- WIADOMOŚCI
Niemcy coraz bliżej „awaryjnych” fregat
W ostatnich dniach komisja budżetowa niemieckiego parlamentu (Bundestagu) zatwierdziła przedłużenie wstępnej umowy dotyczącej fregat rakietowych typu MEKO A-200 DEU. Stanowi to ważny krok w kierunku zakupu jednostek tego typu przez niemiecką marynarkę wojenną (Deutsche Marine)
Autor. Andrzej Nitka/Defence24.pl
Pierwotna umowa w tym zakresie została podpisana pod koniec stycznia br. pomiędzy niemieckim koncernem stoczniowym TKMS a Federalnym Urzędem Wyposażenia, Sprzętu Informatycznego i Materiałów Bundeswehry (BAAINBw). Obecna decyzja Bundestagu umożliwi niemieckiemu Ministerstwu Obrony (Bundesministerium der Verteidigung – BMVg) podjęcie dalszych działań przygotowawczych przed zawarciem ostatecznego kontraktu na budowę czterech fregat typu MEKO A-200 DEU.
Zgodnie z tą decyzją, nie tylko wydłużono do 30 czerwca 2026 r. termin wydatkowania środków w ramach umowy wstępnej, ale również zwiększono jej wartość do ok. 240 mln EUR, które mają pochodzić ze specjalnego funduszu Bundeswehry na 2026 r. Pierwotnie umowa ta miała obowiązywać do końca marca br. i opiewała na kwotę 50 mln EUR.
Przedłużenie tej umowy pozwoli TKMS na dalsze rezerwowanie mocy produkcyjnych u podwykonawców oraz dostawców, a także zamawianie materiałów, wyposażenia i urządzeń pokładowych w czasie gdy trwają jeszcze przygotowania do podpisania ostatecznego kontraktu na budowę tych jednostek.
Zobacz też

Fregata MEKO A-200 opracowana przez TKMS na potrzeby odbiorców zagranicznych traktowana jest jako doskonałe rozwiązanie do szybkiego wzmocnienia zdolności niemieckiej marynarki wojennej, przede wszystkim w zakresie zwalczania okrętów podwodnych, ograniczając tym samym zagrożenie ze strony rosyjskich okrętów podwodnych operujących na północnym Atlantyku, jak i wodach przyległych. Umowa wstępna ma na celu umożliwienie dostawy pierwszego okrętu tego typu do końca 2029 r., a tym samym wywiązanie się Deutsche Marine z zobowiązań, jakie ma ona w ramach NATO.
Wyjście awaryjne
Koncepcja pozyskania przez niemiecką marynarkę wojenną fregat rakietowych typu MEKO A-200 DEU jest pokłosiem ogromnych problemów i opóźnień, jakie notuje program budowy dla niemieckiej floty większych jednostek tej klasy typu F126, którego generalnym wykonawcą jest niderlandzki koncern Damen Naval.
Obecnie jednak program ten stoi pod wielkim znakiem zapytania. Po latach opóźnień i powtarzającym się nieosiąganiu kamieni milowych, za które odpowiada główny wykonawca, czyli Damen Naval, od zeszłego roku BMVg stara się zmienić głównego wykonawcę. Rolę tę ma przejąć Rheinmetall Naval Systems - nowy oddział koncernu Rheinmetall AG. Powstał on w wyniku przejęcia za 1,5 miliarda EUR niemieckiej grupy stoczniowej NVL (Naval Vessels Lürssen), zaangażowanej już w ten program jako podwykonawca. Prace przygotowawcze oraz negocjacje w tym zakresie trwają i mają zakończyć się w najbliższym czasie.
Autor. Andrzej Nitka/Defence24.pl
W ostatnich wypowiedziach medialnych przedstawiciele Rheinmetall Naval Systems deklarują, że podpisanie umowy na przejęcie funkcji głównego wykonawcy fregat F126 przez ich firmę powinno nastąpić latem br. Jednocześnie realizowane są działania mające to umożliwić. W ostatnim czasie udało się np. pomyślnie przenieść dane projektowe tych okrętów z serwerów Damen Naval do systemów informatycznych Rheinmetall Naval Systems. Umożliwić ma to przyspieszenie prac stoczniowych.
Według ostatnich deklaracji niemiecki koncern planuje na początku 2028 r. przeholowanie dziobowej i rufowej części kadłuba budowanych oddzielnie w Wolgaście i Kilonii do stoczni Blohm+Voss w Hamburgu w celu ukończenia budowy oraz przeprowadzenia testów i prób morskich. To wszystko oraz usprawnienie procesu odbiorów, które negocjowane jest już z BAAINBw pozwoliłoby na przekazanie odbiorcy pierwszej fregaty F126 w drugiej połowie 2031 r., a więc trzy lata później niż pierwotnie zakładano.
Zobacz też

W tym świetle coraz bardziej prawdopodobny zakup fregat typu MEKO A-200 DEU jawi się jako rozwiązanie pomostowe i uzupełniające dla powstających w bólach największych okrętów bojowych Deutsche Marine. Posunięcie to należy ocenić jako bardzo dobre, ponieważ pozwala na stosunkowo szybkie wzmocnienie niemieckiej floty przez jakże potrzebne w obecnej sytuacji międzynarodowej jednostki eskortowe.
Autor. Andrzej Nitka/Defence24.pl
Koncepcja wykorzystania projektu fregat budowanych w Niemczech dla klientów zagranicznych (Algieria, Egipt i Republika Południowej Afryki) niesie za sobą niewielkie ryzyko problemów na etapie projektowania i budowy. Dzięki wykorzystaniu sprawdzonej konstrukcji zakres modyfikacji do potrzeb Deutsche Marine nie będzie zapewne zbyt duży, co przełoży się na ograniczenie kosztów, jak również przyspieszenie budowy.
Autor. Andrzej Nitka/Defence24.pl


WIDEO: F-35 vs. JAK-130 | Fregata tonie | Kuwejt strąca F-15 - Defence24Week #151