Geopolityka

Przedsmak brexitu. Europejskie grupy bojowe bez Wielkiej Brytanii

Fot. Cpl Paul Shaw; Crown copyright; British Army; Facebook
Fot. Cpl Paul Shaw; Crown copyright; British Army; Facebook

Mimo dotychczasowych zapewnień Londynu dotyczących kontynuacji współpracy w dziedzinie obronności z Unią Europejską, wygląda na to, że brexit utrudni wypełnianie tych deklaracji. W ubiegłym tygodniu Brytyjczycy poinformowali Brukselę o wycofaniu się z wystawienia sił na lata 2019 – 2020.

Jak informuje portal POLITICO, powołując się na list gen. George’a Nortona, przedstawiciela Zjednoczonego Królestwa przy NATO, do gen. Mikhaila Kostarakosa przewodniczącego Komitetu Wojskowego UE, Londyn twierdzi, że w przyszłości chce wystawić grupę bojowa, natomiast przeszkody logistyczne związane z brexitem uniemożliwią jej uczestnictwo w unijnej inicjatywie. Jednocześnie gen. Norton twierdzi, że Zjednoczone Królestwo mogłoby pozostać członkiem programu i wystawić odpowiednie siły już po zakończeniu procesu wyjścia z Unii Europejskiej.

Według wcześniejszych ustaleń w okresie od lipca do grudnia 2019 r. Wielka Brytania miała wystawić siły złożone z 1,5 tys. żołnierzy i przejąć dowództwo nad unijnymi jednostkami szybkiego reagowania.

Mimo zapewnień o brytyjskim zaangażowaniu w europejską obronność, kwestia wycofania się Londynu z partycypowania w programie rodzi pytania o pozostałe trudności związane ze współpracą brytyjsko – unijną. Przykładem jest przyszłość misji Atalanta, której dowództwo do tej pory znajdowało się w londyńskiej dzielnicy Northwood. Po wycofaniu się Wielkiej Brytanii ze struktur decyzyjnych dotyczących polityki obronnej Wspólnoty, Bruksela będzie musiała znaleźć inne miejsce dla jej lokalizacji. Warto przypomnieć, ze do tej pory Wielka Brytania była obok Francji, Grecji, Niemiec i Włoch państwem, na terenie którego znajdowało się dowództwo operacyjne dostępne dla operacji UE.

Kolejną kwestią jest dostęp brytyjskich firm do Europejskiego Funduszu Obronnego (EDF), po opuszczeniu struktur UE przez Londyn, gdy nie będzie już wpłacała funduszy do unijnej kasy skąd pochodzą środki przeznaczone na EDF, a także możliwość uczestnictwa w mechanizmie stałej współpracy obronnej (PESCO).

Rozwiązaniem tego problemu może być partycypacja Wielkiej Brytanii w poszczególnych inicjatywach obronnych oraz zacieśnienie współpracy z poszczególnymi państwami kontynentu. Przykładem tej strategii jest styczniowe spotkanie premier Theresy May z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem, w czasie którego jednym z głównych tematów była przyszłość współpracy obronnej Londynu i Paryża.

Z kolei w grudniu ubiegłego roku podczas wizyty brytyjskiej szefowej rządu Warszawie, doszło do podpisania traktatu o współpracy w dziedzinie obronności obejmującego m.in. kooperację sektorów obronnych obu państw, a także walkę z rosyjską dezinformacją.

Doniesienia o wycofaniu się Wielkiej Brytanii z europejskich grup bojowych pojawiała się kilka dni po informacji o próbie otrucie rosyjskiego szpiega Siergieja Skripala oraz jego córki za pomocą broni chemicznej, o wykorzystanie której oskarżono służby rosyjskie. Incydent wywołał zdecydowaną reakcję USA, Niemiec, Francji oraz NATO, które potępiły zamach na życie byłego agenta, a także zaapelowały do Rosji o złożenie wyjaśnień w związku z użyciem broni chemicznej.

Wydarzenia po ataku na Skripala pokazują, że w interesie Londynu leży wypracowanie takiej formuły relacji z Brukselą, która pomoże na efektywną współpracę w dziedzinie bezpieczeństwa już po brexicie. Szczególnie, że skala zagrożeń wspólnych dla UE i Wielkiej Brytanii nie maleje.

Jeśli jesteś przedstawicielem wybranych instytucji zajmujących się bezpieczeństwem Państwa przysługuje Ci 100% zniżki!
Aby uzyskać zniżkę załóż darmowe konto w serwisie Defence24.pl używając służbowego adresu e-mail. Po jego potwierdzeniu, jeśli przysługuje Tobie zniżka, uzyskasz dostęp do wszystkich treści na platformie bezpłatnie.