Przemysł Zbrojeniowy

Turecka konsekwencja. 20 lat budowy przemysłu obronnego

Fot. TAI
Fot. TAI

Turcja w bardzo krótkim okresie z kraju kupującego uzbrojenie (w tym często używane) stała się jednym ze światowych liderów w produkcji zaawansowanej techniki wojskowej i specjalnej. Przyczyn tego sukcesu należy szukać w konsekwentnym realizowaniu planów, szerokiemu spojrzeniu na potrzeby i wymagania własne i innych oraz - po prostu - w chęci dorównania „najlepszym”.

Stosunkowo niedawno, bo jeszcze na przełomie wieków, Turcja była jednym z większych światowych importerów sprzętu, uzbrojenia i wyposażenia przeznaczonego dla wojska i służb specjalnych. Obszar potrzeb był olbrzymi, Ankara dysponowała przecież drugą pod względem wielkości armię w NATO, a odwieczny konflikt z „sojuszniczą” Grecją zawsze przecież mógł wybuchnąć z nową siłą. Dlatego oprócz nowego wyposażenia pozyskiwano wszystko to, co „mogło się w jakiś sposób przydać”.

Proces uzyskania samodzielności w zakresie zdolności produkcyjnych, a następnie badawczo-rozwojowych w wielu obszarach techniki specjalnej następował stopniowo, ale planowo. Z czasem prawie każdy import wiązano z korzyściami płynącymi dla własnej gospodarki, a następnie z transferem kluczowych technologii. W ten sposób powoli uzyskiwano nowe kompetencje i zdolności. Nowe technologie prawie zawsze stawały się impulsem do samodzielnych modernizacji lub opracowania na ich bazie własnych, doskonalszych rozwiązań.

Najbardziej znane firmy tureckie, to Turkish Aerospace Industries (TAI), Aselsan, Rokestan, Otokar Otomotiv ve Savunma Sanayi, FNSS Savunma Sistemleri, Makina ve Kimya Endüstrisi Kurumu (MKEK).

Rosnący eksport

W 2018 roku po raz pierwszy w historii osiągnięto przychody eksportowe w sektorze lotniczo-obronnym i kosmicznym o wartości 2,035 mld USD. To rekordowa wartość. Co więcej, w okresie pierwszych pięciu miesięcy tego roku, odnotowano kolejny wzrost sprzedaży o ok. 22,74% w stosunku do roku poprzedniego.

Na corocznej liście stu największych firm zbrojeniowych Sztokholmskiego Międzynarodowego Instytutu Badań nad Pokojem (SIPRI) w 2017 roku znalazły się dwa podmioty z Turcji, a mianowicie TAI i Aselsan. Również z raportu tego instytutu wynika, że w latach 2014-2018 Turcja wyeksportowała o 170% więcej sprzętu specjalnego niż w latach 2009-2013.

Obecnie turecki przemysł mocno inwestuje w rozwój własnych technologii, a rząd w Ankarze skutecznie stara się wspierać wszelkie innowacyjne projekty. Opracowywane są własne napędy nie tylko do pojazdów lądowych, ale i statków powietrznych, a także zaawansowane systemy elektroniczne, elektrooptyczne, radiolokacyjne czy wysokoenergetyczne. Ponadto Turcja posiada coraz lepszą kadrę inżynieryjną, nowoczesne zaplecze naukowe i badawczo-laboratoryjne oraz stosunkowo tanią siłę roboczą, co ma bezpośrednie przełożenie na niską cenę oferowanych przez nią wyrobów.

Turcy są także otwarci w kwestiach związanych z przekazaniem licencji i technologii oraz elastyczni w procesie wsparcia eksploracji i modernizacji sprzedawanych systemów. Chętnie współpracują również nad wsparciem opracowania zupełnie nowych rozwiązań przeznaczonych dla innych krajów, czy szukają rynków zbytu wszędzie tam, gdzie z powodów politycznych lub gospodarczych wiele zachodnich państw jest nieobecnych. Dlatego kluczowe dla nich są w szczególności kraje azjatyckie (np. Indie pozyskały w 2018 roku sprzęt za 71 mln USD, a Azerbejdżan za 63 mln USD), w tym głównie pochodzące z tego obszaru państwa islamskie.

Z kolei z krajami Bliskiego Wschodu mocne kontakty utrudniają częste polityczne spory, zwłaszcza z Arabią Saudyjską (z którą Ankara walczy o dominację w regionie) czy Egiptem. Ale i w tym regionie znaleziono kilku klientów (Katar - zgodnie z danymi Turkish Exporters Assembly (TİM) przekazywanymi na początku br. przez Daily Sabah) w 2018 roku pozyskał sprzęt za 83 mln USD, ZEA za 35 mln USD, a Oman za 153 mln USD).

Główni odbiorcy w Europie to – według tego samego źródła - Niemcy (226 mln USD w 2018 roku), Holandia (75 mln USD), Wielka Brytania (53 mln USD), Francja (46 mln USD), Ukraina (32 mln USD) czy Polska (51 mln USD).

Ostatnie wydarzenia nie sprzyjają jednak wzrostowi eksportu tureckiej zbrojeniówki. Chodzi zwłaszcza o - najpierw - zakup rosyjskich systemów obrony powietrznej dalekiego zasięgu 40R6/S-400 Triumf, czym naruszono amerykańską ustawę o przeciwstawianiu się adwersarzom USA, a w zasadzie przeciwstawiono się twardej polityce Waszyngtonu związanej z ograniczeniem transferu technologii, czy pełnej dostępności do oferowanych rozwiązań, a potem o przeprowadzenie ataku w północnej Syrii.

Co równie istotne, jeszcze w 2018 roku wartość eksportu do USA wynosiła 726 mln USD (wzrost o 5% w stosunku do roku poprzedniego), ale głównie za sprawą udziału w produkcji wielozadaniowych maszyn piątej generacji F-35. Straty po obecnym usunięciu z tego programu szacowane są na od 9 do 12 mld USD, a samo zakończenie produkcji komponentów nad Bosforem przewidziano na marzec 2020 roku. Ponadto na terenie Turcji miało powstać jedno z centr obsługi silników F-35.

image
Fot. Lockheed Martin

Kraje takie jak Kanada, Czechy, Finlandia, Francja, Niemcy, Włochy, Hiszpania, Holandia, Szwecja czy Wielka Brytania podjęły niezależne działania w celu zawieszenia wydawania nowych zezwoleń na wywóz broni do Turcji. Unia Europejska dotychczas nie poparła oficjalnego zbiorowego embarga, chociaż ministrowie spraw zagranicznych zgodzili się 14 października tego roku na zaakceptowanie narodowych stanowisk w tej sprawie.

Podkreślono, że zawarte już porozumienia o produkcji i współpracy militarnej będą respektowane, bo przecież opiewają one na znaczne kwoty.

Ponadto zachodnie firmy zbrojeniowe są też poważnie zaangażowane w inne tureckie projekty, co w wypadku przerwania współpracy naraża je nie tylko na straty finansowe i wizerunkowe, ale też na ewentualne spory sądowe w przypadku dalszej eskalacji nakładanych sankcji.

Wyposażenie dla wojsk lądowych

W obszarze broni strzeleckiej Turcy zaczynali od dostarczania elementów do karabinków i karabinów, a następnie skupili się na produkcji strzelb myśliwskich. Obecnie rynek światowy zalewa tysiące modeli śrutówek z tego kraju. Kolejnym krokiem były strzelby taktyczne, a potem karabinki (wytwarzane w oparciu o licencje, jak chociażby H&K) czy pistolety w postaci np. replik Colta wz.1991 A1 czy CZ 75. Broń strzelecka pochodząca z tego kraju charakteryzuje się wysoką precyzją wykonania, dużą żywotnością i dobra ceną w porównaniu z podobnymi rozwiązaniami światowymi. Armia natomiast oczekuje na własny karabinek kalibru 7,62 mm.

Znanymi tureckimi produktami są opancerzone pojazdy wielozadaniowe rodziny Cobra i Cobra II firmy Otokar. Na bazie Cobra II powstało wiele wersji specjalistycznych jak rozpoznawcza, dowodzenia, opancerzony pojazd interwencyjny czy nośnik różnych systemów uzbrojenia - zestawów przeciwpancernych lub przeciwlotniczych. Otokar oferuje przy tym szereg własnych rozwiązań wyposażenia a także symulator dla kierowcy czy załogi wozu, obniżający koszty szkolenia i eksploatacji.

image
Pojazd opancerzony 4x4 Cobra II. Fot. Otokar.

Wozy te, oprócz armii tureckiej, eksploatowane są m.in. w Gruzji i Bangladeszu. Firma BMC z kolei dostarczy armii tureckiej 529 pojazdów klasy MRAP Kirpi/Yeni Kirpi w układzie 4x4, a firma Delta Defence w 2017 roku podpisała kontrakty na dostawy 680 zmodyfikowanych ukraińskich wozów Kozak-2M iAtaman.

We współpracy z amerykańską firmą FMC Corporation uruchomiono produkcję zmodernizowanych transporterów gąsienicowych oraz bwp powstałych w oparciu o konstrukcję M-113. Dało to impuls do prac nad własnymi transporterami.

I tak z czasem Otokar stworzył rodzinę transporterów opancerzonych Arma w układzie 6x6 i 8x8, a FNSS Pars (obecnie oferowany w wersji Pars III oraz Pars Scout). FNSS znane jest ponadto z dalszego rozwoju pojazdów opancerzonych serii ACV, ostatnio promuje na rynku swój najnowszy produkt w postaci rodziny wozów bojowych Kaplan. Natomiast Aselsan pracuje nad perspektywicznym bwp Korhan, wyposażonym w zaawansowaną optoelektronikę, elektronikę, programowalną amunicję czy ASOP.

ZEA zakupiły już transportery Rabdan, będące odmianą transportera Arma. Zamówienie dotyczy 400 pojazdów z opcją na 300 kolejnych. Czołg Harimau powstał w ramach projektu Modern Medium Weight Tank (MMWT) jako efekt współpracy FNSS i przedsiębiorstwa PT Pindad (Persero) z Indonezji, zapoczątkowanej jeszcze w 2014 roku. Niezależnie od rynku indonezyjskiego, FNSS liczy na zainteresowanie tą maszyną ze strony innych krajów, zwłaszcza Bangladeszu i Filipin (ten rynek potencjalnie oceniany jest na od 80 do 100 takich czołgów). Ponadto istnieje też możliwość jego sprzedaży do Sułtanatu Brunei.

image
Fot. PT Pindad

155 mm haubice samobieżne T-155 Firtina to z kolei owoc kooperacji z Koreą Południową. Zaprezentowano już zmodernizowaną wersję tego urządzenia - New Generation Firtina, wyposażoną w nowy system kierowania ogniem i ZSMU. Dotychczasowy hydrauliczny układ napędów wieży został całkowicie zastąpiony elektrycznym (co ma na celu również zwiększenie bezpieczeństwa użytkowania i eksploatacji) a półautomatyczny system ładowania wymieniono na w pełni automatyczny.

Firma MKE z kolei pracuje nad 155 mm haubicą samobieżną na podwoziu kołowym Yavuz, a realizowany przez tureckie MON program badawczo-rozwojowy obejmuje również 120 mm samobieżny moździerz automatyczny AHS-120. Inna 155 mm haubica KMO na podwoziu kołowym rozwijana jest przez konsorcjum Aselsana z AFGM.

Turcy modernizowali swoje czołgi M48 Patton do standardu M48A5T1 i M48A5T2 a następnie przy wsparciu Izraelczyków wozy M60 do M60T. Samodzielnie opracowali pakiet modernizacji Leoparda-2A4 czy M60 i rodziny sowieckich wozów T-72.

Natomiast cztery prototypy własnego czołgu Altay opracowano i wykonano w firmie Otokar na podstawie wartej 500 mln USD umowy z 2009 roku. Z przyczyn politycznych dostawcą partii 250 tych maszyn będzie jednak firma BMC.

image
Czołg Altay. Fot. ssm.gov.tr

BMC zobowiązało się również do opracowania odpowiedniego silnika wysokoprężnego (o mocy 1500÷1800 KM) dla tego czołgu - pierwsze wozy napędzać będzie zagraniczna jednostka napędowa (w prototypach wykorzystano MTU MT 883 Ka 501CR sprzężony z automatyczną przekładnią Renk HSWL 295TM natomiast BMC wskazuje na zmodyfikowanego CV12 Perkinsa). Ponadto firma BMC jest odpowiedzialna za przygotowanie nowego power-packa z silnikiem o mocy 905 KM dla nowej generacji pojazdów opancerzonych (program NGACV).

Chiny to partner przy opracowaniu i produkcji wielolufowych zestawów rakietowych. W Turcji m.in. w oparciu o tę współpracę stworzono taktyczny system rakietowy Khan/Bora, czy korygowany pocisk TRG-230 kalibru 230 mm. Rokestan opracował eksploatowany w Turcji pocisk kalibru 610 mm o zasięgu od 80 do 280 km. Jego naprowadzanie na cel odbywa się dzięki bezwładnościowemu systemowi, korygowanemu przez odbiornik GPS, a sterowanie w locie zapewniają cztery powierzchnie sterowe z hydraulicznymi napędami. Zestawy artylerii rakietowej średniego zasięgu od Roketsana w 2019 roku zamówił już Bangladesz.

Korkut to nowy artyleryjski, samobieżny system przeciwlotniczy, który obecnie wchodzi do eksploatacji w tureckiej armii. Autonomiczna wieża z dwoma 35 mm armatami została osadzona na uniwersalnym, opancerzonym i pływającym podwoziu gąsiennicowym ACV-30. Oprócz tradycyjnych rodzajów amunicji typu HE-I i TP-T system ten wykorzystywać będzie nowo opracowywaną amunicję programowalną typu air-bursting munition (ABM).

Ponadto tureckie firmy produkują zaawansowany sprzęt elektroniczny i optoelektroniczny. Aselsan dostarcza m.in. własnej armii cyfrowe sieci przesyłu danych czy modernizuje systemy IFF (m.in. wyposaża transpordery w zaawansowane moduły kryptograficzne) do natowskiego standardu Mark XIIA Mode5/S. Turcja należy więc w tym obszarze do grona kilku państw posiadających tak zaawansowane możliwości.

Filipiny kupują w Turcji sprzęt noktowizyjny czy ZSMU na fregaty budowane w Korei Południowej. Z kolei katarskie siły specjalne są nabywcami zdalnie sterowanych modułów uzbrojenia Aselsan SARP, montowanych na tureckich wozach Yoruk, a także wyrzutni ppk Kornet-E i rakiet plot. Igła, przeznaczonych do montażu na tych pojazdach. Tureckie moduły uzbrojenia zakupił też Kazachstan.

Sprzęt dla sił powietrznych

Impulsem do rozwoju tureckiego przemysłu lotniczego było uruchomienie w tym kraju montażu wielozadaniowych maszyn F-16 zakupionych w USA. Oprócz samej produkcji realizowano też ich kolejne modernizacje, a w latach 2009-14 również modernizację 41 pakistańskich F-16.

image
Centropłat samolotu F-35. Identyczne elementy powstawały w Turcji. Fot. Northrop Grumman

Do niedawna Turcy byli w znaczący sposób zaangażowani w produkcję najnowszych F-35. Takie firmy jak Alp Aviaton, Ayesas, Havelsan, Kale Patt&Whitney, Kale Aerospace, Roketsan, Tubitak-SAGE, TAI realizowały dostawy ponad 900 elementów konstrukcyjnych do tych maszyn (w przypadku 400 elementów były jedynym dostawcą). Chodzi o elementy takie jak centralna część kadłuba, wewnętrzne pokrycie wlotów powietrza, pylony do przenoszenia uzbrojenia typu p-p, elementy silnika F-35, podwozie, układ hamowania, elementy układu zobrazowania danych czy zespoły systemu kierowania uzbrojeniem. Obecnie ich zaangażowanie będzie stopniowo wygaszane.

Nowy lekki turbośmigłowy samolot szturmowy Hürkuş-C służy do bliskiego wsparcia z powietrza i prowadzenia rozpoznania dzięki dostosowaniu szkolnego Hürkuşa-A/B do przenoszenia uzbrojenia i rozbudowy systemów pokładowych o nowe funkcje przeznaczone do użycia w zupełnie nowej roli. Hürkuş-A to wersja do szkolenia podstawowego na potrzeby rynku cywilnego z analogowymi instrumentami pilotażowo-nawigacyjnymi w kokpicie. Hürkuş-B jest wersją przyjętą przez Tureckie Siły Popwietrzne jako szkolny samolot do przygotowania przyszłych pilotów samolotów bojowych F-16 i F-35. Ma on cyfrową awionikę od Aselsana.

image
Fot. Andrzej Hładij/Defence24.pl

Jednak chyba największym obecnie realizowanym w tym kraju projektem związanym z lotnictwem jest projektowany przez TAI samolot 5. generacji TF-X. TAI to lider, ale np. Aselsan opracuje radiolokator AESA (w technologii azotku galu), awionikę czy systemy WRE dla tej maszyny. Zaangażowano również podmioty zagraniczne w postaci BAE Systems, AVIC czy EADS. Warunek współpracy, czy dostarczania własnych rozwiązań, to zgoda na późniejszy bezproblemowy eksport maszyny. Piętą achillesową programu jest silnik. Docelowo ma to być rodzima konstrukcja TR-M projektowana przez TR MOTOR, a pierwsze prototypy napędzane będą amerykańskimi F110-GE-129 lub-132. Sam prototyp ma wznieść się w powietrze w 2023 roku, pełną gotowość operacyjną pierwsze jednostki uzyskają ok. 2033 roku, a Ankara zamierza nabyć od 100 do 250 takich maszyn.

Amerykanie są partnerami przy budowie śmigłowców wielozadaniowych S-70i Black Hawk, a Włosi uderzeniowych T-129 ATAK (zmodernizowany AW129I). Te ostatnie śmigłowce za 1,5 mld USD kupił już Pakistan. 30 takich maszyn będzie największą transakcją eksportowa w historii tureckiego przemysłu obronnego.

image
Fot. Türk Silahlı Kuvvetleri

T-129 w dużym stopniu narodził się po tym jak – przed kilkunastoma laty – nie udało się wypracować umowy dotyczącej transferu technologii śmigłowca AH-1Z Viper. Włosi nie tylko udostępnili technologię produkcji, ale też dali pełny dostęp do oprogramowania systemów pokładowych śmigłowca i zgodzili się na jego eksport (z wyjątkiem Włoch i Wielkiej Brytanii). Problemem pozostało zastosowanie amerykańskich silników, co wymaga każdorazowo zgody kongresu na eksport T-129 do innych krajów.

TAI rozwija już nowy śmigłowiec bojowy ATAK2, znacznie większy i cięższy (masa maksymalna ok. 10 ton), następcę obecnie produkowanej konstrukcji. Oblot prototypu jest planowany na 2024 rok a wykorzystanie w nim jak największej liczby krajowych komponentów ma ułatwić przyszły eksport.

W koncernie tym powstaje również pierwszy rodzimy średni śmigłowiec wielozadaniowy T625 oraz odrzutowy samolot szkolno-treningowy Hürjet. Ten drugi napędzany ma być silnikiem GE 404 oraz dysponować naddźwiękową prędkością lotu i zasięgiem 2500 km. W skład proponowanego uzbrojenia (udźwig do 2700 kg) wchodzić mają bomby kierowane laserowo i GPS oraz rakiety p-z. Oblot planowany jest na 2022 rok.

BPS klasy MALE Anka to już dobrze znana konstrukcja. Przenosi on przeciwpancerne pociski kierowane Mizrak-U (L-UMTAS) firmy Roketsan czy kierowane laserowo 70 mm rakiety Cirit. Aparaty te pozyskują zarówno Tureckie Siły Zbrojne jak i Ministerstwo Spraw Wewnętrznych. Cirit wyposażono w uniwersalną głowice bojową (przeciwpancerna, odłamkowo-burząca, zapalająca) i dodatkowy, półaktywny laserowy układ naprowadzania. Został on ponadto zintegrowany ze śmigłowcami H135M, H145M i Tiger a partię tych pocisków pozyskały ZEA.

image
Bezzałogowiec TAI ANKA-S z podwieszonymi rakietami CIRIT w czteroprowadnicowym zasobniku. Fot. J.Sabak/Defence24.pl

W Turcji trwają prace badawczo-rozwojowe nad bojowym BSP Akinci. Pierwsze dostawy tej maszyny są planowane na koniec 2020 roku. Akinci ma mieć masę startową ponad 4500 kg, zdolność do pozostania w powietrzu przez minimum 24 godziny i zabierać do 1350 kg uzbrojenia lub wyposażenia specjalistycznego. W skład tego ostatniego wejdą m.in. lokalnie opracowane systemy SATCOM, CATS FLIR, ELINT/SIGINT, radiolokatory AESA czy SAR/GMTI.

Zbudowano też co najmniej trzy typy amunicji krążącej, jedną w konfiguracji stałopłata i dwa wiropłaty. Pierwszy typ reprezentuje Alpagu o zasięgu do 5 km, który w zależności od przewidzianych zadań może służyć zarówno do gromadzenia danych, jak i zwalczania wybranych celów. Aparat ten może przebywać w powietrzu do 10 minut i poruszać się z prędkością 80 km/h na pułapie 400 metrów. Do drugiego typu zaliczymy Kargu o masie 6,3 kg i Togana, który oprócz misji rozpoznawczo-obserwacyjnych również automatycznie wykrywa i klasyfikuje cele stacjonarne lub mobilne. Do tego dochodzi używany głownie w misjach antyterorystycznych Bayraktar TB2.

Własne okręty

Turecka marynarka wojenna przez długi okres wykorzystywała jednostki pochodzące z demobilu lub nowe, ale budowane głównie w zagranicznych stoczniach. Z czasem w kraju powstawały okręty w oparciu o umowy licencyjne. Jednak stopniowe nabywanie kompetencji i przemyślana międzynarodowa współpraca zaowocowała też uruchomieniem produkcji nowoczesnych okrętów nawodnych i podwodnych. Dziś największe stocznie to Anadolu Shipyard, Istanbul Shipyard, Sedef Shipyard, Sefine Shipyard i Selah Shipyard. Oprócz nowoczesnego zaplecza technicznego i technologicznego, w ich skład wchodzą dobrze rozwinięte biura konstrukcyjne.

Stocznia Gölcük Naval Shipyard z Kocaeli budowała przy wsparciu niemieckiej HDW okręt podwodny Atılay (209/1200), Preveze (209T1/1400) oraz Gür (209T2/1400). Obecnie w Turcji budowane są okręty podwodne typu Reis (214TN), ale realizuje się też program MilDen mający na celu zaprojektowanie i budowę własnymi siłami okrętów podwodnych wyposażonych w system napędowy AIP.

image
Turecki okręt podwodny S-353 Preveze. Fot. U.S. Navy

Stocznia STM zdobyła ponadto kontrakt związany z modernizacją trzech pakistańskich okrętów podwodnych typu Agosta 90B (wymiana systemów hydrolokacyjnych, dowodzenia i kontroli, radiolokacyjnych i walki elektronicznej oraz peryskopów). Zostaną one m.in. doposażone w nowe systemy zakłócania torped Zargana od Aselsana, który wcześniej nabyła również Indonezja.

W Turcji budowany jest wielozadaniowy okręt szturmowy/lekki lotniskowiec TCG Anadolu (w oparciu o projekt hiszpańskiego okrętu Juan Carlos I). Jednostka ma być wcielona do służby w 2021 roku, a jej koszt to ponad 1 mld USD. Będzie on ponadto wyposażony w krajowy okrętowy system walki GENESIS oraz własne systemy walki radioelektronicznej, przeciwtorpedowe czy elektronikę i optoelektronikę.

Stocznie budują też okręty zaopatrzeniowe dla floty. Co interesujące, to również konsorcjum TAIS (pięć największych stoczni tureckich) będzie odpowiedzialne za powstanie pięciu nowych zbiornikowców floty dla Indii. Wartość tego ośmioletniego projektu FSS jest szacowana na 2,3 mld USD. W Hindustan Shipyard Limited z Visakhapatnam powstaną nowoczesne okręty o wyporności 45 000 ton, a Turcy w pokonanym polu pozostawili koreańskiego Hyundai'a.

image
Turecka korweta TCG Heybeliada klasy Ada. Fot. U.S. Navy

Opracowano i zbudowano również nowej generacji korwetę Ada. Ten wypierający 2300 ton okręt jest w stanie pokonać 3500 mil morskich, rozwinąć prędkość ponad 31 węzłów i zabrać śmigłowiec o masie do 10 ton. Marynarka wojenna ma już cztery takie jednostki a zainteresowana nimi jest Arabia Saudyjska. Ich wersją rozwojową będą nowe fregaty typu TF-100 Istanbul, wyposażone już w wyrzutnie Mk41 VLS dla 16 pocisków RIM-162 ESSM. Oba typy to efekt programu narodowego okrętu MILGEM. W dalszej perspektywie planowane są do produkcji kolejne, zaawansowane fregaty przeciwlotnicze TF-2000.

W 2018 roku Turcy wygrali przetarg na budowę czterech korwet dla Pakistańskiej Marynarki Wojennej. Nowe jednostki MilGem Ada będą budowane zarówno w stoczniach w Stanbule jak i Karaczi Shipyard&Engineering Works (po dwa okręty), a koszt pojedynczej jednostki to 250 mln USD.

Z tureckich stoczni pochodzi też szereg różnej wielkości okrętów patrolowych i zabezpieczenia działań na morzu. Tureckie przedsiębiorstwa mają w swojej ofercie pakiety modernizacyjne/modyfikacyjne przeznaczone dla fregat typu OHP, czy innych okrętów bojowych i wsparcia.

Inne zaawansowane projekty

W Turcji realizowany jest program HISAR-U, czyli narodowy system obrony dalekiego zasięgu i projekt GUMS/UMBHFSS – obrony powietrznej i przeciwrakietowej dalekiego zasięgu. Elementami programu są nowej generacji samoloty bojowe, BSP, pociski manewrujące (do neutralizacji wrogich wyrzutni) czy systemy przeciwlotnicze i przeciwrakietowe o zasięgu od 70 do ponad 90 km. Gotowość do produkcji samych wyrzutni rakietowych HISAR-U ma być osiągnięta ok. 2022-23 roku, a główni wykonawcy to Aselsan, Rokestan i TuBiTAK SAGE. Dywizjon ma się składać z radiolokatora dalekiego zasięgu, systemu dowodzenia i dwóch baterii (każda z wozem kierowania, radiolokatorem i czterema wyrzutniami rakiet).

Element dalekiego zasięgu stanowią pozyskane rosyjskie zestawy S-400 Triumf (dwa dywizjony). Pozostałe elementy to wprowadzane już przynajmniej w części zestawy HISAR-A, HISAR-O/O+, HISAR-G/G+, HISAR-NOKTA, HISAR Air Base/Seaport, KORKUT czy KORKUT-D.

Firma Meteksan Savunma opracowuje pokładowe stacje radiolokacyjne kierowania ogniem jak MILDAR (umieszczony w zasobniku podwieszanym), a Rokestan rozpoczął już produkcję przeciwokrętowego pocisku własnej konstrukcji ATMACA. Przenosi on 200 kg głowicę bojową z prędkością odpowiadającą Mach 0,85-0,95 na odległość do 200 km.

Inny produkt tej firmy to przeciwpancerne pociski kierowane UMTAS (Uzun Menzilli Tanksavar Sistemi) przeznaczone dla T-129 ATAK, AH-1W Cobra i docelowo też dla morskich SH-60B Seahawk. Testowano je również na szturmowym Hürkuş-C czy BSP Bayraktar TB2. Pocisk ma zasięg do 8000 metrów, tandemową głowicę bojową, dwukierunkowe łącze wymiany danych oraz wyposażono go w układ naprowadzania termowizyjny lub półaktywny w wiązce laserowej (L-UMTAS).

Ponadto w fazie projektowania znajduje się rodzimy pocisk klasy powietrze-powietrze (program Göktuġ realizowany przez firmę Tübitak) z termowizyjną głowicą naprowadzania, czy bomba penetrująca NEB (zdolna do przebicia stropu o grubości co najmniej 2,1 metra zbrojonego prętami stalowymi i detonacji wewnątrz). Pocisk p-p Bözdoġan z aktywną radiolokacyjną głowicą naprowadzania i laserowym zapalnikiem zbliżeniowym to rodzimy reprezentant uzbrojenia p-p średniego zasięgu. TEBR to z kolei zestaw konwersyjny z układem naprowadzania bomb lotniczych Mk 81czy Mk 82.

Rodzina pocisków MAM zaprojektowana została do wykorzystania na lekkich samolotach turbośmigłowych czy BSP, podobnie jak miniaturowa amunicja Bozok. W skład tej pierwszej wchodzi MAM-L czy MAM-C (średnica 70 mm, długość 800 mm, masa 8,5 kg a zasięg ok. 8000 metrów).

Pocisk manewrujący SOM o masie 600 kg i głowicy bojowej 230 kg ma zasięg do 250 km. Dysponuje on układem naprowadzania łączącym systemy INS/GPS i TRN oraz czujnik optoelektroniczny. Zintegrowano go z tureckimi F-16 C/D. Turcy starali się ponadto o integrację pocisków SOM-J (przenoszonych w komorach uzbrojenia) z F-35, ale zawieszenie ich udziału w programie rozwoju i produkcji tej maszyny spowodowało, że zamiar anulowano na korzyść pocisków JSM Kongsberga.

Aselsan wraz z TÜBİTAK bazując na ukraińskim systemie Zasłon stworzyli turecki ASOP Akkor Pulat. Jest on już wykorzystywany bojowo w Syrii na zmodernizowanych czołgach M60T .

Turcy intensywnie pracują nad działem elektromagnetycznym (projekt Tufan) czy laserowym. Broń laserowa wysokiej energii Yüksek Güçlü Lazer Silah Sistemi (YGLSS) przeszła już pomyślnie pierwsze testy laboratoryjne niszcząc m.in. ruchome obiekty.

Podsumowanie

Stosunkowo niedawno Ankara ogłosiła, że dąży do tego, by za pięć lat dołączyć do grona największych eksporterów broni na świecie. Marzeniem jest osiągniecie na stulecie istnienia republiki (2023 rok) eksportu rocznej produkcji specjalnej w wysokości 25 mld USD. Założenie to wydaje się jednak mało realne, oznacza bowiem co najmniej trzycyfrowy rokroczny jego wzrost eksportu. 25 mld USD to suma nieosiągalna przez takie kraje jak Rosja czy Chiny, a mające znacznie większe możliwości od Turcji. Ponadto kraj ten mogą ograniczyć międzynarodowe sankcje, szczególnie dotkliwe będą te ze strony USA.

Pomimo znacznego skoku w produkcji i opracowywaniu nowoczesnych rozwiązań z obszaru systemów walki i wsparcia działań, to nadal eksport zasadniczych wyrobów jest obarczony uzyskaną zgodą od poddostawców. Szczególnie chodzi tu o napędy, transmisje czy elementy układów elektronicznych i optoelektronicznych oraz niektóre systemy uzbrojenia. Również wiele zaawansowanych modeli broni to nadal prototypy, wymagające dopracowania lub też wsparcia w realizacji od bardziej doświadczonych partnerów zagranicznych.

Niemniej jednak Turcy zrobili znaczny skok, konsekwentnie idą naprzód, a różne przeszkody - jak się wydaje - nie powodują spadku ich zaangażowania. Pytanie zasadnicze brzmi – co w wypadku dalszego zaostrzenia stosunków z Zachodem zrobi Turcja? Może okazać się, że wejdzie w „orbitę współpracy militarnej” z Rosją czy Chinami. Grozi to uzyskaniem przez te państwa dostępu do pewnych zaawansowanych technologii już w Turcji wykorzystywanych.

Jeśli jesteś przedstawicielem wybranych instytucji zajmujących się bezpieczeństwem Państwa przysługuje Ci 100% zniżki!
Aby uzyskać zniżkę załóż darmowe konto w serwisie Defence24.pl używając służbowego adresu e-mail. Po jego potwierdzeniu, jeśli przysługuje Tobie zniżka, uzyskasz dostęp do wszystkich treści na platformie bezpłatnie.