- WIADOMOŚCI
Rosja oskarża polskie służby o zamach w Moskwie
Propagandziści Kremla uruchomili machinę medialną, by zamach na wiceszefa GRU powiązać z Warszawą.
Jak raportuje rosyjskojęzyczny serwis śledczy „Meduza”, Kreml twierdzi, że jeden z niedoszłych likwidatorów wysoko postawionego oficera GRU – Ljubomir Korba, został zwerbowany przez „polskie służby wywiadowcze (które) brały udział w zwerbowaniu faktycznego sprawcy przestępstwa, Ljubomira Kory, za pośrednictwem jego syna, obywatela polskiego Lubosa Korby”.
Polak o tradycyjnym polskim imieniu „Lubos” to nie jedyny problem w kremlowskiej wersji. FSB twierdzi, że zamachowiec dotarł do Moskwy trasą Kijów – Kiszyniów – Tbilisi. Tyle że taka trasa nie istnieje, ponieważ wyjechanie z Mołdawii drogą lądową jest możliwe wyłącznie przez kraje trzecie: Ukrainę i Rumunię, a drogą morską przez Odessę (co jest bardzo utrudnione z uwagi na sytuację portu). Chyba że zamachowiec wyjechał z Ukrainy przez granicę z Rosją – co wiele by mówiło o drugim dnie zamachu. O ile w ogóle musiał gdziekolwiek wyjeżdżać. Drugi uczestnik zamachu – Wiktor Wasin nie okazał się co prawda ojcem Polaka, a „zwolennikiem międzynarodowej Fundacji Antykorupcyjnej (który) brał udział w protestach w Moskwie, zarejestrował się na (…) stronie Kwatery Głównej Nawalnego”. Narracja związana z zamachowcami jest więc preparowana w sowieckim stylu.
FSB twierdzi, że Korbę i Wasina zwerbowała Służba Bezpieczeństwa Ukrainy, a za atak na oficera GRU mieli otrzymać 30 tys. USD.
Rankiem 6 lutego doszło do zamachu na generała porucznika Władimira Aleksiejewa. Generał został kilkukrotnie postrzelony w wejściu do apartamentowca przy ulicy Wołokołamskiej w Moskwie. 7 lutego raportowano, że jest w ciężkim stanie i leży w szpitalu. Miał odzyskać świadomość. Kijów zaprzeczył, że uczestniczył w ataku.
Rzekomych sprawców zatrzymano od razu po ataku. Sam Ljubomir Korba został w ekspresowym tempie nagrany, a jego oświadczenie wyemitowała państwowa agencja prasowa TASS. Deklaruje tam, że po ataku miał uciec samolotem z Moskwy do Dubaju. Korba nie ma śladów pobicia, nie wygląda nawet, jakby był brutalnie zatrzymany. Mówi do kamery, jakby odczytywał oświadczenie. Jest w wieku senioralnym.

WIDEO: Polska broń atomowa? Wschód NATO potrzebuje bomby | Skaner