Ukraina kupi 3 tys. rakiet i wyrzutni. Przeciwokrętowy Neptun wkrótce w gotowości

25 lutego 2020, 14:20
Wilcha-M test 1 (1)
Test pocisku Wilcha. Fot. Ukroboronprom

Ukraińskie ministerstwo obrony zaplanowało na rok 2020 zakup 3000 pocisków rakietowych i wyrzutni za łączną sumę 2,4 mld hrywien, czyli około 98,3 mln dolarów. Będą to przede wszytkim wyrzutnie i seryjne pociski dla systemu manewrujących pocisków przeciwokrętowych Neptun i artyleryjskiego systemu wieloprowadnicowego Wilcha. Oba rozwijane są przez krajowy przemysł i w najbliższych latach maja osiągnąć gotowość operacyjną.  

Tym samym ukraińskie ministerstwo obrony zwiększyło w budżecie na rok 2020 środki przeznaczone na systemy rakietowe o 300 mln hrywien w stosunku do roku ubiegłego. Stanowią one jeden z głównych priorytetów modernizacyjnych sił zbrojnych, gdyż mają znacznie zwiększyć skuteczność zwalczania zarówno celów morskich jak i naziemnych. Oba systemy powstają przy zastosowaniu krajowych rozwiązań i korzystają z unikalnych systemów naprowadzania, które nie są znane przeciwnikowi.

System rakietowy Wilcha (pol. Olcha) stanowi rozwinięcie dobrze znanej i sprawdzonej amunicji niekierowanej 300 mm stosowanej w systemie BM-30. Jednak pocisk ukraiński korzysta z odpornego na zakłócenia systemu naprowadzania, łączącego pozycjonowanie GPS z modułem bezwładnościowym INS. Podczas lotu trajektoria jest korygowana z użyciem silników impulsowych rozmieszczonych w przedniej części rakiety a w fazie terminalnej stosowane są również stery aerodynamiczne.

Zapewnia to rozrzut poniżej 15 m na dystansie 70 km i do 30 m dla donośności 120 km. Pociski weszły już na uzbrojenie sił zbrojnych Ukrainy w liczbie co najmniej 100 rakiet wersji podstawowej. W grudniu 2019 przeprowadzono kolejne strzelania testowe rakiet Wilcha-M o wydłużonym zasięgu. Obecnie są one wystrzeliwane z dostosowanych wyrzutni BM-30, ale trwają obecnie prace nad unikalną, ukraińską wyrzutnią o wysokim stopniu automatyzacji. W najbliższych latach planowane jest zastąpienie posowieckich wyrzutni nowymi pojazdami z opancerzoną kabiną, pozycjonowaniem GPS oraz systemem łączności zgodnym ze standardem NATO.

Prace nad kompleksem skrzydlatych pocisków przeciwokrętowych Neptun przebiegają w nieco innym trybie. W 2019 roku w Kijowie zaprezentowano prototyp wyrzutni, pojazdu dowodzenia oraz pojazdu amunicyjnego systemu oznaczonego LC-360 MC Neptun. W 2020 roku ma zostać zakupiony dla Marynarki Wojennej Ukrainy pierwszy dywizjon, złożony z 6 wyrzutni USPU-360, 6 pojazdów transportowo-załadowczych TZM-360, 6 pojazdów transportowych TM-360, 1 punkt dowodzenia dywizjonem RKP-360. Jego uzbrojenie będą stanowić 24 pociski Neptun gotowe do startu i kolejne 48 na pojazdach załadowczych.

Pociski manewrujące Neptun mają stanowić element systemu odstraszania, umożliwiającego zarówno rażenie jednostek morskich przeciwnika, w szczególności dużych okrętów desantowych, jak też celów lądowych na zapleczu wroga. Opracowany przez ukraińskie zakłady Łucz poddźwiękowy pocisk manewrujący RK-360 Neptun umożliwia zwalczanie celów na dystansie od 7 do 280 km. Pocisk ma masę startową 870 kg, z czego 150 kg stanowi głowica bojowa o predefiniowanym trybie detonacji, zależnym od zwalczanego celu. Obecnie opracowana wersja RK-360A odpalana jest z wyrzutni lądowej, ale w przyszłości pociski mają znaleźć się na uzbrojeniu lekkich i średnich okrętów marynarki wojennej Ukrainy. Planowana jest również zmniejszona wersja przenoszona przez samoloty bojowe.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 161
Reklama
ito
niedziela, 1 marca 2020, 23:07

3000 za 98 mln USD (a w tym jeszcze wyrzutnie!)? Tia, ukraińskie tomahawki po 30000 USD sztuka. A świstak siedzi i zawija w sreberka...

Piotruś Punk
czwartek, 27 lutego 2020, 09:13

Jak jest tak dobrze, to dlaczego Ukraina tak bardzo potrzebuje amerykańskich ppk Javelin ???

dropik
czwartek, 27 lutego 2020, 14:43

inna klasa : F&F, Top-atack, inna niezawodność. poza tym to kwestia polityczna.

Dropik
czwartek, 27 lutego 2020, 08:29

Komunikat ukrainskiego Mon brzmiał mniej wiecej tak : mon zapewni finansowanie projektów w postaci gwarancji kredytowych !!!!! .Na 2020 planowane jest zakończenie prac badawczo-rozwojowych wilchy i neptuna i zakup jakieś ilości tych rakiet . Dodatkowo Mon planuje zakup do 3000 wyrzutni i rakiet ( a nie tych rakiet) za 2,4 mld hr. Szkoda , że naszym decydentom zabrakło wyobraźni i nie zakupili tego systemu do polonizacji. Przykład pirata pokazuje , że mógłby powstać dobry produkt.

Davien
sobota, 29 lutego 2020, 19:41

Dropik, akurat Pirat jest taki sobie, wyszedł gorszy Korsar z innym system naprowadzania i zwykła , nie tandemowa głowicą.

Covax
czwartek, 27 lutego 2020, 01:28

Dawno dawno temu w zamierzchłych czasach zakład produkcji spacjalnej w Bolechowie kupił walcarkę do produkcji korpusów silników ( max 400 mm a inna wersja 600 mm nie chce mi się sprawdzać ). W 2011 roku Wat opracował model matematyczny sterowania gazodynamicznego dla rakiet ( na podstawie feniksa ) W 2012 roku została wykonana próbna seria silników 227 mm, w 2015 roku Mesko z hukiem wyleciało ze szwedzkiego poligonu, powód Feniks na paliwach z Gamratu wyleciał z poligonu i zabił kilka krów na pastwisku circa 50 km od wyrzutni. Prace badawczo-rozwojowe w temacie Homara idą pełną parą włącznie z Polską wyrzutnia na jelczyku z Topazem na bogatości . W międzyczasie pojawia się IMU a właściwie dwa/trzy różne IMU. A później murzyński zakup Himars z uwagą 270 efektorami o zasięgu 70 km plus 30 efektorow o zasiegu 300 km i uwaga głowica ATACMS waży 221 kg, ale zawiera jedynie 98 kg materiału wybuchowego. A teraz pytanie dlaczego oferta PGZ była 3 razy droższa, odpowiedź można zawrzeć w kilku punktach. Punkt 1 opłaty licencyjnej ( to takie coś co licencjonodawca każe sobie płacić za każdą wyprodukowana na licencji sztukę w tym przypadku rakietkę ) PGZ w ofercie miał 1800 sztuk GMLRS a skąd to wiemy, bo na tyle układów naprowadzania ins/gps dostaliśmy zgodę w FMS 2. Inwentarz pomocniczy, jeżeli przejrzymy FMS nie ma w nim ani słowa o cysternach, pojazdach załadowczych itd ( a w FMS co do sztuk liczą nawet amunicja 5,56) . fajny myk w FMS kupujemy wyrzutnię a po cichutku dokupimy cysterny A dlaczego Homar miał być na Himarsie, a miłościwie panujący wierzą że w razie "W" spadnie deszcze pomocy sojuszniczej i w cudowny sposób ( za darmo oczywiście ) w Polsce znajdą się całe eszelony GMLRS, Javelinow, AIM 120 itd...a co do Ukrainy, oni przynajmniej są realistami i wiedza że jedyne na co mogą liczyć to na siebie. A co Ukraińskiego przemysłu, fajny fragment wklei Dropik, armia kupuje Oncille z firmy Mista chyba koło Poznania ( licencyjny Kozak ) niż kozaki od Swoich. Korsarz lata na Gamracie ( a chyba nawet wszystkie pepance) , ichnia modernizacja igły to GŚN z CWR T-M, ichni zsmu to AREX, ichnie GŚN do WICHRA to 3CITY ELECTRONICS albo Vigo ( IR) ichnie C2 to WBE ichnia amunicja do goździka ( 122 mm ) to Kraśnik ichnia modyfikacja T72 to....( Dla mądrych inaczej na Ukrainie nie powstał ani jeden T72 )

Davien
sobota, 29 lutego 2020, 14:37

Covax biorąc pod uwage ze Korsar, Stugna i cała reszta lata na paliwie ukraińskim, podobnie jak Feniksy tomoze jakies dowody przedstawisz na te swoje teorie. Dalej, twierdzisz ze PGZ mógł kupic licencje na GMLRS wiec tez jakis dowód moze Samo INS nic ci nie da , nie było ani GPS ani głowic do pocisków, nawet Feniksa musieli robic na paliwie i z silnikiem Roxela. A juz z GSN do moderki R-27 to pojechałeś. Jakos Ukraina twierdzi ze to sa ich głowice ale oczywiście Covax masz na to wszystko dowody?:)

Davien
sobota, 29 lutego 2020, 19:43

Zamiast Feniks w pierwszym zdaniu miał byc Wilcha, moja pomyłka.

df
czwartek, 27 lutego 2020, 15:04

No i tyle w temacie niezakłócalnego naprowadzania :) Zakup dodatkowych DMO HIMARS-a będzie mega sabotażem. Poprawić SKO w tym 1 dywizonie, dokupić trochę nowoczesnej amunicji trochę GMLRS ER (z AW) + PRSM i będzie DMO interoperacyjny z US Army. Reszta z Polski. Dla rakiet o zasięgu ok 120 km IMU wystarczy. Wszystkie klocki są gotowe

Willgraf
środa, 26 lutego 2020, 15:43

tam amerykanie jak w Polsce nie jeździli po muzeach i nie wycinali palnikami dysz wylotowych od scudów , aby się Polakom kiedyś nie zachciało rakiet robić i sobie nie analizowali starych dysz ...to nie fake a fakty !

Neon
piątek, 10 kwietnia 2020, 16:12

Bardzo ciekawe. Czy możesz podeprzeć to co napisałeś jakimiś konkretami?

A.zet
środa, 26 lutego 2020, 14:19

wspolnie z Ukrainą polski przmysł zbrojeniowy mogłby stworzyc niezły, tani sprzęt zbrojeniowy.Nistety nasi skorumpowani politycy są zalezni od USA

Sternik
środa, 26 lutego 2020, 18:07

Polską od 300 lat rządzą politycy z nadania Moskwy, Berlina lub Waszyngtonu. Ci co tracą poparcie tracą władzę. Albo zmienia się układ sił i wtedy następuje zmiana władzy. I nie ma to nic wspólnego z demokracją czy wolnymi wyborami :-) Nie liczy się kto głosuje tylko kto liczy głosy a liczy najsilniejszy. Amen. Ci co dostali władzę od Amerykanów z natury rzeczy mają słuchać swoich mocodawców albo pójdą precz.

nowak wieslaw
środa, 26 lutego 2020, 12:43

Mówią ze na Ukrainie jest powszechna korupcja w przeciwieństwie do Polski Jak to wytłumaczyć cenę ukraińskiej rakiety o zasięg 120 km w stosunku do polsko/izraelskiej rakiety o zasięgu 5 km Polski MON za 1000 małych rakiet zapłacił 700 milionów zl, a Ukraiński MON za 3000 dużych rakiet wraz z wyrzutniami, zapłacił 400 milionów zł

dropik
czwartek, 27 lutego 2020, 08:25

Sam widzisz , że to niemożliwe tylko jeszcze tego nie jesteś w stanie zaakceptować. cały komunikat ukrainskiego Mon brzmiał mniej wiecej tak : mon zapewni finansowanie projektów w postaci gwarancji kredytowych.Na 2020 planowane jest zakonczenie prac badawczo-rozwojowych wilchy i neptuna. Zakupi się tez te rakiety. Dodatkowo Mon planuje zakup do 3000 wyrzutni i rakiet ( a nie tych rakiet)

Sidematic
środa, 26 lutego 2020, 18:09

Gdyby kupowali w Izraelu to by zapłacili 5x tyle ale zrobili je sobie sami więc mają tanio.

Troll z Polszy
środa, 26 lutego 2020, 13:41

Masz problemy z "małą rakietą" ? Może dlatego że w "dużej rakiecie" masz troszkę więcej elektroniki od szpadla

Nemo
środa, 26 lutego 2020, 12:27

I sobie budują swoje a my na pasku USA i zakupy dobre na defilade,po kilkanaście sztuk sprzętu ze śmiesznym zapasem rakiet.Co my robiliśmy przez ostatnie 30 lat że jedyne czym się możemy pochwalić to przeciwlotniczym Piorunem o zasięgu 7 km.Ameryka nam żadnych technologi nie przekaże ale rząd uparcie robi "łaskę" USA

Szach mat w jednym ruchu.
środa, 26 lutego 2020, 12:08

Czytam i przekaz jest taki sam. Ukraina to rakietowa potęga a my to i tamto....! Moi drodzy do czasu upadku imperium dobrobytu i demokracji to ukraina była zapleczem naukowo-tech zsrr. Nie my napewno nie my. Jako przykład jak działał system niech posłuży przykład inż. J. Karpińskiego i jego K-202! Imperium nie pozwoliło i zniszczyło i inż. J. Karpińskiego i K-202! Pan Karpiński zajął się hodowlą świń! K-202 przerastał wszystko co było w tamtym czasie po tej stronie świata. I zaliczał się do absolutnego topu na świecie. Takich przykładów przez te wszystkie lata okupacji było wiele. Na koniec nie dziwcie się ,że ukraina jest tak zaawansowana w technice rakietowej w stosunku do nas. Bo ma to swoje uzasadnienie historyczne.

gnago
czwartek, 27 lutego 2020, 09:25

nie powtarzaj bajek imperium chciało, Elwro zrobiło ekipę z moim znajomym celem wdrożenia kompa do produkcji , państwo wyasygnowało forse na zakup procesorów . Tylko inż. Karpiński był nieufny, większość oprogramowania zapisał na papierze, a kluczowe zapamiętał. A po kilku latach zapamiętanego nie potrafił odtworzyć

Szach mat w jednym ruchu.
czwartek, 27 lutego 2020, 17:49

Dlaczego piszesz nieprawdę. W tym przypadku imperium nie chciało. A inż.Karpiński wrócił do życia dopiero po upadku komuny w Polsce w 89 jako doradca prof.Balcerowicza.Po zakończeniu hodowli świń! Komputet został pokazany towarzyszom radzieckim. A nawet demonstracyjnie został zrzucony ze stoły i zalany i dalej działał! Ps twój znajomy musiał by mieć z 90 lat to ile ty masz? Zawsze jest jakiś wasz znajomy?

LOL
środa, 26 lutego 2020, 13:31

Kolego, akurat rakiety 300mm to my z powodzeniem mogli byśmy produkować. Dość powiedzieć, że w opisywanym systemie Wilcha jest całkiem sporo NASZEJ technologii. Choćby polskie paliwo. A jak to wygląda u nas? Jak po wejściu do NATO wycofywalismy scudy, to nasi nowi sojusznicy bardzo dokładnie nadzorowali niszczenie dokumentacji... Później z własnej głupoty podpisaliśmy świetna umowę z Francuskim Roxelem, na elaborację rakiet 122mm ich paliwem, która zawierała takie zapisy, że w praktyce zabraniała nam prowadzenia jakichkolwiek samodzielnych prac nad techniką rakietowa przez ponad 10 lat. Teraz jak ważność umowy dobiega końca, to my kupujemy Himarsa za 1,5mld...

Davien
środa, 26 lutego 2020, 16:40

Panie LOL, a to ciekawe ze potrafimy podobno zrobic paliwo do Wilchy a nie umiemy do Feniksa:0 Bo jakbys nie wiedział Feniksy Mesko robi na paliwie i z silnikami Roxela. A istotnie coś w rodzaju prerosniętej katiuszy moglibyśmy moze zrobić ale z trafieniem w miasto byłyby kłopoty:) A w Wilchach nie ma naszej technologii bo Polska zwyczajnie nie dysponuje niczym takim.

MAZU
środa, 26 lutego 2020, 21:32

Cześć Davien. W ukraińskich systemach rakietowych, w tym w systemie Wilcha, jest całkiem sporo naszej myśli technologicznej: 1. Układy naprowadzania 2. Korekcyjne silniczki impulsowe, (tak, to ten mały płomyczek przy nosie Wilchy) 3. "Nasze" paliwo 4. Coś tam jeszcze. Tyle, że znowu nie mieliśmy dobrych prawników przy podpisywaniu umowy (ojej, dlaczego?? czyżby kor..... ?"m. Zatem "tradycyjnie" zostaliśy wyd...... . Ale cóż, nie pierwszy raz. Pozdro, M

Davien
czwartek, 27 lutego 2020, 02:30

Taak, to poprosze o jakiś dowód bo INS/GPS jest ukrainski, podobnie silniczki korygujace paliwo też, warto sie zapoznac z powstawaniem tej rakiety, było to nawet na def-24 opisane:)

Szach mat w jednym ruchu.
środa, 26 lutego 2020, 15:18

Staram się zrozumieć,ale co to ma wspólnego z tym co napisałem?

Cynik
środa, 26 lutego 2020, 10:34

Ukraina wydaje pieniądze racjonalnie rozwijając swój przemysł i rodzime konstrukcje. Nawet jeśli ten system jest gorszy od himars-a to jest wytwarzany w kraju producenta. Czyli: części, serwis zapewniony. Tymczasem nasi specjaliści... na siłę chcą nas uszczęśliwić kolejnym drogim ZŁOMEM oferowanym przez naszego najlepszego "sojusznika".

Dkdkdkdkdk
środa, 26 lutego 2020, 10:28

Brawo, ich przemysł nie śpi a u nas programy "sztandarowe" programy na defilady- i tak od zawsze

Gort
środa, 26 lutego 2020, 09:00

Dlatego tak ważne jest wprowadzenie wozów dowodzenia do Loary oraz dalszy rozwój krajowych systemów rakietowych wraz z ich pełną integracją do Topaza i Bsl. Szczątkowe zakupy Feniksów nie załatwiają sprawy. Stajemy się mistrzami w marnotrawieniu budżetu MON.

dropik
środa, 26 lutego 2020, 08:31

Z ukrainskiej prasy nadaje google translator : We wtorek w Narodowej Radzie Bezpieczeństwa i Obrony zatwierdzono Order Obrony Państwa, dziś odbędzie się konferencja prasowa Ministra Obrony w sprawie skandalu z rakietami, a sama GOZ rozważy Komitet Obrony Rady Najwyższej. We wtorek napisałem artykuł o groźbie zakłócenia ukraińskiego programu rakietowego - produkcji pocisków Vilha i Neptune. Ministerstwo Obrony tego samego wieczora wydało kompletne obalenie tej informacji. (Spoiler: ministerstwo nie skonsultowało się z producentem i nie jest w pełni właścicielem informacji, dlatego konieczna jest interwencja komisji parlamentarnej). Ogólnie postanowiłem sięgnąć do źródeł zbliżonych do samego producenta - KB Luch i Ukroboronprom Concern, który obejmuje przedsiębiorstwo. Na początek pomóż. „KB” Luch ”jest JEDYNYM przedsiębiorstwem wojskowo-przemysłowym kompleksu Ukrainy, który masowo produkuje nową broń na eksport. Jedyny, który realizuje zamknięty cykl produkcyjny. Luch produkuje systemy rakiet przeciwpancernych Stugna i Korsar, rakiety Vіlkha 300 mm oraz system rakiet przeciw okrętom Neptune. „Vilha” i „Neptune” prowadzą Ukrainę do pierwszej dziesiątki wiodących państw produkujących broń rakietową. Pierwsza partia „Vilkhi”, według Censor.NET, została już wprowadzona do żołnierzy - jest to straszna broń, która zapewnia potężną, wybuchową głowicę fragmentacyjną o wadze 250 kg z odległości 70 km z dokładnością plus lub minus 20 metrów. W jednej salwie jednej instalacji „Smerch” 12 takich pocisków. Wojska rosyjskie mogłyby zostać spalone w przypadku inwazji z bezpiecznych odległości. „Neptun” jest na ogół wyjątkowy - ponieważ nie mamy żadnych skutecznych środków do trafiania w manewrujące cele morskie. W tym roku Neptun powinien przejść testy państwowe, a rosyjskie statki można zatonąć z odległości 100 km. Skandal rakietowy w Gosoboronzakaz-2020: dlaczego KB Luch odmówił gwarancji państwowych i jak wyeliminować zagrożenie dla Vilha i Neptuna? 01 Dlaczego więc doszło do starcia między Ministerstwem Obrony, Luchem i Ukroboronpromem w programie rakietowym Ukrainy? 1. W latach 2015–2020 Ukraina wydała około 3 miliardów hrywien na opracowanie, przygotowanie do produkcji i produkcję pierwszej partii pocisków seryjnych Vilha. Około 1,5 miliarda hrywien zostało wydanych na rozwój i przygotowanie produkcji rakiet Neptuna. Teraz Ukraina musi przeznaczyć fundusze na dokończenie cyklu rozwoju Neptuna i zakup pierwszego dywizji i dużej serii Wilchiego, aby załadować fabryki i uruchomić przedsiębiorstwa państwowe. 2. Ministerstwo Obrony przeznaczyło środki na zakup Neptuna i Vilkhi, ale zmieniło procedurę finansowania. Jeżeli wcześniej wszystkie projekty rakietowe były finansowane z bezpośredniej linii budżetowej, teraz ministerstwo przyznało rakietom pożyczki na gwarancje państwowe w ramach „promienia”. Ale „KB” Luch „odmówił przyjęcia gwarancji rządowych jako formy płatności. Według źródła Censor.NET w przedsiębiorstwie:„ Najłatwiejszy sposób na sfinansowanie zamówień publicznych pochodzi bezpośrednio z budżetu. Gwarancje są bardzo skomplikowanym programem dla Ukrainy. W przypadku gwarancji ktoś stale siedzi lub zrywa umowy, liczba kontrolerów rośnie, całe ryzyko ponosi przedsiębiorstwo. Program rakietowy zawsze był priorytetem i nie można go przenieść na gwarancje państwowe. Jest to ogromne ryzyko, że doprowadzi to przedsiębiorstwo do zadłużenia i zrujnuje sposób, w jaki zrujnowano KGBM, a następnie sprywatyzować. W minionych latach chcieli także nałożyć na nas gwarancje państwowe, ale Rada Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony oraz Komitet Rady zawsze były po naszej stronie. O budżecie zawsze decyduje się bez nas, a oni starają się uzyskać bezpośrednie finansowanie dla tych, którzy są w stanie lepiej lobbować. Luch nie może lobbować, możemy budować na świecie unikalne rakiety, które powinny niezawodnie chronić Ukrainę. Trudno zrozumieć, dlaczego program rakietowy nie jest już uważany za priorytet. Zrozum, że ponad 10 sąsiednich przedsiębiorstw Ukroboronprom i Ministerstwo Gospodarki zależą od nas, nie możemy podejmować żadnego ryzyka. KB Luch nie weźmie gwarancji państwowych zgodnie z istniejącym programem, potrzebujemy bezpośredniego finansowania, to nie jest kaprys, to jedyny możliwy schemat pracy. Niech Ministerstwo Obrony podpisuje wszystkie umowy i odpowiada przed bankiem. Nie gramy w takie gry. Państwo wydało miliardy, wszyscy powinniśmy być zainteresowani uzbrojeniem naszego kraju, bez żadnych problemów, systematycznie. Musimy zapewnić załadunek zakładu chemicznego w Pawlogradzie. Liczymy na wsparcie komitetu obrony ”. 3. Okazuje się, że kierownikiem budżetu zamówień publicznych jest Ministerstwo Obrony Ukrainy. NSDC twierdzi, że Ministerstwo Gospodarki opracowuje Dekret Obrony Państwa. Ale jednocześnie główny producent sprzętu wojskowego - koncern Ukroboronprom i jego przedsiębiorstwa nadal nie znają planu zamówień! To jest pod koniec lutego, a przemysł obronny nie został nawet poinformowany, co i jak będzie produkowany. Planowanie i łączenie planów finansowych i produkcji w zwykły sposób jest niemożliwe. Nie zapewniono normalnej koordynacji podczas planowania. 4. Zamiast przyjęcia trzyletniego planu rozwoju przemysłu obronnego, ponownie przyjmuje się skąpy plan roczny, ale w rzeczywistości plan półroczny, w którym są czyjeś życzenia. Oznacza to, że normalne planowanie produkcji będzie niemożliwe. Nie nastąpiły zmiany jakościowe. Nakaz obrony państwa wejdzie w życie na początku marca, pieniądze przyjdą jeszcze później, znacznie trudniej je opanować, a długoterminowe programy poniosą ciężkie straty, ponieważ produkcja rakiet wymaga stabilnego finansowania. Skandal rakietowy w Gosoboronzakaz-2020: dlaczego KB Luch odmówił gwarancji państwowych i jak wyeliminować zagrożenie dla Vilha i Neptuna? 02 5. Oczekuje się, że dziś Ministerstwo Obrony poda przybliżone dane liczbowe dotyczące wzrostu kosztów „Neptuna” i „Вільхи”. I to dobrze. Mam jednak nadzieję, że posłowie zaproszą na spotkanie Olega Korosteleva, generalnego projektanta Lucha. Jeśli Ministerstwo Obrony nie spotka się z Luch w sprawie gwarancji państwowych, program rakietowy zostanie zakłócony. Według źródeł Ministerstwo Obrony rozważa obecnie możliwość przydzielenia bezpośredniego finansowania przez państwo w połączeniu z gwarancjami państwowymi. Ale jeśli nie uda się osiągnąć kompromisu w kwestii finansowania, Luch nie przyjmie tego porządku. Mam nadzieję, że komisja Rady profesjonalnie zrozumie problem. Ktoś musi przenieść na gwarancje państwowe - „Kozackie autobusy pancerne”, polskie „Oncillas” - na przykład podwajają nasze „dozowniki”. Oczywiście nie będą mieli żadnych problemów. 6. Skandal wokół programu rakietowego po raz kolejny pokazał, że państwo pilnie potrzebuje specjalnej Agencji ds. Polityki Obronnej i Przemysłu Obronnego, która powinna zostać przygotowana przez Obronę Państwową. Istnieje wiele centrów kontroli - ale nie ma nikogo, kto mógłby podejmować złożone decyzje. Ministerstwo Obrony i Ukroboronprom nie planują razem, to jest klient. Niezależnym centrum wpływów jest także David Arahamia - kurator Ministerstwa Obrony. Ministerstwo Gospodarki obojętnie patrzy na problemy podległego mu Zakładu Chemicznego w Pawlogradzie i obawia się w ogóle zajmować się kwestiami wojskowymi, pełni funkcje protokołu w Komitecie Obrony Państwa. Rada Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony oraz Biuro Prezydenta bardzo aktywnie martwią się tą sprawą, wpływają na wszystkie środki, ale nie mają władzy i aparatu. „Ukroboronprom” to podmiot gospodarczy, którego ministerstwa nie dostrzegają i nie liczą się z nim. Prezydent oparł się na tym, że wszystkie te organy w jakiś sposób się organizują i nie są poważnie zainteresowane tymi kwestiami. Premier po prostu stempluje to, co wnosi na ten temat. I nie mamy niezależnego upoważnionego organu, który prowadziłby profesjonalne planowanie rozwoju przemysłu obronnego, który programowałby jego rozwój. A Order Obrony Państwa 2020, który jest tak późno przyjęty z takimi problemami, stanowi żywy przykład braku koordynacji między tymi departamentami. Tak pochłonęło ich dzielenie się pieniędzmi, że zapomnieli o kluczowych ludziach - tych, którzy produkują najważniejsze rodzaje broni. Mam nadzieję, że wyciągnięte zostaną wnioski. I nie mamy niezależnego upoważnionego organu, który prowadziłby profesjonalne planowanie rozwoju przemysłu obronnego, który programowałby jego rozwój. A Order Obrony Państwa 2020, który jest tak późno przyjęty z takimi problemami, stanowi żywy przykład braku koordynacji między tymi departamentami. Tak pochłonęło ich dzielenie się pieniędzmi, że zapomnieli o kluczowych ludziach - tych, którzy produkują najważniejsze rodzaje broni. Mam nadzieję, że wyciągnięte zostaną wnioski. I nie mamy niezależnego upoważnionego organu, który prowadziłby profesjonalne planowanie rozwoju przemysłu obronnego, który programowałby jego rozwój. A Order Obrony Państwa 2020, który jest tak późno przyjęty z takimi problemami, stanowi żywy przykład braku koordynacji między tymi departamentami. Tak pochłonęło ich dzielenie się pieniędzmi, że zapomnieli o kluczowych ludziach - tych, którzy produkują najważniejsze rodzaje broni. Mam nadzieję, że wyciągnięte zostaną wnioski. który produkuje najważniejsze rodzaje broni. Mam nadzieję, że wyciągnięte zostaną wnioski. który produkuje najważniejsze rodzaje broni. Mam nadzieję, że wyciągnięte zostaną wnioski. Moje wnioski : nic nie wiadomo. to pobożne życzenia a liczba 3000 to tylko liczba . budzet nie ma pieniedzy

Xxx
czwartek, 27 lutego 2020, 11:06

Wow, szacun ziom za research taki.

LAIK
środa, 26 lutego 2020, 01:40

Niech już będzie ten himars do precyzyjnego rażenia i do wspolpracy w icbs z innymi platformami ale na szeroka skale jako kon roboczy Ukrainskie rozwiazanie pod wzgledem ceny jest dla nas bardzo interesunace. Z naszym budżetem smialo można kilkanaście - kilkadziesiat tysiecy pociskow kupic. Tylko jak na to zapatruje sie wojzko i rzad, oraz ile tak naprawde wart jest ten system.

Troll i to wredny
wtorek, 25 lutego 2020, 21:56

Pod koniec stycznia opublikowano wyniki elektronicznego szacowania ludności na Ukrainie. Wyniki są zatrważające. 25% populacji utrzymuje pozostałe 75%. Jeżeli PKB będzie wydawany na zbrojenia, to ten Kraj (jego gospodarka) się zarżnie. ...a Polska będzie miała na granicy kilkadziesiąt milionów uchodźców. Na wschodzie katastrofa. Na zachodzie korona wirus. Może to zabrzmi dziwnie, ale w Polsce średnio w sezonie grypowym choruje ok 2 mln ludzi. minister zdrowia podał dzisiaj, że liczba hospitalizowanych to jakieś 10 000 osób. Co roku w wyniku grypy i powikłań umiera do 2% chorujących. Teraz wyobraźcie sobie, że w UE (a nie malutkiej Polsce) zapada na chińskiego wirusa 2 mln Europejczyków i 40 000 umiera. Jak powstrzymamy panikę , oraz jak by wyglądał przepływ ludności... ?! Ukraińskie rakiety...Odstraszanie... Polskie F-35, Wisła, Narew...To za kilka miesięcy mogą być nieistotne bzdury.

myślenie nie boli...
środa, 26 lutego 2020, 18:12

Koronawirus jest tak straszny, że umarło na niego 100 razy mniej osób niż w tym samym czasie na zwykłą grypę, a założę się, że np. Rosji na w tym samym czasie więcej osób zmarło na AIDS. Mówisz o 2 milionach chorych na grypę w Polsce (to tyle co w Rosji ma HIV!) i pisząc o tej 2% śmiertelności wskazujesz, że rocznie umiera w naszym kraju na grypę kilkadziesiąt tysięcy osób - to kłamstwo, bo umiera ich około stu. A skoro tak starszych zdrowotną apokalipsą, to wyobraź sobie, że we wspaniałej Rosji jest ponad 50 tys. miast i miasteczek w których nie ma żadnej placówki i żadnej opieki medycznej - dziesiątki tysięcy miast pełne ludzi leczących się wyłącznie czosnkiem i cebulą - zamiast straszyć nas, pomyśl co się stanie, gdy epidemia koronawirusa dotrze nie do kraju na takim poziomie cywilizacyjnym jak Rosja? mogłoby się okazać, że całe te wasze nie mające analogów zbrojenia i terror polityczny to nieistotne bzdury

gnago
czwartek, 27 lutego 2020, 09:32

A w Polsce to lepiej za komuny były całe oddziały szpitalne puste czekające na ofiary masowych katastrof. Dziś po wypadku autobusu kilka szpitali musiały wywalać zdrowszych pacjentów aby przyjąć ofiary dużego wypadku komunikacyjnego

myślenie nie boli...
piątek, 28 lutego 2020, 10:12

a nie przyszło ci do głowy, że ofiary są rozwożone do różnych szpitali, by praktycznie wszyscy w tym samym czasie mogli być zdiagnozowani i poddani np. operacjom? co z tego że za komuny były puste sale szpitalne jak nie było w nich lekarzy, personelu, nowoczesnego sprzętu - wbrew komunistycznej propagandzie szpital to nie sale wybudowane w tydzień, tylko ludzie, sprzęt i sprawne procedury!

Adam S.
środa, 26 lutego 2020, 09:59

Koronawirus, bezrobocie, szczepienia, GMO, i zepsucie panoszące się na świecie. Po co dbać o obronność jeśli zdążamy ku katastrofie? Przyjdzie Putin i w jednej chwili wszystkie problemy znikną (na pewno ze środków masowego przekazu). Nice try.

ryba
środa, 26 lutego 2020, 08:30

ok teraz nam wytłunacz na co chciałeś zwrucić nasza uwagę ? czy mamy kompletnie sie rozbroić i przeznaczyć wszystko na fundusz zdrowia? jesli tak zrobimy to koronawirus nam juz nie bedzie potrzebny bo nas juz nie bedzie hehe.Może prawa jest brutalna ale niestety wszystkich nie da sie uratować mimo nawet najszczerszych chci .

block
wtorek, 25 lutego 2020, 21:47

100 mln dolarów, za 3000 rakiet z zasięgiem 280 km i głowicą 150 kg. Ja bym brał za okrągły miliardzik 30 000 rakiet. Plus jeden pakiecik dla Litwy i jeden pakiecik dla Estonii i jesteśmy w domu.

środa, 26 lutego 2020, 15:34

Wery good )

Dropik
środa, 26 lutego 2020, 07:37

To tylko twoje problemy ze zrozumieniem tekstu. Nigdzie nie jest napisane jakie to rakiety. Z pewnością to nie takie tylko zwykle korsarz i stungi a do tego że 200 tych o zasięgu 70 km .

Analityk inż. MAZUR
wtorek, 25 lutego 2020, 21:17

AS 2019: System pocisków manewrujących Neptun, uważam Pocisk Manewrujący Neptun Ukraina za małoskuteczny, zasięg 280 km głowica 800kg , wszystko na ostrzu noża dla tych parametrów. Pocisk bardzo wolno startuje, podtrzymują pozycję dodatkowe silniki na przodzie by nie spadł, znaczy płatami nie sterowny, a powinien bez problemu przeszywać powietrze. Wstępnie bardzo wolno nabiera wysokości, to jedyna taka koncepcja. Pociski manewrujące USA startujące z okrętów 35 lat temu wychodziły pionowo z bardzo wysoką prędkością pięły się na pułap. A Neptun Ukraina AS 2019 można zestrzelić zaraz po starcie.

dfdsfdgfdgfd
środa, 26 lutego 2020, 09:56

Ilość i jakość to często kryteria zamienne, możesz wykonać zdanie jednym super pociskiem, lub dziesięcioma gorszymi.

gnago
wtorek, 25 lutego 2020, 23:00

super a kto zaczai się przy wyrzutniach? Zakładasz wszechobecną zdradę lub wszechwiedzę na wschodzie. Niska prędkość spowoduje że będą łatwiej obliczane ich trajektorie po wykryciu przez radary

Patryk
wtorek, 25 lutego 2020, 22:42

No tak ale 3000 pociskow nie zdaza zestrzelic bo czym?

al2
czwartek, 27 lutego 2020, 00:34

Nawet słynna Żelazna Kopuła broniąca malutkiego obszaru nie da rady w razie tak masowego ostrzału.

Ustawiator
wtorek, 25 lutego 2020, 21:15

Ale sukces? To jakaś kolejna ustawka za 60% Dlaczego? A jakie firmy byly zamieszanie?

DUDEK
wtorek, 25 lutego 2020, 20:02

Polska aby być światowym graczem powinna uruchomić produkcję..rakiet Scud w nomenklaturze polskiej zwanymi Długi Marsz w tym celu przedstawiciele PGZ powinni udać się do Jemenu i praktykować u Huti jak je budować w oparciu o rury kanalizacyjne ,jak robić do nich proch czarny i jak budować do nich system samonaprowadzające oparty o telefon kierunkowy i w jaki sposób osiągnąć zasięg ponad 1000km i jak rakietą której widmo radarowe świeci jak piec hutniczy potrafi ominąć obronę Patriotów i po tych praktykach Polska będzie potrafiła zbudować swoje rakietowe środki operacyjne i taktyczne

eytu
wtorek, 25 lutego 2020, 22:56

Najpierw zbudujmy V2. Ok ? A później dopiero bawmy się w Scudy.

gnago
czwartek, 27 lutego 2020, 09:34

A tu masz rację w końcu zrealizowaliśmy marzenie nazistów i mamy 100% perhydrol podstawę paliwa ich wundrwaffe. Srebrnego ptaszka możemy zbudować w rok , dwa

Olaf
środa, 26 lutego 2020, 12:21

W dziesieć:).

df
wtorek, 25 lutego 2020, 19:59

za @covax (ku pokrzepieniu serc): Sieć badawcza Łukasiewicz, Instytut Metalurgii Żelaza. Stwierdził że względu na grubsze ścianki od feniksa (122 mm Feniks 1,5 mm ścianka komory silnika, 227 2,5 mm ścianka komory silnika) dla pocisku 227 mm można stosować gorsza stal tym samym zmniejszając koszty. Skoro nawet ekonomia nie przemawia za kierowanymi rakietami 122mm to może jednak ...

Covax
środa, 26 lutego 2020, 09:42

Panie df powiem przewrotnie, nie mamy "technologii kręgosłupa u polityka". I już powoli wysiadam jak można być tak bezrefleksyjnie i wiernopoddańczo być wpatrzonym w USA, wszystkie zakupy jedynie w "afropolskim" stylu "kolankowo-łokciowym". Od niezbyt przyjaznej nam Francji mamy więcej technologii niż od "najważniejszego dojarza". A co do technologii to może D24 przemagluje MON co latało w Drawsku a na co niby nie mamy technologii ;-)

s44
czwartek, 27 lutego 2020, 02:45

Pełna zgoda i przyłączam się sugestii w ostatnim zdaniu.

niejaki Błochin
wtorek, 25 lutego 2020, 19:14

Ale Krym ma jednak większą powierzchnię, niż Okręg Królewiecki.

dropik
wtorek, 25 lutego 2020, 18:59

3000 wszystkich rakiet. W tym przeciwpancernych których będzie najwięcej. Raczej wątpliwe by neptuny i wilchy weszły do pełnej produkcji. Średnia cena na poziomie 60000 dolarów to nie cena za Neptuna tylko stunge.

dim
wtorek, 25 lutego 2020, 20:09

Podziel 93 miliony przez 3 tysiące i skąd wyszło Ci aż 60.000 USD średniej ceny ? Przy czym tych poniżej 33 tysięcy/sztuka, to juz jest za kompletny system, nie tylko gołą rakietę.

Dropik
środa, 26 lutego 2020, 07:44

Odkryłem wyrzutnie i podzieliłam w pamięci. Bajki o rakitach za 30tys można między bajki włożyć. Ukraincy tak liczą. Np piszą że armia dostała 1000 sztuk uzbrojenia w tym 995 karabinów i 5 czołgów;)

dim
środa, 26 lutego 2020, 22:20

Jest to koszt produkcji trzech nowoczesnych aut osobowych. I wcale nie uważam, by w rakiecie było więcej elementów do wyprodukowania, czy użytych surowców. A uprzednie prace b+r na pewno finansowane były przez rząd ukraiński i z innej puli, niż produkcja. Wszystko się zgadza. Z tymi cenami broni, to jest jak z produkcją leków... Większość znanych leków apteki dostarczają po cenie kilkakrotnie wyższej, od tej zalecanej przez generalnego importera na dany kraj. A przykładowo w Grecji, wojskowy przemysł farmaceutyczny byłby w stanie wyprodukować 80% wszystkich sprzedawanych w kraju leków. Na przeszkodzie stoją oczywiście umowy handlowe. W ich efekcie, przeciętnie za 20% cen "wolnorynkowych" czyli monopolu aptecznego, takie leki powstają dla potrzeb MON, ale wyłącznie do obiegu wewnętrznego w wojsku, ewentualnie także dla rodzin wojskowych. Za dwadzieścia procent ceny detalicznej !

dropik
czwartek, 27 lutego 2020, 08:17

Więcej wydali na opracowanie tych rakiet, a jeszcze nie wszystko skończone. Wg mnie ten komunikat ukrainskiego monu jest mylący. Kupią 3000 rakiet, ale nie piszą jakich.

MeeM
wtorek, 25 lutego 2020, 18:48

Poziom co niektórych komentarzy przeraża.... Ukraiński koncert który zrzesza różne mniejsze koncerty jest dostosowany strikte pod rynek Ukraińsk stąd taka mała cena ( państwo sponsorowlao I wspierali opracowanie tej technologi, za to jest głównym beneficjentem ) produkt jest przeznaczony w pełni dla Ukraincow ponieważ pierwszy raz w historii niezależnej Ukrainy przez dłuższy okres państwo stara się modernizowac wojsko, maxymalizuja produkcje dla SIEBIE. Aktualnie sa w plecy i nadrabiaja nie patrzwc na wschod zachod i nas .Nie bez powodu od 2014 Ukraincy zerwali wieksxosc zlecen. Ps do sceptyków,Ukraina posiada technologie po ZSRR bo tam było centrum produkcji głowic i silników lotniczych. My nie mamy co się z nimi porównywać bo to inny klimat stąd uzależnienie od USA po prostu jesteśmy skazani na ich warunki gry,bo sami tego nie jesteśmy wyprodukować,brak transferu technologii i edukacji pod tym kątem...

dgtfdgfdgdf
środa, 26 lutego 2020, 10:01

Jesteśmy w stanie wyprodukować, i nadrobić te zaległości bardzo szybko, tylko nasi politycy nie potrafią myśleć, i nie wiedzą co jest ważne. To że nie mamy edukacji na temat silników to bzdura. Mamy za mało badań w tą stronę i prac konstrukcyjnych, edukację mamy.

rydwan
środa, 26 lutego 2020, 08:36

jesteśmy tylko trzeba sie za to wziąśc

Z prawej flanki
wtorek, 25 lutego 2020, 18:39

To skandal, że do tej pory w Polsce nie mamy odpowiednika "Wilchy"- system artylerii rakietowej o zasięgu ok 100km, z korekcją INS to powinien być w tej chwili priorytet dla WRiA. Zamiast tego bezsensownie wydajemy kasę, na jeden dywizjon HIMARSA, który nic nie zmieni- do którego nie mamy nawet rozpoznania ani... doktryny użycia. Jak już nie ma woli by sypnąć groszem na rozwój krajowego systemu to niech choć kupią licencję od ukraińców...

wert
środa, 26 lutego 2020, 13:14

Rozpoznanie SAR jest już dostępne . Polskofinska ICEYE ma już na orbicie 6 satelitów zaraz bedą następne. Najtańsze bezkonkurencyjne. Wg jej szefa rozmowy z MON są. Po za tym będą F35 więc Himars to optymalne rozwiązanie. Weź pod uwage że bedziemy mieli u siebie APSy. USole chętnie go udostępnią zamiast wysyłać swoich żołnierzy. Niemcy francuzi mają interes w dogadaniu sie z Putinem. USA nie ma takiego. Przeciwnie

Gts
środa, 26 lutego 2020, 04:56

Co ty chcesz, ludzie co raz głupsi są, co raz mniej chce się im robić, co raz więcej oczekują. Takich kieruje nasza partia na stanowiska, a oni decydują. Ja co raz częściej odbieram telefony pt. Daj mi kogoś myślącego chętnego do nauczenia się roboty... już nie mówimy o wykształconych znających się na tym co mają robić. 4 lata rozdawania socjalu wystarczyło by z kraju wyjechał wykształcony i myślący, każdy kto mógł. Niczego nie będziemy produkować, żaden myślący nie zgodzi się pracować pod partyjnym debilem, za psie pieniądze.

df
wtorek, 25 lutego 2020, 19:18

masz rację ale to politycy nie rakietowcy decydują o tym jaką broń ofensywną wolno nam posiadać a jaką nie

Marek1
środa, 26 lutego 2020, 09:17

dodaj, ze o tym decydują politycy innych krajów. Polskie "geniusze" z MON mają tylko wykonywać polecenia ...

wtorek, 25 lutego 2020, 19:07

zgadzam sie w zupełności.

dropik
wtorek, 25 lutego 2020, 19:01

Śmieszne jest to że paliwo do tych rakiet jest nasze ;)

Marek1
środa, 26 lutego 2020, 09:19

Nasze ?? Czyli czyje, bo na pewno to NIE polskie paliwo.

adams
wtorek, 25 lutego 2020, 20:12

Wolałbym żeby rakiety były nasza a paliwo może być z importu :)

xawer
wtorek, 25 lutego 2020, 20:00

Jak się nazywa to paliwo, kto produkuje, gdzie info o tym. Podaj cokolwiek bo dla mnie to całkowita nowość(Ukraina specjalizowała się w ZSRR w produkcji rakiet i paliwa, szczególnie na paliwo stałe a teraz kupuje w Polsce?!)

dropik
środa, 26 lutego 2020, 08:33

Gamrat produkuje paliwo do ukraińskich ppanców.

Davien
środa, 26 lutego 2020, 13:54

Dropik, a jakiś dowód na to bo jakos to my od nich kupujemy te ppance jak piszesz( o prawda licencje) a nie odwrotnie:)

dropik
czwartek, 27 lutego 2020, 08:20

jaki chcesz dowód ? nic nie jest jawne , ale tak się mowi. Paliwo do ppanców to na 100%, a co do innych rakiet to już tylko domysły.

Davien
sobota, 29 lutego 2020, 14:41

Dropik, oni mieli pociski ppanc zanim w polsce w ogóle pomysleli nad Piratem i mają do nich własne paliwo, to my kupowalismy licencje od nich a nie odwrotnie wiec jak pisałem,jakis dowód, bo Gamrat nawet do Feniksów nie moze paliwa jakos zrobić(powstaja na Roxela)

Troll z Polszy
środa, 26 lutego 2020, 15:42

Znasz tajne dane na temat F35 i Su35s a tego nie potrafisz znaleźć. Nawet Czesi o tym pisali ;-)

Davien
czwartek, 27 lutego 2020, 02:32

Czyli jak zwykle zero dowodów a zaczyna sie zmyslanie:0 Norma:)

df
wtorek, 25 lutego 2020, 21:50

dodam jeszcze że Ukraińcy nie produkują paliw do nazwijmy to małych rakiet. Do Wilgi produkują nawet o przyzwoitym impulsie właściwym ale są to paliwa których spalanie generuje wyjątkowo toksyczne i kwasowe produkty. W dzisiejszych czasach nowoczesne paliwa odlewa się wprost do komory silnika, takie paliwa mają nieco większą gęstość co rekompensują dłuższym czasem pracy silnika. Może to zabrzmi dziwnie ale dziś to Ukraińcy uczą się od Polaków budowy nowoczesnych rakiet. Dlaczego oni mają Wilgę a my mamy figę ? dobre pytanie

spokojnie
sobota, 29 lutego 2020, 10:43

W państwach UE w każdym domu jest prekursor takich toksycznych kwasów, nie ma od tego ucieczki. W przypadku dużego pożaru miasta w określonych warunkach pogodowych nie przetrwają nie tylko ludzie, ale nawet i drony wojskowe - chyba, że zrobione z metali szlachetnych.

Davien
środa, 26 lutego 2020, 14:02

Panie df nie dość ze produkuja paliwo do małych rakiet to produkuja bez problemu akity o jakich Polska może pomarzyć i za 20 lat. Robia całą game ppk robia pociski 122mm dl swoich wyrzutni, robia pociski większych kalibrów,manewrujące, nawet rakiety nosne i od Polski nie maja się czego uczyć, no chyba jak skopać licencyjny ppk przez usuniecie głowicy tandemowej:) A do prac przy przeróbce R-27 na plot tez Ukraińcy daja GSN, silniki, paliwa czy korpusy, Polacy nieco elektroniki.

Troll z Polszy
środa, 26 lutego 2020, 15:44

A GŚN do ich niego groma wynaleźli w CWR T-M

Davien
czwartek, 27 lutego 2020, 02:34

No to cos nowego, pierwsze słyszę by głowice firmy Agat powstawały w Polsce:) Jakbys nie wiedział Grom przy tym co kombijnuja Ukraińcy z Polakami to zabawka:) Natomiast zeby cie dobic, nie byłoby Groma jakby ktos w Petersburgu nie sprzedał nam pod stołem kompletnej dokumentacji rosyjskiej Igły.

Marek1
środa, 26 lutego 2020, 09:22

no tak, w razie W nieekologiczność paliwa rakietowego ma kluczowe znaczenie. Drugiej części postu nawet nie chce mi sie komentować ...

df
wtorek, 25 lutego 2020, 21:19

Jużmasz produkował przeważnie rakiety na paliwo ciekłe nie stałe. A ukraińskie zakłady w Pawłodarze mają technologie produkcji paliw sprzed kilkunastu lat. Ukraińcy NIE posiadają zdolności do obróbki materiałowej takiej jak Polska (np stal tytanowa, maraging), nie posiadają technologii kompozytów a polskie paliwa z Gamratu są o niebo lepsze od ukraińskich. Ukraińcy kupują zresztą różne paliwa z Polski i bardzo je sobie chwalą. Dość powiedzieć że nawet do eksportowanych R27 paliwa i silniki produkowali nie Ukraińcy a Rosjanie. O czym więc mowa ?

Davien
środa, 26 lutego 2020, 14:03

Ato ciekawe bo Ukraina produkuje w całosci R-27 a paliwa z Gamratu sa takie "super" ze Mesko od nich woli Roxela do Feniksów.

Troll z Polszy
środa, 26 lutego 2020, 15:47

A pan Musiał ( sprawdź kim jest w WBG ) rok temu mówił że Ukraina utraciła zdolność produkcji R27. Jego prelekcja jest ciągle na YT

Marek1
środa, 26 lutego 2020, 09:26

Polskie paliwa z Gamratu NIE nadają sie do niczego innego jak do eleboracji modułów napędowych rakiet klasy MANPAD(Grom/Piorun). I wcale NIE są czysto polskie. Oto szczyt możliwości rodzimego ... "przemysłu rakietowego".

df
środa, 26 lutego 2020, 15:19

A o umowie z Roxelem i francuskim kagańcu chociaż słyszałeś ? Ukraiński Pawłograd jest zaorany. Tam nic nie ma i wątpię aby teraz robili jakiekolwiek paliwa może wyżeracz do Smercha i paliwa do Gradów o zasięgu 20 km. Paliw do rakiet OPL nie robią. Garmat mimo że niedoinwestowany w nowe linie zrobi paliwa do wszystkich polskich rakiet OPL i ZZ. O paliwach kompozytowych Ukraińcy nawet nie słyszeli w Pawłogradzie. Gamrat już dziś produkuje paliwa do rakiet 70 i 72 mm, 122mm (wkrótce nowe polskie), polskiego Pirata i innych PPK. Błyskawica latała na polskim busterze osiągając już wyniki zbliżone do rosyjskiego Pancyra. Wszystkie startery, bustery i silniki na paliwa stałe do do polskich rakiet to Gamrat. Był offset za Spike ale potrafili go rozwinąć. Gamrat jest niedoinwestowany ale też nie ma zamówień z MON na większe rakiety i koło się zamyka. Nie można robić badań i rozwoju nie mając ani zamówień ani stałego finansowania. Jeszcze niedawno obecny szef MON mówił o tym że nie mamy kompetencji rakietowych ale na szczęście chyba wycofał się z tych słów. Najlepiej zaorać Gamrat nie kupić nowej linii do elaboracji pocisków ziemia ziemia a potem rozdzierać szaty że nic nie potrafimy.

Davien
czwartek, 27 lutego 2020, 02:45

Panie df jak na razie to mesko jakos produkuje Feniksy na aliwie Roxela. Błyskawica nie miała osiagów zblizonych do 57E6, nawet te zakładane były gorsze niz rosyjskiej rakiety a przetestowano jedynie I stopień i prostego autopilota. Ukraina do BM-21 dysponuje pociskami o zasięgu do 40km, zapewne 9M551 i je produkuja wiec cos nie tak panu wychodzi. I jakos im te paliwa nie niszcza wyrzutni, do Wilchy tez maja własne paliwo, podobnie do swoich ppk. natomiast Gamrat niech jak najbardziej rozwija swoje mozliwosci ale panie df do ukrainy to jeszcze sporo nam brakuje. Aha,Ukraina własnych rakiet OPL zdaje się w ogóle nie produkuje, teraz z Polską( elektronika) przerabiaja R-27 na pocisk OPL

P.M.
wtorek, 25 lutego 2020, 17:07

Cyt. „Pociski ..Neptun ...element systemu odstraszania” koniec cytatu. Kogo lub co ma odstraszać, przecież nie kapitał rosyjski (tj. Putina), którego częścią jest oligarchia ukraińska (vide powiązania kapitałowe). Przestańmy się czarować – wojna z Rosją jest „grą pozorów”, o tym mówi już opozycja na Ukrainie a USA (my tylko jesteśmy klakierami) „rżnie głupa” – ja mówił KLASYK z tytułem profesorskim. Dla mnie jest oczywiste – „odstraszanie” ma umocnić żądania od USA i UE a w szczególności - w przyszłości żądania terytorialne do zachodnich sąsiadów rzekomych ich ziem etnicznych. A swoją drogą proponuję naśladowcom tej teorii aby zajrzeli do historii i odpowiedzieli sobie – od kiedy naród ukraiński zaistniał etnicznie i kim są ich przodkowie. Nie wystarczy film „ogniem i mieczem” reżyserii J.Hoffmana ale już blisko. P.S. Pozdrawiam tych Ukraińców, którzy czują się narodem i chcą pełnej niezależności – z korzyścią dla postępowego świata, jak i dla Polski i przyszłej Rosji.

pol
wtorek, 25 lutego 2020, 18:34

Nam Ukraina nie przeszkadza, ani Ukraińcy, wypowiadaj się w imieniu Rosji. (kropka)

No
wtorek, 25 lutego 2020, 21:15

Nam nie. Tylko czy my im nie przeszkadzamy?

fjsdkjflkdsjf
środa, 26 lutego 2020, 10:04

Nie, my im nie przeszkadzamy.

Janusz
wtorek, 25 lutego 2020, 17:00

Jak myślicie po co im Amerykanie sprzedają te rakiety ? Davien na pewno zna odpowiedź

dod
wtorek, 25 lutego 2020, 16:45

A kiedy Ukraina będzie miała pieniądze na odszkodowania dla ofiar nacjonalizmu której ofiarą padła między innymi moja rodzina?

Lomok
czwartek, 27 lutego 2020, 07:51

A czy od bogatych Niemiec dostaliśmy chociaż złotówkę odszkodowania ?

Lomok
czwartek, 27 lutego 2020, 07:51

A czy od bogatych Niemiec dostaliśmy chociaż złotówkę odszkodowania ?

Marek1
środa, 26 lutego 2020, 09:31

Rozumiem, ze myślisz również zapewne o odszkodowaniach dla Ukraińców/Łemków objętych polską akcją Wisła ? Płacą ci za takie wpisy w rublach, czy to "twórczość" własna ?

Igor
czwartek, 27 lutego 2020, 07:55

Moja Babcia z Prababcia została wywiedziona z Zawadki powiat Dukielski Łemkowie też nie wiedziała za co . Takie podłe czasy były W każdym nagrodzie są źli i dobrzy Ludzie !

Dziad z Wesela
środa, 26 lutego 2020, 07:55

Pewnie z naszych odszkodowań za 17 wiek.

Polak mały
wtorek, 25 lutego 2020, 22:12

Kiedyś Polacy, Ukraińcy i Żydzi razem mieszkali wspólnie na " Kresach Wschodnich " i potrafili się dogadywać. Problem w tym, że poróżniła ich polityka, podobna do dzisiejszej ukierunkowanej na rozłam. Jak widać ponad dwa miliony Ukraińców w Polsce potrafi z nami dogadywać się i razem współistnieć. Nikt nikomu nie przeszkadza, a wręcz przeciwnie, jeżeli w relacje międzyludzkie polityka nie ingeruje. Nie ? Jeżeli Polska i Ukraina potrafiły by dogadać się ponad podziałami, obydwu narodom nikt by nie podskoczył, nawet Wielka Rosja. Problem w tym, że nie wielu temat trybi. Już kiedyś Piłsudski o tym myślał.

niejaki Błochin
sobota, 29 lutego 2020, 11:15

Stosunki między państwami są definiowane przez możliwości transportowe, technologiczne, infrastrukturę i liczbę ludności. Obecnie nowoczesne państwa nie toczą wojen o terytorium, raczej kompensują swoje potrzeby oddziaływania na terytorium innego państwa za pomocą technologii, dyplomacji, sponsorowania studiów itd. Przed XX wiekiem w zasadzie każde państwo, które sąsiadowało z innym państwem było z nim skonfliktowane o tereny nadgraniczne. Po prostu technologia nie pozwalała zabezpieczyć swoich interesów na obcych terytoriach i konieczne byo stacjonowanie w danym miejscu swoich wojsk. Dlatego w przeważającej większości państwa sąsiadujące były skonfliktowane, a państwa nie graniczące ze sobą często miały zbieżne interesy i brak sporów terytorialnych. Obecnie Ukraina ( ale i inne państwa ) obserwuje(ą), że nawet w największych chwilach zagrożenia dla ich państwowości ich sąsiedzi: Polska, Białoruś, Rumunia, Słowacja nie starają się wykorzystać sposobności do oderwania od nich części spornych kiedyś terytoriów. Wiedzą doskonale, że to zaprocentuje w przyszłości zarówno w zwykłych kontaktach międzyludzkich, jak i w przyszłych wzajemnych stosunkach pomiędzy państwami. Bo liczy się tu i teraz, a nie historia. A Najwyższy Szachista - przewidujący na 12 ruchów do przodu - najwyraźniej nie przewidział, że Ukraińcy obecnie uczą się już swojej prawdziwej historii stosunków z Rosją i będzie miało to bardzo duży wpływ na postrzeganie Rosji przez Ukraińców przez co najmniej dziesiątki lat i miejsca Ukrainy w Europie.

Nick
czwartek, 27 lutego 2020, 07:56

Dokładnie Tak !

raKO
środa, 26 lutego 2020, 09:12

Porównujesz nieporównywalne sytuacje. Teraz Ukraińcy dobrowolnie przyjechali do Polski w poszukiwaniu pracy i bezpieczeństwa, a dawniej Polacy wyprosili się na Ukrainę przy pomocy szabel i bagnetów, a w czasie samego 20-lecia międzywojennego siłą zabierali Ukraińcom ziemię, niszczyli ich cerkwie, zamykali ich szkoły, próbowali ich przymusowo spolonizować i dyskryminowali ze względu na inny język, kulturę i wyznanie. Nawet w regionach Zachodniej Ukrainy zamieszkanych w 70% przez Ukrainców urzędy były obsadzone Polakami, którzy uniemożliwiali Ukraińcom na Ukrainie załatwianie spraw urzędowych po ukraińsku. Do tego wielka polska akcja pacyfikacyjna na ukraińskich wsiach przed II WŚ. Tysiace ludzi zostały bezpodstawnie aresztowanych, wielu zostało pobitych, w tym sporo że skutkiem śmiertelnym, a większość ukraińskich domów została bezpodstawnie przeszukana przez policję i WP. Do tego "zaznaczanie obecności" na Ukrainie przez polskie oddziały zbrojne już w czasie wojny. Jak zaczęły się ataki na Polaków, to zaczęły się też polskie ataku "prewencyjne" na Ukraińców, nawet w regionach gdzie nie było ataków na polskie wsie. Niemcy i Rosjanie tylko dolewali oliwy do ognia, bo wzajemne wyniszczanie się przez Polaków i Ukraińców było w interesie obydwu okupantów.

staszek
środa, 26 lutego 2020, 13:23

RAKO PISZE BAJKI a prawda była taka, że w II RP był kurs na asymilacje ludności z jezykiem ukrainskim niestety Bandera i jego siepacze zabijali każdego, który chciał pojednania polsko-ukrainskiego. Vide Wikipedia: OUN wzmogło działalność terrorystyczną, a zwłaszcza terror indywidualny. Charakterystyczne dla doboru celów zamachów było to, że ofiarami padali w dużej mierze Ukraińcy i Polacy szukający porozumienia polsko-ukraińskiego, m.in. Tadeusz Hołówko, Iwan Babij.nawet zabili polskiego Min. Spr. Wew. Bronisława Pierackiego za co bandera dostał ks zamienione w amnestii na dożywocie. W czasie 2WS ukrainskie bojówki np OUN i UPA wymordowali bestialsko bezbronnych Polaków na Kresach Wschodnich i Wschodniej Małopolsce. Za Wiki: Rzeź wołyńska – ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich przy aktywnym, częstym wsparciu miejscowej ludności ukraińskiej (nierzadko przymuszanej do takich zbrodni - Ukrainiec który nie chciał zabijać Polaków sam był zabijany przez UPA) wobec mniejszości polskiej na terenie byłego województwa wołyńskiego II RP (w czasie wojny należącego do Komisariatu Rzeszy Ukraina), podczas okupacji terenów II Rzeczypospolitej przez III Rzeszę, w okresie od lutego 1943 do lutego 1945. Ofiarami mordów, których kulminacja nastąpiła w lecie 1943, byli Polacy, w dużo mniejszej skali Rosjanie, Ukraińcy, Żydzi, Ormianie, Czesi i przedstawiciele innych narodowości zamieszkujących Wołyń. Nie jest znana dokładna liczba ofiar, historycy szacują, że zginęło ok. 50–60 tys. Polaków i w odwecie 2–3 tysiące Ukraińców. Ale niektórzy podają też że ukraincy zabili 200.000 Polaków w tym wiele kobiet i dzieci!!! Analogiczne ludobójstwo zostało przeprowadzone przez oddziały UPA na terenie Małopolski Wschodniej w pierwszej połowie 1944 roku

demiurg
wtorek, 25 lutego 2020, 18:50

A kiedy niektórzy Polacy skończą z patrzeniem na polityke przez pryzmat moralności i ideologi i zaczną patrzeć realistycznie na interesy?

Jan
wtorek, 25 lutego 2020, 20:24

Widzę te realia. Realia na Ukrainie to takie budowa setki pomników Bandery, mapy na których Rzeszów i inne polskie ziemie należą do Ukrainy

Mieczysław
środa, 26 lutego 2020, 10:13

Bzdura. Albo moskiewska propaganda. Byłeś na Ukrainie? Wiesz ile pomników Bandery tam jest? Wielokrotnie więcej jest pomników Lenina, a to Ci jakoś nie przeszkadza. Nie przeszkadza CI Dzierżyński i Stalin w Rosji, którzy mordowali Polsków setkami tysięcy, a przeszkadza Ci Bandera, który całą wojnę przesiedział w niemieckim obozie koncentracyjnym.

dfdsfdsg
środa, 26 lutego 2020, 10:07

To typowe akcje Rosyjskie pod obcą flagą. Standardowe działania na skłócenie. Większość Ukraińców o tym wie i nawet na Ukrainie oficjalnie to twierdzą.

Marek1
środa, 26 lutego 2020, 09:32

Sam to wymyślasz, czy Sputnik podpowiada ?

wojak
wtorek, 25 lutego 2020, 16:33

i to jest ilość - nie to co salwa honorowa z naszego Homara

sd
wtorek, 25 lutego 2020, 16:28

Za 100 mln dolarów Ukraina staje się rakietową potęgą z realną siłą odstraszania. Polska za 5 razy więcej kupiła 10x mniej rakiet o gorszych parametrach + przedpotopowy SKO. Dostawa za kilka lat ale Rosja może poczeka.

LMed
wtorek, 25 lutego 2020, 17:21

Fakt słabo, a może kompromitująco to wygląda. Pieniądze poszły, a SPRZĘTU NIE MA do tego.

MAZU
wtorek, 25 lutego 2020, 16:25

Kupują 3000 (TRZY TYSIĄCE) rakiet (w tym manewrujących) o zasięgu 120 km (Wilcha) i 280 km (Neptun) , za 98 mln USD, co daje 0k. 33.000 USD za sztukę (średnio). To jakieś 30 RAZY TANIEJ, niż my (Polska) płacimy za podobne uzbrojenie u sojusznika... 98 mln USD to mnij niż kosztuje jeden F35. Inwestując w ukraińskie rakiety równowartość trzech F35 pozyskujemy 10.000 rakiet!!! Ci się dzieje w MON!!!

Sok
czwartek, 27 lutego 2020, 08:06

Polska powinna wspólnie z Ukrainą rozwijać przemysł obronny . Jedno jest pewne że będzie duuuuużo taniej

Adam S.
środa, 26 lutego 2020, 10:14

Po prostu robocizna w USA jest 30 razy droższa niż na Ukrainie.

dropik
wtorek, 25 lutego 2020, 19:03

Bo większość o będą rakiety przeciwpancerne. Nawet ukrainskie rakiety nie są tak tanie. Odrobinę realizmu

niezwykle_zdziwiony
wtorek, 25 lutego 2020, 16:50

nam Zydzi zawsze podnosza ceny;(

X
środa, 26 lutego 2020, 07:56

Brz sensu.

Odkłamywacz
wtorek, 25 lutego 2020, 16:22

Homar w wydaniu ukraińskim naprawdę mi się podoba , czy nasze ministerstwo w ogóle zabiegało o zakup tego systemu ? Jestem więcej niż pewien że Ukraińcy zgodzili by się na większy transfer technologi względem USA a sam pocisk pewnie też tańszy . Właściwie jedyną zaletą Homara w wydaniu amerykańskim jest że będzie podłączony w ramach IBCS co pozwoli na szybki przesył informacji od F35 .

werte
wtorek, 25 lutego 2020, 16:06

korzystają z unikalnych systemów naprowadzania, które nie są znane przeciwnikowi. - to już tylko spekulacje żeby nie powiedzieć pobożne życzenia. Jeśli ktoś na Ukrainie sądzi że jest ona odporna na rosyjski wywiad to żyje chyba w świecie równoległym. Co jak co ale kraje byłego ZSRR i ich opracowania nie są dla nich żadnym wyzwaniem wywiadowczym.

Marcin
wtorek, 25 lutego 2020, 15:58

98,3mln ....a tymczasem nasze dumne 20 wyrzutni Himars uzbrojone w 300 rakiet jedynie 414mln . Ale made in USA :)

df
wtorek, 25 lutego 2020, 15:40

Ta Wilcha M to pewnie nie na ukraińskim paliwie lata no i strzelania w grudniu, co za zbieg okoliczności. Ciekawe też jakie naprowadzanie ma Neptun bo niekoniecznie radiolokacyjne jak rosyjski pierwowzór

Davien
wtorek, 25 lutego 2020, 16:54

A niby na jakim, jak Feniksy w Polsce ciagle produkowane na paliwie i z silnikami Roxela a Neptun to zapewne INS/GPS + głowica radarowa

df
wtorek, 25 lutego 2020, 17:12

Na jakim paliwie ? może Roxela właśnie :P A tak na poważnie to rzeczywiście ostatnie Feniksy ponoć na Roxelu jadą ale to już koniec i nikt po Francuzach płakać nie będzie ani polski przemysł który przez lata miał rakietowy kaganiec ani rakietowcy którym francuz wyrzutnie wyżerał. No i kasetówek na Roxelu nie zrobimy bo Francuz zakazał.

Davien
wtorek, 25 lutego 2020, 20:45

Panie df, jak pokaże się pierwszy polski Feniks z silnikiem i paliwem polskim to wtedy porozmawiamy. Ile to juz lat temu miało tak byc, nie przypadkiem w 2018r.? AUkraina budowała pociski balistyczne na paliwo stałe więc po kiego im francuskie paliwo jak maja własne. Aha , jak paliwo stałe może niszczyc wyrzutnię to ....

df
wtorek, 25 lutego 2020, 21:24

Panie Davien. Rakiety 122mm nie mają zimnego startu ale przecież Pan to wie. Produkty spalania francuskiego paliwa powodowały korozję prowadnic wyrzutni. Co do polskich paliw to zgoda że są opóźnienia ale moim zdaniem nie wynikają one z przyczyn technologicznych

Davien
środa, 26 lutego 2020, 13:58

Panei df, rozumiem ze nasze pociski pokr RBS-15Mk III tez korodują kontenery na Orkanach jak sa odpalane, że pociski do MLRS tez korodują prowadnice wyrzutni, a to wszystko Roxel panie df:) Naprawde warto się zapoznac do czego robia paliwa a potem cos pisac i powtarzać jakies teorie. Ale dowody na ta korozje pan ma?

eytu
wtorek, 25 lutego 2020, 23:00

Problem jest zamienić prowadnice , na takie wykonane ze stali kwasoodpornej ?

Troll z Polszy
środa, 26 lutego 2020, 10:41

Jest problem "kwasów" nie przenosi takich obciążeń

eytu
środa, 26 lutego 2020, 12:48

łojejku. Ale się uparli. To zrobić normalne prowadnice i " obić" to dwumilimetrową warstwą blachy staloodpornej. A zlączyć ją na zakladkę i w miejscach odkrytych - (połączenia konstrukcji nośnych ) napawać jakiegoś stopu - który nie obniży wytrzymałości swoją temperaturą stygnięcia.

eytu - errata
środa, 26 lutego 2020, 14:27

*blachy kwasoodpornej. :)

Historyk
wtorek, 25 lutego 2020, 15:39

Na Ukrainie kupują 3tys rakiet, a u nas WOT nawiązuje współprace z Harcerstwem. Mój kraj taki piękny.

gugluk
wtorek, 25 lutego 2020, 19:30

A wiesz kto to był "Szare Szeregi" ?

kulfon
środa, 26 lutego 2020, 10:51

no i co te "szare szeregi" nam przyniosły? jakas wojne wygrały? bezsensowne straty bez znaczenia strategicznego.

Troll z Polszy
środa, 26 lutego 2020, 10:43

Wiem, i wiem kto siedząc bezpiecznie puszczał chłopaków z "visami na tygrysy" i wiem kto obecnie to promuje

Seryjny samobójca
środa, 26 lutego 2020, 12:44

Rozumiem, że F35, Himars, Patriot i zdecydowany wzrost wydatków na obronność za PiS to dla Ciebie 'visy na tygrysy'? Silny sojusz z USA. Za PO były (z)visy ale to obóz zdrady narodowej gdzie przez 8 lat zginęło więcej generałów niż podczas II WŚ. Katastrofa tu, katastrofa tam. Miejmy nadzieję, że oni nigdy do władzy nie wrócą.

Marek1
środa, 26 lutego 2020, 09:38

Tak, to była formacja harcerska którą zbrodnicze rozkazy szefostwa AK unicestwiły w 90%. Pisząc patetycznie - kwiat polskiej młodzieży.

Zenek
wtorek, 25 lutego 2020, 15:38

I to jest kierunek którym powinna podążać Polska. Stosunkowo tani sprzęt który można masowo wprowadzić do jednostek co dałoby rzeczywistą siłę ognia.

LMed
wtorek, 25 lutego 2020, 15:37

Strach się bać.

dim
wtorek, 25 lutego 2020, 15:35

a my kupimy tak ze 30 - 40, przy tym dostawą na 2024...

dropik
wtorek, 25 lutego 2020, 15:30

wcześniej były sygnały , że neptun bez finansowania i wilcha bez dalszych zakupów.

zeneq
wtorek, 25 lutego 2020, 16:13

Proponuję czytać uważnie - ministerstwo obrony zaplanowało - a nie zamówiło. Od planów ministerstwa do zamówienia droga daleka.

Ciemny Lud
wtorek, 25 lutego 2020, 15:30

A ile pocisków ma nasz MDR? Bo ukraiński 96.

dropik
wtorek, 25 lutego 2020, 18:03

My 48 ale nasze rakiety to Mercedes przy dużym Fiacie

michalspajder
wtorek, 25 lutego 2020, 16:13

Nasza Morska Jednostka Rakietowa ma mniej niz 96,szacowalbym na okolo 60.A do tego mamy nieadekwatne srodki wykrywania.

Koba
wtorek, 25 lutego 2020, 19:01

Grudzień 2008 - zamówiono 12 pocisków Grudzień 2010 - zamówiono 48 pocisków Grudzień 2014 - zamówiono 24 pociski Dodatkowo 2 lub cztery pociski ćwiczebne Wszystkie dostarczono Łącznie zamówiono i otrzymano 84 pociski NSM

bender
środa, 26 lutego 2020, 15:52

Z czego ze 2-3 zostały odpalone podczas ćwiczeń.

michalspajder
wtorek, 25 lutego 2020, 20:05

To wiecej niz myslalem,dostawy zakonczyly sie bodaj w 2016 roku.Najgorsze to,ze nie bardzo jest czym naprowadzac pociski,a OPL obu dywizjonow wchodzacych w sklad MJR jest symboliczna.

Davien
wtorek, 25 lutego 2020, 20:49

Michał, wystarczy pojedyńcza Bryza( jest zdaje się 7) albo pojedyńczy F-16 do wskazywania celów dla NSM Do tego mozna np w taki Bałtijsk wystzrelic pociski na TERCOM a na miejscu głowica sobie odszuka zaprogramowane cele. Nie ma radarów ( poza olbrzymimi OTH) widzacych poza horyzont radiolokacyjny.

michalspajder
środa, 26 lutego 2020, 12:03

Technicznie mozna.Ale faktycznie to Rosjanie szybko ny sie z Bryza czy F16 uporali.Trzeba calej floty takich samolotow naprowadzania,a najlepiej to miec staly dostep do danych z wywiadu satelitarnego.

Davien
środa, 26 lutego 2020, 14:08

Michał jeszcze raz. Nie ma potzreby naprowadzać NSM, ale jedynie wskazac mu cel i to wszystko, a co do uporania sie to jakie okrety WMF maja OPL o zasięgu 200+km, jaka naziemna OPL może atakować mysliwce na 200km?

michalspajder
czwartek, 27 lutego 2020, 00:32

Naziemna OPL? S300 nawet, obecnie S400. Rosjanie tez moga uzyc retranslatorow do naprowadzania, nie musza nawet zbytnio odlatywac od brzegow Okregu Kaliningradzkiego. Np. taki Ka31 z radarem Oko. Co do szukania sobie na miejscu zaprogramowanych celi, ok, masz racje. Tylko ze ja nie jestem taki pewien, ile to ich mamy zaprogramowanych i z jakich zrodel informacje. Owszem, stale obiekty zapewne damy rade zniszczyc, ale mas wojska czy okretow, ktore w razie W zmienia polozenie juz niekoniecznie. Bede sie wiec upieral, ze przynajniej czesciowa potrzeba naprowadzania NSM istnieje. Sam to poniekad potwierdzasz Davien, bo to ty zaczales dyskusje omozliwosci uzycia Bryz badz F16 w tym celu.

Davien
sobota, 29 lutego 2020, 14:48

S-300 ma zasieg do150km, S-400 teoretycznie do 240 dla celów na wysokim pułapie i niemanewrujacych, do mysliwców maks 120km. Do naprowadzania OPL nie moga uzyc zadnych retranslatorów , pomyliło się panu z pociskami pokr. Ka-31 sa głównie na niszczycielach a tych w OK zdaje sie nie ma wcale. Panie Michał nasz F-16 spokojnie wykrywa fregate z ok 200km wiec prekazuje pozycję i leci pocisk na INS/GPS, a ta fregata przez te 10-12 min daleko odpłynie? Bo dalej mamy głowicę IIR w NSM która odpowiada za naprowadzanie w fazie terminalnej. A Bryza czy F-16 musza jedynie wykryc i wskazac cel i to wszystko, reszte robi pocisk.

Marek1
środa, 26 lutego 2020, 09:41

;)))) ... się uśmiałem. Aaa ... zapomniałeś o balonach, sterowcach i latawcach ... ;))) Oczywiście wszystkie w tech. stealth i NIE do strącenia przez beznadziejną ruską oplot. Ty w ogóle rozróżniasz marzenia i bajki od rzeczywistości ?

Davien
środa, 26 lutego 2020, 14:06

Marek, jak mi pokażesz jaka rosyjska OPL ma zasięg ognia do 200km to pogadamy i pisze o ladowej bo morska sie na 120km zatrzymała:) A taki F-16 widzi fregatę na ponad 200km, Bryza podobnie:)

Marek1
środa, 26 lutego 2020, 21:51

Oczywiście panie fantasto ten F-16, czy inna Bryza jest dla durnych rusków niewidzialna ;))). Pomijam już fakt, że już teraz ruskie w kalince i wokół Pribałtyki maja więcej samolotów niż cała Najjaśniejsza. To w końcu te "duraki" wymyśliły coś takiego jak A2/AD ku utrapieniu całego NATO. Ps. Śledziłem PILNIE kwestię skandynawskich prób z Bryza jako nosicielem radiolokacji dla NJR - do dziś NIC nie wskazuje by zrobiono COKOLWIEK w tej sprawie po pozytywnych próbach kilka lat temu. Masz jakieś nowe wiadomości to proszę załączyć + źródła oczywiście.

Davien
czwartek, 27 lutego 2020, 02:49

marek, jakos w Syrii była tez niby A2AD i przeszkadzała ale rosyjskim samolotom I jeszcee raz pytam, jak chcesz zestzrelic Bryze czy F-16 latający sobie nad naszym brzegiem i wskazującyc ele dla rakiet?? Aha,dla pana wiedzy, bryzy mają datalink wiec moga spokojnie przekazac dane dl NSM, podobnie jak F-16 czy F-35( ten to nawet może sam pociskami kierowac) Aha, czekam jaka to rosyjska pokąłdowa OPL stzrela na taki dystans.

vcxvdfgdfgdfgfd
wtorek, 25 lutego 2020, 16:09

My chyba wszystkich mamy ... 30

Tweets Defence24