Reklama
  • WIADOMOŚCI

Dwa ukraińskie drony, które wleciały z Rosji, rozbiły się na Łotwie

Dwa obce drony wleciały na Łotwę z Rosji i rozbiły się – podała w czwartek rano agencja Reutera, powołując się na siły zbrojne. Według publicznego nadawcy LSM jeden z dronów uderzył w skład ropy naftowej w mieście położonym 40 kilometrów od granicy z Rosją. MON Łotwy poinformowało, że były to drony ukraińskie, skierowane przeciwko celom w Rosji.

Gieran-2
Rosyjski dron Gieran-2 (zdjęcie poglądowe)
Autor. Gwardia Ukrainy

Agencja LETA poinformowała, że w łotewską przestrzeń powietrzną wleciało znad Rosji kilka dronów, z czego dwa się rozbiły. Na miejscu jest policja, wojsko, straż pożarna i służby ratownicze – dodała agencja.

Straż pożarna przekazała LETA, że około godz. 3.30 rano czasu miejscowego (godz. 2.30 w Polsce) pojawiły się zgłoszenia o możliwym pożarze na terenie składu ropy w Rzeżycy. Gdy strażacy przybyli na miejsce, nie znaleźli płomieni, ale podjęto czynności w celu schłodzenia jednego ze zbiorników.

Służby ostrzegły mieszkańców kilku miejscowości o możliwym zagrożeniu w przestrzeni powietrznej, zalecając im pozostanie w domach i zamknięcie okien.

Według LETA mieszkańcy wschodniej części kraju otrzymywali już w ostatnich miesiącach podobne ostrzeżenia, prawdopodobnie związane z dronami biorącymi udział w wojnie rosyjsko-ukraińskiej, zbliżającymi się do łotewskiej przestrzeni powietrznej. Agencja przypomniała, że łotewskie wojsko wzmocniło obronę przeciwpowietrzną na wschodniej granicy, kierując tam dodatkowe jednostki.(PAP)

Aktualizacja

Drony, które w czwartek rano wtargnęły w przestrzeń powietrzną Łotwy, prawdopodobnie zostały wystrzelone przez Ukrainę przeciwko celom w Rosji - poinformował łotewski minister obrony Andris Spruds, który udał się na miejsce, gdzie spadły dwa bezzałogowce. Armia zakomunikowała, że zagrożenie minęło.

W rozmowie z nadawcą publicznym LSM Spruds oświadczył, że „Ukraina ma pełne prawo do obrony i przeprowadzania uderzeń na cele znajdujące się na terytorium Rosji”.

Minister poinformował też, że w związku z incydentem poderwano myśliwce wielonarodowej misji NATO Baltic Air Policing. Agencja prasowa LETA podała wcześniej, że na miejsce skierowano policję, wojsko, straż pożarną i służby ratunkowe.

Zobacz również

WIDEO: Trumpolog: blokada Ormuzu się nie uda | Premier Tusk w Korei Płd | Defence24Week #156
Reklama