Nowy uzbrojony bezzałogowiec z Ukrainy

6 listopada 2020, 15:03
Sokół-300 KB Łucz
Fot. KB Łucz
Reklama

Ukraińskie biuro projektowe KB „Łucz” zaprezentowało bezzałogowiec rozpoznawczo-uderzeniowy „Sokół-300”, którego premiera miała odbyć się podczas odwołanej z powodu pandemii wystawy Arms and Security 2020 w Kijowie. Maszyna uzbrojona jest w 4 pociski kierowane Barier-W produkcji tej samej firmy. Oblot prototypu planowany jest za około 8-9 miesięcy o ile zostanie zapewnione finansowanie projektu.

Prezentacja pełnowymiarowego modelu bezzałogowca Sokół-300 odbyła się zakładach „WIZAR” w podkijowskim Wiszniewie. Co ciekawe, od lipca b.r., gdy po raz pierwszy pojawiły się informacje o tym bezzałogowcu, zmienił on nazwę z Sokół-200 na Sokół-300. Oznacza to, że maksymalny udźwig udało się zwiększyć do 300 kg. Maszyna ma klasyczny dla tej klasy bsl układ ze śmigłem pchającym, silnikiem umieszczonym na końcu kadłuba i usterzeniem motylkowym. Długość kadłuba to 8,57 m natomiast rozpiętość skrzydeł wynosi 14 m. Maksymalna masa startowa to od 1130 do 1225 kg zależnie od zastosowanej jednostki napędowej a masa własna waha się między 420 kg i 535 kg. Możliwe są trzy opcje, które wpływają na osiągi i masę: ukraińskie silniki turbinowe MS-500W oraz I-450T firmy Motor Sicz lub czterocylindrowy Rotax 914 z turbodoładowaniem. Warianty z napędem turbośmigłowym osiągają większy pułap i prędkość, jednak kosztem długotrwałości lotu, którą dla wersji z silnikiem tłokowym określono na 26 godzin. Natomiast w tej wersji prędkość maksymalna to 210 km/h, podczas gdy w wariant napędzany turbiną MS-500 jest to ponad 580 km/h.

Udźwig uzbrojenia ma sięgać nie 200 kg jak dotąd planowano ale 300 kg i umożliwiać przenoszenie 4 pocisków kierowanych Barier-W lub innego typu uzbrojenia, zależnie od typu realizowanego zadania. W przedniej części kadłuba, w specjalnej owiewce znalazło się miejsce dla stacji radiolokacyjnej z syntetyczną aperturą firmy Radionix, który zapewnia zarówno możliwość rozpoznania jak też nawigacji w oparciu o rzeźbę terenu w każdych warunkach. Pod kadłubem umieszczona jest ukraińska głowica optoelektroniczna OPSN-I, stosowana również w ucyfrowionej i uzbrojonej w pociski kierowane wersji śmigłowca Mi-8MSB-W, zaprezentowanej podczas ubiegłorocznej wystawy Arms and Security 2019 w Kijowie.

Maszyna Sokół-300 ma posiadać szerokie możliwości autonomicznego startu i lądowania oraz nawigacji w oparciu o system GPS/INS ale też rozpoznawanie terenu w oparciu o cyfrowe mapy. W systemach tych wykorzystano rozwiązania sprawdzone w budowie pocisku manewrującego RC-360 Neptun, który co do zasady działania jest poddźwiękowym, odrzutowym płatowcem bezzałogowym. Co ciekawe, jako stanowisko kierowania może posłużyć zmodyfikowany odpowiednio pojazd dowodzenia RKP-360 stosowany w systemie pocisków manewrujących RK-360MC Neptun. Promień działania określono w pierwszej wersji na 150 km w wariancie najbardziej mobilnym i 300 km przy zastosowaniu odpowiedniego masztu lub retransmisji, co wskazuje, że projektant nie planuje, przynajmniej na razie, korzystać z łączy satelitarnych a jedynie z bezpośredniej radiolinii.

Jak przekonują przedstawiciele KB „Łucz”, około 85% prac związanych z tym projektem zostało już zrealizowanych, natomiast pozostałe 15% to przede wszystkim testy w locie i potwierdzenie właściwej współpracy poszczególnych elementów. Dlatego od momentu uzyskania finansowania prototyp ma być gotowy do lotu w ciągu maksymalnie 9 miesięcy. Pod względem możliwości operacyjnych maszyna Sokół-300 ma wypełniać lukę pomiędzy używanymi już przez Ukrainę taktycznymi bezzałogowcami Bayraktar TB2 i będącymi w końcowej fazie rozwoju maszynami Baykar Akinci, które prawdopodobnie będą produkowane przez Turcję we współpracy z Ukrainą.  

image
Reklama
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 42
Reklama
As
środa, 11 listopada 2020, 19:32

Każda informacja z Ukrainy upewnia mnie w przekonaniu że jeszcze chwila i będziemy traktować Ukrainę jak Rosję, bo potrafią, bo modernizują, bo rosną w siłę, bo im się udaje, a u nas wielki narodowy program malowania kultowych staroci plus.

tme
niedziela, 15 listopada 2020, 19:32

nie ma co jednak ukraina to nadal 90% nie działającego sprzętu ja nie widze aby nie liczac dronów rosneli jakoś w siłe bo są oni nadal tak samo słabi

Mosze
czwartek, 26 listopada 2020, 10:19

Ale te 10% to i tak 200% więcej niż my mamy ;)

Polak z Polski
niedziela, 8 listopada 2020, 01:34

Ukraina zaczyna nas szybko wyprzedzać. Gdzie sa nasze drony?

Oli
sobota, 7 listopada 2020, 07:57

Motor Sicz szuka inwestora. Może PGZ zainwestuje. Miało by to sens by modernizować Sokoły i Mi24. Linie produkcji Sokoła należy odkupić od Leonardo i rozwijać. Licencje na bezzałogowce trzeba kupić bo u nas pracę trwają za długo i w momencie przedstawiania ich efektów są już przestarzałe. Zostajemy w tyle za Ukrainą.

JSM
sobota, 7 listopada 2020, 15:15

Zostajemy w tyle za Ukrainą, to w 100% prawda.

Maciek
sobota, 7 listopada 2020, 15:07

Co ty tu marzysz. Zejdź na ziemię. O sokole zapomnij, to produkt Leonardo, które nie jest nim zainteresowane. Po co ci linia (której Włosi i tak nie sprzedadzą). Gdzie i kim byś to produkował? No i po co? Sokół to maszyna zupełnie przestarzała i nieperspektywiczna. O licencji i współpracy też zapomnij. Nie ma do tego klimatu. Ponadto obecna władza nie jest na serio zainteresowana wzmacnianiem naszych zdolności obronnych. Liczą się tylko sondaże i utrzymanie władzy.

Xzibit
sobota, 7 listopada 2020, 07:11

Że też Ukraińcy mimo wojny mogą się zbroić a u nas.... ciągnące się latami dialogi techniczne.Już chyba nikt niema wątpliwości że obecnemu rządowi nie zależy na silnej armii,dołożyli kolejne pieniądze niby na armie ale Blaszak wydał rozkaz skupu chryzantem przez wojsko :) Cyrk na kółkach,skoro rządowi nie zależy na Polsce to dla mnie w razie W też nie będzie zależeć.Skrytykowałem rząd to zapewne komentarz się nie pojawi :)

złośliwy
sobota, 7 listopada 2020, 20:16

Błyskotliwa logika.

kukurydza
sobota, 7 listopada 2020, 00:10

Oj, panowie... tu problemem nie jest PGZ. Tu problemem są ludzie w mundurach i w strukturach MON/IU, którzy nie potrafią jasno powiedzieć czego chcą i przyjąć tego co realnie potrafi zrobić przemysł! Do tego dochodzą matołki w Sejmie, które sprawiły że dalej jako jedyny kraj w UE mamy zakupy wojskowe objęte normalnym PZP i ściśle JAWNE, w TED anonsowane są nawet klozety... nas nawet nie trzeba szpiegować! A jak już coś chcą... to co specyfikacja, to wychodzi gwiazda śmierci... plus dekady zatwierdzeń i "badań urzędowych" dla pierdzistołków. Niczego nie da się ot tak zwyczajnie kupić... wszędzie wieloletnie procedury i specyfikacje... to jest, jak jest.

dr
sobota, 7 listopada 2020, 20:37

100/100

x
piątek, 6 listopada 2020, 23:52

drony polską specjalnością - jakiś tak to niedawno leciało...

drosept
sobota, 7 listopada 2020, 10:40

Twórca naszych dronów też odleciał do cieplejszych krajów, brawo WB!

Marek1
piątek, 6 listopada 2020, 23:16

Czekam wypowiedzi hipersuperpatriotów o tym, jak BARDZO polski przemysł zbrojeniowy przewyższa wszystko CO już zrobiono w biednej Ukrainie

BadaczNetu
piątek, 6 listopada 2020, 21:53

Ten "prototyp" to raczej makieta poglądowa, która może co najwyżej prezentować docelowy kształt płatowca. Dla prędkości rzędu 580km/h muszą zrobić chowane podwozie a dla masy rzędu 1200kg, musi być ono poważniejsze niż profile ogrodzeniowe z kółkami od taczki. Do finalnego produktu droga będzie znacznie dłuższa niż 8-9 miesięcy.

asdf
środa, 11 listopada 2020, 12:33

zastanawia mnie czy w dronach tej klasy podwozie musi byc koniecznie chowane? przeciez przy tych predkosciach nie jest to tak wazne tylko ciekawe jak wplywa to na odbicie radarowe?

LMed
sobota, 7 listopada 2020, 18:11

Nie finalny produkt tylko prototyp gotowy do lotu szanowny sceptyku.

BTR
piątek, 6 listopada 2020, 18:32

A u nas w kraju... NIC.... Przecież MON wie lepiej... 0 dronow uderzeniowych kilka rozpoznawczych... Estonia wielkości Wawy produkuje roboty bojowe a u nas NIC... MON wie lepiej

Dr House
piątek, 6 listopada 2020, 18:30

Czemu innym udaje się zrobić uzbrojone bsl a u nas nie ? Czemu biedna Ukraina potrafi w przeciągu roku pokazać prototypy kilku zaawansowanych systemów uzbrojenia a u nas nie ?

Leon
piątek, 6 listopada 2020, 18:30

Szkoda że z małymi wyjątkami, nie wchodzimy w szerszą kooperację z ukraińską zbrojeniówką. Pomimo braku funduszy, same ich biura konstrukcyjne, dysponują poważnym potencjałem.

Pitek1
piątek, 6 listopada 2020, 17:49

,,Oblot prototypu planowany jest za około 8-9 miesięcy o ile zostanie zapewnione finansowanie projektu'', czyli jedyne czego potrzeba do sukcesu to pieniądze, coś czego u nas nie chcą dać na prywatne firmy, które wtedy też by osiągnęły sukces.

Troll z Polszy
piątek, 6 listopada 2020, 21:39

Jak byśmy mieli blachę to byśmy zalali świat konserwami ale nie mamy mięsa. https://www.defence24.pl/produkcja-radiostacji-harris-na-ukrainie-juz-w-przyszlym-roku

Sidematic
piątek, 6 listopada 2020, 17:46

No i jak tam panowie? Tym razem też będziecie opowiadać o przewagach Ukrainy nad Polską wynikających z potencjału pozostawionego przez ZSSR? Przypomnę, kraj podobno na krawędzi bankructwa, żyjący z kroplówek Unii i Ameryki, rozkradziony przez miejscowe i zamiejscowe oligarchie i od 6 lat w stanie gorącej wojny z Rosją potrafi stworzyć drona bojowego a wielki przemysł wielkiej Rzeczpospolitej który dostał 800 mln na ten cel nie potrafi. Gdyby ktoś chciał wiedzieć to zbudowanie takiego sprzętu w ilości 40 sztuk nie kosztuje więcej niż 10 mln USD + systemy transmisji danych i uzbrojenie. Ach, co ja głupi gadam, przecież nasze Orliki NIE MAJĄ być uzbrojone. One maja tylko przenosić kamerę z której montażem PGZ sobie nie radzi. W dodatku tej kamery nie zrobiło wielkie PCO tylko znaleźli ją w katalogu w USA. Coś mi się wydaje że wiem od kogo dostali ten katalog, prawda pani Ambasador?

Marek
piątek, 6 listopada 2020, 22:45

Na razie niczego nie stworzyła, bo nie ma i bez finansowania przez co najmniej 9 miesięcy nie będzie nawet nawet prototypu. Dziwne, że u nas nie pracuje się nad takimi rozwiązaniami. Są firmy z potencjałem, które potrafiłyby . Rotax 914 jest szeroko dostępny na rynku cywilnym. Małe silniki turbośmigłowe mamy u Czechów za miedzą. Fakt, że Ukraińcom łatwiej, bo kombinują ze swoim własnym pociskiem mającym przyzwoity zasięg, więc nie muszą się z nikim układać za ciężką kasę. Ale na razie można by robić pod Pirata. W zanadrzu jest także nie ukończony jeszcze, ale nowocześniejszy od ukraińskich pocisków z tego drona Moskit.

Davien
sobota, 7 listopada 2020, 12:17

Pirat ma nieco za mały zasieg jak dla drona a Moskit to jak powstanie to będzie można porównać do Barier-W czyli pocisku o zasiegu 7500+m

Sarmata
piątek, 6 listopada 2020, 22:18

Nie ma przewagi. Ukrainski bezzałogowiec to tylko projekt. Takich projektów w Polsce mamy dziesiątki.

Sternik
sobota, 7 listopada 2020, 15:19

Gdzie? Powiedz to PGZ bo oni mają problem ze znalezieniem jakiegokolwiek.

rezerwa 77r.
piątek, 6 listopada 2020, 21:46

być może ,, KORNIKI " podgryzają MON , dlatego wszelkie interesujące programy oraz modernizacje są topione w pracach ,, ANALITYCZNO - KONCEPCYJNYCH " LUB OBCE CZYNNIKI NIE POZWALAJĄ > PRZYKŁADY ORP ORZEŁ , LOARA , ORKANY , topienie pieniędzy w OHP , zakupy licencji które leżą na ,,magazynie " KORNIKI , KORNIKI ,KORNIKI

Monkey
piątek, 6 listopada 2020, 20:11

@Sidematic: Bardzo celny komentarz...PGZ musi po kilku latach od rozpoczęcia projektu dorobić płatowiec do głowicy. Żenada.

piątek, 6 listopada 2020, 20:07

Kolego zapoznaj się z projektem drona PW 100 nad którym pracuje Politechnika Warszawska. Oni także nie otrzymali wsparcia finansowego od rządu.

zorro
sobota, 7 listopada 2020, 23:52

To było 5lat temu. I co teraz mamy? Może jakiś prototyp, jakiś demonstrator technologii? Jak zwykle, po szumnych zapowiedziach, wielkie NIC.

Sidematic
sobota, 7 listopada 2020, 15:26

PW-100 ex Krogulec. Kolejna polska zmarnowana szansa.

Paragraph22
piątek, 6 listopada 2020, 19:13

@Sidematic A przeczytałeś tekst ze zrozumieniem ? Chyba nie. Jest napisane, że prototyp zostanie oblatany za ileś tam miesięcy, jeśli.... . To tak jak z ostatnim AN, tym co do jego wyważenia używali stertę blachy stalowej, też miał być inwestor " z Kataru" i wyszło jak zawsze czyli "miał"

asd
piątek, 6 listopada 2020, 17:40

NA bazie samolotu FLARIS można by było zbudować fajnego drona.

Sidematic
sobota, 7 listopada 2020, 01:00

Niestety za tani, tylko 2 mln USD w wersji osobowej. Nikomu się nie opłaci. Ty sobie wyobrażasz ile by wziął PGZ za 40 takich odrzutowych dronów? Miliard USD by nie starczyło.

Marek1
piątek, 6 listopada 2020, 23:29

TAK, masz rację, ale BEZ finansowania z MON nie ma szans.

Marek
piątek, 6 listopada 2020, 22:58

Pod warunkiem zoptymalizowania konstrukcji do lotów na dużych wysokościach i zwiększenia ilości paliwa, coby mógł polatać dłużej. Pomysł jest sensowny. Z tym tylko, że trzeba by przeprojektować płatowiec, a kto inny (WB na przykład) musiałoby się zająć elektroniką. Trzeba zdać sobie sprawę, że to nie byłaby tania zabawa. O nie wiadomo jakim zasięgu zapomnij. Bez satelitów odpada. Ale dla NSMów byłby użyteczny. I nie tylko dla nich.

Clint Eastwood
sobota, 7 listopada 2020, 12:53

Codziennie ogladamy takie zabawki z frontu Ormian i Azerów.Skuteczne?tanie?działa?ofiar po stronie atakujacej nie ma?ile kosztuje godzina lotu samolotu bojowego?myślę iz wielu analityków jest zaskoczonych skutecznoscią maszyn o osiągach pierwszowojennych.

Dudley
piątek, 6 listopada 2020, 19:15

I do czego tego drona zastosujesz? Potrzebny jest stosunkowo niewielki, O kilku max kilkunastogodzinnej długotrwałości lotu, zasięgu do 100km, do zwiadu i naprowadzania artylerii. U nas dorny nie będą ganiały partyzantów. Flaris może by się nadał do przeprowadzania misji SEAD, ale to śpiew przyszłości. Nie potrafimy zbudować Orlika a ty bajasz o dronie uderzeniowym.

asf
piątek, 6 listopada 2020, 17:37

A my co?

Polak Mały
piątek, 6 listopada 2020, 16:25

Można, można a nasz Orlik nie wiadomo kiedy . Też powinniśmy wdrożyć do produkcji większe bezzałogowce, mamy tu potencjał, ale pod warunkiem że będzie to robiło albo samodzielnie WB albo konsorcjum polskich spółek na czele z WB. Nie wiadomo tylko na co czekamy skoro już Ukraina zaczyna nam uciekać.

prodron
piątek, 6 listopada 2020, 16:24

Podziękować PGZ, wejść w ten program i za rok cieszyć się produkcją seryjną drona zaprojektowanego, z pewnością, z uwzględnieniem doświadczeń tureckich...

Tweets Defence24