Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Wielka modernizacja we Francji. Aktywna ochrona dla czołgów

Francuskie plany do 2030 roku zakładają zmniejszenie dostaw czołgów Leclerc
Czołg podstawowy Leclerc F1.
Autor. M.Dura

Francja zmuszona jest do dalszej modernizacji czołgów Leclerc. Wszystko przez to, że niemiecko-francuski program platformy bojowej wojsk lądowych nowej generacji, w tym nowego czołgu podstawowego, które opracowywane miały być w ramach programu MGCS (Main Ground Combat System), stoi pod znakiem zapytania.

Wojska Lądowe Francji w latach 1992-2008 otrzymały łącznie 406 czołgów Leclerc w trzech seriach produkcyjnych (S1, S2 i SXXI). Obecnie zmodernizowanych do standardu Leclerc F1 (znany także jako Leclerc Renové lub Leclerc XLR) ma być 200 wozów, a więc prawie połowa z posiadanej floty czołgowej. Portal Zone Militaire opisuje obecną sytuację związaną z modernizacją i utrzymaniem czołgów Leclerc, wraz z rozgrywającymi się w tle problemami programu MGCS.

Reklama

Utrzymanie czołgów Leclerc staje się jednak coraz droższe i trudniejsze. Wynika to z faktu, że czołgi armii francuskiej, określane jako standard Leclerc EMAT (État-Major de l’Armée de Terre), mają kadłub, który dostosowany jest tylko do instalacji jednego typu zespołu napędowego w postaci silnika wysokoprężnego SACM V8X oraz przekładni SESM ESM 500. Powoduje to, że długość całkowita kadłuba to 6,88 m, gdy tymczasem czołgi Leclerc w standardzie Tropicalisé posiadają kadłub dostosowany do zespołu napędowego z silnikiem wysokoprężnym MTU MT883 Ka500 oraz przekładnią RENK HSWL295TM, przez co kadłub ma długość 7,03 m, a więc różnica to 0,15 m.

YouTube cover video

Oznacza to, że czołgi Leclerc armii francuskiej są dość problematyczne, jeśli chodzi o wymianę zespołu napędowego i modernizację, szczególnie silnika. Albowiem obecnie stosowany jest silnik ośmiocylindrowy, a standardem są silniki dwunastocylindrowe. Mimo wszystko, ze względu na fakt, że program MGCS jest de facto martwy, Francja będzie zmuszona jeszcze przez dłuższy eksploatować czołgi Leclerc w ich obecnej postaci. Wynika to także z faktu zaniedbania przemysłu ciężkiego, odpowiedzialnego za produkcję czołgów i tym podobnych pojazdów.

Francuzi obawiają się również, że zostaną w tyle w rozwoju broni pancernej. USA pracują nad czołgiem M1E3, Republika Korei nad czołgiem K3, Federacja Rosyjska nadal pracuje nad czołgiem T-14, nawet Niemcy w ramach prac własnych pracują nad następcą czołgu Leopard 2. Francuzi przyznali również, że dotychczasowe analizy konfliktów zbrojnych wysokiej intensywności jasno wskazują na potrzebę inwestowania w ciężkie opancerzone wozy bojowe, w tym czołgi podstawowe.

Czołg AMX-56 Leclerc. Fot. Daniel Steger/CC BY-SA 2.5
Czołg Leclerc SXXI.
Autor. Daniel Steger/CC BY-SA 2.5

Obecnie Francuzi rozważają więc wyposażenie czołgów Leclerc F1 w aktywny system ochrony pojazdów (ASOP). Nie podano jeszcze, jaki ma to być system, ale Francuzi preferują rozwiązanie suwerenne. Mogą zatem rozwijać dalej system w ramach szerszego programu o kryptonimie PROMETEUS, nad którym pracują Thales i KNDS France. W zasadzie to, nad czym pracują Francuzi, ma być wszechstronnym rozwiązaniem łączącym w sobie pancerz pasywny, pancerz reaktywny oraz aktywny system ochrony.

YouTube cover video

Już w roku 2023 francuska agencja DGA (Direction Générale de l’Armement), odpowiedzialna za zakupy uzbrojenia, informowała o przetestowaniu rodzimego aktywnego systemu ochrony Diamant na pojeździe VBMR Griffon. Możliwe więc, że to właśnie ten system jest dalej rozwijany jako propozycja również dla czołgów Leclerc F1.

Reklama
Reklama

Polecane

czytaj więcej

Wojna na Ukrainie

Zobacz także

Mogą Cię zainteresować