Geopolityka

Chiński okręt wziął na cel jednostkę z Filipin?

BRP Conrado Yap, fot. Philippine Navy, domena publiczna, commons.wikimedia.org
BRP Conrado Yap, fot. Philippine Navy, domena publiczna, commons.wikimedia.org

Zwiększa się liczba incydentów morskich w rejonie spornych akwenów w Azji. W tym roku, coraz częściej, pomimo pandemii koronawirusa, chińskie okręty oraz samoloty badają możliwości reagowania sił zbrojnych innych państw. Tym razem iskrzy na linii Chiny-Filipiny. 

Spotkanie okrętów z Filipin oraz Chin wywołało kolejny w ostatnich miesiącach incydent na wodach Morza Południowochińskiego. Filipiny oficjalnie zaprotestowały, głosem wiceadmirała Rene Mediny, przeciwko chińskim działaniom na tym akwenie. Uznały je za wkraczanie we własną wyłączną strefę ekonomiczną i postrzegają ten fakt, jako pogwałcenie prawa międzynarodowego i suwerenności Filipin. Co więcej, dyplomacja filipińska miała złożyć dwa protesty dyplomatyczne w ambasadzie Chin.

Według strony filipińskiej w rejonie wysp Palawan, Kalayaan i przede wszystkim obszaru wydobywania gazu Malampaya (zaangażowane są tam zagraniczne firmy wydobywcze), okręt ich marynarki wojennej namierzył radarem obcą jednostkę. Korweta Conrado Yap zidentyfikowała ją, jako "szary okręt" i nadała ostrzeżenie drogą radiową. W odpowiedzi, filipińscy marynarze otrzymali stwierdzenie, że chińskie władze są władne względem suwerenności Morza Południowochińskiego, jego wysp i przyległych wód.

Według Filipińczyków chiński okręt był oznaczony numerem burtowym 514 (ten numer nosi korweta Liupanshui należąca do typu O56A o wyporności 1500 ton) i zdaniem prasy filipińskiej mogło chodzić przypuszczalnie o jakąś chińską „korwetę”. Obie jednostki utrzymały kurs i prędkość, a także powtórzyć wcześniej nadane komunikaty. Według załogi z Filipin, w trakcie spotkania obu okrętów, Chińczycy mieli namierzać jednostkę filipińską. Potencjalnie umożliwiało to otwarcie do niej w każdej chwili ognia. Trzeba podkreślić, że taka sugestia pojawiła się jedynie na bazie wzrokowej obserwacji Chińczyków, gdyż jednostka BRP Conrado Yap nie dysponuje niezbędnymi systemami elektronicznymi do potwierdzenia faktu namierzania przez obce okręty.

Korweta Conrado Yap jest obecnie najważniejszą jednostką nawodną filipińskiej marynarki wojennej. Okręt trafił na Filipiny z Republiki Korei (Korea Południowa), gdzie do 2016 r. służył, jako Chungju PCC-762. Jest to korweta klasy Pohang, której konstrukcja została opracowana pod koniec trwania zimnej wojny (1984 r.) z przeznaczeniem do działań patrolowych i obrony wybrzeża. Jej oficjalne włączenie do marynarki wojennej Filipin nastąpiło zaledwie 20 sierpnia zeszłego roku. Jednostka ma 1220 ton wyporności.

Do całego zdarzenia miało dojść 17 kwietnia bieżącego roku, ale władze w Manili zdecydowały się wystosować protest dyplomatycznych do chińskiej ambasady 22 kwietnia, a o fakcie poinformowały tamtejsze media. Co więcej, władze w Manili wystosowały również protest dyplomatyczny względem władz chińskich, odnośnie deklaracji Pekinu o włączeniu części terytoriów filipińskich pod zarząd administracyjny chińskiej prowincji Hajnan. Trzeba zauważyć, że w marcu tego roku Chińska Akademia Nauk oficjalnie otworzyła dwa centra badawcze na Rafie Zamora (Subi) oraz Kagitingan, co również zwiększyło napięcie pomiędzy Filipinami i Chinami.

Chiny zwiększyły w ostatnim czasie liczbę działań w regionie, mogących prowadzić do eskalacji relacji z Tajwanem (Republika Chińska na Tajwanie) – loty samolotów wojskowych oraz obecność zespołu okrętów wojennych oraz Wietnamem (incydent z zatopioną jednostką rybacką), a teraz również z Filipinami.

Komentarze (11)

  1. easyrider

    Teraz nastąpi nawrót "ery kanonierek" ale made in China. Chiny nie odpuszczą przejęcia Tajwanu i uczynią to gdy się upewnią, że mają do tego dostateczne siły i środki. Zachód słabnie, jest trawiony destrukcyjną ideologią i jest podzielony. Chińczycy nie mają takich problemów. Zdominowali region i stopniowo będą posuwali się dalej.

    1. Użytkownik

      Zachód zmienia się po części dzięki Coronavirus

    2. rED

      Raczej dzięki lewicy.

  2. Orthodox

    Za niedługo większością produkcji stoczniowej Chin będą jednostki do budowy sztucznych wysp, powiększających wody terytorialne.

  3. Dr jarek

    Chiny podskakuja Maja za dużo ludzi na zbyciu

    1. alkaprim

      Dr jarek-a my mamy za mało ludzi na zbyciu-i nie podskakujmy-a obserwujmy i siedźmy cicho.

    2. rurek

      Co rozumiesz przez określenie "nie podskakujmy"? Oczywiście zbrojnie nie mamy możliwości ani powodu do podskakiwania. Ale gospodarczo cały Zachód z nami włącznie hoduje sobie wielki problem. Juz niedługo Chiny będą mogły ogłosić skuteczne embargo w stosunku do każdej gospodarki poza USA. I będzie to działanie kraju którego władze nie podlegają demokratycznej kontroli a populacja 1,3 mld musi znaleźć dla siebie miejsce. Przypominam więc - kupując tanio chińskie wyroby fundujesz sobie lub swoim dzieciom dramatyczną przyszłość.

    3. alkaprim

      rurek-takie bajeczki to możesz wstawiać dzieciom.Ciekawe(tak na marginesie)- jakiego producenta używasz laptopa lub smartfona.Jesli chodzi o embargo to nie słyszałem,zeby Chiny nałożyły komukolwiek embargo-natomiast USA -owszem.O demokratycznej kontroli lepiej się nie wypowiadaj,bo nadmienię tylko Arabię Saudyjską-a jest dobrym sojusznikiem naszych patronów.A co do podskakiwania-to nie przypominam sobie,żebyśmy mieli jakikolwiek zatarg z Chinami.Wświecie robi sie interesy i to się liczy-a my nie mamy interesu ujadać na tych ,których nam podstawią.

  4. Tak tak

    Wystarczy przenieść produkcję z Chin do Europy i Stanów Zjednoczonych i Chiny przestaną rozwijać swoją armię. Będą musieli powiedz ok już przestajemy bo kasy brak.

    1. Marek1

      Trump zapytał o to właśnie swoich specjalistów od gospodarki i usłyszał odpowiedz od której fryzura mu się wyprostowała - 3-4 bilionów i 7-8 lat, by choćby częściowo przywrócić w USA przemysł do poziomu jaki miał on przed epoką radosnej jego likwidacji i przenosin do Azji.

    2. Sarmata

      Chcesz przeniesc produkcje Xiaomi, Huawei. Motoroli, Lenovo,Oppo, Volvo, Telefunken ,Haier i setek innych Chinskich firm?

    3. Texas

      Co z tego, nie ma innej drogi

  5. Joe Glass

    Chiny stają się coraz większym przysłowiowym wrzodem na du**e świata. Od lat destabilizują region Pacyfiku. Obecnie wywołały epidemię od której umywają ręce i chcą się wybielić ,to jeszcze mało tego czerpią zyski ze sprzedaży maseczek i ich badziewnych testów na wirusa. Jeśli chiny będą tak dalej agresywnie działać to skończy się to wywołaniem III wojny światowej.

    1. Wystarczy

      Ale po co? Wystarczy przestac kupować (lub obłożyć cłem równoważącym) wszystko co nie zawiera 50% składników wytworzonych w EU i koniec. Japonia już ogłosiła dopłaty dla każdego biznesu który wyjdzie z Chin i wróci na Wyspy.

    2. dawo

      Samsung już też prowadzi szeroko zakrojone analizy, nad przeniesieniem produkcji do Indii oraz Wietnamu.

    3. Wkurzony

      Pomyliłeś Chiny z USA

  6. Fircyk

    Filipiny dziś,to katastrofa NAWET humanitarna, skończyło sie finansowanie przez,Waszyngton Jeszcze grypa z wuhan ich dobija

  7. myślenie nie boli...

    z jednej strony to dziwne, że Filipiny przy swoim PKB mają tak nędzną marynarkę wojenną, z drugiej natomiast Polska ma dwa razy wyższe, a marynarka w jeszcze gorszym stanie...

    1. Rex

      Filipiny są państwem wyspiarskim i nie mają granic lądowych z innymi państwami. Polska ma 3511 km granic w tym tylko 440km morskiej. Pomyśl...

  8. Kiks

    Będą bardzo duże problemy z chińskimi komunistami. Bardzo duże.

    1. Echi

      na tle Usa wciaz jak harcerzyki

    2. rurek

      Jesteś naiwny. To wciąż może potrwać góra 10 lat. Potem będziemy z rozrzewnieniem wspominać czasy gdy policjantem było USA.

    3. Better dead than red

      Kapitalisci dali sznur komuchom, na ktorym ci powiesza burzujów. Demokratyzacja ChRL nie mogla sie udac. Dlaczego swiat nie zrobil innych krajow fabryka swiata, tylko akurat czerwonych? Swoja droga trzeba sprowadzic producentow min. elektroniki, lekow spowrotem do wolnego swiata...

  9. michalspajder

    I taka jest niestety sila filipinskich sil zbrojnych.Nie maja nawet urzadzen ostrzegajacych o namierzaniu,ktore to sa znane od czasow II w.sw.Chyba zbyt dlugo im sie wydawalo,ze po okresie zimnej wojny bedzie juz tylko pokoj.Wymowili Amerykanom dzierzawy bazy lotniczej Clark i morskiej Subic Bay,zlikwidowali bojowe lotnictwo,nie modernizowali MW w stylu dokladnie takim,w jakim my postepujemy z nasza.Dlatego teraz maja takie klopoty.A do tego problemy wewnetrzne:korupcja,handel narkotykami,komunistyczni rebelianci,Moro,Abu Sayyaf...Kiepsko to widze w razie ewemtualnej konfrontacji w sprawie spornych terytoriow.

  10. wd

    Prezydent Filipin w swojej ekstrawagancji narzekał ostatnio na Amerykanów, groził zrywaniem sojuszy i zacieśnieniem więzów z Chinami. No to zacieśnił...

  11. KAR

    To sprawozdanie czy analiza.... ? :)