Wojna na Ukrainie - raport specjalny Defence24

Rosja straciła 9 samolotów? Ataki w rejonie Doniecka i Pisky

Rozpoznawczy Su-24MR. Fot. Alex Beltyukov/wikimedia commons CC BY-SA 3.0

Dziewięć samolotów straciły rosyjskie wojska w ciągu minionej doby - powiadomił w środę w porannym komunikacie Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy. Poprzedniego dnia pojawiły się doniesienia o eksplozjach w bazie lotniczej wroga na okupowanym Krymie, lecz władze w Kijowie nie wzięły odpowiedzialności za ten atak. Rosyjskie siły zbrojne atakują w kierunku miejscowości Pisky, w pobliżu Doniecka.

Wojna na Ukrainie - raport specjalny Defence24.pl

Według ukraińskiej armii siły agresora straciły też we wtorek m.in. około 160 żołnierzy, 15 czołgów, 10 pojazdów opancerzonych, siedem systemów artyleryjskich i dziewięć dronów. Największe straty wojska przeciwnika poniosły na kierunku donieckim - czytamy w komunikacie sztabu na Facebooku.

Jak dodano, od 24 lutego, czyli początku inwazji Kremla na Ukrainę, rosyjska armia straciła już około 42,8 tys. żołnierzy, a także m.in.: 1832 czołgi, 4086 pojazdów opancerzonych, 232 samoloty, 193 śmigłowce, 971 systemów artyleryjskich, 261 wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych, 133 systemy przeciwlotnicze, 766 dronów, 3005 pojazdów i cystern oraz 15 jednostek pływających.

Czytaj też

Ukraina nie bierze odpowiedzialności za wtorkowe eksplozje w rosyjskiej bazie lotniczej na Krymie - oświadczył doradca prezydenta Wołodymyra Zełenskiego Mychajło Podolak i zasugerował, że za atak mogą być odpowiedzialni partyzanci. Na lotnisku wojskowym w Nowofedoriwce na zachodnim brzegu Krymu doszło do serii wybuchów. Płonął tam magazyn z amunicją i pas startowy – podały media społecznościowe, a za nimi ukraińskie media.

W Internecie pojawiło się nagranie z płonącym bombowcem frontowym Su-24M (lub jego rozpoznawczą wersją Su-24MR), to prawdopodobnie jedna z maszyn o której mówi komunikat sił zbrojnych Ukrainy. W zaatakowanej bazie, gdzie rozlokowany jest 43. Pułk Lotnictwa Szturmowego, bazują też myśliwce Su-30SM i Su-33.

Amerykański dziennik "New York Times" poinformował, powołując się na anonimowe źródło w ukraińskim wojsku, że za wybuchami stoją siły zbrojne Ukrainy, które do przeprowadzenia tej operacji użyły wyłącznie pocisków rodzimej produkcji, co mogłoby wskazywać na rakietę przeciwokrętową Neptun o zasięgu 280 km, taką jak użyta do zatopienia krążownika "Moskwa". Te doniesienia nie zostały oficjalnie potwierdzone przez Kijów ani Moskwę. Inne źródła mówią o akcji sił specjalnych.

Czytaj też

Od pozycji ukraińskich na linii frontu w obwodzie chersońskim Nowofedoriwkę dzieli około 200 km w linii prostej. To więcej niż wynosi zasięg ognia posiadanych przez Ukraińców rakiet Toczka-U oraz pocisków GMLRS używanych do wyrzutni HIMARS. Te mogą też strzelać cięższymi, taktycznymi rakietami ATACMS, jednak oficjalnie ich nie dostarczono.

Do czwartku mają trwać rosyjsko-białoruskie ćwiczenia wojskowe. Na kierunku wołyńskim i poleskim utrzymuje się zagrożenie rosyjskich ataków rakietowych i lotniczych z terytorium Białorusi.

W obwodzie donieckim na wschodzie siły rosyjskie atakowały m.in. okolice Marjinki, Awdijiwki i Krasnohoriwki, a także Bachmutu i Wuhłedaru. Wojska ukraińskie odparły natarcie przeciwnika na kierunkach Mineralne-Awdijiwka i Spartak-Awdijiwka.

Czytaj też

Wojska rosyjskie ostrzeliwały też liczne miejscowości w obwodzie charkowskim na północnym wschodzie kraju oraz miejscowości na linii frontu na południu.

Czytaj też

Źródło:
PAP
/ Defence24

Komentarze (1)

  1. Pirat

    Strata 9 samolotów wroga w jednym ataku, to całkiem nieźle. Na wideo pokazujące zniszczonego SU-24, widać dalej resztki SU-30.

    1. Wewo

      To raczej nie Su-3O. To co wygląda na stateczniki to sylwetki strażaków. Nawet widać jak jeden leje wodę.

    2. Jaszczur

      Dla ruskich to żadna strata , ich lotnictwo i tak do nieczgo się nie nadaje i żadnego z niego pożytku więc żadna strata hahah tak samo flota ... Ruskie jakby zdały sobie sprawę ze swoich słabości i byli mądrzy to zlikwidowali by do minimum flotę o lotnictwo a stał zaoszczędzona przeznaczyli na armaty i czołgi . Ilością 500 tys ludzi i sprzętem z pl wojny światowej więcej by zdołali zrobić jak dziś ta żałosna eskapada