Reklama
  • WIADOMOŚCI
  • ANALIZA
  • KOMENTARZ

Niemcy: artyleria bez amerykańskich rakiet

Stany Zjednoczone nie wyraziły ponownie zgody na integrację rakiet GMLRS z niemieckimi wyrzutniami EuroPULS. Co to oznacza dla Berlina, ale także innych państw europejskich?

Wieloprowadnicowa wyrzutnia takiet MARS III (EuroPULS) na podwoziu samochodu ciężarowego Iveco Trakker 8x8.
Wieloprowadnicowa wyrzutnia takiet MARS III (EuroPULS) na podwoziu samochodu ciężarowego Iveco Trakker 8x8.
Autor. KNDS

W dniu 9 grudnia serwis Euractiv poinformował, że administracja USA po raz kolejny nie wyraziła zgody na integrację pocisków rodziny GMLRS z niemieckimi wyrzutniami EuroPULS. Wskazał on, że jednym z prawdopodobnych powodów odmowy Waszyngtonu jest to, że integracja oprogramowania do systemu kierowania ogniem łączącego rakiety GMLRS z wyrzutnią mogłaby dać wgląd konkurencyjnym firmom do wrażliwych kwestii związanych ze wspomnianymi pociskami, ale też innymi stosowanymi przez wyrzutnie M270 i M142.

Kolejna odmowa USA na niemieckie prośby

Mowa tutaj chociażby o najnowszym PrSM, który będzie zastępować pociski balistyczne ATACMS. Portal wskazał, że niektórzy niemieccy urzędnicy z ministerstwa obrony wskazali na możliwość dostarczenia przez USA oprogramowania mogącego zabezpieczyć niezbędne dane, eliminując tym samym obawy Amerykanów. Rzeczniczka tamtejszego MO przekazała Euroactiv, że decyzja Waszyngtonu nie jest ostateczna.

Rzeczywiście, decyzja ostateczna być może nie jest, ale dzięki niej możemy wyciągnąć kilka faktów oraz określić konsekwencję dla Niemiec, ale też Europy. Przede wszystkim oznacza to kolejną odmowę dla Berlina, który od dawna zabiega o możliwość integracji pocisków rodziny GMLRS z zakupionymi w lutym 2025 roku (po wielu opóźnieniach) wyrzutniami EuroPULS (a tak naprawdę PULS, które dopiero będą dostosowywane do tego standardu), które zaś docelowo nazwane byłyby MARS III.

Reklama

Pat w modernizacji niemieckiej artylerii

Był to kluczowy element w procesie modernizacji niemieckiej artylerii rakietowej, który miał pozwolić pozyskanym z Izraela systemom zastąpić wyrzutnie MARS II. Jednocześnie tamtejsze ministerstwo obrony wykluczyło zakup zgermanizowanej wersji wyrzutni HIMARS w postaci cięższego GMARS-a. Tym samym występuje pat, który nie jest dla Berlina tym, czego się spodziewał.

Zakupione 5 wyrzutni PULS pozwoli tylko na uzupełnienie luki po przekazanych Ukrainie systemach MARS II (w praktyce zdolności niemieckiej armii się zwiększą za sprawą większej gamy amunicji). Do wycofania planowane są kolejne 33 egzemplarze wspomnianego pojazdu, a docelowe potrzeby Niemiec mają być kilkukrotnie większe. Tym samym potrzebne są dalsze zakupy artylerii rakietowej, a przy braku zgody na integrację EuroPULS-ów z GMLRS i negacji pozyskania GMARS-a robi się spory problem.

Wieloprowadnicowa wyrzutnia rakietowa GMARS.
Wieloprowadnicowa wyrzutnia rakietowa GMARS.
Autor. Rheinmetall

Dodatkowe implikacje braku integracji amerykańskich rakiet

Wydawać by się mogło, że wystarczy po prostu zakupić więcej docelowych MARS-ów III, które zresztą mają coraz więcej odpowiedników w armiach europejskich za sprawą zakupów izraelskich PULS-ów. Tak (zwłaszcza ze względu na jeden fakt, o którym napiszemy w innym artykule związanym z produkcją amunicji), jednak nie rozwiązuje to innych problemów związanych nawet z założeniami zakupu następców wyrzutni MARS II.

Pierwszym z nich jest to, że nie ma kompatybilności między pociskami do wspomnianych wyrzutni i nowymi EuroPULS, co oznacza brak możliwości wykorzystania zapewne niemałych zapasów środków bojowych. Tym samym koszty związane z utworzeniem nowej bazy rakiet będą spore, a właśnie tutaj chciano pójść drogą ewolucji, a nie rewolucji. Co więcej, nie będzie można w takim przypadku posiłkować się zapasami rakiet od sojuszników, jak USA w przypadku wybuchu konfliktu zbrojnego.

Konsekwencje nie tylko dla Niemiec

Tym samym Niemcy (i nie tylko) pozostają zależni od dostaw podstawowych rakiet do MARS III z Izraela oraz fabryki jaka ma u nich powstać (ale o tym w innym artykule). Wcześniej istniała też szansa na produkcję środków bojowych dla PULS-a w Hiszpanii, ale tam program jego pozyskania wraz z przekazaniem technologii (SILAM) został anulowany. Tym samym utrudniona będzie logistyka, czego raczej Berlin chciał uniknąć.

Informacja ta jest także problemem dla innych europejskich użytkowników PULS-a, jak Holandia i Dania, a w przyszłości być może Grecja. One także nie będą mogły w razie potrzeby korzystać ze wsparcia powszechnie dostępnej amunicją pokroju GMLRS i będą musiały posiłkować się produktami z Izraela lub niemieckiego zakładu. Oczywiście, zawsze są rakiety kal. 122 mm np. z duńskiej fabryki, ale to nie jest podstawowy środek walki dla tego typu wyrzutni.

Reklama

Decyzja USA wpłynie też na Francję

Tym samym nowe niemieckie wyrzutnie nie będą mogły korzystać ani z zapasów rakiet dla MARS-ów II, ani też nowszych pocisków GMLRS, o balistycznych ATACMS i PrSM nie mówiąc. Brak zgody dla Berlina połączony z jej uzasadnieniem przez Amerykanów może wskazywać na jeszcze jedną implikację. Dotyczy ona francuskiej wyrzutni Foudre, która to dalej nie ma wybranego typu środka bojowego do integracji.

Od samego początku było wątpliwe, by Amerykanie zgodzili się na możliwość użycia w niej swojego patentu rakiet, jednak teraz wydaje się to tym bardziej pewne. Oznacza to zmniejszenie puli dostępnych do potencjalnej integracji z francuską wyrzutnią pocisków. Ma ona być brana pod uwagę przez tamtejszą armię w ramach rozwiązania pomostowego w zastąpieniu wyrzutni LRU. Jak zatem widzimy, decyzja Waszyngtonu miała znaczenie nie tylko dla Niemiec, ale także innych krajów.

Francuska wieloprowadnicowa wyrzutnia rakiet Foudre pokazana na targach Paris Air Show 2025.
Francuska wieloprowadnicowa wyrzutnia rakiet Foudre pokazana na targach Paris Air Show 2025.
Autor. Maciej Szopa/Defence24

PULS to wieloprowadnicowa wyrzutnia rakiet opracowana przez izraelską spółkę Elbit Systems.. Stanowi ona zmodernizowany wariant systemu Lynx, który został zakupiony przez kraje takie, jak Azerbejdżan i Kazachstan. Może być zintegrowana z różnego typu samochodami ciężarowymi (np. Tatra, MAN lub Scania) lub platformami gąsienicowymi. System ten może używać szerokiej gamy pocisków rakietowych kalibrów 122, 160, 306 i 370 mm, rażąc cele na dystansie 150 km (EXTRA kal. 306 mm) lub nawet 300 km (Predator Hawk kal. 370 mm). Oprócz tego można z niego wystrzeliwać amunicję krążącą SkyStriker o zasięgu rażenia 100 km.

Dzięki otwartej architekturze PULS jest podatny na modernizacje, a także integrację z istniejącymi typami efektorów. Wyrzutnie te są obecnie używane przez takie kraje jak Izrael, Holandia, Dania, Kazachstan, Maroko, Azerbejdżan, Rwanda oraz w przyszłości Hiszpania i Niemcy. Obok tego zostały one zamówione przez trzech kolejnych, tym razem nieokreślonych klientów, w tym jednego europejskiego.

Holenderska wieloprowadnicowa wyrzutnia rakietowa PULS na podwoziu Scanii 8x8.
Holenderska wieloprowadnicowa wyrzutnia rakietowa PULS na podwoziu Scanii 8x8.
Autor. Defensie / Wikipedia

Foudre to francuska wieloprowadnicowa wyrzutnia rakietowa opracowana przez firmę Turgis & Gaillard. Pokazana po raz pierwszy została w kwietniu 2025 roku, zaś jej oficjalna premiera miała miejsce na targach Eurosatory. Ma ona w założeniach umożliwić wystrzelenie do 6 pocisków rakietowych, jednak jeszcze nie została zintegrowana z nią żaden tego typu efektor. Podwoziem wyrzutni jest ciężarówka Renault Trucks Kerax 6x6, napędzana jednym z kilku dostępnych silników o mocy od 385 do 460 KM. Kabina załogi jest opancerzona. Francuska konstrukcja może być transportowana drogą lotniczą na pokładzie maszyn takich jak A400M czy C-130 Hercules.

Francuska wieloprowadnicowa wyrzutnia rakiet Foudre pokazana na targach Paris Air Show 2025.
Francuska wieloprowadnicowa wyrzutnia rakiet Foudre pokazana na targach Paris Air Show 2025.
Autor. Maciej Szopa/Defence24
WIDEO: Polska broń atomowa? Wschód NATO potrzebuje bomby | Skaner
Reklama