Drony Teheranu. Bitwa powietrzno-lądowa po irańsku [ANALIZA]

14 lutego 2021, 09:54
1024px-Shahed_129_(4)
Fot. Fars News Agency/CC BY 4.0

Iran dysponuje dużą flotą bezzałogowców, różnego rodzaju i przeznaczenia. Pierwsze irańskie drony powstały jeszcze z II połowy lat 80. - w wojnie iracko-irańskiej stosowano np. Mohajer-1 i Ababil-1. W chwili obecnej szacuje się, że Teheran może dysponować nawet dwoma dziesiątkami typów dronów w różnych, czasami kilku wersjach. Teheran ma więc odpowiednie narzędzia, żeby realizować skutecznie nie tylko zadania taktyczne, ale rozwijać również nową koncepcję bitwy powietrzno-lądowej i powietrzno-morskiej, w której zakłada się potencjalną asymetrię sił i masowe wykorzystanie dronów rozpoznawczych, rozpoznawczo-uderzeniowych i dronów-kamikadze (amunicja krążąca).

Drony mogą wykonywać różnorakie misje: typowo rozpoznawcze, uderzeniowe (precyzyjną amunicją lub w atakach samobójczych), naprowadzania i korygowania ognia artylerii i pocisków rakietowych etc. Poza częstymi ćwiczeniami z masowym użyciem dronów warto mieć na uwadze doświadczenie nabyte w Syrii, gdzie drony nie tylko służyły jako środek rozpoznawczy, ale również wykonywały misje uderzeniowe i naprowadzały ogień własnej artylerii i pocisków balistycznych (np. podświetlały cele, przekazywały koordynaty, obrazowały skutki etc.). Pewną cechą typową dla koncepcji bitwy powietrzno-lądowej z użyciem dronów jest ich zmasowane zastosowanie, w tym w połączeniu z atakami pociskami balistycznymi.

Do niedawna jeśli chodzi o systemy bezzałogowe Armia (Artesz) ustępowała Korpusowi Strażników Rewolucji Islamskiej (KSRI), zaangażowanymi w działania ekspedycyjne (np. w Syrii), ale obecnie również i ten komponent nasycany jest dronami rozpoznawczo-uderzeniowymi i dronami-kamikadze. Obecnie trudno sobie wyobrazić operację ekspedycyjną oraz kombinowane ćwiczenia sił połączonych – lądowych, morskich i powietrznych - bez masowego użycia dronów.

image
Arash. Fot. Tasnim News Agency/CC BY 4.0

W styczniu br., w centralnej części Iranu przeprowadzono duże ćwiczenia Sił Powietrzno-Kosmicznych Korpusu Straży Rewolucji Islamskiej „Wielki Prorok 15” (Payambar-e Azam), w których masowo zastosowano drony i amunicję-krążącą. W pierwszym etapie ćwiczeń drony-kamikadze zniszczyły obronę przeciwlotniczą umownego przeciwnika, po czym przeprowadzono zmasowane ataki pociskami balistycznymi (m.in. Zolfaghar (zas. do 700 km i Dezful do 1000 km) oraz dronami uderzeniowymi Shahed-129 (każdy z 4 pociskami kierowanymi Sadid).

6 stycznia br. odbyły się manewry rodzajów wojsk podległych armii i korpusowi strażników z masowym udziałem dronów. Z ciekawych epizodów warto wspomnieć o użyciu dronów-kamikadze Arash wyrzucanych z kontenera transportowo-startowego. Arash jest prawdopodobnie wariantem drona Kian, tylko z silnikiem tłokowym zamiast odrzutowego. Zastosowano także drony Karrar, z których odpalano pociski pow-pow Azarakhsh oraz zrzucano bomby. Do misji rozpoznawczych stosowano popularne drony typu Mohajer i Ababil. Testowano również bezzałogowiec pionowego startu i lądowania Pelican-2. Na ćwiczeniach nie zabrakło również kawadrokopterów z podwieszanymi minibombami oraz kwadrokopterów-kamikadze. Zastosowano różnego rodzaju podtypy dronów Mohajer (Mohajer-2N, Mohajer-6), Ababil (Ababil-3/4?), Kaman-12 oraz drony-kamikadze Kian.

image
Mohajer-2. Fot. Tasnim News Agency/CC BY 4.0

Masowe użycie dronów prowadzi rzecz jasna do wielu usterek technicznych i wymuszomnych, awaryjnych lądowań w terenie przygodnym. W takich sytuacjach okazuje się, że Irańczycy podeszli do zagadnienia dość pragmatycznie - w wielu dronach zastosowali spadochrony, które umożliwiają "miękkie" lądowanie i w efekcie odniesione uszkodzenia aparatu sa niewielkie, nadające się do naprawy, czy remontu. Tak było np. z awaryjnie lądującym niedawno w centralnym Iranie bezzałogowym Mohajer-6, który dzięki spadochronowi uniknął rozbicia.

Teheran ma bogate doświadczenie z użyciem dronów w operacjach bojowych, np. nad Syrią. Misje rozpoznawcze były/są tam codziennością, zdarzają się również misje uderzeniowe. Szczególnie ciekawe w kontekście wojny w Karabachu i nowych wariantów bitwy powietrzno-lądowej mogą być kombinowane ataki dronów i pocisków balistycznych. Taki kombinowany atak przeprowadzono na pozycje islamistów z Daesh w syryjskim Abu-Kamal w 2018 r. Jak się przypuszcza do ataku użyto kilka pocisków średniego zasięgu z rodziny Zolfaghar i Ghiam, które miały trafić w cele w okolicy Abu Kamal (odległość ok. 570 km). Wykorzystano także aparaty bezzałogowe, które krótko po uderzeniu rakietowym dokonały kolejnego ataku na bazy Daesh, przekazywały również skutki uderzeń, co jest standardem.

image
Reklama

Systemy bezzałogowe są także wykorzystywane w trakcie ćwiczeń floty, np. do obserwacji obszaru morskiego i identyfikacji okrętów. W czasie tegorocznych styczniowych ćwiczeń Marynarki Wojennej „Eqtedar-99” wykorzystywano m.in. systemy rodziny Mohajer. Jednym z założeń manewrów było przećwiczenie symultanicznego operowania na obszarze morskim dronów, śmigłowców i samolotów. Na wybrzeżu Makran, gdzie często dochodzi do ćwiczeń wojskowych (wybrzeże rozciągające się od Cieśniny Ormuz aż do granicy z Pakistanem), rozwijana jest nowa infrastruktura wojskowa i wykorzystanie dronów jest rutynowe.

We wrześniu 2020 r. odbyły się manewry połączonych sił powietrznych, marynarki oraz sił lądowych armii, Zolfeghar-99, w których czasie wykonywano ofensywne działania na morzu. W czasie ćwiczeń do operacji bojowych zastosowano nowy bezzałogowiec typu Shahed-171 Simorgh, oraz bezzałogowce marynarki Kaman-12, Ababil-3, czy Karrar (te ostatnie wraz z samolotami F-4 sił powietrznych marynarki, które ćwiczyły m.in. ataki na ruchome cele morskie i użycie pocisków manewrujących). 

image
Fotros. Fot. Tasnim News Agency/CC BY 4.0 

O tym jak zaawansowane są koncepcje użycia dronów w przyszłych operacjach bojowych na morzu, jako element koncepcji bitwy asymetrycznej, może świadczyć fakt, że zakłada się operowanie aparatów bezzałogowych nawet z pokładów jednostek pływających. Przykładowo na pokładzie nowej „wielozadaniowej” jednostki marynarki wojennej KSRI, okrętu-bazy  „Szahid Rudaki” (przebudowanym statkiem typu ro-ro  z pokładem śmigłowcowym) ustawiono śmigłowiec Bell 412 i  różne systemy uzbrojenia (przeciwlotniczego, przeciwokrętowego, łodzie desantowe itd.) oraz 6 bezzałogowych dronów typu Ababil-2. Drony-kamikadze zamierza sę ustawiać nawet na miniaturowych łodziach szybkich.

Przekazywane armii i gwardii uzbrojenie to m.in. duże serie dronów, odbierane przze wojsko z dużą pompą. Przykładowo we wrześniu 2020 przekazano marynarce wojennej KSRI dużą partię uzbrojenia, w tym kilkudziesiąt dronów - 15 Mohajer-6, 13 Ababil-3, 27 Kavosh (kopia Scan Eagle) i 15 innych dronów i aż 70 aparatów Ababil-2 w różnych wersjach - dronów-celów, dronów-kamikadze itd. Koncepcja asymetrycznej wojny, np. z marynarką wojenną USA, czy inną w regionie, zakłada użycie m.in. małych, szybkich kutrów przenoszących drony. Przy okazji wspomniano o programach dronów pionowego startu - Sepher, Shabab-2 i Hodhod-4. Niewątpliwie wiele programów bezzałogowych (drony i ich uzbrojenie) nie jest jeszcze ujawnionych.

image
Yasir. Fot. Tasnim News Agency/CC BY 4.0

Do rozwoju irańskiego programu bezzałogowego bez wątpienia przyczyniła się m.in. interwencja w Syrii, gdzie można było zastosować drony w warunkach realnego pola bitwy i zebrać cenne, kilkuletnie doświadczenie. Pierwsze irańskie drony typu Yasir uchwycone zostały nad Syrią jeszcze w 2013 r., wtedy też odnotowano wśród nich pierwsze straty. W kolejnych latach nad niebem syryjskim pojawiły się drony różnych typów i rozmaitych wersji, m.in. rodziny Oghab, Mojaher, Ababil, czy Shahed.

Uderzeniowym „koniem roboczym” KSRI nad Syrią był przede wszystkim rozpoznawczo-uderzeniowy Shahed-129 z pociskami Sadid-1. Shahed-129 widywany był nad całą Syrią, szczególnie tam, gdzie realizowane były operacje ofensywne sił rządowych i ich sojuszników, w tym proirańskich milicji i irańskich formacji regularnych. Drony tego typu operowały przeciwko antyrządowym rebeliantom, islamistom z Daesh, ale także siłom zachodniej koalicji (w rejonie amerykańskiej bazy Al-Tanf dochodziło nawet do zestrzeleń tych dronów przez F-15E).

image
Sarir. Fot. M-ATF/CC BY-SA 3.0

Celem ataków pociskami i bombami kierowanymi była w Syrii siła żywa, pojazdy, czasami budynki. Ataki pociskami kierowanymi w kilkuosobowe grupki piechoty, które obserwowaliśmy niedawno w Karabachu, miały miejsce wcześniej w Syrii. Przykładowo udokumentowany taki atak z użyciem pocisku Sadid-1 odpalonego z drona typu Shahed-129 miał miejsce na granicy prowincji Aleppo i Idlib, kiedy zaatakowano grupę ok. 7-10 rebeliantów. Po eksplozji, która zlikwidowała grupę, dron obserwował jeszcze miejsce ataku przez około minutę, rejestrując skutki akcji. Drony irańskiej produkcji mogły być obsługiwane w Syrii przez specjalistów irańskich z KSRI, ale też przez siły rządowe, libański Hezbollach, czy nawet proirańskie milicje.

Jak więc widać Iran ma nie tylko bogate doświadczenia z misji ekspedycyjnych, ale również flotę różnego rodzaju dronów, które jak najbardziej wdrażane są w skomplikowane operacje sił połączonych, stanowiąc jeden z elementów projekcji siły, obok lotnictwa i sił rakietowych. Należy założyć zmasowane użycie dronów, w tym uderzeniowych i kamikadze, w każdej operacji bojowej, czy to na lądzie, czy morzu, nie tylko w wymiarze taktycznym, ale i operacyjnym. Wiele z nowych typów bezzałogowego uzbrojenia znana jest tylko ze zdjęć i filmów, sugerują one poszukiwania wciąż nowych rozwiązań (np. nowego rodzaju pocisku (rakiety? drona-kamikadze?) odpalanego ze śmigłowca).

image
Ababil-T. Fot. Frode Bjorshol/CC BY 2.0

Konstruowane są wciąż nowe warianty dronów, ze zmodernizowanym uzbrojeniem, np. rakietami. Część tych typów to rodzime konstrukcje, część kopie, np. przejętego metodą spoofingu GPS prawie dekadę temu RQ-170 – na jego bazie powstało kilka kopii drona w układzie „latające skrzydło” (Shahed-141, Shaded-161, Shaded-171, Shahed-181 i Shahed-191). Najbardziej masowymi w Siłach Powietrzno-Kosmicznych KSRI są, jak się wydaje, Shahed-181 i Shahed-191, które często można ostatnio zobaczyć na ćwiczeniach i które zastosowano podobno również do operacji bojowych w Syrii. Osiągnięcia techniczne Teheranu często bywają na Zachodzie konstestowane, a wraz z utajnieniem wielu programów, może to prowadzić do zawyżonej, lub raczej zaniżonej, oceny potencjału irańskiej floty dronów.

Niewątpliwie Teheran ma odpowiednie narzędzia i jest w stanie zastosować koncepcję bitwy powietrzno-lądowej lub powietrzno-morskiej z kombinowanym użyciem różnego rodzaju (typu) dronów, lotnictwa, wojsk rakietowych i artylerii z amunicją precyzyjną. Bez problemu irańskie drony, różnego typu i przeznaczenia, mogą realizować całe spektrum zadań: rozpoznania na wszystkich szczeblach (strategicznego, operacyjnego, taktycznego), współpracy z siłami artyleryjsko-rakietowymi (przekazywanie koordynatów, naprowadzanie, ocena skutków ataków), uderzeniowych (rakiety i bomby kierowane), misje samobójcze (ataki kamikadze amunicji krążącej), retranslacji sygnału itd. W Syrii przeprowadzano najbardziej zaawansowane elementy koncepcji bitwy powietrzno-lądowej lub powietrzno-morskiej, czyli jednoczesne, kombinowane uderzenia pociskami rakietowymi/balistycznymi i dronów uderzeniowych, co ostatnio jest częstym tematem ćwiczeń.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 47
Reklama
SAS
poniedziałek, 15 lutego 2021, 13:01

Polska obronność przypomina armie niemiecką po traktacie wersalskim. Redukcja do stu tysięcy, zakaz produkcji i posiadania nowoczesnej broni. Była ta katastrofa dla zmilitaryzowanych jeszcze od Fryderyka Wielkiego Niemców. Trzeba zapytać, jaką to my wojnę przegraliśmy, że narzucono nam tak ciężkie warunki, które skwapliwie wypełniamy. Bezzałogowce uderzeniowe to nowy militarny trend na kolejne dekady, jak ongiś samoloty bojowe, czy czołgi. Kto prześpi początek, ten już nigdy nie nadąży.

rED
wtorek, 16 lutego 2021, 16:07

Drony szybko stracą na znaczeniu juz teraz systemy takie Rheinmetall Oerlikon Millennium nie mają z nimi problemu. Ostatecznie przyszłość jest tylko przed dronami klasy micro.

Extern
wtorek, 16 lutego 2021, 11:54

Racja, z drobną korektą, bo Niemcy po traktacie Wersalskim to przynajmniej próbowali ten stan zmienić, a my się sami pilnujemy aby nie wejść w posiadanie jakiejś prawdziwej broni.

Ernst Stavro Blofeld
poniedziałek, 15 lutego 2021, 17:32

Dobre pytanie.

Jerzy
poniedziałek, 15 lutego 2021, 08:51

Nie są to pewnie najbardziej nowoczesne drony na świecie, ale w tym szaleństwie też może być metoda. Amerykanie zrezygnowali chyba z lufowych systemów przeciwlotniczych na rzecz rakiet i zasypanie ich względnie prostymi i tanimi dronami musiałoby skutkować względnie szybkim wystrzeleniem dostępnych efektorów, co w dalszej perspektywie torowałoby drogę bardzie zaawansowanym dronom i konstrukcjom załogowym.

rED
wtorek, 16 lutego 2021, 16:09

Zrezygnowali z lufowych??? Znasz okręt USNavy bez takiej obrony???

MAZU
poniedziałek, 15 lutego 2021, 08:38

Polska ma (nieoficjalny) zakaz wytwarzania i posiadania nowoczesnych technologii militarnych. Od 30 lat. Możecie się z tym twierdzeniem nie zgadzać, ale to (niestety) fakt. Drony (wszelkiej maści) to najtańszy sposób na zwiększenie (realnej) siły naszej armii, a u nas dronów brak.. Bez silnej armii nikt się z nami nie będzie liczył (w szczególności miś). "Nasze elity" nie kiwną palcem, aby to zmienić, bo musiały by odbudować silny polski przemysł (nuu, ne da se..). Dzisiaj wojna ma głównie charakter gospodarczy, zaś projekcja siły w postaci armii służy głównie do zastraszania innych rynków zbytu (krajów), aby im sprzedawać. Najsilniejszą bronią są oczywiście pieniądze i korupcja. Niemniej, warto mieć własną, liczną i uzbrojona "po zęby" armię. Polską armię. M

Arek
niedziela, 14 lutego 2021, 21:58

Polska powinna kupić irańskie drony

uiodb
poniedziałek, 15 lutego 2021, 00:15

i polecieć nimi na Marsa....jak ja uwielbiam czytać co też Polska powinna zrobić.... Powinieneś wejść na Mt Everest....łatwo napisać prawda? To teraz wejdź...to tylko Everest, a nie Nanga zimą....

Ernst Stavro Blofeld
poniedziałek, 15 lutego 2021, 17:34

Wchodzenie na Everest jest bez sensu wiele dni wysiłku ogromne ryzyko żeby być na szczycie kilka minut, szybciej było by wylądować na szczycie Everestu na spadochronie po skoku z samolotu. ha ha

Niuniu
niedziela, 14 lutego 2021, 21:30

Davien - naprawdę uważasz, że stopień gotowości polskich F35 będzie wyższy niż tych które dziś są na stanie lotnictwa USA? A w ogóle to w ile lat po dostawie polskie F35 osiągną gotowość operacyjną? No dbra - to trudne pytania. Przejdźmy do łatwiejszych. Ile dziś jednocześnie do akcji bojowej naraz może wystartować Naszych "Jaszczębi"? Tyle co trzeba jak mówi MON. Czyli ile?

Davien
poniedziałek, 15 lutego 2021, 13:22

Obecny stopień gotowosci F-35 w USA to 69-75%, dla polskich F-16 pełna gotowośc bojowa wynosi ponad 60% czyli w pełnej gotowości w Polsce jest 32-34 F-16, sprawne jest 48.

Eter
poniedziałek, 15 lutego 2021, 07:28

Pytanie właściwe to ile Rosjanie maja sprawnych i zmodernizowanych samolotów? Pewnie nie więcej niż 200. Stad Polska nie musi mieć podobnej liczby maszyn bo przy wsparciu sojuszników z łatwością osiągnie przewagę. Kluczowe są tez różnice w jakości awnioniki i zasięgu uzbrojenia. Lotnictwo jest słabym punktem wojsk rosyjskich.

e9gusbv
poniedziałek, 15 lutego 2021, 00:17

w razie W przechodzą w inny tryb użytkowania przecież...to tak jak Niemcy niby nie mają czołgów bo....żarówka się przepaliła więc "niezdolny do działania", ale w razie W będzie jak najbardziej zdolny

Fanklub Daviena
poniedziałek, 15 lutego 2021, 13:05

"w razie W przechodzą w inny tryb użytkowania przecież..." - widzieliśmy to w czasie huraganu. USA miały 4 dni na ewakuację F-22 z Tyndall Air Force Base. Ewakuacja alarmowa, czyli nie "przepalone żarówki", ale i niesprawne radary, SKO, systemy obrony, uzbrojenie, a w sumie to nawet mógłby być i jeden silnik... Można też było jej wywieź po rozmontowaniu ciężarówkami... Mimo to USA z 55 szt. F-22 tylko 33 zdołano ewakuować i z pozostawionych 17 szt. uległo zniszczeniu - prawie 0 wszystkich jakie USA posiada i jakieś prawie1/5 zdolna do działań bojowych (pierwsze serie F-22 są w zasadzie treningowe, nie mają zdolności bojowych i nie zostały zmodernizowane a teraz są kanibalizowane na części zamienne dla pozostałych, bo z powodu zniszczenia, wbrew ustawie Senatu, przez LM linii produkcyjnych F-22 nie da się do ich wykonać części zamiennych...). To było w warunkach pokoju i w USA. Tylko skończony fanboj kałbojów będzie wierzył, że USA w warunkach wojennych będzie bardziej dbać o swojego zaoceanicznego małego wasala... Widzieliśmy to w przypadku Wielkiej Brytanii w Iraku, gdzie Brytyjczycy musieli czekać na części zamienne do AH-64... rok(!) - pierwszeństwo miały dostawy dla amerykańskich AH-64 (też niekrótko - 6-8 miesięcy...). :D

kkk
poniedziałek, 15 lutego 2021, 22:17

jak zwykle kłamiesz “It took about a month to get the job done,” Haswell added. “The good news is that all the air planes flew out. None of them were damaged severely and we will have them all fixed this year.”

Andrzej
niedziela, 14 lutego 2021, 20:06

Trzeba kształcić inżynierów,a nie literatów. U nas ciągle żyje się poezją,a nie techniką.

Fanklub Daviena
poniedziałek, 15 lutego 2021, 13:26

Kształci się całkiem sporo, choć kiepsko. I więcej się nie da, bo ten zawód wymaga wrodzonych zdolności. Każdy może dziś być mgr. historii, politologii, europeistyki, nawet ciężka dysleksja, co widać na co dzień, nie dyskwalifikuje z dziennikarstwa, każdy też może zostać oficerem. Ale inżynierem poważnych kierunków nie. Problem nie w ilości inżynierów, tylko w niewspieraniu przez Polin własnego przemysłu (Czesi czy Turcy wspierali i wspierają!). Jak się przesrało za rządów UW, liberałów-aferałów i SLD dorobek pokoleń Polaków oddając za roczny zysk netto Zachodowi najlepsze polskie firmy i sektor finansowy, to jest jak jest. Jak się ma polskie mleczarnie i polskie cukrownie, to się ma polskich producentów wirówek. Jak się ma polskich producentów wirówek, to się ma polskich producentów aparatury chemicznej. Jak się ma polskich producentów aparatury, to ma się polskich producentów obrabiarek, jak się ma to wszystko, to się ma polskie kadry inżynieryjne i naukowe. A jak się sprzeda Telekomunikację Polską Francuzom, to padają fabryki fabryki kabli, bo nawet papier toaletowy dla Orange sprowadzają z Francji. Jak się zniszczy polskie stocznie, to upada produkcja silników okrętowych itp. - w ekonomii wszystko jest połączone (dlatego po przeniesieniu produkcji z USA do Chin w USA sypie się wszystko, z nauką włącznie - gender nie zaliczam do nauki, więc nawet nie wliczam to jako wyj. do reguły.). Zniszczenia Polski przez zachodnie "Brygady Marriotta" i skorumpowane prozachodnie rządy są porównywalne z polskimi stratami z IIWŚ (i o połowę większe niż III Rzeszy czy Jugosławii po przegranych wojnach) i to nie tylko materialnymi, ale i demograficznymi (łącznie z inteligencją, tą prawdziwą - mnóstwo inżynierów i prawdziwych naukowców wyemigrowało, historycy, "ekonomiści", politolodzy niestety zostali) i cofnęły nas dziesięciolecia w rozwoju oraz zagrażają (a nie Rosja) istnieniu tego kraju.

yaro
wtorek, 16 lutego 2021, 12:34

W punkt proszę Pana, choć nie wiem czy kółko davienowatych rozumie o czym piszesz .... Na politechnice byłem uczony jeszcze przez starą kadrę naukowców wychowaną przez profesorów Lwowskich ....

poniedziałek, 15 lutego 2021, 23:08

W samo sedno!

kkk
poniedziałek, 15 lutego 2021, 22:12

to powiedz czemu w Rosji ci wspaniali inżynierowie pracują tylko dla wojska a w pozostałych dziedzinach ich dokonań nie widać

yaro
wtorek, 16 lutego 2021, 12:38

jak nie widać ? jak się chce to zobaczysz, najlepszym przykładem jest Sputnik V który jak się okazuje jest prawdziwym wytrychem pokazującym stan nauki w Rosji, po co Rosjanie mają tworzyć nową montownię pralek czy telewizorów kiedy tego jest mnóstwo na świecie i promowanie nowego produktu w tej dziedzinie to obecnie strata pieniędzy .... można takich przykładów pełno znaleźć ...., że tak jeszcze zapytam, a to czemu z;likwidowaliśmy markę Zelmer ?

Davien
czwartek, 18 lutego 2021, 00:36

Yaro, Sputnik V to zwykła, pospolita szczepionka wektorowa, mało zaawansowana w porównaniu do wykorzystujących najnowsze technologie szczepionek Moderny i Pfizera:)

Wojtas
poniedziałek, 15 lutego 2021, 12:58

A skąd tych inżynierów brać, a drzewa? Jak ktoś nie ma zacięcia technicznego to choćby skały s... inżyniera się z niego nie zrobi. Zgadzam się, że państwo powinno kłaść większy nacisk na nauki ścisłe, ale kierunków jak automatyka czy mechatronika nie uczysz się ot tak, do tego trzeba mieć głowę. To samo programowanie.

Capt Obvious
poniedziałek, 15 lutego 2021, 01:37

Jakąś dekadę-dwie temu postanowiono rozwijać w PL perspektywiczną biotechnologię. Ale okazało się, że finansowanie tych całych laboratoriów, instytutów, generalnie robienie badań na poziomie, jest drogie. Więc wymyślono, że biotechnologię taniej rozwiniemy metodą kształcenia biotechnologów, a potem zadba o nich niewidzialna ręka oraz zauszfirmę. Efekt: mnóstwo polskich biotechnologów pracujących za granicą, na lepszych uczelniach, w laboratoriach big pharmy, w przemyśle. Bo u nas nie mieli gdzie, poza nielicznymi wyjątkami. Więc nie, nie wystarczy tylko kształcić inżynierów.

Wujsko
niedziela, 14 lutego 2021, 18:55

E tam drony komputer i śmigło nic nie zastąpi dobrze wyszkolonego żołnierza w dobrym sprzęcie.

Dark
niedziela, 14 lutego 2021, 18:00

Wszyscy się tematem podniecają ... 1. Nie sztuka zbudować dron ... moze poza Polską gdzie program Orlik to przykład typowej niepompetencji. 2. Nie sztuka operować w środowisku godzie nia ma przeciwdziałania, pplot oraz zakłocania elektonicznego. 3. Sztuka to zbudować płatowiec który po utracie kontaktu i łaczności ze stacją potrafi sobie samo poradzić nie ladując w piachu a jeszcze lepiej autonomicznie wykonać zadanie. Obawiam się że takie drony buduje niewielu.

olo
poniedziałek, 15 lutego 2021, 13:21

I właśnie w takie drony powinniśmy wejść za pieniądze na F35

Zygmunt
niedziela, 14 lutego 2021, 17:19

A Polska brandzluje powietrze starym złomem ,szkoda słów

wert
niedziela, 14 lutego 2021, 16:56

żeby operować dronami trzeba mieć rozpoznanie na każdym poziomie i panować w powietrzu. Bez tego drony to tylko zabawki. W Karabachu naprowadzające TB-2 miały za plecami tureckie F-16. Nasze F-35 będą kluczowym środkiem odstraszającym, przydałoby się przyśpieszenie Sony i Radwaru z Sajną

gall aninim
niedziela, 14 lutego 2021, 16:49

ze względu na brak obrony przeciwlotniczej to prezydent USA będzie przeprawadzał w T.G. i kryjącej to wszystko W-e praworządność za pomocą BGM-109 Tamahawk

Zatroskany
niedziela, 14 lutego 2021, 13:06

Polska jak zwykle sto lat za Persami...

Monkey
niedziela, 14 lutego 2021, 19:32

@Zatroskany: Kolejna próba, poprzedniej moderacja nie puściła... Moim zdaniem jest nawet gorzej, niż piszesz. Przecież Iran podlega sankcjom, a dają radę wyprodukować taki sprzęt. My mamy wolna rękę, ale nie chcemy spożytkować naszych szans. Przeciez to juz niemal 20 lat mija od momentu, kiedy zaczęliśmy pracę nad takimi systemami jak HOBBIT (ITWL) i SOFAR (WB Electronics wspólnie z firmą z Izraela). i zbyt daleko sie nie posunęliśmy. HOBBIT zresztą nigdzie nie doszedł, oba prototypy rozbito. A SOFAR owszem, jest w użytkowaniu, ale na Węgrzech. Izraelski Top I Vision (współpracownik WB) oferuje go jako Casper 250.

Żołnierz
niedziela, 14 lutego 2021, 12:33

A my nadal bedziemy malowac stare czolgi za 1,5 mld zl kompletnie bezbronne wobec nawet starych dronow-kamikaze i wydawac kolejne miliardy - tym razem dolarow - na mysliwce F-35. W jaki sposob wplyna na obronnosc panstwa 32 samoloty? A w jaki sposob by wplynelo zakup za te miliardy 100 tys ppk i 10 000 rakiet przeciwlotniczych? Ale jak by to wygladalo na defiladzie - ida WSZYSCY zolnierze z jakimis rurami?....a zamiast tego "prosze panstwa, nad nami przelot najnowoczesniejszych mysliwcow F-35"!!!! Znawcy tematu zapewne wiedza ile samolotow jest w gotowosci do natychmiastowego uzycia z liczby 32? Normalne przeglady, serwis i remonty powoduja ze jezeli 3/4 bedzie w gotowosci to bedzie sukces. Wow...24 samoloty wobec....300?...400?

Davien
niedziela, 14 lutego 2021, 16:08

Ty w ogóle potrafisz liczyć biedaku? Ale tak na szybkiego 100 tyś ppk to jakies 15 mld usd, 10 tys pocisków plot to jakieś 20-30 mld usd, a F-35 top 4,6 mld usd> Cos jeszcze masz do dodania?

dsadasdasdsada
poniedziałek, 15 lutego 2021, 11:05

Jestem zwolennikiem jakiejś ilości F-35, ale zastanawiam się czy np.: 9 tys. Warmate, nie gwarantuje rozbicia, każdej armii, która by chciała wjechać do Polski. Co więcej taka ilość Warmate jest niewygaszalna przez artylerię i lotnictwo przeciwnika, więc nawet przy przewadze przeciwnika w tych domenach, ciężko będzie wjechać piechocie.

Davien
czwartek, 18 lutego 2021, 00:38

A masz 9 tys operatoró do tych Warmate o zabójczym zasięgu 30km i z głowica za słaba na MBT?? Panie dsadsa, Warmate ma słabiutka głowicę o penetracji maks 240mm RHA nieskuteczna przeciwko ERA, Warmate 2 ciut lepiej bo 400mmRHA i też ERA redukuje do zera. To nei Harop.

R
poniedziałek, 15 lutego 2021, 09:01

Tak mam np F-35 za 4.6mld bez uzbrojenia, bez kosztow serwisu, bez kosztow bazy, ale za to z jednym zapasowym silnikiem.

Davien
czwartek, 18 lutego 2021, 00:39

R-ciu wy nic nie macie bo nikt Rosji F-35 nie sprzedał i nie sprzeda:)

Gnom
poniedziałek, 15 lutego 2021, 08:25

Ale jeszcze oświeć, jak F-35 zastąpią OPL, ppanc i może czołgi, i wojska lądowe ogólnie, ba może nawet flotę? Szczególnie jak na ich lotniska (a musza być na stałych lotniskach by być stealth) spadną ruskie rakiety ze specjalnymi systemami minowania narzutowego wsparte tymi do niszczenia pasów. Do tego ruskie czołgi wjadą po jakimś czasie na płyty tych lotnisk. Co zamiast OPL wzbroni rakietom ataku, a co zamiast ppk wzbroni przejścia czołgom? Oświeć o "wielki d...u" jakiego zaklęcia użyje magiczny F-35 by to powstrzymać? Kiedy do ciebie dotrze, że wojna to nie pojedynek rycerzy na turnieju, tylko wielowymiarowe działania w deficycie czasu i wiedzy z różnorodnymi SYSTEMAMI BOJOWYMI do eliminacji różnorodnych zagrożeń, ba najczęściej w jednym czasie i na wielu kierunkach jednocześnie?

Murf fanem Polski
niedziela, 14 lutego 2021, 15:05

Jeśli stracisz kontrolę nad przestrzenią powietrzną, jakie będą twoje drony?

Olo
poniedziałek, 15 lutego 2021, 13:24

odpowiednie drony utrzymają kontrolę przestrzeni powietrznej

Chyżwar dawniej Marek
niedziela, 14 lutego 2021, 17:51

Uziemione.

devlin0
niedziela, 14 lutego 2021, 12:26

A u nas?gdzie te tysiace dronow zapowiadane przez min.Macierewicza?

Wter
poniedziałek, 15 lutego 2021, 07:34

A gdzie rosyjskie drony? Ich najnowszy myśliwiec wyprodukowali w ilości 1 do 2 sztuk jako „seryjny prototyp”.

Welease Woger and Bwian
poniedziałek, 15 lutego 2021, 07:24

Zamiast nich mamy milion samochodów elektrycznych. Czego nie rozumiesz?

T.S.
niedziela, 14 lutego 2021, 15:20

Jak to gdzie, produkują w Toruniu. Według wszelkich proroctw i przepowiedni w trakcie wojny wszystkie kraje i ludy ucierpią, a tylko Najjaśniejsza Rzeczypospolita uchowa się od pogromów i hekatomby! Przecież jesteśmy Winkelridem narodów. Sorki za sarkazm, ale pewnych faktów już się nie da komentować.

Tweets Defence24