Reklama
  • WIADOMOŚCI
  • OPINIA

Za dekadę Francja zostanie bez czołgów? Musi znaleźć następcę Leclerców [OPINIA]

Wojska Lądowe Francji stoją przed poważnym dylematem. Pomimo modernizacji technicznej czołgów Leclerc, ich utrzymanie staje się coraz trudniejsze, a wycofanie planowane jest już za dekadę. Tymczasem następcy nadal nie widać na horyzoncie.

AMX-56 Leclerc
Czołg podstawowy Leclerc SXXI wojsk lądowych Republiki Francuskiej.
Autor. 7th Army Training Command/U.S. Army

W latach 1990-2008 rząd Francji na potrzeby rodzimych wojsk lądowych kupił 406 czołgów Leclerc w trzech głównych seriach produkcyjnych określanych jako S1 w transzach od T1 do T5, których wyprodukowano 134 sztuki, S2 w transzach od T6 do T9, których wyprodukowano 137 egzemplarzy, oraz SXXI w transzach od T10 do T11, których wyprodukowano zaledwie 96 sztuk. Dodatkowo kupiono również wozy zabezpieczenia technicznego Leclerc DNG/DCL (Dépanneur Nouvelle Génération/Dépanneur du Char Leclerc), których na potrzeby Armée de terre kupiono prawdopodobnie około 20 egzemplarzy.

Reklama

Obecnie z 406 czołgów Leclerc, zaledwie 200 egzemplarzy ma zostać w służbie i przejść modernizację do standardu Leclerc F1, znany także jako Leclerc Renové lub Leclerc XLR. To jednak nie rozwiązuje problemu – utrzymanie tych czołgów staje się coraz trudniejsze ze względu na fakt, że Francja utraciła zdolność do produkcji pewnych kluczowych komponentów, jak silniki wysokoprężne SACM V8X oraz prawdopodobnie również przekładnie SESM ESM 500. Podzespołów tych nie można w nieskończoność remontować, choćby ze względu na zmęczenie materiału. Dlatego też armia francuska planuje wycofanie czołgów Leclerc już za około 11 lat, w 2037 roku.

Francuskie plany do 2030 roku zakładają zmniejszenie dostaw czołgów Leclerc
Zmodernizowany czołg podstawowy Leclerc F1.
Autor. M.Dura

Tymczasem na horyzoncie nie ma następcy. Pierwotnie następcą miał być nowy czołg opracowany wspólnie z Niemcami w ramach konsorcjum KNDS, które tworzą KNDS France (dawny Nexter) oraz KNDS Deutschland (dawny Krauss-Maffei Wegmann), w ramach programu MGCS (Main Ground Combat System). Jednak obecny harmonogram zakłada, że jeżeli w ogóle program się powiedzie, to pierwsze czołgi nowej generacji zjechałyby z linii produkcyjnej dopiero w roku 2045. A więc Francja przez 8 lat nie posiadałaby czołgów – a to czas wystarczający, aby utracić wiedzę instytucjonalną oraz aby posiadane zdolności operacyjne, system szkolenia itp. związane z wojskami pancernymi po prostu zniknęły.

Koncepcja czołgu oraz pojazdów towarzyszących opracowywanych w ramach programu MGCS.
Koncepcja czołgu oraz pojazdów towarzyszących opracowywanych w ramach programu MGCS.
Autor. BAAINBw

Parlamentarzyści w Paryżu zadają zatem pytania: co dalej? Niedawno rząd Francji udzielił odpowiedzi, że na razie kontynuowana będzie modernizacja czołgów, które mają otrzymać zestawy dodatkowego opancerzenia. Planowana jest także instalacja aktywnego systemu ochrony, który byłby w stanie chronić pojazd także przed atakami małych bezzałogowców. Co prawda w ramach koncernu KNDS opracowano możliwe rozwiązania w formie demonstratorów technologii: pierwszy to EMBT, wykorzystujący zmodernizowany projekt wieży czołgu Leclerc osadzony na zmodyfikowanym kadłubie czołgu Leopard 2A7, drugim jest Leclerc Evolution, wykorzystujący ten sam system wieżowy, ale osadzony na zmodyfikowanym kadłubie standardowego czołgu Leclerc.

Propozycja modernizacji francuskiego czołgu Leclerc określona jako Leclerc Evolution.
Propozycja modernizacji francuskiego czołgu Leclerc określona jako Leclerc Evolution.
Autor. Damian Ratka/Defence24

Oba te projekty były udane, nawet bardzo udane, jak na demonstratory technologii, i posiadały bardzo duży potencjał. Niestety dla Armii Francuskiej nie zainteresowano się nimi, albowiem politycy dalej skupieni byli na programie MGCS. Jeżeli Francja nie podejmie decyzji w latach 30. XXI wieku, może ją czekać bardzo poważny kryzys w Wojskach Lądowych (fr. Armée de terre), które bez ciężkich pojazdów opancerzonych, takich jak nowoczesne czołgi podstawowe, nie będą w stanie prowadzić wojny manewrowej w konflikcie o wysokiej intensywności. Tymczasem Niemcy już nie tylko rozważają alternatywy względem programu MGCS, ale nad nimi pracują. Jednocześnie zachowali pełnię zdolności do produkcji czołgów Leopard 2.

Reklama
WIDEO: Offset czy „offset”? Miliony na Jelcza, miliardy na Apache | Defence24 Week #153
Reklama