Geopolityka

Rosja „zdobędzie” Europę Środkową? [ANALIZA]

Rosja w działaniach propagandowych wykorzystuje m.in. resentymenty do czasów sowieckich, obecne w wielu państwach Europy. Fot. kremlin.ru.
Rosja w działaniach propagandowych wykorzystuje m.in. resentymenty do czasów sowieckich, obecne w wielu państwach Europy. Fot. kremlin.ru.

Ofensywa wywiadowcza Rosji w Europie, której natura i pełna skala ujawniła się w wyniku ostatnich skutecznych działań służb specjalnych USA, Holandii czy Wielkiej Brytanii, to tylko jeden z obszarów, na których władca Kremla toczy wojnę z Zachodem. Jej celem jest zdobycie strategicznej przewagi nad polityczną przestrzenią euroatlantycką. Jednocześnie, prowadzenie agresywnej, ofensywnej i mocarstwowej polityki poza granicami kraju gwarantuje Putinowi przetrwanie i utrzymanie jego reżimu w Rosji. Wywodząca się ze struktur siłowych ekipa sprawująca władzę na Kremlu traktuje ekspansję zagraniczną i projekcję swoich wpływów w Europie jako główne narzędzie zapewniające panowanie nad swoim imperium - pisze płk Grzegorz Małecki, były szef Agencji Wywiadu.

Realizując swoje ekspansywne i imperialne cele Rosja korzysta z całej palety dostępnych reżimowi instrumentów, zarówno formalnie podległych administracji państwowej, jak również nominalnie niezależnych czy prywatnych, które jednak faktycznie znajdują się pod pełna kontrolą Kremla. Mowa tu zarówno o aparacie wywiadowczym i bezpieczeństwa, dyplomacji czy armii, jak również państwowych i prywatnych przedsiębiorstwach (na czele z sektorem energetycznym), instytutach naukowych i naukowo-badawczych, think-tankach, uczelniach, prywatnych agencjach wywiadowczych czy prywatnych armiach, zatrudniających weteranów sił zbrojnych i służb specjalnych.

Szczególną rolę pełnią jednak wszelkiego rodzaju narzędzia polityki informacyjnej, na czele z portalami internetowymi, stacjami telewizyjnymi oraz innymi mediami elektronicznymi (tzw. fabryki trolli), które wspólnie z tworzonymi i finansowanymi przez Kreml instytutami i fundacjami, mają za zadanie rozpowszechniać na świecie treści i narracje kształtujące obraz rzeczywistości w różnych miejscach na świecie zgodny z celami polityki Kremla. Zadaniem telewizji RT, agencji informacyjnej "Sputnik" czy Fundacji Gorczakowa jest zapewnienia propagandowego wsparcia (poprzez dobór treści i sugestywną formę) działań prowadzonych na Zachodzie przez pozostałe, opisane wyżej, elementy tworzące aparat ekspansji.

Ta machina wywiadowczo-propagandowo-biznesowo-dyplomatyczna ukierunkowana jest na aktywne kreowanie sytuacji politycznej i gospodarczej w wybranych krajach, m.in. poprzez ingerowanie w przebieg wyborów, budowę infrastruktury biznesowej działającej na rzecz Moskwy, manipulację i dezinformację opinii publicznej, agresywne penetrowanie wywiadowcze kluczowych ośrodków opiniotwórczych i władzy państwowej, inspirowanie i eskalowanie konfliktów społecznych oraz napięć w relacjach z partnerami zagranicznymi. Dobór konkretnych środków i metod oraz sfer oddziaływania uzależniony jest od specyfiki każdego z państw, w szczególności od jego roli i znaczenia w realizacji strategicznych celów Moskwy, a także obiektywnie istniejących czynników warunkujących potencjał jej ingerencji w danym kraju i regionie. Niezależnie od tego niektóre instrumenty oddziaływania i metody ich użycia mają charakter uniwersalny i stosowane są na terenie całego obszaru euroatlantyckiego. Należą do nich sianie zamętu, destabilizowanie sytuacji społecznej i politycznej w poszczególnych krajach, rozniecanie konfliktów pomiędzy sąsiadami (m.in. poprzez podgrzewanie zadawnionych historycznych sporów), inspirowanie i stymulowanie w przestrzeni informacyjnej, a w konsekwencji na agendzie politycznej tematów polaryzujących europejską opinię publiczną, w celu nasilania kryzysu projektu integracji europejskiej.

Priorytetowymi terenami działania Rosji są Europa Środkowa oraz Bałkany Zachodnie, uznawane przez elity polityczne reżimu Putina za strategiczne przedpole imperium. Opisane wyżej metody i środki służą budowie infrastruktury zapewniającej wywieranie wpływu nad kluczowe procesy polityczne, decydujące o sytuacji geopolitycznej w regionie, w perspektywie długofalowej o przejęciu kontroli nad tymi państwami oraz wciągnięcie ich w strefę wpływów Kremla. W celu realizacji tych planów zadaniem na którym koncentruje uwagę w pierwszej kolejności jest zablokowanie rozszerzania NATO o państwa bałkańskie oraz osłabianie wpływów Zachodu.

Choć zdecydowana większość działań Rosji wobec krajów Europy Środkowo-Wschodniej ma charakter
Choć zdecydowana większość działań Rosji wobec krajów Europy Środkowo-Wschodniej ma charakter "podprogowy", to np. w 2014 roku z terytorium Estonii porwano oficera tamtejszych służb wywiadowczych. Na zdjęciu ćwiczenia jednostek Specnazu. Fot. mil.ru.

Głównym narzędziem oddziaływania w krajach postsowieckich, tj. Estonia i Łotwa  jest bardzo liczna mniejszość rosyjska bądź silnie zrusycyzowane grupy ludności zamieszkującej wschodnią część Ukrainy czy Białoruś. Dla Kremla stanowią one tradycyjną bazę werbunkową działań wywiadu, a także zaplecze do budowy ugrupowań politycznych finansowanych i kierowanych z Moskwy, realizujących w swoich krajach jej interesy i cele. Dzięki cierpliwej i konsekwentnej działalności na przestrzeni ostatnich lat udało się partiom prorosyjskim na Łotwie i w Estonii zdobyć znaczącą pozycję, umożliwiającą realny wpływ na procesy polityczne oraz dostęp do wrażliwych informacji związanych z obronnością i bezpieczeństwem. Tego typu instrument w rękach Kremla daje mu możliwości oddziaływania na sytuację wewnętrzną w kraju oraz relacje z sąsiadami (w tym z samą Rosją), a w razie konfliktu stanowi kluczowy element destrukcji oporu zbrojnego zaatakowanego przez Rosję państwa.

Tradycyjnym narzędziem w arsenale imperium rosyjskiego od niepamiętnych czasów pozostają mniejszości narodowe oraz konflikty etniczne i religijne wewnątrz państw bądź na pograniczu między nimi. Najczęściej związane z ich istnieniem są także, podsycane i eskalowane przez aparat Moskwy, spory i nieporozumienia między państwami regionu na tle nierozstrzygniętych (albo wręcz nierozstrzygalnych) zatargów historycznych, wynikających z odmiennej percepcji przeszłych zdarzeń. Bardzo dobrym przykładem w tym kontekście jest mniejszość polska na Litwie i Ukrainie, ukraińska w Polsce, czy węgierska na Ukrainie i Słowacji. Nie jest przypadkiem, że wywiadowcza ekspansja Rosji w ostatnich latach zbiega się z odrodzeniem i nasileniem się wrogich postaw i zachowań w stosunkach między tymi państwami na tle sporów o przeszłość lub status i sytuację mniejszości narodowych.

W wielu krajach Europy Centralnej i Bałkanów bardzo istotnym atutem Moskwy, z którego intensywnie korzysta, są bardzo silne tradycyjne sympatie prorosyjskie, obecne w dużych i znaczących grupach społecznych oraz środowiskach politycznych, nie związanych etnicznie z Rosją. Ich źródłem są albo historyczne związki kulturowe lub religijne (Serbia, Macedonia, Czarnogóra, Bułgaria), bądź sentymenty do czasów ZSRR obecne w środowiskach postkomunistycznych (Czechy, Słowacja). Te postawy znajdują swoje odzwierciedlenia w utrzymującym się na wysokim poziomie poparciu dla sił politycznych i poszczególnych polityków, propagujących wizję polityki międzynarodowej zgodną z koncepcją lansowaną przez Moskwę oraz podejmujących inicjatywy zmierzające do zacienienia relacji z Rosją bądź pozytywnej odpowiedzi na te wysuwane przez Kreml.

Parada pododdziałów młodzieży z organizacji „Junarmia”. Fot. kremlin.ru
Narzędziem rozszerzania wpływów są też różnego rodzaju organizacje młodzieżowe, promujące postawy prorosyjskie. Na zdjęciu parada pododdziałów młodzieży z organizacji „Junarmia”. Fot. kremlin.ru

Innym narzędziem w arsenale Rosji, powstałym jeszcze w czasach zimnej wojny, są nastroje i sentymenty antyamerykańskie i antyunijne oraz ogólnie mówiąc antyzachodnie. Są one szczególnie popularne w środowiskach nacjonalistycznych i skrajnie prawicowych, ale także antysystemowych, pacyfistycznych i antykapitalistycznych, obecnych praktycznie w każdym kraju europejskim. Rosja, jeszcze jako ZSRR, niemalże od zakończenia II wojny światowej penetruje te ugrupowania i wykorzystując uplasowaną tam agenturę manipuluje ich działaniami w kierunku eskalowania wewnętrznych podziałów w państwach Zachodu, mających osłabić ich zdolność do skutecznej obrony. Na terenie państw Europy Centralnej i Bałkanów, zwłaszcza dysponując orężem oferowanym przez najnowsze technologie cyfrowe, jej skuteczność w tego typu działaniach jest nieporównanie większa. Jest to narzędzie szczególnie intensywnie eksploatowane w krajach, w których istnieją bardzo silne postawy antyrosyjskie, jak np. Polska czy Litwa. Oczywiście retoryka antyzachodnia jest także tradycyjnie używana przez partie i środowiska mniejszości rosyjskiej czy otwarcie prorosyjskie. W bardzo podobny sposób aparat Kremla eksploatuje inne lęki i fobie, obecne w społeczeństwach regionu, jak obawy przed masową imigracją ludności muzułmańskiej czy zagrożenie terroryzmem.

Osobną sferą budowania wpływów i trwałych związków z Rosją, w której szczególną agresywnością i determinacją wykazuje się jej aparat państwowy, jest gospodarka. To więzi gospodarcze i finansowe dają gwarancje największych korzyści politycznych, stanowiąc najskuteczniejsze narzędzie presji na uzależnione za ich pośrednictwem rządy. Szczególnie dobre efekty przynosi uzależnienie od surowców energetycznych, które są głównym bogactwem Rosji. Równie owocne są ścisłe związki kapitałowe, z dominującą pozycją podmiotów rosyjskich. Dlatego właśnie na ten front Kreml rzucił cały kontrolowany przez siebie kompleks wywiadowczo-biznesowo-dyplomatyczno-propagandowy.

Z perspektywy Polski ekspansywne działania Rosji na obszarze Europy, zwłaszcza w jej centrum i na Bałkanach, niosą szereg istotnych zagrożeń dla naszego bezpieczeństwa i strategicznych interesów. Przede wszystkim jest ona również obiektem aktywnego oddziaływania, ukierunkowanego na wywoływanie i eskalowanie wewnętrznych konfliktów oraz nasilanie zjawisk generujących konflikty z naszymi sąsiadami oraz osłabiających nasze więzi sojusznicze i pozycję w łonie UE. Konflikt na wschodzie Ukrainy oraz ingerencje w jej wewnętrzne sprawy w połączeniu z próbami przejęcia kontroli nad Białorusią oraz rozbudowa infrastruktury militarnej przy naszych granicach niosą za sobą pogłębianie niestabilności politycznej i militarnej w bezpośrednim sąsiedztwie Polski. Podobne skutki wywołują działania na terenie państw bałtyckich.

Wspieranie, przy użyciu aparatu wywiadowczo-propagandowego, partii mniejszości rosyjskiej i prorosyjskich oraz z drugiej strony antysystemowych i antyzachodnich, może w efekcie doprowadzić do zmiany układu sił politycznych w szeregu krajów, czego efektem może stać się pogłębienie kryzysu albo wręcz upadek UE, a także rozpad NATO w obecnym kształcie. Taki scenariusz niewątpliwie stanowiłby bardzo poważne obniżenie poziomu naszego bezpieczeństwa. Poważne niebezpieczeństwo niesie również agresywna ofensywa wywiadowcza Rosji w naszym regionie, która może zaowocować uplasowaniem w kluczowych miejscach agentów rosyjskich, zapewniających Moskwie dostęp do strategicznych informacji o NATO. Dobrą ilustracją powagi zagrożeń i ich skali może być najsłynniejszy przypadek Hermana Simma, szefa jednej z agend Estonii odpowiedzialnej za współpracę z NATO, czy późniejsze aresztowania wysokich oficerów estońskiej armii i służb bezpieczeństwa, podejrzanych (a następnie skazanych) o współpracę z wywiadem Rosji. Podobnych przypadków, niestety nie zidentyfikowanych, może być znacznie więcej w niejednym z państw naszego regionu. Z cała pewnością dotyczy to także Polski, czego dowodem są skutecznie zrealizowane sprawy szpiegowskie w ostatnich latach. Stanowią one jednak raczej wierzchołek góry lodowej, potwierdzając powagę sytuacji i słuszność prognoz przewidujących wzrost aktywności rosyjskiego wywiadu na naszym terytorium. 

Obszarem szczególnie zagrożonym ze strony ekspansywnej działalności reżimu Putina jest bezpieczeństwo energetyczne Polski. Zarówno wieloletnie inwestycje Moskwy w budowę infrastruktury energetycznej uzależniającej Europę od dostaw jej surowców energetycznych, jak również towarzysząca im ofensywa wywiadowcza ukierunkowana na zainstalowanie w środowiskach decyzyjnych, eksperckich i opiniotwórczych krajów europejskich osób reprezentujących interesy Rosji w obszarze energetyki, przyniosło realne efekty w postaci powstania ogromnego lobby krajów, firm oraz grup wpływów blokujących wszelkie inicjatywy, na czele z polskimi, zmierzające do uniezależnienia się od dostaw z Rosji. Istotnym elementem utrudniającym projekty dywersyfikacyjne jest brak solidarności w tym względzie niektórych naszych partnerów regionalnych tj. np. Węgry, którzy prowadzą politykę skutkującą pogłębianiem uzależnienia.

image
Fot. kremlin.ru. 

Jako zagrożenie dla bezpieczeństwa Polski w długiej perspektywie należy również ocenić rosnące powiązania biznesowe, także w innych niż energetyka obszarach gospodarki, firm rosyjskich z podmiotami z krajów regiony Europy Centralnej i Bałkanów. W praktyce funkcjonowania Rosji Putina zarówno państwowe jak i prywatne firmy, zwłaszcza wielkie koncerny obecne na Zachodzie, pozostają pod pełną kontrolę aparatu bezpieczeństwa. Należy traktować je zatem nie tylko jako eksponentów państwa rosyjskiego, ale także integralną część aparatu wywiadowczego, wspierającego agresywne operacje wymierzone w interesy Zachodu. Podobnie należy także postrzegać grupy przestępcze pochodzące z Rosji, operujące na terenie Europy. 

Oceniając perspektywy powodzenia wysiłku podejmowanych przez Rosję, wydaje się jednak, że szanse na przeciągnięcie przez nią krajów Europy Centralnej i Bałkanów do swojej orbity wpływów należy jednak na dzisiaj uznać za raczej niewielkie. Rosja nie dysponuje wystarczającym potencjałem pozytywnym, budującym atrakcyjną ofertę dla państw i społeczeństw regionu. W arsenale środków stosowanych przez Kreml wobec regionu dominują instrumenty o charakterze siłowym i dużym ładunku negatywnym, ukierunkowane na generowanie i podtrzymywanie destabilizacji politycznej oraz wymuszanie uzależnienia ekonomicznego, które finalnie powodują pogorszenie się klimatu społecznego i warunków życia ludności. Niezależnie więc od sympatii i sentymentów prorosyjskich bądź związków biznesowych w części z krajów, w społeczeństwach i elitach dominuje przekonanie o korzyściach wynikających z przynależności do UE wielokrotnie przewyższających ewentualne bliskie związki z Rosją.

Nie oznacza to jednak, że konsekwentnie prowadzone destrukcyjne i destabilizujące działania Moskwy nie zaowocują spodziewanymi efektami w bardziej odległej przyszłości. Jako prawdopodobne należy uznać, iż w dłuższej perspektywie mogą one, w określonych warunkach, przynieść zmiany dominujących dzisiaj postaw i wpłynąć na wzrost poparcia w państwach regionu dla zbliżenia z Rosją. Aby tak się stało, towarzyszyć musiałoby temu szereg negatywnych zjawisk w samej UE i NATO, oznaczających de facto ich rozpad. W innym wypadku, zwłaszcza w scenariuszu oznaczającym pokonanie kryzysów dotykających te organizacje, realizacja planów Moskwy nie ma szans na powodzenie.

Jeśli jesteś przedstawicielem wybranych instytucji zajmujących się bezpieczeństwem Państwa przysługuje Ci 100% zniżki!
Aby uzyskać zniżkę załóż darmowe konto w serwisie Defence24.pl używając służbowego adresu e-mail. Po jego potwierdzeniu, jeśli przysługuje Tobie zniżka, uzyskasz dostęp do wszystkich treści na platformie bezpłatnie.