Reklama
  • WIADOMOŚCI

Flota cieni chroniona przez byłych Wagnerowców

Rosja wykorzystuje osoby z doświadczeniem wojskowym i wywiadowczym do ochrony tankowców transportujących objętą sankcjami ropę – wynika ze śledztwa, o którym poinformowała organizacja OCCRP (Organized Crime and Corruption Reporting Project). Na pokładach statków tzw. rosyjskiej floty cieni pojawiają się byli najemnicy z Grupy Wagnera oraz osoby powiązane z rosyjskim wywiadem wojskowym GRU.

Autor. @metesohtaoglu/X.com

Jak ustalili dziennikarze OCCRP wraz z redakcjami Delfi, Helsingin Sanomat i iStories, tankowce wypływające z rosyjskich portów nad Bałtykiem często zabierają na pokład dodatkowych członków załogi określanych jako „supernumeraries”, czyli osoby formalnie niebędące częścią standardowej załogi statku. W praktyce są to jednak Rosjanie z doświadczeniem w strukturach wojskowych lub służbach bezpieczeństwa.

Reklama

Jednym z przykładów jest tankowiec Kira K, który 27 grudnia 2025 roku cumował w rosyjskim porcie Ust-Ługa nad Zatoką Fińską. Statek przygotowywał się do transportu około 734 tys. baryłek ropy należącej do objętego sankcjami koncernu Lukoil. Na liście załogi znajdowali się marynarze z Mjanmy, Chin i Bangladeszu, jednak oprócz nich na pokładzie figurowało także dwóch Rosjan: Denis Enin oraz Aleksandr Kamenev. Obaj zostali wpisani jako dodatkowy personel, a w rubrykach dotyczących kwalifikacji morskich widniała jedynie informacja „brak danych”.

Z ustaleń dziennikarzy wynika, że obaj mężczyźni byli wcześniej związani z Grupą Wagnera. Według wycieków danych o przekraczaniu granic Kamenev przebywał m.in. w Syrii oraz w okupowanym Doniecku, gdzie w przeszłości działały oddziały tej formacji. Enin z kolei był powiązany z rosyjską jednostką wojskową w południowej części kraju.

Śledztwo wykazało, że nie jest to pojedynczy przypadek. Reporterzy przeanalizowali listy załóg z 20 rejsów tankowców transportujących rosyjską ropę mimo sankcji. Na wielu statkach regularnie pojawiały się dwuosobowe zespoły Rosjan bez kwalifikacji marynarskich. Spośród 17 zidentyfikowanych osób aż 13 miało powiązania z Grupą Wagnera lub z rosyjskimi strukturami bezpieczeństwa, w tym z wywiadem wojskowym.

Według źródeł wywiadowczych z kilku państw europejskich osoby te tworzą tzw. zespoły ochrony statku. Ich zadaniem ma być odstraszanie władz państw regionu Morza Bałtyckiego przed zatrzymywaniem lub kontrolą tankowców, które są kluczowe dla rosyjskiego eksportu ropy. Choć statki objęte sankcjami nie zawsze mogą być zatrzymywane wyłącznie z tego powodu, w ostatnim czasie zdarzały się przypadki ich kontroli, m.in. z powodu podejrzeń o pływanie pod fałszywą banderą lub o możliwe uszkodzenia podmorskiej infrastruktury.

Reklama

Obecność byłych żołnierzy na pokładach tankowców może mieć także inne cele. Były doradca wojskowy Glen Grant wskazuje, że dzięki rejsom po Morzu Bałtyckim Rosjanie mogą zbierać informacje o sposobie reagowania państw NATO na statki objęte sankcjami. Z kolei część ekspertów sugeruje, że jednostki rosyjskiej floty cieni mogą być wykorzystywane nie tylko do transportu ropy, lecz także do działań wywiadowczych lub operacji sabotażowych.

Rosyjskie ministerstwo obrony, koncern Lukoil oraz firmy zarządzające statkami nie odpowiedziały na pytania dziennikarzy dotyczące obecności osób z wojskową przeszłością na pokładach tankowców.

Reklama

Zobacz również

WIDEO: F-35 vs. JAK-130 | Fregata tonie | Kuwejt strąca F-15 - Defence24Week #151
Reklama