Szwecja: używane okręty podwodne dla Polski w parlamencie

15 kwietnia 2020, 17:05
DSC_0557
HSwMS „Södermanland”. Fot. M.Dura
Reklama

Rząd Szwecji rozpoczął oficjalne starania w parlamencie o zgodę na sprzedaż do Polski dwóch okrętów podwodnych typu Södermanland. Działanie to wynika z zapytania zgłoszonego wcześniej przez polskie Ministerstwo Obrony Narodowej. O tym, że strona polska będzie dążyła do pozyskania używanych okrętów podwodnych ze Szwecji, Defence24.pl informowało jako pierwsze.

Szwedzki rząd wystąpił do parlamentu o zgodę na sprzedaż do Polski dwóch używanych okrętów podwodnych: HSwMS „Södermanland” i HSwMS „Östergötland”, ze wskazaniem, że mają być one wykorzystywane przez Marynarkę Wojenną RP. W uzasadnieniu wskazano, że polski rząd poprosił o wycenę dwóch okrętów podwodnych typu Södermanland. Do rozpoczęcia realizacji tzw. rozwiązania pomostowego w programie „Orka” konieczna jest więc obecnie autoryzacja transferu przez szwedzki parlament. Odpowiednie dokumenty, datowane na 9 kwietnia br., zostały przekazane parlamentowi jako element projektu zmian w ustawie budżetowej na 2020 rok.

Jak na razie wskazuje się na dwa możliwe scenariusze działania. W pierwszym z nich to rząd szwedzki ma być stroną umowy sprzedaży okrętów podwodnych do Polski. Drugi zakłada przekazanie obu Södermanlandów do przemysłu (koncernu Saab), który później ma się zająć modernizacją i następnie transferem tych jednostek do Marynarki Wojennej RP. We wniosku wskazywano, że „sprzedaż wiązałaby się ze strategicznym partnerstwem z Polską jeżeli chodzi o działania podwodne, co jest ważne z punktu widzenia polityki bezpieczeństwa w regionie Morza Bałtyckiego”. Dodatkowo szwedzki rząd uważa, że eksport obu okrętów pomógłby w utrzymaniu i rozwoju technologii podwodnych w Szwecji. Svenska Dagbladet pisze wprost, że fundusze jakie stocznia Kockums należąca do koncernu Saab uzyskałaby dzięki modernizacji okrętów, mogą pozwolić na utrzymanie jej zdolności w dużym terminie.

Problemem w tych planach może być stan techniczny okrętów podwodnych typu Södermanland. HSwMS „Östergötland” został bowiem wycofany z działania operacyjnego już w 2011 roku i prawdopodobnie był wykorzystywany jako źródło nieprodukowanych już części zamiennych dla drugiego okrętu HSwMS „Södermanland”. Ta druga jednostka będzie musiała zresztą również przejść modernizację, ponieważ wcześniej planowano ją wycofać z linii w 2021 roku. Z oszczędności nie prowadzono więc już na niej prawdopodobnie żadnych poważniejszych prac remontowych. We wniosku rządu do parlamentu przyznano wprost, że wydłużenie eksploatacji HSwMS „Södermanland” poza 2021 rok będzie wymagało znacznych nakładów finansowych. Dlatego właśnie planowano wycofanie tego okrętu.

Szwedzi ocenili, że modernizacja obu tych jednostek nie zwiększy w adekwatny sposób zdolności szwedzkiej marynarki wojennej. Uznali więc okręty za nieperspektywiczne, jeśli chodzi o rozwój potencjału własnej floty.

Jak się okazuje sprzedanie okrętów podwodnych do Polski jest teoretycznie możliwe z punktu widzenia szwedzkiego prawa. W ustawie budżetowej przewidziano bowiem możliwość przekazania rządowej nieruchomości, jeżeli: nie jest ona już potrzebna do działań państwa, jeżeli stała się bezużyteczna lub jeżeli nie została pozyskana ze środków publicznych.

Jednakże, z uwagi na to, że sprzedaż okrętów podwodnych do Polski wymaga ich wcześniejszego wyremontowania i zmodyfikowania (co może prowadzić do pewnych zobowiązań finansowych), a HSwMS „Södermanlandjest nadal wykorzystywany do działań operacyjnych, decyzja rządu w Sztokholmie musi zostać zatwierdzona przez parlament.

We wniosku zaznaczono jednak, że sprzedaż musi być przeprowadzona na zasadach komercyjnych, tj. strona szwedzka musi przynajmniej otrzymać od Polski fundusze wystarczające na pokrycie kosztów modernizacji okrętów, szkolenia załóg i późniejszego wsparcia eksploatacji. W dokumencie nie ma natomiast informacji o możliwości leasingu okrętów, co miało być wcześniej rozpatrywane, ani o szacunkowych kosztach całego przedsięwzięcia.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 300
Reklama
mustafa
niedziela, 3 stycznia 2021, 11:25

NIECH POLSKI RZĄD POROZUMIE SIĘ Z RZĄDEM USA, UE ODNOŚNIE PRZYSŁANIA NAM 3 OKRĘTÓW PODWODNYCH, 3 FREGAT ,2 NISZCZYCIELI,I INNYCH JEDNOSTEK BOJOWYCH BĘDZIEMY BARDZIEJ BEZPIECZNI BO MARYNARKI WOJENNEJ WOGÓLE NIE MAMY JESZCZE TROCHĘ I BĘDZIEMY NA KAJAKACH PŁYWAĆ

rezerwa 77r.
środa, 30 września 2020, 14:36

wychodzi że okręt ORZEŁ należy wysłać do Szwecji cel modernizacja ,, gdyż widzimy że w POLSCE ciągle ,,nawalnka " być może ,, zabujcze koperty " lub celowa robota ,,korników "

jacek
czwartek, 13 sierpnia 2020, 15:20

Jezeli Polska bedzie wspolpracowac pozniej w rozwoju budowy lodzi podwodnych ze Szwecja to bylaby to swietna wiadomosc, mam nadzieje, ze to koniec z niemiecka opcja. Szwedzi sa gotowi do pelnej technologicznej wspolpracy.

rezerwa 77r.
sobota, 21 listopada 2020, 13:23

wszak Szwedzi wskazali na modułową budowę okrętu , powiedzieli też o możliwości wstawienia , wyrzutni rakiet wskazanych przez ,,klienta "

Darek
poniedziałek, 25 maja 2020, 22:39

Jak się czyta takie artykuły to ręce opadają .Po co kupować taki złom .Pytam rząd po co ???

MatuVet
wtorek, 11 sierpnia 2020, 21:29

Jeżeli obecnie jeździsz Zaporożcem z 1980r i Żukiem z 1970 to jak kupujesz Audi 80 z 1990r. to dokonujesz skoku cywilizacyjnego.

MC gregor
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 23:13

o tak

Tomcat
poniedziałek, 20 kwietnia 2020, 21:11

Pomostem miały być kobeny, pomostem będą szwedzkie. To pieniądze wyrzucone w błoto. Generują koszty stałe: kadra, serwisy i szkolenia a żadna wartość bojowa. Dobrze wyglada w Excelu wbrzeczywistosci będzie jak z Mig brak części, dorabianie w garażu itd.

piątek, 31 lipca 2020, 10:32

Zgadzam się w pełni z opinią.Jak nie poradzieckie latające migi to Swedzi sprzedadzą złom i jeszcze na tym zarobią a przy okazji ktoś też w kraju.

MinioS
poniedziałek, 20 kwietnia 2020, 21:54

wszystko może być OK jeśli to wstęp do A26

HenryHarry
czwartek, 11 czerwca 2020, 21:26

Zgadzam się całkowicie !!!!!

lk5
wtorek, 21 kwietnia 2020, 11:41

Mądrego to aż miło posłuchać. Ale tak otwartym tekstem pisać? Toż to tajemnica! Przecież, można ciągle robić zapytania w stoczniach niemieckich (i francuskojęzycznych), czy nam nie sprzedadzą za grubą kasę, okrętów, których pełny serwis będzie w gestii niemieckiej, aby decyzję o użyciu okrętów podejmował Berlin.

HenryHarry
czwartek, 11 czerwca 2020, 21:27

Super tweet !!!!!

BUBA
niedziela, 31 maja 2020, 12:41

Scorpene mialy byc budowane w Polsce dla Polski i na export ...

say69mat
wtorek, 21 kwietnia 2020, 09:04

Jak ci się wydaje, w przypadku 'w', okręty nawodne FB będą hulać po akwenie??? Tym samym wystawiając się na ataki lotnictwa oraz okrętów podwodnych??? Czy też, ukryte pod parasolem lądowej i okrętowej opl/opr będą razić uzbrojeniem ofensywnym cele znajdujące się w zasięgu efektorów???

Codybancks20
poniedziałek, 20 kwietnia 2020, 19:10

Czyli Niemce i Norwegowie razem kupują 212 uboth ! Im nie po drodze z nami, czy nam z nimi ??!! A co ze Scorpene ?? Cos tam razem mieliśmy robić z tym naszym Orłem !?

Wojciech
wtorek, 21 kwietnia 2020, 04:33

A kiedy nam z Niemcami było po drodze? Jakoś sobie nie przypominam. Ciągle tylko plują, warczą i się odgrażają a sami hodują u siebie Faszystów, dżihadystów, terrorystów z Antify i Bóg jeden wie co jeszcze. Ja bym od nich nawet pancernych złomów nie brał bo to tylko interes dla niemieckiego przemysłu a dla nas kłopot.

-CB-
poniedziałek, 20 kwietnia 2020, 23:12

Zapraszali nas do współpracy kilkukrotnie, ale AM twierdził wtedy, że sami sobie kupimy.

HenryHarry
czwartek, 11 czerwca 2020, 21:30

I miał świetą rację !!!!!

lk5
wtorek, 21 kwietnia 2020, 11:35

Od wroga nie kupuje się uzbrojenia, którego użycie wymaga wsparcia i zgody wroga. Proste? To jeszcze raz. Nie kupuje się zaawansowanego uzbrojenia, nad którym nie ma się pełnej kontroli od wroga przeciwko któremu, to uzbrojenie może być użyte. Nie kumasz? Wróć do e-szkoła.

Bolko z Gliwic
poniedziałek, 20 kwietnia 2020, 18:42

Szwedzki potop starym złomem Co go ruscy dawno na Bałtyku namierzyli Błaszczak chyba musiał zgłębiać

fryz5
piątek, 17 kwietnia 2020, 13:49

Decyzja o zakupie A-17 od Szwedów powinna się wiązać z wyłonieniem producenta w programie Orka. Ja jestem zwolennikiem łączenia zakupów w celu zwiększania korzyści dla kupującego. Plan zakupu i wyremontowania 2szt. A-17 Szwedzkiej MW następnie to samo z 2szt. A-17 z Singapuru i docelowo zamówienie 3-4szt. A-26. Część produkcji A-26 powinna być wykonana w polskich stoczniach, co zdaje się było deklarowane przez SAAB'a, a także serwis i remonty, wspólne szkolenia, symulator. Projekt sekcji kadłuba z pionowymi wyrzutniami rakiet woda-ziemia powinna sfinansować Polska, u nas budowa przy współpracy naszych inżynierów w projektowaniu i integracji. Fajnie jakby to były UGM-109 tomahawk, ale nie znamy stanowiska USA w tej sprawie. Dodatkowo jeśli dałoby się taki moduł opracować i wstawić przy okazji remontu A-17 :), przy przewidywanym czasie eksploatacji 20 lat to byłoby opłacalne.

Konik morski
wtorek, 21 kwietnia 2020, 04:38

Najpierw obrona przeciwlotnicza, przeciwrakietowa, przeciwpancerna i WRE. Później lotnictwo, wojska lądowe a na końcu marynarka. Takie są priorytety kraju leżącego na Nizinie Środkowoeuropejskiej gdzie 99% konfliktów rozegrało się na lądzie. W całej 1000 letniej historii mieliśmy - jako Polska - jedna liczącą się bitwę morską. Pomijam morskie podboje Słowian pomorskich na inne kraje bo nie byli oni częścią Polski.

Marek
wtorek, 21 kwietnia 2020, 11:58

Wiesz może koniku morski w jaki sposób Rzeczpospolita załatwiła Zakon Krzyżacki? Nie zrobił tego Jagiełło ze swoimi rycerzami. Nie zrobili tego późniejsi Kopijnicy, artyleria oblężnicza, ani piechota, choć mieli w tym udział. Załatwiono go podczas wojny trzynastoletniej w taki sposób, że został odcięty od reszty świata przez flotę kaprów. Na skutek tego załamał się gospodarczo i nie był już w stanie prowadzić żadnej wojny.

Boczek
wtorek, 21 kwietnia 2020, 11:29

Nie ma priorytetów. To jak łańcuch. Bez jednego ogniwa jest cały bezużyteczny.

Marek
wtorek, 21 kwietnia 2020, 12:51

Dokładnie tak. A wieloletnie odwracanie się Polski od morza to niewybaczalny błąd. Mimo różnic w światopoglądzie pisaliśmy o tym niejeden raz obaj.

Codybancks20
poniedziałek, 20 kwietnia 2020, 19:16

Jak idzieszdo Biedronki też kupujesz ze skojarzeniem ?? Okręty z pionowymi wyrzutniami trochę wymuszają wymiary okrętu, lepsze byłoby z wyrzutni dziobowych , łatwiej uniknąć wykrycia !!!

asdf
piątek, 17 kwietnia 2020, 09:02

oby te okrety nie trafily do MW dopiero za 10 lat jak F35 do lotnictwa. co z Kobenami? wiadomo ze strach juz sie w nich zanurzac zalogowo ale czy nie mozna by ich bylo przerobic na autonomiczne drony? przeciez taki dron moglby spoczywac na dnie miesiacami i czekac przyczajony do czasu az bedzie potrzebny.

Clash
piątek, 17 kwietnia 2020, 11:43

Za mało wiadomo w tej chwili, nie wiemy kiedy, za ile, co będzie zmodernizowane etc ale zgodze się jeśli miało to by zabrać 10 lat to....

Clash
piątek, 17 kwietnia 2020, 08:02

Tak jak przy Adelajdach trollwania z państwa na literę R w natarciu.....

chateaux
piątek, 17 kwietnia 2020, 01:02

Najpierw OHP-y ledwo trzymające się na wodzie, później Kobeny równie stare i zużyte jak Foxtroty które zastąpiły, teraz to... Sejm powinien zmienić nazwę Marynarki Wojennej na "Skup Złomu".

HenryHarry
czwartek, 11 czerwca 2020, 21:38

Przypomnij dlaczego dziś nie ma kasy na okręty podwodne ??? No dawaj !!!!!

piątek, 17 kwietnia 2020, 10:55

OK, kupimy tego Kuzniecowa, dobrze?

chateaux
piątek, 17 kwietnia 2020, 12:30

A po jakiego frasa? Aby stawiał zasłonę dymną nad polskim wybrzeżem? Żaden okręt wzięty w darowiźnie od innych państw, za złotówkę, za dolara, czy za darmo - obojętnie czy nawodny, czy podwodny, nigdy nie otrzymał żadnej modernizacji. Nawet na kupionym od sowietów za ciężkie pieniądze ORP Orzeł (291), jedyną "modernizację" jaką na nim przeprowadzono, to instalacja Link16 - a i to jedynie jednokierunkowego. Mimo że już w połowie lat 80. w momencie wodowania, miał system zarządzania walką Murena o pięciokrotnie niższych możliwościach niż amerykański system zarządzania walką Mk 113 okrętów Sturgeon na przełomie lat 60 i 70. A nasz 291 wciąż z tym czymś pływa.... 50-letnie okręty podwodne złomuje się, a nie modernizuje. Bo 30, czy 40-letnia jednostka, nigdy nie będzie tak cicha jak nowa ze stoczni. A głośny okręt podwodny to śmierć jego załogi. Dlatego inne państwa wycofują takie ze służby, a nie "modernizują".

Piotr ze Szwecji
piątek, 17 kwietnia 2020, 09:52

Albo na "Państwowa organizacja charytatywna cudzoziemskich stoczni "MW"".

Strażnik Teksasu
piątek, 17 kwietnia 2020, 00:34

"lewacka Szwecja" "Szwecji już nie ma" "islamskie strefy szariatu w miastach Szwecji" "islamscy imigranci żyją na koszt Szwedów" itp itd ... Mamy stereotypowy obraz Szwecji, utrwalony w oparciu o obiegowe mity, które powtarzane sto razy stają się prawdą. Tymczasem ten 10 milionowy kraj, znajduje się na znacznie wyższym poziomie rozwoju niż my. Dość powiedzieć, że OP, które nawet po modernizacji, nie podniosą możliwości szwedzkiej marynarki wojennej, dla nas są jak wybawienie. Jak deszcz, którego w czasie suszy wypatrujemy w upragnieniu. No ale my wstaliśmy z kolan. A Szwedzi nie.

Transformers
piątek, 17 kwietnia 2020, 11:12

To fakty nie stereotyp kolego. Ciekaw jestem jak długo na tak (wysokim;)) poziomie ci rdzenni szwedzi pracyjacy na tzw. Imigrantów pozostanie. Powinniśmy w zaistniałej sytuacji zrezygnować z OP. I to jest realizm kolego a nie stereotypy które powielasz

do Wani strażnika
piątek, 17 kwietnia 2020, 09:25

Szwecja od 1814 nie brała udziału w żadnej wojnie, nie była okupowana, grabiona ani bombardowana i co najważniejsze zależna od Rosji. Gdyby ten 10 mln naród mieszkał na terenie Polski to słuch by o nich zaginął, gdyby była potraktowana jak Polska to obecnie poziom rozwoju Szwecji byłby taki, że niedobitki zajmowałyby się co najwyżej połowem dorsza a nie przemysłem zbrojeniowym.

WSS
piątek, 17 kwietnia 2020, 10:24

Takie wnioski na jakiej podstawie? Szwecja swojego czasu była potęgą, która jeszcze na początku XIX wieku gromiła Rosję. To my sami doprowadziliśmy nasz kraj do upadku i rozbiorów. Taką niestety mamy mentalność. Obecnie znowu robimy to samo kiedy dzięki obecnej władzy zostanie zaprzepaszczony skok cywilizacyjny Polski jaki miał miejsce w ciągu ostatnich 30 lat.

Marek
wtorek, 21 kwietnia 2020, 08:03

Do upadku doprowadziły nadmiar demokracji, skupienie kapitału w rękach magnaterii i odwrócenie się od morza. Od tego problemy wynikające z tego, że RP była państwem wielonarodowym i nie potrafiła sobie z tym skutecznie radzić. Ze szlachtą było ok Oni obojętnie czy Polak, Litwin czy Rusin uważali się za odrębny naród. Z resztą już niekoniecznie

Ryszard 56
piątek, 17 kwietnia 2020, 13:25

nic dodać nic ująć pozdrawiam

Do WSS
piątek, 17 kwietnia 2020, 12:21

A na podstawie historii. Od XVIII wieku Szwecja utraciła swoją pozycję oraz terytoria i to właśnie z powodu i na rzecz Rosji, co dopiero gdyby graniczyła jeszcze z Prusami i Austrią. No i chyba nie muszę argumentować dlaczego skutki przegranej wojny nie są korzystne, no chyba, ze przegra się z USA w ciągu tygodnia:D Za PRL funkcjonował taki żart: chcemy dobrobytu to wypowiedzmy wojnę USA i po tygodniu się poddajmy:) Niestety z Rosją i Teutonami to już inna bajka i tak to nie działa...

mc.
piątek, 17 kwietnia 2020, 11:14

"To my sami doprowadziliśmy nasz kraj do upadku i rozbiorów" - jedź na Wawel i wymierz karę Zygmuntowi I Starem, bo pozwolił istnieć Prusom "1525" (bez nich nie byłoby rozbiorów). A tak na poważnie - każdy kraj ma okresy potęgi i chwały (Węgry, Czesi, Hiszpanie), a potem upadek i powolne podnoszenie się. Niestety jesteśmy (mieszkamy) tu gdzie mieszkamy. Między dwoma agresywnymi państwami. Dopiero od niedawna jeden z nich zamiast ekspansji militarnej wybrał drogę ekspansji gospodarczej, a drugi mocno podupadł. Mamy polityków takich jakich mamy - takich jak społeczeństwo, i nie ma co na nich "PLUĆ". Jeśli chcesz to zrobić - stań przed lustrem - gdybyś zapytał w ankiecie obywateli co by zrobili na ich miejscu, to 99 % odpowiedziałoby że trzeba "ustawić rodzinę", itd. Ale nie różnimy się od reszty społeczeństw europejskich. Pierwszy nagłośniony przetarg (poparty łapówką) o którym słyszałem to zakup samolotów F-104 przez Niemcy: Niemiecki Minister Obrony - Franz Josef Straus i jego partia otrzymali co najmniej 10 milionów dolarów, co miało gwarantować kupno, w 1961 roku, 900 samolotów F-104 G tzw. Starfighters. Straus odrzucał oskarżenia. Dokumenty dotyczące zamówień zaginęły w budynku Ministerstwa Obrony. W trakcie śledztwa okazało się jednak, że większość dokumentów została zniszczona jeszcze w 1962 roku.

Clash
piątek, 17 kwietnia 2020, 11:56

Tu nie chodzi o plucie, tylko trzeba wyciągnąć wnioski z tego co zrobiono wówczas źle i więcej tych błędów nie powtarzać. Twoje rozumienie historii doskonale wpisuje się w stare powiedzenie że Polak przed szkodą i po szkodzie.....

mc.
piątek, 17 kwietnia 2020, 13:38

"Moje rozumienie historii" oznacza tylko jedno - "Historia uczy, że jeszcze nigdy, niczego, nikogo nie nauczyła". To dosyć pesymistyczna teza, ale tak się dzieje na całym świecie. Trump chce "przydusić" Rosjan, ale Demokraci szukają u nich "pozytywnych elementów". My uważamy że Rosja jest ogromnym zagrożeniem, ale Niemcy mówią "można się nimi dogadać". My mówimy że Rosja NIGDY nie dotrzymywała zobowiązań, Europa mówi - właściwie nie mówi, bo "nie słyszy". A co do okrętów podwodnych - lepsze jest ZAWSZE GORSZE od DOBREGO. Nie mamy kasy na wszystko trzeba, brać na co nas stać. Poprawiać, modernizować ulepszać. Z tego pomysły korzystają także ci "wielcy". I nie obrażają się że B-52 ma ??? 60 lat, że T-72 zostały zbudowane w końcu lat 80-tych, że...

Clash
piątek, 17 kwietnia 2020, 14:30

Co do okrętów pełna zgoda, co do rozumenia historii masz prawo do swojej opinii na ten temat nie oznacza to że się z nią zgadzam.

Marek
wtorek, 21 kwietnia 2020, 08:27

Obaj macie rację. Ty, że warto wyciągać wnioski i należy to robić. Jednak jak popatrzyć na historię od starożytności do dziś, ze smutkiem muszę stwierdzić, że mc. ma sporo racji. Najlepiej widać to wówczas, kiedy dodatkowo poczyta się co nieco o historii doktryn polityczno prawnych. Jakbyś miał czas, poczytaj trochę. Zaczynając od tego, co się działo starożytnej Grecji.

Transformers
piątek, 17 kwietnia 2020, 11:13

Masz racje. 30 lat nie wykorzystane. Niestety przestaliśmy być państwem niepodleglym.

au
poniedziałek, 20 kwietnia 2020, 10:29

Cała Europa ją utraciła. Nawet Niemcy nie są suwerenne. A za dwa lata Rosja też nie będzie.

piątek, 17 kwietnia 2020, 14:32

W 1989 miałem 20 lat.

Transformers
piątek, 17 kwietnia 2020, 19:14

Ja również

uBOT
czwartek, 16 kwietnia 2020, 21:46

pozwolenie będzie, bo szybko policzyli, że szrotowanie będzie droższe. i bardziej szkodliwe dla środowiska. a u nas sobie jeszcze popływa, a potem podrzucą go do lasu, czy też innego zagajnika, aby przyroda sama go z utylizowała, przez najbliższe 1000 lat

Olo
czwartek, 16 kwietnia 2020, 21:31

Niechętnie to piszę ale powinniśmy rozważyć podejście Izraela do patrolowania M. Śr. przy pomocy dobrze uzbrojonych dronów morskich. Licencja i mielibyśmy kontrolę Bałtyku w małym palcu. A do tego chyba powinniśmy dążyć...

inż.
piątek, 17 kwietnia 2020, 07:00

Silny magetron z mikrofalówki i po dronach.

asdf
piątek, 17 kwietnia 2020, 08:58

hmm, mikrofale na drony podwodne?

jurgen
czwartek, 16 kwietnia 2020, 21:26

jakie OP by MON nie kupił, to i tak zarobią zagraniczne stocznie - nie dociera do was, że nie potrafimy robić OP ?

Paweł P.
poniedziałek, 20 kwietnia 2020, 17:56

to wybierzmy dobrze partnera, gdzie wszyscy skorzystają na pełnej współpracy.

mccp
czwartek, 16 kwietnia 2020, 21:20

W obecnej sytuacji to nie ma wyjścia, lepszy rydz niż nic. Zostaną u nas równie długo co Kobbeny.

Przytomny
piątek, 17 kwietnia 2020, 01:00

To nie jest rydz. To jest muchomor sromotnik.

linia
czwartek, 16 kwietnia 2020, 21:02

BARDZO DOBRA, OPTYMALNA DECYZJA MON. JEDYNIE SŁUSZNA W OBECNEJ SYTUACJI I POTRZEBACH. DZIĘKUJĘ

Piotr ze Szwecji
piątek, 17 kwietnia 2020, 09:50

Sponsoring cudzoziemskiego przemysłu, pozyskanie następnych zabytków do pływającego muzeum MW (co na symulatorach ćwiczyć się odmawia) i dalszy brak rakiet manewrujących, fundamentu programu Orka, z okrętami podwodnymi czy bez. Rozumiem komentarz sponsorowany też. ----- Jeśli powodem są wymagania ze strony NATO, to nie można byłoby zwrócić się do owego NATO, niech przekaże Polsce ZA DARMO jakiś stary okręt podwodny? Nie byłoby taniej i logiczniej? Cudzoziemcy żądają, to niech za to oni też płacą.

Observer
piątek, 17 kwietnia 2020, 09:46

Zgadzam się! Jeśli chodzi o Bałtyk to taką drogą należy iść (płynąć) .

frfki
czwartek, 16 kwietnia 2020, 20:56

zenada zeby kupowac taki zlom

Piotr ze Szwecji
piątek, 17 kwietnia 2020, 09:44

To nie jest aż tak zły złom. Trochę wyeksploatowany co prawda, lecz nadal funkcjonalny. Problem jest w koszcie ich modernizacji, aby można było te okręty nadal eksploatować przez następne 10-20 lat. Koszt tutaj ma być porównywalny z zakupem nowego okrętu podwodnego. Proszę nie zapominać, że program Orka jest ku pozyskaniu RAKIET MANEWRUJĄCYCH, a nie nowych łódeczek podwodnych dla MW. To, że polski rząd pakuje się w taki projekt pozyskania pomostowego złomu w cenie nowych okrętów, musi mieć jakieś niejawne powody.

As
sobota, 18 kwietnia 2020, 00:05

Po co ci OP z rakietami manewrującymi skoro nie ma już traktatu INF i sobie takie rakiety można trzymać na lądzie: taniej i łatwiej.

rrr
czwartek, 16 kwietnia 2020, 19:27

Poniżej Rosyjska trolownia w akcji

KrzysiekS
czwartek, 16 kwietnia 2020, 17:19

Jeszcze niedawno ten sam portal wypowiadał się pozytywnie o Södermanlandach pisząc że są lepsze od Rosyjskich OP na Bałtyku. Inną sprawą jest opłacalnośc tego zakupu ale chyba już nie mamy wyboru odkładanie w czasie i oszczędzanie też kosztuje często wychodzi drożej.

Bosmanz Pucka
czwartek, 16 kwietnia 2020, 16:04

Lewacka Szwecja i jej defensywa brron podwodna NAWET nie broń bo tam sonarek KICHA Rozumu Życzę

Tylko suwerenna Polska
czwartek, 16 kwietnia 2020, 15:53

Plan MON jest taki, że jak mawiał klasyk - "ni ma piniendzy". Środki budżetowe rządu idą na stymulowanie rozwoju gospodarczego, głównie działaniami mikroekonomicznymi. Obecny budżet MON jest obliczony na przeczekanie i utrzymanie co najmniej obecnych zdolności obronnych. WOT był potrzebny, bowiem jest to jedyna formacja nie zinfiltrowana przez dawne służby wywiadu wojskowego, w całości na sznurku GRU. MW nie ma tu priorytetu i nie ma się co dziwić, wystarczy rzut oka na mapę Polski. Na większe zakupy przyjdzie czas, kiedy 2% PKB nie będzie liczone od obecnych niespełna 600 mld USD, ale od 700 i więcej, co stanie się za niespełna 5 lat, o ile utrzyma się obecny poziom wzrostu. Jak wygląda państwo, które nie bacząc na gospodarkę idzie w zbrojenia, widzieliśmy przy okazji upadku ZSRS. Rosja Putina idzie dokładnie tą samą drogą. My tak robić nie musimy gdyż w obecnych realiach geopolitycznych jesteśmy w miarę bezpieczni. Trzeba się bogacić i to jest priorytet. Jak będzie nas stać kupimy sobie najlepsze pukawki w świecie. To tyle w temacie podsumowania biadoleń strategów- amatorów.

Paweł P.
poniedziałek, 20 kwietnia 2020, 18:00

Klucz to jeszcze to, abyś te najlepsze na świecie pukawki robili.

ryba
czwartek, 16 kwietnia 2020, 17:24

orzuce jeszcze do tego fajnie skrojonego komenta że - siła armii jest wprostproporcjonalna do siły polskiej gospodarki i odwrotnie, nie może byc tak że cos sie dzieje kosztem drugiego .W żednym podręczniku ekonomi ie znajdziesz takiej regóły ,jesli zas zaczniesz działać ppod górke ubierajac zjednej i przelewajac na druga strone to każdy normalny przeciwnik to wykorzysta .

asf
czwartek, 16 kwietnia 2020, 17:15

Co za bzdury. 1) Konstytucja nakazuje co roku wydawać 2% PKB na siły zbrojne, zatem pieniądze są, tylko trzeba je mądrze wydawać. Przede wszystkim w POLSKICH firmach, a nie u Amerykanów. I to byłyby środki, które realnie stymulowałyby polski przemysł. Natomiast MON, w ostatnich 2 latach, podpisał umowy na zakup sprzęty za wartość 10-11 mld dolarów na uzbrojenie Made In USA. 2) Tzw. tarcza antykryzysowa to działania czysto PR-owe, które w niewielkim stopniu będą ratowały polskich przedsiębiorców. 3) Na jakiej podstawie twierdzisz, że Wojska Lądowe, Siły Powietrzne, Marynarka Wojenna, czy Wojska Specjalne chodzą na pasku GRU? Masz świadomość, że w tym momencie obrażasz wszystkich POLSKICH ŻOŁNIERZY, którzy codziennie służą Ojczyźnie, w kraju i poza jej granicami? 4) Strategie przeczekiwania uskuteczniał Bohdan Klich i wszyscy wiedzą w jakim stanie zostawił po sobie Wojsko Polskie. 5) Gdzie znalazłeś wyliczenia o tych 700 mld USD? Kolejne urojenia/pobożne życzenia? 6) Jak widzę tekst: "My tak robić nie musimy gdyż w obecnych realiach geopolitycznych jesteśmy w miarę bezpieczni.", to przypominają mi Ci wszyscy co mówili, że w Europie nastały już czasy wiecznego pokoju i że nie musimy się sami zbroić, bo NATO nas obroni. Tylko patrząc jak wygląda teraz NATO, trzeba sobie zadać pytanie: kto obroni NATO? 7) Marynarka Wojenna jest systematycznie olewana przez wszystkie ekipy rządzące MON. Tymczasem jest ona KLUCZOWA, w zabezpieczaniu polskiego interesu, jeśli na poważnie myślimy o dywersyfikacji dostaw węglowodorów do kraju!

Paweł
poniedziałek, 20 kwietnia 2020, 17:54

Gdzie niby w konstytucji jest mowa o poziomie wydatków na wojsko?

Du
piątek, 17 kwietnia 2020, 01:09

Dobrze powiedxiane

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
czwartek, 16 kwietnia 2020, 18:54

Konsytuacja to sobie może nakazywać a oni i tak wydadzą te śmieszne 2% na co będą chcieli tak jak zrobili prezenty innym ministerstwom, no i w dodatku z tych 2% na modernizacje techniczną to idzie może 1/3 czyli 0,7 % a 0,7 przy takim pkb to jest tyle co nic.

Obywatel
czwartek, 16 kwietnia 2020, 16:22

Tego oni was tam uczą na zajęciach z wychowania patriotycznego? Powyższy wpis jest najlepszym dowodem na to, że WOT należy natychmiast rozbroić. Póki nie będzie za późno.

Clash
piątek, 17 kwietnia 2020, 14:32

Ale ten WOT was gniecie Sasza.

Marek
wtorek, 21 kwietnia 2020, 08:52

Albo Sasza, albo "obywatel" mający coś na sumieniu. "Strach ma wielkie oczy". Dlatego wielu "obywateli" tego typu myśli, że WOT jest drugim ZOMO.

Prawdziwy ślązak
piątek, 17 kwietnia 2020, 13:23

Jeszcze jakieś dodatkowe rozkazy z Rosji czy tylko tyle ? Może rozbić cały armię ?

SZACH-MAT
czwartek, 16 kwietnia 2020, 15:52

Fajnie i mamy sprawę OP dla MW załatwioną na najbliższe 40 lat licząc że zakup ala żebranie się uda i od 2030 roku nasza Polska armada będzie patrolować Bałtyk od Bornholmu do Kołobrzegu ...ja proponowałbym rewitalizację KOBBEN-ów.. jako tani szkoleniowy a nawet misyjny system bojowy który będzie można wykorzystać również na co najmniej 25 lat ...a z naszej Warszawianki po wymontowaniu wnętrzności zrobić salę szkoleniowo / muzealną lub na bogato podwodny transport dla naszej FORMOZY tudzież idąc za klasykami wojennej sztuki podwodnej MLECZNĄ KROWĘ dla potrzeb misjonarzy NATO

anakonda
czwartek, 16 kwietnia 2020, 17:30

dobre i to wszak nam opy sa potrzebne do sadowania głębi Bałtyku i walnięcia z torpedy lub wskazania celu naszym NSMom ,na dzis ważniejsze sa minowce F 35 Borsuki artyleria i czołgi.

Zniechęcony
czwartek, 16 kwietnia 2020, 15:45

To kolejny z rozpaczliwych ruchów MON mający na celu utrzymanie w ruchu coraz bardziej rozpadającego się 40-50-letniego uzbrojenia. W tym roku dał zlecenie na reanimację ostatnich ts-11 iskra, na remonty silników i kadłubów Mi-8, w ubiegłym na uruchomienie zepsutych T-72. Decydentom wydaje się pewnie, że spoko, z tym samym złomiastym sprzętem wkroczymy w XXII wiek. Wystarczy tylko remontować ...

Zdziwiony Sven
czwartek, 16 kwietnia 2020, 15:14

Na zdjęciu wydaje się, że te okręty stoja w porcie, a tu okazuje się, że sa w parlamencie ;)

Zawisza_zielony
czwartek, 16 kwietnia 2020, 14:50

Stan techniczny tych okrętów musi być świetny skoro pragmatyczni Szwedzi uznali ich modernizację i dalsze utrzymianie w linii za nieopłacalne. A my no cóż kto bogatemu zabroni...

rrr
czwartek, 16 kwietnia 2020, 20:01

Szwecja produkuje okręty podwodne więc to normalne że kupuje nowe by utrzymać stocznie zamiast modernizować stare które sprzedaje. Singapur(w ogóle ich armia to powinno być odniesienie dla Polskiej, budżet taki sam, mają ciekawe fregaty) odkupił dwa takie okręty i kilka starszej klasy. Partnerstwo Polsko - Szwedzkie(w tym przyszła produkcja okrętów A26?) oznacza że rosyjska flota bałtycka istnieje tylko teoretycznie.

Clash
czwartek, 16 kwietnia 2020, 16:47

A może pragmatyczni Szwedzi chcą je zatrzymać na Bałtyku. Przecież dobrze są znane ich problemy z pewnym krajem na wschodzie na literę R i rajdach okrętów podwodnych tego kraju w szwdzkich wodach terytorialnych.....

Bosmanz Pucka
czwartek, 16 kwietnia 2020, 14:20

Koledzy mamy juz holowniki Hurrrraaa

Zastanawiający się
czwartek, 16 kwietnia 2020, 14:07

Parząc całościowo na wyposażenie MW to jest bardzo krucho. Pułaski, Kościuszko ponad 40 letnie okręty, 3 Orkany nie będą remontowane (może i słusznie), sprawne okręty podwodne – chyba brak, Flaming i Czajka – ponad 50 letnie, 5 Lublinów – nie wiem czy są nam potrzebne, nie wiem gdzie chcemy się desantować, itd. Nie wygląda to dobrze. Chciałbym zobaczyć jakiś logiczny plan, bo PMT prawdopodobnie będzie się powoli sypać, w dobie kryzysu.

Piotr ze Szwecji
piątek, 17 kwietnia 2020, 09:39

Spytaj się admirała, po tych wszystkich okrętach w ich posiadaniu, jaki potencjał projekcji siły MW posiada. Ani jednej brygady piechoty morskiej nie mają, więc bezsens istnienia MW i dalszych bardzo kosztownych zakupów okrętów wojennych dla MW, nie jest oczywisty?

FOX
czwartek, 16 kwietnia 2020, 14:03

Eh cały ten MON to rozwiązanie pomostowe i dalej komentować nie będę bo bym musiał naubliżać politykom w tym ministerstwie. Dobrego dnia.

rydwan
czwartek, 16 kwietnia 2020, 17:34

Popatrz na to wszystko przez pryzmat Honera 30 tys km i ledwo kupy sie ten złom trzyma i nikomu to nie przeszkadzało do tej pory .

Stary Grzyb
czwartek, 16 kwietnia 2020, 13:38

Biorąc pod uwagę masowy wysyp "komentarzy" trollowni, to przedsięwzięcie wzbudziło pewne zaniepokojenie "braci Rosjan". I słusznie - zmodernizowane "Sodermanlandy" (warto przy okazji dowiedzieć się nieco o tych okrętach) odtworzą zdolność polskiej marynarki wojennej do prowadzenia działań podwodnych, i będą praktycznie niewykrywalne dla Floty Bałtyckiej. Szkoda przy okazji, że padła sprawa "Adelajd", które po wyposażeniu w radar trówspółrzędny (jeden marnuje się na byłym "Gawronie") byłyby okrętami nie tylko lepiej uzbrojonymi (zwłaszcza OPL) od fregat, którymi Rosja zamierza (o ile znajdą się środki) wzmocnić Flotę Bałtycką, ale także zdolnymi do zapewnienia obszarowej obrony przeciwlotniczej i rejonu Trójmiasta, i zespołu Szczecin-Świnoujście.

Piotr ze Szwecji
piątek, 17 kwietnia 2020, 09:34

@Stary Grzyb. Do ciebie nie dociera, że kupujemy OP dla rakiet manewrujących, a nie żeby klatę wypinać przed Rosjanami. Możesz się wypinać ile tylko sił, lecz w łeb Rosjan dowalisz tylko rakietą manewrującą. Orka to program pozyskania rakiet manewrujących, a nie następnego pomostowego pływającego zabytku muzealnego, choćby twoim Rosjanom by on imponował. Orka to wynik doktryny kieł, a nie wypinania się na Rosjan.

Czesio
poniedziałek, 20 kwietnia 2020, 10:10

Po upadku układu INF nie ma potrzeby rozmieszczać rakiet na wodzie. Taniej wychodzi na lądzie i łatwiej je będzie ukryć, jeśli będą mobilne z użyciem aerozoli metalicznych, rozpylanych przez samoloty na czas przelotu satelitów nad Polską. Czuwaj.

Stary Grzyb
piątek, 17 kwietnia 2020, 10:39

Pietia, poproś oficera prowadzącego o jakieś dokładniejsze wytyczne. Po pierwsze, Rosja Bałtiskij Fłot po coś utrzymuje, i pojawienie się w polskiej MW dwóch (po modernizacji) bardzo cichych, dysponujących już obecnie napędem AIP dającym możliwość 2-tygodniowego operowania w zanurzeniu, dobrze uzbrojonych i skonstruowanych specjalnie na warunki bałtyckie OP, praktycznie niewykrywalnych dla sił rosyjskich, zasadniczo zmienia na gorsze sytuację rosyjskiej floty, na dodatek w proponowanej wersji względnie niewielkim kosztem. Po drugie, pociski Tomahawk zostały celowo tak skonstruowane, że mogą być wystrzeliwane z przeznaczonych dla ciężkich torped wyrzutni torpedowych kalibru 533 mm, a takie własnie wyrzutnie "Sodermanlandy" posiadają. Innymi słowy, ich nabycie (plus, oby, kolejnych dwóch sprzedanych przez Szwecję Singapurowi i wykonanie fachowego remontu i modernizacji "Orła") oznaczałoby odzyskanie przez polską MW realnej siły podwodnej.

Olo
czwartek, 16 kwietnia 2020, 21:27

Te Adelajdy to chyba byłyby kolejne wraki do rzucania wianuszków w patriotyczne rocznice.

Stary Grzyb
piątek, 17 kwietnia 2020, 09:35

Zapoznaj się z tematem, Wania, a potem daj głos.

rrr
czwartek, 16 kwietnia 2020, 19:29

Adleaidy to była ostatnia realna szansa na okręty z OPL w MW

Stary Grzyb
piątek, 17 kwietnia 2020, 09:36

Przynajmniej nawodne, i w skończonym czasie.

Nemo
czwartek, 16 kwietnia 2020, 14:23

A Ty potrafisz czytać trollu dobrej zmiany?? sami Szwedzi powiedzieli że nie opłaca im się modernizować tych okrętów i nawet po modernizacji nie zwiększą swoich możliwości bojowych.Ale co tam Szwedzi?? jak w Polsce to będzie cud techniki i już z tymi wrakami nie straszna nam będzie ruska flota..... :) Cieszyć się że znowu MON zawalił sprawę i kupuje kolejne wraki,no brawo.

laik, zupełny laik
poniedziałek, 20 kwietnia 2020, 10:06

Szwedom się nie opłaca bo zaczną wchodzić do służby drogie A26 i ich na to stać. A my mamy inną sytuację budżetową i stanu posiadanych jednostek podwodnych, toteż dla nas relacja koszt-efekt będzie jak najbardziej opłacalna, bo dzięki temu polska flota OP będzie miała większe możliwości, niż obecnie. Można się też spodziewać, że w trakcie remontu, część rozwiązań przewidywanych na A26 zostanie wykorzystanych do przywrócenia sprawności Södermanlandom. NSM + Södermanland z AIP będzie zabójcze dla wszystkiego co pływa na powierzchni. A same Södermanland z AIP po 48h będą w stanie wyeliminować rosyjskie OP z napędem diesel-elektrycznym. Tym samym Polska odzyska kontrolę nad częścią Bałtyku. To ze strony Rosji wymusza skierowanie na Bałtyk drogich atomowych okrętów podwodnych. Dlatego koszt-efekt jest jak najbardziej opłacalny.

Stary Grzyb
piątek, 17 kwietnia 2020, 09:40

Wania, przeczytaj artykuł jeszcze raz, próbując go zrozumieć (jest zasadnicza różnica pomiędzy szwedzką i polska marynarką wojenną, oraz między zwiększeniem możliwości bojowych 2 okrętów, a zwiększeniem możliwości bojowych szwedzkiej marynarki, zwłaszcza w świetle prac nad A26), i o ile cokolwiek zrozumiesz, to daj głos.

Clash
czwartek, 16 kwietnia 2020, 16:01

Powiedzieli że "nie zwiększy to w adekwatny sposób zdolności szwedzkiej marynarki" a to jest duża różnica również "szwedzkiej marynarki" w tym zdaniu jest bardzo ważne tak więc towarzyszu musicie się wysilić na zręczniejszą manipulację. Daswidania Fiedzia

Stoltenberg
czwartek, 16 kwietnia 2020, 14:20

W celu unikniecia wprowadzenia w blad czytelnikow, powinien Pan poinformowac, ze reprezentuje interesy firm pogrzebowych oraz branzy obrotu zlomem.

Prawdziwy ślązak
piątek, 17 kwietnia 2020, 15:35

Skąd tylu RosJan na tym forum ?

arokey
czwartek, 16 kwietnia 2020, 13:22

"sprzedanie okrętów podwodnych do Polski jest teoretycznie możliwe z punktu widzenia szwedzkiego prawa. W ustawie budżetowej przewidziano bowiem możliwość przekazania rządowej nieruchomości, jeżeli: nie jest ona już potrzebna do działań państwa, jeżeli stała się bezużyteczna" To jest dobre , nieruchomość, która stała się bezużyteczna.

pytajnik
czwartek, 16 kwietnia 2020, 13:09

Problemem w tych planach może być stan techniczny okrętów podwodnych typu Södermanland. HSwMS "„Östergötland” został bowiem wycofany z działania operacyjnego już w 2011 roku i prawdopodobnie był wykorzystywany jako źródło nieprodukowanych już części zamiennych dla drugiego okrętu HSwMS „Södermanland”. Ta druga jednostka będzie musiała zresztą również przejść modernizację, ponieważ wcześniej planowano ją wycofać z linii w 2021 roku. " -------------------- czy ktoś może racjonalnie wytłumaczyć poco nam kolejny szrot w porcie ?

gula
czwartek, 16 kwietnia 2020, 20:57

po to, żeby tacy jak ty mieli co pisać...

Gts
czwartek, 16 kwietnia 2020, 17:03

Żeby ładnie wyglądało w TVP, a propaganda sukcesu mogła na tym paliwie jechać dalej. Popatrz na komentarze płatnych trollików, już przebierają łapkami i klaszczą. Dla rządu nie jest ważne, że kupuje coś bez sensu, za drogo, albo złom, który trafi w krzaki albo że się później zakup po cichu anuluje. O tym w TVP się nie powie i o tym ich elektorat się nie dowie. Ważne jest żeby móc się pochwalić kontraktem.

HenryHarry
czwartek, 11 czerwca 2020, 22:46

Przecież wiesz że kłamiesz! I ty piszesz co chcesz dobrego dla Polski ? Kłamca ???

Marek
wtorek, 21 kwietnia 2020, 09:11

Jedynym wątpliwym osiągnięciem obecnych gwiazd TVNu w sprawie MW było powolne zatapianie budowanej korwety. Robili to przez lat osiem niszcząc przy okazji stocznię i poddostawców. Trzeba więc mieć wyjątkowy tupet, żeby pisać to, co napisałeś.

cejlon
czwartek, 16 kwietnia 2020, 20:58

ale cie boli....i dobrze - ma boleć

adams
piątek, 17 kwietnia 2020, 06:35

Boli to Polskich marynarzy którym wmawiano przez kilka lat że dostaną nowe OP z pociskami manewrującymi a przyjdzie im służyć na kolejnym szrocie troche młodszym od kobenów

HenryHarry
czwartek, 11 czerwca 2020, 22:50

A gdzie są pieniądze ukradzione Polakom w czasach Zielonej Wyspy ??? Byłyby na NOWE okręty podwodne!!!!!

Jasio z 1a
czwartek, 16 kwietnia 2020, 14:28

Jaki szrot panie kochany ? :) u nas te okręty to będzie witał minister z orkiestrą i obydwa starną się okrętami flagowymi.A zachwytów będzie co niemiara jak to pis uratował naszą flotę podwodną od zagłady :)

SOWA
czwartek, 16 kwietnia 2020, 15:29

Skoro premier wita na lotnisku samolot z maseczkami to po przyjęciu starych okrętów ogłoszą dla wszystkich tydzień wolnego. Żenada kraj w środku Europy, 17 lat w Unii Europejskiej i nie potrafimy kupić kilku nowych okrętów? Tu nie chodzi o brak funduszy to jest niekompetencja i sabotaż w zarządzaniu.

prawda
czwartek, 16 kwietnia 2020, 12:56

Dobra decyzja, ale za nią powinna pójść decyzja o zamówienie np 3 okrętów typ A26. Na te poczekamy a na razie coś tam będziemy wstanie wyjść z portów mniej lub bardziej bezpiecznie. I taką decyzję jak najbardziej rozumiem

HenryHarry
czwartek, 11 czerwca 2020, 22:55

Nareszcie ktoś kto myśli !!!!!

Brak słów
czwartek, 16 kwietnia 2020, 14:31

No oczywiście,kup wrak na kółkach dla rodziny i niech tym wrakiem poruszają się mniej lub bardziej bezpiecznie.Może dojedzie do celu a może rozkraczy się na drodze i TIR go przejedzie.

Lit
czwartek, 16 kwietnia 2020, 22:22

Chińczycy na bazie starego sowieckiego lotniskowca paradują po morzu chińskim straszac Tajwan- jakie społeczeństwo takie możliwości państwa !!

Uszyk
czwartek, 16 kwietnia 2020, 12:47

Jak jakieś decyzje w rządzie są nie zrozumiałe albo wręcz głupie to wiadomo odrazu że chodzi o kasę. Po co dobrze zainwestować i nic z tego po cichu nie mieć jak można wziąść w łapę kupić złom i później dalej brać w łapę na dziwnie drogich kontraktach renowacji jakichś dziwnych nieznanych firm trzecich.

KMJM
czwartek, 16 kwietnia 2020, 12:41

gdyby z naszej strony działała uczciwa logika interesu państwa - dalibyśmy sobie z tym spokój. No chyba, że Szwedzi wykonaliby konkretne finansowe gesty zachęty w nasza stronę. Mogą - bo bardzo opłaca im się pozbyć tego towaru. Bardziej im się opłaca pozbyć, niż nam nabyć. Niestety - u nas uczciwe pojmowanie interesu państwa jest w deficycie. Ważniejsze są interesiki: polityczny PR dla naiwnych, utrzymanie etatów w dyskusyjnej organizacji dowództwa MW, możliwość skubania "urzędniczego" przy samym procesie zakupu czy adaptacji (analizy, opracowania, ekspertyzy, kontrole, wizytacje robocze, nadzory, wizyty oficjalne)

Morski konik
czwartek, 16 kwietnia 2020, 12:41

Koledzy dla każdego 50latka 30 letnia panienka to gwiazdeczka Powodzenia życzę

analityk
czwartek, 16 kwietnia 2020, 12:40

Te okręty to złom. Szwedzi nikomu ich nie sprzedadzą. Ewentualna modernizacja czy jak by to zwał przywrócenie do używalności pochłonie kolejne setki milionów USD. Tylko kto ją wykona i w jakim czasie ? Jeżeli dziś mają 31 lat to za 3-5 lat po modernizacji będą miały 34-36 lat .... Uważam, że ze względu na wiek powinny iść na żyletki, a nie do zasobu PMW. Pływanie ponad 30-letnim okrętem podwodnym to duże ryzyko ......Zostawiam tę kwestię bez dalszego komentarza (casus ARA San Juan ) ...... Jeżeli brać coś z używanego sprzętu to Typ 209 z Brazylii która sprzedaje ponad 10 lat młodsze okręty.

R
czwartek, 16 kwietnia 2020, 14:04

"Pływanie ponad 30-letnim okrętem podwodnym to duże ryzyko" juz nie przesadzajmy, Amerykanskie Ohio 22-38 lat maja

Obrazek
czwartek, 16 kwietnia 2020, 15:28

Tam stępka ma tyle lat. Nic ponadto. Reszta wyprzedza o 10 lat co zobaczysz u Camerona w nowym Avatatarze za kilka lat

??????
czwartek, 16 kwietnia 2020, 14:32

Tylko amerykańskie są ciągle modernizowane,rozumiesz czy to zbyt wiele...

Clash
czwartek, 16 kwietnia 2020, 15:32

I te także mają być zmodernizowane...

chateaux
poniedziałek, 20 kwietnia 2020, 19:30

Tak samo jak ORP Orzeł był zmodernizowany. Dodali mu Link16. A i to tylko jednokierunkowy.

Marek
wtorek, 21 kwietnia 2020, 09:15

Ja też wolałbym okręty prosto spod igiełki. Ale co na tych będzie modernizowane nie wiesz.

Tylko suwerenna Polska
czwartek, 16 kwietnia 2020, 15:31

A ten będzie RAZ zmodernizowany. Raz a dobrze.

analityk
czwartek, 16 kwietnia 2020, 21:24

Tak jest. Raz a dobrze stary trup w cenie najnowszego SSBN-X. Brawo TY - brawo JA

Clash
piątek, 17 kwietnia 2020, 07:56

A to kolega zna cenę? Bardzo proszę się podzielić swoją fachową wiedzą bo my tu umieramy z ciekawości.

Piotr ze Szwecji
piątek, 17 kwietnia 2020, 09:29

Symulator jest tańszy. MW zawraca głowy ze swoim pomostowym pływającym złomem dla swoich kompetencji. Tutaj są niejawne powody, dlaczego tak ciśnie się rząd w ten idiotyczny sponsoring szwedzkiej floty i szwedzkiego przemysłu.

Clash
piątek, 17 kwietnia 2020, 11:01

No i oto właśnie chodzi towarzyszu żeby armii w Polsce nie było bo tak jest najtaniej.... To jest doskonale znana narracja z OK....

Bosmanz Pucka
czwartek, 16 kwietnia 2020, 12:40

DLA mnie BOMBA jeszcze tylko Remontowa musi je modernizoeac Hahahaha

Ryszard 56
czwartek, 16 kwietnia 2020, 12:16

jak zwykle najgorszy sprzet skansenem jesteśmy od dawna a miały być 3 nowe ale jaja

Przerażony
czwartek, 16 kwietnia 2020, 12:15

Po co kupować jakieś stare okręty które powinny być złomowane, kto będzie na nich pływać nich wykupi pożądne ubezpieczenie na życie, przyda się na pewno rodzinie

dd
czwartek, 16 kwietnia 2020, 11:26

Jeśli miałoby to być rozwiązanie pomostowe to OK, ale znając polskie realia pokazane choćby w "Misiu" to obawiam się, że analogicznie jak było to z "pomostowymi" Kobbenami to czeka nas ciąg dalszy funkcjonowania muzeum w ramach MW i to na wiele, wiele lat.... No ale przynajmniej rodacy i nasi sojusznicy mogą zobaczyć jak kiedyś wyglądały okręty - ot taka lekcja żywej historii.

As
czwartek, 16 kwietnia 2020, 11:23

Rozwiązania pomostowe to u nas rozwiązania na 50-70 lat

Nieudolny MON
czwartek, 16 kwietnia 2020, 11:04

MON jeśli chodzi o zakupy nowych samolotów VIP to działał błyskawicznie,bez żadnych dialogów i przetargów a tu po 5 latach dialogu technicznego doszli do wniosku żeby brać kolejny złom zamiast nowych okrętów.

Prawdziwy ślązak
piątek, 17 kwietnia 2020, 15:40

Wania wiem że dla Ciebie najlepiej żeby rządzący od Waszego Rosyjskiego rządu samoloty dzierżawili.

Piotr ze Szwecji
czwartek, 16 kwietnia 2020, 10:50

Czego się nie robi dla zachowania paru etatów w MW. Pływający złom nie przeszkadza marynarzom ani "grubym kotom". Potem tłumacz ludziom, czemu drogi sprzęt bojowy nie zapewnia tego co winien. Kły? I z jakiego to powodu? Utrzymywanie kompetencji i to w tak niekompetentnej MW na całym świecie, która domaga się okrętów bojowych nie mając nawet jednej jedynej brygady piechoty morskiej? Kpiny ze zdrowego rozsądku. Do czego jej te okręty? Parad portowych? Bo nazywają się "Marynarka Wojenna"? Niekompetentna MW do dziś dnia nie posiada na stanie choćby jednej brygady piechoty morskiej, więc po co jej jakiekolwiek okręty wojenne? MW kradnie kompetencje Straży Granicznej więc czy to dziw, że SG nie starcza pieniędzy na kupno patrolowców do pilnowania granic wodnych Polski? Do tego dorzucić, że Polska ma wyłożyć Szwecji pieniądze na modernizacje szwedzkich okrętów podwodnych, czyli zapłaci podwójnie (pomostowe szwedzkie + docelowa Orka), bo nie kupuje już zmodernizowane i wyremontowane przez Szwedów za ułamek ich ceny. Jeden polski marynarz wręcz zginął "oglądając" te szwedzkie okręty. Ile wypadków śmiertelnych będzie więc w ich użytkowaniu? Nie byłoby taniej złożyć w jakiejś hiszpańskiej stoczni zamówienie na jakiś tani-lipa-wypchaj-się okręt podwodny? Albo dać im jakiś tani kuter rybacki i niech sobie w MW udają dla "utrzymania" kompetencji i etatów, że to okręt podwodny... Według mnie, to albo kły (rakiety manewrujące) albo NIC. Dla tych kieł to Polska nie potrzebuje żadnych okrętów podwodnych także, bo ich wyrzutnia może być nawet na Jelczu zamontowana. Tam muszą być jakieś bardzo tajne powody o których się nie pisze z jakich to Polsce tak konieczny ten zakup. Z jawnych nie wynika żadna konieczność ani zakupu okrętów podwodnych, ani pozyskiwania jakichkolwiek rozwiązań pomostowych po cenach nowego sprzętu. Powtórzę. Bez rakiet manewrujących (kieł) rozwiązanie pomostowe, jak i program Orka nie mają najmniejszego merytorycznego sensu w obronie Polski.

Orthodox
czwartek, 16 kwietnia 2020, 14:14

Piechota morska to jeszcze bardziej poroniony pomysł, niż 30-to letnie OP. Jak już, to brygada obrony wybrzeża z prawdziwego zdarzenia, odpowiednio do tego celu wyposażona. Gdzie mielibyśmy desantować tych marines, a przede wszystkim czym i z jakim wsparciem? Lublinami w asyście holowników.

Piotr ze Szwecji
czwartek, 16 kwietnia 2020, 17:03

Piechota Morska nie potrzebuje wsparcia od okrętów wojennych ani od okrętów desantowych przy dokonywaniu błyskawicznych desantów czy szybkich przemieszczeń wzdłuż wybrzeża na motorówkach i kutrach desantowych (patrz szwedzka Kust Jagare). Nie ma zatok do ukrycia się w razie potrzeby, to wyciąga się łodzie z morza i przenosi się je, być może przewozi samochodami. Polskie wybrzeże ma wyspę Wolin i dwa bardzo długie półwyspy, Mierzeję Wiślańską i Hel. Jest czego bronić i odbijać z rąk wroga piechotą morską w samej tylko Polsce! Brygada Obrony Wybrzeża to przeżytek WW2. Nie ma wyszkolenia specjalistycznego piechoty morskiej, nie ma sprzętu specjalistycznego do desantowania bez wsparcia okrętów wojennych i desantowych (motorówki, kutry desantowe, przenośna artyleria odpowiednik co winna mieć piechota górska i kawaleria powietrzna). Kopać sobie groby na plaży i czekać w nich na egzekucję ze strony lotnictwa, dronów i okrętów bojowych wroga to nie jest nowoczesna sztuka wojenna. To przeżytek ww2. Kust Jagare to kły i tarcza, a brygada Obrony Wybrzeża nie jest nawet tarczą, bo tarczą dziś jest aktualnie pomorski WOT, który wszystkimi brygadami kosztuje ułamek w wystawieniu, w wyszkoleniu i utrzymaniu niż jeden BOW. Sprzęt Brygady Obrony Wybrzeża to nie przypadkiem sprzęt zmechanizowany? Nie czytasz gazet? Piechota Morska w USA pozbywa się swoich czołgów z powodów taktycznych. Gdyby czołgi pomagały w walce amfibijnej, to by się ich pozbywano? ---------- Miliardy złotych mają iść w bezużyteczne dla obrony Polski okręty wojenne MW, kiedy brak miliardów złotych na nowe czołgi, bewupy, sprzęt przeciwpancerny czy ważkie programy jak Kruk i Wisła i etc? To wyrzucanie pieniędzy w błoto. To okradanie budżetu obronnego Polski na inne cele wojskowe niż obrona Polski. Polska MW nie ma ani jednej brygady piechoty morskiej nawet po to, aby umotywować swoją własną schizofreniczną egzystencję, a kosztuje 700 mln rocznie i pragnie okrętów za dziesiątki miliardów. Okrętów, które polskie stocznie nie potrafią nawet wyprodukować. Więc co to jest? Sponsoring cudzoziemskich flot, wojsk i przemysłów? Nie powinny polskie pieniądze raczej iść na polską obronność i na polski przemysł, a nie na cudzoziemską obronność? Czy Polska straci swoją niepodległość bez tych okrętów podwodnych? Bo bez Wisły i Kruka odpowiedź jest prosta: TAK. Orka zawsze był zakupem rakiet manewrujących z lub bez okrętów podwodnych. Nie zapominajmy o tym proszę. Pomostowo MW kompetencje może sobie zachowywać i wyrabiać na... symulatorach.

Ekspert
czwartek, 16 kwietnia 2020, 10:49

Jeżeli jest to sygnał z obu stron, podkreślam z obu stron, zamiaru współpracy w budowie nowoczesnych okrętów podwodnych, w tym oczywiście dla Polski też, to mi się to podoba i przyznam się, że od wielu lat podpowidałem takie rozwiązanie. Polska, jakaś stocznia, wchodząc we współpracę z SAABem nie niesie dla Szwedów zagrożenia przed ew, przejęciem tej firmy. Szwedzi takie doświadczenie mają już za sobą. Akwen na którym operują siły morskie obu państw ten sam, ew. przeciwnik też. Szwedzkie konstrukcje są w pełni interoperacyjne ze sprzętem naszych sojuszników. Tą drogą uzyskamy dostęp no nowoczesnych technologii. Może się czegoś nowoczesnego nauczymy robić. To może być dobry początek. Ale gwarancji, po polskiej stronie tego nie ma.

Kamil
czwartek, 16 kwietnia 2020, 23:44

Raczej nie spodziewalbym się współpracy czy nawet offsetu, to tylko zakup jak wszystkie inne aby się w papierach zgadzało. Szwedom nie na rękę aby inwestować w stocznie po drugiej stronie Bałtyku.

Tomasz33
czwartek, 16 kwietnia 2020, 10:22

Rozwiązanie pomostowe. To wszystko co należy wiedzieć. Program Orka jak i MIecznik dalej są aktualne. Niedługo trzeba będzie wycofać Kobbeny które są jeszcze starsze niż te Szwedzkie, i co wtedy? Stąd taki a nie inny pomysł.

czwartek, 16 kwietnia 2020, 10:58

Rząd RP powinien wystosować oficjalne zapytanie do rządów innych krajów czy mają jakiś złom na zbyciu gdyż Polska łyknie wszystko Staliśmy się już złomowiskiem samochodów z całej Europy Zach to równie dobrze możemy zostać demobilem militariów

Tomasz33
czwartek, 16 kwietnia 2020, 11:33

Polaków stać na coraz nowsze i lepsze samochody, więc Polska nie jest złomowiskiem. Zainteresuj się jak to wygląda w innych krajach byłego Układu Warszawskiego oraz tych z byłego ZSRR.

KMJM
czwartek, 16 kwietnia 2020, 12:51

gdy patrzy się w perspektywie armii - obraz jest jednak trochę inny. W Czechach (stosując wszystkie proporcje) znacznie mniejszy niż u nas odsetek aut to porsche, bentleye czy mercedesy. Za to znacznie większy odsetek sprzętu w ich armii to coś wyraźnie nowocześniejszego niż w naszej. Mamy, i jak widać mieć będziemy, więcej złomu w armii niż na drogach.

Tomasz33
czwartek, 16 kwietnia 2020, 16:33

Czesi nie są bogatsi od Polaków, jesteśmy na tym samyn poziomie mniej więcej. Nikt nie jest wstanie podać dokładnej liczby mówiącej o większej liczbie aut typu Porsche itp w obu krajach, być może wypada ona właśnie na korzyść Polski. To co piszesz to czy sta spekulacja niczym nie poparta. Czechy mają małą i dużo mniej nowoczesną armię. Nie mają ani nowoczesnych czołgów, tylko T-72, BMP 1 i BMP 2 oraz BPzV-1, 30/107 Pandur II(Polska ma ponad 700 Rosomaków dla porównania). Trzon ich artylerii to Dany, RM-70 i moździerze holowane. Polska wprowadza RakiI, Kraby, ma zdmodernizowane Langusty z Topazem, zamówiła 1 Dywizjon Himars-a, do tego oczywiście podobnie jak oni Dany, RM-70, Grady i Goździki. Mają 14 Gripenów, Polska 48 F-16. Polska zamówiła F-35. To i tak nie wszystkie typy sprzętu, ale tak "z grubsza". Skąd wziąłeś to stwierdzenie o odsetku nowocześniejszego sprzętu w ich armii?

Marek
wtorek, 21 kwietnia 2020, 09:26

Na dodatek jeszcze wszystko wskazuje, że ZSSW-30 przy tych wieżach, co Czesi na swoich Pandurach mają, to jest Gwiazda Śmierci. RCWS-30 okazały się tak "dobre", że więcej ich nie chcą.

Adams
czwartek, 16 kwietnia 2020, 10:52

Do końca stycznia 2017 roku mieliśmy poznać dostawcę nowych okrętów podwodnych dla Polski jak zapowiadał Macierewicz a dalej skupujemy wraki i co to ma być?? Miecznik i Orka uwalone na dobre a Polscy marynarze przesiądą się z 50-cio letnich zabytków podwodnych na 30-sto letnie

Tomasz33
czwartek, 16 kwietnia 2020, 11:34

Ani Miecznik ani Orka nie są uwalone, dalej widnieją w Programie Modernizacji technicznej na lata 2021-2035, a który mamy obecnie rok? Rozwiązanie pomostowe tylko to potwierdza.

Adams
czwartek, 16 kwietnia 2020, 14:41

Dalej widnieją w programie.... w tym programie to wszystko widnieje tak jak kupiliśmy zapowiadane 160 wyrzutni Himars i 500 Krabów.Politycy nigdy nie powiedzą że zawalili sprawę tylko paplanina o rozwiązaniach pomostowych itp. Te rozwiązanie pomostowe będzie na kolejne 30 lat do czasu aż te okręty same się rozlecą.

Kałboj
czwartek, 16 kwietnia 2020, 22:25

160 i 500 tych skorupiaków było w PMT? Jakieś dowody?

Tomasz33
czwartek, 16 kwietnia 2020, 16:39

Kraby są regularnie wprowadzane i nie ma żadnych przestojów. Początkowo była mowa o 120 sztukach, ta liczba 500 sztuk wzięła się z zapotrzebowania wynikającego czy też powstałego po przyszłym wycofaniu m.in Goździków. Nic nie stoi na przeszkodzie żeby w przyszłośći podpisać zamówienie na kolejne sztuki, po zrealizowaniu obecnego kontraktu. Nie wiadomo ile bęzie wyrzutni Himars, ale muszą być minimum 4 dywizjony dla 4 Polskich dyzizji, w sumie 80 sztuk. I to jest realne, i wynika z zapotrzebowania.

bbb
czwartek, 16 kwietnia 2020, 13:20

A może jakiś komentarz do deklaracji pana ministra Macierewicza o 2017 roku.

Andrzej
czwartek, 16 kwietnia 2020, 10:17

Dzień dobry Panowie. "We wniosku rządu do parlamentu przyznano wprost, że wydłużenie eksploatacji HSwMS „Södermanland” poza 2021 rok będzie wymagało znacznych nakładów finansowych. Dlatego właśnie planowano wycofanie tego okrętu. Szwedzi ocenili, że modernizacja obu tych jednostek nie zwiększy w adekwatny sposób zdolności szwedzkiej marynarki wojennej. Uznali więc okręty za nieperspektywiczne, jeśli chodzi o rozwój potencjału własnej floty." Rozumiem, że u nas powyższe wnioski, są odmienne tzn., : 1. niskie nakłady finansowe, 2. adekwatne zwiększenie zdolności marynarki, 3. okręty są perspektywiczne.

Orthodox
czwartek, 16 kwietnia 2020, 09:53

Najśmieszniejsze jest to, że Szwedzi jasno i bez ogródek informują o stanie i potencjale tych jednostek. Skoro części zamienne nie są już produkowane, zakres modernizacji musiałby być znaczny, a więc kosztowny. To, w połączeniu z wiekiem, a więc i okresem urzytkowania, czyni tą transakcję opłacalną tylko dla jednej strony. I nie jest to Polska.

CdM
czwartek, 16 kwietnia 2020, 14:03

Pozyskanie dla armii jakiegokolwiek sprzętu nie jest "opłacalne" w sensie ekonomicznym, ponieważ nie przynosi on zysków. Zatem w jakim sensie jest opłacalne? Należy porównać koszty z niewymiernym parametrem, jakim jest zwiększenie potencjału obronnego konkretnego kraju. I przeprowadzić to porównanie dla wszelkich dostępnych dla danego kraju opcji. Otóż nawet dla identycznego uzbrojenia takie porównanie może wypaść zupełnie odmiennie dla krajów w tak różnej sytuacji jak Szwecja i Polska.

Clash
czwartek, 16 kwietnia 2020, 12:16

To są informacje dla Szwedzkiego parlementu,(w przeciwnym razie tranzakcja nie dojdzie do sfinalizowania) ale Orthodox był widział i oczywiście wie najlepiej. Ocenę przydatności dla MW raczej bym zostawił specjalistom. Dziekuje za uwage i życzę miłego dnia.

trolle z monu w akcji
czwartek, 16 kwietnia 2020, 14:46

No tak Szwedzi okłamują własny parlament hahaha jeden okręt wycofany a drugi do wycofania i koszty utylizacji.A tak zamiast kosztów utylizacji to jeszcze na wrakach zarobią i dadzą robotę swoim stoczniom ale spece w Polsce jak ty mówią że to dla nas interes życia.No brawo :)

Clash
czwartek, 16 kwietnia 2020, 15:37

Weź pod uwagę że swoją opinię na temat wyrobiłeś sobie na podstawie tekstu w którym słowo "prwadopodobnie" wystąpiło kilka razy, tak więc nie ma co bić piany..... Dziekuje za uwage i miłego dnia życzę.

Jerzy II
czwartek, 16 kwietnia 2020, 09:51

Zachowanie MON-u przypomina mi mojego wujka Heńka, który jest niskoportfelowym emerytem, ale ma: poloneza, starą astrę i bardzo starego golfa. Trzyma je na podwórku, dłubie, naprawia, chociaż przejechanie nimi 10 kilometrów bez awarii praktycznie się nie zdarza. Jednak przed znajomymi chwali się, że jest dumnym posiadaczem aż trzech samochodów. Jeśli stać nas tylko na zakup i utrzymanie dwóch przyzwoitych korwet - to miejmy przynajmniej te dwie przyzwoite korwety. Czy to tak trudno zrozumieć? A reszta - na żyletki.

Jerzy
czwartek, 16 kwietnia 2020, 09:34

Taa, kupmy jeszcze więcej takich złomów, w krajach afrykańskich albo południowoamerykańskich. Na przykład Ghana ma jeszcze na zbyciu dwie czterdziestoletnie korwety Yaa Asantewaa i Naa Gbewaa. Można je co noc przeholowywać na inne miejsce naszymi nowymi holownikami, aby sprawiać rażenie, że się ruszają. Ludzie! Co to za polityka! Czy burmistrz Pcimia kupuje tuzinami stare zepsute autobusy marki jelcz - ogórek po to, aby stały w zajezdni? Nie. Burmistrz Pcimia nie robi tego, ponieważ nie jest wariatem.

chehłacz
czwartek, 16 kwietnia 2020, 10:08

po pierwsze: nie burmistrz, tylko wójt! po drugie: nie jest wariatem, tylko prezesem orlenu po trzecie: nie kupuje jelczy, tylko finansuje team formuły 1 po za tym wszystko się zgadza :)

Codybnks2020
czwartek, 16 kwietnia 2020, 09:23

Najważniejsze , że nie demolują i nie likwidują Polskiej Armii !!! Jest to program pomostowy , i dalej celem jest zakup min 3 okrętów podwodnych z możliwością wystrzeliwania rakiet manewrujących odwetowych na ok. 1000 km !!! Zasięg do Moskwy i innych miast !!! (jak na razie, nikt oprócz Moskwy nie deklaruje zdobycie stolicy w 2 dni !)

CdM
czwartek, 16 kwietnia 2020, 14:12

U nas jeden program pomostowy zastępuje poprzedni program pomostowy. A więc uwierzę w ten "cel" jak go zobaczę przy nabrzeżu. Po drugie: "odwet" za pomocą skromnej liczby rakiet manewrujących obejdzie naszego przeciwnika tyle, co ugryzienie komara, i to nawet zakładając zerową skuteczność OPL, co trudno zakładać. A przecież głowic atomowych do nich nikt nam nie sprzeda.

MaG
czwartek, 16 kwietnia 2020, 10:59

Te twoje nowe okręty to już Macierewicz miał wybrać ostatecznie w 2017 roku więc przestań bajki opowiadać.Sami Szwedzi powiedzieli że im się nie opłaca już modernizować tych jednostek i nawet po modernizacji niewiele będą warte.Bezwartościowy złom w sam raz dla naszej MW

K.
czwartek, 16 kwietnia 2020, 10:27

Właśnie to robią , a te antyki ze Szwecji do których nawet oni nie mają części będą rozwiązaniem docelowym nie pomostowym . Jeżeli miałoby być inaczej już praktycznie równolegle musiałby ruszyć zakup nowych okrętów .

dropik
czwartek, 16 kwietnia 2020, 09:16

gadalem z ministrem. nic z tego nie będzie. "piniędzy ni ma" . "Dular" się zrobił za drogi , a sojusznik zza oceanu naciska na kolejne zakupy i duże zaliczki. ;)

Realnie
czwartek, 16 kwietnia 2020, 09:05

Można ustawić w Oksywiu nadmuchiwane makiety takich okrętów dla zmylenia Rosjan. Efekt ten sam, a zaoszczędzimy mnóstwo pieniędzy.

say69mat
czwartek, 16 kwietnia 2020, 08:48

W naszej historiozofii doniosłą rolę w kształtowaniu 'ducha i intelektu narodu' odegrała słynna legenda o Wandzie co Niemca nie chciała. I bez mrugnięcia okiem z bolszewikiem poszła. Tego typu dylematy intelektualne, czy też duchowe rozterki legendarnej Wandy, doskonale ilustrują problemy z wyborem koncepcji modernizacji naszej MW. Mianowicie jakim to cudem, bez mrugnięcia okiem odrzuciliśmy koncepcję unowocześnienia naszej floty nawodnej o głęboko zmodernizowane fregaty australijskie klasy Adelaide??? Z kolei, bez mrugnięcia okiem przejmujemy okręty podwodne, o zdecydowanie wątpliwej przydatności w odniesieniu do kluczowych zagrożeń w obszarze akwenu M. Bałtyckiego. Mianowicie, jaki system uzbrojenia jest efektorem opl i opr, zdolnym do zminimalizowania zabójczego dla aglomeracji trójmiejskiej saturacyjnego ataku pocisków manewrujących i balistycznych odpalonych z rejonów Obłasti??? Torpedy??? Czy pociski SM2 i RiM162 ESSM??? Wybory 'po taniości' w kwestii wyborów systemu uzbrojenia z reguły kosztują życie żołnierzy, i ludności cywilnej. Wypasione 'koty' z reguły mają się nieźle.

Voodoo
czwartek, 16 kwietnia 2020, 14:16

Nie ma żadnej w chwili obecnej broni defensywnej aby obronić Trójmiasto przed zmasowanym atakiem z rejonu Kaliningradu

say69mat
piątek, 17 kwietnia 2020, 08:42

??? ... oczywiście, że istnieje. Począwszy od efektorów ECM, poprzez systemy artyleryjskie, rakietowe oraz systemy broni elektromagnetycznej. Tylko czy widzimy zagrożenie, czy robimy ... małpę. Czyli nic nie widzę, nic nie słyszę i nic nie chcę rozumieć. Co się przekłada na elementarną zdolność do systematycznej budowy w rejonie aglomeracji trójmiejskiej 'analoga' rosyjskiej bańki antydostępowej w rejonie Obłasti. Jest to oczywiście jedna z wielu metod stanowienia pokoju, w obszarze podwyższonego ryzyka konfliktem zbrojnym. Alternatywą jest radykalna demilitaryzacja Obłasti i rejonu aglomeracji trójmiejskiej.

Voodoo
piątek, 17 kwietnia 2020, 14:45

Nie tak do końca Szanowny say69mat....musiałbyś rozmiescic to na terenie od Elbląga po Słupsk.... co od razu nadaje się do ataku punktowego....broń elektromagnetyczna???? Jakiś przykład użycia prócz idealnych warunków poligonowych w Nevadzie....Trójmiasto ma do przyjęcia "na klatę " 3 rodzaje Iskandera Cyrkhonie i MSTA plus inne "duper schwanze " ....wierz mi....żadnych szans

Lach_2017
czwartek, 16 kwietnia 2020, 09:47

Przeciwlotnicze okręty podwodne...??? Kupujemy op by dla Trójmiasta zapewnić osłonę lotniczą? Poplynąles...;-))Niech najpierw powiedzą jak szeroki będzie zakres modernizacji i czy będzie można wystrzeliwac np NSM. Wanda poszła z bolszewickiem? To tez taki żart...

CdM
czwartek, 16 kwietnia 2020, 14:18

No przecież napisał, że "przejmujemy okręty podwodne, o zdecydowanie wątpliwej przydatności w odniesieniu do kluczowych zagrożeń w obszarze akwenu M. Bałtyckiego". A następnie zadał pytania, zwane w szkole retorycznymi.

Lach_2017
czwartek, 16 kwietnia 2020, 18:09

Napisał że torpedy są nieprzydatne w opl bo przydatniejsze byłyby Adelaidy. Słusznie - w opl tak. Ale Szach wyciągnął dalej idący wniosek, że okręty podwodne są nieprzydatne. Wniosek tak samo słuszny jak np.... decyzja o rezygnacji z Adelaid (za którą ktoś powinien beknąć). Jeśli rezygnujemy z jakiejkolwiek broni na Bałtyku, zwijamy MW - rezygnujemy z bycia podmiotem o znaczeniu międzynarowym. Husaria po wodzie nie szarżowała

say69mat
piątek, 17 kwietnia 2020, 10:12

Nadinterpretujesz, nową jakością pojawiającą się wraz z pozyskaniem op klasy A17 jest możliwość realizacji misji ZOP. Dzięki uzbrojeniu torpedowemu, pozwalającemu na realizację tego typu aktywności przez op. Dalej .... kwestią otwartą jest integracja A17 z norweskimi JSM.

say69mat
czwartek, 16 kwietnia 2020, 10:26

Przyjacielu, a którym to momencie napisałem, że rzeczone „Södermanlandy” posiadają pociski SM2/ESSM???

andrzej.wesoly
czwartek, 16 kwietnia 2020, 10:22

Chyba go nie zrozumiałeś kolego. Fregaty przeciwlotnicze , a nie OP przeciwlotnicze. Co prawda OP też potrzebne. Mamy specjalistów broni podwodnej, a nie będą mieli na czym pływać! Problem w tym, że budżet MON na MW to ok. 500 mln PLN, a na OT podobno już przekracza 1,5 mld PLN i tu jest problem...

Voodoo
czwartek, 16 kwietnia 2020, 17:11

Specjaliści od broni podwodnej z Gdyni siedzą u SAAB-a...lub w TKMS w Kilonii (znam osobiście). a oni wszyscy poświęcili się modernizacji ORŁA w latach 90-tych....i mają duuuuuzy żal do RP...( a na pewno jeden)

say69mat
czwartek, 16 kwietnia 2020, 11:32

Dzięki ... ;)))

Piotr
czwartek, 16 kwietnia 2020, 08:46

Nie wiem na co nasi czekaja, okrety powinni wypozyczyc, albo od razu wyjsc do Szwedow z propozycja - bierzemy 3 nowe s-26 a do tego czasu pożyczacie nam jeden czy dwa Södermanland. Przy okazji ze jest to wczesny etap prac moznaby zaangażować jakos nasz przemysl.... A ORP Orzel do indii..., mysle ze chetnie go tam wezma, my nie mamy mozliwosci przeprowadzic remntu na odpowiednim poziomie a oni maj pelna infrastrukture do wsparcia warszawianek

m
czwartek, 16 kwietnia 2020, 10:34

W sumie racja. Tylko że politycy mało wiedzą o wojsku i przemyśle, a ci ostatni po prostu skupiają się na utrzymaniu stanowisk pracy. Efektywna zdolność obronna nikogo tam nie interesuje - polskie firmy zbrojeniowe od zawsze żerują tylko na budżecie MON nie wyakzujac chęci posiadania konkurencyjnych produktów. Dziwnym trafem do rzadkosci należą sytuacje, żeby z sukcesem dostarczali cokowliek odbiorcom zagranicznym - taka mentalność: dawniej sprzedawali byle co krajom trzecieog świata i wciaż tak by chceili. Kłopot w tmy, ze ich wynalazków nie chce już nawet WP.

Marek
wtorek, 21 kwietnia 2020, 09:39

Bierze Kraby? Bierze. Bierze Raki? Bierze. Bierze Pioruny? Znów bierze. Bierze MSBSy? A jakże. WP bierze także wiele innych rzeczy, więc nie pitol bez sensu. Poza tym poczytaj sobie co na temat konkurencji sądzą teraz Niemcy. Otóż teraz w zakupach dla Bundeswehry priorytetem nie będzie konkurencja tylko wyroby krajowe kupowane w ramach pilnej potrzeby operacyjnej. Wiedzą, że gospodarka wszędzie poleci na pysk, więc chcąc jak najmniej stracić stawiają na swoje. My także tam gdzie możemy powinniśmy robić to samo.

Cezar
czwartek, 16 kwietnia 2020, 08:40

Czy do Polski trafi kolejny złom, a Polskie firmy będą zwalniać pracowników, czy wreszcie ktoś w tym rządzie pomyśli i żmudną pracą zacznie odtwarzać rodzimy przemysł okrętowy w tym obronny. Przecież złomu mamy już dość samochodowego i wojskowego. Po co więcej?

CdM
czwartek, 16 kwietnia 2020, 14:23

Nasz przemysł stoczniowy nigdy nie budował i nie będzie budował OP. Przy zerowym doświadczeniu w tej dziedzinie, braku technologii, a także mikrej skali zapotrzebowania MW, byłoby to niemożliwe w jakiejkolwiek realnej perspektywie czasowej, pomijając już że skrajnie nieopłacalne. Możemy co najwyżej pospawać kadłuby jako podwykonawca.

Marek
wtorek, 21 kwietnia 2020, 11:46

Nasz nie. Ale ten, który przejęliśmy w Wolnym Mieście Gdańsku jak najbardziej budował.

Tomasz33
czwartek, 16 kwietnia 2020, 10:27

To rozwiązanie pomostowe, czego nie rozumiesz w tym określeniu? Program Orka dalej jest aktualny i docelowo będą nowe. A te mają zastąpić jeszcze starsze Kobbeny. W kwestii złomu samochodowego to Polaków stać na coraz lepsze i nowsze samochody bo są coraz bogatsi. Porównaj wiek samochodów w Polsce z innymi krajami, szczególnie byłego Układu Warszawskiego i ZSRR to zobaczysz.

Kóma
czwartek, 16 kwietnia 2020, 09:37

W tym rządzie nikt nie myśli takimi kategoriami !

m
czwartek, 16 kwietnia 2020, 10:36

W tym rządzie akurat jako jedynie takimi myślą. I dlatego podtrzymują tą farsę zwaną "polskim rpzemysłem zbrojeniowym". "Polski przmeysł zbrojeniowy" potrzebował 20 lat na zbudowanie AHS Krab w oparciu o gotową wiezę brytyjskiej konstrukcji ;-) W końcu podwoziaa dostarczyli z Korei ;-)

Marek
wtorek, 21 kwietnia 2020, 10:58

Krab dawno by był. Kiedy program wystartował Polska miała możliwości techniczne, żeby robić w miarę solidne podwozia. Niestety jeden pan, który wówczas rządził MONem, wsadził go na wiele lat do lodówki. Zrobił to dlatego, bo chciał "pomagać" polskiemu przemysłowi i "modernizować" armię. Na tym ostatnim "znał" się "bardzo dobrze", bo miał w domu dubeltówkę. To był ten sam pan, który lubił mówić o pilotach i drzwiach od stodoły.

Hmmm.
czwartek, 16 kwietnia 2020, 08:28

Bedzie tak, jak z Leopardami 2PL. Smutek czlowieka ogarnia...

Tomasz33
czwartek, 16 kwietnia 2020, 10:30

Czyli jak? Kilkadziesiąt Leopardów stoi rozebranych i czeka na modernizację. Która jest wystarczająca na to co ewentualny przeciwnik jest w stanie wystawić na tym kierunku. A to rozwiązanie ze Szwedzkimi okrętami podwodnymi jest tymczasowe, Kobbeny niedługo zostaną wycofane i co wtedy?A program ORKA jest taktualny i trzeba na niego poczekać.

Waldemar
czwartek, 16 kwietnia 2020, 08:28

Polskie dowództwo oraz ministerstwo obrony nie mają żadnej koncepcji na rozwój Polskich Sił Zbrojnych. Biorą co dostaną i często przepłacają. Ministrem obrony powinien być generał który ma jakieś pojęcie.

Tomasz33
czwartek, 16 kwietnia 2020, 10:33

Gdyby nie te szwedzkie okręty to po wycofaniu Kobbenów został by tylko Orzeł. Kupią używane, zmodernizują bo sami Szwedzi mówią że trzeba, a program Orka czeka i jest wpisany do PMT, nie anulowano go jak Murenę.

Cynik
czwartek, 16 kwietnia 2020, 08:25

Dalej likwidujmy nasze stocznie... a pływajmy starym złomem. Kiedyś któryś z tych zabytków techniki się nie wynurzy... i co panowie decydenci powiedzą rodzinom marynarzy? Że padli ofiarą sknerstwa i oszczędności? Ile lat już jest planowane kupno tych okrętów podwodnych? Samoloty dla VIP-ów bez przetargu i w ekspresowym tempie decyzja, samoloty na defiladę F-35 decyzja też w ekspresowym tempie. Żeby nasz "sojusznik" był zadowolony... Natomiast nasza marynarka wojenna przestaje istnieć. Wstyd i hańba panowie.

CdM
czwartek, 16 kwietnia 2020, 14:25

Przecież nasze stareńkie OP od czasu do czasu się nie wynurzają. Na szczęście Bałtyk płytki. Można poczekać na dnie na pomoc.

Davien
czwartek, 16 kwietnia 2020, 12:26

Cynik, a jaka polska stocznia jest w stanie zaprojektowac i zbudować okret podwodny?? No czekam:)

Marek
wtorek, 21 kwietnia 2020, 11:18

Dziś nie ma, ale była taka w Wolnym Mieście Gdańsku. Nazywała się Schichau-Werft Danzig. Rosjanie nawet nam ją przekazali. Tylko, że gołą. Sprzęt i fachowców wywieźli do siebie. "W zamian za to" podarowali nam urządzenia do Huty imienia Lenina. Podarek nic ich zresztą nie kosztował, bo te urządzenia wcześniej ukradli Niemcom.

Cynik
piątek, 17 kwietnia 2020, 14:37

To prawda Davien, nasze stocznie straciły możliwości produkcyjne w pełni samodzielnego budowania okrętów. Co nie znaczy że kooperując z dużym koncernem zagranicznym nie udałoby się w Polsce pobudować okrętów podwodnych.

Tomasz33
czwartek, 16 kwietnia 2020, 10:44

Priorytetem w Polsce obecnie jest obrona przeciwlotnicza i artyleria, oraz jeszcze kilka innych programów. Właśnie dlatego że Kobbeny są stare i trzeba je wycofać, to te okręy ze Szwecji mają zająć ich miejsca do czasu wprowadzenia nowych z programu ORKA. Samoloty dla Vipów były pilnie potrzebne i bardzo dobrze się stało że tego nie przeciągano. Od kiedy F-35 są na defiladę? Gdyby kupili 4 sztuki to może, ale zamówili 32. Czewmu używasz cudzysłowu w słowie sojusznik skoro USA do tej pory nigdy Polski nie zawiodło? I Polska marynarka nie przestaje istnieć, 1 Kormoran jest i 2 w budowei, Ślązak jest patrolowcem ale spełnia też inne funkcje, nie wiadomo czy go dozbroją, zobaczymy. Miecznik i ORKA dalej są aktualne. 2 Dywizjony NDR-ów to nie jest Marynarka Wojenna, przecież są w strukturze. A Polska leży na nizinie środkowo-europejskiej, rozumiem że niektórzy chcieli by żeby Polska marnowała pieniądze na MW która nie odegra w naszym przypadku decydującej roli, właśnie kosztem sił lądowych i lotnictwa, tak się nie stanie.

Cynik
piątek, 17 kwietnia 2020, 14:35

Nigdy nas nie zawiedli??? Konferencje w Teheranie pamiętasz??? Za młody jesteś... kiedy bez mrugnięcia okiem USA sprzedało nas wujkowi Stalinowi. Dywersyfikacja dostaw i odbiorców jest naszej gospodarce i przemysłowi obronnemu bardzo potrzebna. Samoloty dla vip-ów nigdy nie powinny zostać zakupione z pieniędzy MON. Dla mnie to wybrańcy narodu mogą jeździć autobusami...

Marek
wtorek, 21 kwietnia 2020, 11:33

Tylko, że po pierwsze wówczas USA nie miało w stosunku do nas żadnych zobowiązań. Po drugie za to, co się stało odpowiadał Roosevelt wraz ze swoimi rusofilami. Truman wiedział, że poprzednik źle zrobił. Wiedział też, że USA odczuje konsekwencje takiej polityki. Tylko, że było za późno i wyprostować błędów się nie dało. Płacić za nie zaczęli prędziutko. Pierwsza rata za politykę Roosevelta była już niecałe pięć lat po wojnie. W Korei 25.06.1950r.

Tomasz33
piątek, 17 kwietnia 2020, 16:50

Bo Rosja podczas tego "wyzwalania" Europy niechcący zajęła ją aż do połowy Niemiec, więc miała inną kartę przetargową podczas negocjacji. Ale później na różnie sposoby, głównie dyplomatyczne USA robiła dużo żeby ten mur(dzielący Berlin i poniekąd Europę) zburzyć. Autobusem do Stanów Zjednoczonych? Dla mnie to władze 38 milionowego kraju nie ważne z jakiej opcji politycznej muszą mieć takie same możliwości jak w innych krajach.

DArk
czwartek, 16 kwietnia 2020, 08:20

Halo ... a przecież były dialogi, wymaganie aby były pociski samosterujące ... a teraz kupujemy graty ... MON i banda polityków

Tomasz33
czwartek, 16 kwietnia 2020, 10:47

Mówi ci coś rozwiązanie pomostowe? Teraz kupimy używki od Szwedów, a potem nowe z programu ORKA. Tak trudno to zrozumieć?

Paweł
czwartek, 16 kwietnia 2020, 11:21

Taaak?A mówi ci coś określenie "pomostowe", które w polskim wydaniu zwykle nabiera cech stałych?

Tomasz33
czwartek, 16 kwietnia 2020, 11:35

Proponuję podać jakiś przykład.

Macorr
czwartek, 16 kwietnia 2020, 13:03

MiG 29 z Niemiec, remont T-72, remonty MI-14 - już mieli wycofać, a będą remontować drugi raz, remonty New i Os

Tomasz33
czwartek, 16 kwietnia 2020, 16:50

Migi za darmo, dodatkowo Polska już miała kilka, więc nie było problemu z bazą treningową i logistyką. Modernizacja T-72 musi być zrobiona żeby zachować ciągłość szkolenia załóg, to że jest to też kroplówka dla Bumaru to inna sprawa. Co z tego że będą remontować MI-14 jak następca już jest wybrany, czyli AW101. Jak jest potrzeba to się remontuje i serwisuje, to normalne. Newy i OSy to stara sprawa sprzed kilku lat, jak coś ma być sprawne, a następca jeszcze nie został kupiony, to trzeba. Czyli jak wymieniam sobie baterię w smartfonie(w serwisie) bo już nie "trzyma" tak jak dawniej, ale planuję zakup nowego telefonu, to to jest według ciebie rozwiązanie pomostowe? Czy może jednak konieczność żeby telefon działał dobrze?

San Escobar
czwartek, 16 kwietnia 2020, 08:19

Wraki które inny wycofują to skupują złomiarze z MON te rozwiązanie pomostowe jak to nazywają to jest całkowite uwalenie zakupu nowych okrętów.Bo znając życie to te okręty będą w służbie kolejne 30 lat aż się rozpadną.

Tomasz33
czwartek, 16 kwietnia 2020, 10:51

Nikt nie zna przyszłości, ale na pewno nie będą tyle w służbie bo już teraz mają sporo na liczniku. Gdzie tu jest anulowanie zakupu nowych, przecież jasno jest określony zamysł tego pomysłu, czyli właśnie rozwiązanie pomostowe. Co będzie jak wycofają Kobbeny, które to są jeszcze starsze od tych Szwedzkich? Kupno nowych i dostarczenie ich zajmie kilka lat, te będą szybciej.

KrzysiekS
czwartek, 16 kwietnia 2020, 07:48

Jeżeli ma to byc dobre rozwiązanie to trzeba podejśc systemowo. 1. Wydzielic podmioty które będą docelowo zajmowac się remontami przeglądami OP w Polsce. 2. Zgwarantowac w umowie szkolenie kadry przy remoncie tych jednostek w Szwecji. 3. Skorzystac z istniejących analiz, uaktualnic i w ciągu 1 lub 2 lat podjąc ostateczną decyzję w programie ORKA. OP nie buduje się przez rok czy dwa trzeba zbudowac cały system również obsługi. Szwecja jak najbardziej może byc strategicznym partnerem nie tylko przemysłowym ale i militarnym (osobiście uważam to za najlepsze rozwiązanie dla Polski jeżeli wybieramy USA za głównego sojusznika).

Rzyt
czwartek, 16 kwietnia 2020, 06:47

Żarty...po co? Na co? Na kogo? Te okręty nie mają żadnej zdolności...te okręty są jak yamato czy bismarck...żelazna trumna...nic więcej bez wpływu na przebieg potencjalnej obrony czy nawet ataku lub odwetu...pójdę do kasyna, tym razem się uda...tak, tak

Zbigniew
czwartek, 16 kwietnia 2020, 03:26

Czy tylko na reanimowane wraki nas stać? Układy z obecną władzą francuską są nieciekawe, ale przecież mamy sojuszników zagnieżdżonych na morzach i oceanach; USA, Japonia, Korea, Niemcy czy Szwecja, dlaczego nie ma możliwości zamówienia okrętów uzbrojonych w rakiety dalekosiężne? Sojusz to czy fikcja?

Tomasz33
czwartek, 16 kwietnia 2020, 10:58

Uzbrojone w rakiety/pociski manewrujące? Nikt Polske nie broni, oferowali to Fancuzi. USA też, ale oni nie mają okrętów małych jakich potrzebuje Polska, więc trzeba by kupić "nówki" od Szwedów i zintegrować z nimi same pociski które można by wystrzeliwać z wyrzutni torped. Obecnie sytyacja wygląda tak że trzeba kupić używane żeby zastąpić Kobbeny, a nowe z programu Orka będą później. To nie jest priorytet.

2zddk
czwartek, 16 kwietnia 2020, 17:01

Kiedyś o tym wspominałem, dobrą opcją byłoby kupić od Niemców nowe okręty typu 214 i zintegrować je z koreańskimi pociskami HYUNMOO-3c. To by było ciekawe rozwiązanie.

Andrettoni
czwartek, 16 kwietnia 2020, 03:19

W tej chwili możliwość sprzedania czegoś drogiego za granicę jest jak zdobycie "złotego cielca" - pytanie tylko czy stać nas by w czasie kryzysu finansować obce gospodarki. Jesteśmy aż tacy bogaci? To niech jeszcze dokupią lotniskowiec. Niedawno problemem była modernizacja naszych T-72. Jakoś znaleźli pieniądze na "bieda wersje" ale na zakupy za granicą kasy nie braknie?

Darek S.
czwartek, 16 kwietnia 2020, 03:18

Lepsze o niż nic.

cecko
czwartek, 16 kwietnia 2020, 02:54

za te cale 500+ mielibymy 5 scorpene z manewrujacymi. ale po co komu silna armia skoro mozna miec szwecki 30 letni zlom na ktory przez kilka lat pojdzie kilka miliardow na szkolenia remony i serwisy.

Marek
wtorek, 21 kwietnia 2020, 13:03

Mnie 500+ ani ziębi, ani grzeję. Wolę jednak 500+ dla rodaków od socjalu dla pseudo uchodźców.

Tomasz33
czwartek, 16 kwietnia 2020, 11:02

Żeby zachować ciągłość szkolenia? Niedługo trzeba będzie wycofać Kobeny i co wtedy? A na nowe i tak trzeba by czekać znacznie dłużej. Spokojnie, będą. "Szwecki" się trochę inaczej pisze.

Antex
czwartek, 16 kwietnia 2020, 02:40

Najbardziej podoba mi się w tekście określenie tych okrętów mianem "nieruchomości". Prorok jakiś czy co? W zakresie OP to już taką jedną nieruchomość mamy ...

chateaux
czwartek, 16 kwietnia 2020, 01:55

Żałosne. Wypadek śmiertelny na polskich okretach podwodnych jest tylko kwestią czasu., I to tak, że nie bedzie co zbierać z załogi. Rządzący z opozycją będa się wówczas przerzucać winą za śmierć 30 osób po wodą.

tebor
czwartek, 16 kwietnia 2020, 01:30

Jeden z 1986 a drugi z 1985 roku !

Dramat
czwartek, 16 kwietnia 2020, 00:42

I za 5 lat będzie to samo co z kobenami, tylko będziemy o kilkaset milionów dolców lżejsi. Na takim poziomie mamy zarządzenie w kraju. Od ponad 20 lat wiadomo było że trzeba kupić nowe okręty a nikt tego nie umiał zrobić.

Tomasz33
czwartek, 16 kwietnia 2020, 11:04

To nie jest priorytet, a załogi muszą się szkolić. A Kobbeny są znacznie starsze, więc nie za 5 lat a dużo później.

Mauser
czwartek, 16 kwietnia 2020, 00:07

Nie oszukujmy się, by nie stracić zdolności kierowania op, to będzie w sam raz, mamy teraz ważniejsze wydatki. Lepsze takie rozwiązanie, niż utrata możliwości operowania op, kiedyś jak dorobimy się na innych wojskach sprzętu to kupimy sobie op

Tomasz33
czwartek, 16 kwietnia 2020, 11:03

Dokładnie.

marynarz
czwartek, 16 kwietnia 2020, 00:03

To nie ma sensu, czas zredukować MW do minimum, rozbudować NSM z dobrym rozpoznaniem oraz lotnictwem morskim. Marynarkę trzeba będzie po prostu odbudować od 0 jeśli kiedyś pojawią się odpowiednie fundusze. Skoro Szwedzi mają teraz problemy z częściami do wyprodukowanych przez siebie okrętów, to jak i czym my chcemy je naprawiać np. za 10 lat?

Jerzy
środa, 15 kwietnia 2020, 23:52

Nie są nam potrzebne okręty podwodne uzbrojone w torpedy. To nie II wojna światowa, nie te czasy. Sensowny ewentualnie byłby zakup nowych okrętów uzbrojonych w rakiety manewrujące. Ale na to nie ma kasy. Zostaje więc opcja duńska. Ale honor nam nie pozwala, no i mityczna konieczność zachowania wyszkolonych załóg (choć raczej ich admirałów) do niewiadomoczego. Zanosi się więc, że - jak zwykle - zapłacimy sporo za złom, czyli rozwiązanie pomostowe do następnego rozwiązania pomostowego.

mentre
środa, 15 kwietnia 2020, 22:58

kupowanie szrotu na ktory pojda ogramne pieniadze na remonty, serwisy szkolenia etc i za 10 lat na zlom. szkoda gadac, tak sie nie buduja nowoczesnej i przyszlosciowej armii.

Kuzniecov'ski
środa, 15 kwietnia 2020, 22:51

Jeśli jest pływalność (a szczególnie zanużalność i wynużalność) brać.

Lelek
środa, 15 kwietnia 2020, 22:46

Jak zawsze gówno kupimy rząd nas okradnie i ktoś zginie przez te zabawy niewinny

michalspajder
środa, 15 kwietnia 2020, 22:37

Bedzie nastepny kosztowny zakup. Ale bez niego mamy dwie mozliwosci: albo zrezygnowac z eksploatacji okretow podwodnych, jak to zrobila np. Dania w 1990 wycofala ostatnie OP wyprodukowane we wlasnych stoczniach (typ Delfinen), ktore zastapila OP-i typu Kobben, z ktorych ostatni wycofala w 2004 roku. I wycofac nasze teraz, bo i tak sami nie jestesmy w stanie ich utrzymac w przyzwoitym stanie. Albo druga: sprobowac zmodernizowac, albo chociaz przywrocic do sluzby ORP Orzel i oba Kobbeny, ale to bedzie rownoznaczne i rownowazne z modyfikacja T72M1. I miec nadzieje, ze byc moze kiedys bedziemy mieli pieniadze na ich zastapienie, oczywiscie zanim po jakichs 70-80 latach od ich wejscia do sluzby bedziemy musieli je wycofac. Dla mnie opcja trzecia - zakup - jest zdecydowanie najlepsza; wydac kase ale pozyskac te szwedzkie starocie, zanim zmienia zdanie (a nie zmienia tak latwo, sami potrzebuja pieniedzy tak bardzo jak my OP;-). Na nic nowoczesnego nie bedziemy mieli funduszy, ze wzgledu na korone chociazby. Tak to sie mozna znalezc w sytuacji bez wyjscia niemal, jak sie zaniedbuje modernizacje od 40 lat.

Orthodox
czwartek, 16 kwietnia 2020, 09:59

Szwedzi mogą sobie debatować, ale zainteresowanie MONu jest już chyba nieaktualne.

czwartek, 16 kwietnia 2020, 01:52

Szkoda że przespałeś

Zaq
środa, 15 kwietnia 2020, 22:12

Ale jakto nie stać nas na nowe OP, przecież premier ciągle powtarza ile to miliardów wyrwał mafi VATowskiej, to gdzie są te miliardy.

Obserwator
czwartek, 16 kwietnia 2020, 08:25

Niestety tylko w bajkach TVPis i nigdzie poza nimi...

oPOrtunista
czwartek, 16 kwietnia 2020, 11:35

Nie popadajmy w skrajności. Wiele przekrętów na Vat udało się ukrócić po czasach POprzedników, o których , to prawda w POTV nie wspominają.Ale jest i druga strona medalu. Wielu uczciwych przedsiębiorców czeka miesiącami na zwrot Vat i musi udowadniać ,że nie są wielbłądami. Krótko mówiąc, dużo poprawiono i ukrócono,ale nie dla wszystkich.

Zbigniew
czwartek, 16 kwietnia 2020, 03:36

Nie bądź leniwy, skoro to cię ciekawi to orientuj się; czytaj, słuchaj, oglądaj, obserwuj ludzi i ich życie! Trzeba być zatęchłym opozycjonistą ślepym i głuchym na życie narodu struktur państwa aby nadal nie dostrzegać tych miliardów wzbogacających Polaków i ziemię Polski.

CdM
czwartek, 16 kwietnia 2020, 14:37

Nie oglądam TVPis i może dlatego nie dostrzegam; za to dostrzegam np. że siła nabywcza mojej płacy nie wzrosła, a nawet spadła wskutek inflacji, a poziom usług państwa takich obszarach jak szkolnictwo, służba zdrowia nie zmienił się ani o jotę. Natomiast zdecydowanie wzrosły np. koszty energii, utrzymania domu, śmieci itp. Generalnie mniej mogę odłożyć, już w zasadzie nic.

Tomasz33
czwartek, 16 kwietnia 2020, 11:09

Skąd wiesz że jest z opozycji skoro nie brakuje na tym forum naszych "przyjaciół ze wschodu"? I owszem, ja widzę, mimo że nie jestem fanem obecnego obozu rządzącego, te miliardy. Programy 500+, 13 emerytura i dodatkowo ich waloryzacja co roku to fakty. Pensja miminalna i emerytury minimalne rosną co roku od wielu lat, nie tylko za rządów obecnej władzy.

reni
czwartek, 16 kwietnia 2020, 21:20

w sedno

Genowefa
czwartek, 16 kwietnia 2020, 01:53

Część rozdali a część zajumali tzn. sobie wzięli, proste?

Tomasz33
czwartek, 16 kwietnia 2020, 11:11

Co do pierwszej części zgoda, co do drugiej to takie rzeczy nie w Polsce. Ale we wschodniej mentalości i stylu życia jak najbardziej jest to możliwe.

dim
środa, 15 kwietnia 2020, 22:07

I w ten sposób okręty zmienią miejsce cumowania. Trochę za tę operację trzeba będzie oczywiście płacić, nie umiem określić czy 100 mln ? Czy 300 mln dolców ? Ale i tak Wojsko Polskie nie miałoby ich na co wydać. A wolne miejsca przy kei mamy te licznie pozostałe po Polskiej Marynarce Wojennej.

Tomasz33
czwartek, 16 kwietnia 2020, 11:13

Zmienią miejsce ale po doprowadzeniu ich do pełnej sprawności.

Halo
czwartek, 16 kwietnia 2020, 10:03

Jak to WP nie ma na co wydać? Można kupić kolejny samolot dla VIP lub fabrykę sztućców, aby wojsko nie umarło z głodu.:)

Tomasz33
czwartek, 16 kwietnia 2020, 11:17

Samoloty już kupione i w większości dostarczone, pod koniec roku osiągną gotowość operacyjną. Sztućców ci u nas dostatek.

Kamil
środa, 15 kwietnia 2020, 22:04

Moim zdaniem lepiej było by razem z firmą DRASS zbudować u nas dwa okręty o wyporności 500 ton. Tak jak zrobił to Pakistan. Nie są to drogie okręty ale nowoczesne i nowe. Firma DRASS należy do koncernu Leonardo ale buduje w chorwackiej stoczni i nie robi problemu z licencyjna produkcją. Swoje lodzie sprzedają do Emiratów, Pakistanu i krajów azjatyckich. Produkują też mniejsze lodzie. Lodzie DRASS można wyciągać z wody co zwiększa ich żywotność. DRASS 500 uzbrojony jest w 4 duże torpedy 6 małych lub 6 min oraz może zabrać oddział 10 komandosów, czy szweckie okręty tak mogą? Jak ktoś ma znajomości w MON to niech im podpowie.

chateaux
czwartek, 16 kwietnia 2020, 01:45

Tylko jaki jest sens nabywania okreów 500-tonowych, a wiec z niewielką czy wręcz zerową autonomicznością Pomyślałes o tym? Bo jak na razie to zachowujesz sie jak polski rząd. Kupić byle co, chioćby bez wartości, byle tanio.

Kamil
czwartek, 16 kwietnia 2020, 22:49

Co ty chcesz od Drass? Masz taki wielozadaniowy okręt 7 dni bez wynurzania 4000 mil na elektryku? No tak ty byś od razu kupił taki oceaniczny skorpen lub ubota od Niemca bo to im większy to taniej wychodzi? No to co masz do zaproponowania bo jak na razie to 0? Kobeny mają wyporność 500 ton. Na płytki Bałtyk są takie okręty są idealne, nie ale ty pewnie chcesz taki z rakietami balistycznymi? Co? Bo ty masz imperium morskie, a Bałtyk to najważniejszy akwen świata. Ciemnogród... Zamiast budować własne kompetencje to jak zawsze na łasce u kogoś.

Zastanawiający się
środa, 15 kwietnia 2020, 22:03

Nic z tego nie będzie , nie będzie na to kasy. A tak poza tym, wolałbym jednego Scorpène z rakietami manewrującymi niż te dwa Södermanlandy.

HenryHarry
piątek, 12 czerwca 2020, 17:26

@ Zastanawiający się 1) No to nie wstydź się i napisz dlaczego nie ma kasy ? 2) Tacy jak ty "kolekcjonerzy ojro" , prędzej czy później się zdemaskują. Do niedawna wycie , żeby wybrać kogokolwiek. A teraz , Scorpene i przypuszczam OP niemieckie. Szwedzkie okazały się złe. I wszyscy wiemy dlaczego ??? Bo nie , ..... niemieckie !!!!!

Zielony
środa, 15 kwietnia 2020, 22:03

W przyszłości docelowe OP MW RP to jednostki oparte o A26. Następcy okrętów projektu 660 to konstrukcje oparte na technologii sprawdzonej przy budowie korwet typu VISBY, doposażonych w sensowną OPL. To jądro przyszłej MW RP. A jeżeli Wuj Sam będzie nalegał na posiadanie przez nas oceanicznych jednostek eskortowych, to z chęcią przyjmiemy ze dwa używane "Burki" ;-> Oczywiście, jako rozwiązane pomostowe dla "Miecznika". Będzie dobrze :-)

Ggg
środa, 15 kwietnia 2020, 21:58

Złomiarze.pl

Tomasz33
czwartek, 16 kwietnia 2020, 11:21

Proponuję nie kpić bo wszyscy znają powód takiej decyzji, wystarczy zrozumieć dwa proste słowa, czyli rozwiąznie pomostowe. Jest całą masa okrętów podwodnych i nie tylko które służą w wielu krajach, i są znacznie starsze.

Ggg
czwartek, 16 kwietnia 2020, 21:04

Panie Tomaszu, słyszę o rozwiązaniach pomostowych od 30 lat. Młody nie jestem. Na zdrowy rozum bym się zgodził, że teraz trzeba się przemęczyć, żeby oszczędzić na docelowe rozwiązanie. Jednak tego nie będzie, bo przejściowe rozwiązania są idealne dla unikania odpowiedzialności przy trudnych decyzjach modernizacyjnych. MON posiada największy budżet w swojej nowoczesnej historii. Do tego są pewni że w najbliższych latach będzie podobnie. Pomimo tego średni wiek sprzętu WP cały czas rośnie, a klinicznym przykładem są okręty podwodne. Niefrasobliwość w wydawaniu tej wielkiej kasy z budżetu zasługuje na kpiny z mojej strony. Pozdro.

Tomasz33
czwartek, 16 kwietnia 2020, 22:38

Ale jakieś decyzje jednak podejmują więc to nie kwestia lęku. Niewiele było rozwiązań pomostowych. Te okręty to niechlubny wyjątek, i chyba pierwszy(o ile dojdzie do skutku) zakup "używek" do czasu kupna nowego sprzętu, w tym przypadku okrętów. Przypomnę że Leopardy dostaliśmy praktycznie za darmo więc to się nie liczy, dodatkowo to całkiem dobre czołgi.

chateaux
czwartek, 16 kwietnia 2020, 01:46

Zgadzam sie. NIe sposób okręslić tego inaczej.

damian
środa, 15 kwietnia 2020, 21:29

ta decyzja polskiego rządu jest godna pożałowania.... cały czas "rozwiązania pomostowe". WP powinno niebawem zacząć nosić nazwę " rozwiązanie pomostowe"....

alek
czwartek, 16 kwietnia 2020, 00:04

hehe dobre , smutne ale prawdziwe, przez ponad grubo 30 lat służyłem cały czas w okresie pomostowo -kryzysowym ciągłych braków i deficytów i miałem już tego serdecznie dość.

Are
środa, 15 kwietnia 2020, 22:23

Sukcesem będzie to, jeśli to rozwiązanie pomostowe zostanie wdrożone. Przy recesji na kilkanaście procent anulowanie transakcji wydaje się najbardziej prawdopodobne.

Tomasz33
czwartek, 16 kwietnia 2020, 11:23

Recsja będzie jednocyfrowa raczej, dwycyfrowa tylko w najgorszych scenariuszach.

Are
czwartek, 16 kwietnia 2020, 20:02

Przy jednocyfrowej też klops z podwodniakami. Będą zajęcia teoretyczne przed symulatorami uskuteczniać, a nie ćwiczyć na remontowanych 40latkach.

Tomasz33
czwartek, 16 kwietnia 2020, 22:39

Ja też mam kryształową kulę, i mówi co innego:).

Luke
środa, 15 kwietnia 2020, 21:19

Jak to znaczy ze przeskoczymy na A26 to jestem za!

ROBI
środa, 15 kwietnia 2020, 22:53

Przeskoczymy, ale na A1 samochodem :)

dim
środa, 15 kwietnia 2020, 22:00

Wiesz, ale zanim A26 będą w Szwecji wycofywane, może jeszcz wiele wody w Wiśle upłynąć.

Tomasz33
czwartek, 16 kwietnia 2020, 11:26

Nowe, nie używane. PMT jest rozpisany na lata 2021-2035, i tam jest o nich mowa.

12345
środa, 15 kwietnia 2020, 21:00

Super i nie oszukujmy się - to jest rozwiązanie docelowe, a nie pomostowe, aczkolwiek i tak trzeba się cieszyć - to super okręty podwodne, jeśli porównamy je ze starociami w polskiej MW, które się już nawet nie zanurzają. A jeśli chodzi o nowe okręty nawodne - to nie stać nas na nowe - więc powinniśmy kupić gdzieś małe, stare jednostki z pociskami przeciwokrętowymi i przeciwlotniczymi i je zmodernizować, a oprócz tego zmodernizować także nasze okręty.

underdog
środa, 15 kwietnia 2020, 20:56

dalej chocholi taniec. Co mi możesz zrobić (co ja mogę zrobić tobie), co mi możesz dać (co ja mogę dać ci). Wystarczy posłuchać mądrych, a takich kilku na szczęście mamy. Uświadomić kraje bałtyckie, że bez Polski ich suwerenność jest warta 0 (nula zero), jak to zrobić ? wystarczy jedna lub dwie wizyty w Moskwie. Szwecja i Rumunia to kraje kluczowe dla Polski. W tej chwili bez tych dwóch krajów leżymy. Wracam do clue - do tego nie trzeba kupować statków od Szwecji. Wyobrażam sobie, że nasi marynarze mogliby się szkolić na jednostkach szwedzkich.

BUBA
środa, 15 kwietnia 2020, 20:38

juz nie plakac a wyc sie chce .... Przeczytajcie artykol .... Dlaczego nikt nie protestuje ...

Zielony
środa, 15 kwietnia 2020, 20:36

Trzymam kciuki, bardzo, bardzo mocno za pomyślny finał tej operacji. Okręty okrętami, ale dwie kwestię mają fundamentalne znaczenie: 1. Zachowanie zasobów ludzkich DOP na bieżącym poziomie z perspektywą rozwoju w przyszłości, 2. Strategiczny sojusz PL<>SE na Bałtyku, współdziałanie w szkoleniu i zadaniach operacyjnych, wreszcie - możliwość korzystania ze Szwedzkich baz OP. To fundamentalnie może zmienić obraz sił na Bałtyku.

Tomek
środa, 15 kwietnia 2020, 23:10

Świetny komentarz!

sża
środa, 15 kwietnia 2020, 20:34

Ja bym tam wolał kupić jeden nowy OP niż dwa rupiecie.

Perla Lubelska
środa, 15 kwietnia 2020, 20:19

Neutralna szwecja sprzedaje defensywny okręt podwodny Dlaczego A sonar to jaki

Pitek1
środa, 15 kwietnia 2020, 20:16

Dlaczego mnie ta decyzja nie dziwi?

Chris
czwartek, 16 kwietnia 2020, 00:10

No dlaczego?

Bolko z Gliwic
środa, 15 kwietnia 2020, 20:16

Koledzy każdy niemiecki u boot lepszy bo sa zamienniki

Bosmanz Pucka
środa, 15 kwietnia 2020, 20:14

Czy 30letnie szwedzoie okręty podwodne nadają się na Bałtyk. Przypominam ze brak zamiennych części Szwecja złapała OSIOŁKA

Mr.P
środa, 15 kwietnia 2020, 20:11

Zobaczymy jak sie to skonczy ale wyglada na to ze nasza MW bedzie zainteresowana okrętem podwodnym typu A26

Ślązak
środa, 15 kwietnia 2020, 20:05

Okręty podwodne to bezsprzecznie chyba potrzebny sprzęt dla PMW oczywiście znacznie przyjemniej byłoby poczytać o nowych okrętach ze Szwecji, paradoksalnie teraz mamy ważniejsze wydatki na lądzie i w powietrzu dobrze że ci Szwedzi się nawineli, poza tym zmieniła się sytuacja geostrategiczna niech Amerykanie spadają z Tomahawkami możemy mieć rakiety balistyczne na lądzie oczywiście mobilne- to wpłynie na koszt programu Orka

Davien
środa, 15 kwietnia 2020, 23:48

Ślazak, najpierw te rakiety balistyczne opracuj bo nikt ci nie sprzeda nic co narusza MTCR. USa akurat tak opracowywało Tomahawki i JASSm by nie naruszały.

Ślązak
czwartek, 16 kwietnia 2020, 09:01

Ważniejsze wydatki Wisła Narew Harpia - pisze tylko że Orka już nie potrzebuje pocisków manewrujących, a rakiety balistyczne jak się zapłaci to są tacy którzy sprzedają jak nie wyrób to technologię bez mrugnięcia okiem

Davien
czwartek, 16 kwietnia 2020, 12:33

Panie Ślazak nikt panu nie sprzeda balistycznych łamiacych MTCR bo nie jest głupi by dla jakiegos panstwa w Europie stawiac na krawedzi swoje interesy z Rosja, USA i Chinami naraz,podobnie jak Polska nie jest głupia by robic to samo MTCR panie slazak, obejmuje sprzedaz wyrobów i technologii jak równiez sama pomoc w jej opracowaniu.

Ślązak
czwartek, 16 kwietnia 2020, 16:57

Panie Davien to trochę na zapas piszę bo jest tyle pilnych potrzeb że rakiety są przy końcu kolejki plot ppanc altyleria czołgi bwp kolejne Rosamaki śmigłowce Orka Miecznik,

aqd
środa, 15 kwietnia 2020, 19:58

kolejny zlom

Eiwiwi
środa, 15 kwietnia 2020, 19:49

I co dalej po nich ? Nowe szwedzkie czy niemieckie ? Nie taniej bylo kupić dwie nowe 209/1400 ?

ocena
środa, 15 kwietnia 2020, 19:46

"W ustawie budżetowej przewidziano bowiem możliwość przekazania rządowej nieruchomości, jeżeli..." Jeżeli Szwedzi kwalifikują te okręty jako nieruchomości, to mimo wszystko nasze są w lepszym stanie.

Ruskij sołdat-FR
środa, 15 kwietnia 2020, 19:46

Dzięki Szwecja!!! Następnym razem za gaszenie lasów proszę 5 tys szt. granatników CG (mogą być po remoncie) i 300 tys szt. amunicji!!!!!!! Owszem po kosztach barterowych my 200 strażaków ze sprzętem a wy granatniki z amunicją!!!!!! :)

Adrek
środa, 15 kwietnia 2020, 19:35

Jakie okręty? Trzeba ratować polskie zakłady a nie wspierać Szwedow

złośliwy
czwartek, 16 kwietnia 2020, 07:26

A znasz jakiś polski zakład, który potrafi zbudować okręt podwodny, albo chociaż coś bardziej skomplikowanego od holownika czy trałowca?

Matek
środa, 15 kwietnia 2020, 19:34

Teraz trzeba ratować polski przemysł a nie szwedzki

Tweets Defence24