Siły zbrojne

MON zmienia priorytety. "Ważniejsze będą śmigłowce szturmowe"

Śmigłowce Mi-24W. Fot. 49BLot
Śmigłowce Mi-24W. Fot. 49BLot

„Odwracamy proporcje zakupu śmigłowców. Uważamy, że ważniejsze będą śmigłowce szturmowe” – oświadczył wiceminister obrony narodowej Tomasz Szatkowski w kontekście wniosków ze Strategicznego Przeglądu Obronnego. Uznano, że brak możliwości zwalczania czołgów przez obecnie eksploatowane Mi-24 stanowi kluczowy problem, ze względu na ich znaczenie jako odwodu przeciwpancernego armii. Natomiast śmigłowce wielozadaniowe są, jego zdaniem, kosztownym i nieefektywnym narzędziem przerzutu lekkich sił. 

Wiceminister Szatkowski odniósł się w swojej wypowiedzi dla PAP do kolejności pilnych zakupów śmigłowców. Przede wszystkim poinformował o przesunięciem na początek listy priorytetów zakupu następcy Mi-24, które jak wiadomo co najmniej od dekady nie dysponują przeciwpancernymi pociskami kierowanymi - głównym uzbrojeniem do niszczenia czołgów. Uznał za istotne znaczenie realizowanych obecnie programów pozyskiwania śmigłowców morskich i maszyn dla Wojsk Specjalnych, podważył jednak zasadność ekonomiczną i systemiczną zakupu dużej liczby śmigłowców wielozadaniowych.

Jego zdaniem przerzut np. batalionu lekkiej piechoty przez śmigłowce w warunkach niemożliwości uzyskania panowania w powietrzu „to sytuacja oderwana od realiów, a także nieekonomiczna” ze względu na wysoki koszt śmigłowców w stosunku do możliwości bojowych przerzucanych sił. Tomasz Szatkowski stwierdził, że zamiast mobilnych sił aeromobilnych w Przeglądzie Obronnym postawiono na „nasycenie terenu formacjami operacyjnymi działającymi przy wsparciu Obrony Terytorialnej”.

Jednocześnie jednak wiceminister podkreślił, że nie oznacza to likwidacji wojsk aeromobilnych, ale ich zintegrowanie i przekształcenie mające na celu dostosowanie do warunków współczesnego pola walki. Ich rolą w strukturze sił zbrojnych ma być stanowienie specjalnego odwodu oraz pełnienie roli wojsk ekspedycyjnych.

Czytaj też: Trzy oferty na śmigłowce dla polskiej armii [AKTUALIZACJA]

Ma to być element szerszej strategii zakładającej działanie w warunkach „środowiska antydostępowego”, czyli objętego silnym oddziaływaniem środków przeciwlotniczych i innych ograniczających możliwość przemieszczania sił. Dlatego MON w oparciu o SPO ma ograniczyć zaangażowanie w systemy przerzutu strategicznego i śmigłowce wielozadaniowe, koncentrując się na innych rozwiązaniach. 

Wypowiedź wiceministra wskazuje więc na znaczące zmiany np. w planach dotyczących zakupu śmigłowców wielozadaniowych i transportowych, które w związku z funkcjonowaniem rosyjskiej strategii antydostepowej uznano za mające małe szansę do działania w czasie realnego konfliktu zbrojnego. Może też wskazywać na plan ograniczenia inwestycji w wojska aeromobilne na rzecz sił uznanych przez MON za bardziej perspektywiczne. Jednocześnie skrytykowano plany zawarte w PMT, jako oparte na danych „z sufitu”. Kłóci się to jednak zarówno z doświadczeniem użycia bojowego ukraińskich śmigłowców w Donbasie, jak też z realnymi zapisami PMT.

Czytaj też: Śmierć wspólnej platformy. Jaki przetarg na śmigłowce?

Warto przypomnieć, że wśród planowanych 50 śmigłowców wielozadaniowych zaledwie 16 miało być przeznaczonych do zadań transportowych, pozostałe zaś reprezentowały warianty specjalistyczne, na przykład służące ewakuacji medycznej. Ich liczba zaś byłaby zaledwie wystarczająca do zaspokojenia potrzeb jednostek aeromobilnych i to przy założeniu dalszej eksploatacji przynajmniej części Mi-17 jako cięższych maszyn transportowych.

Trudno też wyobrazić sobie prowadzenie nowoczesnych działań bojowych np. bez śmigłowców ewakuacyjnych MEDEVAC służących transportowi rannych. Dlatego decyzja o przesunięciu śmigłowców wielozadaniowych na dalsze miejsce listy priorytetów nie powinna spowodować całkowitej rezygnacji z zakupów tego typu maszyn. Zwłaszcza, że długotrwałe zwlekanie z decyzją w tej kwestii może w dłuższym okresie czasu całkowicie zniszczyć, obecnie już niewystarczająco nasycone śmigłowcami transportowo-wielozadaniowymi - Wojska Aeromobilne, a w szerszej perspektywie lotnictwo Wojsk Lądowych.

Czytaj też: MON: Koniec Geparda

Jeśli jesteś przedstawicielem wybranych instytucji zajmujących się bezpieczeństwem Państwa przysługuje Ci 100% zniżki!
Aby uzyskać zniżkę załóż darmowe konto w serwisie Defence24.pl używając służbowego adresu e-mail. Po jego potwierdzeniu, jeśli przysługuje Tobie zniżka, uzyskasz dostęp do wszystkich treści na platformie bezpłatnie.