Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Airbus Helicopters chce podbić niebo. Od śmigłowców po systemy bezzałogowe

Eurocopter Tiger oraz NH90.
Śmigłowiec szturmowy Eurocopter Tiger oraz wielozadaniowy NH90.
Autor. Airbus Helicopters

Firma Airbus Helicopters to jeden z najważniejszych producentów śmigłowców na świecie, którego portfolio stale rośnie. Podczas wizyty we Francji mogliśmy zapoznać się z jego planami oraz ambicjami na rynku śmigłowców i nie tylko.

Wielozadaniowy H160M Konie robocze - H215 i H225 Największy z rodziny - NH90 Bezzałogowy U145 Airbus to nie tylko śmigłowce
Reklama

Redakcja Defence24 miała przyjemność uczestniczyć w Media Days organizowanych przez firmę Airbus Helicopters. Celem przedsiębiorstwa było przedstawienie gościom z wielu zakątków Europy (ale też m.in. Kanady) nie tylko swojej oferty, ale także planów, możliwości oraz ambicji dotyczących przyszłości. Pokazano nam także, na jakim etapie są obecnie prowadzone przez nie projekty związane nie tylko ze śmigłowcami. Firma wskazała obszary, w których obecnie intensyfikuje swoje inwestycje i działania. W zakładach gościliśmy w dniach 7-8 października.

H145M.
Lekki śmigłowiec H145M.
Autor. Airbus Helicopters

Pierwszy dzień był skupiony na prezentacji oferty śmigłowców oraz bezzałogowców od Airbus Helicopters. Za należyte przedstawienie każdej z konstrukcji oraz obecnego stanu realizacji związanych z nią działań odpowiadały osoby zaangażowane w każdy z projektów, co miało wymierną wartość podczas zadawania pytań przez dziennikarzy (a było ich nierzadko sporo). Wśród omówionych konstrukcji znalazły się m.in. śmigłowce H160M, Racer, H215 i H225 czy NH90.

Do tego doszły bezzałogowe systemy latające, począwszy od mniejszych konstrukcji, takich jak U 030 Flexrotor, poprzez większego U 050 Capa-X, kończąc na bezzałogowych śmigłowcach U070 oraz U145. Pokazano także skalę współpracy Airbus Helicopters z innymi firmami zbrojeniowymi, jak m.in. Thales Belgium, Safran czy Shield AI.

Reklama

Śmigłowiec wielozadaniowy H160M

Przechodząc do krótkiego opisu rozwiązań zaprezentowanych nam przez przedstawicieli Airbusa zacznijmy od śmigłowca wielozadaniowego H160M, będącego zmilitaryzowaną wersją H160. Konstrukcja ta jest na etapie badań, w ramach których zrealizowano ponad 1900 startów. Podczas jego projektowania skupiono się na awionice w tym m.in. systemie misji wraz z asystentem lotu.

Śmigłowiec wyposażono w systemy komunikacji cywilnej oraz wojskowe, takie jak Link 16 oraz 22. Bazowo jest on wyposażony we francuski BMS, jednak możliwa jest jego integracja z innymi rozwiązaniami wskazanymi przez zamawiającego. Planowana jest do wdrożenia wersja bazowania lądowego (klasyczna) oraz morska. Już istnieją dwa jego prototypy, zaś trzeci jest w trakcie budowy.

H160M.
Śmigłowce wielozadaniowe H160M.
Autor. Airbus Helicopters

W przyszłości planuje się wdrożyć w nim systemy do współdziałania z bezzałogowcami powietrznymi. Wracając jeszcze do jego charakterystyk, ma on być połączeniem maszyny cywilnej z wojskową, czerpiąc korzyści z obu typów platform. Przykładem tego są np. łopaty wirnika z wersji cywilnej (H160). Przełoży się to na niższe koszty wynikające z jego codziennej eksploatacji.

Reklama

Śmigłowiec ma w założeniach wpisywać się w kategorię sprzętu dual-use, będąc rozwiązaniem zarówno dla wojska, jak i innych służb mundurowych potrzebujących wielozadaniowej platformy powietrznej. Oprócz 1-2 pilotów w maszynie znajdować się może 5-12 żołnierzy w zależności od wersji. Według przedstawicieli Airbusa zainteresowanie nim ma wyrażać wiele krajów z każdego kontynentu na świecie (poza Antarktydą oczywiście).

Podobnie jak inne śmigłowce od Airbusa, tak i ten może zostać wyposażony w szeroką gamę uzbrojenia, począwszy od pokładowej broni maszynowej, poprzez zasobniki z rakietami kal. 70 mm od Thales Belgium (m.in. FZ123 czy FZ275 LGR) czy przeciwpancerne pociski kierowane Akeron LP (po 4 sztuki na stronę). Co ciekawe, zasobnik z karabinem maszynowym zastosowany w H160M może poruszać się pionowo za wskazaniami pilota, co znacząco ułatwia rażenie celów, np. dronów.

Jednak testy związane z wykorzystaniem rakiet od belgijskiej spółki Thalesa dopiero nadejdą. Ich integracja ma pozwolić na eliminację celów powietrznych, jednak ze względu na specyfikę samych rakiet będzie możliwe także zwalczanie zagrożeń lądowych, takich jak pojazdy lekko opancerzone.

Reklama
FZ275 LGR
Rakiety FZ275 LGR.
Autor. Thales Belgium

Konie robocze - śmigłowce wielozadaniowe H215 i H225

Jedna z prezentacji dotyczyła prawdziwych koni roboczych wielu armii oraz służb świata – średnich śmigłowców wielozadaniowych H215 oraz H225. Obie te platformy mogą być wykorzystywane w wielu odmianach, począwszy od transportowej, poprzez ratowniczą (także morską), kończąc na wersji przystosowanej do gaszenia pożarów. W przypadku tej ostatniej wskazano na możliwość współpracy z dronami.

Czas dostaw H225 ma oscylować w obrębie 12-16 miesięcy od złożenia zamówienia. Obecnie w służbie jest 768 śmigłowców rodziny H215/225 na stanie 112 użytkowników. Łącznie wylatały one już ponad 6 mln godzin. W przyszłości do katalogu będą dodawane kolejne wersje, np. dla rynku Offshore.

H225M.
Śmigłowiec wielozadaniowy H225M.
Autor. Airbus Helicopters

Największy z rodziny - NH90

Największym śmigłowcem w ofercie Airbusa jest wielozadaniowy NH90, który nie zalicza się jeszcze do segmentu ciężkich maszyn, ale daje znacznie większe możliwości niż średnie Black Hawki czy AW149. Firma wiąże z tą konstrukcją duże nadzieje i plany, pozwalające użytkownikom na jego eksploatację przez 30-50 lat. W ramach modernizacji (Block 1/SWR3) oferowanej dotychczasowym użytkownikom nie tylko planuje się wydłużyć resursy, ale także zastosować nowe systemy pokładowe.

Reklama

Ciekawostką są plany związane z integracją na nim pocisków manewrujących lub przeciwokrętowych, znacząco zwiększających jego możliwości bojowe. Obecnie firma ma możliwości dostarczania 5-6 maszyn rocznie w wersji morskiej Sea Tiger. Koszt godziny lotu NH90 określono na 10-12 000 euro.

Odniesiono się także do kwestii problemów z tymi maszynami w Norwegii oraz Australii. W drugim przypadku wskazano, że maszyny tam były znacząco mocniej eksploatowane niż ma to miejsce w przypadku tych wykorzystywanych przez francuską czy niemiecką armię. Tym samym wiele powstałych tam problemów mogło wynikać z tego powodu.

Posiadane w tamtejszej dyspozycji części zamienne (takie jak m.in. łopaty wirnika) zostały odkupione, podobnie jak w Norwegii. Są one obecnie oferowane innym użytkownikom wspomnianego śmigłowca, a część z nich jest już przez nich używana. Odkupione norweskie NH90 zaś są oferowane jako maszyny używane, a co za tym idzie – w niższej cenie. O niej samej powstanie jeszcze oddzielny tekst.

Reklama
NH90.
Śmigłowiec wielozadaniowy NH90.
Autor. Airbus Helicopters

Bezzałogowy śmigłowiec U145

Airbus swoje doświadczenie ze śmigłowcami postanowił jakiś czas temu przełożyć na opracowanie wersji bezzałogowej swojego hitu eksportowego w postaci H145M. Powstały tym samym U145 jest ciekawym wielozadaniowym rozwiązaniem, które nie wymaga jednak załogi, co oznacza, że jego ewentualna utrata nie będzie tak bolesna. Względem odmiany załogowej wersja ta ma 33% więcej przestrzeni użytkowej.

Co więcej, w ogólnym rozrachunku U145 będzie tańszy niż H145M m.in. ze względu na brak konieczności szkolenia pilotów czy personelu obsługi naziemnej. Wśród możliwych jego wersji wymienia się oczywiście transportową, ale także maszyny-matki dla systemów bezzałogowych lub nośnika uzbrojenia (w tym np. amunicji krążącej czy przeciwpancernych pocisków kierowanych). Obecnie istnieje on w formie prototypu oraz demonstratora technologii (kapsuła do pokazywania na targach).

U145.
Bezzałogowy śmigłowiec U145.
Autor. Airbus Helicopters

Z kolei Racer to eksperymentalny śmigłowiec, który otrzymał dwa śmigła pchające po bokach. Powstaje on na bazie komponentów dostarczanych do Airbusa z 13 krajów (w tym z Polski). Względem klasycznych rozwiązań wyróżnia go nie tylko układ konstrukcyjny, ale także idące za tym osiągi, takie jak prędkość przelotowa wynosząca ponad 400 km/h, zatem wyższa niż w przypadku klasycznych wiropłatów.

Reklama

Względem klasycznych rozwiązań obniżono tutaj zużycie paliwa (około 20%) oraz poziom głośności generowanej podczas lotu. Obecnie konstrukcja ta jest na etapie demonstratora technologii i analizowane są jej potencjalne zastosowania. W tym celu prowadzone są rozmowy także z potencjalnymi klientami.

Racer.
Śmigłowiec Racer podczas targów ILA 2026.
Autor. Vanessa.Meow / Wikipedia

Airbus Helicopters pracuje także nad projektem śmigłowca nowej generacji, którego program zaowocowałby wdrożeniem na rynek nowej platformy w latach 30. XXI wieku. Względem obecnych konstrukcji ta ma być bardziej nastawiona na przeżywalność, ochronę załogi oraz autonomiczność prowadzenia działań. Przy jego opracowaniu firma będzie kierować się myślą, że śmigłowiec ma być częścią większego środowiska pola walki.

Można to rozumieć tak, że poza opracowaniem nowej platformy stworzonych zostanie wiele systemów wsparcia oraz platform, np. bezzałogowych do zwielokrotniania jego możliwości. To jednak obecnie bardzo wczesny koncept.

Reklama

Airbus to nie tylko śmigłowce

Drugiego dnia zostaliśmy zabrani do centrum testowego bezzałogowych systemów latających, gdzie mogliśmy zobaczyć na żywo proces startu, lotu oraz lądowania dronów U 010 Aliaca oraz U 030 Flexrotor. Obie konstrukcje to pionowzloty, acz o różnym układzie konstrukcyjnym. Można za ich pomocą prowadzić działania rozpoznawcze, patrolowe czy identyfikacyjne. Były one wykorzystywane także pod kątem zastosowania w straży pożarnej (patrolowanie obszarów objętych pożarami).

Oba drony powstały z myślą o działaniach przybrzeżnych lub morskich, tym samym będąc przygotowanymi do operowania w trudnych warunkach pogodowych. Na bieżąco mogliśmy obserwować, jaki obszar patrolują, jak wygląda ich zakres misji oraz obraz przekazywany przez nie do operatorów.

U030.
Bezzałogowiec U030.
Autor. Airbus Helicopters

Celem organizatorów było zaprezentowanie, jak wspomniane bezzałogowce (i nie tylko) mogą współpracować ze śmigłowcem, którym w tym wypadku był H130 Flightlab. Nie jest to zwykły wiropłat ze stajni Airbusa, a latające laboratorium badawcze wykorzystywane do badania oraz testowania nowych technologii lotniczych. Operator w jego wnętrzu za pomocą przenośnej konsoli stale otrzymywał informacje obrazowe na temat patrolowanej przestrzeni oraz mógł kontrolować i korygować ich przelot.

Reklama
U010.
Bezzałogowy system powietrzny U010.
Autor. Airbus Helicopters

Daje to tym samym załodze śmigłowca znacznie większą świadomość sytuacyjną oraz poprawia skuteczność realizowanych zadań, np. rozpoznawczych lub patrolowych. W przypadku zastosowania drona typu kamikaze daje to także możliwość bojowej odpowiedzi na potencjalne zagrożenia, np. wrogą piechotę lub pojazd. W przyszłości możliwe będzie np. współdziałanie z większymi dronami, takimi jak wspomniany U145, pozwalając np. na realizowanie znacznie ambitniejszych operacji, np. logistycznych lub bojowych, przy ich odpowiednim doposażeniu.

Airbus H130.
Śmigłowiec H130 będący latającym laboratorium badawczym Airbusa.
Autor. Adam Świerkowski / Defence24

Podsumowując, spółka Airbus Helicopters to jeden z kluczowych i dominujących na rynku europejskim graczy, który w swojej ofercie ma wiele typów śmigłowców kilku klas. Jego ambicje są jednak znacznie większe i firma chce w przyszłości stać się podobnej wielkości producentem także w segmencie bezzałogowców powietrznych. Wiele z produkowanych tam maszyn jest obecnie fundamentem wielu armii oraz służb mundurowych w Europie (i nie tylko), a skala zamówień ciągle rośnie, ukazując skalę zaufania do tego producenta.

Firma dba o rozwój sprzedawanych platform, stale ulepszając już posiadane w portfolio śmigłowce oraz planując z wyprzedzeniem cykl ich modernizacji, pozwalający użytkownikom na idące w dekady wykorzystanie kupowanego od Airbus Helicopters sprzętu.

Reklama
Śmigłowiec H145M oraz bezzałogowiec U070.
Lekki śmigłowiec H145M oraz bezzałogowy U070.
Autor. Airbus Helicopters
Reklama
Mogą Cię zainteresować
Najpopularniejsze
Najnowsze
Wojna na Ukrainie
Zobacz także
Reklama