Ukraina stawia na drony z Turcji. Oferuje rakiety i silniki lotnicze

7 października 2020, 09:59
Bayraktar 2uk
Fot. mil.gov.ua

Ukraina planuje pozyskać od 24 do 48 bezzałogowych maszyn taktycznych Baraktar TB2, które mają powstawać na licencji w kraju. Maszyny te będą produkowane w ramach ukraińsko-tureckiej spółki joint venture Black Sea Shield i mają być o 35% tańsze niż wytwarzane w Turcji. Docelowo będzie to odrębna rodzina bezzałogowców rozwijanych na Ukrainie, oferowanych również na eksport.

Zobacz także
Reklama

W wywiadzie dla portalu LB.ua dyrektor generalny spółki Ukrspetsexport Wadim Nozdra poinformował, że w końcowej fazie są negocjacje ze spółką turecką Baykar Makina w sprawie szerokiej współpracy, w tym produkcji bezzałogowców rozpoznawczo-uderzeniowych Bayraktar TB2. Ukraina posiada już 6 maszyn tego typu, sprawdzonego bojowo m. in. w Syrii, Libii a ostatnio również w Azerbejdżanie i Armenii. Mowa jest o 6 do 12 systemów, z których każdy składa się ze stacji sterującej na samochodzie ciężarowym i 4 maszyn bezzałogowych Bayraktar TB2. Tak więc chodzi o pozyskanie od 24 do 48 bsl, które mają powstawać na bazie pozyskanej licencji w ukraińskich zakładach. Może to oznaczać obniżenie ceny nawet o 35%, dzięki zastosowaniu części komponentów produkowanych w kraju i niższym kosztom pracy. Maszyny mają też nieznacznie różnić się od Bayraktar TB2 produkowanych w Turcji, co docelowo może spowodować powstanie odrębnej rodziny ukraińskich bezzałogowców.

Umowa nie wyklucza również możliwości eksportu bsl produkowanych na Ukrainie, chociaż jak zaznaczył dyrektor Ukrspetsexport, wykluczona jest sprzedaż na rynkach, na których Baykar Makina sprzedaje i dostarcza już swoje maszyny. Mowa tutaj np. o Azerbejdżanie, który zamówił 36 bezzałogowców Bayraktar TB2. Prawdopodobnie więc obie firmy podzielą rynki, opierając się o dotychczasowe kontakty biznesowe i możliwości sprzedaży. Może to potencjalnie oznaczać otwarcie oferty tych maszyn np. na rynki Azji i Afryki, na których Ukraina ma już zarówno wyrobioną markę jak i kontakty.

Prace mają być realizowane w ramach szerszej współpracy, obejmującej np. budowę ciężkich maszyn klasy MALE takich jak Baykar Akinci, napędzanych silnikami Iwczenko-Progress czy pocisków manewrujących.

Już obecnie spółka joint venture Black Sea Shield, w której 49% udziałów ma Ukraina i 51% Turcja, pracuje nad takimi projektami jak wspólna produkcja przeciwpancernych pocisków kierowanych Skif opracowanych przez Biuro Konkstrukcyjne „Łucz”. Wadim Nozdra potwierdził, że obecnie istnieje też osobna umowa, dotycząca dostaw niewielkiej ilości tych rakiet przeciwpancernych dla tureckich sił zbrojnych. Są to pociski kierowane laserowo o zasięgu 5 km, uzbrojone w głowicę tandemową o penetracji ponad 800 mm stali (po przebiciu pancerza reaktywnego). Turcja jest zainteresowana ich pozyskiwaniem i produkcją, zarówno na własne potrzeby jak też w ramach wspólnej oferty eksportowej. W tym kontekście w ubiegłym roku, na zamówienie niesprecyzowanego odbiorcy zagranicznego powstał np. modułowy, zdalnie sterowany moduł uzbrojenia Serdar, który wyposażony jest w karabin maszynowy 12,7 mm i od 2 do 4 pocisków kierowanych Skif. W tym projekcie głównymi podmiotami były turecki Aselsan i ukraińskie BK „Łucz”.

W programie produkcji bezzałogowców stronami są przede wszystkim spółki Baykar Makina, Antonow i Iwczenko-Progress. Kwestia udzielenia licencji i dalszego rozwoju zarówno płatowca jak i jego uzbrojenia z udziałem ukraińskiego przemysłu została zawarta w pierwotnej umowie dotyczącej zakupu 6 płatowców Baraktar TB2 i 3 stanowisk kierowania dla Sił Powietrznych Ukrainy z 2018 roku. Dostawy tych maszyn zrealizowano w 2019 roku.

Taktyczna maszyna Bayraktar TB2 jest flagowym produktem konsorcjum Baykar Makina, który pobił podczas testów rekordy dla maszyn swojej klasy, osiągając długotrwałość lotu 24 godziny i 34 minuty oraz pułap 8 tys. metrów. Maszyna ma maksymalną masę startową 650 kg i rozpiętość skrzydeł 12 metrów. Pułap operacyjny do 6750 metrów, a zasięg działania 150 km od stanowiska kierowania zapewnia szerokie możliwości użycia operacyjnego. Prędkość przelotowa to 130 km/h a maksymalna ponad 220 km/h. Napęd stanowi pojedynczy silnik tłokowy Rotax 912 o mocy 100 KM ze śmigłem pchającym, ale w wersji ukraińskiej zostanie prawdopodobnie zastąpiony krajową jednostką napędową firmy Iwczenko-Progress.

Co istotne maszyna Bayraktar TB2 może przenosić pod skrzydłami uzbrojenie o łącznej masie ponad 75 kg. Dotąd przetestowano m. in. odpalanie kierowanych pocisków przeciwpancernych UMTAS o masie 37,5 kg oraz 22,5 kg amunicji precyzyjnej MAM-L produkcji tureckiego koncernu Roketsan. Oba rodzaje uzbrojenia są przenoszone na podskrzydłowych punktach podwieszenia. Planowana jest ich licencyjna produkcja na Ukrainie, najprawdopodobniej przez spółkę „Łucz”.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 90
Reklama
MAZU
czwartek, 8 października 2020, 12:40

Koledzy, nie ma co bić piany. Jakakolwiek współpraca polskiej zbrojeniówki z inną, np. z ukraińską, to jest decyzja polityczna, a takiej nie ma (i nie będzie?). Gołym okiem widać, że mamy zakaz posiadania a tym bardziej produkcji nowoczesnego uzbrojenia. Kto za tym stoi? Nie wiem. Kto tego zakazu przestrzega? To już pytanie retoryczne. M

hm
czwartek, 8 października 2020, 21:50

A ja bym jednak chciał wiedzieć co to wielka tajemnica, kto . No i przydałyby się do tego jakieś dowody, a nie subiektywne podkładki ideologiczne.

Ezra
czwartek, 8 października 2020, 10:43

I postępują bardzo słusznie, jak pokazała wojna w Syrii, Libii czy obecny konflikt w Karabachu, te drony to prawdziwy bat na Rosjan.

vvv
czwartek, 8 października 2020, 13:02

pod warunkiem ze nie masz opl ani WRE. samych tureckich latadeł stracili juz ponad 10 sztuk

Paweł P.
czwartek, 8 października 2020, 08:51

Skorpion-2-WAT.pdf – lekkie odrzutowce autonomiczne, szkoda że po polsku nie ma :)

vvv
czwartek, 8 października 2020, 13:02

koncept ktory nie miał racji bytu niezaleznie od tego co mówią na WAT

Marek
piątek, 9 października 2020, 14:02

Uzasadnij.

gnago
czwartek, 8 października 2020, 07:56

Ukraina to szuka zatrudnienia dla włąsnego przemysłu a Polska specjalizuje się w dławieniu włąsnego i niszczeniu wszystkiego co nowatorskie i ponad poziom wyrasta . Coś w typie polskich kotłów w piekle , bez obsługi bo zawartośc sama się pilnuje

Ni
czwartek, 8 października 2020, 10:09

Może i nam potrzebny jest jakiś konflikt zbrojny (tfu, zgiń przepadnij maro), żebyśmy zaczęli myśleć o o naszym kraju w taki sposób jak Ukraińcy.

Xd
czwartek, 8 października 2020, 04:58

Spokojnie a mają pozwolenie bo planować to mogą jak u nas podatek cyfrowy

Milwaw
czwartek, 8 października 2020, 00:11

Nie zapominając o historii, domagając się prawdy i przeprosin warto spojrzeć w przyszłość i postawić na współpracę z Ukrainą w niektórych dziedzinach jak przykładowo: technologie rakietowe ( np. własny pr. Homar) opancerzenie, systemy asop czy silniki lotnicze. Współpraca ta może być bardzo owocna zarówno kosztowo jak i uzyskanymi efektami pod warunkiem szerokiego transferu technologicznego, czego nie doświadczymy przy zakupach made in USA, które to państwo powinno dalej być naszym najważniejszym sojusznikiem z zastrzeżeniem, że zakupy dla armii trzeba robić rozważnie, patrzeć szerzej na rynek i z naciskiem na jak największe korzyści dla własnego przemysłu i nauki.

LS
środa, 7 października 2020, 19:28

TYMCZASEM...PRZYSZLA PORA NA DANIE SZANSY KONFEDERACJI...I TYLE W TEMACIE, BO PISANIE O KRETACH I HAMULCOWYCH W MONIE JUZ MI SIE ZNUDZILO...

vvv
czwartek, 8 października 2020, 13:03

konfederacji finansowanej z Kremla?

tomm
środa, 7 października 2020, 18:52

Polska specjalnosc to 10 lat analiz 5 lat zastanawiania sie i jeszcze wielki przetarg na kilkanascie sztuk latawców.Kiedy bylo wiadomo ze sa potrzebne drony uderzeniowe sredniej klasy ???kilkanascie lat temu ...to jest okres zacofania technoogicznegoi i ubytku w sprzecie....

Reaper
czwartek, 8 października 2020, 10:37

Tylko, paradoksalnie, ludzie którzy o tym trąbili wylecieli za to że byli z nadania złej władzy, lub odebrali nauki jeszcze od "czerwonego szatana".

Tomek72
środa, 7 października 2020, 18:46

Ja NIE POTRAFIĘ ZROZUMIEĆ - dlaczego Polska "nie potrafi zrozumieć" - że poza NAJBARDZIEJ NOWATOPRKIMI technologiami - jednym z najbardziej istotnych kryteriów (poza decyzjami "politycznymi") jest relacja KOSZT / EFEKT ... W ten sposób NIGDY nie będziemy w stanie exportować broni na poziomie, który pozwoli SKUTECZNIE UZYSKAĆ EFEKT SKALI ..

forte
środa, 7 października 2020, 18:30

Nie jest to dobra wiadomość, znając możliwości Ukraińców w kategorii eliminacji Polaków...

LukashK
środa, 7 października 2020, 17:11

I tu cały sukces tej maszyny: prędkość przelotowa 130km/h Dla radaru - to prawie to samo co samochód na ziemi (smieci, szum) Dodając niewielkie rozmiary

Ni
czwartek, 8 października 2020, 10:15

Ani szum ani śmieci kolego. Zapewne nigdy nie widziałeś echa radarowego na wskaźniku. Gwoli wyjaśnienia, wielkość echa zależy od skutecznej powierzchni odbicia, to po pierwsze, a po drugie prędkość 130km/h przy obecnej rozdzielczości w odległości radarów jest aż nadto wystarczająca, żeby zauważyć taki obiekt.

do boju
środa, 7 października 2020, 14:29

Jak my sami nie wybudujemy swoich drobiowe tzn. że w wojsku jest V ruska kolumna! Nawet na bazie FlarisLar1 można zbudować niezły bojowy dron do zwalczania czołgów i nie tylko.

asdf
czwartek, 8 października 2020, 10:43

flaris ma silnik turboodrzutowy nie nadajacy sie do dronow, pozostawiajacy za soba slad termiczny wielki jak stodola, RCS jaki ma? nie rob na sile z pasazerskiej odrzutowej awionetki drona tylko dlatego ze nikt jej nie chce kupowac.

Marek
piątek, 9 października 2020, 14:37

Domniemuję, że bawiłeś się w handlowca i próbowałeś go sprzedać? Poza tym coś ci dalej nie specjalnie wyszło, bo wojskowe drony z silnikami turboodrzutowymi od dość dawna są już w linii. Pracuje się także nad nowymi tego typu konstrukcjami. I to niekoniecznie w tylko i wyłącznie postaci "lojalnego skrzydłowego". Pewne jest, że bawiąca się w takie rzeczy DARPA inaczej postrzega ten temat niż ty. Widocznie tak bardzo przeszkadza ci, że to polscy inżynierowie zbudowali ten sympatyczny odrzutowy samolocik, że to przeoczyłeś.

Gosc
środa, 7 października 2020, 18:25

Czekaj, spokojnie... najpierw koncepcja, analityka... a Ty bys chciał tak od razu budować, mamy czas.

asdf
czwartek, 8 października 2020, 10:44

juz zrobili koncepcje i analize i zbudowali Flarisa ktorego nikt na rynku nie chce ten samolot tak nadaje sie na dron jak PZL Belfegor na samolot rolniczy.

Marek
piątek, 9 października 2020, 14:48

Zamiast sprawdzić harmonogram testów samolotu, czepiasz się do niego tylko po to, żeby się przyczepić. Jak cię znam, robisz to ponieważ ten sympatyczny samolocik zbudowali polscy inżynierowie.

olo
środa, 7 października 2020, 14:18

Jak będziemy tak bezmyślnie kupować wszystko w USA to za 5-10 lat zostaniemy w tyle za Ukrainą. USA nie sprzedadzą nam żadnych istotnych licencji, nie ulokują u nas też istotnej produkcji zresztą podobnie jak Niemcy czy Francja. Jeśli chcemy mieć jakąkolwiek samodzielność to zakupy trzeba robić wraz z transferem technologii z Korei, Turcji, W. Brytanii, Włoch, Hiszpanii, Szwecji, Norwegii czy Finlandii, a nawet z Ukrainy. Inaczej staniemy się krajem zupełnie bez szans na jakąkolwiek samodzielność. Boje się, że niestety podpisano już wiele dokumentów, które mogą to nam uniemożliwiać, a przynajmniej mocno utrudniać.

Wojmił
środa, 7 października 2020, 21:05

Masz racje.. słabsze kraje ale dysponujące dobrą techniką są lepszym partnerem do kooperacji niż najsilniejsi...

Ja
środa, 7 października 2020, 20:04

Jak nie sprzedadza licencji? A na malowanie f16?

Max
środa, 7 października 2020, 18:03

Masz rację , Francja po przygodzie z Caracalami nie ulokuje u nas już nic. Nie dziwię im się

Jacek
środa, 7 października 2020, 16:01

Nie 5-10 lat, już jesteśmy za ukrainą

dww
środa, 7 października 2020, 13:55

Tymczasem w Polsce...

Andrzej
środa, 7 października 2020, 14:27

Tymczasem są medale, nominacje, ryngrafy i liczne uroczystości....

Bursztyn
środa, 7 października 2020, 14:03

Tymczasem PGZ testuje Dron ORLIK ZA 800 MLN POLECAM YOUTUBE

codybancks
środa, 7 października 2020, 17:46

To za mały na drona taktycznego , musi udźwignąć kilka rakiet !!!

dww
środa, 7 października 2020, 14:25

To inna klasa drona, mniejszy rozpoznawczy. Dron taktyczny taki jak Baraktar TB2 ma być dopiero w programie Gryf.

codybancks
środa, 7 października 2020, 17:48

To powinni przyspieszyć , bo to jest teraz kierunek rozwoju i taktyki w armiach świata !!!

Fello
środa, 7 października 2020, 16:57

Nie będzie żadnych polskich dronow uzbrojonych. PiS nie jest zdolny pod żadnym względem do rozwoju żadnych nowoczesnych broni. Szczytem jest rozwinięcie ukraińskiego Korsarza jako zmodyfikowanego Pirata. I np. nic nie słychać o próbie zainstalowania latającego już przecież Pirata na jakimkolwiek nośniku. Tymczasem próba np. połączenia SKO Pirata z systemami kierowania jakiegoś ZSMU dałaby doświadczenie jak takie rzeczy robić. Ale nie z tym MON-em, sabotujacym montaż ppk na czymkolwiek.

As
środa, 7 października 2020, 14:14

Powstanie Orlik (seryjnie) to pogadamy, 20 mln za jednego drona to jest cena z kosmosu, kroplówka dla PGZ. A co z dronami w innych (większych) klasach? Nic.

Tangent
środa, 7 października 2020, 17:12

A pomyśleć , że cały nowy Leopard 2A7 (dla Węgier) to ok. 38-40mln, czyli dokładnie tyle, co te DWA plastikowe, 5-o metrowe nieuzbrojone, i wciąż nie produkowane "Orliki" z PGZ. A taki seryjny, współpracujący z natury z Topazem FlyEye z WB, mniejszy raptem o 1,7m od PGZ19R kosztuje poniżej 1,5 do 1,8mln od sztuki. Do tego, za 1 szt PGZ19R, można by mieć aż 190 szt małych dronów uderzeniowych Warmate1. MON zaś wstrzymał po odebraniu marnych 100szt Warmate, realizację opcji czyli zakup kolejnych 900 tej amunicji krążącej. A te 900 szt. kosztowałoby tyle samo co... 5 szt dronów PGZ19R. Uzbrojone drony, choćby tak proste jak Warmate, jak widać dla MON nie stanowią żadnego priorytetu. Prioretet to kolejne zdumiewająco drogie, drony obserwacyjne i to w zaskakującej liczbie aż 40 sztuk. Nie współpracujące z Topazem. Ten zakup MON wyraźnie osłabia nasza artylerię. MON ma jak widać straszny opór przed kupowaniem jakiegokolwiek uzbrojenia. Ciekawe dlaczego i kto w MON forsuje de facto ciągłe rozbrajanie WP?

As
środa, 7 października 2020, 21:49

Nowy Flaris na kilka osób to koszt 1.8 mln € przy zamówieniu jednego egzemplarza. Mówimy samolocie z odrzutowym silnikIem i zasięgiem 2500 km.

4
środa, 7 października 2020, 20:05

Wegrzy madrze robia.my bujamy w oblokach

tut
środa, 7 października 2020, 13:54

Oznacza to, że Ukraina będzie miała rodzaj broni której nie posiada Rosja. Ponieważ Rosja do tej pory nie posiada uderzeniowych bezzałogowców. A dzięki działaniom naszego Państwa i paraliżowaniu/przejmowaniu prywatnych spółek nie będziemy mieli również szansy, że taką broń i my będziemy posiadać. Brawo My. Brawo minister B. Brawo Prezydent. Brawo MON. Brawo IU. Czasem zastanawiam się, kto jest wrogiem Polski? Nie powiem nic o strzelaniu.

Marek1
środa, 7 października 2020, 22:29

Rosja w ekspresowym tempie nadrabia tę zaległość - właśnie oblatują swoja klasę MALE o nazwie Myśliwy(Ochotnik). Jeśli nie zabraknie im kasy, to za 1-1,5 roku zaczną masową produkcję.

Europejczyk z Alp
środa, 7 października 2020, 20:06

Chmielnicki przeciw Rzeczpospolitej wspolpracowal z Turcja, Tatarami, Brandenburgia Szwecja, Rakoczym a wyladowal w ramionach Moskwy

Gość
środa, 7 października 2020, 13:41

A my odmalujemy T72 ..........

niejaki Błochin
środa, 7 października 2020, 16:59

Co zrobi w odpowiedzi Rosja, nas nie obchodzi.

Jacek (ale nie z Olgino)
środa, 7 października 2020, 14:14

Wy?

Dudley
środa, 7 października 2020, 13:29

Może powinniśmy zrobić z ukraińcami wspólne szkolenie. Oni będą usiłowali zniszczyć cel z powietrza przy pomocy Warmatów, TB2 i jego uzbrojenia, a my będziemy celu bronić. Jestem ciekawy efektów.

Victor
środa, 7 października 2020, 13:25

Marzeniem byłoby aby nasz MON zaakceptował wejście w podobną spółkę naszego WB, a następnie zamawiał tak powstałe produkty. Marzeniem

Bursztyn
środa, 7 października 2020, 13:57

Po co jak PGZ DOSTAŁO 800 MLN PLN ZA DRONA ORLIKA

x
środa, 7 października 2020, 16:21

od niedawna "trafiam" na ciebie i widzę ze albo jesteś daleko zza Buga, albo w "zasobach" ministra na kwarantannie (lub jemu podobnych)

ujfvjh
środa, 7 października 2020, 19:21

I ja odnoszę wrażenie, że to taki bursztym wypłukany gdzieś na wschodniej, leżącej daleko od morza nieekologicznej płuczce.

chehłacz
środa, 7 października 2020, 15:00

a nie można tak było PGZ dać te 800 mln za to by już niczego nie opracowywali i nie knocili, a broń zamawiać u tych co się na tym znają? :)

Wesołek
czwartek, 8 października 2020, 09:51

Nie, bo ty używasz logiki. A t o jest sztuka kompletnie nieznana i całkowicie niedostępna w MON!

Adam
środa, 7 października 2020, 13:13

Błaszczak stawia na Leopard2PL, a wojna o Karabach pokazała że czołgi się nie liczo tylko Drony Bojowe

asdf
czwartek, 8 października 2020, 10:52

dla mnie symbolem tej wojny jest rosyjski system antydostepowy WRE zniszczony wlasnie z drona, to chyba wiekszy blamaz niz nawet Pantsiry w Libii no ale niektorym nie przetlumaczysz i dalej beda brneli w rozwiazania dobre na poprzednia wojne.

Dominik
środa, 7 października 2020, 17:32

Tak, tak oczywiście znawco. Zapomniałeś że Armenia nie ma myśliwców i na takie bantustany drony są dobre, a co do przydatności dronow w przypadku posiadania samolotów myśliwskich mogliśmy się przekonać jak Rosjanie zestrzelili tureckie drony nad Libią. W przypadku wojny z Rosją i wejścia samolotów myśliwskich w grę to drony długo nie polatają, w ogóle nie polatają

asdf
czwartek, 8 października 2020, 10:50

ma 4 Su30 nie uzywa dlatego ze Azerowie maja OPL

Hektor
środa, 7 października 2020, 21:46

No, dlatego na następny rok-luty 2021 wejdzie do gry Turecki drony bojowe Akinci i Aksungur. Te drony nowej generacji, walczą i obronią się przeciwko innym myśliwcom a nie tylko zbombardować...

Jacek (ale nie z Olgino)
środa, 7 października 2020, 14:16

Jeszcze nie dawno płakałeś że czołgi mamy stare.

Fan polskiej elity, Stacha i Elżbity
środa, 7 października 2020, 13:10

A my mamy PGZ (czytaj koryto) dla partyjnych “łekspertòw” co wyeksportowac moga co jedynie siebie na podròże służbowe do “ciepłych krajów”. Brawo Turcja, brawo Ukraina.

Bursztyn
środa, 7 października 2020, 13:04

Faktycznie chodzi tutaj o transfer technologii KONTENERA Z 2 SZAFAMI SERWERÓW

Raf_22
środa, 7 października 2020, 12:54

Widać - zwłaszcza ostatnio, że ciągnie swój do swojego. Ukraina wbrew temu co niektórzy twierdzą wybrała kierunek azjatycki nie zachodnioeuropejski. Militarnie i historycznie - Ukraina czci ludobójców z Wołynia, a Turcja zaprzecza ludobójstwu Ormian (a teraz dodatkowo wspiera Azerbejdżan przeciw Armenii). Paradoksalnie ksiądz Isakiewicz-Zalewski, który miał odwagę mówić o Wolyniu jest z pochodzenia Ormianinem. A wy dalej podniecajcie się jak super Ukraina się zbroi. Niestety duża część tego forum uważa, że skoro Ukraina ma konflikt z Rosją - to automatycznie czyni ich naszym sojusznikiem. A to błąd.

Zwykły Polak
środa, 7 października 2020, 17:27

My się podniecamy zbrojeniami Ukrainy, bo my, normalni patrioci zazdrościmy Ukrainie tych zbrojeń. Gdy np. nasz MON nie chce kupić w istotnej ilości, choćby niekonkurującego z niczym z PGZ drona Warmate? Ukraina skutecznie modernizuje nawet stare czołgi, gdy nasz MON nasze po prostu uruchomi, da nową obserwację i łączność, ale nie wzmocni ani o włos ich zdolności bojowych. Ukraina będzie mieć solidne drony uderzeniowe, a MON wyda krocie na niesprawdzone prototypowe drony obserwacyjne z PGZ, niewpięte w żaden system BSM czy choćby Topaza. Ukraina opracowuje i produkuje rakiety przeciwokrętowe i wkrótce będzie manewrujące, a MON od 2012 nie może się zdecydować czy wreszcie zmodernizować naszych ponad 100 archaicznych BM-21 i RM-70 dając im Topaza i nowe podwozie z Jelcza! Za trudna decyzja? A kolejne już ponad 10 lat "myśli" nad zamówieniem Feniksow z glowicami kasetowymi, oraz podobno nawet precyzyjnymi, w co jednak osobiście i tak nie uwierzę, skoro zwykłych Feniksow zamówili aż.. pół salwy. To k i e d y dojrzeją do amunicji precyzyjnej? Za 20 lat? Więc jak tu nie zazdrościć Ukrainie? No j a k??

Adam S.
środa, 7 października 2020, 14:52

Co w tym paradoksalnego? Ksiądz Isakowicz-Zaleski jest Ormianinem, a Ormianie współpracują z Rosją i robią wszystko to, co Rosja sobie zażyczy, łącznie z uznaniem rosyjskiej aneksji Krymu. Stawia ich to nie w Europie, a w jednym rzędzie z Wenezuelą i Koreą Północną.

misiek
czwartek, 8 października 2020, 12:01

Ormianie mieli kiedyś wielkie państwo.Otoczeni przez wrogów, wyznających inną wiarę byli systematycznie zabijani i niszczeni. Już za Kazimierza Wielkiego w Polsce byli uchodźcy, Ormianie. Armenia nie ma wyjścia, tylko Rosja jest w stanie ich obronić. Ostatnio robili demonstracje, żądali zakończenia okupacji rosyjskiej, usunięcia ich bazy wojskowej. Teraz Putin im to pamięta, nie śpieszy z pomocą i czeka aż spokornieją. Ani NATO ani Polska im nie pomogą. Obyśmy my kiedyś nie znaleźli się w podobnej sytuacji. Wszystko jeszcze jest możliwe. Tylko nam raczej na pewno Rosja nie pomoże a inne kraje tylko wtedy jak będą miały w tym interes.

Andrzej
środa, 7 października 2020, 14:28

Racja...

CdM
środa, 7 października 2020, 13:45

Znaczy, ciągnie ich w dokładnie tę samą stronę, co nas? No chyba że uważasz, że obecnie mamy kurs zachodnioeuropejski...

Antex
środa, 7 października 2020, 14:27

Nie mamy tak ludobójczych tradycji jak Turcy czy Ukraińcy. No chyba ze uważasz inaczej ....

Hektor
środa, 7 października 2020, 21:39

Czemu nie mówisz o indianach w Ameryce, co zrobiła Hiszpania i Portugalia w Ameryce Lacińskiej, a co się stało aborygenami w Australii lub czarnymi ludżmi w RPA, Francuzi w Algerii, Ugancie- całej Afryce...Wietnam, Somalia, itd..itd..co to są według ciebie?? A Kamienica w KIELCACH w II wojnie światowej? Rząd Vichy we Francji, francuzi pomagali nazistom brali udział w ludobójstwie..we wszystkich krajach to sama było..Była świetna okazja żeby napaść sąsiada a wydać nazistom...

misiek
czwartek, 8 października 2020, 12:08

Hiszpania i Portugalia w Ameryce Łacińskiej to były baranki. Porównaj z Ameryką Północną. Ile tam przeżyło tubylców. A skoro piszesz o kamienicy w Kielcach, to dlaczego nie wspomniałeś też o Koniuchach.

hfghgfhgjghj
środa, 7 października 2020, 13:39

Ukraina niema wyboru, dlatego kuma się z Turcją. Zauważcie że światła Europa, bezmyślnie zdjęła przy współpracy z Putinem, geopolityczne zabezpieczenie, w postaci rurociągów gazowych, wystawiając Ukrainę na bardzo duże niebezpieczeństwo.

Paragraph23
środa, 7 października 2020, 16:31

@hfghgfhgjghj I bardzo dobrze.Europa przejrzała, najwyższy czas.

Ging
środa, 7 października 2020, 22:37

Najwyższy czas , piszesz? bo ceny ropy niskie i budżet Rosji nie wyrabia? Pomarzyć można

Fanklub Daviena
środa, 7 października 2020, 12:48

Moglibyśmy kupić ale Wielki Wuj nie pozwoli nie izraelskich i nie amerykańskich... :)

H2O
środa, 7 października 2020, 17:30

Izrael oferował mam produkcję przez Mesko precyzyjnych rakiet Accular 122, z CEP poniżej 10m. MON nie chce. Więc nie pisz, że kupimy coś izraelskiego. Nie, nie kupimy. V kolumna w MON, nie, pozwoli na zakup żadnego pełnego, skutecznego systemu bojowego.

dgfdgfdgfhd
środa, 7 października 2020, 13:40

Raczej nie będą lepsze od tych co my chcemy kupić, za to na pewno tańsze.

Marek1
środa, 7 października 2020, 12:21

Ukraina za kilka lat będzie wobec Polski technologiczną potęgą militarną. Brak jakichkolwiek prac/wysiłków nad pozyskaniem bezzałogowych technologii stricte bojowych w Polsce jest tak absurdalny i irracjonalny, że można to tylko jakoś racjonalizować sabotażem wewnętrznym lub zewnętrznym zakazem posiadania przez WP określonych systemów uzbrojenia. Absolutnie nie mamy tu do czynienia z brakiem środków(prawie miliard PLN jest rokrocznie wyprowadzane z budżetu MON), ani tym bardziej z niemożnością nawiązania współpracy z którymkolwiek producentów w/w technologii. Turcja bardzo chciałaby kooperować z Polską, tak samo Korea Płd. i Izrael ochoczo robiliby wspólne interesy. Japonia także otwiera się na eksport uzbrojenia i technologii. CO więc powoduje, że W-wa ignoruje konsekwentnie wszystkie oferty ? Jakie względy ideologiczne lub czyje zakazy to powodują ? Ja się domyślam, a Wy ... ?

fflyer
środa, 7 października 2020, 23:22

Muszę się zgodzić z komentarzem. A nasi decydenci zastanawiają się dodatkowo nad udziałem w programie Loyal Wingman (kr. Harpii Szpon) dzięki któremu pozyskamy futurystyczny dron o dużych możliwościach lecz pewnie bardzo kosztowny a niesprawdzony bojowo, ale jak zawsze ze wspaniałą promocją marketingową i lobbingiem. Nie łudźmy się na pozyskanie jakichkolwiek istotnych krytycznych technologii od USA i pełnej niezależności w tym programie a będziemy wpółprodukować tylko mniej zaawansowane komponenty zamiast zadbać o poważny transfer technologiczny dla zbrojeniówki i równorzędną współpracę z partnerami zagranicznymi przy programach własnych bsp. Wydaje się, że coś jest na rzeczy (lub komuś bardzo zależy) aby skutecznie blokować poważny wzrost siły bojowej naszej polskiej armii a nie jest przypadkiem, że od kilku dekad kompleksowa modernizacja sił zbrojnych napotyka ogromne opóźnienia i jest tak haotyczna. Nawet na prace badawcze rozwojowe co roku wykorzystuje się śmieszny procent z zakładanej puli setek milionów złotych, których niewykorzystana większość trafia na inne cele zamiast budować własny potencjał naukowo- przemysłowy i niezależność. Tu kluczowe jest określenie przez służby konkretnej odpowiedzialności personalnej za ten stan rzeczy na przestrzeni wielu lat oraz obiektywne rozliczenie z działalności w perspektywie ich służby dla bezpieczeństwa kraju.

yy
środa, 7 października 2020, 20:35

Wytlumacz to kilku milionom Ukraińców pracujących w Polsce,jaka są potega.My tez byliśmy kiedyś potega w wydobyciu węgla.A co z tego maja zwykli ludzie? Oczywiście prawda jest ze sami nie potrafimy wiele zbudować i wymyślić.

Pełna zgoda
środa, 7 października 2020, 17:46

Dokładnie jak piszesz. Nasza armia ich nie ma choć jak najbardziej potrzebuje, dowodzą tego działania w Syrii, Libii, Donbasie, Karabachu. Kraje, które wymieniłeś nadzwyczaj chętnie i radośnie podjęłyby się współpracy z Polską w co najmniej w kilku obszarach. Tymczasem MON, czyli gestor, ani myśli, wręcz zwalcza wszelkie szanse i pomysły na tę współpracę, by nie powiedzieć że wręcz przeciwdziała wszelkim możliwościom podjęcia produkcji w Polsce projektów bardziej rozwiniętych niż małe drony do obserwacji. A to już jest nadzwyczaj symptomatyczne, choć zdecydowanie szkodliwe dla WP działanie.

AXE
środa, 7 października 2020, 14:59

Ukraina w cudowny sposób zaczęła rozwijać się gdy najechały ją ruskie i boksują się na wschodzie Ukrainy. Drony, pociski manewrujące, modernizacja czołgów itp ktoś tu rączki macza w tym wszystkim..., jeszcze niedawno nie było ich stać na utrzymanie tego co mają.

zXzCxzcxzcxzcv
środa, 7 października 2020, 13:42

Podstawowy dron ofensywny, który chcemy mieć to Harpi szpon i tu prace idą na przód. Jeśli chodzi o małe drony to mamy całkiem niezłe swoje.

środa, 7 października 2020, 17:38

Wojsko nie ma. Tylko WB ma, i sprzedaje np. Ukrainie. Nasze wojsko ma tylko 10 zestawów po 10 sztuk. Dla WOT zamówiono kolejnych 12 zestawów

Gniewko
środa, 7 października 2020, 17:22

Co z tego, że mamy jak się ich nie kupuje

Janusz
środa, 7 października 2020, 17:08

Właśnie chcemy,my dużo chcemy a mało mamy

Ech
środa, 7 października 2020, 20:09

Nie mamy elit do planowania w przod

LMed
środa, 7 października 2020, 15:20

Chcemy mieć, dobre. Prace idą na przód, kapitalne. Całkiem dobre swoje, fantastycznie. W monie zadowolenie, widzę to.

też się domyślam
środa, 7 października 2020, 12:45

Jak Ukraina będzie potęgą militarną, to ty na pewno dostaniesz ofertę rzecznika tamtejszego MONu.

rozbawiony
środa, 7 października 2020, 14:24

Tu chodzi głównie o technologiczną potęgę w stosunku do pogrążonej w marazmie Polski gdzie nawet wyprodukowanie rakiety o zasięgu powyżej 50 km graniczy z nieosiągalnym cudem .

kazio
środa, 7 października 2020, 13:00

Gość napisał prawdę "wobec Polski". Nie globalnie.

Tweets Defence24