Rejs chińskiego lotniskowca w pobliżu Tajwanu pokazem siły

20 grudnia 2020, 14:37
1080px-Type_002_aircraft_carrier_of_People's_Liberation_Army_Navy
Fot. Tyg728 - Praca własna, licencja CC BY-SA 4.0, commons.wikimedia.org
Reklama

Chiny, tuż po obecności amerykańskiego niszczyciela w Cieśninie Tajwańskiej, wysłały w ten rejon silne zgrupowanie na czele z najnowszym lotniskowcem. Dla strony tajwańskiej ma to być czytelny sygnał, że należy wzmacniać własne zdolności obronne.

Siły zbrojne Republiki Chińskiej na Tajwanie dokładnie monitorowały pojawienie się w Cieśninie Tajwańskiej chińskiej grupy lotniskowcowej, na czele z najnowszą jednostką Szantungiem. Oprócz wspomnianego wcześniej lotniskowca zdolnego oficjalnie do zabrania na pokład zespołu lotniczego złożonego z 32 samolotów i 12 śmigłowców, cztery inne jednostki nawodne należącego do Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej znalazły się w pobliżu wyspy. Przypłynęły one, według resortu obrony w Tajpej, z portu Dalian, zlokalizowanego w północnej części Chin. Podaje się, że rejs Szantunga jest związany z zimowym przebazowaniem do portu bardziej dogodnego dla kontynuacji procesów szkoleniowych w warunkach zimowych.

Oprócz lotniskowca i eskorty ponownie w pobliżu tajwańskiej strefy identyfikacji obrony powietrznej (ADIZ) miały pojawić się w niedzielę dwa samoloty należące do ChALW. Miała to być maszyna walki radiolelektronicznej Y-8 EW oraz inna maszyna przeznaczona do zwalczania okrętów podwodnych, tj. Y-8 ASW. Trzeba pamiętać, że cztery dni temu tajwańskie ministerstwo obrony poinformowało, że w pobliżu wyspy operowały również chińskie maszyny walki radioelektronicznej, zwalczania okrętów podwodnych, wywiadu elektronicznego oraz rozpoznania.

Do rutynowego monitorowania ruchów chińskiej lotniskowcowej grupy bojowej, po stronie Tajpej, miano wykorzystać zasoby morskie, jak również samoloty bojowe. Reuters, wskazuje, że pojawienie się silnego chińskiego zgrupowania nastąpiło niejako w odpowiedzi na wcześniejszy rejs amerykańskiego okrętu. Amerykanie zaznaczali wówczas, że ich jednostka USS Mustin (niszczyciel rakietowy typu Arleigh Burke) znalazła się w Cieśninie Tajwańskiej w ramach gwarancji dla bezpieczeństwa i swobody żeglugi w całym regionie, bazując na międzynarodowych normach. Był to już 12 rejs tego rodzaju, który został przeprowadzony przez US Navy w tym roku. 

Reklama
Link do produktu: https://sklep.defence24.pl/produkt/zasadzka-w-dzialaniach-lekkiej-piechoty/
Reklama Link do produktu: https://sklep.defence24.pl/produkt/zasadzka-w-dzialaniach-lekkiej-piechoty/

Jednakże, strona chińska uznaje tego rodzaju działania za próbę podważenia własnych roszczeń względem Tajwanu. Pekin, miał skomentować rejs USS Mustin w kategoriach sygnału wysłanego dla zwolenników niepodległości wyspy, którą strona chińska uznaje za część swojego niepodzielnego terytorium (ich zdaniem, jest to tzw. zbuntowana prowincja). USS Mustin, według oficjalnego komunikatu Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej, był cały czas pod dokładną obserwacją. Trzeba również zaznaczyć, że Chiny cały czas podkreślają także, że pojawianie się ich okrętów oraz samolotów w pobliżu Tajwanu to jedynie element rutynowych działań, w tym ćwiczeń prowadzonych na kierunku wysoce konfliktogennego akwenu Morza Południowochińskiego.

Tak, jak Pekin nie dostrzega we wzmożeniu wojskowym wokół Tajwanu niczego zaskakującego, tak władze Republiki Chińskiej na Tajwanie muszą brać pod uwagę tego rodzaju wyzwanie militarne. W tym celu prowadzona ma być szeroka modernizacja własnych zasobów wojskowych oraz przede wszystkim dąży się do zwiększenia współpracy polityczno-wojskowej ze Stanami Zjednoczonymi. To właśnie Waszyngton jest bowiem gwarantem bezpieczeństwa wyspy, która w żadnym razie nie jest w stanie samodzielnie odeprzeć możliwej chińskiej operacji wojskowej lub próby siłowego wyizolowania Tajwanu (blokada gospodarcza) i tym samym narzucenia mu swojego zwierzchnictwa. Jednakże, chociażby w przypadku analiz kluczowego ośrodka myśli strategicznej na Tajwanie - National Defense and Security Research (INDSR), Tajwańczycy muszą myśleć w pierwszej kolejności o własnych zdolności do obrony wyspy. 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 18
Reklama
Jack40
poniedziałek, 21 grudnia 2020, 17:03

Tajwan jest tych którzy tam mieszkają oni to w równej walce z przeciwnikiem wiele lat temu wywalczyli sobie wolność nikt nie dał im jej za darmo To tak jak rozgrywka w piłkę nożną ktoś wygrał ktoś inny przegrał ,czyli w uczciwej walce wygrali a raczej wywalczyli sobie wolność

12345
poniedziałek, 21 grudnia 2020, 12:32

Szczerze, to Tajwan i tak będzie oddany Chinom przez USA, być może w zamian za obalenie Kima i zjednoczenie obu Korei jako republiki demokratycznej na zachodnich standardach. USA to potężni i wyrachowani gracze i nie będą się o Formozę kłócić. Może wspomogą w razie konfliktu Tajwan swym sprzętem, ale na pewno nie dołączą do konfliktu jako strona. Nie będą ryzykowali III światowej.

Niuniu
niedziela, 20 grudnia 2020, 22:33

"Gwarancje" amerykańskie dla Tajwau nie mają charakteru umowy międzynarodowej. USA nie ma nawet ambasady na Tajwanie. USA formalnie nie utrzymują relacji dyplomatycznych z Tajwanem od 1979 roku. Myslę, że gdyby Chiny jutro wysłały desant na Tajwan to USA poza dyplomatcznymi oburzeniem i gospodarczymi sankcjami nic by nie zrobiły. Tak jak nic nie zrobiły wobec zajęcia Krymu. Tajwan nie jest chiński tylko dla tego, że to się jeszcze nie opłaca Pekinowi. A rejs lotniskowca ośmiesza rejs amerykańskiego niszczyciela. Tak to postrzegają azjaci.

H2O
poniedziałek, 21 grudnia 2020, 16:21

A może wreszcie odważysz się 8 maouszez coś o złamaniu przez, Putina gwarancji dla Ukrainy? Nieeee? Ciekaweeeee...

niejaki Błochin
poniedziałek, 21 grudnia 2020, 11:27

To chyba ma niewiele wspólnego z dyplomacją, a bardziej z interesami państw - głównych mocarstw. Gdyby np. Chiny zajęły historycznie chińską Syberię, z pewnością USA też nie zaprotestowałyby.

Hanys
niedziela, 20 grudnia 2020, 19:28

Tajwan to taki chiński Krym i też wróci niedługo do macierzy, czy to sie krowopasom podoba czy nie ;)

XP5
poniedziałek, 21 grudnia 2020, 11:41

To nie podoba się głównie Chińczykom z Tajwanu

Mosad
niedziela, 20 grudnia 2020, 19:22

Jaki pokaż siły? A którędy mają płynąć? Inna droga to dookoła Tajwanu, ta jest krótsza.

Davien
niedziela, 20 grudnia 2020, 23:49

Mosad, płync mogai tez sie zgodzę, ze jak na pokaz siły to było kuriozalne: wpływac jedynym lotniskowcem w zasieg wszystkiego co na Tajwanie strzela w okrety....

Wkurzony
poniedziałek, 21 grudnia 2020, 17:17

Mosze. Dlaczego kraj leżący za oceanem, oddzielony od kontynentu Euro-Azji przedstawia się jako strażnika interesów i ładu na owym kontynencie, a kraje będące od zawsze na kontynencie Euro-Azji, wyrosłe z niego, przedstawia się jako wrogów porządku na swoim własnym terenie?... Co USA ma do Bałtyku, Morza płd. Chińskiego, Międzymorza, itd skoro leży bardzo daleko stąd? Rosja ma się przenieść na Księżyc i udawać, że nie leży nad Bałtykiem, Chiny mają uznać swoje morza za amerykańskie i handlować tunelami podziemnymi?

poniedziałek, 21 grudnia 2020, 22:48

Rosja musi czuć że topór nad swoją głową. Bez tego zapomina, że nie tylko ona leży nad Bałtykiem, Morzem Czarnym i innymi.

Monkey
niedziela, 20 grudnia 2020, 18:01

Chińczycy też mają prawo bronić wolności żeglugi (swojej oczywiście;-) tak samo, jak Amerykanie bronią wolności działania w kosmosie (oczywiście również swojej:-) wiecznie narzekając, że Rosjanie śledzą ich satelity, testują bronie antysatelitarne itp.

środa, 23 grudnia 2020, 18:00

Przypłynęły one, według resortu obrony w Tajpej, z portu Dalian, zlokalizowanego w północnej części Chin. Podaje się, że rejs Szantunga jest związany z zimowym przebazowaniem do portu bardziej dogodnego dla kontynuacji procesów szkoleniowych w warunkach zimowych

oluz
niedziela, 20 grudnia 2020, 16:15

Rosja tylko moze sobie pluc w brode ze sprzedali Chinom ..... Kuzniecowa II.

Tani
sobota, 26 grudnia 2020, 21:10

Rosja? Chyba Ukraina. Tak jak i samoloty morskie nie sprzedala Rosja tylko Ukraina.

poniedziałek, 21 grudnia 2020, 13:00

Dlaczego? Skoro nawet postawienie Kuzniecowa I jest dla Rosji zadaniem niewykonalnym?

rED
poniedziałek, 21 grudnia 2020, 12:41

To raczej my. Bo to byłaby druga studnia bez dna dla ruskiej floty. Stały by teraz oba pięknie na łańcuchu lub w dokach.

poniedziałek, 21 grudnia 2020, 10:02

Przecież brakło im forsy i koncepcji, choćby na pierwszego. A ich lądujące tam samoloty rozbijały się.

Tweets Defence24