Siły zbrojne

Odwód szybkiego reagowania. Rosja wzmacnia "desant" [ANALIZA]

Fot. Mil.ru, licencja CC BY 4.0, commons.wikimedia.org
Fot. Mil.ru, licencja CC BY 4.0, commons.wikimedia.org

Rosyjskie wojska powietrzno-desantowe przechodzą w ostatnich latach transformację w kierunku nowoczesnych sił szybkiego reagowania, zachowując jednocześnie bardzo wysoką mobilność i stopień gotowości. Rozwój WDW analizuje Marcin Gawęda.

Wojska Powietrznodesantowe (WDW) to jeden z dwóch samodzielnych rodzajów wojsk Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej o szerokim wachlarzu zadań: od desantów powietrznych i śmigłowcowych na tyłach wroga, przez operacje kontrterrorystyczne i działania manewrowe na flanki npla, aż po mobilne siły osłonowe/odwodowe, zdolne do natychmiastowego przerzutu (drogą powietrzną, lądową i morską) i operacji w dowolnej części Federacji Rosyjskiej (de facto na dowolnym obszarze WNP). Od pewnego czasu WDW uznaje się jako siły wysokiej gotowości bojowej, de facto siły szybkiego reagowania, stanowiące jednocześnie odwody (rezerwy) szczebla strategicznego. WDW ulegają w ostatnich latach transformacji – zwiększa się ich liczebność, profesjonalizm, wyposażenie i uzbrojenie. Funkcjonalnie, WDW przesuwają swój ciężar uwagi z jednostek stricte spadochronowych na desantowo-szturmowe, wysoce mobilne, operujące z użyciem śmigłowców lub wykonujących przemarsze na bazie organicznych (kołowych) środków transportu i walki.

WDW w chwili obecnej to 4 dywizje powietrznodesantowe i desantowo-szturmowe (7, 76, 98, 106), kilka brygad desantowo-szturmowych (11, 31, 56, 83), brygada dowodzenia (38) oraz brygada specjalnego przeznaczenia (45). Niektóre z tych ZT mają specyficzne cechy, które predysponują je do wykonywania zadań specjalnych, np. 45 Brygada Specjalnego Przeznaczenia WDW może wykonywać zadania rozpoznawcze i specjalne na korzyść dowództwa WDW, z kolei 7 Dywizja Des-Szt ma profil górski, a z racji swojego położenia na wybrzeżu M. Czarnego ćwiczy również przerzuty na pokładach okrętów desantowych.

Szacuje się, że w składzie WDW jest co najmniej 40-45 tys. oficerów i żołnierzy, w znaczącym odsetku zawodowych i kontraktowych. Mimo tego plany na kolejne lata (do roku 2025/2030) zakładają dalszą rozbudowę tego rodzaju wojsk. W 2017 r. sformowano 171 batalion des-szt na Krymie (formalnie w strukturze 7 Dywizji Des-Szt (górskiej) z Noworosyjska), w ramach dalszych planów zakłada się m.in. przeformowanie 31 Brygady Des-Szt (Uljanowsk) w 104 Dywizję Des-Szt (Uljanowsk, Penza, Orenburg). Plan rozwinięcia brygady w dywizję został zapowiedziany jeszcze w 2018 r., z terminem do 2023, ale wydaje się, że wciąż jest aktualny. Jest to prawdopodobnie element koncepcji rozwoju WDW, która zakłada sformowanie również samodzielnej brygady artylerii i wiele nowych jednostek, m.in. przeciwlotniczych.

W ostatnim czasie można zauważyć kilka obszarów transformacji WDW, które mają stać się (de facto już są od dawna) siłami szybkiego reagowania – o wysokim stopniu gotowości bojowej, wysokiej mobilności oraz dobremu wyszkoleniu.

Kilka z tych obszarów transformacji WDW zostanie zaprezentowanych poniżej:

  1. Duża ilość ćwiczeń różnego rodzaju, w tym desantowych z użyciem samolotów i śmigłowców;
  2. Przezbrajanie na sprzęt nowego pokolenia, np. BMD-4M i BTR-MDM;
  3. Wzmocnienie siły ognia przez klasyczne czołgi podstawowe (T-72B3) i czołgi lekkie Sprut-SD;
  4. Powrót do idei wojsk desantowo-szturmowych z lekkimi, mobilnymi pododdziałami, przerzucanymi śmigłowcami;
  5. Oficjalne wydzielenie najlepszych oddziałów różnych szczebli z mianem „uderzeniowych”.

1. W przygotowaniu żołnierzy WDW ważną rolę – co oczywiste – pełni przygotowanie spadochronowe, które w Rosji tradycyjnie uznaje się za element hartujący osobowość i morale żołnierzy. Desanty mogą mieć charakter powietrznodesantowych z użyciem spadochronów oraz powietrzno-desantowy użyciem śmigłowców, w zależności od potrzeb i sytuacji. Z racji wykonywania zadań i wielkości WDW mogą realizować desanty szczebla operacyjnego, jak i taktycznego, na tyły przeciwnika, albo jego flanki.

W ostatnim czasie więcej uwagi poświęca się desantom śmigłowcowym, jako bezpieczniejszym niż powietrznodesantowe oraz raczej taktycznym niż operacyjnym. Zauważa się, że cele operacyjne, czy nawet strategiczne, można osiągać poprzez wiele desantów taktycznych, których celem jest opanowanie kluczowych miejsc terenowych, aby spowolnić, zablokować, okrążyć npla. Użyte w pierwszej fazie operacji WDW mogą wówczas być wzmocnione przez siły artylerii i wojsk lądowych, które dokonają zniszczenia npla.

WDW mają działać szybko, nieoczekiwanie i elastycznie, w zależności do sytuacji. Wielość związków taktycznych pozwala na swobodne dobieranie jednostek, jako narzędzi operacji, w zależności do sytuacji. W ciągu jednej operacji można wykonać desant powietrznodesantowy (desantowanie spadochronowe pułku) oraz taktyczne desanty śmigłowcowe (batalionowe grupy taktyczne). Przykładowo w czasie ćwiczeń „Cientr-2019”, po raz pierwszy od manewrów „Zapad-81” w pełnym składzie desantowano z Ił-76 pułk powietrznodesantowy z ok. 200 wozami bojowymi i pojazdami. 217 pułk Pow-Des 98 Dywizji desantował się w pełnym składzie, przerzucany przez ok. 70 samolotów transportowych, startujących jednocześnie z czterech lotnisk. Aby osiągnąć jak najwyższy stopień zaskoczenia i koncentracji sił na ograniczonym terenie samoloty Ił-76 z desantem i sprzętem leciały falami, z minimalnym interwałem. Ćwiczenia zakończyły się sukcesem, chociaż zanotowano wypadek: z powodu nie zadziałania systemów spadochronowych rozbiły się o ziemię dwa BMD-2 (desantowane tradycyjnie, bez załogi w środku).

Fot. Mil.ru, licencja CC BY 4.0, commons.wikimedia.org
Fot. Mil.ru, licencja CC BY 4.0, commons.wikimedia.org

W tych samych ćwiczeniach przeprowadzono także śmigłowcowe desanty taktyczne siłami 31 Brygady Desantowo-Szturmowej, traktując je jako eksperymenty, o czym niżej.

2. Obserwuje się nieustanne przezbrajanie jednostek WDW, w tym już wdrażania do służby nowych wozów bojowych (BMD-4, BTR-MDM Rakuszka) i oczekiwanie na kolejne (Sprut-SDM1, 2S42 Lotos, Tajfun-WDW itd.).

Najbardziej widocznym i jednocześnie znaczącym elementem przezbrajania WDW jest przekazywanie nowych wozów bojowych i transporterów desantu. I tak sukcesywnie kolejne bataliony dywizji WDW przezbrajane są w bojowe wozy piechoty BMD-4M Sadownica i transportery opancerzone BTR-MDM Rakuszka. W listopadzie br. kolejny komplet batalionowy (etatowo ok. 40 wozów: 31 BMD-4M i 8 BTR-MDM) przekazano do 108 Pułku 7 Dywizji Desantowo-Szturmowej (górskiej). Jest to już dziewiąty komplet batalionowy, przezbrojenie kolejnego batalionu zaplanowano na kwiecień br.

Z kolei prowadzone są próby armatomoździerza 2S42 Lotos, który powstał z myślą o WDW, aby zastąpić stare już 2S9 Nona-S. Razem z Lotosem oczekuje się także nowych wozów dowodzenia i kierowania ogniem Zawiet-D. Testuje się także najnowszą wersję pływającego lekkiego czołgu, formalnie niszczyciela czołgów 2S25 Sprut, czyli Sprut-SDM1, z armatą gładkolufową 2A75M 125 mm. W chwili obecnej w jednostkach WDW służy ok. 36-40 zdolnych do desantowania (w razie konieczności z załogami) niszczycieli czołgów Sprut-SD. Zakończono testy i oczekuje się seryjnych dostaw kołowych wozów opancerzonych 4x4 K-4386 Tajfun-WDW z armatą 30 mm, a następnie pojazdów specjalistycznych na tymże nośniku (przeciwlotniczy Tajfun-PWO, pojazd techniczny MTR-K, moździerz 82 mm 2S41 Drok etc.). W tym roku ma ruszyć masowa modernizacja BMD-2 - trwają końcowe testy wersji BMD-2M.

Wszystkie wozy bojowe dla WDW mają zdolności do desantowania z użyciem specjalnych systemów spadochronowych – zmasowane desantowanie ludzi i sprzętu jest codzienną praktyką. 

Reklama
Link do produktu: https://sklep.defence24.pl/produkt/zasadzka-w-dzialaniach-lekkiej-piechoty/
Reklama 

Mniej spektakularne, ale istotne, jest wzmacnianie obrony przeciwlotniczej jednostek WDW. Od kilku lat przekazywane są naramienne zestawy 9K333 Wierba, zmodernizowane Strieła-10MN, elementy automatycznego systemu dowodzenia obroną powietrzną Barnauł-T itd.

3. Sformowano trzy bataliony czołgów podstawowych T-72B3 w składzie wojsk powietrznodesantowych: w dywizjach 7 i 76 oraz 56 brygadzie. Siłę ognia jednostek WDW zwiększają także niszczyciele czołgów 2S25 Sprut-SD, przewidziane jako manewrowe odwody przeciwpancerne. W tej kwestii dowództwo WDW wiele spodziewa się po nowych, zmodernizowanych wersjach Sprut-SDM1, m.in. z nowszym SKO z panoramicznym dzienno-nocnym celownikiem dowódcy z kanałem termowizyjnym i celownikiem działonowego Sosna-U. Sprut-SD/SDM1 może być desantowany, czołgi podstawowe oczywiście nie.

4. Powrót do starej idei taktycznych zmasowanych taktycznych desantów śmigłowcowych pododdziałów aeromobilnych, co przećwiczono w czasie manewrów „Wostok-2018”, uważany jest za perspektywiczny i systematycznie rozwijany. W ćwiczeniach „Wostok-2018” z 47 śmigłowców (45 Mi-8AMTSz i 2 Mi-26) wysadzono sposobem szturmowym (z przyziemienia) główne siły taktycznego desantu - kompanie szturmowe i baterię moździerzy. Każdy ze śmigłowców Mi-8AMTSz transportował do 16 żołnierzy, natomiast Mi-26 przewiozły tzw. mobilną rezerwę, którą stanowiły lekkie pojazdy – quady, pikapy z ppk Kornet oraz wozy Ryś z moździerzami 120 mm Sani.

W czasie ćwiczeń „Cientr-2019” awangarda taktycznego desantu śmigłowcowego (31 Brygady) – 220 ludzi – desantowana była różnymi sposobami (z przyziemienia i na linach) z 40 śmigłowców (12 Mi-24 i 28 Mi-AMTSz). Po opanowaniu miejsca lądowania przystąpiono do desantowania sił głównych: dwóch batalionów deantowo-szturmowych, baterii haubic, baterii moździerzy i baterii przeciwlotniczej. Haubice D-30 kal. 122 mm podwieszono pod Mi-8AMTSz, natomiast Mi-26 transportowały terenowe UAZ-y z moździerzami 120 mm, Niwy „Pikap” z moździerzami 82 mm, granatnikami automatycznymi AGS-17 i kaemami Kord oraz quady.

Oczywiście w czasie tego rodzaju operacji desantowej wsparcie z powietrza i osłonę Mi-8AMTSz i Mi-26 zapewniają śmigłowce szturmowe: na „Wostok-2018” była to grupa 8 uderzeniowych Ka-52, a na „Cientr-2019” grupa Mi-28N i Ka-52.

Fot. Mil.ru, licencja CC BY 4.0, commons.wikimedia.org
Fot. Mil.ru, licencja CC BY 4.0, commons.wikimedia.org

5. Od pewnego czasu praktykuje się wydzielanie związków taktycznych i pododdziałów, ocenianych jako najlepiej przygotowanych do boju, jako „uderzeniowych”. Nazwa „uderzeniowy” została sformalizowana, bowiem nadaje się ją rozkazem ministra obrony, a skutkiem jest nadanie sztandaru, który przechowuje się w sztabie, na równi ze sztandarami bojowymi. Z początkiem 2021 r. tytuły „uderzeniowych” miało około 50 jednostek i pododziałów WDW: 4 pułki, 4 bataliony i ponad 40 kompanii i baterii. Nadawanie tytułów i sztandarów „uderzeniowych” można postrzegać jako element wewnętrznej rywalizacji i wzmacniania etosu formacji, z drugiej jednak strony, są to jednostki, które są najlepiej przygotowane do wykonywania zadań bojowych (np. z najlepszymi ocenami na ćwiczeniach).

Komentarze (2)

  1. Informatyk zakładowy

    Wniosek jest jeden. WP musi być nasycone OPL i rozpoznaniem poza-horyzontalnym. W razie ataku, najpierw Specnaz będzie chciał unieszkodliwić OPL, żeby w drugim etapie WDW mogło bezpiecznie przemieścić swoje siły śmigłowcami i samolotami. Specnaz będzie ciężko zlokalizować, ale jeżeli oni nie znajdą i nie zniszczą naszych OPL, to jest szansa zlikwidować te fale WDW. No ale gdzie jest nasze OPL, to wszyscy wiedzą - w fazach analityczno-koncepcyjnych.

  2. Wujsko

    Nam Polakom nie potrzebne oddziały szybkiego reagowania tylko wystarczy rozłożyć miny i problem z głowy.

    1. Monkey

      @Wujsko: Jak chcesz zaminować cały kraj? To są wojska powietrznodesantowe, mogą lądować niemal w dowolnym miejscu.