LongShot – „długie ramię” amerykańskich myśliwców i bombowców

23 lutego 2020, 10:31
B-52H
Arsenał bombowców B-52H mogą powiększyć nie tylko pociski hipersoniczne (na zdjęciu w locie z demonstratorem AGM-183A ARRW) ale też system LongShot. Fot. Christopher Okula/USAF.

Amerykańska agencja DARPA pracuje nad systemem LongShot, pozwalającym na zwiększenie skutecznego rażenia celów powietrznych przez lotnictwo. W założeniu LongShot to mały bezzałogowy statek powietrzny uzbrojony w kilka rakiet klasy AMRAAM (lub podobnych). Ma być on wypuszczany przez nosiciela, a następnie będzie wykonywał lot w kierunku celu i odpalał rakiety. Co ciekawe, wśród nosicieli wymienia się nie tylko samoloty wielozadaniowe, ale i bombowce.

W budżecie na rok fiskalny 2021 - Defense Advanced Research Projects Agency (DARPA) zarezerwowała 22 miliony dolarów na badania nad systemem LongShot, którego zadaniem jest zwiększenie efektywnego zasięgu pocisków klasy powietrze-powietrze. Koncepcja użycia aparatu zakłada, że po oddzieleniu się od samolotu nosiciela podąży on w kierunku zidentyfikowanego wcześniej przeciwnika i po osiągnięciu optymalnej do odpalenia zasadniczego pocisku (klasycznej rakiety powietrze-powietrze) odległości system przypuści atak na wskazany cel. 

Napęd urządzenia ma charakteryzować się wieloma trybami pracy, co ma wpłynąć na znaczące zwiększenie zasięgu oraz skuteczności działania przeciwko aktualnym i przyszłym celom powietrznym. Przy ostatecznym wyborze silnika nacisk ma być również położony na jego wysoką efektywność. Autorzy koncepcji wskazują, że wystrzelenie pocisku klasy powietrze-powietrze bliżej celu pozwala zachować większą ilość energii w końcowej fazie przechwytywania, skraca czas reakcji i zwiększa tym samym prawdopodobieństwo zniszczenia celu. Wiele trybów pracy silnika może umożliwić ekonomiczny lot w trakcie zbliżania się do przeciwnika i przyspieszenie w fazie końcowej, tak by zasadniczy pocisk miał ułatwione zadanie.

Siły powietrzne i marynarka wojenna głównymi beneficjentami LongShot

Program badawczy, poza opracowaniem samego urządzenia, ma również skupić się na nowych koncepcjach walki powietrznej dla platform mogących zdalnie atakować więcej niż jeden obiekt. LongShot ma charakteryzować się na tyle niedużymi rozmiarami aby mógł być wykorzystywany na zewnętrznych podwieszeniach współczesnych samolotów wielozadaniowych lub być przenoszony w wewnętrznych komorach uzbrojenia amerykańskich bombowców. Jako potencjalni partnerzy dla programu DARPA wskazywane są amerykańskie Siły Powietrzne (US AF) i Marynarka Wojenna (US NAVY).

W związku z takim zarysowanie koncepcji użycia tych aparatów jako nosiciele w grę wchodzą takie platformy jak F-16, F-15 i F-18 wśród samolotów wielozadaniowych, jak również maszyny B-52 i B-1B wśród bombowców. Można zakładać, że w celu minimalizacji kosztów wykorzystane zostaną standardowe interfejsy i systemy podwieszeń, co pozwoli zmniejszyć problemy związane integracją.

Można również przyjąć, że zarówno F-22 jak i F-35 nie będą przewidziane do przenoszenia platform LongShot, gdyż te nie mieściłyby się w ich komorach uzbrojenia, a przenoszenie zewnętrzne podważa sens samolotów stealth na współczesnym polu walki. Również bombowce B-2, których w linii jest niewielka liczba i mają sporo kluczowych zadań raczej nie będą przeznaczone do użytkowania tego typu platform. Jako nosiciele najbardziej prawdopodobne są B-52, gdyż los B-1B jest nadal niejasny. W przypadku tych ostatnich, należy zauważyć, że planowany budżet zakłada cięcia w liczbie maszyn operacyjnych tego typu i w związku z tym może okazać się, że nie zostanie podjęta decyzja o integracji z tym nosicielem.

Z drugiej jednak strony mamy do czynienia z jedynie propozycją budżetu i Kongres amerykański może odrzucić niektóre zapisy, jak miało to już miejsce w przeszłości, zatem sprawa popularnych B-1B nadal jest otwarta. Wydaje się również, że nie powinniśmy całkowicie wykluczać platform takich jak tankowce czy morskie samoloty patrolowe, które dzięki stosunkowo autonomicznym nosicielom pocisków powietrze-powietrze zyskałyby dodatkową ochronę, zwłaszcza, że maszyny takie jak P-8A Poseidon już przenoszą uzbrojenie.

Według planów budżetowych na rok fiskalny 2021 dla programu LongShot przewidziano rozpoczęcie prac koncepcyjnych oraz zainicjowanie analiz operacyjnych, które mają wskazać ewentualną przydatność systemu w różnych wariantach projektowych. Ustalone mają również zostać wymagania dla systemu w przypadku maszyny demonstracyjnej. Zakłada się również ukończenie przygotowania wstępnego projektu i jego ocenę jak i przeprowadzenie analiz mających na celu redukcję ewentualnych zagrożeń dla powodzenia całości przedsięwzięcia. Na koniec roku budżetowego dostępne winny również już być analizy wykorzystania i przydatności operacyjnej dla ewentualnych różnych koncepcji urządzenia powstałych w toku prac rozwojowych.

Wizja koncepcyjna systemu FMR. Można przyjąć, że LongShot będzie zbliżony do tego rozwiązania. Rys. DARPA
Wizja koncepcyjna systemu FMR. Można przyjąć, że LongShot będzie zbliżony do tego rozwiązania. Rys. DARPA

Rozwinięcie koncepcji FMR

Wiele wskazuje na to, że program LongShot może być rozwinięciem, zaprezentowanej w 2017 roku, koncepcji Flying Missile Rail (FMR). Na prezentowanych wtedy grafikach przedstawiono niewielkiego nosiciela pod którym podwieszone były dwa pociski AIM-120 AMRAAM (wymaganie projektowe zakładało przynajmniej jeden pocisk, ale zachęcano producentów do ich większej liczby). Zakładano wtedy, że rozwiązanie ma być na tyle tanie i efektywne w produkcji, że możliwe będzie osiągnięcie tempa wytwarzania wynoszącego do 500 sztuk na miesiąc.

Byłby to powrót do trendu produkcji masowej, wymagającej zebrania podzespołów w miejscu wytwarzania gotowych urządzeń, tak by możliwe było niezakłócone osiągniecie wymaganych ilości. Metody te pozwoliły USA w takcie II wojny światowej osiągać niewyobrażalne dziś tempo produkcji. Po jej zakończeniu, w latach 60 i 70 opracowano koncepcję produkcji JIT (Just-in-time), kiedy to do zakładów podzespoły docierały w momencie w którym były potrzebne, tak by uniknąć rozrośniętego składowania. Później rozwinięto ją do ekstremów w ramach JIS (Just in sequence), kiedy to poszczególne komponenty miały docierać na linię produkcyjną w momencie, w którym miałyby być zamontowane. Pozwalało to obniżyć koszty na wielu płaszczyznach, ale w przypadku konfliktów zbrojnych z pełnoskalowym przeciwnikiem, tego typu rozwiązania mogłyby doprowadzić do niebezpiecznych przestojów gdyby któreś z ogniw łańcucha dostaw zawiodło.

System FMR miał mieć możliwość wystrzeliwania pocisków zarówno będąc podwieszonym pod samolotem nosicielem, jak i już po oddzieleniu, w trakcie samodzielnego lot w kierunku celu. Jako punkty podwieszeń wskazano standardowe systemy zdolne do przenoszenia do 2000 funtów uzbrojenia, a jako potencjalne platformy uznano wtedy maszyny F-16 i F-18. W przypadku gdy nie doszłoby do oddzielenie FMR od nosiciela system winien być możliwy do użycia ponownie. Wewnątrz urządzenia zakładano jedynie miejsce na niewielki przedział na systemy łączności. Prognozowany czas lotu miał wynosić 20 minut przy prędkości 0,9 Macha (ok. 1000 km/h), a w ramach tego czasu maszyna miała mieć możliwość krążenia w jednym w lub w kilku wskazanych punktach. Od urządzenia nie wymagano kontynuowania lotu po odpaleniu AIM-120 co miało dalej obniżyć koszty jego produkcji.

Celem programu FMR było takie przygotowanie koncepcji i takie dostosowanie jej do możliwości produkcyjnych, aby osiągnąć maksymalnie duża wydajność zakładów wytwarzających system. Kolejny celem jaki sobie stawiano było zmniejszenie czasu od zaprojektowania do wytworzenia i osiągnięcia wysokiej wydajności linii produkcyjnych. Dla współczesnych systemów wojskowych czas ten stale się wydłuża i ośrodki badawcze w USA ustawicznie starają się zmienić ten trend. FMR zakładał zbudowanie bardzo taniego i łatwego w produkcji rozwiązania, którego użycie i utrata na polu walki nie byłoby traktowane jako poważna strata (tzw. kategoria „expendable”).

Myślenie w kategoriach konfliktów z równorzędnym przeciwnikiem 

Zarówno LongShot jak i FMR mogą być uznawane jako systemy nakierowane na przyszły konflikt, w którym Stany Zjednoczone zmierzą się z równorzędnym przeciwnikiem, a działania wojenne będą odbywały się w niekorzystnych dla USA uwarunkowaniach. Chodzi tu zarówno o rozwiązania takie jak systemy antydostępowe, które przy pomocy aparatów LongShot można by również neutralizować, jeśli udałoby się wykorzystać odpowiednie pociski. Jak również o same odległości z jakimi trzeba będzie się zmierzyć na Oceanie Spokojnym.

Kolejnym problemem dla planistów z USA są ilości sprzętu jakimi dysponować będzie przeciwnik. Trzeba bowiem pamiętać, że o ile potencjał USA jest ogromny to nie będzie on rzucony na jeden kierunek. W przypadku Chin będzie wprost przeciwnie. Zastosowanie aparatów LongShot może pozwolić na urzutowanie maszyn wielozadaniowych niejako w drugiej linii. Przy wpięciu w całą układankę samolotów F-35 i ich możliwości gromadzenia danych można zakładać, że taka koncepcja miałaby szansę powodzenia. Jesteśmy na bardzo wczesnej fazie opracowywania systemu LongShot, ale można zakładać, że doświadczenia zebrane w programie FMR pozwolą na dalszy rozwój tej koncepcji i być może wprowadzenie jej do linii.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 86
Reklama
Eytu
czwartek, 27 lutego 2020, 20:14

Do wykrywania samolotów "niewidzialnych" potrzebne będą 4 listwy radarowe - oraz "matryca odbiorcza". Listwa o dlugosci 500 km. działające na zasadzie wysyłania równoległych fal w plaszczyżnie 180 stopni. Matryca - to będą superczułe odbiorniki rozsiane na "szachownicy " powiedzmy co 30 km jeden . Muszą mieć zdolnosc do rejestrowania pojedynczych slabych sygnałow z odbitych powierzchni samolotów stealth. W jaki sposób przetlumaczyć takie krotkie rejestracje sygnałów na lokalizację sledzonego samolotu ? TRzeba z tych odbiorników zrobić dużą czaszę powiedzmy obwód 36 metrów. każda plaszczyzna odbiornika fal jeden metr srednicy. najmocniejsza plaszczyzna wskaże nam kierunek samolotu. mając drugi odbiornik który zarejestruje odbicie od innej czesci sledzonej maszyny metodą triangulacji program komputerowy poda nam dokladną lokalizajcę w XY H. I to polączyć do ekranu dla tradycyjnej bazy radarowej.

eytu
czwartek, 27 lutego 2020, 21:16

Ps. Do tych plaszczyzn tej czaszy przydadzą się materialy pochlaniające fale. Po co ? mamy pojedynczą plaszczyznę czaszy i aby nie uzyskać szumu- czyli różnych fal z różnych samolotów musimy mieć idealnie prostopadle padające fale . TRzeba będzie do każdej takiej plaszczyzny przymocować prostopadle 3- 4 metrową "rurę" w środku wymalowaną tą farbą pochlaniającą "błędne" fale - niepotrzebny szum. Otrzymamy dzieki temu idealnie prostopadłe wskazanie statku powietrznego. można w sciankach tych rur dodatkowo zrobić dodatkowe czujniki - odbiorniki fal , aby odejmować je w systemie komputerowym ( na pewno część z nich zakłóci prostopadle padające fale )

Eytu
czwartek, 27 lutego 2020, 18:43

Wyobraźmy sobie rakiety które będą symulowały prawdziwe samoloty . W jaki sposób ? Rakieta mająca z tyłu stojak i do niego 3 stalowe linki podlaczone. Łączą się i 100 metrów za nim najprostszy latawiec skrzynkowy , ale ustawiony w poprzek ( najmniejszy opór powietrza). Taka "rakieta" niech leci z predkoscią przelotową niewiele mniejsza od bariery dzwieku i symuluje Mig 29 lub F 15. I niech w godzinach ataku lata po okręgu tak samo jak sterowana latająca cysterna z paliwem do niej. Ten "latawiec" musi miec powierzchnie maksymalnie odbijające radar i maksymalnie lekkie. Nie jestem ekspertem od materialoznawstwa lotniczo - wojskowego i nie wiem jaki material ma najlepszy wspolczynnik masa/ odbicie radarowe. Dlaczego ten stojak ? Zeby nie przepalić linek gazami wylotowymi (pewnie produkty spalania paliwa lotniczego są kwasowe).

MAZU
środa, 26 lutego 2020, 20:45

Rozwiązanie techniczne wątpliwe ze względu na znaczną masę i gabaryty drona-nosiciela. Ile ich można podwiesić pod B-52? Jedyny oczywisty plus to możliwość użycia istniejących rakiet, których mają bardzo dużo. Ale (chyba) korzystniejsze jest opracowanie nowych rakiet o większym zasięgu - mniejsze echo radarowe, większa liczba pocisków na podwieszeniach. Dron-nosiciel jest jednorazowy, nie ma podwozia, sporo kosztuje, ma duże echo, czyli coś w tym projekcie nie gra. Może Dodżersi chcą zmylić Spartaka, ale to przecież hokeja nie koszykówka.. Jeśli rozumiecie o czym mówię. O.k. wyjaśnię wam, to taka przenośnia, ktoś (naprawdę nie wiem kto) znów chce wydoić jankeskiego podatnika z kasy. Kto to może być???

dim
wtorek, 25 lutego 2020, 08:10

godna uwagi wypowiedź GR ministra spraw zagranicznych, ze stycznia: [w kwestii zakupu F-35] najbardziej istotny jest nie sam nabywany materiał, a dostęp do niektórych z nim związanych technologii, dla zakładów lotniczych naszego przemysłu. Więcej [precyzyjniej] powiedzieć [w znaczeniu: zdradzić z negocjacji] nie mogę. - ode mnie: Obserwując co się dzieje i jak to jest robione przez rządy, jestem niemal pewien, że Grecy, za np. 10 lat będą mieć technologie własnych stealth dronów, konkretnych zastosowań... a Polacy nie.

Davien
wtorek, 25 lutego 2020, 13:25

Dim, patrząc na to co sie robi to Polacy maja więcej opracowan dronów od Greków. A o technologiach stealth z F-35 zapomnijcie USA nie udostepnia ich nikomu.

dim
środa, 26 lutego 2020, 10:19

Zupełnie nie masz racji, więc wymieniłem Ci co Grecy robią, w ramach projektu Neuron, ale nie widzę, by to się ukazało.

Davien
środa, 26 lutego 2020, 13:35

Dim, a Grecy opracowali nEUROn-a czy to robota Francuzów z Dassault-a? A Grecy dostali od Dassaulta produkcje dyszy silnika i tylnej czesci kadłuba. I to francuskie ministerstwo obrony decydowało kogo zaprosżą do programu. Wszystkie testy nEURON-a to Francja. Cos jeszcze na ten temat? Dodam tylko że nEURON-a dalej nie ma .

dim
środa, 26 lutego 2020, 20:42

Nie "dysza", a układ wydechowy, przy tym samolotu stealth. Co stawia ekstra wymagania technologiczne. I zapomniałeś o elektronice kontroli samolotu - też jest grecka.

Davien
czwartek, 27 lutego 2020, 02:03

Elektronike akurat robi kto inny, a dokładnie THALES, RUAG i Alenia. Grecki Hellenic Aerospace industry odpowiada za dysze wylotowa silnika i tylna częśc kadłuba oraz za system komunikacji. Aco do wymagan to panei Dim, zaprojektował to Dasaault, Grecy dostali plany i jak to mają wykonać, czyli technike, tak jak Turcja nie dostała technologii kluczowych dla F-35. w Polsce powstaja elementy silnika f135 ale Polska technologii tego silnika tez nie dostała NEUROn dalej powstac nie może i nie wiadomo czy nie skończy jak amerykańskie UCAV-y, zobaczymy co wyjdzie z FCAS

dim
piątek, 28 lutego 2020, 12:30

Jasne, że to jest demontrator technologii, na razie bez zamówień produkcyjnych. Wyszukałem i podałem Ci precyzyjnie i z angielskimi nazwami co zaprojektowali i wykonali w elektronice Grecy do Nerona. Nie ukazało się, więc... czort z tym. Dla Neurona to i tak bez znaczenia czy Ty się zgadzasz, czy nie.

eytu
wtorek, 25 lutego 2020, 14:04

@Davien. Udostępnia je w postaci rozbitych myśliwców/ bombowców . Tak jak Serbom F 117. Serbowie przekazali Rosjanom.

Davien
środa, 26 lutego 2020, 10:06

Eytu a cos Serbowie i Rosjanie zrozumieli z tych kawałków Nighhawka?? Bo jak widac raczej nie.

eytu
środa, 26 lutego 2020, 15:45

Nie wiem co zrozumieli. Wiem że Nighthawk został wycofany i zakonserwowany. "Bo jak widać raczej nie." Czyli chciałbyś, aby zbudowali "Nighthawkowskiego" i pokazali go światu na Le Bourget - "popatrzcie umiemy kopiować :)! " .

Davien
środa, 26 lutego 2020, 20:36

Nighthawk nie został nigdy wycofany jak się niedawno okazało, a to pozorne wycofanie miało miejsce w 2006r czyli 7 lat po tym zestzreleniu. A o do wykorzystania to widac to chocby w jakości powłok RAM w Rosji.

eytu
środa, 26 lutego 2020, 21:30

? Lepsze , gorsze ? Jakie są te powłoki ? Bo z Pańskiej wypowiedzi nic nie wynika. A co do wycofania, może tak, może nie. Nie słychać, aby bombardowały jakieś cele ani w Afganie, ani w Iraku , ani w Syrii . Więc może służą jedynie nad Stanami.

Davien
czwartek, 27 lutego 2020, 02:05

Eytu był nawet artykuł na def 24 na temat F-117, a gdzie lataja i co robia to jak widac kolejna tajemnica USA ale dalej jest to niezły bombowiec stealth A co do powłok RAM to w Rosji maks osiągneli dla Su-57 RCS rzedu 0,1m2 kiedy F-117 miał to znacznie mniejsze a przeciez mineło od tamtych czasów ile dekad.

eytu
czwartek, 27 lutego 2020, 15:32

Radary to jest jedna rzecz. Druga- powinnismy zbudować w Polsce siec 1000 lidarów. Samolot może miec małe odbicie radarowe, ale powietrza nie oszuka. Ruch cząsteczek powietrza za samolotem umożliwi jego wykrycie. Ponieważ trudno będzie to zrzucić hurtowo na całą grubosc atmosfery, dobrze byłoby opracowac system badania predkosci w technice holografii.

Davien
piątek, 28 lutego 2020, 20:40

Eytu, lidar to laserowy radar więc wiesz w ogóle o czym piszesz??

eytu
poniedziałek, 24 lutego 2020, 22:43

Przyszloscią będą rakiety na paliwo nuklearne z zasiegiem docelowym - 400 000 km . CZyli teoretycznie 10 razy okrążają Ziemię. Rosja już zaliczyła jedną katastrofę w procesie budowy ( Promieniowanie w północnej Rosji na skutek wycieku materiału rozsczepialnego ). Jak trzeba zasilać reaktor który będzie napędzał turbiny ? Chłodziwo - to jest problem . Trzeba opracować dobry system do pobierania wody z powierzchni oceanu. CZyli specjalna "rurka" do pobierania wody z odpowiednią prędkością. Musi być tam pływak i płat w kształcie litery V. Chłodziwo wodne będzie także stanowiło materiał pędny ( w postaci pary ) . Kiedy takie rakiety będą możliwe w użyciu ? Moim skromnym zdaniem za 15 -20 lat. Taka rakieta musi cechować sie manewrowością ( unikanie antyrakiet) . Ładunek - bomba wodorowa - koszt jednej takiej rakiety będzie spokojnie wynosił od 500 milionów dolarów do 2 miliardów dolarów.

eytu
wtorek, 25 lutego 2020, 13:46

Ps. To nie będą rakiety niemożliwe do unieszkodliwienia. Będą mialy w sobie bardzo sprawny komputer do unikania nadlatujących antyrakiet . Jak je więc unieszkodliwić ? Takimi samymi rakietami ( ale szybszymi powiedzmy o 500 km /h ) ale już bez ładunku termonuklearnego . Strategia obrony ? Trzeba rozstawić 6 okrętów z rakietami "pościgowymi" - na szesciokącie - bok szesciokąta 3000 km. i teraz informacja o locie i 6 okretów jest "aktywowanych", 3 okrety wypuszczają rakiety poscigowe a 3 okrety czekają na wypuszczenie rakiet taranujących. RAkieta będzie kluczyć, aby zgubić ogon- tak jak ucieka przed gepardem antylopa. Gepard "ścina" drogę. Unieszkodliwnie rakiety - wybuch materialu typu TNT - niestety będzie wielkie napromieniowanie na skutek wycieku paliwa ( "niezużytego" )z reaktorów obu rakiet. Ilość materiału typu TNT musi być odpowiednio mała, aby nie powstała reakcja łańcuchowa z reaktora "napędowego".

środa, 26 lutego 2020, 08:06

Nie muszą być szybsze - ważne żeby nadleciały precyzyjnie z przeciwnego kierunku i wymanewrowały owe superrakiety.

eytu
środa, 26 lutego 2020, 15:51

To dotyczy zwyklych rakiet- pocisków balistycznych , gdzie masz nadaną wielką prędkość, powiem nawet olbrzymią i korekta trasy lotu o ile możliwa jest minimalna. I masz rację - takie precyzyjne systemy potrafią obliczyć trasę przelotu pocisku balistycznego. Z rakietami menewrującymi na niskim pułapie tak łatwo nie pójdzie - i lepiej będzie je scigać . Ponieważ będą wyposażone zapewne w systemy unikające scigającego ich obiektu , więc niestety trzeba bedzie to robić sposobem - czyli "obława". Jedna i druga rakieta "zagania" a trzecia uderza.

Rhotax
poniedziałek, 24 lutego 2020, 18:29

Świetny pomysł . Samych heli uderzeniowych zamówiły Chiny 2000 {dr. Philip Karber tak mówił }. Samolotów przypuszczam że też gigantyczne ilości zamawiają . Czymś trzeba to będzie rozwalić . Produkcja 500 na miesiąc od 2022 da szanse ataku na kiedy ? 2024 ? Oby . Im wcześniej tym lepiej . Chiny tam a Rosja tu myk atakuju na NATO .

Lld
poniedziałek, 24 lutego 2020, 08:29

Tylko drony. Wiele drinow mysliwskich stealth male lub hale, w kazdym po 2 amraam lub lepiej meteor. Do tego sieciocentryczny system zbierajacy dane z f35, awacs i radarow nazismnych. Operator na tej podstawie podejmuje decyzje ktory dron ma uderzyc.

dim
poniedziałek, 24 lutego 2020, 08:14

Dawno już to "wymyśliłem", to co artykuł teraz opisuje. Przy tym jestem pewnie, że ruskie podczepią ten pomysł także pod zwykłe duże maszyny, w tym pod "cywilne", w tym - do wnętrza - i po wiele takich maszyn w ładownie cywilnych samolotów transportowych. Ogromny zasięg plus "nietykalność". Pójście o zakład nie ma tu sensu, ale ja jestem pewien, ze to zrobią. Wykonywali już "cywilne pociągi" z rakietami jądrowymi, trenowali bombardowania z "cywilnych samolotów transportowych" na manewrach i to z cywilnymi pilotami, więc co im szkodzi upozorować teraz także specjalistyczne bomobwszczyki - "samoloty-pasażery" ? Z oryginalnie pasującymi numerami identyfikacji na kadłubie i w transponderze - dublerami prawdziwych, latających samolotów pasażerów ? Ruski potrafi. A to do nich należeć miałoby pierwsze uderzenie, "uderzenie obronne, wyprzedzające NATOwską napaść na nich". Przypomina mi się także, że mówił o tym jakiś rosyjski generał, jeszcze przy okazji ś.p. pocisków "Pershing", że "za dziesięć czy 15 lat pociski staną się tak małe, że będzie można ukrywać je nawet w cywilnym kontenerze" - i potem, już w F.R. zbudowali to, nawet wystawiali na wystawie... Przecież za takie prototypy KTOŚ PŁACIŁ !

suawek
poniedziałek, 24 lutego 2020, 20:43

"Wymyśliłeś" też małe drony wysuwające metalowe blaszki żeby mylić radary przeciwnika. "Wymyśliłeś " napęd hybrydowy elektryczno spalinowy dla małych dronów wypuszczanych z ręki mogących się ukryć za startującym samolotem komunikacyjnym ( w temacie zestrzelnowego w Iranie samolotu ukraińskiego) Nie masz dowodów na istnienie takich, ale "wierzysz" że juz ktoś na tym pracuje.... Oczy krwawią czytać te bzdury.

dim
wtorek, 25 lutego 2020, 05:07

@suawek (2) https://www.defence24.pl/rosyjscy-piloci-zrzucaja-bomby-z-samolotow-transportowych https://www.defence24.pl/wyrzutnie-rakiet-w-cywilnych-kontenerach-swiat-pyta-o-rosyjskie-uzbrojenie Z poezji ogłoszeń internetowych: Reflektor radarowy... rozkładany... do oznakowania obiektów, które z jakichś powodów powinny być dobrze widoczne dla radaru...wysokość z podstawą - 35,5cm, średnica - 53mm, cena brutto 75 złotych. Temat: szybki dron hybrydowy... sprawdzam w Google, te rekordowe, w roku 2018 sięgały już 250 km/h, z ekonomiczną prędkością mogą unosić się ponad 5 godzin, część z tego zupełnie ciuchuteńko. Sprawdzam na forach: 1.Do jakiej prędkości musi rozpędzić się typowy 737 aby wystartować (zatankowany, wypełniony pasażerami, np. na Okęciu) ? - odpowiedź: okolo 140 kts (pomnoz przez 1,8 aby dostac kilometry/godz) - czyli rząd 250 km/h. Czyli zaczyna być taki scenariusz realny już nawet bez "pomocy" wojska.

Davien
wtorek, 25 lutego 2020, 13:31

Dim proste podsumowanie: predkośc rekordowa 250km/h, prędkość ekonomiczna to ile ?100-120 a teraz wg pana panie Dim w teheranie panuja takie warunki jak na Okeciu?? Ale dla pana wiedzy prędkośc tego B-737 była wtedy sporo większa niż 250km/h a echo radarowe B-737 wielokrotnie wieksze niz nawet jakby tam się pałetał Reaeper Ech panei dim...

dim
wtorek, 25 lutego 2020, 15:46

Wymieniałem konstrukcje cywilne. Poza tym rozważanie owo dotyczyło czy takie wprowadzenie w błąd starej, ruskiej opl jest możliwe, a nie twierdzenie, że to tak było. I wyszło mi, że jest możliwe. Przy tym zuważ, ze prędkości lądowania są znacznie niższe (nieraz widzę to i gołym okiem, przejeżdżając autostradą pod lądującymi co chwila...). A zrobić mocne echo - żadna sztuka. Dla specjalistów tematu, przy tym dysponujących laboratoriami pomiarowymi, a nie tylko sklepem modelarskim. Każdy temat ma swych specjalistów, a uniwersalnych nie ma. Zawsze w czymś tam będą "głupi" - i bez obrazy o to proszę - Panie Davien :)

Davien
wtorek, 25 lutego 2020, 16:27

Dim, ale ty jak widze nie możesz pojąc do czego przyznał się Iran i co wynika z rozmów z wieża kontrolna i zeznań irańskiego pilota co wtedy akurat był w powietrzu: strzelano DO B-737 a nei do jaichś wyimaginowanych dronów nieistniejących nawet w planach chinczyków czy FSB:)) Echa tego drona nawet by TOR nie wyłapał bo zakryłoby je jetki razy większe echo B-737.

dim
wtorek, 25 lutego 2020, 18:37

Powtarzam ci po raz n-ty, że nie oskarżałem w tej sprawie nigdy, nikogo. Natomiast rozważałem, czy realna technicznie jest taka opcja. I wychodziło mi, że tak. Albo to jak działa reflektor radarowy ? A czy widziałeś kiedyś małe lusterko, jeśli celnie odbijające promienie słońca ? I dzięki temu świecące po oczach znacznie mocniej, niż mógłby jakiś Boeing 737 ? Więc to jest właśnie to samo, a inna jedynie długość fali.

dim
wtorek, 25 lutego 2020, 04:31

Akurat nie wymyślałem reflektorów radarowych, ponieważ świetnie znane w cywilu od kiedy sięgam pamięcią, także te składane. Hybrydy - też w cywilu dość dawno są znane. Ani rosyjskich manewrów wojskowych z użyciem cywilnych samolotów transportowych, z bombami, ani wyrzutni w standardowych zzewnątrz cywilnych kontenerach, ani wypowiedzi rosyjskiego generała, który to przepowiedział czy zapowiedział o dziesięciolecia wcześniej to, co sami wystawiają dziś na wystawach targowych, wszystko to są fakty. Czyli potrzebny jest tylko okulista. I spojrzenie do przodu, w bardzo niedaleką przyszłość, zamiast uparte naśladowanie historii przygotowań do poprzednich wojen.

Lord Godar
niedziela, 23 lutego 2020, 16:38

Korzystając z takich bezzałogowych nośników zainstalowanych na aerostatach czy sterowcach można pomyśleć o zbudowaniu strefy dozoru i opl . Może to być pierwsza linia obrony w ramach rozbudowanego systemu , jak i opl punktowa strategicznych miejsc. Wyjdzie taniej niż koszt użycia samolotów.

Grredo
poniedziałek, 24 lutego 2020, 08:14

Ma Pan rację. takie rozwiązanie to dobre wsparcie w pierwszej fazie konfliktu.

Yugol
niedziela, 23 lutego 2020, 16:25

LONG SHOT czyli działanie jak najdalej od systemów OPL które są tak wyśmiewane jako ślepe,nieskuteczne i nic nie warte

Davien
niedziela, 23 lutego 2020, 21:01

Yugol, jakbys nie zauważył to nie ejst rozwiazanie dla maszyn stealth ale raczej dla takich F-18 czy podobnych, albo np dla B-52 dajac mu własna ochrone przez mysliwcami.

Voodoo
poniedziałek, 24 lutego 2020, 15:15

Jaką obronę??? jaką obronę.... co Ty znowu bredzisz...Foxhound ,Flanker G, z łatwością stracą B 52/1B/2....zanim dolecą na odległość odpalenia AGM/xyz.....a strzelać do Foxhound-a 120-tką to jak procą do Tigera..... ale fakt...jak yankesi podejmą sowiecką taktykę czyli 100 T34 kontra jeden Tiger to faktycznie może jakiś efekt będzie

suawek
poniedziałek, 24 lutego 2020, 20:44

Ekspercie - pilocie pletącym bzdury o Migu 31 wchodzącym na pułap 30-32 km: Te migi samie się nawzajem zestrzeliwują - nie potrzeba im przeciwników.

Davien
poniedziałek, 24 lutego 2020, 20:14

Voodoo no dawno takiego bezsensu bie czytałem:)) Po pierwsze jakei AGM, jak te drony maja latać z pociskami p-p po drugie zasięg AGM dla B-52 wynosi 2400km a po trzecie skąd ci się na B-52 urodziła 120-ka ....

Voodoo
wtorek, 25 lutego 2020, 10:18

To przeczytaj artykuł... jeszcze raz...drony to drony...B52 i reszta B to inna sprawa...dron ma wg yankeskiej teorii bronić reszty...do Twoich klonów się nie odnoszę....bo mnie..rozczulili

Davien
wtorek, 25 lutego 2020, 13:33

Voodoo, jakie klony, ty w ogóle znasz jezyk polski??

eytu
wtorek, 25 lutego 2020, 14:02

@Davien . Twoje klony to - antydavien, fanklubdaviena itd. Tak ja zrozumiałem.

GB
poniedziałek, 24 lutego 2020, 18:42

MiG-25 (tak samo szybkie jak MiG-31) z łatwością były stracane pierwszymi wersjami AIM-120. Jeszcze coś?

Ws
wtorek, 25 lutego 2020, 08:24

Co za bzdury piszesz. ZSRR nie stosował do walki powietrznej ani Miga 25, ani 31. Te samoloty były projektowane do strącania bombowców i pocisków balistycznych, każda ich nowa modernizacja tylko powiększa i tak duże zdolności bojowe. Wypadki tych samolotów zdarzały się i będą zdarzać. Czasami popisy pilotow na samolotach górują nad ich rozumem. Amerykanie to są prawdziwi szaleńcy, nie dalej jak w ubiegłym roku, zderzyły się w powietrzu dwie maszyny, grzebiąc jednego z nich. Więc brak rozumu, to także przywara żołnierzy z NATO.

GB
piątek, 28 lutego 2020, 10:13

Rozumiesz co napisałem??? MiG-25 były zestrzeliwane pierwszymi wersjami AIM-120. I to jest fakt.

Davien
wtorek, 25 lutego 2020, 13:37

A to ciekawe bo i F-15 i F-14 maja na konciecałkiem sporo MiG-25 A co do popisów pilotów to Rosjan nic nie przebije: jak można zderzyc się DWA razy pod rząd w powietrzu czy zestrzelic sobie kolegę z pary to tylko w Rosji:) A mozliwości bojowe MiG-25 sa obecnie minimalne, dla F-16 czy F-15 to tylko ruchomy cel, natomiast MiG-31 w ogóle nie nadaje się do walki z mysliwcami bo to wielka nieruchawa( ach te maks 5g przeciążen) platforma do odpalania rakiet przeciwko bombowcom.

Gnom
środa, 26 lutego 2020, 08:15

Jeszcze raz - jego zadaniem faktycznie nie jest walka manewrowa na małych i średnich wysokościach. jednak max jego manewrowości jest powyżej pułapu i prędkości zarówno F-16 i F-15 o F-35 nie wspominając. Na szczęście dla nas nowe rakiety plot mogą już za nim pomanewrować, bo 30 lat temu nie było tak super.

Davien
środa, 26 lutego 2020, 10:13

Panie Gnom, MiG-25 powstawał jako mysliwiec przechwytujacy przeciwko XB-70 Valkyrie i temu podporzadkowano jego charakterystyki Tyle ze Valkyrie sie nie pojawił a Rosjanie zostali z maszyna której jedynym atutem była predkość przez całe 299km( asieg bojowy MiG-25 na naddżwiekowej) Ponad 30 lat temu bez problemów zestzreliwały je Iranskie F-14, w Pustynnej Burzy tez F-15 nie miały z tym problemów a wtedy były jedynie Sparrowy i starsze Sidewindery. Maksymalne przeciażenia dla MiG-25 to 4,45G a co do predkości to taki F-15C osiaga 2,5Ma i ma o wiele lepsze charakterystyki od MiG-25 dla którego maksymalna to 2,83Ma wiec panie Gnom....

fifi
niedziela, 23 lutego 2020, 14:50

Sam nie wiem...przypominam sobie dziwaczne mini myśliwce przenoszone pod bombowcami.Zaczepione na linie jak nietoperki.

Davien
niedziela, 23 lutego 2020, 21:02

Mówisz o Zwieno? No akurat to sie okazało dosyc udane .

Gnom
poniedziałek, 24 lutego 2020, 11:30

Spod B-29 tez takie startowały i były odrzutowe, spod amerykańskich samolotów i sterowców wcześniej (w czasach Zwieno) również. A Zwieno, jako SPB, trochę postraszyło rumunów. Od lat 30 po późne 50 kombinowano na całym świecie wiele sposobów obrony wypraw bombowych.

Davien
poniedziałek, 24 lutego 2020, 14:10

Tyle że panie Gnom koncepcja z Goblinem się nei przyjeła a Zwieno odnosiły sukcesy. Ale istotnie pomysłów było całkiem sporo

Mikroszkop
poniedziałek, 24 lutego 2020, 10:41

Raczej chodziło mu o Goblina XF-85. Koncepcja się nie przyjęła.

Analityk inż. MAZUR
niedziela, 23 lutego 2020, 14:24

Panowie spokojnie to błędne tłumaczenie albo ułomne, to dotyczy wyprowadzania na niską orbite, lub podorbitę dronów samolotami. Najpierw takie samoloty należy mieć co osiągają podorbity na uzbrojeniu, a to ma USA i Rosja. Kilka samolotów wyprowadza na podorbitę takie drony zasilane fotowoltaiką i te drony czekają na rozkaz zaatakowania celów. A to analizują samoloty na niższej wysokości, satelity i radary, inne samoloty. Samoloty po ataku dronów dopiero zamykają atak, atakiem rakietowym.

eytu
środa, 26 lutego 2020, 17:18

A nie można dronów solarnych wykorzystać do lotów na Marsa :) ?

szach mat bez jednego ruchu
wtorek, 25 lutego 2020, 11:00

no cóż analityku inż. to chyba koniec kariery? A tak dobrze żarło! Nie wiem czemu ale mam skojarzenia z filmem rejs. a dokładnie tam też był taki inż. mamoń!

magazynier
poniedziałek, 24 lutego 2020, 22:15

Panie Analityk tu chodzi o wysoką orbitę. Tak, tak najlepiej geostacjonarną. Tam wypuszczamy drony inspekcyjne i likwidujemy satelityGPS konkurencji i czekamy, aż wystrzelą zapasowe. Tylko autonomiczne systemy bezwładnościowej nawigacji!!!

eytu
poniedziałek, 24 lutego 2020, 16:59

"Drony" znajdujące się na niskiej orbicie okoloziemskiej, aby nie spaść muszą posiadać nadaną pierwszą prędkość kosmiczną czyli okolo 8 km/s. Zatem nie mogą sobie "czekać" nad danym miejscem. Ale załóżmy, że takich "dronów" będzie 100 000 nad całą Ziemią. Wtedy rozkaz ataku mogą podejmować te które nadlecą nad dany teren. Pytanie ? CZym mają zaatakować ? malutkimi laserami o mocy 1/ 10 kWatów ? "Lecąc" z taką prędkością trafienie wymaga precyzji - i wielkiej mocy obliczeniowej. Pewnie się da, ale po co jak są 100 razy tańsze rakiety tradycyjne.

suawek
niedziela, 23 lutego 2020, 22:37

a i co to jest "podorbita"????

suawek
niedziela, 23 lutego 2020, 22:35

Uuuuuu. Ktoś tu chyba niewie na jakiej wysokości znajduje się orbita ( w domyśle stabilna)

eytu
niedziela, 23 lutego 2020, 19:26

Panie inżynierze. Jaką definicję przyjmuje Pan za podorbitę oraz za orbitę ? Ile m npm ?

Ślązak
niedziela, 23 lutego 2020, 13:56

Prosty tani pomysł , na przewagę liczebną idealny

yaro
niedziela, 23 lutego 2020, 12:31

To rosyjski pomysł takiego pocisku w folię rakiety dostarczającej inne rakiety w rejon celu jest lepszy i tańszy.

Adam
niedziela, 23 lutego 2020, 23:34

Rozbili już coś w tej sprawie?

Ciekawski Dyziek
niedziela, 23 lutego 2020, 17:28

To bardzo ciekawe, bo jeszcze niedawno inny tutejszy zwolennik rosyjskiej dominacji nad światem przekonywał mnie, że żadna elektronika nie wytrzyma startu polskiego Feniksa przenoszącego drona klasy "tubelaunch" Warmate. Tymczasem okazuje się, że to co nie działa w przypadku polskich opracowań znakomicie działa ale tylko i wyłącznie w przypadku rosyjskich. Skąd u tutejszych propagandowych rusofili takie obłędne przekonanie, że poza Rosją nic nie działa?? Czy rusofili zawsze mają chore pomysły, ktoś wie? Aha, nie pytam rusofili, bo oni zawsze wiedzą wszystko lepiej niż nawet sami Rosjanie.

Yunior
niedziela, 23 lutego 2020, 19:35

a inna rzecz, że w naszej tutejszej sytuacji oraz na historię (nie tylko Polski) patrząc, mądrzej jest przeceniać Ruskich niż ich nie doceniać, natomiast Jankesów bezpieczniej nie doceniać zamiast przecenić. I potem, jakby co, w obu wypadkach być pozytywnie zaskoczonym...

chateaux
czwartek, 27 lutego 2020, 02:27

Zarowno gen. Tojo, jak i Saddam Hussain, nie doceniali Amerykanow. Zblazowani, zepsuci, nie chca walczyc. Skonczyli tak jak skonczyli.

niedziela, 23 lutego 2020, 13:46

Zainteresowało mnie to co piszesz. Mógłbyś podać nazwę tego rosyjskiego lepszego i tańszego pomysłu na nosiciela pocisków?

yaro
niedziela, 23 lutego 2020, 17:56

nie podam Ci nazwy bo zdaje się, że jeszcze jej nie ma, jest tworzona rakieta która w rejon celu dostarczy cztery lub pięć innych rakiet, rakieta ma być naprowadzana m.in. w rejon celu radarami pozahoryzontalnymi następnie uwalniane są te rakiety które ona przenosi i one samodzielnie już poszukują celu. Jednym z nosicieli tego zestawu ma być MiG-31. Tyle co się doczytałem.

chateaux
czwartek, 27 lutego 2020, 02:28

Radary pozahoryzontalne, zupelnie nie nadaja sie do nnaprowadzania czegokolewiek. Wlasnie dlatego ze sa pozahoryzontalne.

poniedziałek, 24 lutego 2020, 07:11

To radar pozahoryzontalny jest w stanie coś naprowadzać?

yaro
poniedziałek, 24 lutego 2020, 09:29

wygląda na to, że jest w stanie podać "zgrubne" współrzędne (ale rozmawiamy o jednym z elementów naprowadzania, bo naprowadzić nosiciela może też radar MiG-31), do tego założenie jest takie, że radar pozahoryzontalny naprowadza tylko nosiciela w rejon celu a później odpalone przez niego rakiety działają autonomicznie. Mówię tylko o założeniach, bo nie znamy możliwości rosyjskich radarów pozahoryzontalnych i tak naprawdę ne wiemy co potrafi w reżimie bojowym radar MiG-31, więc wszelkie teorie davienowatych odłożyłbym na półkę z książkami SF.

chateaux
czwartek, 27 lutego 2020, 02:29

Radar pozahoryzontalny moze tylko wykryc, ze cos jest. Ale nie moze podac, anie gdzie, ani kierunku, ani predkosci, ani niczego innego. Dlatego zupelnie nie nadaje sie do naprowadzania. Bajki opowiadasz.

Davien
poniedziałek, 24 lutego 2020, 14:18

Yaro radar Zasłon AM z MiG-31 BM jest za słaby( RCS 20m2 na 400km) do naprowadzania tego wynalazku, podobnie OTH nie moga nic naprowadzać, to stacjonarne (prawie wszystkie) radary do wczesnego ostrzegania i wykrywania celów aerodynamicznych i balistycznych ale jak widac prawda niezle boli ze takie teorie wymyslasz:)

Davien
niedziela, 23 lutego 2020, 21:06

Yaro, ale wiesz ze cos takiego ma praktycznie zerową skuteczność bo podpociski musza byc po pierwsze małe, po drugie nie zainstalujesz w nich żadnych skomplikowanych GSN, po trzecie OTH nie nadaja się do naprowadzania czegokolwiek, to systemy wczesnego wykrywania i ostrzegania.

yaro
niedziela, 23 lutego 2020, 23:12

będzie miało taką samą skuteczność jak ten amerykański pomysł.

Davien
poniedziałek, 24 lutego 2020, 14:16

Yaro, a niby jakim cudem? Tu ma pan normalne pociski p-p podwieszone pod drona a w rosyjskim pomysle jest rakieta z podpociskami do tego na nosiciela wybrany najgrszy samolot jaki mógłby byc czyli MiG-31. Radar Zasłon nadaje sie może przeciwko takiemu B-52 ale juz nawet B-1B to dla MiG-a niewykrywalny prawie cel( ach te mozliwości Zasłon AM w wykrywaniu RCS 20m2 na 400km w trybie dalekiego wyszukiwania) Dla porównania dla Irbisa to 3m2 na 400km w trybie dalekiego wyszukiwania( normalne sa o połowę mniejsze) a dla F-22 z AN/APG-77v1 to ponad 400km dla RCS 1m2 w trybie standardowym.

Gnom
środa, 26 lutego 2020, 08:22

RCS i radarami tak sie nie podniecaj bo nigdy nie wiesz co naprawdę siedzi na pokładzie ani dane odniesione do do jakich warunków podajesz.A tego typu "mieszacze" są znane od lat. Sowieci mieli mało znane wersje pocisków P-P odpalane w odległa strefę i straszące przede wszystkim tankowce czy ugrupowania transportowców. Dziś postęp sieci wymiany danych daje jakieś szanse na skuteczne wykorzystanie takich obiektów do obrony ugrupowań samolotów, tyle, ze pamiętać warto czym dziś jest szyk lub ugrupowanie takich samolotów - to czasem obszar Polski.

Davien
środa, 26 lutego 2020, 13:39

Panie Gnom, ile mozna zmyslac:)) Te mało znane wersje pocisków p-p to czyzby miały to byc R-33 i R-37? Bo nic więcej w ZSRS/Rosji nie miało zasięgu pow 120km:) A takie ciekawostki jak R-27AE nawet nie dokończono wiec panie Gnom...

R
poniedziałek, 24 lutego 2020, 17:26

"B-1B to dla MiG-a" ciekawe, ciekawe, Migs stworzono miedzyinnymi do wykrywania i zwalacznia Tomahawkow, ktore raczej nie maja duzego RCS.

Davien
poniedziałek, 24 lutego 2020, 20:18

Panie R, MiG-31 wykrywa BGM-109 z odległości zaledwie 50km więc teraz sobie odpowiedz skąd taka panika Rosjan jak wprowadzono w Niemczech BGM-109G Gryphon. RCS dla B-1B panie R wynosi 1,45m2 bo je zmniejszono stosując nowe materiały z 10m2 jakie miał B1A jak się zmieniło przeznaczenie i sposób działania Lancerów.

AntyDavien
poniedziałek, 24 lutego 2020, 21:42

Bzdura, MiG-31:mając zapas wysokości widzie je ze znacznie większej odległości. Davien jak ,stole bredzi bo zakłada, że mig będzie je wykrywał na kursie kolizyjnym co jest wierutną bzdurą.

Davien
wtorek, 25 lutego 2020, 13:39

Panie Anty dane radaru Zasłon AM były podawane przez Rosjan więc daruj sobie bajeczki. A dla twojej wiedzy radar Zasłon AM widzi w trybie dalekiego wyszukiwania RCS 20m2 na 400km( standardowo to 2x mniej) natomiast RCS dla Tomahawka to 0,5m2 wiec jak widac to pan opowiada bzdury.

Gnom
środa, 26 lutego 2020, 08:25

Jeszcze raz " dane radaru Zasłon AM były podawane przez Rosjan " kiedy i na ile wiarygodne oraz do wersji z którego roku się odnosiły - wiesz? Ruscy nie sa geniuszami, ale to dobrzy fizycy, matematycy i informatycy. Skad wiesz co radar może np. po zmianie tylko procesora sygnałowego? Jankeskie albo europejskie radary zyskiwały sporo, dlaczego zatem nie postsowieckie? Więcej dystansu do danych w mediach.

Davien
środa, 26 lutego 2020, 10:17

Panie Gnom, uzywane sa dwie wersje radaru Zasłon: Zasłon i Zasłon AM na MiG-31BM a dane dotyczą radaru Zasłon AM( zwykły Zasłon miał zaieg maks 200km) A teraz sprawdzi pan sobie z którego roku jest modernizacja MiG-31BM i jak wygląda kabina tego mysliwca pokazana przy okazji jak jeden zestrzelił drugiego zanim znowu cos napisze.

Marek1
niedziela, 23 lutego 2020, 12:46

wszystko co rosyjskie jest dla was zawsze lepsze i tańsze. No i oczywiście "bez analogów w mirie" ... ;)))

Tweets Defence24