- WIADOMOŚCI
USA szykują się na wojnę. Motoryzacyjni giganci dla armii
Administracja prezydenta Donalda Trumpa rozpoczęła rozmowy z przemysłem cywilnym na temat rozszerzenia produkcji sprzętu wojskowego.
Autor. Brian Hahn U.S. Army Tank-automotive and Armaments Command
Jak dowiedział się The Wall Street Journal, administracja prezydenta Donalda Trumpa prowadzi rozmowy z przemysłem cywilnym, głównie motoryzacyjnym, dotyczące rozszerzenia produkcji sprzętu wojskowego w zakładach takich firm motoryzacyjnych jak General Motors i Ford Motor Company, ale rozmowy te prowadzone są także z innymi podmiotami przemysłowymi.
Praktyka ta przypomina działania rządu USA w trakcie drugiej wojny światowej, gdzie amerykański przemysł cywilny, w tym motoryzacyjny, zajmował się produkcją czołgów i innych pojazdów opancerzonych, obok oczywiście masowej produkcji ciężarówek i samochodów terenowych na potrzeby Sił Zbrojnych USA oraz ich sojuszników w ramach programu Lend-Lease.
Autor. U.S. Army TARDEC / Wikimedia Commons
Na łamach Defence24 informowaliśmy w 2025 roku, że rząd USA prowadzi rozmowy z przemysłem na temat potencjalnego otwarcia nowych lub konwersji istniejących zakładów cywilnego przemysłu pod kątem zwiększenia w przyszłości potencjału produkcyjnego nowych czołgów podstawowych M1A3. Te plany zapewne rozszerzane są na inne typy sprzętu wojskowego.
Autor. Howard R. Hollem - U.S. National Archives and Records Administration/Domena Publiczna
Pentagon jest zainteresowany wykorzystaniem zakładów produkcyjnych oraz siły roboczej, którymi dysponują firmy motoryzacyjne, w celu szybkiego uzupełnienia zapasów amunicji oraz sprzętu wojskowego. Wynika to z uszczuplenia zapasów ze względu na wojnę rosyjsko-ukraińską oraz wojnę z Iranem.
Autor. Brian Hahn U.S. Army Tank-automotive and Armaments Command
W rozmowy zaangażowane mają być również firmy takie jak GE Aerospace oraz Oshkosh, który już teraz zajmuje się produkcją m.in. ciężarówek na rzecz Sił Zbrojnych USA. Celem Pentagonu jest budowa wsparcia przemysłowego dla tradycyjnych producentów sprzętu wojskowego oraz istotna rozbudowa mocy produkcyjnych, tak aby uzyskać odpowiednią skalę i tempo dostaw. Nie musi to obejmować produkcji tylko ciężkiego sprzętu, który z założenia wymaga oprzyrządowania specjalistycznego i długiego czasu realizacji prac, ale też jego komponentów, czy nawet elementów amunicji, lżejszych pojazdów i dronów.
Przedstawiciele Pentagonu podkreślają, że wzmocnienie mocy produkcyjnych sprzętu wojskowego i amunicji jest kwestią bezpieczeństwa narodowego. Część rozmów dotyczy zmian w przepisach i procedurach, tak aby ułatwić firmom udział w programach i przetargach. General Motors, dla przykładu, produkuje samochody M1301 bazujące na cywilnym Chevrolet Colorado ZR2.
Autor. J. L. Finney, 82nd Airborne Division
W USA skalowanie produkcji sprzętu wojskowego ułatwia funkcjonujący w tym państwie system GOCO, w ramach którego prawa intelektualne do sprzętu wojskowego posiada rząd USA. Dzięki temu produkcją tych samych typów sprzętu mogą zajmować się różni producenci w zakładach rozsianych na całym terytorium USA. Na tej zasadzie produkcją pojazdów JLTV zajmuje się oryginalny producent Oshkosh oraz AM General.
W świecie, który jest coraz mniej stabilny i w którym dochodzi do coraz większej liczby konfliktów zbrojnych, USA przygotowują się do wzmocnienia swojej siły militarnej także poprzez rozbudowę krajowej bazy przemysłowej i zdolności do produkcji sprzętu wojskowego. Podobnie jak państwo to zrobiło pod koniec lat 30. XX wieku oraz w latach 40. przez cały okres trwania drugiej wojny światowej.
Autor. Jarosław Ciślak/Defence24.pl

WIDEO: Offset czy „offset”? Miliony na Jelcza, miliardy na Apache | Defence24 Week #153