Reklama

Dziewiczy lot Szarego Wilka. Testy nowego śmigłowca USAF

26 lutego 2020, 12:13
MH-139A Eglin AFB front
Fot. U.S.A.F.

W bazie lotniczej Eglin na Florydzie miał miejsce pierwszy, historyczny lot nowej maszyny Leonardo Helicopters MH-139A Grey Wolf (Szary Wilk) z pilotem US Air Force za sterami. W kabinie maszyny zasiadł wspólnie jeden z pilotów firmy Boeing oraz major Zach Roycroft, z 413th Flight Test Squadron. Tym samym stał się pierwszym oficerem sił powietrznych pilotującym maszynę Grey Wolf.

Test odbył się 19 lutego 2020 roku w bazie lotniczej Eglin, niemal dokładnie dwa miesiące po oficjalnym przyjęciu MH-139A Grey Wolf na uzbrojenie sił powietrznych. Ponieważ koncern Boeing, wspólnie z włoskim Loenardo Helicopters odpowiedzialny za kontrakt o wartości 2,38 mld dolarów, w pierwszej kolejności musiał dla nowej maszyny potwierdzić wymagania stawiane przez FAA, wcześnie za jej sterami nie siadali piloci amerykańskich sił powietrznych.

Pierwszy egzemplarz został dostarczony US Air Force Global Strike Command w grudniu 2019 roku i rozpoczęto testy naziemne oraz procedury certyfikacyjne. Dopiero 19 lutego odbył się pierwszy oficjalny lot, w którym za sterami zasiadł zarówno pilot producenta jak i gestora. Jak podkreślił USAF major Zach Roycroft, po opuszczeniu kabiny – Ten pierwszy lot z ekipą Boeinga był krtycznym krokiem dla programu MH-139, który stanowi fundament dla testów państwowych. – Celem dalszych działań będzie oficjalne potwierdzenie, iż maszyna wypełnia zakontraktowane wymagania i możliwości, co otworzy możliwość rozpoczęcia dostaw.

image
MH-139A Grey Wolf w locie. Fot. USAF

Zawarty w 2018 roku kontrakt o wartości 2,38 mld dolarów obejmie dostawę 84 maszyn wraz ze szkoleniem i wsparciem eksploatacji. MH-139A Grey Wolf jest zmodyfikowaną wersją popularnego śmigłowca lekkiego AW139, która została dostosowana do szczególnych potrzeb US Air Force Global Strike Command. Obejmowały one m.in. awionikę dostosowaną do standardów USAF, głowicę optoelektroniczną, wyciągarkę, mocowaniem dla uzbrojenia, systemem samoobrony z wyrzutniami środków zakłócających. Dodano również opancerzenie i zwiększono przestrzeń w kabinie desantu, gdyż musi ona pomieścić dziewięciu żołnierzy z wyposażeniem bojowym.

Maszyny będą wykorzystywane do ochrony instalacji mieszczących międzykontynentalnych pocisków balistycznych, ale też do przewozów VIP i kluczowego personelu. W tych zadaniach MH-139A Grey Wolf zastąpią śmigłowce Bell UH-1N Twin Huey, wprowadzone do służby w połowie lat 70. ubiegłego wieku.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 22
Reklama
Kara Czono
piątek, 28 lutego 2020, 00:02

Czarny wilk po mongolsku

Analityk inż. MAZUR
czwartek, 27 lutego 2020, 17:15

Że tak powiem kolega Grom ma sporo racji, ale drogi kologo to wszystko co widzimy to raczej technologie jak to mówią archeo z wykopalisk z XX wieku. Niestety taka jest zabawa w helikopterach, patrzę na to AW 139 i archeo - już dawno towary wozi się w kontenerach i robią to kontenerowce, a tu? Turbina na stałe poskręcana, przekładnia poskręcana. A w 1990 w WSK PZL Rzeszów bya konstrukcja Valkirii, co jeszcze ŚP mój Wuj von Braun analizował, i była to konstrukcja modułowa, a dziś po 40 latach mamy niemodułowe helikoptery AW 139 i rozważamy jakie to "genialne" konstrukcje, śmieszne. Ale Świdnik sam sobie dał do wiwatu, bo zamiat wprowadzać moduły i Valkirię stał jak krowa do dojenia z tym Mi2, a propozycja była.

nOWA kONSTUKCJA
środa, 26 lutego 2020, 21:46

Jako nowa konstrukcja z możliwością produkcji w Świdniku wyprze Czarne Jastrzębie z czasem będzie i w WP

Gnom
czwartek, 27 lutego 2020, 09:28

Konstrukcja produkowana od ponad dekady, ze Świdnickim kadłubem (nawet projektem), o masie startowej Sokoła i podobnej masie własnej, tyle że z mocniejszym napędem (choć przekładnia przejmuje góra 80% max mocy silników). Przekonamy się czy MH-139 będzie miał pakiet podnoszący masę startową z 6 400 kg do 6 800 kg (może i do 7 t), bo dotąd odbiorcy AW-139 nie rzucali się na niego masowo. Zatem śmigło to nie zastąpi BH który jest śmigłem 10t. A LDH robi wszystko (przy wsparciu PW Rzeszów i MON) aby Polska musiała w ciągu góra 10 lat zastąpić wszystkie W-3 przez AW-139M lub AW-149M. Udało się Włochom prawie w całości usunąć W-3 z półwyspu iberyjskiego, jak na razie trochę sie opierają Czesi (pomimo próby zaporowych cen za remonty). Ale skuteczne wsparcie PW Rzeszów przez praktyczne zakończenie wspierania silników PZL-10W i przekładni WR-3 dopełni całości. Zapewne zobaczysz AW-139 lub BH za W-3 przed 2030 r, tyle, że już dziś szukaj kilku miliardów USD na te zakupy i zgłoś do MON rozpoczęcie dialogu, analiz i przetargów aby zdążyć ze sprzętem dla 25 BKP przed zniknięciem W-3. Znjadż kase, bo Włosi na pewno zadbają aby koszty modernizacji W-3W/WA do W-3WPW były co najmniej podobne do ceny nowego AW-139 ( i to niekoniecznie w wersji M).

Davien
czwartek, 27 lutego 2020, 20:43

Panie Gnom i znowu zmyslanie o AW-139:) Świdnik jej nie projektował, pierwsze maszyny lataja od 19 lat, w Świdniku są jednak obecnie produkowane skorupy AW-139, a MH-139 sa w całosci produkowane w USA. AW 139 lata ok 1000 wiec jak widać raczej sie na nei rzucali. W Wojsku lataja w 23 krajach, rządowe w 22 wiec jak widac panie Gnom.

Gnom
piątek, 28 lutego 2020, 09:05

D...k który wszystko wie i zjadł wszystkie rozumy - czy byłeś kiedyś w zakładzie w Świdniku, znasz ludzi. Miałeś z nimi kontakt 20 lat temu jak powstawał AW-139. Mało wiesz niestety, a głosisz swoje hasła w WIKI. Współpraca Świdnika z Włochami (naprawdę bliska) sięga końca lat 90. Wymień kraje gdzie lata (oprócz Włoch ii Irlandii) wersja AW-139M (nie oczekuję, że wskażesz uzbrojona w służbie). Do tego pokaz mi w jakim kraju lata choćby eskadra (rzędu 12-16 maszyn). Wypisać dane z netu można, ale to nie zmienia faktu, ze AW-139 to śmigło głownie cywilne lub do transportu VIP. A czy dzis kadłuby AW-139 w całości powstają w USA po prostu nie wiem, bo jedna z dodatkowych linii produkcyjnych ze Świdnika (on opracowywał również przyrządy montażowe) miała być w Rosji, być może trafiła do USA. A ty nadal masz ludzi ze Świdnika za jaskiniowców - to lepiej tam nie jedź bo jak cie rozpoznają to potraktują jak jaskiniowcy.

Davien
piątek, 28 lutego 2020, 16:32

Gnomku o małym rozumku AW 139 powstawał ponad 20 lat temu we Włoszech a nie w Świdniku ale jak zwykle masz kłopoty z zrozumieniem czegokolwiek:) MH-139 gnomku sa w pełni produkowane w USA bo taka jest po prostu polityka Stanów wzgledem uzbrojenia spoza USA. A co do jaskiniowców to ty ich tak nazwałes nie ja ale jak widze uważasz wszystkich za podobnych sobie.

Gnom
piątek, 28 lutego 2020, 21:49

Widzę, że jednak należysz do pokolenia, które uważa, ze czego nie ma na facezboku lub innej wikikiki to nie istnieje. Cóż kiedyś się zdziwisz. Ale to juz nie moja sprawa. Ty wszystko, absolutnie wszystko wiesz, zatem musisz mieszkać z kotem na żoliborzu.

Erwin
środa, 26 lutego 2020, 19:02

10 mld złotych za 84 śmigłowce morskie? Czy tylko ja mam wrażenie, że bardzo tanio?

dropik
czwartek, 27 lutego 2020, 14:52

Skoro dla USAF to nie dla marynarki wojennej. To zwykły transportowiec.

Dumi
czwartek, 27 lutego 2020, 12:09

Kurs dolara: 3,96 zł. Liczmy, że 4 zł. 2,38 mld dolarów x 4 9,52 mld zł. Tyle wynosi dokładnie koszt, ale wiadomo może jakieś inne podatki, o których nie mam pojęcia, więc liczmy, że 10 mld zł za 84 maszyny. Za 1 sztukę wychodzi dokładnie 11 904 761 zł czyli ok 12 mln zł. Nie wiem skąd @Davien wziął 28 mln dol za sztukę? Matematycznie to się nie zgadza, być może chodzi o jakąś inną wersje? Powiem krótko taki park maszyn zaspokoiłby lwie zapotrzebowanie na śmigłowce w naszej armii, zakończyłby sage opowieści o Caracalach i dałby naszej armii nową jakość zwłaszcza w mobilności i szybkości przerzutu. Generalnie Polska powinna rozpoczynać modernizacje armii po anakesji Krymu od pułapu 3% PKB na armie z dążeniem do osiągnięcia 4% w 2030 roku. Każdego roku 0,1%. Tylko takie finansowanie zapewnia modernizacje sprzętu w 90%. Obecne finansowanie nie można nazwać realnie wzmocnieniem. Obecne finansowanie to podtrzymywanie zdolności z jakimiś tam wyspowymi pazurkami,które bardzo szybko zostaną unicestwione w przypadku potencjalnego ataku na wschodnią flanke. Niestety takie są realia... Nieco większą nadzieję a zarazem większą siłe odstraszania daje tzw. totalna obrona,która jest efektywniejszym modelem. Nie trzeba mieć dużej wiedzy by to stwierdzić.

Pan Babinicz
piątek, 28 lutego 2020, 21:09

sprostowanko ! realnie jedno miejsce po przecinku Ci się koleżko odkleiło.. ..wychodzi ok 120 baniek za sztuczyne czyli ok 30 usd ..ludzie honoru przyznają się do błędu i potrafią przeprosić - a jak tam u kolegi z honorem - jaki jest jego kurs?

Davien
czwartek, 27 lutego 2020, 20:45

Dumi, zwyczajnie, podzieliłem, 2.83 mld usd przez 84, polecam zrobic to samo a nie kombinować.

Dumi
piątek, 28 lutego 2020, 17:46

Sorry. Masz racje. Dziwi mnie tak niska cena 84 nowoczesnych śmigłowców. Szkoda, że nie mamy nadwyżki 10 mld zł... Przy tak dużym zapotrzebowaniu naszej armii powinniśmy każdego roku dokonywać zakupu co najmniej 1 duży program. W tym roku F35, w przyszłym Wisła II, za dwa lata Narew itd. Tak by zdążyć do 2030 roku z wymianą sprzętu. A w kolejce mamy jeszcze Kruk, Orka, Murena, Wilk, Mustang i Pegaz, Tytan, Borsuk, Homar. Tyle programów zrealizujemy do 2030 w tempie 1 zamówienie rocznie. A wiem, że nie wymieniłem wszystkiego bo przecież mamy jeszcze Kryla, amunicje, Szpony Harpii,kolejne F16, śmigłowce wielozadaniowe, pustelnik, Piorun II, nowe wieże do Rosomaków, łączność, rozpoznanie... Hmm... Może być ciężko. Zobaczymy.

Stary Grzyb
czwartek, 27 lutego 2020, 19:30

Łaskawco, podziel jeszcze raz 10.000.000.000 przez 84.

Dumi
piątek, 28 lutego 2020, 17:32

Ok. Ok. Przepraszam masz racje. Nie 12 a prawie 120 mln zł. Tam jedno zero w tą czy w tamtą... ;) Ale reszta się zgadza.

Davien
środa, 26 lutego 2020, 21:01

28 mln usd za sztukę, o nie tak tanio za AW-139 w wersji wojskowej.

Adam
czwartek, 27 lutego 2020, 14:13

To dwa razy taniej od naszych S70i

Nikt
środa, 26 lutego 2020, 21:00

A to śmigłowce morskie? Dozorwe do doglądania baz z balistykami

Gnom
czwartek, 27 lutego 2020, 09:29

Przede wszystkim taksówki dla generałów i polityków oraz do przerzutu grupy interwencyjnej i oczywiście oblatywania okolicy baz.

Analityk inż MAZUR
środa, 26 lutego 2020, 15:52

Mogę założyć się że Leonardo Helicopters MH-139A Grey Wolf (Szary Wilk) zostanie z łatwością pokonany technologią MH 139 V znaczy Valkiria praktycznie nie do zwstrzelenia. Technologia modułu napędu Valkiria umożliwia to że trafiony- bądz uszkodzony Helikopter nawet gdy spada z 2 km to załoga uratuje się, RSC umożliwia lot ze zniszczonymi turbinami przez ok. 20 minut i ucieczkę załogi z pola walki, bądz z nad oceanu jeśli jest w zasięgu ziemia lub statek ląduje klasycznie, turbina wysokoprężna MAST 48 bar, lekka na jednej spręzarce łopatkowej uzyskuje się sprężenie do 48 bar, sprawność wyższa jak tłoka diesla. System dla cywilnych i wojskowych Helikopterów, moguł napędowy zamienialny na inny w 10 minut w helikopterze MH 139V.

Gnom
czwartek, 27 lutego 2020, 09:31

A ten znowu o mitach germańskich. Może coś bardziej szczegółowo, jak już proponowałem, bardziej konstruktywnie, a tylko nie o tym co ze szwagrem, po pijaku, zrobił "kolega" w garażu.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama