jednostkę napedową Rotax 914 z turbodoładowaniem. Oznacza to większy zasięg i długotrwałość lotu kosztem pułapu i prędkości. W tej konfiguracji Sokił-300 może pozostawać w powietrzu 26 godzin osiągając prędkość maksymalną około 210 km/h. Zasięg systemu sterowania dla wersji standardowej to 150 km, natomiast 300 km przy zastosowaniu retransmitera lub masztu o zwiększonej wysokości. Jako stanowisko kierowania tymi maszynami może posłużyć zmodyfikowany pojazd dowodzenia systemu rakietowego RK-360 Neptun.

Masa startowa maszyny wyniesie 1130 kg, z czego ładunek użyteczny to 300 kg. Długość kadłuba to 8,57 m, natomiast rozpiętość skrzydeł wynosi 14 m. Zastosowano klasyczny układ ze śmigłem pchającym, usterzeniem motylkowym i prostymi skrzydłami. W przedniej części kadłuba, w specjalnej owiewce znalazło się miejsce dla stacji radiolokacyjnej z syntetyczną aperturą firmy Radionix, który zapewnia zarówno możliwość rozpoznania jak też nawigacji w oparciu o rzeźbę terenu w każdych warunkach. Pod kadłubem umieszczona jest ukraińska głowica optoelektroniczna OPSN-I, stosowana również w ucyfrowionej i uzbrojonej w pociski kierowane wersji śmigłowca Mi-8MSB-W oraz w zmodernizowanym systemie rakietowym Szturm-S.

Uzbrojenie może obejmować pociski kierowane Barier-W a w przyszłości również modułowe RK-10 o znacznie większym zasięgu. Alternatywna konfiguracja to zasobniki rozpoznawcze lub służące walce radioelektronicznej. Oba rozwiązania proponuje firma Radionix. Dwa zasobniki zaprezentowano pod maszyną z podwieszonymi zasobnikami ppk Barier.

Reklama
Reklama

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 66
Reklama
T1000
poniedziałek, 21 czerwca 2021, 12:52

Jeszcze jedno nie wiadomo ile takich dronów nam trzeba bo jak 50 to może jednak ładować kasę w produkcję i wymyślać to może jednak kupić gotówce wiem nasza produkcja oto ale dla małej ilości to chyba bez sensu jeżeli to były by tysiące to pewnie tak

BadaczNetu
czwartek, 17 czerwca 2021, 11:45

Ta makieta to tylko styropianowy model na kółkach z Castoramy. Od założeń do produkcji potrzeba +/- 10 lat i wielką górę kasy. Płatowiec to najprostsza cześć. Trzeba zrobić podwozie (jak ma latać długo, to powinno być chowane), systemy łączności, system kontroli lotu i wiele innych. Sam system autonomicznego lądowania to poważne wyzwanie - trzeba zrobić odporny za zakłócenia, niezawodny system precyzyjnego naprowadzania. Można zrobić na DGPS ale bezpieczniej na własnych radiolatarniach. GPS-a wojskowego pewnie nie będą mieli a precyzja i odporność na zakłócenia wersji cywilnej to śliska sprawa.

gugluk
czwartek, 17 czerwca 2021, 08:09

Przecież to prototyp jest ile takich projektów wchodzi w produkcję seryjną 10 na 100. Nie życzę im źle ale nie widzę tego

asd
środa, 16 czerwca 2021, 19:19

Ukraina miała za ZSSR o wiele większy potencjał przemysłu zbrojeniowego niż Polska, również jeśli chodzi o lotnictwo, więc się nie dziwię, że takie zabawki jeszcze potrafi robić. Ja z kolei nieustępliwie czekam na drona na bazie naszego rodzimego Flarisa. To będzie coś.

BadaczNetu
czwartek, 17 czerwca 2021, 14:29

To nie ta ścieżka. Flaris ma mnóstwo systemów związanych z utrzymaniem na pokładzie ludzi: ciśnienie, klima, system ratunkowy, systemy nawigacyjne itp. Dron tego w ogóle nie potrzebuje, potrzebuje za to: automatycznego systemu kontroli lotu, autonomicznego startu (to jeszcze łatwe) lądowania (to już znacznie trudniejsze), systemów łączności dalekiego zasięgu, sensorów (głowica opto, radar), systemów sterowania bronią pokładową no i oczywiście naziemnego centrum kontroli lotów. Sam płatowiec i silnik to tylko niewielka część układanki.

klaun-szyderca
czwartek, 17 czerwca 2021, 12:35

Nie wiedzieć czemu wszyscy chcą zrobić z Flarisa drona. Da się zapewne, jak z każdego załogowego samolotu -tylko jakiego ? Przypomne że ma prędkość rzędu 770 km/h, zasięg 3200 km, ale długotrwałość lotu koło 4 h. Przy tych osiągach to chyba najlepiej by się sprawdził jako pocisk manewrujący :)

Hmm
środa, 16 czerwca 2021, 23:09

My od 30 lat zajmowaliśmy się wyprzedażą majątku. Potrafimy zbudować rakietę o zasięgu maks 10km. PGZ to żal.pl

AXM
czwartek, 17 czerwca 2021, 12:54

10 km to jak na razie za wysokie progi dla naszej zbrojeniówki Piorun ma 6,5 km zasięgu

Davien
piątek, 18 czerwca 2021, 08:38

A Feniks z głowica kasetowa 32km wiec cos ci zdecydowanei nie wyszło:)

Bono
czwartek, 17 czerwca 2021, 10:20

No fakt a Ukraińcy to swój majątek kumulowali i efekty są.

Kol
środa, 16 czerwca 2021, 18:15

Wcale się nie zdziwię jeśli za 20 lat to my będziemy jeździć na Ukrainę za pracą, a nie oni do nas. Jeśli dalej będą rozwijać technologie produkcji, to szykuje im się złoty wiek. Warto dodać, że w zasadzie już nas doganiają ponieważ nie mają tyłu obostrzeń z UE co my (CO2, używanie chemii w rolnictwie, huty). Wojna ich również mobilizuje do poszukiwania rozwiązań technologicznych, które mogą przydać się na froncie.

Zdzichu Dyrman
czwartek, 17 czerwca 2021, 12:07

Zapóźnienie Ukrainy w stosunku do Polski jest o wiele większe niż 20 lat. Międzynarodowe instytucje, takie jak Bank Światowy szacują, że Ukrainie trzeba ok 50 lat by dogonić OBECNY poziom Polski. Tak więc wróżenie Ukrainie złotego wieku tylko na podstawie prototypu drona pokazanego na targach zbrojeniowych, to wróżenie z fusów.

szoszon
czwartek, 17 czerwca 2021, 11:51

Fantasta

Meska
środa, 16 czerwca 2021, 23:11

Marzyciel.

Komar
środa, 16 czerwca 2021, 22:29

Zdecydowanie, mam bardzo podobne przeczucie. Maja potencjał, know-how, dobre uczelnie, dobrych inżynierów.. za kilkanaście lat to Ukraina będzie odgrywała kluczowa role w tej części Europy

Nie inż.
sobota, 19 czerwca 2021, 14:50

No jako siła robocza Tak jak my teraz.

Tadeusz
środa, 16 czerwca 2021, 14:42

Przyjdzie czas, że Polska będzie kupować na Ukrainie za grube miliony kompletne systemy uzbrojenia, jako jedne z najnowocześniejszych na świecie.

Polak
środa, 16 czerwca 2021, 17:27

Jak będą na ruskich w Donbasie sprawdzone, to nie ma sprawy - kupimy :P

Xzibit
czwartek, 17 czerwca 2021, 08:32

Bo sami nic wyprodukować nie potraficie tylko wszystko kupowane za granicą :)

Kodziarz
piątek, 18 czerwca 2021, 00:09

A co wy ram takiego potraficie wyprodukować ,?

Extern
czwartek, 17 czerwca 2021, 14:49

Najgorsze jest to że potrafimy a i tak kupujemy za granicą. No nie ma Polska szczęścia do wodzów oj nie ma.

Edmund
środa, 16 czerwca 2021, 14:38

Ukraina demonstruje podejście do własnej modernizacji, które jest o kilka poziomów bardziej profesjonalne niż w naszym kraju. Mimo chronicznego niedofinansowania, niewielkiego budżetu i przezwyciężania myślenia z rodem ZSRR.

Roundup
środa, 16 czerwca 2021, 19:58

Nie tylko Sokół-300 ale i znacznie większy ACE ONE stawiają osiągnięcia naszego kraju w czarnej d... Kiedy nasi decydenci - od dekad tacy sami - pojmą, że "bieganie po marketach" jest szalenie krótkowzroczną i drogą zabawą?

Edmund
czwartek, 17 czerwca 2021, 08:21

Ja to widzę nieco inaczej... Właśnie nie ,,biegają po marketach" i to jest źle. Za długo się zastanawiają nad wszystkim w wyniku czego nasza armia w większości to skansen. Nie można czekać 5, 10, 15 lat aż opracuje się w kraju każdy rodzaj uzbrojenia. Putin nie czeka. Kraje o dużym własnym potencjale zbrojeniowym jak Korea Południowa, Chiny, Japonia na początku dużo kupowały obcego uzbrojenia i licencje po to, aby się uczyć i mieć punkt odniesienia do własnej produkcji. To właśnie dzięki pomocy przy zakupie licencji na podwozia do Kraba jesteśmy w stanie opracowywać Borsuka. Widzisz różnicę? Natomiast takie lekceważenie krajowych zdolności produkcyjnych polskich firm prywatnych jest dużym błędem. Powinno się wzorem wielu państw zachodnich przyznawać środki finansowe na projekty rozwojowe wielu rodzajów rodzimego uzbrojenie - tylko to wymaga wysokich kompetencji zarówno oceny projektu technicznego, jak i umiejętności menedżerskich oraz braku awersji do polskich firm prywatnych. Chiny np. po to zamówiły samoloty rosyjskie i okręty, aby poznać szczegóły konstrukcyjne i opracowywać własne. W tym momencie już tworzą własne, lepsze od rosyjskich. Na początku jednak był zakup. Jeśli tego nie zrobisz, nie jesteś w stanie dokonać takiego postępu. Musisz wszystko wymyśleć od nowa.

Wojciech
środa, 16 czerwca 2021, 22:51

AAni Płaszczak ani Juda niczego nie pojmą. Nie są w stanie bo to przekracza ich zdolność pojmowania. Pinokio nie lepszy, jako bankier uważa że pieniądze rosną w sejfach.

zeneq
środa, 16 czerwca 2021, 13:18

Skoro to taki cymes to czemu Ukraina kupiła Bayraktary TB2 jak Polska? A skoro mają taki świetny przemysł czemu posiłkują się austriackimi silnikami zamiast rodzimymi? Czyżby u nich nie panowała zasada że "kupujemy ukraińskie i wspieramy rodzime"?

Stryjek
środa, 16 czerwca 2021, 19:03

Nie mają silnika tej klasy . żeby wyprodukować silnik to są lata od projektu do wprowadzenia do produkcji . Po drugie dla kilkuset silników nie opłaca się linii produkcyjnej otwierać, taniej jest silniki kupić. A jak będą mieli zbyt na te drony to mogą kupić licencję na produkcję tych silników.

Davien
czwartek, 17 czerwca 2021, 08:29

Silnik maja, Turcja od nich kupuje własnei do TB-2 bo dostali bana na Rotaxa. Wybrali po prostu silnik bardzej pasujacy im do założeń, a nie brali na siłe bo to ukraińskie.

asd
środa, 16 czerwca 2021, 14:55

Może kupiła je po to by skopiować?

kj1981
środa, 16 czerwca 2021, 14:52

Bayraktar TB2 jest "na wczoraj" (jest to gotowy, sprawdzony system), a to jest praca rozwojowa, która wejdzie do służby za jakiś czas, a na początku będzie trzeba - jak w każdej nowej konstrukcji - wyeliminować choroby wieku dziecięcego. Więc zakup tureckich dronów przez Ukrainę wcale nie jest jakiś bezsensowny, bo oni mają aktywny konflikt (z możliwą w każdej chwili eskalacją) na wschodzie kraju.

Edmund
środa, 16 czerwca 2021, 14:35

Już to wyjaśniam. Ukraińcy postępują profesjonalnie. Nie opierają tak ważnej kategorii uzbrojenia tylko na rozwiązaniach od 1 dostawcy - nawet najdoskonalszego. Będą mieli możliwość praktycznego porównania różnych rozwiązań w swoim własnym środowisku polityczno-geograficznym. Nie kupuje się wyłącznie od rodzimych firm rozwiązań, które mogą odbiegć funkcjonalnością i ceną od tego co jest dostępne na rynku. Zagraniczne rozwiązanie będzie punktem odniesienia do doskonalenia własnych rozwiązań ukraińskich. W biznesie to się nazywa ,,business benchmarking". Tą drogą poszły takie państwa jak Japonia, Chiny i Korea Południowa. Nikt nie kupuje 1 rozwiązania, bo ,,będzie 1 logistyka". To jest mit.

Stan umysłu
środa, 16 czerwca 2021, 11:46

Kiedy Błaszczak zacznie kupować uzbrojenie na Ukrainie bo polskie prywatne jest beeee.

Stryjek
środa, 16 czerwca 2021, 19:06

W Polsce nie ma prywatnej firmy zbrojeniowej, to co istniej to manufaktura.

Cino
środa, 16 czerwca 2021, 13:14

Nigdy

DDt
środa, 16 czerwca 2021, 13:10

Twierdzą, że my takiego nie mamy ... a nie mamy bo samym KBN'em nie damy radę moderowć i kierunkować rozwoju krajowego przemysłu obronnego. Przedstawiciele armii wespół z politykami powinni stworzyć systemowe mechanizmy priorytetowego lokowania projektów w krajowym R&D. A nawet jeśli takowej zdolności nie posiadamy to lepiej pozyskać jako know-how czy ew. licencję a nie idąc na sondażową łatwiznę kupując gotowy produkt z zagranicy.

Olaf
środa, 16 czerwca 2021, 13:08

Już zaczął, ppk pirat, apr 155 są produktami KB Łucz.

Meska
środa, 16 czerwca 2021, 23:13

W jakim względzie są produktami Łucz? Może rozwiniesz swoją jakże niezrozumialą myśl?

Ra
środa, 16 czerwca 2021, 14:17

Nie są.

men
środa, 16 czerwca 2021, 11:15

Na tle Ukraińskich propozycji/rozwiązań jesteśmy (nasze elyty niedecyzyjne) jak ślepi we mgle

DDt
środa, 16 czerwca 2021, 13:12

... a to jeszcze mało, bo oni to wszystko tworzą przy chronicznym niedofinansowaniu.

Arrakis
środa, 16 czerwca 2021, 10:25

Przez brak decyzyjności cieniutko wychodzimy na tle Ukrainy wszak potencjał do budowy podobnych rozwiązań w Polsce jest.

X
środa, 16 czerwca 2021, 10:22

Czyli jednak da się ???, a minister mówił że nie...

ACAN
środa, 16 czerwca 2021, 10:18

Żal tyłek ściska chociaż pewnie do tego aby to latało i strzelało to jeszcze daleko. Gdyby dano wolną rękę firmie WB to jestem przekonany że nasze projekty były by bardziej zaawansowane. Ale przecież prywatne jest złe a to że państwowe przez wiele lat nie osiągnie poziomu technologicznego jaki firma WB prezentowała już dawno temu to mało ważne. Dziękujemy ci Panie Antoni.

Stryjek
środa, 16 czerwca 2021, 18:56

Pytanie gdzie mają to zrobić ? W tych warsztatach co ma WB . Ukraińcy mają coś czego Polska nie ma ,przemysł lotniczy. Potrafią zaprojektować , zbudować i przetestować coś co lata. Co my mamy ,kilka montowni zagranicznych firm ,które raczej nie są zainteresowane tym by w Polsce nie na ich licencji produkowany był jakiś produkt.Po drugie nie ma zaplecza badawczego i nigdy nie było , nawet jak się w Irydę bawili badania robili za granica bo w Polsce nie było tunelu aerodynamicznego. Coś tam niby powstało w instytucie lotnictwa ale czy na taką skalę by ogarnąć drona tej wielkości wątpię.I to tylko kwestia płatowca i skorupy kadłuba ,gdzie materiały z czego ma być to zbudowane (to może by się udało ogarnąć w kraju ) łączność ,sterowanie , głowice optoelektroniczne ,uzbrojenie,system naprowadzania a na konic kto to wszystko skleci do kupy? Jest jakiś firma w Polsce co to ogarnie ? PGZ :) ? Turcy nad swoimi systemami lata pracowali ,gdzie trzeba było kupowali gdzie trzeba było podkradali technologi ale doszli do celu. Gdzie my jesteśmy ?????

dibbler
środa, 16 czerwca 2021, 23:43

Bez przesady. To nie jest niewidzialny bombowiec tylko przerośnięty motoszybowiec. Wszystko, po za uzbrojeniem, mamy w ręku. Tylko klecenie do kupy nam nie wychodzi. Nawet o połowę mniejszych.

Gytiop.
środa, 16 czerwca 2021, 23:13

Nie ma bo PO PIS sprzedali Mielec i Świdnik. Mają w nosie przemysł zbrojeniowy. Widać to po zakupach Błaszczaka.

Ktokolwiek
środa, 16 czerwca 2021, 12:41

Dano jej nie tylko wolną rękę, ale sypnięto na tę rękę conajmniej kilkaset milionów bezzwrotnych (jak się okazało) pieniążków (w różnej postaci). Rezultat jaki jest - każdy widzi. I starczy. Powtarzać nie będziemy.

Dudal
środa, 16 czerwca 2021, 14:12

Skarb Panstwa ma udziały w WB. Po prostu jej nie kontroluje i to tu tkwi problem. Teorie o nie wiadomo jakich pieniądzach dla WB to albo bajki albo kasa, którą państwo inwestuje w firmę w, której ma udziały. Mówienie, że państwo chce drona jakiejś klasy to śmiech na sali. To jest niepoważne. Jak ktoś ma włożyć dziesiątki albo setki milionów w rozwój konstrukcji skoro to samo państwo zmienia wymagania kiedy chce, a na koniec anuluje postępowania!? Jak państwo ma się ochotę zachowywać jak pięciolatek z ADHD to niech płaci z góry i tyle w temacie.

Prawda
środa, 16 czerwca 2021, 12:27

Chwila chwila rząd aktualnie nadal mówi ze chce takie systemy od kilku lat ale Polskie firmy na razie nie oferują drona danej klasy. Dlatego kupiliśmy tureckie bo ile mozna czekać a potrzebujemy realnie wszystkiego po za kolejnymi generałami na wczoraj

Dudley
środa, 16 czerwca 2021, 13:28

Osobiście to wydałbyś grube miliony na opracowanie i zbudowanie sprzętu dla firmy, która już raz wystawiła ciebie do wiatru? To nie państwowa firma, tam ludzie potrafią liczyć. Rząd to możne i chce takie systemy, tylko nie od polskich prywatnych firm, które są zdolne do ich produkcji. Poczytaj trochę zanim, tak autorytatywnie będziesz twierdził., ze polskie firmy nie są w stanie niczego takiego dostarczyć. Po za tym kupno TB2 nie wpisywało się w żadne programy zbrojeniowe dotyczące BSL, zakup od czapy i tyle.

środa, 16 czerwca 2021, 13:16

Ale nawet w stanach na eozwój idą państwowe pieńiądze.

Daniel
środa, 16 czerwca 2021, 11:27

Zgadzam się w 100% jednak mam jedno ale. Dlaczego WB samo ni pracuje nad tego typu dronem? Tak wiem, że pokazali chyba raz drona izraelskiego jako możliwą współpracę ale nic z tego dalej nie wynikło. Powinni sami zrobić takiego drona (lub we współpracy) i go zaorezentować a nie ciągle mówić, że mogą go zropić.

Dudley
środa, 16 czerwca 2021, 13:37

Bo są nikłe szanse na sprzedaż uzbrojenia którego nie używa rodzima armia. Po diabła maja wywalać kasę na sprzęt którego nie kupi własna armia, bo prywatne krajowe firmy są eliminowane z przetargów. Z zakupów w prywatnych polskich firmach łapówek nie będzie, co innego z zakupami zagranicznymi. Chcesz może prześledzić przepływy finansowe w tureckiej firmie produkującej TB2? Życzę powodzenia.

Zelnik
środa, 16 czerwca 2021, 11:17

To prywatna firma, nikt jej niczego nie zabrania i nie potrzebuje "wolnej ręki" od rządu.

ACAN
środa, 16 czerwca 2021, 12:53

Jesteś w błędzie ponieważ tego typu projekt jest tak kosztowny i tak skomplikowany że bez wsparcia rządowego tak mała firma jak WB nie jest w stanie samodzielnie go udźwignąć. Najlepszym dowodem jest fakt że spółki państwowe otrzymały na ten cel 800 mln zł (jak się pomyliłem z kwotą to proszę o poprawienie) i nic z tego nie wyszło.

Victor
środa, 16 czerwca 2021, 12:44

Żadna firma na świecie nie stworzy takiego systemu dla samego stworzenia. Musi mieć zamówienie rządowe lub dostać pieniądze na opracowanie.

środa, 16 czerwca 2021, 12:07

Otóż to, autor pierwszego komentarza pomylił zupełnie pojęcia. Oni potrzebują przede wszystkim PIENIĘDZY. Inwe

Andrzejek
środa, 16 czerwca 2021, 10:10

no całkiem całkiem, ciekawe jak się sprawdzi w boju?

Extern
środa, 16 czerwca 2021, 10:00

Gratuluję Ukraińcom konsekwencji i co tu dużo mówić dalekowzroczności ich decydentów w rozwijaniu własnych twardych zdolności. Porównywać z działaniami naszych decydentów nawet nie warto, bo w kwestii dronów, przez ich błędne decyzje umotywowane ideologicznie, to wiadomo że członek, koniec pleców i kamieni duża ilość.

Chyżwar dawniej Marek
środa, 16 czerwca 2021, 10:58

Dokładnie. Ukraińcy do niedawna nie robili bezzałogowców. A tutaj? Początki owszem owszem. Później dużo gadania. Na koniec wzięcie dronów z półki w Turcji, choć śmiało mogły być własne.

Prawda
środa, 16 czerwca 2021, 12:28

Problem bo nikt w polsce takich nie robi. Nadal teoretycznie planowany jest zakup krajowy ale nie widać by ktokolwiek w Polsce zbudował cos podobnej klasy

DDt
środa, 16 czerwca 2021, 13:30

Samo to nic dobrego nie urośnie! Za grantami z KBN powinne pójść nieobstrukcyjne działania MON'u. Tymczasem mam wrażenie, że trwa paraliżujący brak synergii w decyzjach i działaniu, których to skutkiem są ciągłe "wycieczki po marketach", tych zagranicznych na nieszczęście polskiego przemysłu.

Major
środa, 16 czerwca 2021, 09:33

Powinni go nazwać "WSTYD-PGZ"

fefe
środa, 16 czerwca 2021, 12:39

Raczej wstyd MON , samo pgz to taki potforek powinni wydzielić z pgz firmy efektywne takie jak hsw pco radwar a reszta zbytecznego balastu powinna zatonąć a nie ciągnąć na dno firm dobrze zarządzanych efektywnych , jak by MON zleciło prace takiemu WB i płaciło dobrze to byśmy mieli własne drony pokroju bayakara tb2 .... ale nasi politycy wiedzą lepiej....... Ja bym winił polityków nie firmy ponieważ rozwój takich systemów trwa lata i kosztuje mase pieniędzy , nawet wielkie firmy nie pchają się w coś jeśli nie ma na to zapotrzebowania , zmuś MON żeby kupiło drona od WB a nie od Turków > nikt ich nie zmusi a prywatna firma nie wyłoży dziesiątek albo setek mln zł na coś co ktoś może kupi albo i nie , już mi się zapomniało jak się nazywał ten zestaw artyleryjski OPL co nasza firma zrobił za własne środki ale MON nie wyraził nią zainteresowania i de fakto były to pieniądze wyrzucone w błoto

Matałek
środa, 16 czerwca 2021, 14:15

Chyba Loara

fefe
środa, 16 czerwca 2021, 21:27

Tak Loara

Tweets Defence24