Reklama

Siły zbrojne

Indyjskie lotniskowce demonstrują zdolności

Lotniskowce INS Vikramaditya i niedawno oddany do użytku INS Vikrant
Autor. pib.gov.in

Indyjskie Ministerstwo Obrony poinformowało, że 10 czerwca na Morzu Arabskim załogi dwóch lotniskowców oraz ich zespoły lotnicze zademonstrowały swoje duże zdolności w ćwiczeniach. Miało to miejsce zaledwie kilka dni po udanych próbach nocnych lądowań samolotów MiG-29K na lotniskowcu INS Vikrant. Nowe Delhi powoli, ale systematycznie budują potęgę, prężąc muskuły na wodach wokół subkontynentu indyjskiego.

Reklama

Wojna na Ukrainie - raport specjalny Defence24.pl

Reklama

10 czerwca na Morzu Arabskim Indian Navy pokazała istotne zdolności morskie w pokazie z udziałem dwóch lotniskowców: INS Vikramaditya i niedawno oddanego do użytku INS Vikrant, a także zespołów lotniczych Indian Naval Air Arm liczących 35 samolotów.

Czytaj też

Jak czytamy w komunikacie, clou programu stanowiła integracja lotniskowców INS Vikramaditya i rodzimej produkcji INS Vikrant z różnorodną flotą okrętów, okrętów podwodnych i samolotów. W ćwiczeniach wzięły udział nie tylko wspomniane wyżej samoloty MiG-29K, ale też śmigłowce Seahawk, Ka-25, Sea King, Chetak (licencyjny Aérospatiale Alouette) i Dhruv, które startowały i lądowały na lotniskowcach. Autorzy komunikatu określili okręty lotnicze mianem "suwerennych, pływających lotnisk".

Reklama
INS Vikramaditya i niedawno oddany do użytku INS Vikrant
Autor. pib.gov.in
INS Vikramaditya i niedawno oddany do użytku INS Vikrant
Autor. Spokes person Navy/Twitter

Czytaj też

Według rzecznika indyjskiej marynarki wojennej komandora Viveka Madhwala ćwiczenia "stanowią kamień milowy" w wysiłkach Indian Navy na rzecz wzmocnienia bezpieczeństwa morskiego i rozszerzenia wpływów Nowego Delhi na Oceanie Indyjskim i poza nim. Choć Chiny i Wielka Brytania posiadają po więcej niż jednym lotniskowcu, to jak zwracają uwagę eksperci, kraje te nie przeprowadziły jeszcze podobnych operacji z wykorzystaniem dwóch okrętów lotniczych.

Wspólne działanie dwóch lotniskowców jest wydarzeniem o historycznym znaczeniu, ponieważ po raz pierwszy od wejścia do służby INS Vikrant we wrześniu 2022 roku udało się przeprowadzić taką wspólną operację w Indyjskiej Marynarce Wojennej. Pochodzący z Rosji INS Vikramaditya niedawno wyszedł ze stoczni po długim remoncie. Z kolei po ćwiczeniach INS Vikrant wybiera się do stoczni Cochin na "remont gwarancyjny", by uzyskać gotowość do długotrwałych operacji do końca 2023 r. W sierpniu bieżącego roku Indian Navy wyśle okręty nawodne i podwodne oraz samoloty zwalczania okrętów podwodnych P-8I na ćwiczenia Quad Malabar u wybrzeży Sydney, w których uczestniczyć będą również siły Japonii, Stanów Zjednoczonych oraz, rzecz jasna, gospodarzy.

Czytaj też

Wspomniane ćwiczenia na Morzu Arabskim odbyły się zaledwie kilka dni po tym, jak myśliwcom MiG-29K udało się wykonać nocne lądowanie na nowym lotniskowcu INS Vikrant. Z kolei 6 lutego miały miejsce pierwsze dzienne lądowania morskich MiG-ów i rodzimych lekkich samolotów bojowych HAL Tejas, a następnie dzienne i nocne lądowania wszystkich śmigłowców znajdujących się na wyposażeniu marynarki wojennej.

Czytaj też

Na początku czerwca, zaledwie kilka dni przed rozpoczęciem morskich manewrów, myśliwce Su-30 MKI i Rafale Indyjskich Sił Powietrznych przeprowadziły operację dalekiego zasięgu w obszarze Oceanu Indyjskiego. Misję wykonano w ramach zadań szkoleniowych, które obejmowały loty o długości sześciu-ośmiu godzin oraz tankowanie w powietrzu.

Czytaj też

Czytaj też

Oczekuje się także, że wkrótce Nowe Delhi zadecyduje o zakupie nowych samolotów na dopiero co oddany do użytku lotniskowiec INS Vikrant. W kuluarach spekuluje się, że będzie to francuski Rafale. Marynarka Wojenna Indii ma wielkie ambicje, dlatego sformułowano już plany, by wybudować trzeci lotniskowiec. Siły zbrojne planują rozmieścić jeden okręt lotniczy na wschodzie, a drugi na zachodnim wybrzeżu Indii.

Przyczyną tej inicjatywy są działania Chin w regionie. Pekin inwestuje w porty i bazy krajów regionu ASEAN (Stowarzyszenie Narodów Azji Południowo-Wschodniej). Od 2018 r. Pekin zobowiązał się lub zainwestował ponad 150 miliardów dolarów w gospodarki: Bangladeszu, Malediwów, Birmy, Pakistanu, Nepalu, Sri Lanki i Afganistanu. Chiny są obecnie największym inwestorem zagranicznym na Malediwach, w Pakistanie i na Sri Lance.

Ponadto Pekin jest zaniepokojony rosnącymi powiązaniami wojskowymi Indii z USA, więc zaczyna postrzegać ten kraj przez pryzmat własnej rywalizacji z USA. Z kolei Indie obawiają się, że Chiny mogą znacząco wpłynąć na ich własną strefę wpływów, a nawet otoczyć Indie swoimi wpływami.

Czytaj też

Reklama

Komentarze (3)

  1. ostatni

    W Indiach bylem 2 lata- najwiecej ze wsztskich krajow. Poczakowa fascynacja napewno w tym pomogla.

  2. easyrider

    Na razie to zbieranina przypadkowego sprzętu. Ewidentnie jednak idą w kierunku rozwoju. Piąta gospodarka dzisiaj i 1, 5 mld ludzi. Olbrzymi potencjał. Moskwa może im tylko surowce sprzedawać i sama stała się klientem. To samo będzie z nami. Nasza przewaga technologiczna zniknie.

    1. Ein

      To trochę nie tak. Owszem, niby pstrokacizna na pokładach, ale... Indianie mają ogromne doświadczenie w tamtym regionie unikalne w dziedzinie operowania lotnictwa pokładowego. Dziesiątki lat utrzymywania zespołów CV robi swoje. Także choć teoretycznie mniejszy potencjał na tych lotniskowcach w porównaniu z głównym rywalem tj Chinami, to Chiny muszą gonić, a nie Indianie. Hindusi mają zgrane eskadry, dobry personel pokładowy, wypracowane procedury. Bezcenne.

  3. Rusmongol

    Trzeba pilnować żeby Indie, Korea pd i Japonia trzymały rękę na pulsie w razie W....

Reklama