Siły zbrojne

Przemysłowa walka o Wisłę [ANALIZA]

Fot. M.Dura
Fot. M.Dura

Mija trzeci rok odkąd ruszył kluczowy dla polskiej obronności program obrony powietrznej średniego zasięgu Wisła, a jego faktyczna realizacja, determinowana podpisaniem umowy dostaw nadal się nie rozpoczęła. Poszczególni oferenci starają się rozszerzać zakres swoich propozycji, również w obszarze współpracy przemysłowej, a na sam program może także wpłynąć rozwój projektów obrony przeciwrakietowej w USA czy Niemczech.

Koncern Northrop Grumman podpisał niedawno porozumienie, formalizujące współpracę z polskim przemysłem skupionym wokół Polskiej Grupy Zbrojeniowej i obejmujące między innymi stacje radiolokacyjne dedykowane dla obrony powietrznej. Z drugiej jednak strony, opracowany przez niego system zarządzania obroną powietrzną IBCS nadal nie przeszedł do fazy produkcyjnej, a raport opracowany na zlecenie jednej z jednostek Pentagonu wskazał, iż nie spełnia kryteriów niezawodności. Rozszerzoną ofertę, wraz z transferem technologii azotku galu złożył z kolei MEADS. Nie jest zatem wykluczone, że przemysłowa rywalizacja o ostateczny kształt systemu Wisła będzie trwać nawet po tym, jak zostaną podjęte decyzje dotyczące pierwszych baterii.

Polska wciąż nie podjęła ostatecznych decyzji dotyczących zakupu pierwszych baterii systemu obrony powietrznej Wisła. W ubiegłym roku MON poinformował o wysłaniu wniosku o pozyskanie ośmiu baterii Patriot z systemem IBCS (Letter of Request) oraz prośby o rozszerzoną informację o konkurencyjnym systemie MEADS. Jak informowano na łamach Defence24.pl, przejście systemu IBCS z fazy EMD (badawczo-rozwojowej) do etapu produkcji i rozwoju (warunkowane decyzją Milestone C) opóźniło się, co mogło utrudnić Polsce uzyskanie zgody na zakup tego systemu.

Pierwotnie planowano, że umowa na Wisłę będzie podpisana jeszcze w 2016 roku, co prawdopodobnie byłoby możliwe – choć nie przesądzone – gdyby „Milestone C” miał planowo miejsce w ubiegłym roku. Jak na razie nie ma oficjalnej odpowiedzi na wniosek o zakup baterii z systemem IBCS, przypuszczalnie dlatego, że nadal znajduje się on w fazie badawczo-rozwojowej (EMD).

Czytaj więcej: System IBCS opóźniony. Możliwe konsekwencje dla Wisły  

Na początku tego roku ujawniono raport amerykańskiego Office of the Director, Operational Testing and Evaluation (DOT&E), opisujący problemy z niezawodnością systemu IBCS. Stwierdzono w nim między innymi, że podczas prób system łączności IFCN okazał się „zawodny”, a stacja kontroli (EOC) mogła pracować bez awarii wpływającej na zdolności operacyjne średnio przez 16 godzin, podczas gdy wymagano czasu pracy 446 godzin.

Jako „zawodne” określono też stanowiska komputerowe EOC. Ponadto, operatorzy zwracali uwagę na niewystarczający zakres szkoleń czy instrukcji. Prawdopodobieństwo bezawaryjnej pracy całego systemu AIAMD (Army Integrated Air and Missile Defense) przez 72 godziny określono na 6%, przy wymogu 90%. Wreszcie, oprogramowanie systemu uznano za „niedojrzałe”, i to ono było powodem zawieszenia decyzji o przejściu z fazy badawczo-rozwojowej do produkcyjnej.

Czytaj więcej: Nowa oferta MEADS dla Polski. "Transfer technologii GaN"

Pod koniec stycznia nową ofertę dla Polski złożyło konkurencyjne wobec Patriota konsorcjum MEADS. Zakłada ona między innymi transfer technologii azotku galu (GaN), choć radary MEADS pierwotnie wykorzystywały technologię arsenku galu (GaS). Okazuje się jednak, że GaN może zastąpić GaS również w systemie MEADS. Konsorcjum jest też otwarte na implementację polskich elementów do systemu, a pierwsza jednostka ogniowa miałaby osiągnąć gotowość operacyjną w 50 miesięcy po podpisaniu kontraktu, spełniając przy tym wymogi sieciocentryczności i dookólności.

MEADS TLVS ILA NImecy
Radar MFCR systemu MEADS na ekspozycji Bundeswehry - fot. J.Sabak

Również koncern Raytheon, producent systemu Patriot, przygotował ofertę w pewnym stopniu alternatywną do zestawów z systemem IBCS. Jako pierwsze do polskiej armii mogłyby trafić zestawy Patriot PDB-8, które jednak nie będą - w dostarczonej konfiguracji - zdolne do działania bezpośrednio w systemie IBCS czy w ogóle w środowisku sieciocentrycznym. Ewentualna implementacja IBCS w późniejszym terminie wymagałaby najprawdopodobniej wymiany części systemów dowodzenia i kontroli, gdyż zgodnie z założeniami US Army elementy opracowywanego przez Northrop Grumman systemu dowodzenia mają zastąpić używane obecnie w systemie Patriot stacje kontroli ECS (po wprowadzeniu docelowego radaru), punkty dowodzenia baterii BCP czy systemy łączności i dodatkowe wyposażenie (np. CRG). Konfiguracja zestawów budowanych dla Polski może się w ograniczonym stopniu różnić od amerykańskiej - przede wszystkim w odniesieniu do systemów dowodzenia wyższego szczebla. 

Czytaj więcej: IBCS zastąpi system dowodzenia Patriot. US Army ujawnia szczegóły 

Z drugiej jednak strony, zakup baterii PDB-8 obarczony jest najmniejszym ryzykiem technologicznym. System jest już bowiem wdrażany do jednostek operacyjnych US Army, w tym tych stacjonujących w Korei Południowej. Jego możliwości pozostają jednak ograniczone. Według informacji zawartych w raporcie Government Accountability Office z 2016 roku, Amerykanie planują, że część obecnie posiadanych baterii otrzyma najpierw oprogramowanie PDB-8 a następnie – po 2022 roku – IBCS, natomiast inne zostaną od razu wyposażone w nowy system zarządzania obroną powietrzną. Nie wiadomo jednak, w jakim stopniu te plany mogą ulec modyfikacji wskutek opóźnień związanych z implementacją nowego systemu.

Raytheon oferuje Polsce system zarządzania obroną powietrzną CC2, który według amerykańskiego koncernu ma spełniać wymóg sieciocentryczności i być gotowy do współdziałania z IBCS. Miałby on powstać w ciągu 48 miesięcy.

Na razie nie są znane szczegóły architektury systemu, ma on zostać opracowany we współpracy z polskim przemysłem. Nie wiadomo też o planach wprowadzenia „CC2” o US Army, a obecna architektura systemu Patriot ma zostać całkowicie zastąpiona – według ujawnionych wcześniej założeń – przez system IBCS. Jego ewentualne pozyskanie mogłoby się więc wiązać z ryzykiem technologicznym.

Patriot Holandia
Holenderska wyrzutnia Patriot PAC-3. Fot. Ministerstwo obrony Holandii

Czytaj więcej: Audyt modernizacji Patriota. "Ograniczone zdolności działań połączonych"

W odpowiedzi na pytania Defence24.pl dotyczące struktury systemu CC2 czy jego zdolności do współpracy z IBCS, koncern Raytheon oświadczył, że CC2 spełni polskie wymagania i będzie opracowany we współpracy z krajowym przemysłem. Jednocześnie nie ujawnia szczegółów, z uwagi na prowadzone negocjacje.

Raytheon zaproponował [system – red.] CC2, który spełnia wymagania polskiego rządu i będzie opracowany i zbudowany w połączeniu z polskim przemysłem. Z uwagi na fakt, że trwają negocjacje, byłoby niewłaściwym dalsze komentowanie naszej oferty

oświadczenie Raytheon

Nie ma też informacji o próbnych strzelaniach zestawów Patriot wyposażonych w system CC2. Podczas wcześniejszych prób przeprowadzono już natomiast strzelania baterii Patriot z modułem IBCS. Wykazały one między innymi zdolności do zwalczania celów balistycznych i manewrujących na bazie obrazu sytuacji powietrznej z radarów Patriot i Sentinel jak i możliwość wskazania celu dla wyrzutni Patriot PAC-3 przez radar innego typu. Próby z 2016 roku były częścią tzw. „Limited User Tests” – prób które mogą stanowić podstawę decyzji o produkcji małoseryjnej.

Czytaj więcej: PGZ i Northrop Grumman rozszerzają współpracę. "Radary, systemy elektroniczne"

Niedociągnięcia systemu IBCS omawiane w raporcie DOT&E zostały jednak właśnie wykazane podczas „Limited User Tests”, a zgodnie z jego treścią „ocena operatorów była ograniczona do podstawowych misji obrony powietrznej z uwagi na niestabilność i niedojrzałość oprogramowania, i brak treningu operatorów na nowym sprzęcie i operacjach [na które pozwalają –red.] nowe zdolności. Z uwagi na niedojrzałość oprogramowania AIAMD i ograniczoną możliwość efektywnego operowania na wielu poziomach, żołnierze nie byli zdolni do efektywnej koordynacji z przełożonymi odpowiedzialnymi za identyfikację i zwalczanie celów, co jest kluczową funkcją obrony powietrznej”.

Przeprowadzone już wcześniej testy wykazały więc, że system IBCS nie jest rozwiązaniem „dojrzałym”, co jednak nie stoi w sprzeczności z założeniami przyjętymi przy jego budowie. Z drugiej strony, w artykule Jen Judson dla Defense News wskazuje się, że program może zostać opóźniony i nie wiadomo, czy osiągnie on gotowość operacyjną w roku fiskalnym 2019. Jednocześnie zwraca się uwagę, że opóźnienie IBCS utrudnia dostęp do systemu Polsce, która chce w miarę szybko pozyskać choćby ograniczoną ilość zestawów, aby móc chronić się przed atakiem z Rosji.

G/ATOR
Fot. Northrop Grumman.

Biorąc pod uwagę dane z dokumentu Selected Acquisition Report za rok fiskalny 2015 osiągnięcie przez IBCS wstępnej gotowości operacyjnej w 2019 roku nawet gdyby rozpoczęcie produkcji przesunęło się z sierpnia 2016 roku (plan pierwotny), na sierpień 2017 roku (wartość progowa). W takim wypadku IBCS miałby osiągnąć gotowość operacyjną nie w czerwcu 2018 roku (wartość zakładana), a dokładnie rok później. Na razie otwarte pozostaje pytanie, czy opóźnienie w budowie IBCS będzie relatywnie niewielkie i nie przekroczy wartości progowych, czy też zmusi do szerszego przedefiniowania harmonogramu programu. Jeszcze w październiku ubiegłego roku przewidywano, że przejście do fazy produkcji będzie mieć miejsce w pierwszej połowie br., ale nie wiadomo, czy ten termin będzie dochowany.

Ostateczna decyzja dotycząca sprzedaży czy zakresu transferu technologii IBCS leży w rękach rządu USA. Będzie ona jednak zdecydowanie bardziej prawdopodobna po przejściu systemu do etapu produkcji (po „Milestone C”).

Czytaj więcej: Wisła szyta na miarę polskiego budżetu. Kownacki dla Defence24: Chcemy uniknąć kosztownych błędów

Również MEADS przeprowadzał strzelania próbne – w tym obejmujące jednoczesne zwalczanie celu balistycznego i manewrującego. Przedstawiciele konsorcjum MEADS wskazują, że podczas testów przeprowadzanych w 2014 roku wykazano też zdolność modułu zarządzania walką MEADS do współpracy z niemieckimi i włoskimi narodowymi systemami obrony powietrznej, jak również z Link 16.

Z kolei koncern Northrop Grumman podpisał niedawno list intencyjny z Polską Grupą Zbrojeniową, formalizujący zasady współpracy przemysłowej. Obok systemów komunikacji, kontroli, łączności, komputerowych, nadzoru i wywiadu, jego zakres obejmuje też radary AESA GaN przeznaczone dla obrony powietrznej. Northrop Grumman chce więc być obecny na polskim rynku i w programie Wisła, a jego plany nie ograniczają się tylko do systemu IBCS.

Zgodnie z założeniami polskiego MON, w wypadku zakupu systemu Patriot, docelowo miałby on otrzymać taką samą stację radiolokacyjną, jak przyszły radar US Army. Do integracji z różnego typu stacjami radiolokacyjnymi gotowy jest też MEADS. Wynika to z otwartej od podstaw architektury systemu, a przedstawiciele konsorcjum deklarują też gotowość integracji radarów GaN (które nie są ujęte w pierwotnej architekturze systemu) bądź też stacji polskiej produkcji.

Kwestia docelowego radaru dla systemu Wisła będzie więc otwarta przynajmniej do czasu, kiedy swoje rozwiązanie wybiorą Amerykanie. Jako potencjalnych oferentów bierze się pod uwagę Lockheed Martin (stacja bazująca na doświadczeniach systemu MFCR MEADS, ale też Aegis, przeciwradiolokacyjnego TPQ-53 czy stacji dalekiego zasięgu LRDR), Raytheon (głęboko zmodernizowany radar Patriot w technologii azotku galu) i Northrop Grumman (prawdopodobnie jego oferta zostanie oparta o rozwiązania stacji radiolokacyjnej G/ATOR, zawarto już kontrakty na dostawy radarów tego typu bazujących na technologii azotku galu).

Czytaj więcej: MON o Wiśle: IBCS kluczowym elementem. „Rozważane są różne scenariusze”

Na razie trudno jest rozstrzygnąć, jaką decyzję podejmie w 2017 roku MON w odniesieniu do programu Wisła. Istotne mogą tutaj okazać się czynniki zewnętrzne. Dla Northrop Grumman i systemu IBCS (w kontekście oferty systemu Patriot) z pewnością korzystne byłoby ogłoszenie w tym roku „Milestone C”, dla MEADS – zawarcie kontraktu na dostawy zestawów przeciwlotniczych i przeciwrakietowych do Niemiec (na bazie decyzji ministerstwa obrony z 2015 roku). MON może też potencjalnie zdecydować się na zakup i relatywnie szybką dostawę baterii Patriot z systemem PDB-8, które jednak będą wymagały szeroko zakrojonych modyfikacji, bądź też pozyskanie oferowanego CC2. Jak jednak wskazano wcześniej nie ma informacji o strzelaniach próbnych systemu Patriot z CC2, nie ma też informacji o planach jego wprowadzenia do US Army a sam system jest nadal rozwijany.

Docelowy radar może zostać wskazany już po zawarciu kontraktu, i to niezależnie czy zostanie wybrany Patriot z IBCS, MEADS, Patriot z CC2 czy PDB-8. Ostateczna konfiguracja systemu Wisła ma być oparta na sieciowej, otwartej architekturze. Wcześniej przedstawiciele polskiego MON deklarowali, że będą dążyli do posiadania systemu jak najbardziej interoperacyjnego z US Army. Decyzja dotycząca wyboru przyszłego radaru nadal nie zapadła. Program Wisła jeszcze długo więc pozostanie w obszarze zainteresowania poszczególnych oferentów, o czym świadczy choćby sformalizowanie współpracy z polskim przemysłem przez Northrop Grumman czy złożenie przez MEADS oferty transferu technologii azotku galu, która pierwotnie nie była zawarta w tym zestawie.

Jeśli jesteś przedstawicielem wybranych instytucji zajmujących się bezpieczeństwem Państwa przysługuje Ci 100% zniżki!
Aby uzyskać zniżkę załóż darmowe konto w serwisie Defence24.pl używając służbowego adresu e-mail. Po jego potwierdzeniu, jeśli przysługuje Tobie zniżka, uzyskasz dostęp do wszystkich treści na platformie bezpłatnie.