Siły zbrojne

Szwedzka rewolucja wojskowa [ANALIZA]

Fot. Försvarsmakten
Fot. Försvarsmakten

Zgodnie z założeniami Szwedów, które zawarli w opublikowanych niedawno strategii obronnej Szwecji na lata 2021-2025, podstawową ich odstraszania w ramach obrony totalnej ma być zdolność do poradzenia sobie ze poważnymi „zakłóceniami” w funkcjonowaniu kraju przez trzy miesiące, z czego część tego okresu będą zmuszeni oni prowadzić wojnę. Realizacja tych założeń wymaga jednak reformy wojska oraz zwiększenia nakładów na zbrojenia. Przypomnijmy, że w 2013 roku ówczesny dowódca szwedzkich sił zbrojnych Sverker Goeranson wywołał debatę o stanie szwedzkiej obronności, gdy w wywiadzie ocenił, że Szwecja jest w stanie bronić się jedynie przez tydzień na niektórych częściach swojego terytorium.

Rosja u bram

Szwedzka Komisja Obrony zaprezentowała niedawno ministrowi obrony ostateczną wersję raportu „Defensive power – Sweden’s Security Policy and the Development of its Military Defence 2021-2025”. Jak informują Szwedzi, dokument zawierać ma zaktualizowaną i kompleksową analizę bezpieczeństwa Szwecji i regionów ją otaczających. 

Ostatecznie, szwedzka obrona totalna musi zatem posiadać wiarygodne zdolności do prowadzenia działań wojennych, zarówno z komponentami wojskowymi i cywilnymi.

fragment nieoficjalnego podsumowania dokumentu, wydanego przez sekretariat Szwedzkiej Komisji Obrony

"Zaproponowane przez nas wzmocnienia przyczynią się do osiągnięcia celu, jakim jest gotowość do zarządzania kryzysem polityki bezpieczeństwa z działaniami wojennymi na terytorium Szwecji przez trzy miesiące"  oświadczył przewodniczący parlamentarnego komitetu ds. opracowania strategii obronnej Bjoern von Sydow. Podkreślił, że konieczna jest reforma wojska, gdyż "nie można wykluczyć ataku na Szwecję, a dzisiejsza zdolność operacyjna sił zbrojnych ma znaczące ograniczenia". Po zakończeniu zimnej wojny i rozpadzie ZSRR Szwecja w latach 90. znacznie ograniczyła liczbę wojska, uznając, że nie ma już zagrożenia. W 2010 roku zlikwidowano powszechny pobór do wojska, ale został on przywrócony od 2018 roku.

Autorzy dokumentu podsumowują, że bezpieczeństwo Europy uległo znacznemu pogorszeniu, ze względu na kroki podejmowanie przez Rosjan. Za istotny z perspektywy własnego bezpieczeństwa, a także polityki zagranicznej, Szwedzi uznali również rozwój krajów azjatyckich, a szczególnie Chin.

Rozbudowa wojskowa Chin i ich zwiększają się potęga światowa oznaczają, że USA zaczną polityka wojskowa i bezpieczeństwa USA zaczną skupiać się na Azji. USA postrzegają Chiny jako największe wyzwania geopolityczne. (…) ten rozwój może wpłynąć na interesy USA i możliwość utrzymania ich sił w Europie, czy wzmocnienia ich w razie kryzysu.

fragment nieoficjalnego podsumowania dokumentu, wydanego przez sekretariat Szwedzkiej Komisji Obrony

Komisja podkreśla również, że kraje europejskie muszą wziąć większą odpowiedzialność za własne bezpieczeństwo i obronę. Nowy dokument uzupełniać ma analizę "Resilience, The Total Defence Concept and the Development of Civil Defence 2021-2025", i – jak zaznaczają – oba opracowania stanowić mają spójną całość.

Działania Rosji w Gruzji w 2008 roku, na Ukrainie od 2014 roku i w Syrii od 2015 roku pokazują jej skłonność do wykorzystywania środków wojskowych do realizacji celów politycznych, zarówno w Europie, jak i poza nią. Ciągłe podważanie europejskiego porządku bezpieczeństwa będzie miało negatywne konsekwencje dla bezpieczeństwa Szwecji.

fragment nieoficjalnego podsumowania dokumentu, wydanego przez sekretariat Szwedzkiej Komisji Obrony

Jak podkreślają Szwedzi, Rosja dominuje już militarnie nas swoimi sąsiadami, i nie zapowiada się by zdolnościom tym dorównały w najbliższym czasie kraje Zachodu.

image
Fot. Jenny Ringström/Försvarsmakten.

Sojusznicza siła

Unia Europejska to dla Szwecji „najważniejsza platforma realizacji polityki bezpieczeństwa i zagranicznej” – deklarują autorzy dokumentu. Dlatego też za narodowy interes kraju uznaje się zabezpieczenie i wzmocnienie spójności, współpracy, solidarności i integracji w jej ramach. Szwedzi podkreślają również, że muszą przeanalizować jaką rolę pełnić będzie ich kraj i jakie dla niego będzie miała znaczenie  długoterminowo  Wspólna polityka bezpieczeństwa i obrony UE. Ważna ma być również dyskusja nie tylko o jej bilateralnych korzystać na linii Szwecja-UE, ale również UE-NATO.

W interesie UE i Szwecji jest to, by kraje Partnerstwa Wschodniego były w stanie utrzymać swoją niepodległość i integralność terytorialną. Pogorszenie sytuacji bezpieczeństwa sprawiło, że wzrosła potrzeba efektywnej kontroli zbrojeń w Europie, w tym stworzenie systemów budowy zaufania. Komisja podkreśla jednak, że rozwój w obszarach był w ciągu więcej niż ostatniej dekady źle ukierunkowany.

fragment nieoficjalnego podsumowania dokumentu, wydanego przez sekretariat Szwedzkiej Komisji Obrony

W przypadku UE i zbliżającego się tzw. Brexitu dodają, że Szwecja powinna pracować nad włączeniem UK do prac nad wspólną polityką bezpieczeństwa.

Autorzy analizy podkreślają również, że „transatlantyckie połączenie gra kluczową rolę” dla Europy i Szwecji. Zaznaczają jednak, że nie są członkiem żadnego wojskowego sojuszu, zauważając jednocześnie, iż konflikty zbrojne w ich sąsiedztwie miałyby wpływ na większą liczbę państw. Komisja przypomina, że jednostronna deklaracja solidarności Szwecji obejmuje kraje członkowskie UE, a także Norwegię i Islandię. „Szwecja nie pozostanie pasywna, jeśli inni kraj członkowski UE lub kraj nordycki ucierpi z powodu katastrofy lub zostanie zaatakowany. Oczekujemy, że kraje te podejmą podobne kroki, jeśli dotknięta (katastrofą lub atakiem – przyp. red.) będzie Szwecja. Szwecja musi więc być zdolna do zarówno udzielenia, jak i dostarczenie cywilnego i wojskowego wsparcia” – deklarują autorzy dokumentu.

Gotowi na atak

Szwedzka Komisja Obrony nie wyklucza, o czym mówił również premier kraju, że kraj padnie ofiarą zbrojnego ataku czy z wykorzystaniem innych środków wojskowych czy gróźb ich wykorzystania. Jak zapewnia komisja, szwedzka obrona będzie się rozwijać i zostanie zaprojektowana tak, by zapewnić, że Szwecja będzie gotowa na odparcie ataku, w tym z wykorzystaniem innych „aktów wojny” na terytorium kraju. Zgodnie ze szwedzkimi planami, kraj będzie w stanie poradzić sobie z poważanymi „zakłóceniami” w funkcjonowaniu państwa przez trzy miesiące, z czego część tego okresu prowadzone będą działania wojenne.

image
Fot. Bezav Mahmod/Försvarsmakten

Szwedzka komisja obrony przyznaje jednak, że Szwecja ma ograniczone możliwości, jeśli chodzi o poradzenie sobie z nagłym „pogorszeniem sytuacji bezpieczeństwa”. Związane ma to być przede wszystkim z brakami osobowymi i sprzętowymi w jednostkach, a także ich zbyt małą liczbą. „W związku z tym, nie przeszły one wystarczającej liczby połączonych szkoleń, a ich zdolność do prowadzenia ciągłych działań jest zbyt ograniczona” – piszą Szwedzi. W ostatnich latach miało dojść do zwiększenia zdolności do prowadzenia działań zbrojnych, ale sytuacja wyjściowa – jak zaznaczają autorzy – była na tyle zła, że zmiany muszą dokonywać się szybciej, gdyż siły zbrojne kraju nie zdążą osiągnąć poziomu odpowiadającego temu, co dzieje się w otoczeniu Szwecji.

W związku z tym, Szwedzi ruszyć mieliby z nową „organizacją na czas wojny”. Wyznaczona przez nich data to 1 stycznia 2021 roku. Pomóc ma w tym odpowiednie zarządzenie posiadanymi zasobami, zarówno osobowymi, jak i sprzętowymi. Stopniowo jednostki będą obsadzane, a braki sprzętowe uzupełniane poprzez modernizację oraz zakupy. Szwedzi są jednak świadomi faktu, że na wprowadzenie nowych rozwiązań dali sobie niewiele czasu. Zakładają więc, że nie będą one jeszcze w pełni sprawne w 2021 roku, gdyż zaproponowane w dokumencie zmiany są ambitne. Dodają jednak, że oznacza to, że pracę rozpocząć należy jak najszybciej.

Możliwości organizacji na czas wojny całościowo są ograniczone przez fakt, że wybrane funkcje nie są dostosowane to realizacji zadania, np. jednostki logistyczne oraz dowodzenia i kontroli nie są zdolne zapewnić jednoczesne wsparcie wszystkim jednostkom w trakcie prowadzenia działań zbrojnych.

fragment nieoficjalnego podsumowania dokumentu, wydanego przez sekretariat Szwedzkiej Komisji Obrony

Autorzy raportu proponują w związku z tym m.in. wzmocnienie i powiększenie wojska po mobilizacji. Jak podkreślają, propozycje te mają przełożyć się na zwiększenie balansu między różnymi obszarami obrony wojskowej, np. dowodzenia i kontroli, jednostkami wsparcia i tymi na linii frontu, czy nawet zwiększenie liczby jednostek - co ma wzmocnić możliwość prowadzenia nieprzerwanych działań. Realizacja wskazanych przez komisję celów związana jest ze zwiększeniem liczby personelu wojskowego, dlatego też od 2024 roku szkolenie wojskowe rozpoczynać miałoby do 8 tys. poborowych rocznie (obecnie jest ich ok. 4 tys.). 

Nowa "organizacja" zakłada nie tylko reorganizację obecnych jednostek, ale również utworzenie nowych. Szwedzkie wojska lądowe na czas wojny mają zostać zorganizowane w trzy brygady zmechanizowane, każda składająca się z trzech batalionów zmodernizowanych, złożonych z istniejących czołgów Strv 122 (jest ich około 120), oraz BWP CV-90. Brygady otrzymają też nowy system artyleryjski. Oprócz tego w wypadku wojny może zostać sformowana lekka brygada zmotoryzowana, głównie w celu obrony stolicy. Wzmocniony zostanie również batalion na położonej strategicznie Gotlandii (przez m.in. jednostki obrony przeciwlotniczej i artyleryjskie, a także wojska terytorialne). Zaproponowano również utworzenie pewnej liczby jednostek wojsk terytorialnych. Szwedzka komisja uważa również, że niezbędny jest powrót do dowodzenia na szczeblu dywizji. Pozwoli to na koncentrację sił na jednym kierunku operacyjnym.

image
Fot. Forsvarsmakten

Nowością jest przygotowanie brygady gotowej udzielić pomocy Finlandii, z którą Szwecja współpracuje wojskowo. Ta "unikalna" współpraca ma w Szwecji najwyższy priorytetOgólna liczba szwedzkiego wojska, wliczając m.in. obronę terytorialną oraz pracowników cywilnych, ma wzrosnąć z 60 tys. do 90 tys. osób. 

Rdzeniem będą trzy zmechanizowane brygady, zredukowana brygada zmotoryzowana i wzmocniony batalion zmechanizowany na Gotlandii. Siły Zbrojne będą również zawierać jednostki m.in. komandosów, wywiadowcze, artyleryjskie, inżynieryjne, logistyczne i obrony przeciwlotniczej. (...) Jednostki terytorialne będą ochraniać, bronić i chronić ważne obszary i obiekty.

fragment nieoficjalnego podsumowania dokumentu, wydanego przez sekretariat Szwedzkiej Komisji Obrony

Szwedzkie siły zbrojne miałyby również rozpocząć modernizację wszystkich posiadanych wozów bojowych oraz czołgów, zakupić dodatkowe systemy artyleryjskie (oprócz będących w dyspozycji 48 haubic samobieżnych Archer) oraz wprowadzić nowoczesne systemy obrony powietrznej. To ostatnie dotyczy nie tylko Patriotów i wspierających je wyrzutni IRIS-T SLS, ale też lekkich, przenośnych wyrzutni jakie mają być wprowadzone. Wojska lądowe, w tym artyleria będą też kłaść nacisk na zdolności rozpoznawcze, zapewniane m.in. przez systemy bezzałogowe, jak i szereg innych środków.

Jeśli chodzi o marynarkę wojenną, pięć korwet Visby otrzyma nowe wyposażenie (pociski opl i zop). Zakupione zostaną dwie nowe jednostki do 2025 roku, które zastąpią dwie starsze korwety klasy Galve. Z czterech do pięciu wzrośnie liczba okrętów podwodnych (dwie nowe jednostki A26 mają zostać dostarczone w latach 2024-2025; wtedy też rozpocząć musi najpóźniej rozpocząć się pozyskiwanie nowych okrętów podwodnych, które zastąpią trzy jednostki klasy Gotland). Wzmocnione mają zostać również zdolności zop, poprzez modernizację floty śmigłowców do prowadzenia działań morskich. Co więcej, na zachodnim wybrzeżu Szwecji, m.in. w Goteborgu, utworzone mają zostać bataliony desantowe. 

W latach 2021-2025 rdzeń sił powietrznych stanowić miałoby, zgodnie z propozycją komisji, sześć eskadr myśliwskich. Lotnictwo ma zachować samoloty bojowe Gripen C/D, mimo że parlament zarządził zakup nowocześniejszych modeli E/F. W tym czasie JAS 39 E będzie integrowany i ma osiągnąć zdolność operacyjną. Szwedzi zaznaczają jednak, że również po 2030 roku maszyny C/D stanowić będą ważną część systemu. Co warte podkreślenia, będą używane równolegle z Gripenami nowej generacji po to, aby zwiększać potencjał ilościowy.

Po 2025 roku rozpocząć się ma również rozwój myśliwca nowej generacji, który zastąpić ma maszyny JAS 39 C. 21 maja br. szwedzki minister obrony Peter Hultqvist poinformował, że są prowadzone negocjacje w sprawie przystąpienia Szwecji do brytyjskiego programu Tempest. Tym samym po raz pierwszy potwierdził oficjalnie, że takie rozmowy są prowadzone. Komisja proponuję również rozpoczęcie pozyskiwania nowego samolotu szkolenia podstawowego.

image
Fot. Kristoffer Olofsson/Försvarsmakten

Co więcej, komisja proponuje również inwestycje w szkolenia wojskowe w czasie pokoju, zwiększenie świadomości wśród społeczeństwa dot. wojny informacyjnej, rozwój zdolności do prowadzenia defensywnych i ofensywnych działań w cyberprzestrzeni czy zwiększenia współpracy z prywatnym sektorem, który będzie niezbędny w przypadku wystąpienia kryzysu.

Jeszcze więcej pieniędzy

Zwiększyć ma się również finansowanie. Zgodnie z obliczeniami Szwedów, od 2025 roku wynosić powinno ono 84 mld SEK, czyli ponad 35,5 mld PLN. Szacuje się, że kwota ta stanowić będzie wtedy ok. 1,5 proc. PKB. Oprócz więc dodatkowych funduszy na obronę, które szwedzki parlament zaakceptował w grudniu 2018 roku, komisja proponuje stopniowe zwiększanie budżetu obronnego przez dodawanie do niego 5 mld SEK co roku, w latach 2022-2025.   

Znaczna większość ośmiu szwedzkich partii parlamentarnych opowiedziała się za zwiększeniem nakładów na wojsko. Jednak jedynie przedstawiciele rządzącej Partii Robotniczej - Socjaldemokraci oraz Partii Ochrony Środowiska - Zieloni, a także Partii Lewicy oraz Szwedzcy Demokraci podpisali się pod raportem komitetu przygotowującego strategię obrony. Gremium to na znak protestu opuściły pozostające w mniejszości cztery centroprawicowe partie: Umiarkowana Partia Koalicyjna, Chrześcijańscy Demokraci, Partia Centrum oraz Liberałowie. Domagały się one ustanowienia budżetu obrony na poziomie 84 mld koron, co odpowiadałoby 1,5 proc. PKB. Socjaldemokraci piszą w załączniku do raportu ds. strategii obronnej, że "jeśli chodzi o ramy finansowe, nie jesteśmy gotowi do politycznego porozumienia". Oznacza to, że rządzący Szwecją chcą poczekać na decyzję o finansowaniu wojska do 2020 roku.

Według komentarzy opublikowanych w szwedzkich mediach brak zgody wśród szwedzkich partii parlamentarnych jest "niebezpiecznym precedensem" w czasach gdy pogorszyła się sytuacja bezpieczeństwa w Europie ze względu na zagrożenie ze strony Rosji.

PAP/MR

Komentarze