- WIADOMOŚCI
„Prasowany ryż”. Rosyjski artylerzysta krytykuje armatę z Korei Północnej
Rosyjski artylerzysta ocenił wykorzystywaną przez niego armatę polową D-74, którą pozyskano od Korei Północnej. Jakość wykorzystanego w jej produkcji metalu przyrównał do „prasowanego ryżu”.
Autor. Gary Todd/Wikipedia
Pierwsze nagranie z wykorzystania armaty polowej D-74 na Ukrainie pochodzi z października zeszłego roku. Co ciekawe, zaledwie dzień wcześniej pojawiły się informacje o zamiarze przywrócenia jej do służby i zdjęciu nieznanej liczby tego typu artylerii ze składnic wojskowych. Rodziło się wtedy pytanie, czy ponownie inicjatorem tego procesu nie jest Korea Północna, która mogłaby przekazywać Rosji zarówno amunicję, części zamienne, jak i same armaty w ramach współpracy wojskowej.
Artyleria o radzieckim rodowodzie, ale koreańskiej produkcji
Po niedługim czasie zaczęły pojawiać się informacje potwierdzające, że wśród sprzętu wojskowego, jaki Korea Północna wysyła do Rosji, są właśnie armaty D-74. Trafiły one m.in. na wyposażenie rosyjskiej 238. Brygady Artylerii. W drugiej połowie sierpnia 2024 roku pojawiło się nagranie przedstawiające porażoną armatę oraz zniszczony jej ciągnik.
Pod koniec grudnia w serwisie YouTube na kanale Русский. Воин. opublikowano nagranie z rosyjskim artylerzystą, który potwierdził wykorzystywanie wspomnianej artylerii na Ukrainie oraz przekazał swoje odczucia z jej użycia. Początkowo służył on w obsłudze armaty przeciwpancernej MT-12 kal. 100 mm w ramach dywizjonu artylerii przeciwpancernej. Znajdowały się w nim zarówno Rapiry, jak i moździerze 120 mm oraz właśnie D-74.
- A lot of parts fell off — even the breech block.
— 𝔗𝔥𝔢 𝕯𝔢𝔞𝔡 𝕯𝔦𝔰𝔱𝔯𝔦𝔠𝔱△ 🇬🇪🇺🇦🇺🇲🇬🇷 (@TheDeadDistrict) December 23, 2025
- The shells and propellant charges have a significant variation in weight—both the shells themselves and the powder charges—so each one is weighed and sorted.
Full video in comments....⏬
2/ pic.twitter.com/KLYQKiva6Y
Jakość wykonania porównana do prasowanego ryżu
Ona sama ma być produkcji koreańskiej, stworzona być może na bazie radzieckiej licencji. Zapewne efektem tego jest jej kiepskie wykonanie, powodujące wiele awarii, zanim weszła ona do walki. Problemy pojawiały się z samym łożem, zamkiem armaty czy mechanizmem podnoszenia kół. Poziom wykonania elementów metalowych został porównany do „prasowanego ryżu”. Sama w sobie ma jednak być dość łatwa do naprawienia ze względu na swój sowiecki rodowód technologiczny.
Ze względu na posiadanie tożsamego łoża z haubicą D-20 możliwe jest wykorzystanie jego elementów do remontów D-74 (z wyjątkiem kół). Amunicja oraz łuski do armaty są inne względem tej stosowanej np. w D-30 (która ma być najbliżej koreańskiej konstrukcji według Rosjanina). Przewagą D-74 względem wspomnianej haubicy ma być zasięg rażenia określony na 24 km, zatem większy od D-30 o kilka kilometrów.
D-74 to radziecka armata polowa kal. 122 mm z lufą o długości 52 kalibrów, opracowana pod koniec lat 40. XX wieku i pokazana publicznie w 1955 roku. Powstała w celu zastąpienia części dotychczas używanej artylerii polowej, takiej jak armata M1931/37 kal. 122 mm. W Chinach produkowana była na licencji pod nazwą Type 60. Ładowana jest za pomocą dzielonej amunicji, jednak innej od tej używanej w haubicach 122 mm. Obsługę działa stanowiło ośmiu lub dziewięciu żołnierzy, a za jej transport odpowiadały gąsienicowe ciągniki artyleryjskie AT-S/L lub samochody ciężarowe rodziny Ural-375.
Za jej pomocą można zwalczać cele na dystansie do 24 000 metrów, przy szybkostrzelności maksymalnej określonej na 8-10 wystrzałów w ciągu minuty (chociaż część źródeł wskazuje na wartość 6-7). Obecnie D-74 (oraz jej chińska odmiana Typ 60) znajduje się na stanie armii takich krajów jak m.in. Rosja, Korea Północna, Chiny, Wietnam, Pakistan, Laos. W większości jednak przypadków, z wyjątkiem pierwszych dwóch krajów, znajduje się ona w rezerwie sprzętowej.
Autor. Gary Todd/Wikipedia
PROGNOZA 2026 | Jakie drony na Ukrainie? | Flota cieni na Bałtyku | Defence24Week #142