Reklama

USA: lojalni skrzydłowi przyspieszają

YFQ-42A Collaborative Combat Aircraft
Bezzałogowy Statek Powietrzny YFQ-42A Collaborative Combat Aircraft przechodzi pierwsze loty
Autor. Zdjęcie GA-ASI umieszone na oficjalnej stronie USAF af.mil/News/Photos

Amerykanie przyspieszają działania na rzecz swoich bezzałogowców, które mają towarzyszyć maszynom załogowym piątej i szóstej generacji. Celem lojalnych skrzydłowych jest szybkość produkcji, ale także czerpanie z nowych i przełomowych technologii w stylu autonomizacji działań maszyn i wspierania ich przez Sztuczną Inteligencję.

Amerykańskie Siły Powietrzne (U.S. Air Force) oraz General Atomics Aeronautical Systems Inc. (GA-ASI) poinformowały, że maszyna bezzałogowa oznaczona jako YFQ-42A Collaborative Combat Aircraft, przechodzi już testy w locie. Doszło do tego w kalifornijskiej bazie przeznaczonej do testów. Siły Powietrzne USA podkreśliły, że dostarczyło to cennych danych do dalszych ocen zdatności platformy do lotu, autonomii lotu i integracji systemu misji. Co ważne, czas wdrażania nowych platform ma nie wpływać na skrupulatność ocen rozwiązań technologicznych. Tym samym, niezależnie od prac producentów prowadzone są oceny w bazie Sił Powietrznych Edwards w Kalifornii oraz oceny operacyjne przeprowadzane przez Jednostkę Operacji Eksperymentalnych (Experimental Operations Unit) w bazie Sił Powietrznych Nellis w Nevadzie. 

Czytaj też

Reklama

Szybkość rozwoju konstrukcji kluczowa

Przypomnijmy, że testy naziemne YFQ-42A rozpoczęły się w maju tego roku. W kwietniu 2024 roku U.S. Air Force wybrało firmę GA-ASI do zbudowania i oblatania wersji testowej w pełni odwzorowującej cechy planowanej konstrukcji Collaborative Combat Aircraft. W marcu nadano maszynie oznaczenie YFQ-42A, gdzie „Y” odwzorowujący jeszcze cechy maszyny seryjnej i wskazano, że oznaczenie „Y” zostanie usunięte po rozpoczęciu produkcji, zaś „F” oznaczało samolot myśliwski, a „Q” oznaczało maszynę bezzałogową.

BSP YFQ-42 miał zostać zbudowany i oblatany w nieco ponad rok, jak wskazał prezes GA-ASI David R. Alexander. Co wpisuje się w nową politykę Departamentu Obrony i podlegającego mu Departamentu Sił Powietrznych, które stawiają na przyspieszenie wprowadzania nowych technologii do wojska, ale przy jednoczesnym uzyskaniu możliwości masowej produkcji zaawansowanych systemów uzbrojenia. W komunikacie prasowym czytamy, że YFQ-42A to najnowszy bezzałogowy samolot odrzutowy firmy GA-ASI.

Czytaj też

YFQ-42A Collaborative Combat Aircraft 2
Autor. General Atomics Aeronautical Systems Inc. zdjęcie za oficjalną stroną U.S. Air Force
Reklama

Autonomiczność w domenie powietrznej

Ma on działać w domenie powietrznej i pozwalać na prowadzenie działań półautonomicznych. Maszyna powstała na bazie doświadczeń zapoczątkowanych w trakcie rozwoju XQ-67A Off-Board Sensing Station (OBSS). Jednocześnie, producent chwali się, że dzięki najnowocześniejszej inżynierii cyfrowej i modelowaniu, GA-ASI było w stanie przyspieszyć harmonogram prac. Widać więc sygnał o wprowadzaniu w życie nowych rozwiązań oscylujących wokół przemysłu obronnego 4.0, szeroko czerpiącego z digitalizacji, zdolności do uzyskiwania nowej jakości w zakresie projektowania oraz konstruowania m.in. zróżnicowanych platform latających. Rozwój autonomiczności w konstrukcji YFQ-42 jest pochodną szkolenia modeli przez ponad pięć lat testów w locie z wykorzystaniem odrzutowego samolotu MQ-20 Avenger GA-ASI. Mowa jest o integracji technologii stealth, bezzałogowego samolotu odrzutowego skoncentrowanego na operacjach powietrze-powietrze, w połączeniu z oprogramowaniem dającym dużą dozę autonomii opartą na rozwiązaniach z zakresu sztucznej inteligencji.

Czytaj też

Komunikat prasowy wskazuje, że program YFQ-42 GA-ASI koncentruje się na stworzeniu środowiska produkcyjnego o wysokiej wydajności. Ma to pozwolić na osiągnięcie celu, jakim jest wyprodukowanie ponad 1000 CCA w przyspieszonym tempie. Niedawno opisywaliśmy na łamach Defence24, że Pentagon jest zdecydowany na wywieranie presji właśnie na sprawy wokół mocy produkcyjnych w sferze rozwiązań bezzałogowych. Sekretarz obrony Pete Hegseth symbolicznie mówił wręcz o rewolucji dronowej, która ma nasycić zróżnicowaną gamą rozwiązań siły zbrojne USA.

YFQ-42A Collaborative Combat Aircraft 3
Amerykanie bardzo poważnie podchodzą do rozwoju floty systemów BSP po zmianach w Departamencie Obrony
Autor. General Atomics Aeronautical Systems Inc. zdjęcie za oficjalną stroną U.S. Air Force

Czytaj też

Model kooperacji z przemysłem

Wspiera to szerszą inicjatywę Departamentu Obrony i Departamentu Sił Powietrznych, mającą na celu wprowadzenie na rynek dużych ilości modułowych, niedrogich i jednocześnie ważnych pod kątem operacyjnym maszyn bezzałogowych, zaprojektowanych do lotów obok załogowych samolotów piątej i szóstej generacji. Już wcześniej Amerykanie wybrali dwie kluczowe firmy Anduril Industries i General Atomics do opracowania prototypów reprezentatywnych dla produkcji w ramach programu CCA. Decyzja o podjęciu swego rodzaju konkurencyjnej produkcji w ramach programu Increment 1 jest spodziewana w roku fiskalnym 2026. Trzeba dodać, że jak wskazują Amerykanie, CCA jest kluczowym elementem rodziny systemów Next Generation Air Dominance. Jego rozwój ma odzwierciedlać nowy model programowalnej, modułowej siły powietrznej. Siły zbrojne USA chcą obecnie korzystać z synergii rozwiązań wielu dostawców, zmniejszając ryzyko opóźnień poprzez konkurencję między różnymi podmiotami, ale jednocześnie posiadać zdolność do zintegrowania systemów w oparciu o otwarte architektury systemowe.

Reklama
WIDEO: Święto Wojska Polskiego 2025. Defilada w Warszawie
Reklama

Komentarze (1)

  1. Wania

    Phi... Rosja już dawno ma dron ze sztuczną inteligencją. Sztuczna inteligencja drona okazała się przesiąknięta zachodnimi wzorcami I chciała uciec z rosyjskiego miru na Zapad. Ale Rosjanie w swoim stylu zmienili myślenie sztucznej inteligencji czyli zestrzelili drona. Następna wersja sztucznej inteligencji wsadzona do drona będzie miała samogon i onuce, żeby pamiętać, jak dobrze jest sowieckim mirze.

Reklama