- WIADOMOŚCI
Żelazna Kopuła kontra rakiety balistyczne. Broniła Arabów
Izraelskie siły zbrojne rozmieściły w Zjednoczonych Emiratach Arabskich jeden z zestawów przeciwrakietowych systemu Iron Dome. Służył on do przechwytywania irańskich rakiet, w tym pocisków balistycznych.
Autor. Raytheon
O rozlokowaniu izraelskiego systemu przeciwrakietowego poinformowały media, w tym Axios i CNN. Izraelskie siły zbrojne już po rozpoczęciu irańskich ataków na kraje arabskie rozlokowały jedną z baterii Iron Dome (ang. Żelaznej Kopuły) na prośbę tamtejszych władz. ZEA nawiązały stosunki dyplomatyczne z Izraelem w 2020 roku w ramach Porozumień Abrahamowych, co otwarło drogę do współpracy także w sektorze zbrojeniowym.
Już wcześniej wiadomo było o tym, że ZEA zakupiły izraelski system obrony powietrznej, typu Barak-MX (dostarczony niedawno Słowacji). Teraz okazuje się jednak, że pomocy po atakach Teheranu (rozpoczętych jako odwet po ataku USA i Izraela na Iran) udzieliła armia izraelska.
dwa newsy: polityczny i wojskowy:
— Jakub Palowski (@JakubPalowski) April 26, 2026
Polityczny: Izraelski system przeciwrakietowy w kraju arabskim (w ZEA)
wojskowy: Iron Dome (pocisk przechwytujący kosztuje <0,5 ceny Sidewindera) zestrzeliwał rakiety balistyczne. Pewnie prostych typów, ale to i tak warto odnotować. https://t.co/CNdTX0z9Xj
Z informacji przekazywanych mediom wynika, że jedna bateria „Żelaznej Kopuły” przechwyciła „dziesiątki” irańskich rakiet. I najprawdopodobniej były to pociski balistyczne. Na cele w ZEA od 28 lutego do zawieszenia broni, jakie ogłoszono 8 kwietnia wystrzelono bowiem:
- 2256 bezzałogowych statków powietrznych
- 537 pocisków balistycznych
- 26 pocisków manewrujących
Patrząc na specyfikę ataków na ZEA, wszystko wskazuje na to, że Iron Dome został użyty do zwalczania pocisków balistycznych. Jest to o tyle ciekawe, że pierwotnie system ten – użyty po raz pierwszy w 2011 roku – projektowany był z myślą o zwalczaniu rakietowych pocisków artyleryjskich o zasięgu od 4 do 70 km. Potem dostosowano go także do niszczenia pocisków manewrujących, samolotów i śmigłowców oraz dronów.
A teraz okazuje się, że w pewnych warunkach może on zwalczać również pociski balistyczne. Prawdopodobnie chodzi tu o lżejsze pociski krótkiego zasięgu, w rodzaju irańskich Fateh-110 (o zasięgu 300 km) i niektórych ich pochodnych. Mimo to, nowa zdolność stanowi znaczące rozszerzenie potencjału Iron Dome – nawet jeśli uwzględnimy, że jest to system krótkiego zasięgu.
Standardowo bowiem do zwalczania takich celów używa się pocisków Patriot lub podobnej klasy. A te, choć wysoce skuteczne, są trudne w produkcji i kosztowne. Koszt jednego pocisku PAC-3 MSE to ponad 4 mln dolarów, a w trakcie ostatniej wojny państwa arabskie i USA mogły zużyć łącznie nawet ponad 2 tys. rakiet do Patriotów (PAC-3 CRI, PAC-3 MSE i PAC-2 GEM-T, do zastąpienia głównie przez PAC-3 MSE), a docelowe tempo produkcji 2 tys. rakiet rocznie może zostać osiągnięte dopiero około 2030 roku. To może spowodować opóźnienia w dostawach do innych państw, w tym Polski, która w 2023 roku kupiła ponad 600 PAC-3 MSE w ramach drugiej fazy programu Wisła. Na takie ryzyko wskazywał wicepremier, minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz.
Zobacz też

Użycie izraelskich rakiet może więc stanowić wsparcie dla obrony powietrznej ZEA, a w przyszłości także innych państw regionu – pozostawiając bardziej skomplikowane pociski, jak PAC-3 MSE, na inne, bardziej „wymagające” przechwycenia środki napadu powietrznego, w tym przede wszystkim cięższe i bardziej zaawansowane pociski balistyczne. Oczywiście nie chodzi tu o zastąpienie systemów średniego zasięgu (o zupełnie innych możliwościach i parametrach), ale ich uzupełnienie, tak, by nie wymuszać reakcji Patriotami (lub braku reakcji) w sytuacji zastosowania dowolnego systemu rakiet balistycznych (w tym w miarę prostych) przez przeciwnika. Dla przypomnienia można dodać, że koszt pocisku Tamir do systemu Iron Dome szacowany był zgodnie z dokumentami budżetowymi
Inny izraelski system, David’s Sling (ang. Proca Dawida), zakupiony też przez Finlandię, zdołał po modyfikacji w trakcie ostatniej wojny przechwycić część irańskich pocisków balistycznych średniego zasięgu (klasy MRBM, o zasięgu ponad 1000 km), choć pierwotnie nie projektowano go do takich zadań, a do zwalczania rakiet krótkiego zasięgu. Izrael cały czas modyfikuje więc swoje, opracowane częściowo we współpracy z przemysłem USA i za amerykańskie środki systemy obrony przeciwrakietowej (producentem Iron Dome i David’s Sling jest Rafael, amerykańskim partnerem – RTX), w celu sprostania nowym zagrożeniom.
O tym, jak wygląda obrona przeciwrakietowa ZEA, można przeczytać w materiale Defence24.pl.



WIDEO: Trumpolog: blokada Ormuzu się nie uda | Premier Tusk w Korei Płd | Defence24Week #156