Tureckie pociski manewrujące dla Azerbejdżanu? [KOMENTARZ]

29 czerwca 2018, 07:27
Pocisk manewrujący SOM-B na stoisku Roketsan
Fot. J.Sabak
Reklama

Turecki pocisk manewrujący SOM firmy Roketsan pojawił się na paradzie z okazji setnej rocznicy powstania sił zbrojnych Azerbejdżanu. Jak podają lokalne media, uzbrojenie znajduje się już na wyposażeniu sił powietrznych tego kraju. Jednak jest w tej sprawie wiele wątpliwości. 

Podczas parady 26 czerwca br. w Baku, stolicy Azerbejdżanu zaprezentowano najnowsze rodzaje uzbrojenia w arsenale tego kraju. Znalazły się wśród nich m. in. białoruskie wyrzutnie rakiet Polonez o zasięgu 200 km, oraz pojedynczy pocisk powietrze-ziemia SOM-B1 firmy Roketsan, który pojawił się na platformie ciężarówki Kamaz. LokalnY portal Azeri Defence poinformował, że pociski tego typu znalazły się już na wyposażeniu sił powietrznych, jednak wydaje się to bardzo wątpliwe.

Po pierwsze, Azerbejdżan stałby się nie tylko pierwszym zagranicznym użytkownikiem pocisków SOM-B1, które wprowadzono do uzbrojenia tureckich sił powietrznych w styczniu 2018 roku. Mało prawdopodobne jest, żeby pocisk tak szybko trafił do innego użytkownika zagranicznego. Dziwne byłoby też, gdyby taka umowa została zawarta przez koncern Roketsan bez odpowiedniego nagłośnienia.

image
SOM-B1 podczas parady w Baku 2018. Fot. Defence_Turk/Twitter

Przede wszystkim jednak, trudno znaleźć w azerskich siłach powietrznych maszynę, która zdolna byłaby do przenoszenia tego typu uzbrojenia. System SOM (ang. Stand Off Missile] to rodzina kilku typów pocisków manewrujących o zasięgu ponad 250 km napędzanych silnikiem turboodrzutowym. Najbardziej znany to SOM-J, który dedykowany jest dla samolotów F-35. W Azerbejdżanie zaprezentowano nieco mniej zaawansowany wariant SOM-B1, zintegrowany z tureckimi samolotami F-4E-2020 Terminator i F-16C/D. Pocisk wyposażony jest w głowicę burzącą o masie ponad 200 kg i porusza się z prędkością poddźwiękową. Jest kierowany przez system GPS wspierany zaawansowanymi systemami nawigacyjnymi bazującymi na rzeźbie terenu oraz sensorach podczerwieni.

Do przenoszenia pocisków SOM samolot-nosiciel powinien posiadać łącza danych i komputery pokładowe zgodne ze standardem NATO. Tymczasem najnowocześniejsze maszyny bojowe w lotnictwie Azerbejdżanu to myśliwce MiG-29 (9-13) i MiG-29UB (9-51), a więc całkowicie niedostosowane do takiej integracji. Oprócz nich w grę mogłyby jeszcze wchodzić równie przestarzałe Su-25.

Oba typu pamiętają jeszcze czasy ZSRR, nie posiadają odpowiednich systemów pokładowych i musiałyby zostać głęboko zmodyfikowane do przenoszenia tureckich pocisków. Albo więc w najbliższym czasie można spodziewać się odpowiedniego kontraktu modernizacyjnego, albo też Azerbejdżan planuje w najbliższym czasie zakup samolotów zdolnych do przenoszenia inteligentnego uzbrojenia. W tej sytuacji prezentację SOM-B na paradzie 26 czerwca należy traktować jedynie jako chwyt propagandowy i reklamowy, a nie pokaz realnych możliwości.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 5
Reklama
M8cha
poniedziałek, 2 lipca 2018, 10:57

Czy ten pocisk z tej wyrzutni na zdjęciu odpalany jest przy pomocy krótkigo lontu i zapalniczki?

podatnik polski
sobota, 30 czerwca 2018, 13:08

Turcja potrafi sama zbudować a Polska przepłaca 6.25x za JASSM...

Jarek
piątek, 29 czerwca 2018, 13:53

A kto powiedziała że muszą od razu sami strzelać.... Oni pokażą cel a Turcja im odpali SOM-a z swoich samolotów... ot taka nowoczesna usługa odpalenia

MiP
piątek, 29 czerwca 2018, 12:33

I taki Azerbejdżan posiada wyrzutnie ziemia-ziemia o zasięgu 200 km a Polska artyleria rakietowa strzela na całe 20 km

Extern
piątek, 29 czerwca 2018, 11:34

Niech WBG się tak dynamicznie rozwija jak obecnie, a za 5 lat również zmajstruje nam coś podobnego. Trzeba im pomagać panowie ministrowie z MON a nie przeszkadzać.

Tweets Defence24