Siły zbrojne

Ukraiński bóg wojny – stan obecny i przyszłość artylerii SZ Ukrainy

Fot. MO Ukrainy
Fot. MO Ukrainy

W czasach istnienia ZSRR artylerię uważano tam za „boga wojny”. Ukraina po ogłoszeniu deklaracji niepodległości przejęła ogromną liczbę jednostek armii radzieckiej stacjonujących na jej terytorium. Razem z nimi własnością Ukrainy stał się potężny arsenał uzbrojenia artyleryjskiego i rakietowego. Do dzisiaj duża część tego uzbrojenia jest na wyposażeniu sił zbrojnych naszego wschodniego sąsiada. Jest ono ważnym komponentem armii ukraińskiej, ponieważ zbrojne działania pozycyjne w rejonie Obwodów Donieckiego i Ługańskiego dowiodły o niemalejącym znaczeniu wsparcia artyleryjskiego.

W połowie lat 90-tych XX wieku liczba armat, haubic, moździerzy i wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych będących na uzbrojeniu Ukrainy była imponująca. Jednostki wojsk lądowych miały wówczas na stanie 2490 armat i haubic, 601 moździerzy i 636 wyrzutni rakietowych kalibru 100 mm i więcej. Spośród artylerii lufowej Ukraina dysponowała:

  • 644 samobieżnymi haubicami 122 mm 2S1 Goździk;
  • 501 samobieżnymi haubicami 152 mm 2S3 Akacja;
  • 406 holowanymi haubicami 122 mm D-30;
  • 289 holowanymi armatami 152 mm 2A36 Hiacynt-B;
  • 224 holowanymi haubicoarmatami 152 mm D-20;
  • 186 holowanymi haubicami 152 mm 2A65 Msta-B;
  • 99 samobieżnymi armatami 203 mm 2S7 Pion;
  • 64 samobieżnymi haubicami 120 mm 2S9 Nona-S;
  • 40 samobieżnymi haubicami 152 mm 2S19 Msta-S;
  • 24 samobieżnymi armatami 152 mm 2S5 Hiacynt-S;
  • 8 holowanymi haubicoarmatami 152 mm MŁ-20;
  • 3 holowanymi haubicami 122mm M-30;
  • 2 holowanymi haubicami 120 mm 2B16 Nona-K.

Jak widać z powyższego zestawienia, aż 1372 jednostek artylerii lufowej było samobieżnych (czyli 55 %), a pozostałe 1118 holowane (45 %). Ukraińska artylerii była wówczas nowoczesna, zgodna ze standardami artylerii na koniec istnienia ZSRR.

Spośród dużych moździerzy praktycznie wszystkie były kalibru 120 mm. Były to 347 moździerze 2S12 Sani i 252 starsze moździerze PM-38 (oznaczane również jako wzór 38). Tylko dwa pojedyncze moździerze M-160 były większego 160 mm kalibru. Pododdziały zmechanizowane dodatkowo dysponowały dużą liczbą lekkich moździerzy kalibru 82 mm.

Natomiast artyleria rakietowa składała się z:

  • 373 wyrzutni 122 mm BM-21 Grad;
  • 139 wyrzutni 220 mm 9P140 Uragan;
  • 95 wyrzutni 300 mm 9A52 Smiercz;
  • 24 wyrzutni 122 mm 9P138 Grad-1;
  • oraz 5 starych wyrzutni 130 mm BM-13.

Powyższe liczby zawierają już uzbrojenie 301. Brygady Artylerii przekazanej z dniem 31.12.1992 roku Siłom Zbrojnym Ukrainy ze składu Floty Czarnomorskiej. W 1997 roku w wyniku podziału tej floty pomiędzy Rosję i Ukrainę, tej drugiej przypadło jeszcze trochę środków artyleryjskich. Były to między innymi 12 samobieżnych haubic 2S9 Nona i 36 holowanych haubic D-30.

image
Fot. OSCE SMM

Armia ukraińska stopniowo zmniejszała swoją liczebność i redukowała struktury organizacyjne. Posiadanie potężnego arsenału artyleryjskiego pozwalało dowództwu swobodnie reorganizować jednostki i wyposażać je w najbardziej przydatne wzory sprzętu wojskowego. Trudno jednak dokładnie określić w jakim stanie technicznym były wówczas posiadane przez Ukrainę systemy artyleryjskie. Przejęte zostały z radzieckich jednostek wojskowych należących do drugorzutowych okręgów wojskowych, czyli Przykarpackiego, Odeskiego i Kijowskiego. Stąd należy przyjąć, iż były stosunkowo w dobrej kondycji. Niestety kolejne lata eksploatacji i potężne braki w finansowaniu ukraińskiej armii doprowadziły do stopniowego wycofywania najstarszych egzemplarzy. Ukraina stała się znaczącym eksporterem poradzieckiego uzbrojenia pochodzącego z własnych magazynów. Eksport ten dotyczył również systemów artyleryjskich. Jeszcze przed rosyjską agresją na Krym, Ukraina eksportowała na przykład:

  • haubice 2S1 do Sudanu (11 w 2012 roku), Azerbejdżanu (7 w 2010 roku, 29 w 2009 roku, 18 w 2008 roku), Konga (12 w 2010 roku, 6 w 2000 roku), USA (1 w 2001 roku);
  • haubice 2S3 do Azerbejdżanu (10 w 2010 roku, 6 w 2009 roku), Konga (12 w 2010 roku), Gruzji (6 w 2005 roku, 6 w 2004 roku), USA (3 w 2000 roku);
  • armaty 2A36 do Turkmenistanu (6 w 2012 roku);
  • armaty 2S7 do Gruzji (2 w 2007 roku);
  • haubice D-30 do Konga (36 w 2010 roku), Azerbejdżanu (55 w 2007 roku);
  • haubice 2S9 do Chin (3 w 2000 roku);
  • moździerze PM-38 do Azerbejdżanu (13 w 2006 roku, 72 w 2005 roku);
  • wyrzutnie BM-21 do Konga (12 w 2010 roku), USA (4 w 2010 roku), Kenii (6 w 2008 roku), Izraela (1 w 2008 roku), Kenii (5 w 2007 roku), Północnej Macedonii (6 w 2001 roku);
  • wyrzutnie 9A52 do Azerbejdżanu (11 w 2005 roku, 1 w 2004 roku).

Przy tak ogromnej liczbie egzemplarzy ukraińskiej artylerii wielkość tego eksportu nie stanowiła istotnego uszczerbku w potencjale bojowym. W pierwszych latach XXI wieku ewidencyjnie w jednostkach wojskowych i składnicach było nadal 2360 sztuk artylerii, 437 sztuk moździerzy i 554 sztuk artyleryjskich wyrzutni rakietowych. Ukraina dysponowała wtedy:

  • 600 samobieżnymi haubicami 122 mm 2S1 Goździk;
  • 463 samobieżnymi haubicami 152 mm 2S3 Akacja;
  • 369 holowanymi haubicami 122 mm D-30;
  • 287 holowanymi armatami 152 mm 2A36 Hiacynt-B;
  • 215 holowanymi haubicoarmatami 152 mm D-20;
  • 185 holowanymi haubicami 152 mm 2A65 Msta-B;
  • 99 samobieżnymi armatami 203 mm 2S7 Pion;
  • 67 samobieżnymi haubicami 120 mm 2S9 Nona-S;
  • 40 samobieżnymi haubicami 152 mm 2S19 Msta-S;
  • 24 samobieżnymi armatami 152 mm 2S5 Hiacynt-S;
  • 7 holowanymi haubicoarmatami 152 mm MŁ-20;
  • 2 holowanymi haubicami 122mm M-30;
  • 2 holowanymi haubicami 120 mm 2B16 Nona-K.
image
Fot. MO Ukrainy

 Park moździerzy składał się z:

  • 318 moździerzy 120 mm 2S12 Sani (2B11);
  • 119 moździerzy 120 mm PM-38 (wzór 38).

Natomiast artyleria rakietowa liczyła:

  • 315 wyrzutni 122 mm BM-21 Grad;
  • 137 wyrzutni 220 mm 9P140 Uragan;
  • 80 wyrzutni 300 mm 9A52 Smiercz;
  • 20 wyrzutni 122 mm 9P138 Grad-1;
  • 2 wyrzutnie 130 mm BM-13.

Duża cześć z powyższego sprzętu wojskowego była przechowywana w składnicach i bazach. Wiadomo, iż sprzęt wojskowy szczególnie ten pozbawiony prawidłowej konserwacji i obsługi oraz przechowywany w złych warunkach ulega szybkiej degradacji. Trudno jednoznacznie ocenić na ile ukraińska armia w latach poprzedzających wydarzenia z 2014 roku przykładała znaczenie do mobilizacyjnych rezerw przechowywanych w składach. W następnych latach działania zbrojne w zbuntowanych Obwodach Donieckim i Ługańskim spowodowały duże ukraińskie straty zarówno ludzkie jak i sprzętu wojskowego. Zniszczone i ciężko uszkodzone haubice i moździerze systematycznie były wycofywane ze stanu ewidencyjnego. Te mniej uszkodzone trafiały do krajowego przemysłu zbrojeniowego celem remontu. Ukraina praktycznie do dzisiaj nie kupuje nowych i nowoczesnych egzemplarzy artylerii na zachodzie, ani nie produkuje seryjnie nowych wzorów w kraju. Ukraiński przemysł proponuje nowe rozwiązania oraz modernizacje istniejących, ale przeważnie nie trafiają one do masowej produkcji. Dotyczy to również artylerii. Niestety stan ukraińskiego sprzętu artyleryjskiego nie jest chyba obecnie najlepszy. Oczywiście władze wojskowe do tego nie przyznają się, ale mogą o tym świadczyć interwencyjne zakupy poradzieckiego uzbrojenia za granicą. W 2018 roku w Czachach zakupiono 40 używanych haubic 2S1 Goździk, a w 2019 roku jeszcze 16 kolejnych haubic tego typu.

Siły Zbrojne Ukrainy, a przede wszystkim jej jednostki przeznaczone do walki lądowej, przygotowują się obecnie do dwóch typów działań zbrojnych. Jednym jest pełnowymiarowa wojna z agresorem, a drugim przewlekłe walki pozycyjne prowadzone na terenach, które próbują oderwać się od Ukrainy. W obu typach działań artyleria odgrywa co prawda inną rolę, ale zawsze bardzo istotną. Dlatego jednostki artyleryjskie występują na różnych szczeblach organizacji wojsk ukraińskich. Bezpośrednio Dowództwu Wojsk Lądowych podporządkowane są cztery brygady i jeden pułk. Są to:

  • 19. Brygada Rakietowa „Święta Barbara” (JW nr A4239) w miejscowości Chmielnicki;
  • 43. Samodzielna Brygada Artylerii im. hetmana Tarasa Trjasiła (JW nr А3085) w miejscowości Diwyczky (składająca się z m. in. z 3 dywizjonów artylerii 2S7);
  • 27. Brygada Artylerii Rakietowej im. atamana Piotra Kalnyszewskiego (JW nr A1476) w miejscowości Sumy (składająca się m. in. z 3 dywizjonów wyrzutni rakietowych 9P140);
  • 107. Brygada Artylerii Rakietowej (JW nr A1546) w miejscowości Krzemieńczuk (składająca się z 4 dywizjonów wyrzutni rakietowych 9A52);
  • 15. Kijowski Pułk Artylerii Rakietowej (JW nr A1108) w miejscowości Drohobycz (z dywizjonem artylerii rakietowej 9A52).

19. Brygada Rakietowa jest jednostką uzbrojoną w poradzieckie wyrzutnie rakiet taktycznych Toczka-U. Ocenia się, iż Ukraina nadal dysponuje około 90 wyrzutniami i bliżej nieokreśloną liczbą rakiet. Jest to ogromny potencjał uderzeniowy. Dla porównania Polska jeszcze w czasach Układu Warszawskiego zakupiła tylko cztery takie wyrzutnie i zostały one u nas już dawno wycofane ze służby. Prawdopodobnie z tych 90 wyrzutni w 19. Brygadzie na co dzień eksploatuje się tylko 12 wyrzutni, a reszta stanowi zapas mobilizacyjny. Również w tym przypadku trudno określić, ile z tych wyrzutni nadaje się nadal do bojowego wykorzystania.

Podstawowe siły Wojsk Lądowych Ukrainy zorganizowane są w cztery Dowództwa Operacyjne. Oprócz podporządkowanych im brygad pancernych, zmechanizowanych, piechoty zmotoryzowanej, pułków rakiet przeciwlotniczych, łączności, operacyjnego zabezpieczenia, remontowo-naprawczych każde z dowództw dysponuje swoją brygadą artylerii o rozbudowanej strukturze. Są to:

26. Brygada Artylerii im. generała brygady Romana Daszkiewicza (JW nr A3091) w miejscowości Berdyczów, podległa Dowództwu Operacyjnemu "Północ" i składająca się m. in. z:

  • dywizjonu artylerii 2A36;
  • dywizjonu artylerii 2A65;
  • dwóch dywizjonów artylerii 2S19;
  • dywizjonu artylerii 2S5;
  • dywizjonu artylerii D-20;
  • dywizjonu przeciwpancernego z wyrzutniami 9P149 Szturm-S (na podwoziu gąsienicowym MT-LB).
image
Fot. MO Ukrainy

40. Samodzielna Brygada Artylerii im. wielkiego kniazia Witolda (JW nr А2227) w miejscowości Pierwomajsk, podległa Dowództwu Operacyjnemu "Południe" i składająca się m. in. z:

  • dwóch dywizjonów artylerii 2A36;
  • dwóch dywizjonów artylerii 2A65;
  • dywizjonu przeciwpancernego z baterią wyrzutni 9P149 Szturm-S i armatami przeciwpancernymi MT-12 Rapira.

44. Samodzielna Brygada Artylerii im. hetmana Daniła Apostoła (JW nr А3215) w miejscowości Ternopol, podległa Dowództwu Operacyjnemu "Zachód" i składająca się m. in. z:

  • dwóch dywizjonów artylerii 2A36;
  • trzech dywizjonów artylerii 2A65;
  • dywizjonu przeciwpancernego z baterią wyrzutni 9P149 Szturm-S i armatami przeciwpancernymi MT-12 Rapira.

55. Samodzielna Brygada Artylerii „Sicz Zaporoska” (JW nr A1978) w miejscowości Zaporoże, podległa Dowództwu Operacyjnemu "Wschód" i składająca się m. in. z:

  • dwóch dywizjonów artylerii 2A36;
  • dwóch dywizjonów artylerii 2A65.

Cztery brygady podległe poszczególnym Dowództwom Operacyjnym mają najbardziej rozbudowaną strukturę organizacyjną, są bardzo silnie uzbrojone i liczą po około 1800-1900 żołnierzy. Brygady i pułk centralnego podporządkowania stanową odwód strategiczny i w czasie pokoju są mniej ukompletowane. 43. Brygada Artylerii liczy około 1700 żołnierzy. Brygady artylerii rakietowej ze względu na mniej liczne obsługi wyrzutni są mniejsze i liczą około 1400 żołnierzy w przypadku 27. Brygady oraz około 800 żołnierzy w przypadku 107. Brygady. 15. Pułk Artylerii Rakietowej jest mniejszą skadrowaną jednostką i w czasie pokoju ma tylko około 500 żołnierzy.

Ukraina dysponuje również jednostkami artylerii poza Wojskami Lądowymi. W składzie Marynarki Wojennej istnieje Dowództwo Piechoty Morskiej (JW nr A2022) w miejscowości Mikołajów. Podlegają mu dwie podstawowe jednostki, czyli 35. i 36. Samodzielna Brygada Piechoty Morskiej. Oprócz nich dowództwo to dysponuje:

  • 406. Samodzielną Brygadą Artylerii im. generała brygady Olieksija Ałamazowa (JW nr A 2062) w miejscowości Mikołajów;
  • 32. Pułkiem Artylerii Rakietowej w miejscowości Ałtestowe.

Pułk wyposażony jest w wyrzutnie rakietowe 220 mm 9P140 Uragan, natomiast brygada ma bardziej skomplikowaną strukturę. Jej podstawowym uzbrojeniem są 152 mm holowane armaty 2A36 i haubicoarmaty D-20. Obecnie na jej uzbrojenie wchodzą pierwsze zestawy wyrzutni rakiet przeciwokrętowych Neptun. Jeden z dywizjonów tej brygady ma już je na stanie. Pierwsza baterię bojowo-szkolną przekazano do 65. Samodzielnego Dywizjonu Rakiet Nadbrzeżnych (JW nr A 3687) w miejscowości Daczne w dniu 15.03.2021 roku. W czasie uroczystej defilady wojskowej w dniu 24.08.2021 roku z okazji 30-lecia proklamowania niepodległości przez Ukrainę pokazano seryjne wyrzutnie, wozy transportowo-załadowcze, ruchome nadbrzeżne stacje radiolokacyjne wykrywania celów i stanowiska dowodzenia.

image
Fot. MO Ukrainy

Również Dowództwu Wojsk Desantowo-Szturmowych (JW nr A 3771) w Żytomierzu podlega 148. Samodzielny Dywizjon Samobieżnych Haubic (JW nr A 3316) stacjonujący w tej samej miejscowości co dowództwo. Stanowi on odwód tego rodzaju ukraińskich wojsk.

Niższym szczeblem organizacyjnym, na którym występują pododdziały artylerii są samodzielne brygady. Obecnie Ukraina dysponuje:

  • 2 brygadami pancernymi;
  • 9 brygadami zmechanizowanymi;
  • 4 brygadami piechoty zmotoryzowanej;
  • 2 górskimi brygadami szturmowymi;
  • 1 brygadą powietrzno-desantową;
  • 3 brygadami desantowo-szturmowymi;
  • 1 brygadą aeromobilną;
  • 2 brygadami piechoty morskiej.

W brygadach pancernych etatowo są dwa dywizjony artylerii i jeden dywizjon artylerii rakietowej. Brygady zmechanizowane, brygady piechoty zmotoryzowanej i górskie brygady szturmowe mają podobną artylerię wzmocnioną o dywizjon przeciwpancerny (którego nie ma w brygadzie pancernej). Artyleria występuje również w brygadach wojsk desantowo-szturmowych i piechoty morskiej. Posiadają dywizjony artylerii zarówno lufowej jak i rakietowej. Dodatkowo mają większe nasycenie moździerzami. Wynika to z charakteru działań tych brygad oraz mniejszej masy moździerzy od haubic czy armat. Mniejsza masa połączona z mniejszymi wymiarami ułatwia transport i przemieszczanie moździerzy. Jest to niezmiernie ważne w jednostkach, które przynajmniej w założeniach są „lżejsze” i bardziej manewrowe od brygad wojsk lądowych.

Obecnie liczbę wszystkich systemów artyleryjskich na Ukrainie można szacować na około 1950 armat i haubic, 500 moździerzy i 500 wieloprowadnicowych wyrzutni pocisków rakietowych. Nadal jest to ogromna spuścizna po armii radzieckiej. Bardzo trudno jest oszacować jaka część tego sprzętu jest zdatna do użycia i sprawna technicznie. Wieloszczeblowa organizacja artylerii zarówno w wojskach lądowych jak i w wojskach desantowo-szturmowych oraz piechocie morskiej pokazuje, iż Ukraina nadal przykłada wielkie znaczenie do tego uzbrojenia. Dla porównania w Polsce najwyższym szczeblem jest pułk artylerii występujący w dywizji zmechanizowanej (kawalerii pancernej). Można go porównać do ukraińskiej brygady artylerii wchodzącej w skład dowództwa operacyjnego. Przy czym nasz pułk jest mniejszy. Co prawda polskie dywizjony obecnie liczą po 24 sztuki podstawowego uzbrojenia (trzy baterie po osiem sztuk) i są liczniejsze od ukraińskich liczących przeważnie po 18 sztuk (trzy baterie po sześć sztuk), ale jest ich mniej niż na Ukrainie. Dodatkowo w Polsce nie ma jednostek artyleryjskich szczebla centralnego, mogących stanowić odwód centralny. W polskich brygadach pancernych i zmechanizowanych jest tylko po jednym dywizjonie artylerii. Na tym szczeblu nie ma u nas rakietowych wyrzutni artyleryjskich (są na szczeblu dywizji).

Cała Ukraińska armia liczy obecnie około 100 dywizjonów artylerii. Nawet gdy są one w pełni ukompletowane to w składnicach znajduje się co najmniej 1000 jednostek sprzętu artyleryjskiego. Zapewne stanowią one zapasy przeznaczone do uzupełniania ewentualnych strat bojowych oraz bazę mobilizacyjną dla nowo formowanych na czas wojny jednostek. Ukraina ma skadrowany Korpus Rezerwowy, ale bardzo mało o nim wiadomo. Prawdopodobnie składa się on z mobilizowanych trzech brygad pancernych, dwóch brygad zmechanizowanych, dwóch brygad piechoty oraz dwóch brygad artylerii. Dodatkowa artyleria potrzebna będzie również do mobilizacyjnego rozwinięcia dwóch dodatkowych brygad desantowo-szturmowych i jednej aeromobilnej. Jeśli wojenna struktura tych wszystkich brygad jest zbliżona do struktur analogicznych brygad istniejących w czasie pokoju to w swoim składzie będą miały kolejnych około 30 dywizjonów artylerii.

Reklama
Reklama

Potężna artyleria Sił Zbrojnych Ukrainy jest jednym z ważniejszych elementów obrony tego niepodległego państwa. Niestety artyleria ta jest coraz starsza i będzie wymagała coraz większych środków finansowych na jej konserwację, remonty i utrzymanie. Jeszcze więcej będzie kosztowała jej wymiana na nowe i nowoczesne wzory już zachodniej lub krajowej produkcji. Istotnemu wzmocnieniu wymagają również systemy rozpoznania, dowodzenia i łączności. Większość systemów dowodzenia artylerią opiera się jeszcze na radzieckich pojazdach, których wyposażenia ma już bardzo dużo lat i jest przestarzałe. Oczywiście aby skutecznie działać na współczesnym polu walki w pierwszej kolejności muszą one zostać wymienione. Niezbędne jest również wprowadzenie na szerszą skalę amunicji inteligentnej. To również stanowi poważny problem, ponieważ ze względu na używane kalibry wymaga albo systematycznego opracowywania jej w kraju lub zakupu na poradzieckim rynku.

Innym rozwiązaniem jest przejście np. z kalibru 152 mm na 155 mm i zakup takiej amunicji razem z armatami czy haubicami. Ze względu na liczbę ukraińskich jednostek, a co za tym idzie wspomnianą liczbę systemów artyleryjskich ich wymiana w stosunku jeden do jeden pochłonęłaby astronomiczne kwoty. Widać to choćby po Wojsku Polskim, które systematycznie wymienia swoją artylerię, ale ze względu na koszty jest to proces bardzo powolny. Z tego względu Ukraina już niedługo stanie przed pilną potrzebą wyboru drogi jaką pójdzie w tej dziedzinie. Jest tu oczywiście pole do współpracy z polskim przemysłem obronnym. Możemy Ukrainie zaproponować zarówno systemy artyleryjskie jak Krab, Rak, Kryl czy systemy dowodzenia jak Topaz. Niestety dotychczasowe efekty polskich starań eksportowych na tamtejszy rynek nie są imponujące ani zadawalające. Nie powoduje to oczywiście, że powinniśmy zaprzestać proponować swojego uzbrojenia Ukrainie. Wręcz odwrotnie. Należałoby zdecydowanie zwiększyć naszą promocję i marketing na Ukrainie, może nawet połączoną z ofertą kredytów eksportowych.

Komentarze (21)

  1. mat

    Widać, że Putin robi w gacie i chce rozpocząć wojnę z Ukrainą dopóki ta nie jest w pełni dobrze uzbrojona a Niemcy są sojusznikiem Putina.

    1. mów mi jeszcze

      Jest jak mówisz.

    2. Rejtan

      Putin wie, że na dzis ma przewagę ilosci sprzetu/amunicji i lepsze rozpoznanie. Nie wiemy do czego dąży jeżeli chodzi o UKR ( zająć połowę? całość? zdestabilizować? ) ani jeżeli chodzi o bałtyckie. Wiemy, że Merkel obiecała mu, ze UKR ani do NATO ani do EU nie wejdzie ( tak powiedział doradca Merkel, że obiecała Putinowi pozostawienie UKR w jego gestii). Z tym, że RU idzie mocno w nowoczesność ( hiper bron, nowe op, nowe czołgi i a-haubice) w mniejszych, ale szybszych jednostkach.

    3. fenomen

      mat..rzejdźmy teraz do sytuacji na Ukrainie, a szczególnie w Donbasie. Truizmem jest, że współczesna Ukraina, to państwo całkowicie zbankrutowane, skolonizowane przez zagraniczny kapitał posługujący się jedynie tamtejszymi oligarchami, jako całkowicie posłusznymi marionetkami, nawet jeśli wydają się oni czasami samodzielni. Współczesna Ukraina, to nie Ojczyzna-matka, ale nieczuła macocha, która nie troszczy się o swoje dzieci i wygnała z tego potencjalnie bogatego kraju miliony swoich obywateli na tułaczkę za granicę. Współczesna Ukraina, to jak chorobliwie uzależniony narkoman, gotowy zrobić każdy nieroztropny, samo-unicestwiający krok w zamian za obietnicę dostarczenia narkotyku. Współczesna Ukraina, to kraj bez przyszłości jeżeli zostanie w rękach anglosasko-żydowskich spekulantów i okupantów, jeżeli pozostanie poza słowiańską wspólnotą. Taką sytuację przewidział i opisał, w nieco innych realiach historycznych, polski geopolityk i główny negocjator niepodległości Polski na pokojowej Konferencji Paryskiej w Wersalu, w 1919 roku – Roman Dmowski. W 1930 r. na łamach „Dziennika Wileńskiego”w serii artykułów, znanych później pod tytułem „ Kwestia ukraińska” Dmowski opisał fenomen Ukrainy

  2. rozkaz.

    Z drugiej strony Rosja miałaby pełne prawo do wydawania surowych ostrzeżeń, że każda próba ingerencji w ewakuację lub rozpoczęcia prowokacji podczas procesu ewakuacji, zostanie potraktowana bardzo surowo, uwalniając ręce Rosji w wysyłaniu do Boga berserkerów z nazistowskich batalionów na Ukrainie, z których część nie lubi wykonywać rozkazów.

  3. Super jak cholera

    Należy zauważyć, że rosyjskie wojsko może strzelać prosto przez cały Donbas, nie stawiając stopy na ukraińskiej ziemi. Gdyby siły ukraińskie próbowały dostać się do Donbasu, zostaną potraktowane tak, jak pokazano na poniższym filmie instruktażowym. Zwróć uwagę, że maksymalny zasięg systemu Tornado-G pokazany na filmie to 120 km. A jeśli Ukraińcom zależy na reakcji atakiem na terytorium Rosji, kolejne oświadczenie Putina pomaga nam zrozumieć, co będzie dalej: jeśli zostanie zaatakowana, Rosja zareaguje nie tylko przeciwko napastnikom, ale także przeciwko ośrodkom decyzyjnym odpowiedzialnym za atak. Rozważając swoje kroki, prawdopodobnie mieli na uwadze, Ukraińskie dowództwo w Kijowie oraz doradców z NATO.

  4. KrzysiekS

    Polska powinna przede wszystkim zacieśnić współpracę w dziedzinach artylerii rakietowej. Według mnie stać nas na opłacenie współpracy i produkcji (zakup licencji) RK-360MT Neptun co najmniej 3 dywizjony (dołożyć polskie systemy inercyjne)!!!! Czy nawet dodatkowo 2 dywizjonów Olcha-M spokojnie to można umieścić na Jelczu.

    1. mxxa

      Ale jak sam widzisz naszym władzom nie zależy na technologii tylko im wystarczy zakup jednego defiladowego dywizjonu Himars bez żadnego transferu technologii

    2. asdf

      ale po co z nimi wspolpracowac? lepiej odkupic podupadajace zaklady i przeniesc cala know how i produkcje do Polski tak jak to zrobiono z naszym przemyslem a im zostawic lakiernie i to jak kupia u nas. Polska zamiast wykupic finska Patrie uratowala zakupem Rosomaka 4 litery i terez to oni nas rozgrywaja jak chca.

    3. Juras

      Dobrze powiedziane. Powinniśmy wykupować co się da i co warto gdzie się da, tak jak zrobili to z nami. Biznes to biznes.

  5. Andrettoni

    Wszystko super, ale nasz eksport na Ukrainę to raczej iluzja. Gospodarka Ukrainy jest w znacznie gorszym stanie niż nasza. Bardziej realna byłaby nasza sprzedaż do Afryki sprzętu poradzieckiego. Świat jest niespokojny i uzupełnień mogą szukać nawet takie kraje jak np. Wietnam. Generalnie tam gdzie jest sprzęt poradziecki i zagrożenie ze strony ISIS czy ChRL. Sprzęt w "natowskich" kalibrach. jest raczej dla bogatszych krajów - takie też mogą się czuć zagrożone wzrostem potęgi ChRL.

  6. KrzysiekS

    Niewiele państw jest w stanie sprzedać licencję na w miarę dobre systemy rakietowe myślę że Polskę stać by odkupić licencję na RK-360MT Neptun (i rozwijać ja samodzielnie w tym jesteśmy dobrzy) czy sprzedadzą wystarczy szantaż Rosji gazowy w zimę i mamy lewar.

    1. Trybik

      Polska już dosyć namieszała w gospodarce i finansach Ukrainy, potężne perturbacje sprawił Ukrainie Tusk kierując do ich gospodarki swojego zaufanego wspólnika - na zarządcę budowy ich infrastruktury!

    2. mick8791

      Sam jesteś chłopcze lewar!!! Naprawdę uważasz, że Polska powinna upaść tak nisko żeby posługiwać się szantażem i wymuszeniem? Chcesz nas sprowadzać do poziomu Rosji? Poza tym po kiego grzyba nam zmodyfikowana sowiecka rakieta przeciwokrętowa skoro mamy znacznie bardziej zaawansowany NSM?

    3. KrzysiekS

      mick8791, Trybik TAK USA, Rosja, Niemcy czy Chiny to takie dobre wujki którzy dają wszystko za darmo zacznijcie myśleć.

  7. Peptyd

    Tyle tegoa Rosja robi z nimi co chce, smutne.

    1. KrzysiekS

      Peptyd Chyba nie do końca Rosja robi co chce a wręcz przeciwnie zrobiła sobie zawziętego wroga.

    2. Mix

      Mieć takiego wroga jak Ukraina to tak jak by wcale nie mieć wroga. Tym bardziej że Ukraińcy uciekają z Ukrainy w wszystkich możliwych kierunkach w tym do Rosji.

  8. asdf

    rozomiem ze te biale pasy sa w celu odroznienia od sprzetu donbaskich traktorzystow ale czy nie mogliby po prostu zastosowac nowego rodzaju kamuflazu?

    1. Mix

      Białe pasy są tańsze.

  9. czytelnik

    O jakim potencjale my mówimy, jeśli nie mają nawet amunicji to tego złomu. Autor twierdzi że 30-letnie rakiety toczek, które nie były remontowane od 1991 roku, stanowią jakiś potencjał. Te same u nas wycofano około roku 2005 jesli mnie pamięć nie myli, bo silnikom kończył się resurs. Ta cała jednostka rakietowa utrzymywana jest dla zachowania twarzy. Nie można przez 30 lat jechać na zapasach które zostawiło Ukrainie już nieistniejące państwo. Nie potrafią dzisiaj zbudować nawet normalnych pocisków odłamkowych 152mm do "Bodgany" - ostatni rozerwał się po wyjściu z lufy mało nie zabijając obsługi. Tak samo ich próby w konstrukcji moździerzy 120mm, które zabiły kilkunastu żołnierzy pękającymi lufami. U nich nie ma nic oprócz spadku po ZSRR i długów. Do tego ile milionów sztuk amunicji zostało wystrzelonych w Donbasie? Ani słowa o setkach sztuk dział i wyrzutni zdobytych przez separatystów. Dziennikarczo poziom bruku - zdania takie jak "Niestety stan ukraińskiego sprzętu artyleryjskiego nie jest chyba obecnie najlepszy" - to jakiś żart. Ukraińskie media szeroko informowały o tym jak "wystrzelane" są lufy, chociażby D-30 i goździków, stąd zakupy w Czechach. W wielu ich działach po latach ostrzału miast i wiosek na wschodzie dawno starło już gwinty. Dlatego ich ostrzał jest niecelny i dosięga częściej cywilów niż przeciwnika. Ale nieeee, nie mówmy o problemach naszego "sojusznika", cytujmy przestarzałe statystyki, które nie uwzględniają masowego sprzedawania sprzętu na lewo, maskowanego potem pożarami magazynów.

    1. Valdore

      No niezłe bajki, dokładnei jakbym czytał co wygaduje Pieskow z Łżewrowem:)

    2. czuję swąd onucy

      "Ani słowa o setkach sztuk dział i wyrzutni zdobytych przez separatystów"- nie zapomnij dodać że kupionych za flaszkę wódki i wydobytych ze sztolni :)

    3. Użytkownik

      Obstawiam flaszkę wódki, Mykola.Tymbark na popitke?Wolisz kwas chlebowy...

  10. Dropik

    Tradyc6jne braki w amunicji. Nie odrobili lekcji i nadal nie produkuja . To moze kosztowac utrate kolejnych kawalkow kraju bo putin nie zrezygnuje z dostepu do krymu i Charkowa

  11. Anty

    Ty o wstyd by ukraińska armia uzyskała kiedykolwiek lepsze zdolności bojowe niż WP!!!

    1. Olgino

      Niby czemu? To większy naród.

    2. Magic

      Za to wielokrotnie biedniejszy, skorumpowany kraj

    3. Extern

      To zależy, jak doliczyć Polaków na obczyźnie to już niekoniecznie.

  12. Dalej patrzący

    Podstawa to amunicja precyzyjna dalekiego zasięgu [lufowa i rakietowa] wpięta real-time system sieciocentryczny dalekiego rozpoznania. W przypadku Polski oznacza to , że [prócz oczywistości w przypadku Himarsa] wszystkie wyrzutnie Langust i starszych systemów 122 mm, winny być oparte o amunicję Fenix 40+ km - ale kierowana - czyli z głowicą półaktywnego naprowadzania [odbicia laserowego] albo pasywnego [podczerwień] i z układem sterowania aerodynamicznego. Zaś systemy lufowe [Raki, Goździki, Dany, Kraby i przyszłe Kryle] - z amunicją precyzyjną [Szczerbiec, Vulcano/Dardo, BAE HVP, strumieniową Nammo]. No i komplementarne współdziałanie z masowymi rojami saturacyjnymi W2MPIR przy przełamywaniu rosyjskich A2/AD i rolowaniu aktywów bojowych już na zapleczu przeciwnika i w podstawie operacyjnej. Gdzie rozwinięty system W2MPIR winien być traktowany jako zdalny nośnik rozproszonego sieciocentrycznego C5ISR/EW. A także drony jako nosiciele precyzyjnych systemów kppanc [Pirat, Moski, Brimstone 3] i C-RAM/prak/plot [LM MHTK, Piorun] - i ta triada [lądowa mobilna artyleria lufowa i rakietowa oraz roje dronów W2MPIR] - wyłącznie z precyzyjnymi efektorami - winna zapewniać naszej strefie [Polska plus min 250 km od granic] absolutną przewagę w powietrzu, na lądzie, ale przy okazji na Bałtyku [w powietrzu i na powierzchni - a z dronami z mikrotorpedami, sensorami ZOP, przy współpracy z dronami nawodnymi i podwodnymi - także pod wodą]. Jest to całkowicie osiągalne finansowo i technologicznie [przy zakupach technologii/know-how i przez zainwestowanie we własny przemysł i w rozwój kupionych licencji i technologii we własnych B+R - a nie dotychczasowe zakupy "gołych" produktów pod pełną obcą kontrolą [czyli zmniejszanie zamiast zwiększania realnej suwerenności] - czyli zakupy robione po linii najmniejszego oporu na zasadzie "małpa-przycisk-banan"]

    1. Tani

      Nie nauczyl cie blamaz USA z Tomahawkami? Pytanie jest jedno jak przechowac to elektroniczne ustrojstwo przez 30 lat aby dzialalo. Nie wiem jak dlugo Tomahawki byly na skladzie ale 30% to blamaz. Przypomne w 1988 r wkladalem do lufy granat mozdzierza 120mm wyprodukowany w 1953r,czyli mial 35 lat zycia magazynowego. Czyli czy po 30 latach amunicja precyzyjna bedzie dzialac? Inne problemy to takie jak zniesie przechowywanie w warunkach polowych i tak mozna by pisac i pisac. Cos z nia nie gra bo jest ona nie liczna we wszystkich armiach. Bo to ze dziala w warunkach laboratoryjnych to prawda ale jw..... I co najciekawsze nikt o tym nie pisze..... Nawet Ruscy jak uzyja Krasnopola to az komunikat wydaja. Mnie osobiscie ta amunicja pachnie niepraktycznym gadzetem. I tutaj chcial bym sie mylic. Dla mnie precyzyjna amunicja jest sprzeczna z filozofia artylerii. Filozofia artylerii zawsze byla jedna intensywnosc czyli duzo i tanich pociskow. Celnosci punktowej nikt od niej nie oczekiwal bo jak pisal reg 44 przyjmuje sie zasieg razenia pocidku odlamkowo burzacego 100m. Stad wymog odleglosci pomiedzy tankami w szyku bojowym min 100m. Bo chodzi o to zeby nie bylo jak pod Kurskiem gdzie sztab jednej z Dywizji SS nonszalancko podszedl do tematu rozsrodkowania i jeden pocisk 152 zniszczyl i spalil 8 pojazdow w tym jeden tank dowodczy. Zdjecie tych pojazdow zawsze bylo pokazywane na zajeciach w wojsku gdzie byl problem koniecznosci rozsrodkowania sil wlasnych. A przyznac trzeba ze po tej nauczce ta Dywizja slynela z e skutecznosci maskowania i fizycznej separacji pojazdow wlasnych.Co doskonale bylo widac po zdjeciach wykonywanych przez roznych korespondentow wojskowych. Bo tak naprawde najskuteczniejsza bron przeciw artylerii to maskowanie i rozproszenie.

    2. x95

      Kierowana amunicja do artylerii niczym nie ustępuje temu co wypuszczane jest z dronów - tym bardziej że naprowadzana jest innymi dronami - które są niedrogie i przez to masowe.

  13. Gruszwik

    Rosja z kolejnego narodu zrobiła swojego wroga. Kolejne 80 mln ludzi nienawidzi Rosji. My tylko się cieszymy, że grono wrogów Rosji się rozrasta.

    1. Użytkownik

      No cóż może masz rację ale czy wysłałbyś swoich synów na wojnę z Rosją, na wojnę która być może Polsce nic nie da

    2. Micky

      Nie wiem o jakim narodzie pan pisze, ale po zajęciu Krymu i części Donbasu narodu w Ukrainie zostało ok.40 mln.

    3. ppp

      O którym 80 mln. narodzie piszesz ?

  14. złośliwy

    Przy tej sile ognia powinni seperantystów zaorać w najdalej miesiąc. A walki trwają już kilka lat.O czymś to zapewne świadczy.

    1. Davien

      O tym że ci "separatyści" to bandy rosyjskich terrorystów i najemników mające pełne wsparcie armii rosyjskiej Iwan.

    2. mick8791

      Świadczy to o tym, że udało się powstrzymać pełnoskalowy konflikt, po którego drugiej stronie stałaby Rosja geniuszu.

    3. Wasko

      Dokładnie. I to jest wniosek dla RP nie cackać się z Rosją, wrazie czego stawić stanowczy opór wszystkim co się ma.

  15. Zbigniew

    Nie wróżę sukcesów ewentualnej akcji kredytowej Ukrainy, jednakże rodzaj barteru opartego na jej zasobach własnych warto rozważyć - tam jest pole do popisu dla ludzi inteligentnych i operatywnych z gospodarki RP.

    1. :)

      Byli tam operatywni z RP.Wrócili, są niekompatybilni z ukrainskim "biznesem".

    2. Zbigniew

      Warunki glebowe na Ukrainie to po prostu marzenie dla rolników, grzech tego nie wykorzystać!

  16. cosma

    co z tego ż mają tyle broni skoro ich wojsko jest dziwne jak to możliwe że oddają tereny bez jednego strzału

    1. Adam S.

      Ciekawe co możesz mieć na myśli, jeśli strzelają od siedmiu lat i wystrzałów były już miliony?

    2. gość

      Bo wcześniej oddali te ziemie bez jednego wystrzału...

    3. Trybik

      Wszystko to dlatego że wcześniej Putin powsadzał swoją agenturę, takich jak Tusk, wszędzie w Ukrainie!

  17. Baczny

    Co, do naszych starań proeksportowych - oni zdaje się próbują coś swojego już w kalibrze 155. Na jakiejś paradzie pokazywali haubicę na podwoziu Kraza z lufą o długości poniżej 52 kalibrów -pytanie skąd mieli lufę, bo sami nowoczesnej lufowi raczej nie mają, a nikt się nie chciał przyznać skąd wzięli. Przypuszczam, że dużo więcej szans dla nas ma sprzedaż im jakiś komponentów (lufy, TOPAZ, amunicja) niż sprzedaż całych systemów.

  18. Tani

    Na papierze to ogromne sily w rzeczywistosci to bida. Ukraina nie produkuje amunicji 152mm i musi ja kupic za granica stad te wybuchajace magazyny w Czechach. Nie produkuje systemow artyleryjskich wiec znowu problem. I ostatni problem ze wszystko co miala najlepszego sprzedala za granice. W dziedzinie artylerii oni sa 100km za nami bo u nas jakims cudem udalo sie to wszystko ocalic. Chcac budowac to od podstaw trzeba kase i czasu. W rakietach maja lepiej ale to cien przy Rosji. Moim zdaniemdla nas to jest dobre,bo jak czesto to pisze jest to jedyny nasz sasiad ktory ma pretensje terytorialne do naszego kraju.Znajdzcie na mapie miasto Jaroslaw i Przemysl i oni chca ten caly obszar. Wiec ja w tej materii popieram .......Rosje. Ale jesli chcecie oddac te ziemie to popierajcie Ukraine. Bo jak bylo napisane, po czynach was poznaja. Bo wg mnie popieranie Ukrainy to dzialanie na szkode panstwa Polskiego. Czyli danie Ukraincom siekiery ktora oni nas zariezaja.

    1. Prof. Gazmajster

      No dobra ale czy to znaczy, że mam popierać Rosję i Białoruś? Ta pierwsza przez ostatnie 300 lat do spółki z Niemcami cały czas nas dyma.

    2. Olgino

      Dlatego mamy popierać Rosję która chce nam zabrać Suwałki? Genialne, tylko w Olgino takie pomysły.

    3. kkk

      niepodległość Ukrainy to gwarancja niepodległości Polski.. i o to powinniśmy walczyc

  19. KrzysiekS

    Ukraina ma masę sprzętu na papierze na ile on jest sprawny to już inna historia z reszta sami sobie są winni ich kultura obsługi jest czysto Rosyjska albo działa albo niet.

  20. gosc

    ale kochacie rezunow.

    1. Bojarskie dziecię

      Dokładnie kochać można tylko cara Władimira.

    2. Er

      Obecnie, dobry rezun to taki , który walczy z ruskimi

    3. ubawiony

      Czyli dobrych macie niewielu.

  21. ito

    Doszli po prostu do punktu, w którym muszą określić, jakiej wielkości armię, i ile sprzętu w niej, będą w stanie utrzymać. Gdyby nie pozwolili się sprzętowi dramatycznie zestarzeć mieliby większe pole manewru- ale gdyby babcia miała wąsy...