Nowy bilans amerykańskich rannych po irańskim ataku

25 stycznia 2020, 13:21
200114-A-UQ901-020C
Fot. Timothy Koster, US Army, DoD, domena publiczna

Amerykańskie źródła mówią już o grupie 34 żołnierzy, którzy ucierpieli w trakcie niedawnego irańskiego ostrzału rakietowego na dwie bazy w wojskowe w Iraku. Wojskowi ze Stanów Zjednoczonych mają cierpieć przede wszystkim na urazowe uszkodzenie mózgu (TBI – ang. Traumatic Brain Injury). Należy pamiętać, że to już kolejna aktualizacja w zakresie liczby żołnierzy mogących wymagać zróżnicowanej opieki medycznej po wydarzeniach w Iraku.

Z grona ponad 5 tysięcy amerykańskich wojskowych stacjonujących w Iraku, 34 miało ucierpieć w trakcie irańskiego ostrzału rakietowego. Część źródeł wskazuje, że ośmiu nowych żołnierzy zostało przetransportowanych w piątek na specjalistyczne leczenie do baz w Niemczech (Lamdstuhl Regional Medical Center – największy szpital wojskowy Stanów Zjednoczonych znajdujący się poza Ameryką), gdzie dołączyli do dziewięciu innych których ewakuowano niemal tuż po samym irańskim uderzeniu. Pojawiają się również informacje, że kolejnych ośmiu ma być obecnie leczonych w Walter Reed National Military Medical Center w Bethesda w stanie Maryland.

Jednocześnie, Pentagon wzbrania się obecnie przed podaniem dokładniejszych danych co do całej grupy poszkodowanych. Zaś rzecznik Departamentu Obrony Jonathan Hoffman miał podkreślić, że 17 wojskowych zostało wycofanych z Iraku. Teraz jest mowa, że w sumie 34 żołnierzy może odczuwać skutki niedawnego ataku.

Należy przypomnieć, że obecne dane wywołują dyskusję polityczną w samych Stanach Zjednoczonych, gdyż wcześniej sam prezydent Donald Trump miał oficjalnie stwierdzić, iż żaden amerykański żołnierz nie zginął i nie ucierpiał w toku irańskiego ataku odwetowego, rozpoczętego po zabiciu w Iraku przez Amerykanów gen. Kasema Sulejmaniego. Później pojawiła się mowa o 11 poszkodowanych wojskowych. Jednocześnie, znów Donald Trump miał określić ich stan w kategorii „bólu głowy” i innych podobnych dolegliwości.

Niedawny wzrost napięcia pomiędzy Iranem i Stanami Zjednoczonymi, to nie jedyny problem w samym Iraku, który był areną wydarzeń z przełomu 2019/20. Tamtejsze siły bezpieczeństwa starły się w sobotę w Bagdadzie z protestującymi, raniąc ośmiu z nich, gdy władze zaczęły usuwać betonowe bariery wznoszone przez kilka miesięcy w pobliżu głównego antyrządowego miejsca demonstracji - podali lekarze i świadkowie. Agencja Associated Press informuje, że siły bezpieczeństwa otworzyły w sobotę kilka placów w stolicy Iraku, które od kilku miesięcy były okupowane przez demonstrantów.

Działania sił bezpieczeństwa, które wydają się mieć na celu zakończenie wielomiesięcznych antyrządowych zamieszek, nastąpiły po tym, jak zwolennicy wpływowego szyickiego duchownego Muktady as-Sadra zaczęli pakować swe namioty i opuszczać miejsca protestów - podaje Reuters. AP wskazuje, że do starć z policją w Bagdadzie doszło kilka godzin po "zadaniu ciosu protestowi" przez Sadra, gdy wycofał on dlań swoje wsparcie, w następstwie czego jego zwolennicy spakowali się i opuścili obozowiska.

Sadr zapowiedział w piątek wieczorem na Twitterze, iż powstrzyma wszelkie zaangażowanie swoich zwolenników w demonstracje, których uczestnicy wzywają od października do usunięcia elity rządzącej w Iraku. Tymczasem policja w Basrze na południu Iraku w nocy z piątku na sobotę dokonała obławy na obozowisko, próbując oczyścić je z manifestantów i otworzyć drogi przez nich zablokowane. Według źródeł, na które powołuje się Reuters, siły bezpieczeństwa w Basrze aresztowały 16 demonstrantów.

Wywołane trudną sytuacją społeczną i gospodarczą masowe protesty antyrządowe trwają w Iraku nieprzerwanie od 1 października. Ich uczestnikami są przede wszystkim ludzie młodzi, postrzegający obecny system polityczny jako całkowicie skorumpowany i utrwalający powszechną biedę. Tłumienie demonstracji pociągnęło za sobą już ponad 450 ofiar śmiertelnych.

PAP/JR

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 33
Reklama
R
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 14:48

"Z grona ponad 5 tysięcy amerykańskich wojskowych stacjonujących w Iraku, 34 miało ucierpieć w trakcie irańskiego ostrzału rakietowego. " ale piekna propaganda, moze powidzmy ilu bylo w bazie a nie w calym Iraku.

Sarmata
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 14:31

Może USA kupiło by trochę Rosyjskich S-400 ? Bo szkoda tych żołnierzy USA, wszyscy strzelają do nich a oni nie mają się czym bronić.l To im bazę zniszczą, to ambasadę. Tylko kto by to obsługiwał jesli większość tych zawodowców to analfabeci z getta. Podobno wojsko w USA wprowadziło pismo obrazkowe dla nich. Tylko przy IQ ponizej 80 to i to nie bardzo działa.

Trzaskowianka
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 12:05

Myslalem, ze amerykanscy zolnierze nie moga doznac zadnych urazow nawet w wyniku bezposredniego trafienia rakieta balistyczna.

Derwisz
niedziela, 26 stycznia 2020, 13:32

Więcej ludzi zginie w czasie demonstracji niz na wojnach z ISIS Czyżby Stany zakrecily kurek ? A tu popatrzcie BRUD I BIDA

Piotr74
niedziela, 26 stycznia 2020, 12:22

Od początku byłem pewien że w tym ataku amerykanie ponieśli jakieś straty. Może nie takie jak mówił Iran, ale w ostatnich dniach wychodzi na jaw co raz więcej faktów. Tym bardziej dziwię się dowództwu i Trumpowi że nie odpowiedzieli za atak na swoje bazy i swoich żołnierzy. Wydaje mi się że USA po prostu nie ma obecnie środków na prowadzenie wojny z Iranem. Tylko teraz, kiedy na jaw wychodzi co raz więcej faktów na temat ataku , USA tracą i to bardzo...w latach 90 byli jedynym supermocarstwem, dzisiaj może i mają nadal najpotężniejszą armię, największy budżet obronny ale nic z tego nie wynika. Rosja i Chiny co raz mocniej się rozpychają, do tego należy dodać Iran a i nie zapominajmy o Korei Północnej. Mam nadzieję że to nie jest początek końca imperium.

rycky
niedziela, 26 stycznia 2020, 15:21

Jak pokazują wyciekajace faktyczne dane na temat skuteczności ataku rakietowego, Iran zanim lotnictwo Amerykańskie i zapewne IZraelskie zadałoby dostatecznie duze straty powstrzymać ich kontrataki potrafiłby zadać ogromne straty amerykanom. Bowiem oni nie mają się czym bronić przed takim atakami, a Iran zapewne posiada dość dokładną wiedzę gdzie zaatakować. Także nie wiadomo jak Izraelski system obrony sprawdziłby sie jakby poleciało w jego strone coś innego niz rura kanalizacyjna napędzana karbidem. Mogłoby to kosztowac Trumpa i wojskowych bardzo dużo. Amerykanie bardzo lubia szerzyc demokrację jak łatwiutko się to robi(jak gina inni) jak rosna straty to gwałtownie spada poparcie dla akcji prodemokratycznych.

Vvv
niedziela, 26 stycznia 2020, 12:56

Nie maja obecnie ponieważ przed inwazja na Irak USA i UK miały około 200tys żołnierzy i cała flotę w pobliżu. Atak na Iran kiedy ma się tylko szczątkowe siły byłby głupota ponieważ byłby nieskuteczny oraz obarczony dużym ryzykiem porażki.

rob ercik
niedziela, 26 stycznia 2020, 03:45

od czasu obalenia Husseina (przypominam że miał broń masowego rażenia której do dziś nie znaleziono), pomimo wymordowania 1,5 miliona Irakijczykow, Amerykanon do dzisiaj nie udało się zaszczepić demokracji ...

Fanklub Daviena
niedziela, 26 stycznia 2020, 18:37

Udało się zaszczepić demokrację: tylko za każdym razem jej wynik (wybrane osoby) nie są po myśli Amerykanów, więc ci twierdzą, że "wybory sfałszowano"... Tak jest w Iranie, Turcji, Syrii, Iraku, Libii, Egipcie itp. itd. USA nie ma natomiast zastrzeżeń do demokracji w Izraelu, Kazachstanie czy Arabii Saudyjskiej... :)

R
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 14:50

Demokracja w Arabii Saudyjskiej :)))) zart roku.

klawiatura
niedziela, 26 stycznia 2020, 01:22

Czyli jak zwykle, od nich prawdy sie nie dowiesz. I nie chodzi tylko o BMR Saddama jak widać.

ja
sobota, 25 stycznia 2020, 21:48

Czyli wychodzi powoli na to że irańskie informacje tuż po ataku są jednak prawdziwe : około 80 zabitych i kilkuset rannych. Pierwszy raz w historii powojennej dostali po ryjku i nie odpowiedzieli. Ciekawe dlaczego ?Zaskoczeni zostali celnością rakiet irańskich i bezradnością swoich systemów przeciwrakietowych ?

Vvv
niedziela, 26 stycznia 2020, 12:57

Od kiedy to masz potwierdzenie o zabitych i setkach rannych? :)

rycky
niedziela, 26 stycznia 2020, 15:13

A niby nikt nie ucierpiał z ludzi twierdzili po ataku. Dzisiaj już przyznają sie do kilkudziesięciu poszkodowanych. Sama celność rakiet pokazuje ze Iran miał dokładne wiadomości gdzie atakować. Zatem na pewno ma w miarę dokładne o skutkach ataku. O stratach sprzętu teraz to już nikt nie wspomina.

Gort
sobota, 25 stycznia 2020, 18:38

Imperium nie może się przyznać do skutecznej kontry zza gardy. Nawet waga średnia potrafi celnie uderzyć super ciężką.

Rhotax
sobota, 25 stycznia 2020, 17:35

Oby jak najszybciej wrócili do zdrowia i do służby na rzecz demokracji i wolności .

Strażnik Teksasu
niedziela, 26 stycznia 2020, 13:10

Co za bzdury ...

ProfDrWiktorWektor
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 10:47

Raczej sarkazm

Andrzej
sobota, 25 stycznia 2020, 17:03

Kolejny przypadek gdy coś wybucha w okolicy amerykańskich żołnierzy a oni dostają szoku. To dobrze dla nas nie wróży !

rozczochrany
sobota, 25 stycznia 2020, 14:39

Bo od początku nie mówi się prawdy. Dane o ofiarach ataków rakietowych na bazy USA nie są podawane. Prawda wyjdzie na jaw gdy nie da się uciszyć rodzin zabitych i rannych i zaczną domagać się odpowiednich odszkodowań i prawdy właśnie.

ProfDrWiktorWektor
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 10:50

Nikt nie zginął w ataku na te bazy, z prostego powodu. Amerykanie mieli kilka godzin na przeprowadzenie ewakuacji bądź zejścia do schronów, listę celów otrzymali od Iranu. Byli tylko ranni i zniszczone budynki + sprzęt. Reszta to propaganda wojenna, z obu stron zresztą, ale to standard. Nie ma potrzeby snucia teorii znikąd.

wtorek, 28 stycznia 2020, 12:15

Czy zginął pewnie nigdy sie nie dowiemy, a raczej ilu zgineło. Wyglada to na trafienie schronu głowicą z ładunkim termobarycznym.

Fanklub Daviena
niedziela, 26 stycznia 2020, 12:23

Prawdziwe informacje najwcześniej mogą wyjść na jaw po wyborach prezydenckich, a i to tylko jak wygra Trump, bo będzie to jego druga kadencja, więc nie będzie miał nic do stracenia... :)

Stefan
niedziela, 26 stycznia 2020, 11:52

Bo właśnie o pieniądze chodzi: nie było rannych, więc zgłaszano inne dolegliwości. Bóle głowy diagnozuje się z wywiadu, a badania fizyczne mogą nie dać żadnych wskazań. W Polsce polski żołnierz wziąłby coś przeciwbólowego, i do roboty. Amerykański żołnierz, doznający urazów na misji wojskowwojskowej, podlega specjalnej opiece medycznej. Są wpisy do akt, skutkujące warunkami finansowymi, urlopami zdrowotnymi, karierą zawodową. Każdy uraz więc "należy zgłaszać", bo to może się "przydać" w przyszłości jako przyczyna różnych schorzeń.

Strażnik Teksasu
niedziela, 26 stycznia 2020, 13:13

Tak tak a 60% kombatantów śpi w kartonach i żyje z kartek...

spoko
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 03:17

Straznik Dlaczego ciagle klamiesz? W usa jest na obecna chwile 18.2 mln weteranow z czego 30tys bezdomnych Co niektorzy weterani w niektorych krajach to moga tylko pomarzyc i pozazdroscic amerykanskim weteranom

arokey
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 11:37

Dla 30 tys. weteranów (bezdomnych) ten współczynnik oznacz lux torpedę. Żaden nie powinien być bezdomny. W/g prawa USA BRONILI rodaków, a teraz są na bruku. Ładnie.

spoko
wtorek, 28 stycznia 2020, 02:38

Aroke To jest USA kazdy otrzymuje pomoc itp Z tych 30 tys 15 procent to weterani z Wietnamu Podalem lizby bo Straznik Kremla ciagle klamie pisza i powtarzajac wiele razy 60 procent

Strażnik Teksasu
niedziela, 26 stycznia 2020, 10:21

Żadna rodzina nic nie powie bo odpowiednia kwota robi swoje...

spoko
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 03:17

USA to nie Rosja Gdzie wagnerowcow chowana po kryjomu

Sarmata
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 14:36

Wagnerowcy to prywatni najemnicy i mieli umowę w razie smierci, rodzina dostała pieniądze i po sprawie, nikt po nich nie płakał, taka praca.

Davien
sobota, 8 lutego 2020, 05:07

Sarmata,a jakim cudem mogli być w Rosji najemnikami jak jest to tam zakazane:))

jak to jest..
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 10:21

@spoko Niemożliwe ?! przecież Davien twierdził ze spalano ich w przewoźnych krematoriach...

Tweets Defence24