Reklama
  • ANALIZA
  • WIADOMOŚCI

Atomowe ambicje Seulu. Czy Trump na nich zarobi?

Korea Południowa odrzuca warunki stawiane przez Donalda Trumpa i chce sama, w koreańskich, a nie amerykańskich stoczniach, budować okręty podwodne z napędem atomowym Jangbogo-N.

Korea Południowa okręt przyszłości
Korea Południowa robi wszystko by jej okręt przyszłości miał napęd atomowy
Autor. M.Dura
Jak Trump chce zarobić na Korei Pd.? Korea Południowa negatywnie o pomyśle Trumpa Czy Koreańczycy mają szansę na samodzielne działanie? Co planuje Korea Pd. w sprawie atomowych okrętów podwodnych?

Analizy dotyczące możliwości wyposażenia marynarki wojennej Korei Południowej w okręty podwodne z napędem jądrowym trwały w tym kraju od ponad dwudziestu lat. W uruchomieniu takiego programu przeszkadzało praktycznie wszystko. Przede wszystkim konieczne było pozyskanie zdolności do projektowania i budowania własnych okrętów podwodnych. To udało się już osiągnąć, czego dowodem było rozpoczęcie programu budowy okrętów podwodnych typu KSS-III i ich ciągłe rozwijanie.

Reklama

Pozostały jednak przeszkody prawne, polityczne i dyplomatyczne. Najważniejszą barierą do przełamania było tzw. „Porozumienie 1-2-3”, zawarte ze Stanami Zjednoczonymi jeszcze w 1974 roku. Porozumienie to zabraniało Korei Południowej angażowania się we wzbogacanie uranu (lub przetwarzanie zużytego plutonu) oraz wykorzystywania materiałów rozszczepialnych pochodzenia amerykańskiego do celów wojskowych (w tym do napędu okrętów). Umowa ta została przedłużona na kolejne 20 lat w 2015 roku, dając już Koreańczykom możliwość przyszłego wzbogacania uranu do poziomu 20%, po konsultacjach ze Stanami Zjednoczonymi, a także prawo do kontynuowania piroprzetwarzania materiałów rozszczepialnych dla celów cywilnych.

Południowokoreański rząd od kilku lat stara się o jeszcze szersze zniesienie tych obostrzeń, wskazując przede wszystkim na program jądrowy realizowany obecnie przez Koreę Północną oraz na plany budowy przez to państwo własnych okrętów o napędzie jądrowym. Program ten zresztą od kilku lat wyraźnie przyspieszył, prawdopodobnie przez bliższą współpracę z Rosją. Rosjanie nowymi technologiami spłacają bowiem północnokoreańską pomoc w prowadzeniu wojny na Ukrainie.

Jak Trump chce zarobić na Korei Pd.?

Przełom w podejściu Amerykanów do południowokoreańskich zabiegów nastąpił po oficjalnej wizycie Donalda Trumpa w Korei Południowej 29 października 2025 roku. Podczas tej wizyty prezydenci obu krajów ogłosili bowiem „nowy rozdział w sojuszu między Stanami Zjednoczonymi a Koreą Południową, będący fundamentem pokoju, bezpieczeństwa i dobrobytu na Półwyspie Koreańskim i w regionie Indo-Pacyfiku”. Miesiąc później Biały Dom wyraził zgodę na dokonanie przeglądu „Porozumienia 1-2-3”, co teoretycznie oznacza zgodę Amerykanów na rozpoczęcie budowy okrętu podwodnego z napędem atomowym przez Koreańczyków.

Jednak Trump nie zrobił tego bezinteresownie. Jego zgoda daje bowiem Koreańczykom możliwość budowania atomowych okrętów podwodnych, ale … tylko w Stanach Zjednoczonych. Donald Trump wskazał przy tym konkretnie na stocznię amerykańskiej marynarki wojennej Philadelphia Naval Shipyard w Filadelfii, wiedząc, że południowokoreańska grupa Hanwha Ocean niedawno przejęła tę firmę za 100 milionów dolarów.

Korea Południowa zbuduje swój okręt podwodny z napędem atomowym w Stoczni Filadelfijskiej, tutaj, w starej, dobrej Ameryce. Przemysł stoczniowy w naszym kraju wkrótce odżyje.
Donald Trump, Prezydent Stanów Zjednoczonych

Plany amerykańskie wydają się być jednak o wiele szersze. Korea Południowa może bowiem rozwijać swój własny projekt okrętu podwodnego KSS-III, ale może też pójść drogą australijską i zgodzić się na współpracę z Amerykanami oraz na kupno amerykańskich okrętów typu Virginia – oczywiście odpowiednio do tego zaadaptowanych.

Koreańskie stocznie
Koreańskie stocznie niczym nie ustępują stoczniom amerykańskim
Autor. M.Dura

Korea Południowa negatywnie o pomyśle Trumpa

Donald Trump w tych swoich pomysłach zignorował jednak trzy fakty. Po pierwsze stocznia Philadelphia Naval Shipyard nie jest przygotowana do budowy okrętów podwodnych i w ogóle jednostek pływających wykorzystujących napęd atomowy. Po drugie grupa Hanwha Ocean, owszem, zamierzała inwestować w Filadelfii, ale tylko w celu budowy tam dużych komercyjnych statków nowej generacji oraz statków do transportu skroplonego gazu ziemnego (LNG). Plany zakładały również stworzenie dużego centrum logistycznego wsparcia i konserwacji dla jednostek pływających.

Po trzecie Korea Południowa już udowodniła, że potrafi budować i wykorzystywać okręty podwodne. Jej marynarka wojenna wykorzystuje bowiem aż 21 takich jednostek pływających i to trzech typów, z których tylko pierwszy był wyprodukowany w Niemczech. Reszta była budowana w dwóch południowokoreańskich stoczniach Hyundai Heavy Industries i Hanwha Ocean (wcześniej znanej jako Daewoo Shipbuilding & Marine Engineering).

Wśród nich są:

  • dziewięć okrętów podwodnych typu KSS-I/Jang Bogo powstałych na bazie niemieckich okrętów typu 209-1200 (wprowadzonych do służby w latach 1993-2001);
  • dziewięć okrętów podwodnych typu KSS-II/Sohn Won-yil powstałych na bazie niemieckich okrętów typu 214 (oddanych do służby w latach 2007-2020);
  • trzy okręty podwodne typu KSS-III/Dosan An Changho już w pełni południowokoreańskie (dostarczone w latach 2018–2021).

Co więcej, planowane jest wprowadzenie trzech kolejnych okrętów podwodnych KSS-III drugiej serii, których kadłub będzie już zawierał pionowe wyrzutnie systemu K-VLS, przeznaczone dla rakiet balistycznych rodziny Hyunmoo.

Czyż nasze siły zbrojne nie przygotowują się do tego od ponad 30 lat, dokładając nieustających starań? Wierzymy, że osiągnęliśmy znaczący etap i jesteśmy bliscy ukończenia projektu, pod warunkiem dostępności paliwa… Kluczowe technologie, takie jak końcowy montaż reaktora i technologia urządzeń do konwersji energii, poczyniły znaczne postępy. Chociaż zazwyczaj zajmuje to ponad 10 lat, możemy to osiągnąć w krótszym czasie.
Ahn Gyu-back, Minister Obrony Korei Południowej

Dlatego na pomysły Trumpa bardzo szybko negatywnie zareagowali Koreańczycy. Już 9 listopada 2025 roku południowokoreański minister obrony Ahn Gyu-back wyjaśnił na konferencji prasowej, że lepszym („bardziej racjonalnym”) rozwiązaniem byłoby zbudowanie okrętu podwodnego o napędzie atomowym w Korei Południowej. Przypomniał przy tym, jakie postępy w tej dziedzinie już zostały poczynione w południowokoreańskich stoczniach i że dla ich naukowców opanowanie odpowiednich technologii, szczególnie jeżeli chodzi o reaktor i paliwo jądrowe, zajęłoby niewiele czasu.

Baterie litowo – jonowe dla OP
Baterie litowo – jonowe dla okrętów podwodnych to przykład szybko opanowanej, nowoczesnej technologii przez południowokoreański przemysł
Autor. M.Dura
Będziemy rozwijać i budować okręty podwodne o napędzie atomowym, wykorzystując własną technologię i na terytorium kraju, z zamiarem zwodowania pierwszego okrętu w połowie lat 30. XXI wieku i oddania go do służby w drugiej połowie lat trzydziestych.
Ahn Gyu-back, Minister Obrony Korei Południowej
Reklama

Czy Koreańczycy mają szansę na samodzielne działanie?

Taka opinia jest całkowicie uzasadniona, ponieważ Korea Południowa jest obecnie jednym z największych graczy w cywilnym przemyśle energetyki jądrowej. Kraj ten wykorzystuje bowiem aż 26 reaktorów o łącznej mocy około 26 GW, co zapewnia około jedną trzecią potrzeb energetycznych całego kraju. Co więcej, w większości są to już południowokoreańskie technologie, które dodatkowo są szeroko eksportowane.

Ale Amerykanie, próbując wymusić na Koreańczykach budowę własnego okrętu podwodnego w Stanach Zjednoczonych, ignorują również obecne możliwości koreańskiego przemysłu stoczniowego. Tymczasem przemysł ten w wielu dziedzinach przewyższa to, co w tej chwili można zobaczyć w amerykańskich stoczniach. Grupa stoczniowa Hanwha Ocean może więc być wzorem dla Amerykanów pod względem organizacji, poziomu technologicznego oraz szybkości adaptowania nowych, zagranicznych technologii i zastępowania ich własnymi rozwiązaniami.

Południowokoreański okręt podwodny ROKS „Park Wi” typu Jang Bogo/KSS-I (typu 209)
Południowokoreański okręt podwodny ROKS „Park Wi” typu Jang Bogo/KSS-I (typu 209) wpływający do bazy Pearl Harbor podczas ćwiczeń Rim of the Pacific (RIMPAC) 2018
Autor. S. Griffin/US Navy

Dobrym tego przykładem są okręty podwodne typu KSS-III, pierwsze, jakie zaprojektowano i zbudowano od podstaw w Korei Południowej. Część rozwiązań była w nich wzorowana na systemach zastosowanych na okrętach podwodnych typu KSS-II zbudowanych we współpracy z Niemcami, jednakże zostały one zaprojektowane i wyprodukowane w Korei Południowej. I dotyczyło to nawet tak specjalistycznych rozwiązań jak zbiorniki wodoru konieczne dla napędu niezależnego od powietrza.

Koreańczycy są więc pewni, że będą w stanie samodzielnie zbudować dla siebie okręty podwodne z napędem atomowym. Południowokoreańskie ministerstwo obrony pokazało to w opublikowanym niedawno raporcie „Podstawowy plan rozwoju okrętu podwodnego o napędzie atomowym Republiki Korei”.

Reklama

Zakłada się w nim ambitnie, że pierwszy taki okręt zostanie zwodowany około 2035 roku i wprowadzony do służby przed 2040 rokiem. Jak na razie ujawniono, że reaktory atomowe dla okrętów Jangbogo-N będą zasilane uranem niskowzbogaconym (poniżej 20%), a więc, jak zauważył francuski portal „Zone militaire”, podobnie jak reaktory napędzające nowe francuskie okręty podwodne typu Suffren (zbudowane w ramach programu Barracuda). Zostanie więc zastosowane rozwiązanie różniące się od rozwiązań stosowanych w Wielkiej Brytanii, Stanach Zjednoczonych i Federacji Rosyjskiej.

Tam reaktory atomowe są bowiem zasilane wysokowzbogaconym (do poziomu 90%) paliwem jądrowym HEU (Highly Enriched Uranium). Zastosowanie takiego uranu mogłoby więc zostać uznane za naruszenie umów dotyczących zakazu rozprzestrzeniania broni jądrowej. Bomby atomowe buduje się bowiem z izotopu U-235 – wzbogaconego właśnie powyżej 90%. Takie wątpliwości pojawiły się np. w czasie programu AUKUS (Australia, United Kingdom, United States) zawartego w 2021 roku. Australijczycy zdecydowali się w nim na współpracę przy budowie własnych, atomowych okrętów podwodnych z Amerykanami i Brytyjczykami, a więc na przejęcie stosowanych przez nich technologii jądrowych.

Co planuje Korea Pd. w sprawie atomowych okrętów podwodnych?

Wybierając inną technologię, Korea Południowa w pewien sposób wymanewrowała administrację Donalda Trumpa. Stosując „francuskie” reaktory oparte na niskowzbogaconym uranie, nie będzie bowiem miała problemów ze spełnieniem zobowiązań wynikających z Układu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej. Dodatkowo Korea Południowa zgadza się na kontrolowanie całego procesu pozyskiwania i zarządzania niskowzbogaconym uranem ze Stanami Zjednoczonymi i Międzynarodową Agencją Energii Atomowej (MAEA). Koreańczycy godzą się nawet, by to agencja MAEA ustanowiła system zabezpieczeń na ich przyszłych okrętach podwodnych o napędzie atomowym.

Południowokoreański okręt podwodny ROKS „Lee Beom-seok” typu Sohn Won-yil/KSS-II
Południowokoreański okręt podwodny ROKS „Lee Beom-seok” typu Sohn Won-yil/KSS-II (typu 214) wpływający do bazy Pearl Harbor podczas ćwiczeń Rim of the Pacific (RIMPAC) 2024
Autor. Maria G. Llanos/US Navy

Wytrąca to Amerykanom wszelkie argumenty. I to właśnie dlatego opublikowany przez południowokoreański resort obrony „Podstawowy plan rozwoju okrętu podwodnego o napędzie atomowym Republiki Korei” jest uznawany za swoistą „Deklarację Niepodległości” własnego przemysłu stoczniowego. Uznano tam bowiem wprost, że budowa okrętów podwodnych o napędzie atomowym w Korei Południowej „zagwarantuje autonomię i stabilność w zakresie zaopatrzenia”, jak również ułatwi wsparcie operacyjne w czasie przyszłej eksploatacji okrętu.

W planie podkreślono również znaczenie całego programu dla południowokoreańskiej gospodarki. Koreańczycy nie chcą więc, by za ich pieniądze rozwijał się przemysł amerykański, tak jak próbuje im to narzucić Donald Trump. W swoim planie zaznaczają więc, że program budowy atomowych okrętów podwodnych pozwoli na stworzenie 40 tysięcy wysoko wykwalifikowanych i stabilnych miejsc pracy oraz fundamentalnie wzmocni regionalną konkurencyjność przemysłową i potencjał wzrostu.

Marynarka Wojenna Południowej Korei
Wodowanie okrętu podwodnego ROKS „Jang Yeong-sil”, pierwszej jednostki typu KSS-III Batch 2 zdolnej do wystrzeliwania rakiet balistycznych
Autor. Marynarka Wojenna Południowej Korei

Natomiast „technologie pozyskane i infrastruktura powstała dzięki budowie okrętów podwodnych o napędzie atomowym rozprzestrzenią się na pokrewne gałęzie przemysłu i staną się kluczowym motorem rozwoju krajowej struktury przemysłowej”. Problem w tym, że Donald Trump uważa inaczej, chcąc swoistej zapłaty za zgodę na tego rodzaju autonomię, uzależniając przy tym Koreańczyków od własnych technologii.

Nie wiadomo nawet, czy to Amerykanie dostarczą paliwo jądrowe dla koreańskich okrętów podwodnych, czy też pozwolą Korei Południowej na wzbogacenie własnego uranu. Ten drugi przypadek oznacza jednak, że uran nie będzie pozyskiwany ze Stanów Zjednoczonych, ponieważ wersja „Porozumienia 1-2-3” z 2015 roku nie pozwala na wzbogacanie lub ponowne przetwarzanie do celów wojskowych materiałów jądrowych pochodzących z USA.

Reklama

Zobacz również

WIDEO: No to lecimy - zobacz gdzie!
YouTube cover video
Reklama