Reklama
  • WIADOMOŚCI

Chorwaci bronią własnego nieba

Z początkiem tego roku Chorwacja rozpoczęła ochronę własnej przestrzeni powietrznej przy pomocy samolotów Rafale. Ich eskadra weszła w skład zintegrowanej obrony powietrznej i rakietowej (Integrated Air and Missile Defence - IAMD) Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Dassault Rafale
Chorwacki Rafale
Autor. MORH/ T. Brandt (CC BY 4.0)

O sprawie poinformowało na swojej stronie NATO. Rozpoczęcie funkcjonowania własnej eskadry uzbrojonej w dwusilnikowe samoloty generacji 4+ jest dużym sukcesem Chorwacji. Posiadanie tego rodzaju jednostki przez państwo o produkcie narodowym brutto 113 mld USD i z niespełna 40-milionową ludnością jest dużym osiągnięciem. Chorwackie lotnictwo bojowe jest bowiem na dzisiaj porównywalne z analogicznymi zdolnościami takich państw jak Węgry, Serbia, Czechy, Austria czy Słowacja. Podobnej zdolności nie zdołało osiągnąć żadne z państw bałtyckich czy – jak wskazują komentatorzy – kilkukrotnie bogatsza i znacznie ludniejsza Irlandia.

Reklama

Osiągnięcie gotowości operacyjnej było możliwe dzięki konwersji chorwackich pilotów MiGów-21 i personelu naziemnego z 91. bazy w Zagrzebiu, miejsca stacjonowania 191. eskadry myśliwskiej. Poza Rafale Chorwacja posiada także eskadrę bezzałogowców taktycznych Bayraktar TB2, trzy eskadry śmigłowców (na UH-60M Black Hawk, Mi-17 i Kiowa Warrior) oraz eskadrę szkolną na turbośmigłowych Pilatusach PC9M i Zlinach 242L.

W czasie przejścia z MiGów na Rafale chorwackiej przestrzeni powietrznej strzegły inne państwa NATO: Włochy i Węgry. Sojusz podkreśla w swoim komunikacie na ten temat, że pojawienie się w jego systemie obrony dodatkowej eskadry jest ważnym wkładem w zdolności obronne NATO.

Co ciekawe, swego czasu Stany Zjednoczone i być może inni sojusznicy namawiali Chorwację do rezygnacji z eskadry samolotów bojowych. Argumentowano, że region Bałkanów może być chroniony przez innych sojuszników, a Chorwacja może wydać swoje ograniczone środki w sposób bardziej efektywny. Np. wzmacniając swoje wojska lądowe i obronę przeciwpancerną.

Po doświadczeniach związanych z bombardowaniem chorwackich miast przez serbskie samoloty i obrony tych miast przez chorwackich pilotów na MiG-ach-21 (uznawanych za bohaterów narodowych) kwestia posiadania własnych zdolności w tym zakresie miała wielkie poparcie społeczne i była ważna także politycznie.

Nie bez znaczenia jest też to, że Chorwacja posiadała już bazy, specjalistów i struktury umożliwiające utrzymanie lotnictwa bojowego. Nie trzeba było budować ich od zera, co byłoby znacznie bardziej kosztowne.

Reklama
PROGNOZA 2026 | Jakie drony na Ukrainie? | Flota cieni na Bałtyku | Defence24Week #142
Reklama