Siły zbrojne
Kolejne opóźnienie w zakupie przez Niemcy artylerii rakietowej
Niemcy stale przesuwają termin pozyskania dla swojej armii pięciu wieloprowadnicowych wyrzutni rakiet PULS jako uzupełnienia po donacji zestawów MARS II dla Ukrainy. Teraz termin ten określono na koniec obecnego roku.
Informacja podana przez niemiecki serwis Hartpunkt pokazuje kolejny etap odwlekania decyzji przez Berlin dotyczącej zakupu pomostowego artylerii rakietowej dla Bundeswehry, która to obecnie posiada zaledwie 33 egzemplarze (o zapewne różnej sprawności technicznej) gąsienicowych MARS II. Niemcy aktualnie e planują pozyskanie pięciu wieloprowadnicowych wyrzutni PULS w ramach rozwiązania pomostowego mającego zastąpić pięć przekazanych Ukrainie wyrzutni Mars II, czyli miejscowej odmiany amerykańskiej wyrzutni M270 MLRS). Sprawa ta jednak „ciągnie się” już kolejne miesiące, i nic nie wskazuje na rychłe zakończenie tej trwającej przynajmniej od jesieni zeszłego roku sytuacji.
Informacja na temat kolejnego przesunięcia terminu pozyskania PULS-ów pochodzi z zapytania poselskiego, jakie złożył niemiecki parlamentarzysta Ingo Gädechens z CDU pełniący jednocześnie funkcję członka komisji budżetowej. Odpowiedź na nią została udzielona w czerwcu. Co ciekawe, resort obrony Niemiec początkowo informował, że umowa zostanie zawarta w pierwszym kwartale 2024 roku, następnie przed przerwą wakacyjną, zaś teraz termin został określony na koniec obecnego roku. Powodów, przez które Berlinowi nadal nie udało się kupić nowych wyrzutni jest kilka. Najmocniej teraz ewybrzmiewa kwestia ciągłego braku decyzji rządu USA co do integracji pocisków rakietowych GMLRS z izraelską wyrzutnią, co budzi obawy Berlina przed pozyskaniem konstrukcji potrzebującej nowych typów amunicji bez integracji z tymi najbardziej rozpowszechnionymi w Europie.
Czytaj też
Wątpliwe jest, że Waszyngton wyda zgodę na taką integrację, zważywszy na zwykły konflikt interesów pomiędzy Elbit Systems i jego PULS-em a produkowanym przez Lockheed-Martin M142 HIMARS. Tym samym może to być element „zachęty” do zmiany decyzji Berlina i pozyskania aktualnie opracowywanego przez amerykański koncern we współpracy z Rheinmetallem zestawu GMARS, którego pierwszy pokaz miał miejsce podczas tegorocznych targów Eurosatory 2024. Innym problemem, jaki poruszano w lutym tego roku przez posłów koalicji CDU/CSU była nadmierna biurokracja. Czas leci, a według założeń potencjalne dostawy PULS-ów miałyby mieć miejsce dopiero w roku 2028 ( mowa o pięciu wyrzutniach!). Osiągniecie gotowości operacyjnej miałoby zaś nastąpić dwa lata później. Przekładanie podpisania umowy wykonawczej tylko opóźni ten i tak niezbyt ambitny harmonogram.
Obok czekania na decyzje dotyczącą potencjalnej integracji PULS-a z rakietami GMLRS trwać mają rozmowy pomiędzy norweskim Kongsberg Defence & Aerospace i niemieckim KNDS Germany dotyczące możliwości zintegrowania z nim wyrzutni pocisków przeciwokrętowych NSM (lub jego wariantem). Integracja nowego środka bojowego umożliwiającego eliminację celów nawodnych (ale także naziemnych) zwiększy atrakcyjność tego systemu uzbrojenia nie tylko w oczach niemieckich sił zbrojnych, ale także obecnych użytkowników tego systemu. Warto też wspomnieć o proponowanej integracji z systemem EuroPULS (europejskim wariantem izraelskiego rozwiązania) z pociskami manewrującymi JFS-M (Joint Fire Support Missile), którego zdjęcie widoczme jest na początku tego artykułu.
Tym samym Niemcy tak naprawdę mogą rozwiązanie pomostowe uznać za docelowe i zwiększyć zamówienie lub odrzucić je i postawić na coś innego. Gra toczy się zapewne o ustanowienie przynajmniej częściowej produkcji samych wyrzutni, jak i amunicji do PULS-a, zatem w tle ważą się korzystne dla lokalnego przemysłu umowy. Czy Niemcy wreszcie dopną kwestię zakupu pomostowych PULS-ów i przejdą do wyboru docelowego następcy MARS II? Czas pokaże, chociaż póki co wskazuje on na dość zrelaksowane podejście rządu do tej kwestii. Decyzja Berlina będzie ważna także dla innych krajów Europy, ponieważ wskaże ona jaki system artylerii rakietowej będzie tym znaczącym dla największej gospodarki regionu. Tym samym dla kilku wymienionych tutaj firm gra toczy się o wysoką stawkę.
Czytaj też
PULS to wieloprowadnicowa wyrzutnia rakiet opracowana przez izraelską spółkę Elbit Systems. Stanowi zmodernizowany wariant systemu Lynx, który został zakupiony przez kraje takie, jak Azerbejdżan i Kazachstan. Może być zintegrowana z różnego typu samochodami ciężarowymi (np. Tatra, MAN lub Scania) lub platformami gąsienicowymi. System ten może używać szerokiej gamy pocisków rakietowych kalibrów 122, 160, 306 i 370 mm, rażąc cele na dystansie 150 km (EXTRA kal. 306 mm) lub nawet 300 km (Predator Hawk kal. 370 mm). Oprócz tego można z niego wystrzeliwać amunicję krążącą SkyStriker o zasięgu rażenia 100 km. Dzięki otwartej architekturze PULS jest podatny na modernizacje, a także integrację z istniejącymi typami efektorów.
Zygazyg
Ale po co im te Pulsy? 5 sztuk nie robi różnicy a produkt w sobie wnosi bałagan w logistyce.
LOUT
Zygzag - Tytuł artykułu "krzykliwy" i bach w tych Niemców. Potem człowiek czyta i w artykule jest podana odpowiedź dlaczego tak jest i opóźnienia. Bundeswehra zdecydowała sie praktycznie na uniwersalny, o wiele tańszy i najzwyczajniej lepszy system, czyli PULS. USA obiecało Izraelowi i DE, ze G<LRS będzie oczywiście dopuszczony do strzelania z PULSa. Potem jednak potęzne LM i RM wyskoczyły z GMARSem i trwają przepychanki dwóch najbardziej wpływowych gigantów(mających gigantyczne lobby w DE i USA) przeciwko konsorcjum PULSa. 5 sztuk to taka przedseria jako zastępstwo za oddane do UA PzH2000 i do testowania. Zamowienie docelowe będzie oczywiscie całkiem innej wielkości. Aha, w tekscie jest błąd, ponieważ JFS-M to cruise missile a nie pocisk balistyczny!
1stLogisticBrigadeBydgoszcz
Przecież na zachodzie już chodzą głosy że kraje zachodnie nie muszą zbyt szybko wydawać na armię, bo Polska jest i będzie dobrze uzbrojona i oni nie muszą