Nowy turecki dron zdolny do zwalczania T-14 Armata? [KOMENTARZ]

3 listopada 2020, 14:19
D2aJq0hWoAAGC0S_1
BSP Aksungur / Fot. TAI
Reklama

Pomimo międzynarodowego krytycyzmu, apeli i sankcji azerbejdżańska ofensywa w Górskim Karabachu trwa, a Turcja nie ukrywa swojego poparcia dla tego kraju. Co więcej – chwali się doskonałymi wynikami używanego tam systemu Bayraktar TB-2 i twierdzi że jest on zdolny do zniszczenia „każdego” rosyjskiego czołgu. I chociaż to nie do końca prawda to już wkrótce do służby wdrożą system, który potencjalnie będzie mógł zwalczać nawet czołg T-14 Armata.

O sprawie poinformował portal BulgarianMilitary.com cytując grecką agencję Pentapostagma, a zatem są to źródła Turcji nieprzychylne i nastawione na prowokowanie rosyjskiej niechęci wobec coraz bardziej śmiałej postawy geopolitycznej Ankary. Fakty mówią jednak same za siebie Bayraktary TB-2 i wspierające je informacyjnie drony Anka-S były ważnym czynnikiem w ciągu ostatniego roku w wojnie z wojskami Asada dokonującymi ofensywy w Idlibie, w czasie kontrofensywy przeciw Haftarowi w Libii a teraz także w Górskim Karabachu.

Uzbrojeniem przenoszonym w tych walkach przez TB-2 były przede wszystkim lekkie pociski MAM-L. Jak ogłosiła strona turecka udowodniły one w trakcie walk zdolność do niszczenia czołgów z rodziny T-72 i jak twierdzą mogą one niszczyć bez problemu wszystkie wozy z pancerzem o grubości do 700 mm stali pancernej RHA. Tymczasem wszystkie starsze wozy rodziny T-72 dysponują pancerzem o grubości do 450-560 mm. Trzeba tu zaznaczyć, że taka grubość osiągana jest przy założeniu uderzenia z przedniej półsfery w przedni pancerz czołgu. Atak z górnej półsfery (pod innym kątem, a może także w gorzej chronione części czołgu) może być skuteczny nawet przy dużo niższej przebijalności. Nawet więc najnowsze, używane w rosyjskiej armii warianty T-72B3 mają wieże z pancerzem reaktywnym stanowiącym ekwiwalent 900 mm, mogą paść ofiarą Bayraktarów.

Co więcej, Turcy zapowiadają, że takie wozy, podobnie jak T-90, nawet wyposażone w pancerz reaktywny drugiej generacji Kontakt-5, będą mogły być niszczone przez ich nowy bezzałogowiec TAI (Turkish Aerospace Industries) Aksungur (pl.: Białozór), którego pierwszy egzemplarz został pokazany światu "w naturze" we wrześniu tego roku. Maszyna ta jest zdolna do przenoszenia do 750 kg ładunku użytecznego na sześciu punktach podwieszeń. To kompletna rewolucja w porównaniu z TB-2, który jest zdolny do przenoszenia na czterech punktach podwieszeń uzbrojenia o łącznej masie zaledwie 150 kg. Dzięki tej różnicy Aksungur jest zdolny do przenoszenia nawet 12 wspomnianych pocisków MAM-L, co oznacza zdolność do porażenia celu nawet kilkoma sztukami tej amunicji w miejsce jednej. Aksungur może także przenosić cięższy oręż w tym: precyzyjnie naprowadzane bomby Mk81 i Mk82 (tzw. bomby TEBER-81 i TEBER-82), pociski  Roketsan Cirit, MAM-C, LUMTAS, naprowadzaną precyzyjną amunicję HGK-3 czy nawet pociski dalekiego zasięgu SOM z głowicą bojową o masie 230 kg. Turcy ogłosili ponadto, że chcą zintegrować statki powietrzne systemu z uzbrojeniem stosowanym przez nich na myśliwcach załogowych F-4  i F-16.

Nowa maszyna powstała w układzie dwuogonowym z dwoma turbodoładowanymi silnikami diesla i dwoma śmigłami ciągnącymi. Wizualnie na pierwszy rzut oka przypomina izraelskiego Herona i cechuje się wielkimi rozmiarami – jej rozpiętość skrzydeł to 24 metry – dwukrotnie więcej niż w przypadku Bayraktara. To akurat może okazać się słabością, ponieważ Aksungura łatwiej będzie wykryć i zniszczyć za pomocą klasycznych systemów przeciwlotniczych, przystosowanych do walki z samolotami załogowymi (jak np. przegrywająca w Armenii bitwę z Bayraktarami Osa). Oczywiście wszystko zależy od tego jak będzie wykorzystywany ten nowy system.

Czas pokaże jak Aksungur będzie wykorzystywany przez tureckie siły zbrojne i ewentualnych klientów eksportowych. Wydaje się, że będzie to platforma do przenoszenia cięższych pocisków i bomb niż w przypadku TB-2, a co za tym idzie będzie służyła do niszczenia bardziej wymagających celów takich jak np. czołg T-14 Armata, który nie oprze cię kierowanemu pociskowi z ciężką głowicą bojową, na ten samej zasadzie na jakiej nie oprze się ostrzałowi rakietowymi dokonanemu przez śmigłowiec uderzeniowy.

Tureckie chełpienie się sukcesami przeciwko sprzętowi produkcji rosyjskiej i byłego ZSRR wywołało komentarze w Rosji. Szczególnie, że 6 Bayraktarów (trzy systemy po 2 aparaty latające) zakupiła Ukraina i negocjuje pozyskanie 50 kolejnych, a państwo to coraz bardziej zdecydowanie współpracuje z Turcją, w tym także przy odrzutowym bojowym BSP Bayraktar Akindżi. Mówi się o potrzebie do „przygotowywania się do przyszłej wojny”, której przykładem ma być obecna wojna w Górskim Karabachu. Czyżby czołg Armata w jej schemat się nie wpisywał?

image
Reklama
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 222
Reklama
pugh
poniedziałek, 28 grudnia 2020, 11:01

Rzeczą normalna jest chwalenie się swoimi faktycznymi bądź domniemanymi przewagami z zakresu techniki wojskowej. Ruscy, Chińczycy, Amerykanie - robią to samo - a to lasery, a to hipersonika, a to bron kosmiczna. Spróbujmy posłużyć się logiką - jeżeli coś przenosi ładunek wybuchowy o wadze 750 kg to jest to w zasadzie mały bombowiec (nieważne czy załogowy) - maszyna wolna i łatwa do wykrycia, a co za tym idzie - łatwa do zniszczenia. Nikt nie wątpi że taki ładunek potrafi zniszczyć dowolny czołg - nawet jedną z tych "legendarnych" Armat, co ich jest na świecie może ze 30 - zdolnych dojechać w miejsce jakiegokolwiek konfliktu. Wniosków jest kilka - po pierwsze podstawa sukcesu w jakiejkolwiek wojnie jest przestrzeń powietrzna a podstawą jakiegokolwiek naziemnego zawiązku taktycznego jest skuteczna obrona przeciwlotnicza. Po drugie - współpraca Ukrainy i Turcji w kwestiach wojskowych jest rzeczą naturalną - oba kraje są faktycznie w stanie wojny a przeciwnik używa tych samych środków bojowych na obu frontach walki. Po trzecie - nawiązanie jakiejś formy współpracy przez Polskę w ramach tego trójkąta jest bezwzględną koniecznością strategiczną.

teten
poniedziałek, 16 listopada 2020, 14:32

Przeciwlotnicze zestawy rakietowe serii Buk dowiodły swojej skuteczności w Syrii w ostatnich miesiącach. Tureckie ministerstwo obrony oficjalnie ogłosiło, że tureckie wojsko straciło w Syrii 12 dronów Bayraktar, po tym jak obrona syryjska zaczęła korzystać z rosyjskiego systemu rakietowego Buk-M2E i według Ministerstwa Obrony Syrii system ten ma ponad 80% skuteczność, o czym świadczą zestrzelone tureckie drony. Cieka jestem dlaczego takiej wiadomosci nie napiszecie, tylko puszczacie idiotyzmy.

ruski stek bzdur...
sobota, 21 listopada 2020, 15:22

Czym jest strata 12 dronów do rozwalenie setek szt techniki wojskowej ruskiej w tym także opl, to o czy maja pisać... ??? Źe rozwalili Syryjskie Dywizje i zabili setki żołnierzy tracąc 12 dronów buahahaha...

oren
poniedziałek, 16 listopada 2020, 09:21

Przeciwlotnicze zestawy rakietowe serii Buk dowiodły swojej skuteczności w Syrii w ostatnich miesiącach. Tureckie ministerstwo obrony oficjalnie ogłosiło, że tureckie wojsko straciło w Syrii 12 dronów Bayraktar, po tym jak obrona syryjska zaczęła korzystać z rosyjskiego systemu rakietowego Buk-M2E i według Ministerstwa Obrony Syrii system ten ma ponad 80% skuteczność, o czym świadczą zestrzelone tureckie drony. Nie ma nigdy nic pewnego.

józef
niedziela, 15 listopada 2020, 17:53

Jak je wytropić? a nawet jak są to, te wszystkie trzy?

jonbakari
sobota, 14 listopada 2020, 20:54

Jaki czołg Armata T-14? Przecież te "14" oznacza rok 2014 a mamy dziś 2020 i bankrutujący zakład na Uralu. No i spadające (niemal pionowo) samoloty. To koniec. Niedługo zgaszą światło.

ARES
niedziela, 8 listopada 2020, 19:09

Konieczne jest stworzenie drona mysliwca do zwalczania dronów.

czepialski
czwartek, 3 grudnia 2020, 12:55

Popieram ____ jednym z mógłby być ILX-27 Maksymalna masa startowa – 1100 [kg]Masa użyteczna – 300 [kg]Prędkość max – 215 [km/h] Prędkość max wznoszenia – 10 [m/s] Pułap praktyczny – 4 [km]Zasięg lotu – 441 [km] Większość dronów byłby wstanie dogonić może tylko pułap.

baba
piątek, 29 stycznia 2021, 10:50

ILX-27

Stas
niedziela, 8 listopada 2020, 12:10

Wszyscy się zbroją, źle to wróży światu. Tramp za swojej kadencji nie rozpoczął żadnego konfliktu, wręcz przeciwnie, wygłaszał. Czy Biden będzie to kontynuował, wątpię.

piątek, 13 listopada 2020, 14:20

Jak się wszyscy zrboją to źle. Dobrze jest jak się zbroi tylko Rosja...

antybender
piątek, 6 listopada 2020, 08:16

I tym oto sposobem autor artykułu wskazał, że T14 Armata to obecnie najbardziej odporny na zniszczenie czołg na świecie. szczegóły w nagłówku: "I chociaż to nie do końca prawda to już wkrótce do służby wdrożą system, który potencjalnie będzie mógł zwalczać nawet czołg T-14 Armata."

.
sobota, 7 listopada 2020, 14:27

Ale ta Armata t-14 to już jest czy nie w produkcji seryjnej? Bo jak nie to nie jest najlepszym czołgiem świata.

WL
piątek, 6 listopada 2020, 23:05

CZytamy ze zrozumieniem "– chwali się doskonałymi wynikami używanego tam systemu Bayraktar TB-2 i twierdzi że jest on zdolny do zniszczenia „każdego” *rosyjskiego* czołgu. I chociaż to nie do końca prawda to już wkrótce do służby wdrożą system, który potencjalnie będzie mógł zwalczać nawet czołg T-14 Armata." Bo jak piszemy to ściemnianie nie wychodzi.

Adam
czwartek, 5 listopada 2020, 13:28

Off top. W necie są już zdjęcia latającego B-21 Raider.

Gulden
czwartek, 5 listopada 2020, 13:16

Poprawcie mnie,jeśli się mylę.Ale logicznie rzecz biorąc,dany dron,niech będzie w tym przypadku-ten turecki dron pierwszej generacji,który"czyści"sprzęt ormian w Arcachu sprawdza się wyśmienicie.Dlaczego tak się dzieje?Ano proste,dość małe gabaryty,i co za tym idzie trudna detekcja tego z ziemi,a co dopiero celne trafienie w taki cel,nawet wolno poruszający się,prawda?Czyli jest do do facto broń przewagi powietrznej,tak to chyba należy rozumieć,bo npl,nie ma za bardzo tego czym zdjąć z nieba za pomocą swojej OPL.Nie wiem,jakby to wyglądało w starciu z przeciwnikiem posiadającym naprawdę zaawansowany technicznie sprzęt w tym zakresie,pewnie lepiej,zestrzeleń tego drona byłoby więcej.Do czego zmierzam.Moim zdaniem taki dron jest dobry,jak napisałem,w przypadku posiadania przewagi powietrznej przez używającego tego drona,plus dość słabą OPL,przeciwnika.Ale w przypadku posiadania przez obrońców samolotów,w tym układzie myśliwców,zdolnych przechwycić taki dron,na SWOIM terytorium,to szanse na ujście w całości do bazy równałyby się zeru.A to z racji małej prędkości drona,i de facto zerowej możliwości obrony,bo to takowej broni pod swoimi skrzydłami nie posiada.Jedyna opcja to chyba manewrowanie dronem,przez operatora w bazie.Tak czy siak jest to broń rpzyszłości,która działa już dziś,bo za bardzo nie wiadomo jak się do znieszczenia tego zabrać.Naprawdę,jak człowiek obserwuje postępy turków w tym zakresie...czapki z głów.

asdf
piątek, 6 listopada 2020, 08:19

Gdy obie strony maja cos wiecej niz MANPADy albo Popradziki to samoloty sobie nie polataja (tak bylo w Doniecku, tak jest teraz w Gorskim Karabachu) przeciez ormianie tez dysponuja 4 Su30 ale jakos nie widac ich w akcji, pare azerskich Su25 spadlo.

Gulden
sobota, 7 listopada 2020, 14:37

-asdf-Tylko jeden problem,te drony Azerów wlatują dość głęboko w terytorium pod kontrolą Ormian,więc chyba coś nie bardzo z tymi manpadsami,co więcej,dany samolot ma chyba takie rakiety,które pozwalają z dość bezpiecznej odległości trafić w namierzonego drona.

niedziela, 8 listopada 2020, 13:16

Taka drobna uwaga, juz żadne drony azerskie nie wlatuja w przestrzń ormiańską. Teraz jak widać po pojawiajacych sie filmikach z ormiańskich dronów to ich drony zaczeły latać, natomist bez problemu znajdziesz film z przemieszczania sie dużych sił ormiańskich na front , w którym jest mowa ze mogą to robić bo już nie latają azerskie drony. Ciekawe dlaczego nieliczne ormiańskie drony teraz latają a azerskie przestały? Pogoda raczej nie skoro jedne lataja. Czyżby skończyły sie?

Gulden
niedziela, 8 listopada 2020, 18:17

Skończyć to się chyba nie skończyły,o wiele bardziej prawdopodobne jest,że turcy dostali polecenie,by przestali masakrować Ormian,w tym zakresie.Kto takie polecenie wydał,dlaczego,to już zgoła inny temat.Choć nietrudno zgadnąć,komu to jest na rękę,i kto na takim zagraniu skorzystał,bo coś za dobrze i azerom i turkom szło.

Komentator
czwartek, 5 listopada 2020, 09:48

Tytuł na miarę nagrody Pulitzera. Panie Macieju, każdy czołg można zniszczyć atakując go od góry. Abramsa, Leo czy Merkavy nie? A niby to dlaczego?

Adam
czwartek, 5 listopada 2020, 14:58

Czytaj chłopie ze zrozumieniem

Arado
czwartek, 5 listopada 2020, 09:14

Polska Firma zaczyna produkcje lekkiego odrzutowca Flaris LAR01, czy nie można go użyć i zaadoptować jako drona ?

asdf
czwartek, 5 listopada 2020, 11:39

moga go sprzedac turkom

sff
środa, 4 listopada 2020, 14:09

Gdybym odpowiedał za bezpieczeństwo t-14 to do gołej ziemi zniszczyłbym wszystkie potencjalne lotniska z których mogłyby operować takie drony. Plus siedzibę Departamentu Lotnictwa ichniego MON.

Ivan
środa, 4 listopada 2020, 21:58

tak będzie-zniszczą bazy, rafinerie, lotniska, centra dowodzenia Hipersonicznymi "sztyletami", iskanderami, Kalibrami,

A77
sobota, 7 listopada 2020, 14:33

Kurcze, niech oni cokolwiek wdrożą do seryjnej produkcji najpierw! Su57 bez silników, pancerniacy bez T-14, Kuzniecow się rozpada a samoloty z Kuzniecowa też już pospadały. Pociski hipersoniczne to też raczej na ten moment kategoria bajek w stylu "co wdrożymy do krasnej armii za tridcat liet". A Łajka siedzi i zawija w sreberka atomowe torpedy...

Oj Ivan...
czwartek, 5 listopada 2020, 21:39

Musieliby być szaleni, żeby chcieć zaatakować państwo NATO... ha ha ha ha ha ha ha.

eruf
poniedziałek, 16 listopada 2020, 14:26

Hahahah, a niby dlaczego nie mogli by zaatakować tych panstw nato, co im mozesz zrobić.

Givi
sobota, 12 grudnia 2020, 00:56

Normalnie spuścic im łomot. Przy przewadze która ma NATO (7-10 krotnej w siłach konwencjonalnych) był by to łomot epicki

WL
piątek, 6 listopada 2020, 23:07

Poza tym, jak sztyletami to nie hipersonicznymi.

Marek
środa, 4 listopada 2020, 13:23

w Górskim Karabachu, do tej pory drony 'Bajraktar' TB-2 zniszczyli 59 czołgów T-72A + 2 T-72AK, 16 T-72-AV, 34 T-72B, 78 T-72 innych konfiguracji, także 17 MT-LB, 4MT-LB z ZU-23 PL, 8 MT-LB z AZP S-60 PL, 3 BRM-1K, 18 BRDM-2, 19 BTR-70, 47 BMP-1 & BMP-2, 7 x BTS-4, 4 x 9P148 Konkurs & 5 x 9P149 Szturm, 7 X 85mm D-44, 3 X 100 mm MT-12 'Rapira', haubicy 5 x 100mm KS-19 PL, 3 x 122mm M-30 haubicy, 67 122 mm D-30, 17 x 152mm D-1 (M-1943), 59 x 152mm (D-20 / M-1955), 15 x 152mm 2A36 Giatsint & 2A36-B, 17 x 12233 2S1 'Gwozdika', 14 152 mm 2S3 'Akacja', 67 x 122mm BM-21 'Grad', 3 x 273mm WM-80, 2 x 220mm TOS-1A, 6 x 300mm BM-30 'Smerć', 2 x R-17 'Scud-B', 4 x 60mm M57, 6 x 82mm M69, 2 x 120mm M74, 7 x 120mm M75, 3 x ZSU-23-4 szylka, 9 x 9K35 Strela-10, 17 x 9K33 Osa, 2 x 2L12 Kub, 6 x 5P85S (S-300 PS) + 4 x ST86U/36D6 (radar S-300 PS), 2 P-18 D (radar), 1 x SNR-125 (radar S-125), 2 x 5N63S (S-300), 1 x 19J6 (S-300), 2 x 1S32 (radar 2K11 Krug), 1 x 1S91 SURN (radar 2K12 Kub), 2 x R-330P system Piramida-1, 2 x (jammer) Repellent-1 itd ... to po prostu nieżle!

tyu
środa, 4 listopada 2020, 20:10

Problem jest taki że na wojnie nie opłaca się mówic prawdy i obie strony zawyżają kilkukrotnie (albo i kilkunastokrotnie) straty przeciwnika i analogicznie w drugą stronę zaniżają swoje. Realne wyliczenie czegokolwiek jest bezsensu. Aczkolwiek to nie znaczy że nie wiemy nic. Sam filmik z drona pokazujący zniszczenie pojazdu plot jest wystarczającym dowodem na to że ten dron musi być dobry skoro niszczy to co miało niszczyć go. Ale to na pewno wiesz. Chciałem tylko dodać że liczby są tak rozmyte że można je w ogóle pominąć.

GB
środa, 4 listopada 2020, 23:58

Te dane były opracowane na podstawie pasjonatów, analityków niezwiązanych z żadną ze stron, na podstawie filmików z dronów, z że zdobytego sprzętu. Oczywiście mogą być błędy, ale niezbyt duże.

czwartek, 5 listopada 2020, 10:49

Dlatego publikuje je przestawiciel Turcji.

R
czwartek, 5 listopada 2020, 10:34

"Oczywiście mogą być błędy, ale niezbyt duże" wypowiedzial sie ekspert.

GB
czwartek, 5 listopada 2020, 15:38

Widziałem źródłowy tekst do tej analizy. I każdy pojazd/działo/sprzęt miał linka do filmiku lub zdjęcia. Mnie to wystarczy, aby uznać zestawienie za wiarygodne.

Charlie W.
sobota, 7 listopada 2020, 01:32

To czym Ormianie się jeszcze bronią przy takich stratach i dlaczego turki nie są już w Stepanakercie???

wikuś
środa, 4 listopada 2020, 19:44

Panie Marek to dlaczego jeszcze Azerbejdzan i Turcja nie odbiły Górnego Karabachu anie nie wkroczyły do stolicy Armenii?

Eder
środa, 4 listopada 2020, 22:09

Bo Azerbejdżan prawdopodobnie poniósł większe straty w sile żywej niż Armenia. Ormianie stracili co prawda bardzo dużo czołgów i innych pojazdów, ale jak widać piechota jest skutecznie niszczona moździerzami i artylerią. Do tego Azerbejdżan ma wszystko nagrane z frontów. Natomiast Ormianie niszczą głównie ogniem artlerii i ppk. A tego się nie nagrywa.

Maciek
środa, 4 listopada 2020, 12:41

Czołg nie może być dobrze opancerzony z każdej strony, bo miałby wielkość kamienicy i ważyłby 300 ton. Oszczędza się na najmniej prawdopodobnych strefach porażenia, czyli np. pokrywach silnika i stropie wieży. Każdy czołg trafione w te miejsca nawet lekkim ppk o przbijalnośći rzędu 250mm ulegnie zniszczeniu lub zostanie wyłączony z walki. Potrzeba więc nie większych pocisków, ale celniejszych i dobrych układów naprowadzania. Nawet obecne drony mogą niszczyć wszystkie cele pancerne. A ten latawiec o rozpiętości 24m z silnikami zostawiający mi wyraźne widmo cieplne, nadaje się co najwyżej do ataków spoza zasięgu opl, bo zestrzeli go każdy, nawet prymitywny zestaw.

Davien
czwartek, 5 listopada 2020, 10:23

Maciek, przy zastosowaniu ERA na pancerzu góry wieży lub uzycie pancerz warstwowego zwykłe pociski kumulacyjne mogą nie wystarczyć. Natomiast przy EFP jako czynniku rażącym wystarczy 150mm penetracji na każdy czołg przy top-attack.

Extern
piątek, 6 listopada 2020, 18:39

Np. taki TOW 2B przelatuje 10 m nad czołgiem i odpala zbitki formowane wybuchowo prostopadle w górny strop czołgu.

Maciek
czwartek, 5 listopada 2020, 14:04

Na stropie nie stosuje się pancerza warstwowego, chyba że mówimy np. o wieży najnowszej merkavy, której przedni pancerz płynnie przechodzi w strop. A era tez nie znajduje na całej powierzchni, poza tym co za problem zrobić nawet lekki pocisk z głowicą tandemową?

Davien
piątek, 6 listopada 2020, 12:16

Stosuje sie, ma to np Abrams, do tego specjalne pokrycia przeciwko DPICM. Nie osłonieta jest tylko część niszy wieży gdzie są pokrywy na magazynie amunicji. ERA stosuja na rosyjskich czołgach na wieży. A lekki pocisk z głowicą tandemową po pierwsze nie będzie już lekki, po drugie nie będie miał odpowiedniej penetracji.

carl fath
środa, 4 listopada 2020, 19:15

A co powiesz o Merkawie ?

Davien
czwartek, 5 listopada 2020, 10:21

Dopiero od wersji Mk IV jej opancerzenie jest porównywalne z tym czołgów zachodnich

środa, 4 listopada 2020, 21:56

Wszystkie typy merkav były już niszcone i to dosyć licznie.

ZZZZ
środa, 4 listopada 2020, 10:11

T14 Armata jest dostępny tylko podczas Parady Zwycięstwa i tylko na Placu Czerwonym. Jaki jest sens budować drona do tak wąskiego zastosowania?

Nerv
czwartek, 5 listopada 2020, 14:46

Rosjanie w przeciwieństwie do Ameryki oraz krajami nasączonymi spaczona ideologia nie chwalą się dokonaniami. A dlaczego? Zaraz jakiś specjalista napisze że ich nie mają... Gdyż to jest u nich tajemnica po prostu.

ciekawy
wtorek, 10 listopada 2020, 11:55

Skąd mozesz wiedzieć jak jest, skoro to tajemnica?

Wania
piątek, 6 listopada 2020, 22:51

No jasne. Podpisanie zamówienia na 2.300 t-14 do 2020 r. przez ministra obrony Rosji na targach w świetle kamer jest brakiem chwalenia się? Oczywiście jak to w Rosji została tylko propaganda. Teraz na siłę szukają kupca w Afryce na to cudo.

GB
środa, 4 listopada 2020, 19:39

Zawsze można takim dronem odstrzelic jakiegoś Vipa w Moskwie w czasie Parady Zwycięstwa na Placu Czerwonym.

Andrzej
środa, 4 listopada 2020, 09:55

Cały czas się myśli że głupi Ruski pozwoli latać dronom nad swoimi czołgami. Jakoś nikt nie zauważył inteligentnej zmiany w ich taktyce i wojskowych.

zdziwiony
wtorek, 10 listopada 2020, 11:57

A czym owo "niepozwalanie" ma się objawiać? Gdzie ta inteligentna zmiana była jak Ił-20 dał się zestrzelić przez S-200? Gdzie była w czasie masakry pancyrów przez IDF?

Danisz
czwartek, 5 listopada 2020, 10:20

jakoś w Karabachu, Libii, Syrii czy na Ukrainie te drony latają i żadnej inteligentnej zmiany w ich taktyce wojskowych nie zauważyły...

Poli Tyka
środa, 4 listopada 2020, 09:23

A może zamiast rozwodzić się nad technicznymi aspektami tureckich systemów bezzałogowych - zauważymy jak Turcja Erdogana wyrasta na samodzielne mocarstwo prowadzące samodzielną, niezależną politykę - również w relacjach z Rosją? Można ogień i wodę na ramionach godzić? No, chyba można skoro w jednym momencie kupuje od Kremla to co jej potrzebne do obrony i równocześnie nie wacha się prowadzić z nim konfrontacyjną politykę w obszarach jej żywotnych interesów narodowych. Szczegölnie powinno to przemówić do naszych rządzących właśnie teraz, gdy najprawdopodobniej za wielką wodą zmieni się ponownie koniunktura dla tyleż radosnych, co nietrwałych umizgów wobec wielkiego brata. I co teraz panie Błaszczak?

tyu
środa, 4 listopada 2020, 20:13

I jednocześnie wchodzi z kryzys gospodarczy, i jednocześnie wykopali ją z programu budowy F-35, i jednocześnie... itp itd. Patrz całościowo a nie tylko zalety. Jej polityka w cale nie jest taka bez skazy i jak zwykle wszystko w polityce po fakcie najłatwiej się ocenia. Erdogan już raz musiał się cofnąć na Morzu Śródziemnym i nie którzy nawet spekulują że dlatego właśnie oberwało się Armenii bo trzeba było znaleść "chłopca do bicia" i odwrócić uwage.

Pax Romana
środa, 4 listopada 2020, 22:40

A dlaczego ani greckie statki wojskowe ani grecki statki badawcze nie mogą wejść do tych wód? Turecki wędrują i dalej wędrują..czyżby już jest po fakcie? Wiesz cały świat jest w kryzysie a nie tylko oni. A F35 Ja sądzę, że oni to dokładnie pomyśleli kupując S400.

tyu
czwartek, 5 listopada 2020, 11:08

Do jakich wód? Turcy chcieli być częścią przemysłu wydobywczego - ani są. Chcieli mieć pas wody łączący ich z Libią - nie mają. O jakich wodach my gadamy? Z tego co rozumiem to Turcy coś chcieli ale nie wyszło i jest jak było z przed "zadymy". "Oni to dokładnie pomyśleli" albo i nie. Nie wiemy tego. Może chcieli upiec dwie pieczenie na jednym ogniu a nie wyszło. Jedno jest pewne coś co już mieli to stracili. Czy to zyskali jest lepsze od tego co stracili już takie pewne nie jest.

Jerzy
środa, 4 listopada 2020, 09:17

Wg mnie Turcja rozwijając postępuje bardzo mądrze, tj. nie pcha się tam gdzie ma ograniczone szanse przeskoczyć swoje ograniczenia technologiczne i nie próbuje na siłę budować myśliwca 5-gen, tylko inwestuje w zupełnie nową niszę, gdzie większość producentów jest na starcie i szanse są w miarę wyrównane. Oczywiście dron z silnikiem tłokowym nie ma szans w starciu z jakimkolwiek myśliwcem, ale jest też kilkadziesiąt razy tańszy. Można się też zastanawiać, czy biorąc pod uwagę relację koszt-efekt drony i amunicja krążąca nie są realną alternatywą dla np śmigłowców szturmowych - może zamiast inwestować ciężkie pieniądze w program Kruk powinniśmy pomyśleć o inwestycji w rozwój tego rodzaju środków walki?

dim
piątek, 6 listopada 2020, 04:43

Próbowała, próbowała 5gen. Tyle, że na razie nie wyszło. Rolls-Royce wycofał się z umowy o "wspólną" konstrukcję silnika, w Turcji. A propos dronów bojowych - Amerykanie przebazowali właśnie na Kretę cały taki mały "drono-lotniskowiec", z dronami - małymi śmigłowcami morskimi. Jakoś o ich działaniach panuje kompletna cisza. Podano tylko, że przybyły. Wydaje się, że Amerykanie nie deklarują jeszcze jasnego stanowiska w sprawie eksploatacji greckiego dna morskiego. Ale zawsze dawniej woleli, aby nie nastąpiła w ogóle. Chyba, że dokonywana tylko przez ich, czy przez izraelskie firmy.

Dres
środa, 4 listopada 2020, 08:37

Ja i moja Beema tniemy równo drogą powiatową pełną stówą. Wszycho

janusz w passacie
wtorek, 10 listopada 2020, 12:00

LM opracował pocisk do precyzyjnego cięcia celów takich jak ty (dosłownie), bez użycia wybuchowej głowicy :) Tzn ze twoją beemę będzie można oddać na złom w jednym kawałku.

Sanskryt
czwartek, 5 listopada 2020, 02:31

Może za parę lat zobaczymy ciebie i twoją beemę w celowniku drona...

dim
środa, 4 listopada 2020, 07:00

Napisałem wczoraj wieczorem, że T-14 Armata nie są bronią przeciwlotniczą. Ale że na pewno towarzyszyć im będzie broń przeciwlotnicza. I to się cenzurze Redakcji nie spodobało ? Bo cóż ? Bo autora artykułu nie można skrytykować ? Chyba jednak grubo przesadzacie Państwo z tym faktycznie sfałszowaniem wydźwięku dodawanych opinii ?

nd
środa, 4 listopada 2020, 01:07

Po pierwsze to aktualne bomby z TB2 zupełnie wystarczą żeby conajmniej wyłączyć T-14 z walki, conajwyżej zrzuci się je dwie lub trzy na jeden czołg. Po drugie to że Aksungur jest znacznie większy od TB-2 nie znaczy że ma większy RCS. Technologie pozwalające zredukować RCS tysiące razy (F-22, B-2) są dostępne tylko dla nowoczesnych państw Zachodu, ale kilkukrotna redukcja RCS jest już osiągalna nawet przez Turcję. Po trzecie ten dron może lecieć wysoko, powyżej pułapu Os, Torów, Tungusek.

lol
czwartek, 5 listopada 2020, 02:31

Nom moze leciec wysoko i dostac z s-300 zanim w ogole cokolwiek wykryje o zniszczeniu nie wspominajac. Jesli dron ma byc tani to nie bedzie stealth bo to solidnie pompuje cene. A nawet jak by byl to Iran pokazal ze potrafi takie zestrzeliwac/ przejmowac i to amerykanskie zapewne bardziej zaawansowane technicznie niz tureckie tak ze, sadze ze ruskie tym bardziej by daly rade...

nd
piątek, 6 listopada 2020, 00:57

Nikt nie będzie posyłał dronów na S-300 (chociaż Haropy i TB-2 zniszczyły już chyba wszystkie armeńskie S-300), nimi zajmą się F-16 albo F-35. Drony to następcy AH-64 i A-10, więc podstawowym przeciwnikiem dla nich są Osy, Tunguski, Tory. Implementacja stealth jest już tania, zwłaszcza jeśli jest na takim niskim poziomie (kilkukrotna redukcja RCS, a nie spadek o tysiące razy). Tylko raz udało się Irańczykom coś takiego, zresztą w razie wojny nawet nie mieliby szansy żeby coś takiego powtórzyć bo sprzęt użyty do przechwycenia drona zostałby zbombardowany daleko wcześniej zanim zdołałby coś przechwycić.

Davien
czwartek, 5 listopada 2020, 10:28

Taak, jakby S-300 w cokolwiek było w stanie trafić w Karabachu. A pułap minimalny dla 5W55 to ok 50m, dla 48N6E2 to 25m

czwartek, 5 listopada 2020, 13:36

A w Karabachu to były jakieś S-300? Turecką propagandę to sobie w buty mozna wsadzić. Po początkowych sukcesach w Syrii osiągnięcia tureckich dronów szybciutko zakończyły się zezłomowaniem próbujących dalej tam latac dronów i wycofaniem sie turków na z góry upatrzone pozycje, w Libi to juz nawet nie próbowali więcej latać, teraz wielkie sukcesy jakich nikt nie może zweryfikować w karabachu nie przynoszące wymiernych efektów.

GB
czwartek, 5 listopada 2020, 15:41

Tak były. Jeden zestaw (w sensie wyrzutni z radarami wozami dowodzenia itp.) koło stolicy, drugi w Armenii tuż przy granicy z Karabachem. Oba były atakowane i poniosły straty. Poza tym rakiety spadły tuż obok rurociągu niedaleko Baku, a pod Baku stoi dywizjon S-300PMU2.

Hektor
środa, 4 listopada 2020, 23:02

Aksungur czy Akinci zaprojektowane są żeby pomoc myśliwcom F16 itp.. wwalkach...tz. wykonać z nimi atak czy nosić rakiet, brać kilku zadań F16 na siebie żeby F16 mógł się skoncentrować na walkę np. w powietrzu z innymi myśliwcami. I co jest ważny?? będą platformami doświadczalnymi na myśliwców bezzałogowych które póżniej zajmą miejsce F16.

maniek
wtorek, 3 listopada 2020, 23:17

Tylko patrzeć jak drony będą latać z prędkością ponad dzwiękową u już nie będzie tak śmiesznie

Jabadabadu
wtorek, 3 listopada 2020, 22:09

Stodoła o rozpiętości skrzydeł 24 m poruszająca się na wysokości nie większej niż 5000 m z prędkością około 200 km/h to bardzo dobra rzecz w konfliktach silnie asymetrycznych. W normalnej wojnie to bardzo doby cel powietrzny.

Marek
środa, 4 listopada 2020, 15:04

w Górskim Karabachu, do tej pory drony 'Bajraktar' TB-2 zniszczyli 59 czołgów T-72A + 2 T-72AK, 16 T-72-AV, 34 T-72B, 78 T-72 innych konfiguracji, także 17 MT-LB, 4MT-LB z ZU-23 PL, 8 MT-LB z AZP S-60 PL, 3 BRM-1K, 18 BRDM-2, 19 BTR-70, 47 BMP-1 & BMP-2, 7 x BTS-4, 4 x 9P148 Konkurs & 5 x 9P149 Szturm, 7 X 85mm D-44, 3 X 100 mm MT-12 'Rapira', haubicy 5 x 100mm KS-19 PL, 3 x 122mm M-30 haubicy, 67 122 mm D-30, 17 x 152mm D-1 (M-1943), 59 x 152mm (D-20 / M-1955), 15 x 152mm 2A36 Giatsint & 2A36-B, 17 x 12233 2S1 'Gwozdika', 14 152 mm 2S3 'Akacja', 67 x 122mm BM-21 'Grad', 3 x 273mm WM-80, 2 x 220mm TOS-1A, 6 x 300mm BM-30 'Smerć', 2 x R-17 'Scud-B', 4 x 60mm M57, 6 x 82mm M69, 2 x 120mm M74, 7 x 120mm M75, 3 x ZSU-23-4 szylka, 9 x 9K35 Strela-10, 17 x 9K33 Osa, 2 x 2L12 Kub, 6 x 5P85S (S-300 PS) + 4 x ST86U/36D6 (radar S-300 PS), 2 P-18 D (radar), 1 x SNR-125 (radar S-125), 2 x 5N63S (S-300), 1 x 19J6 (S-300), 2 x 1S32 (radar 2K11 Krug), 1 x 1S91 SURN (radar 2K12 Kub), 2 x R-330P system Piramida-1, 2 x (jammer) Repellent-1 itd ... to po prostu nieżle!

GB
środa, 4 listopada 2020, 09:03

Należy zakładać że będzie latał w zasłonie różnych środków wre i pod osłoną/eskortą własnych myśliwców. Owszem drony będą ponosiły straty, ale przez to przeciwnik będzie wystawiał się na odstrzał.

R
czwartek, 5 listopada 2020, 10:35

"pod osłoną/eskortą własnych myśliwców" to jaki jest tego sens?

GB
czwartek, 5 listopada 2020, 15:43

Duży, atak na takiego drona to ryzyko zestrzelenia przez eskortę.

niedziela, 8 listopada 2020, 13:18

W Syrii szybciutko rosyjskie lotnictwo, mimo asysyty turckich F-16 szybciutko wyczysciło niebo z dronów, adzielne F-16 po jednym nieudanym ataku na rosyjska maszynę schowały sie do mysiej dziury.

Davien
poniedziałek, 9 listopada 2020, 16:55

Dziecko, w Syrii rosyjskie samoloty nawet sie nie zbliżały do rejonów gdzie działały tureckie drony :)) A samoloty które sie zblizyły do F-16 szybko kończyły na ziemi.

Extern
piątek, 6 listopada 2020, 18:46

Ale przecież po to się właśnie używa dronów aby nie ryzykować życia załóg.

przykry
wtorek, 3 listopada 2020, 21:38

My na armaty mamy visy.

Davien
piątek, 6 listopada 2020, 12:22

Na Armaty to Pirat wystarczy.

Marek1
sobota, 7 listopada 2020, 22:53

A ILE Piratów jest w WP ? Pomijam już fakt, ze z przedniej półsfery NIE będzie w stanie spenetrować pancerza swą pojedynczą głowicą T-14. Zdolności do tzw. top attack są zaś u lekkoego ppk Pirat ograniczone.

dim
wtorek, 3 listopada 2020, 21:31

1) Nie chełpienie się, tylko oczywiste fakty. Ślepy by je zauważył. (2) T-14 Armata nie jest, ani nie miała być bronią przeciwlotniczą. Natomiast na pewno towarzyszyć jej będzie skuteczna broń przeciwlotnicza. A te bombowce nie są takie znów niewidoczne, jedne i drugie, greckie źródła twierdzą, że TB-2 powinien być widoczny zdecydowanie z ponad 100 km. A to po prostu Ormianie mieli sprzęt i także generalskie głowy, zdecydowanie i grubo sprzed epoki dronów. Ba ! Żebyż to tylko oni tak !

dim
środa, 4 listopada 2020, 19:38

A konkretnie, TB-2, dla radarów z lat 90-tych, zdaniem wykładowcy GR akademii lotniczej i współautora międzynarodowych prac o stealth, winien być widoczny z ponad 110 km. Przy locie na wysokości 100 stóp, nad płaskim terenem. Czyli Ormianie po prostu nie przygotowali się do wojny, o której niemal na pewno wiadomo było, że w takim razie będzie. Przygotowywali się do scenariuszy minionych. A gotowość do obrony Ojczyzny liczy się wyłącznie działaniami podejmowanymi faktycznie. I pewnie tej wojny nie byłoby w ogóle, gdyby ich politycy, generalicja, parlament - zachowali się odpowiedzialniej.

Bono
sobota, 7 listopada 2020, 17:09

A mnie dim na wzorach mat. wychodzi, że wg. Twoich założeń horyzont rlok kończy się na 25 km. I kto ma lepsze wzory?

Davien
czwartek, 5 listopada 2020, 10:34

Dim, jak widać Greków horyzont radiolokacyjny nie dotyczy:)) NO ale juz się przyzwyczaiłem do twoich "rewelacji".

dim
czwartek, 5 listopada 2020, 14:05

Facet przedstawił mi to na wzorach matematycznych, z założeniami i objaśnieniami. Może znacie różne matematyki, nie wnikam.

Davien
piątek, 6 listopada 2020, 12:23

Dim, dla 30m horyzont radiolokcyjny nie wynosi 110km, sprawdż sobie lepiej dokładnie.

CdM
piątek, 6 listopada 2020, 12:10

Może nie dosłyszałeś, że ów radar ma stać na jakiejś górze. Przy podanym pułapie i odległości, trzeba by góry takiej z 500-600m. W Grecji gór sporo.

dim
sobota, 7 listopada 2020, 12:56

Wiem, oczywiście, są całe sieci radarów na górach ! Niemniej są to podobne warunki terenowe jak i w Karabachu.

tyu
wtorek, 3 listopada 2020, 20:38

A Rosja dalej myśli że może sama pokonać całe NATO czyli 30 krajów i dojechać do kanału La Manche w 2 tygodnie. Ho ho ho. Ciekawe kiedy w końcu opinia publiczna zacznie zauważać że Rosja mocarstwem to była 40 lat temu a teraz to już jest po prostu państwo jakich wiele. Ja wiem że trolle robią co mogą żeby ten mit jeszcze podtrzymać. Żeby się wszyscy bali Iskanerów w Kalinigradzie, Armat psujących się na paradach, Suchojów pierwszonielotów, czy tonących lotniskowców. Ale ludzie supermocarstwa już nie ma. Nie wygra Rosja w żadnym wyścigu z NATO czy Europą. Dopóki my zjednoczeni to oni to pokuś. Zwykła pchła. Turcja ich w 1 na 1 niedługo rozwali. Z resztą już ich wypycha z Kaukazu i jakoś Rosja 3 wojną nie straszy. Widać straszenie dobre póki przeciwnik nic nie robi hehe.

realista
sobota, 7 listopada 2020, 16:34

Rosyjska armia ma zdolność dotarcia jedynie do najbliższej gorzelni. Jeśli się nastawia więcej gorzelni po drodze, to o dotarciu w dwa tygodnie do kanału Rosjanie nie mają nawet co marzyć.

Eee tam
środa, 4 listopada 2020, 15:10

Rosja nigdy nie jest taka słaba jak się wydaje i nigdy tak mocna jak mówi ale 140 mln luda plus druga armia na świecie to nie pchła raczej

wtorek, 10 listopada 2020, 12:03

A pieniądze? Za czasów świetności żyli z eksploatacji swoich kolonii. A teraz?

baba
środa, 4 listopada 2020, 10:23

Rosja dławi się kęskiem Ukrainy. Sankcje jednak robią swoje, dlatego wyścig zaczyna przegrywać. Nie stać jej w tej chwili na kolejny konflikt, tym razem z przygotowanym przeciwnikiem, bo walka z Turkami w Armenii będzie nierozstrzygalna, dopóki nie uderzyliby w samą Turcję. Na to się nie odważą. Co do samej Armenii i braku działań Rosji to sądzę, ze się dogadali z Turkami i ją podzielą. Gdy Armenia będzie już całkiem na kolanach, wejdą "cali na biało" i będzie po Armienii.

tyu
środa, 4 listopada 2020, 19:40

Dogadali z Turcją powiadasz. Jak będzie coś widać o tym dealu jakieś kontrakty no cokolwiek to ok. Ale na ten moment to wychodzi na to że Turcja rozpoczyna partię szachów a Rosją ją przegrywa. Z jedynego rozgrywającego na kaukazie (ahh te ulubione "strefy wpływów" Putina) zostaje stopniowo zdegradowana do "jednego z wielu" rozgrywających. Jak Azerbejdżan wygra to i Armenia zrewiduje swoją politykę (choć ona opcji wiele nie ma i tak) i Azerbejdżan utwierdzi się w przekonaniu kto tutaj serio pomaga a kto tylko udaje. Pozatym co ciekawe to że Zachód to zawsze się straszy 3 wojną, Iskanderami spadającymi na Warszawę itp itd. Tymczasem jedna samiuteńka Turcja poszła na lekkie zwarcie i już Rosja cicho sza. Jak to pięknie pokazuje że przekaz to jest dostosowany do widza. Już nie ma nawet "Ruskiego Miru". Nic. Cisza i udawanie że nic się nie stało.

kurtyzana
środa, 4 listopada 2020, 22:50

Rosja Armenii nie pomaga bo Armenia uciekła z jej wpływów tam też była kolorowa rewolucja i teraz jest pro zachodnia, nie ważne że jest tam Rosyjska baza. Rosja siedzi cicho bo w ten sposób karze Armenie.

hę?
sobota, 7 listopada 2020, 16:36

To dlaczego Rosja nie pomaga w takim razie Azerbejdżanowi?

asdf
piątek, 6 listopada 2020, 08:36

a co moga zrobic? wyslac tam Pancyry ktore dostana lomot jak w Libii? albo wyslac kikaset ruchomych celow dla azerskich dronow ktorym juz zaczelo brakowac ciezkiego ormianskiego sprzetu do likwidacji?

tyu
czwartek, 5 listopada 2020, 11:11

Co i tak nie zmienia faktu że jak powstanie na Kaukazie Imperium Osmańskie 2.0 to Rosja jest głównym przegranym. Może sobie Rosja karać kogo chce ale wpływy traci. Jak na Ukrainie. A nazywaj to jak chcesz, ale była Ukraina setki lat w strefie Rosyjskiej i już nie jest. To nie jest zwycięstwo. To jest przegrana.

Polak
środa, 4 listopada 2020, 19:09

Coś mi to przypomina...hmmm 17 września 1939 roku.

prawdziwy fan p.Davien'a(?)
czwartek, 5 listopada 2020, 12:51

Albo czerwiec 41' z 1.4 mln jeńców i stratami sprzętu na poziomie 80%(Wielka Wojna Ojczyzniana wyd.95').Pulk KOP(rezerwowy)broniac Grodna od 17 do 23 września 39' zniszczył 20-24 czołgi z grupy Mińskiej ,wydzielonej że składu Frontu Białoruskiego.Chwała bohaterom.(fragmenty meldunkow dziennych ,Instytut Gen.Wł.Sikorskiego w Londynie)

Ola
środa, 4 listopada 2020, 08:57

Tak masz rację , Polska w jeden dzień rozwaliła by Rosję jakby tylko chciała.

Extern
piątek, 6 listopada 2020, 18:57

Nie to napisał, po prostu Rosja cofnęła się w swojej sile znacznie od czasów ZSSR, gdzieś na poziom Rosji czasów Iwana Groźnego, gdy byli dopiero aspirującym do potęgi lokalnie silnym państwem, i to jest oczywista oczywistość. Natomiast próbują uprawiać politykę zarezerwowaną dla supermocarstw, to nie może działać w nieskończoność i chyba właśnie Turcja mówi im sprawdzam.

Grzegorz F
środa, 4 listopada 2020, 08:55

Ty to piszesz i wierzysz w to co piszesz? Większych bzdur nie czytałem jeszcze w tym roku. Chyba że jesteś Ukraińcem i bzdury trzeba pisać.

Roshedo
środa, 4 listopada 2020, 07:37

Zapomniałeś o atomowych głowicach w rakietach balistycznych, okrętach podwodnych klasy Akuła i klasy Boriej, kilkunastu tysiącach czołgów (tak w linii jak i rezerwie) i zdolności Rosjan do poświęceń i imię "wielikajej Rodiny Rasiji" - no mogą Miesiacami i latami żyć o chlebie ziemniakach i rzepie byle w mocarstwie. Zachód niestety jest zbyt wygodny i zblazowany - tu wystarczy że postoja kilka dni na wietrze skandując i malując chodniki kreda i farbą- bez efektu z resztą - i zapał się kończy jak zimny ogień patrz Polska 2020. Także nie kpij z Rosji bo możemy się jeszcze gorzko zdziwić....

tyu
czwartek, 5 listopada 2020, 11:20

Argument że zachód to same cieniasy a Rosja to wojownicy jest tak stary jak rosyjska propaganda która to wymyśliła. Jak wybuchnie wojna ludzie znajdą w sobie wole walki. Amerykanie prowadzą wiele wojen od WW1 przez WW2 po Wietnamy, Iraki itp i jakoś woli walki im nie brakuje. Brytole też. I Polacy gdyby trzeba było walczyli by równierz (zresztą nasz Grom jeździ po świecie czasmi). Z kolei mit o jakiejś "genetycznej przewadze" Rosjan rozbija się często o realia gdzie na przykład 20 krotnie mniej liczna Finlandia nie mając żadnych szans na papierze pokonała wielkie super duper mocarstwo w wojnie zimowej. I żadna przewaga bitności nic nie daje gdy patałachy dowodzą. To samo było pod Kircholmem. Rosja niby miałą zachodnie uzbrojenie i najemników a i tak nasza husaria i dowódcy okazali się lepsi. Bitność ma każdy, technologie już nie. I to właśnie staram się powiedzieć. Rosja nie jest już supermocarstwem. Przestańmy tak o niej myśleć to po prostu zwykły kraj. Taka Turcja. Jakąś armie ma ale sama całego świata nie pokona. I albo uda jej się NATO podzielić albo może odrazu zrzucić sobie bombę na głowę będzie mniej więcej ten sam wynik co walka z całym NATO na to raz. :)

Extern
piątek, 6 listopada 2020, 19:01

Finlandia nie pokonała Rosji w wojnie zimowej :-). Finalnie przegrali i musieli podpisać niezbyt dla nich korzystny układ, ale fakt że gdyby nie ich postawa to pewno stracili by cały kraj, a nie tylko trochę ziemi.

środa, 4 listopada 2020, 06:46

Człowieku o czym ty mówisz???

środa, 4 listopada 2020, 06:25

Zjednoczona Europa jak we wrześniu 1939.

wPiSdu
środa, 4 listopada 2020, 05:38

Nazistowska UE i USA mają nadzieję, że zastraszą Rosję.

Hanys
środa, 4 listopada 2020, 03:45

Rosja ma wystarczający arsenał żeby całe NATo posłać do piachu i to 15 razy i jak najbardziej jest mocarstwem, dlatego na rosyjski Krym możecie sobie popatrzeć jedynie z satelity ;)

Davien
piątek, 6 listopada 2020, 12:24

Taak i dlatego pewnie nie możecie dać rady samej Turcji?:))

tyu
środa, 4 listopada 2020, 19:43

Jak narazie to widzę że 1 kraj z 30 będących w sojuszu NATO wystarczy by Rosję wypchnąć z Kaukazu i ta siedzi cicho jakby udając że nie widzi, więc o co chodzi?

prawda
środa, 4 listopada 2020, 01:30

To czy są w stanie dojść do La Manche w 2 tygodnie to bym wątpił ale Berlin spokojnie w góra tydzień i to czekają na zaopatrzenie. W aktualnej sytuacji gdyby Rosja chciała zrobić Polsce kuku, wystarczą 3 iskandery z głowicami spokojnie nawet konwencjonalnymi w 3 strategiczne obiekty w Polsce nie powiem które ale to nie problem sprawdzić bo o tym mówi się od co najmniej 2-4lat. I w 48h Polska tak naprawdę bez wkraczania Polska kapituluje. Turcja od dawna jest tym krajem który w razie ataku na Europę jest Krajem który ma relatywnie największą siłę odpowiedzi, to i ich Rosjanie by się obawiali nie USA przynajmniej do momentu gdy nikt nie odpala atomówek. "Nie wygra Rosja w żadnym wyścigu z NATO czy Europą. " Europa przegrywa z sama z sobą

spoko
czwartek, 5 listopada 2020, 16:20

Ot taka sowiecka prawda :))))

Niuniu
wtorek, 3 listopada 2020, 18:24

Jeśli dron wyposażony w skuteczny system identyfikacji i naprowadzania na cel znajdzie się w strefie skutecznego ataku i będzie dysponował ładunkiem 50-100 lub więcej kg to zniszczy każdy pozbawiony opl cel naziemny tym bardziej czołg. Problem jest aby dron zbliżył się na odległość skutecznego ataku i aby środki obrony elektronicznej nie zakłóciły pracy jego systemów. Zachwyt nad skutecznym zastosowaniem dronów dotyczy jak na razie starć asymetrycznych. Nawet tegoroczne walki Idlibie nie udowodniły cudownych możliwości tej broni. Wojska syryjskie mimo relatywnie słabej obrony opl zdecydowanie pokonały przeciwników i osiągnęły zaplanowane cele operacji. To samo dotyczy starć w Libii. Inne wrażenie odnosimy z przekazów medialnych wojny w Karabachu. Olbrzymia ilość filmów z ataków powietrznych na sprzęt i żołnierzy ormiańskich. Jest ich tyle, że dziwi fakt dalszych walk. Przecież Ormianie tak masakrowani i pozbawieni możliwości uzupełniania strat już dawno powinni przegrać. A akurat wszystko wskazuje, że to Azerbejdżański atak powoli się wyczerpuje. Niemniej drony są niezwykle groźnym narzędziem walk. Szczególnie w sprzyjających warunkach pogodowo terenowych, wobec okopanych przeciwników nie dysponujących nowoczesnym anty dronowym systemem opel.

Lord Godar
środa, 4 listopada 2020, 11:57

Teraz każda operacja wojskowa będzie miała wsparcie w dronach , czy to rozpoznawcze czy uderzeniowe . Też będą miały miejsce skoncentrowane połączone działania na konkretnym obszarze , tak jak kiedyś u nas w 1939 roku robili Niemcy , gdzie na wąskim odcinku atakowali masą czołgów , wspartych lotnictwem i artylerią. Drony będą potrzebne to wywalczenia przewagi , złamania opl i wyrąbania drogi wojskom lądowym , a na ile będzie to skuteczne to juz zależy od wielu czynników . Faktem jest , że dla pełni sukcesu należy i tak opanować teren na lądzie i go zabezpieczyć , a to w obecnych czasach także właśnie dzięki między innymi dronom strony broniącej się nie będzie takie proste.

GB
środa, 4 listopada 2020, 09:13

Cudownych w Idlibie nie. Problem w tym że tam drony nie mogły działać we współpracy z tureckim załogowym lotnictwem (z przyczyn oczywistych). W Libii sprawiły się bardzo dobrze, gdyż siły Haftara zostały powstrzymane, a później rządowi przeszli do kontrofensywy. Co do Karabachu to jednoznaczne jest że drony (we współpracy z artylerią) najpierw pokonały ormiańską OPL, a potem niszczyły czołgi, bwp, artylerię, w końcu piechotę. Przy czym tu w żaden sposób nie przeszkadzały im myśliwce. Dzięki dronom została przełamana pozycja obronna na południu. Teraz wojna weszła w góry gdzie w zasadzie pozycje zdobywa piechota, do tego wolno się po tych górach poruszająca. Natomiast przy olbrzymiej przewadze w sile ognia i rozpoznaniu jaką mają wojska azerskie dzięki dronom nad ormiańskimi kwestią tylko czasu jest na przełamanie kolejnych pozycji.

środa, 4 listopada 2020, 21:59

To kiedy padł tek karabach? Rozumiem że azerowie z turkami juz zajmuja resztki armenii?

GB
środa, 4 listopada 2020, 23:59

Niewiele rozumiesz.

czwartek, 5 listopada 2020, 13:39

Wielka szkoda ze nikt Cie nie rozumie, takiego wielkiego umysłu. Wyprzedzasz epokę po prostu. Szkoda że Twe jak i twojego alter ego Daviena opowieści sa brutalnie weryfikowane przez życie.

GB
czwartek, 5 listopada 2020, 15:52

Weryfikowane przez życie to są rosyjskie kłamstwa na temat nie mającej analoga ich beznadziejnej broni.

mc.
wtorek, 3 listopada 2020, 23:52

Tak proste systemy jak Poprady i Pilice są bardzo skuteczne przeciwko dronom.

ahhy6
wtorek, 3 listopada 2020, 18:07

Polska w latach 70 była liczącym się na świecie producentem szybowców i motoszybowców...czy komuś to nic nie mówi czy czekamy na kupno licencji zza oceanu?

klaun-szyderca
czwartek, 5 listopada 2020, 10:39

Nadal jesteśmy w tej dziedzinie potentatem ;) Znakomita Diana 3 (godne rozwinięcie SZD-56 Diana i Diana 2 - najlepszych na świecie szybowców klasy 15-metrowej), do tego znakomity Perkoz w Allstar (aczkolwiek to nie jest juz polska firma pod względem własności), PW-6 w Jeżowie, i Peszke ze swoimi GP. I ciągle najlepsze na świecie szybowce akrobacyjne Margańskiego- Fox i Swift (fakt, że Swift to była konwersja drewnianego Kobuza na kompozyty szklano-epoksydowe, ale sukcesu to nie zmniejsza). Tylko że od szybowca do techniki bojowej jest ogromna przepaść, a płatowiec w zastosowaniach dronowo-militarnych to jest najłatwiesza część roboty. Ponadto z bólem trzeba zauważyć, że znakomita większość tych szybowców została zaprojektowana między 20 a 35 lat temu, tak naprawdę nowości to linia GP od Peszke i Diana-3 ... A poza tym szybowce to działalność bardzo niszowa. Na świecie liczące się kraje w których produkuje się szybowce to obecnie tylko Niemcy (chyba z 8 firm z certyfikatem EASA na projektowanie i producję szybowców) , Polska, Litwa (LAK) i RPA (znakomity JS-1). Poprawcie jeśli kogoś pominąłem. Ale to wszystko są tylko cele, a nie broń.

czwartek, 5 listopada 2020, 13:49

Szybowiec braci Jonker, został zaprojektowany za pomoca oprogramowania stworzonego przez prof. Kubryńskiego z IWL. Szybowiec Jonkers i Diana 3 to przełom w projektowaniu szybowców, dzieki oprogramowaniu pofesora Kubryńskiego stworzono nowa jakość a nie poprawiono tylko pewne parametry jak było to od kiludziesięciu lat. Aha Perkoza to zaprojektowano baardzo dawno temu jeszcze za poprzedniego systemu tom miał być i jest następca Puchacza. Nie wykorzystanie możliwość oprogramowania stworzonego przez prof. Kubryńskiego do zaprojektowania dronów to grzech.

klaun-szyderca
piątek, 6 listopada 2020, 10:25

Korekta- chwilę po wysłaniu poprzedniego komentarza znalazłem potwierdzenie tego co pisałeś o prof. Kubryńskim w projekcie Jonkerów ;)

klaun-szyderca
piątek, 6 listopada 2020, 10:23

To co piszesz jest o tyle ciekawe, ze nigdzie w necie nie znalazłem informacji o współpracy prof. Kubryńskiego z Jonkerami. Za to jego metodyka obliczeniowa była stosowane przy obliczeniach aerodynamicznych wszystkich chyba obecnie liczących sie szybowców wyczynowych - od Concordii po ASG-29. Co do Perkoza, to niby racja, ale po pierwsze -jest on tylko o rok starszy od pierwszej Diany (początek prac: Perkoz 1986, Diana 1987, oblot- Perkoz 1991 - już po PRLu, Diana- 1990), a po drugie- jego wersja seryjna jest jednak znacząco zmodyfikowana w stosunku do pierwszej wersji (bo w międzyczasie weszły CS-22 rev.2). BTW, PW-6 o którym wspomniałem to szybowiec tej samej klasy co Perkoz. Z tego o czym pisałem, to najciekawsze sąszybowce GP, bo pojawiły się niejako 'znikąd' w ciągu ostatnich 10 lat (a cała reszta polskiej produkcji szybowcowej to firmy powstałe na gruzach SZD, z wyjątkiem linii PW-5/PW-6 z MELu, które zresztą produkowane są tez w firmie będącej 'odpryskiem' SZD). Inna sprawa, że w Europie polskie szybowce mają (poza Puchaczem) dobrą opinię, ale i tak niemieckich lata kilka (albo i kilkanaście) razy więcej...Ale (jak już pisałem) - to wszystko są cele, a nie broń. BTW- konstrukcja Janowskiego (motoszybowiec J-5 Marco) robi za to karierę miedzynarodową jako bezzałogowiec (HERTI) ;) Tylko że znowu muszę podkreślić- płatowiec to najłatwiejsza część bezzałogowca.

sobota, 7 listopada 2020, 13:01

Owszem szybowców produkcji niemieckiej lata duzo więcej niz produkcji polskiej, ale nie należy zapominać o Juniorze jaki produkowany w ameryce południowej , bo w swojej klasie raczej mimo wieku nie ma konkurencji.

Opel
środa, 4 listopada 2020, 14:09

Lata 70 te dawno minęły coś Ci to mówi?

środa, 4 listopada 2020, 22:00

Nadal konstruuje i buduje sie u nas najlepsze szybowce na świecie.

Kacper
środa, 4 listopada 2020, 10:44

Kiedyś polski robotnik pracował za 20 dolarów miesięcznie, to polskie wyroby były konkurencyjne. Obecnie nie są ani nowoczesne, ani korzystne cenowo.

Gregor
środa, 4 listopada 2020, 09:56

Porownujesz drona do szybowca? Chyba tylko to ,ze oba mają platy nośne czyni je podobnymi

Gds
środa, 4 listopada 2020, 07:19

Woj n a dronów. To albo konflikt asymetryczny albo zdolność do wysłania roju dronów bojowych wymieszanych z tanimi dronami celami (TS-11 Iskra?). W Syrii niszczono Pancyra podczas ataków saturacyjnych. Taki rój może punktowo przeciążyć opl i otworzyć drogę samolotom, nawet tym starszej generacji.

biały
wtorek, 3 listopada 2020, 17:46

niedługo Turcja będzie w stanie samodzielnie pokonać Rosję

ekosystem
środa, 4 listopada 2020, 12:33

no na pewno tak, zwłaszcza jak im na raz wjedzie 10k czołgów i będą jechały średnio 30km/h.

ROTFL
środa, 4 listopada 2020, 08:03

W wojnie jadrowej? Ciekawe.

Pragmatyk
wtorek, 3 listopada 2020, 23:17

Napoleon i Hitler myśleli podobnie ponad 5 tysiecy glowic nuklearnych....powodzenia Turcja może być przeciwnikiem dla Egiptu Iranu ale nie dla Rosji

Hektor
środa, 4 listopada 2020, 23:23

No tak, Turcy i Rusi nie będą przeciwnikami. Przecież we federacji Rosyjskiej są Tatarzy, Baszkirowie, Czuwasze, Czeczenie itd..tz. liczne pokrewni. Egipt czy Iran to lekko dla Turcji , oni nie są z klasy ciężkiej . Turcja jako kraj Core State, raczej pasuje do Francji, Anglii lub Niemiec. Merkel do Erdogana, Erdogan do Macrona, Putina, Makron do Borisa gadają i dyskutują w otwarcie lub za zamkniętymi drzwiami. Jest stół, w okół są liderzy.

dim
wtorek, 3 listopada 2020, 21:51

Chodzi raczej o okoliczność, że Rosjanie niemal od zawsze lekceważyli obronę. Oni zawsze wyobrażają sobie swe wojska w roli tych atakujących. Niemniej pokonać ich ? Przy tych odległościach, terenie, klimacie i postawie ludności ? Absurd ! Można liczyć co najwyżej na przewagę lokalną.

jkasus
środa, 4 listopada 2020, 18:15

Atak, ale na lądzie- Rosją ma potężne systemy obrony p-lot które w kilku konfliktach pokazały na co je stać. Nie zapominajmy że w Syrii i Armenii nie walczą najnowsze a tym bardziej z najwyższej półki systemy Rosyjskie. Do tego fakt że "czołg da się zniszczyć" nie czyni go bezużytecznym- zniszczyć czołgi dało się od samego początku ich użycia, co nie zmienia faktu że pozostają jednym z podstawowych rodzajów uzbrojenia lądowego które z odpowiednim wsparciem jest w stanie zapewnić zwycięstwo.

dim
czwartek, 5 listopada 2020, 06:02

Oświeć nas, w jakich to kilku konfliktach rosyjskie "potężne systemy obrony p-lot pokazały na co je stać" ?

czwartek, 5 listopada 2020, 19:13

No i coby nie mówić to stworzona przez rosjan kompleksowa OPL Wietnamu pokazała klasę mimo miażdżącej przewagi amerykanów. OPL należy oceniać jako całość nie wyrawane z całości elementy. Współdziałanie wszystkich elementów w tym lotnictwa mysliwskiego zdziesiątkowało amerykańskie lotnictwo, wietnamskie obozy jenieckie przepełnione byly lotnikami amerykańskimi.

Davien
piątek, 6 listopada 2020, 12:29

Taak, no popatrz a rakietowa OPL Wietnamu jedyne w czym sie sprwdziła to w waleniu w powietrze. Mysliwce wietnamskie dostawały nawet w tyłek w walkach manewrowych od bombowców jadrowych:) Najwieksze straty lotnictwu USA ta zadała artyleria lufowa.

piątek, 6 listopada 2020, 20:48

Synku po raz kolejny pokazujesz że czytanie ze zrozumieniem to umiejetność całkowicie ci obca. Rozpatruje sie całościow system OPL kraju a nie wyjęty fragment, tak samo nie sprawdziła sie rakietow częśc OPL jak i nie sprawdziła sie amerykańska mzonka o walkach BVR bowiem pociski rakietowe tamtego czasu okazały sie daremne i potęzna większość walk to były walki na bliskiej odległości i za pomoca broni lufowej, w wietnamie wystrzelano dziesiatki tysięcy róznych pocisków rakietowych osiągając mizerne efekty z obu stron. Zapewne te w sumie kilkanaście tysięcy maszyn strony amerykańskiej(razem z sojusznikami) to spadła z powodu awarii. Aha wietnamczycy stracili w walkach raptem sto kilkanascie maszyn, tak więc ten tyłek w jaki wietnamczycy dostawali to by koscisty, samo lotnictwo wietnamskie strąciło kilkaset samolotów amerykanskich, o ile nie było to tysiąc.

dim
piątek, 6 listopada 2020, 04:28

Wojna wietnamska ? Acha ! To ta z mojego dzieciństwa. A teraz jestem przed emeryturą... Poza tym, z tego co pamiętam, Amerykanie mieli jakieś straty, ale i tak bombardowali Wietnam jak chcieli, kiedy chcieli i gdzie chcieli. Zwiedzałem potem bazę amerykańską w Da Nang - Yankesi "na bezczelnego" trzymali tam swe samoloty prosto na płycie lotniska, zaledwie pod wiatami, a Wietnamczycy i tak nic nie mogli im tam zrobić. A gdyby nie gęsta dżungla, a jeszcze i wyryte w niej tysiące tuneli, plus rozśrodkowanie wszystkich instytucji państwowych, siły tak zwanej Demokratycznej Republiki Wietnamu w ogóle przestałyby istnieć. Ale dziewczyny mają fajne :)

piątek, 6 listopada 2020, 17:49

Jakieś straty....... tysiące maszyn to jakieś straty? Młody byłes to możesz nie pamietać a czytac sie ni chce, to przypomne że te jakies straty i ci jacys lotnicy będący w wietnamskiej niewoli miały ogromny wpływ na zakończenie tamtego konfliktu. Biorąc pod uwagę że samoloty północnowietnamskie poza sporadycznym zapędzniem się za amerykańskimi maszynami nie latały na południwym wietnamem, to podnoszenie faktu stania amerykańskich maszyn na niczym nie zagrożonym lotnisku jest hmmm żałosny?

dim
piątek, 6 listopada 2020, 23:05

Aleś nabajał ! Teksty radzieckiej propagandy, nic więcej: Tysiące strąceń - co za brednie... Plus nieznajomość geografii: Da Nang leży dość blisko granicy, a bazy były wielokrotnie ostrzeliwane, pamiętam to jeszcze nawet z DTV . Tyle, że celność niewielka. USA przegrały tę wojnę, ale po pierwsze z własnymi mediami, własnym społeczeństwem, a nie militarnie. I to społeczeństwo amerykańskie stale nie pozwalało rządowi na bardziej zdecydowaną akcję. Spalenie napalmem kilku wiosek wywoływało huragan protestów na całe Stany. Wiele wskazuje, że wycofanie się USA była to także transakcja handlowa. A ja byłem tam w 10 lat potem, ale już jako fachowiec.

sobota, 7 listopada 2020, 13:10

Owszem tysiące strąceń, amerykanie w wietnamie stracili ponad 5 tysięcy śmigłowców i podobną ilość samolotów. To że bazę w Da Nang ostrzeliwali partyzanci z wietkongu to świadczy tylko i wyłacznie o tym kto panował na terenie poza miastami i bazami wojskowymi. Bo oficjalnie ale wietnam północny nie brał udziału w tym konflikcie, więc ich samoloty nawet kilometr za granica nie mogły zbombardować bazy bo dałyby pretekst amerykanowm do oficjalnego wejscia na ich teren. Piszesz o bajkach probagandy rosyjskiej, ciekawe bo cały ten konflikt to były bajki propagandy amerykańskiej poczymnajac od zatoki tonkijskiej, kończąc na ukrywaniu strat.

piątek, 6 listopada 2020, 11:26

Wietnamczycy nie latali nad wietnamem południwowym, wietnamskie samoloty broniły tylko przestrzeni powietrznej wietnamu północnego i atakowały samoloty nad Laosem gdzie sami jak i samoloty amerykańskie nielegalnie latały. Więc teksty o samolotach na płycie to żałosne są po prostu. Gdy oficjalnie armia wietnamu pólnocnego weszła do walki to było po ptokach i jakoś dość dobrze wyposażone lotnictwo wietnamu pólnocnego nie stanowiło żadnego zagrożenia dla lotnictwa północnowietnamskiego. Ponieważ byłes wtedy dzieckiem to nie wiesz ze sprawa porazki w powietrzu, oraz ogromna ilość jeńców, lotników amerykańskich to był jeden z ważniejszych powodów wycofania sie amerykanów i faktycznej icj porażki. Bo z tymi bombardowaniami to efekt był taki jak w czasie 2 wojny im więcej alianci bombardowali tym bardziej rosła produkcja zbrojeniowa niemiec, taki sam efekt poza stratami cywilnymi osiagneli amerykanie.Ponosząc tylko ogromne straty liczone w tysiące maszyn. A OPL wietnamskie mimo bombardowań jak strącało amerykanów tak stracało.

Tom
sobota, 7 listopada 2020, 00:11

Powodem porażki było złamanie porozumień paryskich przez komunistów z Wietnamu Pólnocnego i zdrada trawioną przez aferę Nixona USA swojego sojusznika. Dopóki trwały dostawy sprzętu dopóty ataki z północy były odpierane. Co do lotnictwa to samoloty USA bombardowały co chciały i kiedy chciały.

GB
czwartek, 5 listopada 2020, 00:01

Znaczy tak konkretnie. Gdzie te rosyjskie systemy OPL się sprawdziły? Rosyjskie S-300PMU2 nie potrafią ochronić baz i miast azerskich przed atakami rakietowymi.

czwartek, 5 listopada 2020, 19:14

Jakoś rosyjska baza w Syrii daje radę.

wtorek, 10 listopada 2020, 12:14

Czemu dała radę???

Davien
piątek, 6 listopada 2020, 12:31

Tylko dltego że nikt poza dzihadystami z dronami ze sklejki i taśmy klejącej jej nie atakuje. Jak leciały nad Hmiejmin pociski mnewrujace z USA to nawet ich nie wykryli

piątek, 6 listopada 2020, 06:52

przeciw modelarskim dronom i okolicznemu ptactwu :)

piątek, 6 listopada 2020, 17:49

Jakoś amerykańskie systemy poległy w starciu z tymi modelami.

wtorek, 10 listopada 2020, 12:13

Jakie "amerykańskie systemy"? skoro ta magiczna rosyjska OPL nie zestrzeliła nic?

piątek, 6 listopada 2020, 11:27

Amerykańskiej produkcji systemy jakoś poległy od tych zabawek.

czytelnik D24
środa, 4 listopada 2020, 16:27

Jaki absurd. Chyba tylko Chińczycy byliby w stanie utrzymać tak wielkie terytorium.

dim
piątek, 6 listopada 2020, 07:00

Wiesz, Chińczycy co było ich, lokalne narody swoje państwa i federacje pokrewnych sobie ludów - same eksploatując bogactwa ziem, narody Kaukazu - swoje, generalnie muzułmanie swoje (a za 1 pokolenie muzułmanów i "ateistów o korzeniach" będzie więcej niż Rosjan), Ukraina, Finlandia swoje, Dla Rosjan też ciągle jeszcze spory kawałek państwa, ale to raczej tam na północy. I nawet mogliby z tego zwykli Rosjanie bogato żyć. Pod warunkiem, że bez warstwy pijawek - miliarderów, zwykle nierosyjskiego pochodzenia. Z wygodnymi mieszkaniami dla każdej rodziny zamiast budowanych wyłącznie dla likwidacji ludzkości baz rakiet i bombowców.

Gregor
środa, 4 listopada 2020, 09:57

A niby kto ich chce atakowac? To oni wiecznie wyszukuja sobie wrogow

January
środa, 4 listopada 2020, 09:14

Rosjanie wiedzą że nikt ich nie zaatakuje, ponieważ nikt nie będzie ryzykował ostatnią wojną światową. Za duży potencjał nuklearny.

Lach
sobota, 7 listopada 2020, 17:18

Rosji nikt atakować nie chce, bo jest jak menel śpiący na ławce. Dopóki śpi i robi pod siebie - nikt go nie tyka - bo mniej śmierdzi :)

Pim
wtorek, 3 listopada 2020, 19:59

W przypadku każdego czołgu strop wieży jest słabym elementem. Zasadnicze opancerzenie to front i +/- 30 st. na boki. Więc każdy dron uzbrojony w kierowany pocisk p.panc atakujący z góry może zniszczyć/uszkodzić i T-72B3, Abramsa, Merkavę itp.... W najbliższym czasie pojawią się rozwiązania chroniące górną sferę czołgu.

Rhotax
środa, 4 listopada 2020, 10:22

No bez przesady . Tylko pod warunkiem trafienia w amunicję co w przypadku Teciaków nie jest trudne . Leopardy mają w innych punktach nie zabezpieczona ammo i też jest szansa na ich rozwałkę (lewa strona wanny i składzik w wieży nie zabezpieczony z prawej strony gdzie przepala się do wnętrza wieży i spala załogę :) --albo ta ammo kumulacujna skierowana do wnętrza wieży - cud w razie inicjacji sama ich zabije :) ). Tylko w Abramsach jak dostanie kumulacyjnym od góry to nie wiele zrobi . Wzrost ciśnienia nie jest zabójczy odrywające się bąble płynnego metalu wyłapane przez wykładziny tez nie wiele zdziałają .

Levi
środa, 4 listopada 2020, 08:05

Rozwiazania sa znane ale rosjanie nie maja dosc srodkow... No chyba ze nabuduja warstwowo pretow zbrojeniowych...

SimonTemplar
wtorek, 3 listopada 2020, 16:47

A u nas? Kolejna faza analityczna na okręty Ratownik. I skladają do kupy kolejny Holownik.

ryszard56
wtorek, 3 listopada 2020, 16:33

A co My

GB
wtorek, 3 listopada 2020, 19:00

My mamy Warmate i Spike. Amunicją krążąca można zwalczać czołgi. Spike też atakuje z góry.

Opel
środa, 4 listopada 2020, 14:09

Tak mamy 100 sztuk Warmate....potęga potęg....

GB
środa, 4 listopada 2020, 19:42

Znacznie więcej, a produkuje się je w Polsce.

Trzeźwy
środa, 4 listopada 2020, 08:30

Pokazałeś kompletny brak wiedzy. Warmate mamy w wojsku obecnie raptem 100 szt. Domówiono 48 kolejnych. Zatem to absolutnie żadna siła ogniowa. Twój hurraoptymizm jest śmieszny. Spike'ów mamy tylko ok 260 wyrzutni, a nasz batalion zmechu liczący ponad 50 wozów ma na swoim wyposażeniu śmieszne 6 sztuk wyrzutni na 3 Rosomakach-S. I to obsługiwanych ręcznie po wystawieniu spod pancerza na ostrzał nieprzyjaciela. Te nędzne sztuki miałyby powstrzymać jakikolwiek atak pancerny? Żartujesz?? Gdy każdy byle BTR czy BMP ma w gotowości na wieży po 4 ppk? 2 sztuki tych wozów maja WIĘCEJ wyrzutni rakiet ppanc niż cały nasz batalion!!! Ogarniasz te liczby?

GB
piątek, 6 listopada 2020, 13:14

W wojsku jest 100 zestawów Warmate, a w każdym 10 sztuk amunicji krążącej Warmate, czyli łącznie 1000 sztuk. A 48 to ma być zestawów Flyeye, w każdym 3 drony. Doucz się.

GB
wtorek, 3 listopada 2020, 16:08

Panie autorze, drony zwalczają czołgi przez trafienia z góry w silnik lub w tylną część wieży, gdzie pancerz jest najsłabszy. Dokładnie tak samo jest z T-14 Armata. Ten czołg to już w ogóle ma słaby pancerz wieży i podobnie nieopancerzony od góry silnik (z boku też). Do tego ASOP Afganit ma nieruchome wyrzutnie wobec czego także nie może zwalczać pocisków nadlatujących od góry. Wystarczą rakiety i bomby takie jakie zwalczają T-72 w Karabachu.

Gnom
wtorek, 3 listopada 2020, 21:38

Tak samo zwalczać będą Leo i M1 jak przyjdzie potrzeba. I niekoniecznie będą to drony tureckie.

Marek
środa, 4 listopada 2020, 13:39

Do czasu. Pojawił się nowy środek rażenia. Pojawią się środki zaradcze. Jak zawsze.

Rhotax
środa, 4 listopada 2020, 10:26

Leo tak - żle są zaprojektowane i ładnie exploduja rozerwane . M1 raczej tylko trafienie w silnik go zatrzyma bo ma odizolowana ammo i blow off panels . Za to ma APU i dalej bedzie mógł nawalać jako bunkier nie do rozwałki z przodu .

środa, 4 listopada 2020, 22:02

Jakos trochę tych M1 zniszczono.

GB
środa, 4 listopada 2020, 09:15

Nie będą, bo NATO ma silne lotnictwo, a ono nie pozwoli na swobodne operowanie dronów przeciwnika, który zresztą praktycznie nie ma nowoczesnych dronów.

Davien
środa, 4 listopada 2020, 08:56

Tylko niech najpierw sobie ci atakujacy Leo2 i M1 opracują taką broń bo jak na razie Rosja nie ma czym .

Max
wtorek, 3 listopada 2020, 21:25

W Armacie w wieży nikt nie siedzi :-)

Rhotax
środa, 4 listopada 2020, 10:27

Ale pewnie poprzerywa połączenia elektroniki i zdmuchnie osłony no i ammo zapasik pod wieżą ma szansę się zając aż miło - mam nadzieję że te lekki wieże będą na 100 m latać po explozji :)

GB
środa, 4 listopada 2020, 09:15

I co z tego? Jak zniszczysz wieżę z działem to jak czołg będzie walczył dalej?

Levi
środa, 4 listopada 2020, 08:06

Czolg trafiony w wieze sluzy do oswietlania pola walki.

Lukluk2
wtorek, 3 listopada 2020, 19:32

T-14 kiedy wykryje atak postawi zasłonę aerozolową która odetnie możliwość naprowadzenia pocisku tak radarowo jak i w podczerwieni czy wiązką lasera. To jest jego podstawowa obrona przed atakiem z drona. Afganit zdejmuje pociski typu TOW czy Javelin.

Ale beka :)
wtorek, 10 listopada 2020, 12:18

Zasłona aerożelowa...... może z pianki poliuretanowej :) Pewnie jeszcze radar kwantowy wysunie i przewidzi gdzie udrzerzą wgogie pociski przed ich wystrzeleniem (bo "chińczycy" "splątanie kwantowe").

Marek
środa, 4 listopada 2020, 13:51

Jako rzecze Sputnik: "cały Zachód zadrżał z przerażenia jak usłyszał o systemie afganit". Pewnie dlatego, że ten Zachód nie wie, co to ASOP? Otóż wie. Tylko, że z dronami w dniu dzisiejszym jest troszeczkę inna sprawa.

Rhotax
środa, 4 listopada 2020, 10:29

Jak ma możliwość wykrycia wiązki lasera w górnej sferze . Jak nie ma to nic nie postawi . Afganit być może i zdejmuje ale w poziomie .

GB
środa, 4 listopada 2020, 09:19

Jasne... Co to za zasłona aerozolu, która działa równocześnie na radary, termowizję i laser? Nie am czegoś takiego (ewentualnie jest tylko w rosyjskiej propagandzie)W Afganicie radary "patrzą" wzdłuż, a nie w górę. Javelin atakuje także bezpośrednio z góry.

Davien
środa, 4 listopada 2020, 08:53

Niezłe bajki, ale Afganit nie jest w stanie zwalczać top-attack ani ataku z górnej półsfery a zasłona dymna nie jest w stanie zrobić tego co wypisujesz:)

Levi
środa, 4 listopada 2020, 08:08

No i postawi zaslone dymna. Pomoze na naprowadzany pocisk? Nie pomoze. Popatrz na filmiki gdzie byla stawiana zaslona dymna. Z gory ciagle bylo wszystko widac.

Kapitan Bomba
wtorek, 3 listopada 2020, 19:10

No tak, bo przecież czołgi jeżdżą bez wsparcia WRE i obrony przeciwlotniczej, zapomniałem

GB
środa, 4 listopada 2020, 09:21

Tak, zapomniałeś. Klasycznie w Karabachu drony najpierw zniszczyły OPL i wre (Reppelant1), a później wzięły się za czołgi itd.

Levi
środa, 4 listopada 2020, 08:10

WRE na autonowiczne UVA nie pomoze. Chyba ze chodzi o danie celu dla stosownych pociskow anty-WRE. A obrona p-lot w Karabachu byla, ladnie wybuchala.

R
wtorek, 3 listopada 2020, 15:28

Przy ataku z gory i braku aktywnej oslony bedzie w stanie zniszczyc jakikolwiek czolg/cel.

Sailor
wtorek, 3 listopada 2020, 18:15

Zobacz jak opancerzy jest strop wierzy w Merkawie Mk IV, Abramsie M1A2 sepv4 i Leo 2 a7V.

Davien
środa, 4 listopada 2020, 16:30

Tak? A co metr betonu maja na stropie?

R
środa, 4 listopada 2020, 12:30

Tak jak kazdy inny czolg, Abrams ma +700 na stropie?

Davien
czwartek, 5 listopada 2020, 10:39

Wystarczajco dla obrony przed słabymi głowicami HEAT, silniejsze i efektory EFP przebija bez problemu.

R
środa, 4 listopada 2020, 10:19

Tak jak kazdy inny czolg, na chwile obecna tylko sprzet z aktywna obrona ma szanse na obrone przed atakiem z gory.

Davien
czwartek, 5 listopada 2020, 10:40

Obecnie żaden wschodni ASOP nie moze zwalczać celów top attack czy atakujących z górnej półsfery.

R
czwartek, 5 listopada 2020, 13:19

Co moze a czego nie moze ty napweno nie wiesz.

PLW
środa, 4 listopada 2020, 09:47

*wieży ... proszę

Fanklub Daviena
wtorek, 3 listopada 2020, 17:53

No chyba nie bardzo, skoro w Syrii dalej rządzi Asad a Turcja z miesiąca na miesiąc się cofa. W Libii też jest pat... :D

środa, 4 listopada 2020, 13:56

Asad był i będzie rządzić na swój część a Turcja zdobyła co miała i pilnuje co to znaczy że się sofa?

fakir
wtorek, 3 listopada 2020, 20:53

pat i tam i tu. Turcja wygrywa tam, gdzie się skupia, w tej chwili na Karabachu. Tylko żal Ormian bo kacapy zostawiły ich na lodzie. Od taki sojusznik od lat.

January
środa, 4 listopada 2020, 09:22

Ojjjj, człowieku czy nie wiesz, że Karabach znajduje się poza granicami Armenii. Poza tym Rosja także sojusznikiem drugiej strony, ponieważ kiedyś byli republikami ZSRR. Na dodatek kilka lat temu w Anemii nastąpiła rewolucja kolorowa z pomocą zachodu i od tego czasu były okrzyki Rosjanie wynocha z naszej ziemi, Rosjanie do domu. Gdzie teraz pomoc zachodu i USA? To oni sponsorowali rewolucję. Może właśnie chodzi o to aby doszło do napięcia z Turcją i zamknąć drugi odcinek gazociągu, a za kilka lat powstaną bazy wojskowe NATO w Armenii.

Davien
czwartek, 5 listopada 2020, 10:42

Przy takim zachowaniu Rosji jakie mamy teraz w Armenii to bardzo prawdopodobne ze wykopią Rosjan i wstapią do jakiegoś innego paktu obronnego:) I to na własne życzenie Putina:)))

Templariusz
wtorek, 3 listopada 2020, 20:41

A w Górskim Karabachu wojna stoi na miejscu i nie widać tej przewagi. To jest tylko propaganda.

GB
środa, 4 listopada 2020, 09:22

Jak ktoś nie rozumie specyfiki wojny w górach to dla niego wojna stoi w miejscu...

wtorek, 3 listopada 2020, 19:53

Bo tu chodzi o to gonić króliczka a nie złapać

Marek
wtorek, 3 listopada 2020, 19:34

Zaklinasz rzeczywistość. Te zabawki są w stanie skasować MBT. Na razie zaznaczam.

Bond
wtorek, 3 listopada 2020, 19:04

Kiepsko się ta Turcja cofa w Syrii skoro ciągle ma gdzie się cofać, z tego co pamietam z twoich wpisów już pół roku temu prawie ich nie było. A Asad rządzi krajem doszczętnie zrujnowanym, którego całe złoża ropy naftowej kontrolują Amerykanie, a Turcy, którzy się jednak nie wycofali, szkołą kolejny Jihad do walki i bez rosyjskiej kroplówki zdechnie w ciągu miesiąca. A postosowieckie czołgi i Pancyry w Syrii i Libii bardzo poczuły te ataki dronów i żadne twoje zaklinanie rzeczywistości tego nie zmieni.

ale odlot
środa, 4 listopada 2020, 08:07

Jakie to zabawne-fanboj pisze o zaklinaniu rzeczywistości ignorując wszelakie fakty.

GB
wtorek, 3 listopada 2020, 18:59

Co nie zmienia faktu że dron może zniszczyć w ten sposób czołg czy przestarzałe systemy OPL typu Pancyr. A w Syrii jest tak bo Turcja nie zdecydowała się na pełną konfrontację z Rosją i nie użyła swojego lotnictwa.

R
środa, 4 listopada 2020, 10:19

Ale bola was Pancyry.

wtorek, 10 listopada 2020, 12:46

A to jednak nie atrapy?

GB
środa, 4 listopada 2020, 19:49

Nas nie. Za to rodziny zabitych w tych wozach pewnie tak.

Tweets Defence24