- WIADOMOŚCI
Koniec pomocy z USA dla Ukrainy? Republikanie blokują pakiet
Autor. Генеральний штаб ЗСУ (@GeneralStaffUA)/Twitter
Podczas konferencji prasowej republikański Spiker Izby Reprezentantów USA Mike Johnson podtrzymał swoje stanowisko blokowania pomocy dla Ukrainy. Johnson spotkał się z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim, któremu miał zadeklarować poparcie w walce z Rosją, ale nie zmienił zdania co do pakietu pomocy wojskowej.
Wygląda na to, że Republikanie usztywnili stanowisko co do pakietu pomocy wojskowej dla Ukrainy, który został tymczasowo zablokowany przez Senat USA. Przypomnijmy, że Republikanie zagłosowali przeciwko nowemu pakietowi w wysokości 61 mld dolarów na rzecz Ukrainy, Izraela oraz Tajwanu. Partia Republikańska próbowała uzyskać środki finansowe na walkę z migracją z Ameryki Środkowej i wzmacnianie zapory na granicy z Meksykiem.
Johnson na konferencji stwierdził, że „od dnia, w którym otrzymałem kierownictwo (pełnienie funkcji Spikera Izby Reprezentantów – przyp. red), pytałem Biały Dom o przejrzystość. Potrzebujemy jasnego sformułowania strategii, aby umożliwić Ukrainie zwycięstwo. Odpowiedzi były niewystarczające”. Johnson stwierdził, że spotkał się z Zełenskim, którego zapewnił, że popiera walkę Ukrainy z Rosją ale… nie poprze pakietu pomocowego. Na konferencji prasowej zauważył, że granicę USA narusza dziennie nawet 12 tysięcy nielegalnych imigrantów, a plagą w USA są zgony i uzależnienia związane z fentanylem (śmiercionośnym narkotykiem produkowanym głównie z chińskich składników).
Międzypartyjne negocjacje o granicę meksykańsko-amerykańską były szansą na uratowanie pakietu. Jednak należy pamiętać, że południe USA jest bastionem Republikanów, a kampania prezydencka zbliża się wielkimi krokami. Ukraina niestety zeszła na dalszy plan zarówno u Republikanów, jak i Demokratów. Wizyta Zełenskiego w Waszyngtonie była opisywana jako dyplomatyczna podróż „ostatniej szansy”. W próbę przeforsowania pakietu zaangażował się prezydent Joe Biden. Niestety plan spalił na przysłowiowej panewce.


